Już pojawiają się ludzie, którzy podważyli prawa Newtona dla pewnych układów, ale są tłamszeni przez silne "naukowe" lobby, jak było dawniej, za czasów brytyjskiej Królewskiej Akademii Nauk.
Takie ogólne stwierdzenie jest niewiele warte. Kto podważył, dla jakich układów i przez jakie konkretnie naukowe lobby był tłamszony? Newton położył fundament pod współczesną naukę. To on sformułował trzy prawa mechaniki wraz z prawem ciążenia. Gdyby ktokolwiek był w stanie w sposób naukowy podważyć prawa Newtona czy też zjawisko powszechnego ciążenia miałby w ciemno Nobla oraz stałe miejsce w historii.
Podważanie nie jest i nigdy nie było z tego co wiem formułowane co do treści zasad, ale do nieumiejętnego tłumaczenia nimi określonych zjawisk w przyrodzie, a to zmienia postać rzeczy. Przykładem może tu być 3 prawo Newtona (każdej akcji towarzyszy równo i przeciwnie skierowana do niej reakcja). Np: W śród szkolnych podręczników podaje się błędną regułę:: rakieta się porusza w próżni dzięki istnieniu trzeciego prawa reakcji przeciw akcji. A co na to powie nauczyciel fizyki gdy nadmuchamy balon i puścimy go i wystartuje jak rakieta? Teraz napompuję dętkę samochodową, dam jej duże ciśnienie, o wiele razy większe niż w przypadku balonu, a dętka nawet nie drgnie do startu. Zastanówmy się gdzie jest to trzecie prawo Newtona. Przede wszystkim w czasie ruchu rakiety nie może ono nigdy działać. Jeżeli rakieta się porusza z przyspieszeniem to działa drugie prawo Newtona, a jeżeli ze stałą prędkością to działa pierwsza zasada dynamiki, która powinna być trzecią zasadą. Siła ciągu rakiety bierze się nie na skutek jak to się mylnie uważa od prędkości wypływających gazów, od których rakieta się rzekomo odbija. Ta głupota powstała na skutek sugestii, że siła musi być do ciała przyłożona z zewnątrz, a tym czasem ona istnieje wewnątrz silnika! W rzeczywistości parcie na przód silnika (lub balonu) jest większe niż na ścianę tylną, gdzie znajduje się wylot gazów. Ziemia krąży wokół Słońca dzięki siłą grawitacji w próżni i też od niczego się nie odbija (odpycha).
Niezrozumienie Newtona ( i nie tylko jego zresztą) wynika między innymi z czysto technicznego podejścia w systemie nauczania. Dużo kwestii tłumaczonych jest na wzorach, których przytaczający je nam sami niejednokrotnie nie rozumieją. Ot przykładem może być znany nam wzór Newtona:
F=m*M/R^2
gdzie: m i M to masy dwóch ciał, a R^2 -kwadrat odległości między nimi.
Na wykładach fizyki ten wzór powszechnie przyjęty powszechnego ciążenia nie jest nigdy analizowany. Brakujący współczynnik stałej grawitacji wykazał najlepiej swoim doświadczeniem Jolly. Obecnie jest przyjęte k=6,66*10^-6 dyn cm^2g^-2. Jest to siła występująca między dwiema kulami o masie 1g w odległości od ich środków 1cm. Skąd się wziął, dlaczego w liczniku jest iloczyn mas, a nie suma, a dlaczego w mianowniku jest R^2. Czy ten wzór jest skazany po wsze czasy na ziemię nieznaną. Gdy zadajesz te pytania fizykowi on nie wie, bo nigdy na ten temat nie myślał.
Przykładowo przeanalizujmy licznik. Wyobraźmy sobie kulki o masie 1g skupione w jednym miejscu tak jakby to były ich środki mas. Po jednej stronie jest ich dwie a po drugiej cztery. Prawo powszechnego ciążenia mówi, że wszystkie siły wzajemnie się przyciągają. Po obu stronach skupiska kulek powstaje po osiem sił, które są iloczynem ich ilości, czyli ich mas pomnożonej przez współczynnik powszechnej grawitacji. Newton nie znał współczynnika powszechnej grawitacji, a wpisanie do wzoru iloczynu mas było czymś niezwykłym w jego czasach.
A teraz krótko mianownik: Wyda się śmieszne analizowanie odległości środków dwóch mas do kwadratu, ale nie wiesz jakie to bardzo ważne, ponieważ mianownik Newton zakodował. Natężenie pola grawitacyjnego określa wzór:
E (w)=F(w)/m
Na powierzchni Ziemi jest równy przyspieszeniu tzw. Ziemskiemu. On maleje w miarę oddalania się od Ziemi (równomiernie), co jest bardzo ważne, o tym zapominają naukowcy tworzący funkcje krzywo liniowe. Dalej te funkcje różniczkują. Powstają bzdurne wzory tak jak na średnią siłę w polu grawitacyjnym
F śr=k*m*M/R1*R2
prawdziwy wzór na siłę w polu grawitacyjnym powinien wyglądać następująco:
F śr=(k*m*M/R1^2+ k*m*M/R2^2)/2
Przy zastosowaniu innego wzorów nigdy nie zgodzi nam się zamiana energii potencjalnej w kinetyczną. Warto zapamiętać, że nie raz, to co się wydaje prawdziwe i logiczne w fizyce jak i matematyce nie musi być z reguły prawdziwe. Oto przykład:
Masz kwadraty o bokach 2,3 i 4 cm. Wydaje się że kwadrat o boku 3cm jest średnim kwadratem pozostałych dwóch, ale to nie jest prawda. Inny wynik otrzymamy obliczając to ze wzoru na średnią liczbę kwadratów.