Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zasada (teoria) neotransmisji


  • Please log in to reply
4 replies to this topic

#1

            .

    Equilibrium

  • Postów: 299
  • Tematów: 43
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Witam. Nie wiem czy dobrze trafiłem w dział, jak nie to prosze o przeniesienie.
Więc tak. Diś przypomniała mi sie zasada neotransmisji -zacząłem przeglądać internet i mnie zamurowało--dosłownie pustka na ten temat. Jeszcze 7-8 lat temu było pełno artykułów o tej teorii. Jedyne co znalazłem to:

"Pod koniec lat '80, odkryto zasadę neotransmisji, która wyjaśniła wiele zjawisk paranormalnych - telepatię, materializację, itp. Umożliwiła ona także przenikanie do innych światów oraz leczenie wszelkich chorób ciała i duszy. Ślepi odzyskiwali wzrok, paralitycy chodzili, nowotwory znikały. Teoria neotransmisji zakłada istnienie tzw. Punktu Zero -Centrum Wszystkiego, w rodzaju Boga, ale nie rozumianego w sensie religijnym. Ma to być miejsce, do którego trafia wszelka informacja i z którego wychodzą rozkazy organizujące materię we Wszechświecie. Punkt Zero ciągle się uczy - tak jak on stworzył człowieka, tak człowiek w pewnym sensie tworzy jego - przekazując mu swoje doświadczenia".

W związku z tym że jest mało materiałów (troche to dziwne), czy ktoś może dokładniej rozwinąc ta teorię lub wskazac dostep to owych materiałów.
pozdrawiam.
  • 2



#2

Synkretysta.
  • Postów: 61
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Według teorii neotransmisji (wg kanadyjskiej organizacji „Badacze Rzeczy Nieznanych”) próbującej wyjaśnić wszelkie prawa i zasady rządzące Ziemią i Kosmosem, każdy z nas jest jednocześnie i nadajnikiem i odbiornikiem energii posiadającym tzw. transmiter – ośrodek energetyczny (czyżby chodziło o duszę?). Niekiedy dochodzić może do nieprzewidzianych zmian w transmiterze („chora dusza”), co staje się przyczyną chorób – najpierw o podłożu psychicznym (duchowym), a później somatycznym (cielesnym) lub pojawienia się nadzwyczajnych (paranormalnych) umiejętności.I tu dygresja.

Wiecej: Wiecej:?(niedam se ręki uciąć czy o to ci chodzi)

Użytkownik Leto Atreides II edytował ten post 04.02.2012 - 10:51

  • 0

#3

            .

    Equilibrium

  • Postów: 299
  • Tematów: 43
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dziekuje bardzo za materiał. Czy ma ktos moze wiecej informacji??
  • 0



#4

            .

    Equilibrium

  • Postów: 299
  • Tematów: 43
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dodaje nastepny ciekawy fragment:
Wydawało się, ze tak rewelacyjne odkrycie powinno zostać jak najszybciej ogłoszone światu. Tak się jednak nie stało. Dlaczego? W 1992 roku zebrano w Centrali wyniki badań potwierdzających prawdziwość teorii neotransmisji - po czym wszystko nagle zniszczono......

......."Niektórzy badacze pracujący nad projektem poczuli się oszukani i postanowili dotrzeć do prawdy. Był wśród nich polski lekarz - anestezjolog, irydolog i homeopata, Stefan Banek, który zajmował się w Projekcie pochodzeniem chorób i życiem po śmierci. Po długich poszukiwaniach ustalił, ze wiele osób, które posiadły największa wiedze o neotransmisji, zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Pierwszą z nich był niezwykły starzec 72-letni Ułan Dech - jasnowidz, hipnotyzer, uzdrowiciel o niewiarygodnej wręcz mocy. Przez pewien czas współpracował z badaczami z Ruchu, przekazywał im swoją wiedzę, która - jak wierzyli - mogłaby zniszczyć świat.



Według badaczy z Ruchu Rzeczy Nieznanych, Ułan Dech miał niemal bezpośredni dostęp do Punktu Zero. Gdyby udało się to osiągnąć innym ludziom, którzy bez wątpienia zechcieliby wykorzystać dla własnych celów znajdujące się w nim informacje i możliwości - doprowadziłoby to do zniszczenia Wszechświata. Dech musiał wiec umrzeć, a przerażeni badacze zniszczyli owoc wieloletnich dociekań. Uchronili nas w ten sposób przed końcem świata.

I następny

"...w USA stworzono na terenie calego kraju kilka (kilkanaście) grup badawczych
sponsorowanych przez wysoko postawionych dygnitarzy i innych prywaciarzy..
Zadna z tych grup nie wiedziała o istnieniu reszty, a ich czlonkowie nie
znali się wzajemnie..
Glównym celem tego wszystkiego bylo znalezienie odpowiedzi na pytanie "co
się dzieje z czlowiekiem po śmierci " - i naukowe udowodnienie powstałych
wyników...
Kombinowano na wszystkie sposoby , robiono mnóstwo doświadczeń (min z
zastosowaniem hipnozy ,telepatii etc.), ale dawało to marne rezultaty
Wkońcu wykluł się pomysł żeby sprawdzić co na ten temat myślą szamani
,pustelnicy - ludzie którzy uciekli od cywilizacji - z im tylko wiadomych
powodów
Po kilku latach poszukiwań znaleziono kilku ludzi których zdolności
przrekraczały ludzkie pojmowanie ...
mimo że ci nadludzie żyli w różnych miejscach globu ich pojęcie świata było
zaskakująco podobne
w ciągu kilku kolejnych lat wyciągnięto od nich zaskakujące informacje na
temat życia i śmierci i tego wszystkiego co się z tym wiąże
twierdzili oni że istnieje coś na kształt jakby zbiorowej świadomości od
której to wszystko się zaczeło i na której się to skończy
ta świadoma materia jest połączona nierozerwalnie z każdą istotą we
wszechświecie - bo z niej powstało każde życie...
Po śmierci świadomość każdej istoty wędruje z powrotem do tej ogólnej
(zbiorowej) żeby z nowu się z nią połączyć , lub rozpocząć nowe życie np w
innej galaktyce...
wszystko to opiera się na zasadzie samodoskonalenia się tej ogólnej
świadomości metodą prób i błędów , tworzeniu i niszczeniu .
dlatego nie ma ani dobra i zła , ponieważ każde zachowanie się jednostki czy
też ogółu służy wyższym celom (można by powiedzieć że jesteśmy królikami
doświadczalnymi , ale tak nie jest )
idąc dalej tym śladem można wywnioskować że w każdej chwili możemy popełnić
coś co do tej pory uważaliśmy za złe , a i tak nie spadnie na nas żadna
kara...tyle że : "W cząstke naszej świadomości wbudowany jest mechanizm
strachu.Strach ogranicz nasze działanie i pozwala nam utrzymać się przy
życiu.Gdyby nie strach ryzykowalibyśmy zbyt często naszym życiem i gatunek
ludzki wyginąłby.Ponieważ dzisiaj nie boimy się ani kataklizmów , ani
dzikich zwierząt, ani chorób, musimy sobie narzucić inne źródła strachu
powstrzynujące nas od czynów określonych jako szaleńcze(np.mordowanie ludzi
i zwierząt , kradzieże , samobójstwa etc.)""

Użytkownik Sala Samobójców edytował ten post 28.01.2013 - 16:54

  • 0



#5

Aequitas.
  • Postów: 466
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Teoria neotransmisji zakłada istnienie tzw. Punktu Zero -Centrum Wszystkiego, w rodzaju Boga, ale nie rozumianego w sensie religijnym. Ma to być miejsce, do którego trafia wszelka informacja i z którego wychodzą rozkazy organizujące materię we Wszechświecie.


Bardzo mi to przypomina przypadek Nikola Tesli:
"Mój mózg to tylko odbiornik. We Wszechświecie znajduje się rdzeń z którego uzyskujemy wiedzę, siłę, inspirację. Nie wnikałem w tajemnice tego rdzenia, ale wiem że on istnieje. "

@Sala Samobójców

Poruszyłeś bardzo ciekawy temat. Będę go dalej uważnie śledził :)

Pozdrawiam :)
  • 1



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych