Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dziwne , ale czy paranormalne ???


  • Please log in to reply
8 replies to this topic

#1

Aleksandra 73.
  • Postów: 2
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam , jestem nowa na tym forum ;/ . W lutym tego roku , w moim życiu miało miejsce nie jasne (dla mnie) zdarzenie.

Otóż , jestem osobą dorosła (może dla niektórych nawet bardzo dorosła ) . W lutym tego roku byłam zmuszona zaopiekować się , moją babcią , (jak dotąd robili to moi rodzice
) . Babcia (93 lata, matka mojego ojca) , po udarze, (po lepszym samopoczuciu Babci i przeniesieniu Jej (na wyrażne życzenie Babci ),do jej mieszkania i opieką całodobową moich Rodziców .

Rodzice byli zmuszeni wyjechać na 1 dzień z noclegiem ,poza Łodzią , poprosili mnie o zaopiekowanie się na noc babcią , ja oczywiście się zgodziłam ,zostawiłam męża z dziećmi , i pojechałam do staruszki .

Teraz trochę "historii" . Moja babcia od jakiś ,50 lat mieszkała w przedwojennej kamienicy , gdzie pomieszczenia (kiedyś obszerne i bogate) , zostały przerobione, po wojnie , na mieszkania "klasy robotniczej " , bez kanalizacji , wody itp. "wygód" . Pamiętam ,że będąc dzieckiem (odkąd sięgam pamięcią ) w mieszkaniu mojej Babci ogarniało mnie dziwne uczucie , nie wiem czy strachu , czy czegoś innego ;/ .Mało tego , pamiętam ,że w mieszkaniu Babci ,NIGDY nie chciały" przebywać "zwierzęta . Mój Dziadek , "pro zwierzęcy " , zawsze znajdował jakieś psy , koty na ulicach ale one ,nawet bardzo chore , wolały być na korytarzu , czy tez w komórce niz w domu . To gwoli wyjaśnienia ;/ , juz przechodzę rzeczy :)

Owej nocy , a zaczęło się wieczorem , mój Mąż , zawiózł mnie do Babci ,zajęłam się chorą , podałam leki , umyłam itp. Po wykonaniu koniecznych czynności , pościeliłam sobie w kuchni (stoi tam tapczan , oddzielony kotarą od reszty kuchni) ,zaświeciłam sobie "nocną lampkę" i zaczęłam czytać książkę ("Nad Niemnem Orzeszkowej ,żeby nie było ;p.) . Czytałam jakiś czas , jak poczułam ,że coś muszę zrobić ,teraz , natychmiast ;/ .Wstałam sprawdziłam czy drzwi są zamknięte , czy podałam Babci leki itp. ,uczucie jednak nie mijało , zadzwoniłam do bliskich , ale wszystko było Ok, położyłam się z powrotem do łóżka , ale uczucie nie mijało , wręcz zaczynało przeradzać się w strach , strach wręcz obsesyjny , (gdyby nie Babcia lężąca w pokoju obok ,to chyba bym uciekła) ,miałam przy tym poczucie zagrożenia , (tak jak bym za chwilę miała zejść z tego świata w sposób gwałtowny);/;/.Zignorowałam to uczucie i po jakimś czasie zasnęłam . Obudziłam się rano , uczucie zagrożenia (słabe) cały czas mi towarzyszyło . Po południu wrócili moi Rodzice , a ja z ulgą wróciłam do siebie

Babcia zmarła na początku kwietnia , tego roku . Ponieważ kamienica była wykupiona, tzw "czynszowa" właściciel dał nam 4 tyg na "uprzątnięcie mieszkania ";/. Jakiś tydzień po pogrzebie Babci , pojechaliśmy z moim Tatą do mieszkania Babci , aby zacząć je "zwalniać".Weszliśmy do mieszkania Babci a tam ściana dzieląca pokój od kuchni w ruinie ;/ . Ojciec pobiegł do własciciela z awanturą ;/ , Ów właściciel przyszedł sprawdzić ,co jest na rzeczy , jak twierdził ,żadnych prac remontowych nie przeprowadzał , (zresztą nie miał kluczy od mieszkania Babci ).


Jakiś miesiąc temu właściciel w/w kamienicy zadzwonił do mojego Ojca , z informacją ,ze w mieszkaniu mojej Babci zostały znalezione jakies dokumenty , w tym testament zamurowane w ścianie . Ojciec pojechał na miejsce , i okazało sie ,że w ścianie znaleziono pudełko , metalowe , (takie jak po herbacie ) , w tym pudełku były jakieś dokumenty (pisane w niemieckim języku) jakieś drobne pieniądze w woreczku ,zdjęcia itp rzeczy ;/;/. Właściciel kamienicy , przetłumaczył część dokumentów , ale nie dał nam wglądu w powyższe papiery .Ojciec sie przyznał że z tego co pamięta , jego Rodzice nic mu nie mówili o jakimś testamencie . Właściciel kamienicy odmówił nam wglądu w powyższe papiery . może sprzedał je czy coś ;/. Mnie jednak cały czas dręczy ta noc , którą spędziłam z Babcia . Powiem że to uczucie niepokoju co jakis czas do mnie powraca , i nie umiem tego wyjaśnić . Może ktoś z Was mi udzieli jakiejś rady , czy wyjaśni te zdarzenia , na tyle abym ja mogła odzyskać spokój , bo cały czas mam wrażenie , że czegoś nie dopatrzyłam ,lub zapomniałam ;/;/
  • 1

#2

Damantris.
  • Postów: 152
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ciekawa historia. Od razu nasuwa mi się trochę (dość sporo) pytań związanych z tym zdarzeniem.
1. Czy Twój dziadek (mąż babci) żyje?
2. Czy dziadkowie dzielili się jakimiś opowieściami związanymi z historią kamienicy, bądź okolicy, w której się znajduje?
3. Skoro Twoi dziadkowie mieszkali w tej kamienicy ostatnich 50lat, to, jak rozumiem, Twój ojciec też tam kiedyś mieszkał? Jeżeli tak, to czy rozmawiałaś z nim na temat tego, co zapamiętał z tego okresu? Mam tu na myśli ogólne samopoczucie w czasie przebywania w tym mieszkaniu, zjawiska, które nie do końca można było wyjaśnić racjonalnie bądź wyjaśnienia te wydawały się mocno naciągane. Jeżeli ojciec mieszkał tam z rodzicami, to zapewne jako dziecko/nastolatek. W tym wieku dużo takich rzeczy można zaobserwować i, chociaż część z nich zapewne może być winą wyobraźni, to jednak bardziej przykuwa to uwagę (jako coś niezwykłego), niż osoby dorosłej.
4. Czy Twoi rodzice mieszkali u babci podczas opieki nad nią, czy tylko odwiedzali ją co kilka godzin? Jeżeli pomieszkiwali u niej w tym czasie, to czy zaobserwowali bądź odczuwali coś niezwykłego?
5. Czy w czasie pobytu Twojej babci w szpitalu ktoś przebywał/nocował dłuższy czas w mieszkaniu? Jeżeli nie, to czy zaobserwowano jakieś zmiany (nawet drobne) w mieszkaniu po powrocie? Mam tu głównie na myśli zmianę pozycji sprzętów itp.
6. Jak rozumiem, zniszczona była ta ściana, w której zamurowana była puszka z dokumentami?
7. Z jakiego materiału zbudowane były ściany działowe w mieszkaniu?
8. Czy odczuwalna była wyraźna wilgoć w lokalu, na ścianach widoczne były ślady rozwoju grzybów bądź pleśni?
  • 0

#3

Aleksandra 73.
  • Postów: 2
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ad 1) Dziadek (mąż Babci) nie żyje od 10 lat
Ad 2) Nic mi na ten temat nie wiadomo ;/
Ad3)Ojciec (średni z rodzeństwa ,oprócz niego 2 braci) ,nigdy nie mógł spać w kuchni ,z tego co mi mówił dokąd się nie wyprowadził , "coś" go budziło i spał w pokoju z dziadkami , reszta rodzeństwa niczego takiego nie doświadczyła (z tego co mi wiadomo;/)
AD 4)Moi Rodzice mieszkali u Babci 24h , na dobę , ale nic się nie działo (spali w pokoju z Babcią ). Mama tylko wspominała ,że jest bardzo zmeczona . jak rano wstaje ,ale to dość łatwo wytłumaczyć . :)
Ad 5 ) Nie , w czasie pobytu mojej Babci w szpitalu nikt nie odwiedzał Jej mieszkania . Dopiero jak Babcia zarządała przeniesienia do swojego lokum , moi Rodzicie razem z Nią sie przenieśli .Żadnych zmian (oprócz krzeseł pod ścianami ) nie zauważono , a w/w krzesła zostały zrzucone na karb pogotowia ;/
Ad 6) Dokładnie , została zniszczona ściana ,w której była puszka z dokumentami .
Ad 7 ) Ściany były zbudowane z cegły , dodatkowo dodam ,ze ściana między pokojem a kuchnią , kiedyś była "ścianą kominową" , po wojnie i po przeróbce lokalu kominy zostały przeniesione , a stare kominy zostały zamurowane (zaślepione);/? . Faktem jest ,że w/w ściana miała grubość ok. 0,5 metra ;/;/
Ad 8 )Nie ,żadnej wilgoci ,czy śladów grzybów w mieszkaniu mojej Babci nie było , wręcz odwrotnie mieszkanie było suche i ciepłe (najbardziej w kamienicy )
  • 0

#4

restek.
  • Postów: 424
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ja bym postaral sie o calkowite przetlumaczenie testamentu to priorytet, a co do uczucia leku, pewnie jakis byt nie koniecznie zly krazyl w poblizu, zwierzeta baly sie tego miejsca :) a one widza i czuja inaczej jak my i byc moze widoki im sie nie podobaly.
  • 0

#5

JachuPL.
  • Postów: 177
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Postaraj się dotrzeć do tych dokumentów każdym możliwym sposobem. Być może to "niedopatrzenie" ma związek z tymi dokumentami, może masz niemieckie korzenie. Może kamienica jest przekazywana z pokolenia na pokolenie i to TY miałaś się nią opiekować i stąd bierze się to "niedopatrzenie"? Historia bardzo ciekawa, czekam na dalszy rozwój, póki co plusik ;)
  • 0

#6

optyk.
  • Postów: 167
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Gdybym nie byl sceptykiem, stwierdzilbym, ze babcia nie zdazyla wam czegos przekazac lub nie chciala za zycia.

Gdybym byl soba, spytalbym: "po co co kilka wyrazow wstawiasz ;/ ?"

Ja jako obecna osoba: chce wiecej info! Przede wszystkim cos o dokumentach!
  • 0

#7

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jeśli chodzi o dokumenty to myślę, że uzyskanie do nich dostępu byłoby tu sprawą priorytetową. Jeśli te papiery "stały" na Twoją babcię to na pewno masz do nich większe prawo niż jakiś obcy facet, który je sobie zwyczajnie gwizdnął. To nic, że jest właścicielem budynku/mieszkania. Dokument należy do tego, kto go podpisał, zdjęcie do tego, kto na nim jest, a testament do wymienionych w nim. Gość mógł to wszystko sobie przywłaszczyć choćby z głupiej (i niestety popularnej w Polsce) mentalności, którą można streścić w słowach "daj mi Panie Boże zdrowie, a Kowalskiemu żeby krowa zdechła". Chodzi o to, że może on korzyści materialnych nie uzyska zbyt dużych, ale za to dobrze mu będzie z myślą, że państwo X nie będą z tego mieli nic. Źle zrobił Twój tata, że tak po prostu sobie to odpuścił. Nawet jeśli i Wam nie przyniosłoby to żadnego majątku, to nadal jest to ważne świadectwo dotyczące przeszłości Waszej rodziny.
  • 0



#8

OGIDYN.
  • Postów: 16
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Historia bardzo ciekawa,całkiem doby film mógłby się od niej zaczynać:)Co do złego samopoczucia w pomieszczeniu nasuwa mi się żyła wodna co tłumaczyło by tez zachowanie zwierząt, które bardziej są na takie rzeczy wyczulone i unikają jak ognia.Niektóre osoby odczuwają to bardziej - dlatego może nie wszyscy członkowie rodziny reagowali w ten sposób.Lęk w nocy w kuchni mógł być spowodowany niekorzystnym promieniowaniem z wyżej wymienionej żyły wodnej co może doprowadzać do pogłębiającego się stresu + to,że cała odpowiedzialność legła na Twoich barkach a różnie być mogło ze stanem zdrowia babci tej nocy - dodatkowy stres.W momencie gdy pojawili się rodzice poczułaś się pewniej i dlatego odczucie to minęło na tyle by nie zwracać na nie uwagi.Ze ścianą hmm no cóż może zwykły przypadek,ale dokumenty radziłbym odzyskać tyle,że pewnie teraz nie będzie to możliwe.Może dziadek coś zamurował (jakiś spadek po przodkach)- jakiś czas temu za niektóre dokumenty człowiek mógłby mieć wiele kłopotu, wiec jeśli było to coś ważnego i wartościowego szkoda było by to spalić - lepiej było to ukryć do momentu aż coś się w kraju zmieni.Z drugiej strony jakby jakaś niewyjaśniona siła zniszczyła ścianę, po to by odsłonić coś co miało by wielkie znaczenie dla Twojej rodziny, to jakie straszne rzeczy musiały by się dziać z człowiekiem, który je sobie przywłaszczył - dlatego jakieś manifestacje duchów tutaj wykluczam.Radzę rozmowę z właścicielem lokalu możliwe,że cały blady i roztrzęsiony sam odda co zabrał ;)Pozdrawiam.

Użytkownik OGIDYN edytował ten post 22.11.2011 - 15:05

  • 0

#9

Progammer1433.
  • Postów: 10
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ciekawa historia i nawet wzruszająca .Miejsce musiało być dosyć nietypowe ,że nawet zwierzęta tam nie wchodziły ,a mój pies nieraz na coś szczeka ,a niczego niema tak jak by widział coś czego ja nie widzę .Zwierzęta to mądre stworzenia .Co do dokumentów to się zgadzam że powinnaś się o nie upomnieć i je odzyskać za wszelką cenę.Życzę powodzenia w dalszym życiu:)
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych