Skocz do zawartości




Zdjęcie

Astrologia a wolna wola i determinizm


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

restek.
  • Postów: 424
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dołączona grafika


W astrologii można dostrzec dwa nurty. Według pierwszego planety są ostatecznymi sprawcami i nie można ustrzec się przed ich wpływem. Drugi twierdzi, że układ planet wskazuje na możliwość zaistnienia zdarzenia i może być świadomie zmieniony przez człowieka. Jedni uważają, że gwiazdy nie działają na nas bezpośrednio, nie przesądzają o naszym charakterze i losie, lecz określają jakość czasową, zabarwienie danego momentu. Inni na dalszy plan odsuwają wolną wolę i niezależność człowieka.

Podobnie Wedy nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Czasem uznają człowieka za marionetkę w rękach przeznaczenia, innym razem krytykują obarczanie Losu za szczęście i cierpienie spotykające człowieka, dobitnie wskazując na jego wolną wolę i możliwość wyboru. Dla zilustrowania zagadnienia współcześni myśliciele Indii podają przykład osoby udającej się w podróż.
Gdy dokonuje wyboru wyjazdu do Kalkuty, kupuje bilet na samolot i w odpowiednim czasie wsiada do niego. Gdy leci, jego wola wyboru jest znacznie ograniczona. Może oczywiście zamówić różne menu, lecz gdy zapragnie udać się do Delhi, jego pragnienie musi poczekać aż skończy się lot, czyli skutki poprzedniej decyzji. Przeznaczenie jest reakcją na próbę wolnej woli z przeszłości, a obecne decyzje kreują przyszłe warunki, ograniczają wolną wolę, a jednocześnie otwierają następne możliwości decyzji.

Dopóki osoba podąża za egoistycznymi pragnieniami zmysłów, dopóty jest pod kontrolą przeznaczenia. Stopień, w jakim ktoś kontroluje swe pragnienia, świadczy o jego wolnej woli, dzięki której może kształtować i zmieniać swe przeznaczenie. Karma, czyli przeznaczenie wynika z wcześniejszych decyzji i czynów człowieka. Reakcje za czyny przychodzą w postaci szczęścia i cierpienia, i to one kształtują psychofizyczne ciało człowieka. Ciało nazywane jest prarabdha karmą - reakcjami właśnie odbieranymi. W tej sferze nie mamy dużej mocy decyzyjnej, jednak oprócz prarabdha karmy istnieje aprarabdha karma - reakcje czekające na zaowocowanie. Są one różnych rodzajów. Niektóre z nich istnieją w postaci pragnień, inne są nasionami przyszłych wydarzeń. Człowiek ma na nie pewien wpływ i dzięki wiedzy może kształtować ich pojawianie się. Czasem jest to odsuwanie ich w czasie. Przypuśćmy, że pisane jest komuś cierpieć z powodu kataru przez tydzień. Gdy pojawiają się symptomy choroby, bierze leki i katar po dwóch dniach mija - oznacza to, że zostało mu jeszcze pięć dni kataru, który pojawi się za jakiś czas. Księgi Wed wspominają, że wiedza, remedia, a szczególnie poddanie się Bogu (bhakti) mogą trwale zmienić reakcje z przeszłości.

Aby podkreślić znikomość człowieka względem Absolutu i nauczyć go pokory, Wedy optują za determinizmem i ukazują żywą istotę jako marionetkę w rękach sił rządzących światem. By zaś pobudzić go do działania, ukazują jego potęgę w kreowaniu swej przyszłości. Determinizm i wolna wola egzystują obok siebie jednocześnie, a pełne ich zrozumienie osiąga każdy indywidualnie poprzez medytację i modlitwę.


źródło: http://nama-hatta.pl/
  • 0

#2

Art123.
  • Postów: 251
  • Tematów: 14
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Wolna wola nie istnieje.
  • 0

#3

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 310
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

"Superdeterminizm", sądzę, uderza w sedno rozumienia siebie - przez człowieka - także rozumienia celowości istnienia i samego jego sensu, Wszechświata. Teoria ta określa m.in., że każde nawet najmniejsze zdarzenie, interakcja, związek rzeczy i zjawisk ze sobą, każde możliwe położenie każdego atomu we Wszechświecie - wszystko to, co w takiej a nie innej konfiguracji, na każdej płaszczyźnie: i w makro, i w mikroskali ma miejsce obecnie, czego my i wszelakie istoty na Ziemi i we Wszechświecie doświadczamy, zostało zaprogramowane w momencie, gdy Kosmos jeszcze się nie narodził, będąc ściśniętym do niemożebnie małej, nieskończonej osobliwości. Wraz z wyłonieniem się podczas Wielkiego Wybuchu jestestwa Wszechświata, wszystko to się ustaliło, zaczęło wypełniać materię wszechrzeczy - czyli to, co w nim jest obecnie, co było, co jeszcze się wydarzy aż po kres kresu. Superdeterminizm, co jest zgoła ,,niepojęte i niemieszczące się w głowie", wyjaśnia po prostu wszystko: naszą wolną wolę (w związku z tym, w takim ujęciu problemu, nie jest ,,nasza", i nie jest ona ,,wolna", tylko została ,,z góry ustalona"!), splątanie kwantowe, ba, tłumaczy nawet istnienie obserwatora dla zjawisk kwantowych. Niesamowite zarazem niepokojące!
  • 0

#4

Ruban.
  • Postów: 138
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tu masz dowód (prawie) super-determinizmu doświadczenie z 9:39 - są dwa wyjaśnienia tego zdarzenia:

 

1. Elektron przeskakuje w czasie (do przodu) - sprawdza ustawienia detektora,  wraca przed szczeliny i odpowiednio reaguje.

2. O tym czy detektor się otworzy czy nie zadecydowano na początku Wszechświata i elektron nie musi nic "zgadywać - super-determinizm.

 


  • 1

#5

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 310
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

W związku z powyższym filmikiem i analizą natury świata kwantowego za pośrednictwem eksperymentu z elektronami etc., powinno przyjąć się założenie, że probabilistyka nie ma sensu - nie tłumaczyłaby ona praw rządzących mechaniką kwantową, nie byłaby kluczem do jej zrozumienia. Losowość? Również w tym przypadku byłaby zbyteczna, ponieważ losowość i przypadek byłyby częścią jakiegoś potężnego układu - zaprogramowanego wraz z aktem stworzenia superedeterministycznego Wszechświata. Co w takim razie podlega, w tak ,,zaplanowanej" rzeczywistości regułom, ba, jakimkolwiek zasadom? Czy egzystujemy na jednym poziomie rzeczywistości — jej superedeterministycznej płaszczyźnie i nic więcej? Czy pytanie o nieodkrytą głębię Wszechświata, tajemnicze wymiary, czy inne światy ma w ogóle sens? Od myślenia w taki sposób można by spalić sobie ,,obwody neuronalne" w mózgu. Wybieram mniejsze zło, grającą w kości z Bogiem fizykę kwantową.
  • 0

#6

Ruban.
  • Postów: 138
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Probabilistyka ma sens i tłumaczy prawa mechaniki kwantowej problem polega na tym czy mechanika tłumaczy wszystko czy też ma wbudowany jakiś błąd, którego obecnie nie jesteśmy w stanie wykryć.

 

Wyobraź sobie,  że jesteś reżyserem i robisz film gdzie aktor przez cały film rzuca kostką do gry.

Idziesz na ten film do kina.

Dla postaci na ekranie kolejny rzut kostką jest zdarzeniem losowym, ale dla Ciebie nie, Ty wiesz co wypadnie za chwilę (doskonale pamiętasz kolejność wydających oczek) - czyli dla Ciebie jest to zdarzenie pewne. 

 

Idźmy dalej, postać na ekranie dzięki analizie tych rzutów może stworzyć dział matematyki - rachunek prawdopodobieństwa i statystykę, które będą prawdziwe, tylko Ty jako reżyser wytłumaczysz tej postaci, że one są prawdziwe w świecie w którym powstał film, a w filmie jest to tylko ich SYMULACJA.

Niestety żeby postać w filmie o tym się przekonała musiałaby wyjść z ekranu i zobaczyć ten film z "zewnątrz", a to jest niemożliwe (przynajmniej obecnie).

 

Teraz rozumiesz problem ??

 

P.S. Pan Bóg słuchając wywodu reżysera pomyślał, ale ten reżyser jest głupi, nie wie o tym, że za  10 minut wsiądzie do samochodu i rozbije się na najbliższym skrzyżowaniu i tak zakończy ten nędzny żywot o godzinie 9:35:34,5555377...

 

P.S.  2. Super Bóg słuchając .......

.

.

.

.P.S.  N. Słuchając....


Użytkownik Ruban edytował ten post 09.07.2020 - 18:50

  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u