Paranormalne.pl: Opętania w Polsce, a wielkość miasta. - Paranormalne.pl

Skocz do zawartości



  • 2 strony +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Opętania w Polsce, a wielkość miasta.

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Dece 

  • Grupa Nowicjusz
  • Wiek
  • Tematów 2
  • Postów 23
  • Rejestracja 02.11.08
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 13.09.2011 - 07:21

Witam,
poranek jak to zawsze przeglądam artykuły na wielu stronach i natknąłem się na taki oto artykuł.

Cytat

Szatan rośnie w siłę i atakuje coraz mocniej. W ciągu kilku zaledwie lat w Warszawie i okolicach podwoiła się liczba opętanych przez złe moce. Podobnie jest w innych miastach. Egzorcyści są przerażeni i biją na alarm - czytamy w "Super Expresie".

Zdaniem ks. Aleksander Posacki, egzorcysty i demonologa ze Stowarzyszenia ds. Posług Uwalniania najbardziej zagrożeni są młodzi ludzie uzależnieni od okultystycznych praktyk, czyli wróżbiarstwa, jasnowidztwa czy wywoływania duchów.

- Widać dziś pewną fascynację złem, więc problem będzie narastał - ostrzega demonolog. Najsłabsi są mieszkańcy dużych miast. Szczególnie zaś - stolicy. - Nad Warszawą "diabeł krąży jak lew ryczący, patrząc kogo by pożreć" - przywołuje słowa św. Piotra egzorcysta.

W Polsce jest 85 egzorcystów i zdaniem księdza Posackiego jest to wystarczająca liczba, aby walczyć ze złem.


Co o tym sądzicie, a w szczególności o tej wypowiedzi :

Cytat

Najsłabsi są mieszkańcy dużych miast. Szczególnie zaś - stolicy.

Dlaczego, duże miasto jest bardziej narażone ? Skoro (diabeł, szatan etc.) kusi jednakowo ? Zapraszam do dyskusji.

źródło

Użytkownik Dece edytował ten post 13.09.2011 - 07:22

2

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Dexter 

  • Grupa Użytkownik
  • Wiek
  • Tematów 6
  • Postów 104
  • Rejestracja 21.06.07
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 13.09.2011 - 08:21

Przewiduje trzy opcje nad którymi można pomyśleć :

1.Być może artykuł jest wyssany z palca, niepoparty zadnymi dowodami.
2.W mieście jest więcej zła? materlializm, ciągła pogoń, egoizm, ludzie na wsi są poczciwsi.
3.Rzeczywiście może ludzię biorą sie za praktykowanie czegoś o czym nie powinno się nawet czytać... w samej Warszawie jest pewnie z kilkadziesiąt sekt.

Nie jestem Chrzescijaninem, ale z tego co słyszałem (nie mówie, że to fakt) to Bóg musi pozwolić szatanowi na dręczenie człowieka. Dlaczego to robi to nie wiem.
Sprawy Chrzescjianstwa są dla mnie zbyt pogmatwane. Osobiście jestem za powodem pierwszym, dużo jest pewnie poodkoloryzowane.

Użytkownik Dexter edytował ten post 13.09.2011 - 08:22

0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   ciemność 

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 22
  • Postów 1877
  • Rejestracja 04.02.06
  • PłećMężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano 13.09.2011 - 11:00

 Użytkownik Dexter dnia 13.09.2011 - 08:21 napisał

1.Być może artykuł jest wyssany z palca, niepoparty zadnymi dowodami.

1. To chyba nie wiesz kim jest A. Posacki. :roll: Chyba największym polskim autorytetem wśród księży egzorcystów. Czytałem kilka jego książek i muszę powiedzieć, że jak dla mnie jest bardzo przewrażliwiony. Nie chcę porównywać do bardzo popularnego ostatnio księdza, ale on też wszędzie widzi zagrożenie. Choć z drugiej strony, wątpię, żeby produkował bzdury... mam wrażenie, że większość opętanych to tak naprawdę ludzie chorzy, np: na schizofrenię albo inne zaburzenia.

Ale może to właśnie mylne przekonanie. Rozmawiałem kiedyś z egzorcystą na lekcjach religii (przyszedł na zaproszenie księdza prowadzącego nasze zajęcia w liceum). Gość mówił z realnym przejęciem, jak weszli do domu, który był rzekomo nawiedzony. Podobno szuflady wypadały z szafek, a sztućce potrafiły podrywać się z miejsca i "rzucać się" w odległy kąt pomieszczenia. Tak więc od tego czasu wierzę, że egzorcyści to nie "zmyślacze", a ludzie którzy sporo widzieli i mają trudną robotę... no cóż, jestem przekonany, że przynajmniej ten konkretny nie kłamał. Myślę, że taki Posacki też wie, co mówi, choć gdy zobaczyłem taki tekst na Onecie, odniosłem wrażenie, że to taka tania pop-psychologia.

No tak, to tekst z Super Expressu - nawet nie powinniśmy o nim rozmawiać... Posacki wyłożył swoją teorię w sposób przystępny dla takich ludzi, dla których żaden inny sposób nie byłby przystępny. Można to nazwać wersją dla ociężałych. :)

Użytkownik ciemność edytował ten post 13.09.2011 - 11:06

0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Aidil 

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 35
  • Postów 2184
  • Rejestracja 17.07.07
  • PłećKobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 13.09.2011 - 12:21

ciemność

piszesz:
"Choć z drugiej strony, wątpię, żeby produkował bzdury... mam wrażenie, że większość opętanych to tak naprawdę ludzie chorzy, np: na schizofrenię albo inne zaburzenia."

oraz:
'Tak więc od tego czasu wierzę, że egzorcyści to nie "zmyślacze", a ludzie którzy sporo widzieli i mają trudną robotę... no cóż, jestem przekonany, że przynajmniej ten konkretny nie kłamał. Myślę, że taki Posacki też wie, co mówi,"

Pytam:
Co odróżnia chorego psychicznie od opętanego ?

Użytkownik Aidil edytował ten post 13.09.2011 - 21:16

-1

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   ciemność 

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 22
  • Postów 1877
  • Rejestracja 04.02.06
  • PłećMężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano 13.09.2011 - 13:06

 Użytkownik Aidil dnia 13.09.2011 - 12:21 napisał

ciemność

piszesz:
"Choć z drugiej strony, wątpię, żeby produkował bzdury... mam wrażenie, że większość opętanych to tak naprawdę ludzie chorzy, np: na schizofrenię albo inne zaburzenia."

oraz:
'Tak więc od tego czasu wierzę, że egzorcyści to nie "zmyślacze", a ludzie którzy sporo widzieli i mają trudną robotę... no cóż, jestem przekonany, że przynajmniej ten konkretny nie kłamał. Myślę, że taki Posacki też wie, co mówi,"

Pytam:
Co różni chorych psychicznie od opętanych ?







Takie pytania możesz zadawać księżom egzorcystom, ja nim nie jestem i nie wiem czym się kierują w rozpoznaniu. Posacki nie jest lekarzem, dlatego obawiam się, że może leczyć niektórych chorych z opętania, z drugiej jednak strony myślę, że ludzie z takim doświadczeniem potrafią dokonać rozpoznania i są do tego dobrze przygotowywani. Swoim poprzednim postem wyraziłem obawę co do egzorcyzmów - bo rzeczywiście mogą być wykonywane na osobach chorych i to jest trochę przerażające. Nie mówię, że robi się to celowo, a wręcz przeciwnie.

Posacki opisuje w swoich książkach przypadki z XVI, XVII wieku, na każdej stronie wymienia co najmniej kilkanaście ewangelii i co chwile pisze o Belzebubie. Stąd się właśnie biorą moje obawy, jak można bazować na tak starych przykładach? Schizofrenię odkryto dopiero w drugiej połowie XIX wieku, a dopiero sto lat później nauczono się ją skutecznie leczyć! Wcześniej każda schizofrenia była opętaniem, uwięzieniem ducha w ciele, albo brano ją za czary i na wszelki wypadek palono nieszczęśnika na stosie. Jak można tłumaczyć "aktywność szatana" ewangeliami? Przecież najstarsze pochodzą sprzed naszej ery, a najnowsze i tak mają pewnie po tysiąc lat. Jak można posiłkować się takimi przykładami, skoro leczyć schizofrenię umiemy dopiero od kilkudziesięciu lat? Tak stare relacje w ogóle nie powinny być brane pod uwagę, Posacki demonizuje i straszy, jednak wierzę, że zajmuje się tym, co trzeba i leczy naprawdę opętanych. Obawa jednak pozostaje.

Użytkownik ciemność edytował ten post 13.09.2011 - 23:17

0

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 12
  • Postów 792
  • Rejestracja 05.05.11
  • PłećMężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano 13.09.2011 - 19:09

'Nad Warszawą "diabeł krąży jak lew ryczący, patrząc kogo by pożreć" - przywołuje słowa św. Piotra egzorcysta.'

Nie rozumiem. Kiedy żył św Piotr nie było jeszcze Warszawy. Dodam jeszcze, że to nie chodzi o miejsce tylko o ludzi. Im większe miasto tym są bardziej pochrzanieni. Łatwiej ukryć się w tłumie za sprawą czego jest też większa chęć odróżnienia się. Nie wspominając już o tym, że warszawę zamieszkuje wielu ludzi bogatych a jak wiadomo od nadmiaru pieniędzy i braku zajęć pierdoli się w bani.
2

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   nexus6 

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 13
  • Postów 913
  • Rejestracja 27.09.10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 12.10.2011 - 00:49

A ja wkleję fragment intrygującego tekstu Stanisława Michalkiewicza. Początek może się wam wydać oderwany od tematu, ale poczekajcie na konkluzję.

Cytat

Z jaskini Tytana

(...)

Z odpryskiem tej kampanii, prowadzonej w Ameryce bez żadnego zahamowania przez - jak to mówią w Nowym Jorku - „Włochów z krótką szyją”, zetknąłem się przypadkowo w okolicach miejscowości Sahuarita w Arizonie, gdzie pojechałem obejrzeć wyrzutnię rakiety Tytan o mocy 9 megaton, zbudowaną w roku 1962 i funkcjonującą do roku 1986. Przewodnik - starszy pan, jak się okazało - były żołnierz szwadronu rakiet strategicznych, który w tym właśnie obiekcie pełnił służbę, najpierw pokazał nam silniki pierwszego, drugiego i trzeciego członu i różne obiekty naziemne. Następnie przez szklane wycięcie w pancernej pokrywie silosu mogliśmy obejrzeć sobie 9-megatonową głowicę na szczycie rakiety, której podstawa ginęła w mroku, aż po 52 stopniach metalowych schodów zeszliśmy na dół, gdzie za podwójnymi hermetycznymi, pancernymi drzwiami mieściły się stanowiska dowodzenia, pomieszczenia mieszkalne i tunel prowadzący do silosu z pociskiem. W tych pomieszczeniach stale przebywały cztery osoby pełniące 24-godzinne dyżury. Dwie spośród nich były uzbrojone, a dwie nie - i poza pomieszczeniami mieszkalnymi nie wolno było im przebywać pojedynczo. Zawsze jeden drugiego musiał pilnować. Do ich obowiązków należało codzienne sprawdzenie wszystkich mechanizmów, by na sygnał pocisk mógł być w każdej chwili wystrzelony na z góry określony cel, który dla załogi wyrzutni pozostawał tajemnicą.

Odpalenie następowało według ściśle określonych procedur, w których również musiały uczestniczyć jednocześnie dwie osoby, a procedura rozpoczynała się od otwarcia schowka z kluczami. Jeśli wszystko się zgadzało, następowało odpalenie, po którym załoga miała przebywać w silosie do 30 dni - bo na tyle miała żywności i wody. Przewodnik zademonstrował nam tę procedurę, do roli odpalającego wyznaczając najmłodszego członka naszej grupy, na oko siedmioletniego chłopczyka. Chłopczyk ujął w dłoń klucz i na "raz, dwa, trzy - kręć!” przekręcił go do połowy. Na pulpicie sterowniczym zapłonęły czerwone lampki, po czym chłopczyk na drugie „raz, dwa, trzy - kręć!” przekręcił klucz jeszcze raz. Gdyby to było dawniej, to w tym właśnie momencie pancerna pokrywa silosu zostałaby już otwarta przez potężne siłowniki hydrauliczne i pocisk wystartowałby w przestrzeń, by po upływie pół godziny rozpętać gdzieś na drugiej półkuli piekło, na widok którego Nergal od razu narobiłby w portki.

Kiedy po tych wszystkich emocjach wyszliśmy na powierzchnię i przewodnik zapytał, czy nie mamy jakichś pytań, zapytałem go, czy nigdy podczas służby w tym silosie nie ogarnęły go wątpliwości. Trochę zaskoczony zapytał, skąd jestem - bo pytając korzystałem z pomocy tłumacza. Odpowiedziałem, że z Polski - a on na to, że no tak; wy Polacy zawsze mieliście zwariowaną historię i słabych królów, którzy nie umieli rządzić państwem. Znaczy - tak samo jak w wieku XVIII, kiedy to opinię o naszym mniej wartościowym narodzie, na zlecenie państw rozbiorowych urabiali skorumpowani francuscy filozofowie: nie można zostawić nas samopas, tylko trzeba poddać kurateli starszych i mądrzejszych. Po tym wstępie odpowiedział, że żadnych wątpliwości nie miał, bo - po pierwsze - był przekonany, że do odpalenia pocisków nigdy nie dojdzie, a po drugie - że nie miałby ich również wtedy, gdyby jednak doszło - bo takich dwóch, którzy wątpliwości mieli, z tej służby zwolniono. Warto tedy pamiętać, że chociaż silos w pobliżu Sahuarity w Arizonie zawiera rakietę Tytan, ale już tylko z atrapą 9-megatonowej głowicy, to w innych silosach na świecie i na atomowych okrętach podwodnych jest mnóstwo jeszcze nowocześniejszych pocisków, a pozbawione wątpliwości załogi czuwają przez 24 godziny na dobę. Tymczasem słyszę, że w Polsce poważni, zdawałoby się ludzie, przejmują się Nergalem, w którym demoniczności jest tyle samo, ile w lekarstwie na białaczkę.

Stanisław Michalkiewicz

src


Myślę, że coś w tym jest. Wszystkie opętania i inne efekty specjalne zdają się być przykrywką szatana do kręcenia prawdziwych lodów. Wzrost liczby opętań może świadczyć o tym, że szatan szykuje nam coś większego.
0

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 21
  • Postów 825
  • Rejestracja 22.02.07
  • PłećKobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano 12.10.2011 - 06:23

Hm, może w dużych miastach ludzie mają większy dostęp do internetu i do społeczności zajmujących się okultyzmem (skąd wymysł, że to zło?!). W przypadku pierwszym u fanatycznego dziecka występuje przerodzenie strachu przed opętaniem w taki właśnie stan- tyle o ile jest to choroba psychiczna. W drugim przypadku przerażeni rodzice po odkryciu prawdy czym ich dziecko się zajmuje, wysyłają je od razu do egzorcysty. Niby pasuje bardziej taki idiotyzm do wsi, ale pod Warszawą takich też pewnie nie brakuje. Egzorcysta też przerażony wyklinaniem go za to, że zdziera pieniądze od głupich rodziców, uznaje przypadek za opętanie. Coś jeszcze by się znalazło prawdopodobnie.
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Andy-1970 

  • Grupa Użytkownik
  • Wiek
  • Tematów 11
  • Postów 99
  • Rejestracja 24.08.11
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 12.10.2011 - 14:01

Wiecie co mnie dziwi? Kościół kiedyś bardzo dbał aby przypadki egzorcyzmowania nie wychodziły na jaw. Teraz raptem ktoś chce zrobić hałas tak jak w przypadku dopalaczy.

Nie wierze ani w boga ani w opętanie, to wierutna bzdura wciskana szarym rzeszom ludzi po to by wierzyli w kościół - bo tylko o to chodzi w religii chrześcijańskiej. Jeszcze 100 lat temu szalała w niektórych miejscach inkwizycja. Przez 500 lat inkwizycja usuwała wszystkich, którzy sądzili inaczej niż "kościół". Nawet sam Michał Anioł był pod koniec życia ścigany przez nich, dlatego że został posądzony o wyznawanie czystej wiary w boga - nie w kościół i kapłanów.

Lekarze tłumaczą przypadki opętania schizofrenią. Być może istnieją inne przypadki, które nie są opisane przez lekarzy ponieważ zdarzają się zbyt rzadko, aby móc zrobić chociaż badania porównawcze. Gdyby każdego chorego psychiczniego człowieka zachowującego się inaczej niż pozostali, to wierzcie mi, byłaby kolejka do egzorcystów jak do służby zdrowia. :)

Gdzieś w sieci jest film z egzorcyzmów (był pokazany na 2 TVP). Kobieta wydaje z siebie rzeczywiście bardzo dziwne odgłosy, nawet straszne. Obejrzenie tego filmu nic nie zmieniło, nadal uważam, że to jakaś choroba.
-1

  • Grupa Nowicjusz
  • Wiek
  • Tematów 0
  • Postów 7
  • Rejestracja 22.09.11
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 13.10.2011 - 08:45

Kościół mimo zagrabionego bogactwa, słabnie.
Używa więcej swojej potężnej broni, narkotyku sporządzonego jako mieszaninę
strachu i wyparcia (swoich głębokich podświadomych treści).

Jeżdżą tacy po kościołach i głoszą kazania podsycając stany lękowe ludzi.
Słabnie i destabilizuje im się od tego energetyka, wobec czego muszą szukać
pomocy (oczywiście podsuwa im się pomoc która im przed chwilą zrobiła krzywdę :) ).

Jak ktoś ma silny splot i zaufanie do Góry, takie rzeczy mu niestraszne.
1

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Aidil 

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 35
  • Postów 2184
  • Rejestracja 17.07.07
  • PłećKobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 13.10.2011 - 09:08

sosnowiczanin

piszesz:
"Kościół mimo zagrabionego bogactwa, słabnie."

moja uwaga;
mamy możliwość uczestniczyć w upadku kolejnego kolosa naszych czasów a teraz próbującego utrzymać równowagę na rozpadających się z każdej strony glinianych nogach.

Piszesz:
"Używa więcej swojej potężnej broni, narkotyku sporządzonego jako mieszaninę
strachu i wyparcia (swoich głębokich podświadomych treści). "

pytam:
jak to rozumiesz ?

piszesz"
"Słabnie i destabilizuje im się od tego energetyka, wobec czego muszą szukać
pomocy (oczywiście podsuwa im się pomoc która im przed chwilą zrobiła krzywdę :) )."

pytam:
jak to rozumiesz?

piszesz:
"Jak ktoś ma silny splot takie rzeczy mu niestraszne."

pytam:
jak to rozumiesz?



-1

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   seiw83 

  • Grupa Użytkownik
  • Wiek
  • Tematów 0
  • Postów 170
  • Rejestracja 02.09.11
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 13.10.2011 - 09:12

kosciol jako instytucja chyli sie ku upadkowi, opetania sa wynikiem naszych problemow emocjonalnych, imwiecej ich mamy tym slabsi jestesmy i tym latwiej nas kontrolowac. Dlatego duze miasta staly sie miejscem 'slabych' duchowo ludzi, gdzie wartosci jak milosc prawda itp dawno zosstaly zapomniane, gdzie system wierzen i praktykowania siebie prawie zostal zniszczony, a zwierzeca natura wyostrozna, w takim miejscu jest latwiej o opetania. Takie opetania ktore konza sie egzorcyzmem to juz ostatnie stadium, ale caly czas wokol nas kraza duchy, ktore czekaja naokazje aby czerpac radoche z naszych problrmow, to jest dla nih jak narkotyk.
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Aidil 

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 35
  • Postów 2184
  • Rejestracja 17.07.07
  • PłećKobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 13.10.2011 - 09:23

seiw83

Co rozumiesz przez określenie:
-"słabi duchowo ludzie",
-"system wierzen i praktykowania siebie prawie zostal zniszczony," - pytam jaki to jest system wierzeń?
-"zwierzeca natura wyostrozna," - co masz na myśli ?
-"caly czas wokol nas kraza duchy, ktore czekaja naokazje aby czerpac radoche z naszych problrmow, to jest dla nih jak narkotyk.:
- jak to rozumiesz?
-1

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   seiw83 

  • Grupa Użytkownik
  • Wiek
  • Tematów 0
  • Postów 170
  • Rejestracja 02.09.11
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 13.10.2011 - 09:40

slabi duchowo ludzie - jestesmy tutaj zeby doswiadczac i przezywac, fajnie jest robic ciekawe rzeczy, zdobywac nowe doswiadczenia, naturanla sprawa dla nas, tylko jest ale, nie przezyte emocje, ktorych boimy sie przezywac, bo bola, a jak nieprzezywamy to nasza dusza jest slaba, zauwaz jak latwo przychodzi robic wieej ludziom kotrzy cos robia, to jest naturalne a oni pokonali swoje slabosci, moze nie wsytkie ale sporo z nich. Najwieskszy problem ludzkosi-STRACH

system wierzen- taki prawdziwy czym jest BOG, jacy jacy jestesmy i po co jestesmy, ufamy tym co mowia nam inni-autorytety a jak widac oklamuja nas, zly sytem wierzen sprawia ze zyjemyw bledzie i nie robimy tego co prawdziwie dobre.

zwirzeca natura jet chyba oczywista,duzo tego,

ludzie odchodzac w niesiwadomosci posmierci nie wiedza co sie z nimi dzieje,maja wierzenia co powinno sie stac a jak nie dzieje sie to co im powiedziano to sie gubia- to jest ten zly system wierzen, dlatego zostaja na tzw plaszczyznie ziemskiej, w ktorej maja wplyw na ludzi jeszcze zyjacyh na ziemi, zazwyzaj bardzo negatywny wplyw, wyobraz sobiealkocholika ktory pil 60 lat wode, po smierci nie mozesie jej napi zyby miec pewne odzucie, jedyne co moze sobie znales to alkocholik na ziemi zeby moc odczuwac to co odzuwa ten na ziemi, jednozesnie zwmacnajac pragnienie tego na ziemi, jak wiecej pije to duh wieej odczuwa i jest; szczesliwy'
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Aidil 

  • Grupa Użytkownik+
  • Wiek
  • Tematów 35
  • Postów 2184
  • Rejestracja 17.07.07
  • PłećKobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 14.10.2011 - 07:59

seiw83


-"system wierzen i praktykowania siebie prawie zostal zniszczony," - pytam jaki to jest system wierzeń?


pytam:
czy uważasz że powinniśmy w coś wierzyć ? potrzebny jest nam jakiś system i do tego wierzeń ?


natura zwierzęca przytłoczyła Ciebie ? oczywiście jest to żart.


piszesz"
"Słabnie i destabilizuje im się od tego energetyka, wobec czego muszą szukać
pomocy (oczywiście podsuwa im się pomoc która im przed chwilą zrobiła krzywdę :) )."

pytam:
jak to rozumiesz?



0

Podziel się:


  • 2 strony +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych