Skocz do zawartości




Zdjęcie

Świat bez religii.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
97 odpowiedzi w tym temacie

#1

Nic_nowego.
  • Postów: 140
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nie wiem czy był już taki temat na forum. Jeśli był, oczywiście do wyrzucenia.

Chciałbym poruszyć dość ciekawy temat (tak przynajmniej mi się wydaje). Czy wyobrażaliście sobie jak wyglądałby świat bez religii? Trudno byłoby napisać tutaj historię świata od początku, bez udziału wiary. Byłoby to raczej niemożliwe. Chciałbym raczej zaczepić o aspekty pozytywnych skutków, jak i negatywnych.

Na początek chciałbym przeczytać wasze spostrzeżenia. Chciałbym przygotować trochę obszerniejszy tekst i go tu umieścić. A temat stworzyłem w tym momencie, aby mieć większą motywację do stworzenia tekstu.
  • 3

#2

żaba.
  • Postów: 1070
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

na pewno było by mniej wojen i podziałów. Mniej fanatyzmu i przelanej krwi
  • 1

#3

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

na pewno było by mniej wojen i podziałów. Mniej fanatyzmu i przelanej krwi


Na jakiej podstawie tak twierdzisz? - badania?, symulacje?, dane historyczne?; dobra, przynajmniej wnioskowanie logiczne?
A może tylko mniemanie zbudowane na awersji do jednego z wyznań?

W wyciąganiu wniosków nalezy dokładnie oddzielić deklaracje (idziemy nawracać, wybić innowierców, ...) od faktów wojenno-powojennych.

Cały czas mówimy o hierarchi religijnej a nie wiernych pionkach (ty se możesz chcieć wojny, ale to jest tylko twoja deklaracja)
Przykłady: Hitler był kardynałem, Stalin to proboszcz na parafii, Mao to doktor kościoła, Obama to papież, Komisja UE to sobór - więc kto te wojny rozpoczyna ?
Dalej, Kolumb jak zbierał kasę na statki to już wiedział że płynie nawracać.
No i kluczowe - źródła religi. Pisma sztuk walki, kanony oblężeń, przykazania okrucieństwa - poproszę przykłady.


Podaj przykłady (ja je znam ale chce się odnieść do tego co cie boli) wojen typowo religijnych - ogłoszonych i wypowiedzianych przez hierarchię religijną.

Pamiętaj, wszystko do jednego worka to wkłada tylko złodziej.

Użytkownik mariuszm edytował ten post 01.07.2011 - 07:44

  • -1

#4

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Myślę, że świat bez religii byłby trochę głupi, ale bez kapłanów byłby o wiele lepszy. Podoba mi się koncepcja szamanizmu i ewentualnie wędrownych guru głoszących wolnomyślicielstwo. Z religią to jest tak, że na początku jest dobra, ale stopniowo im więcej wokół niej gromadzi się kapłaństwa tym bardziej się chrzani. Później pojawiają się nowe prawa i one zaczynają stopniowo odbierać religii prawdziwe znaczenie, tak że ludzie przestają wierzyć w bogów a zaczynają wierzyć w instytucje i ludzi a to już nie jest religia. Najlepsze przykłady to chrześcijaństwo, judaizm i islam, ale wszelkie większe religie mają tendencję do zacierania pierwotnej prawdy.
  • 4

#5

Hanzō.
  • Postów: 117
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Według mnie na początku ludzie popadli by w pewnego rodzaju ateizm. Z czasem jednak zaczęli by się rozwijać co raz bardziej i poznawać siebie od wewnątrz. Nie było by żadnych instytucji, które zakazywały by poszukiwania prawd w samych sobie. Ludzie nauczyli by się kochać i szanować nawzajem. Nie mieli by powodów do kłócenia się z innymi, czy też działania wbrew swoim przekonaniom tylko dlatego, że tak nakazuje religia.
  • 1

#6

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Myślę, że świat bez religii byłby trochę głupi, ale bez kapłanów byłby o wiele lepszy. Podoba mi się koncepcja szamanizmu i ewentualnie wędrownych guru głoszących wolnomyślicielstwo. Z religią to jest tak, że na początku jest dobra, ale stopniowo im więcej wokół niej gromadzi się kapłaństwa tym bardziej się chrzani. Później pojawiają się nowe prawa i one zaczynają stopniowo odbierać religii prawdziwe znaczenie, tak że ludzie przestają wierzyć w bogów a zaczynają wierzyć w instytucje i ludzi a to już nie jest religia. Najlepsze przykłady to chrześcijaństwo, judaizm i islam, ale wszelkie większe religie mają tendencję do zacierania pierwotnej prawdy.


Witaj,

Powiedz, z czym nie jest " na początku jest dobra, ale stopniowo im więcej wokół niej gromadzi się kapłaństwa tym bardziej się chrzani" ? jaki system, polityczny, ekonomiczny, etyczny nie chrzani się z biegiem czasu.

Problem chyba nie leży w systemie (zakładając że założenia są idealne, spójne, humanitarne itp itd) ale w ludziach.

Jaki ludzki czynnik psuje takie systemy ?

Według mnie na początku ludzie popadli by w pewnego rodzaju ateizm. Z czasem jednak zaczęli by się rozwijać co raz bardziej i poznawać siebie od wewnątrz. Nie było by żadnych instytucji, które zakazywały by poszukiwania prawd w samych sobie. Ludzie nauczyli by się kochać i szanować nawzajem. Nie mieli by powodów do kłócenia się z innymi, czy też działania wbrew swoim przekonaniom tylko dlatego, że tak nakazuje religia.



Jaki system uchroni ciebie przed pożądaniem dziewczyny/żony kolegi ? - w sumie to już jest, chip albo psychotropy; nazwiesz to wolnością ?

Znam wiele osób religijnych (różnych wyznań), ba nawet ateistów. Wiesz do jakiego wniosku dochodzę - dla nich brak policji, dla drugich zasad etycznych, dla trzecich Boga okazałby się katastrofalny; w sumie nie dla nich osobiście tylko wzajemnie.

Skoro natura ludzka jest z założenia dobra po co są mechanizmy tonowania mas i jednostek, po co sądy, policja....

Nie wiem czy był już taki temat na forum. Jeśli był, oczywiście do wyrzucenia.

Chciałbym poruszyć dość ciekawy temat (tak przynajmniej mi się wydaje). Czy wyobrażaliście sobie jak wyglądałby świat bez religii? Trudno byłoby napisać tutaj historię świata od początku, bez udziału wiary. Byłoby to raczej niemożliwe. Chciałbym raczej zaczepić o aspekty pozytywnych skutków, jak i negatywnych.

Na początek chciałbym przeczytać wasze spostrzeżenia. Chciałbym przygotować trochę obszerniejszy tekst i go tu umieścić. A temat stworzyłem w tym momencie, aby mieć większą motywację do stworzenia tekstu.

Tu masz odpowiedź: http://www.paranorma...754#entry446754

Coraz więcej postępu, coraz mniej religii.

Użytkownik mariuszm edytował ten post 01.07.2011 - 09:30

  • 0

#7 Gość_Hellmaker

Gość_Hellmaker.
  • Tematów: 0

Napisano

Skoro natura ludzka jest z założenia dobra

Ja się tylko na chwilę wtrącę. Skąd u Ciebie przekonanie o takiej naturze człowieka?

Jaki system uchroni ciebie przed pożądaniem dziewczyny/żony kolegi ? - w sumie to już jest, chip albo psychotropy; nazwiesz to wolnością ?

Nie potrafię zrozumieć tego zdania, mógłbyś je napisać inaczej lub rozwinąć? W pierwszym pytaniu wydajesz się całkowicie pomijać kwestie etyczne, wychowawcze, relacje międzyludzkie i chyba całą psychologię społeczną. Nie rozumiem również pytania o wolność. Co rozumiesz przez to pojęcie?
Na usprawiedliwienie pozornego offtopu muszę dodać, że moje pytania mają dla mnie fundamentalne znaczenie w kontekście głównego wątku.
  • 1

#8

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Skoro natura ludzka jest z założenia dobra

Ja się tylko na chwilę wtrącę. Skąd u Ciebie przekonanie o takiej naturze człowieka?

Jaki system uchroni ciebie przed pożądaniem dziewczyny/żony kolegi ? - w sumie to już jest, chip albo psychotropy; nazwiesz to wolnością ?

Nie potrafię zrozumieć tego zdania, mógłbyś je napisać inaczej lub rozwinąć? W pierwszym pytaniu wydajesz się całkowicie pomijać kwestie etyczne, wychowawcze, relacje międzyludzkie i chyba całą psychologię społeczną. Nie rozumiem również pytania o wolność. Co rozumiesz przez to pojęcie?
Na usprawiedliwienie pozornego offtopu muszę dodać, że moje pytania mają dla mnie fundamentalne znaczenie w kontekście głównego wątku.


Z postu Hanzo - skoro bez religii i instytucji 'filozoficznych' w efekcie ludzie zaczeli by się kochać to gdzieś głęboko natura ludzka jest dobra.


Jeśli ktoś mi mówi, że jak odrzuci (jeden kapłanów, inny religię) to natura ludzka (o właśnie) doprowadzi do szczęścia to pytam jaki mechanizm uchroni go przed niezdrowym pożądaniem (bo i wśród wierzących występuje jak i wśród zulusów czy też ateistów)

Wiem jak poradzi nowoczesna etyka dzieci postępu - nazwie go zdrowym. Co dalej to pewnie się domyślasz.

Użytkownik mariuszm edytował ten post 01.07.2011 - 10:08

  • 0

#9

Skymad.
  • Postów: 30
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pomimo wszystko uważam, iż świat bez religii byłby lepszy. Mniej podziałów, wojen, fanatyzmu.
Z drugiej strony, jak ludzie tłumaczyliby sobie nieznane zjawiska, zdarzenia? W miejsce religii zapewne pojawiłoby się coś innego, z czym nie zgadzałaby się część społeczeństwa, która uważałaby, że świat bez tego byłby lepszy.
I koło się zamyka.
  • 0

#10

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Pomimo wszystko uważam, iż świat bez religii byłby lepszy. Mniej podziałów, wojen, fanatyzmu.
Z drugiej strony, jak ludzie tłumaczyliby sobie nieznane zjawiska, zdarzenia? W miejsce religii zapewne pojawiłoby się coś innego, z czym nie zgadzałaby się część społeczeństwa, która uważałaby, że świat bez tego byłby lepszy.
I koło się zamyka.


Może i masz rację. Kiedy i gdzie było lepiej jak nie było tam religii? - czasy ostanich 200 lat.
Od 130 lat liczba konfliktów zbrojnych stale rośnie
Oto cywilizacja miłości napędzanej postępem.


Wiesz w czym lezy problem, nie w religi, nie w ekonomii, nie w polityce/politykach - lezy w 'pomimo to uważam' - czyli w człowieku.
Religia leczy go normami, nauka będzie uzdrawiać chipem i lekami psychotropowymi.

Użytkownik mariuszm edytował ten post 01.07.2011 - 11:56

  • 0

#11

The Doctor.

    Medicus

  • Postów: 974
  • Tematów: 89
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Znaczenie i pojawienie się religii na drodze człowieka jest chyba nieuniknione, było i będzie. Można jedynie teoretyzować o końcu religijnych dominacji, o świecie gdzie ludzie nie boją się myśleć inaczej, bo nie spotka ich za to żadne wykluczenie społeczne, nie zostaną przez to napiętnowani czy postraszeni wiecznym cierpieniem, o świecie, w którym gwałcona muzułmańska kobieta nie jest kamienowana przez zgromadzenie mężczyzn, bo dopuściła się cudzołóstwa, gdy na niej dopuszczano się gwałtu. Chociaż sam nie jestem pewien, czy totalna sekularyzacja świata wyszłaby mu na dobre.

Nie da się wykluczyć "boskiego pierwiastka" z ludzkiej psychiki, na przestrzeni lat zakorzenił się tam tak dobrze, że w nihilistyczne odosobnienie udają się jednostki albo silne i zdecydowane, albo głupie i słabe, które widzą w tym jakąś alternatywę dla siebie, chęć pokazania się przed resztą. Co w przypadku tych drugich wygląda jedynie komicznie.

Człowiek jest poddany temu co tworzy się "między" ludźmi i nie ma dla niego innej boskości jak tylko ta, która z ludzi się rodzi. Sami jesteśmy w stanie tworzyć bogów i mianować się nimi, owa boskość, którą każda cywilizacja pragnie wynieść jak najwyżej, tworząc z niej bóstwo jak najbardziej idealne, wypływa z nas. Idąc tym tropem dedukcji, nie istnieją bogowie doskonali. Gdyż istota ludzka, będąc niedoskonałą, nie jest w stanie na podstawie swojej "niedoskonałej" percepcji, nie jest w stanie wykreować doskonałego boga.
  • 0



#12

Skymad.
  • Postów: 30
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To już wole czip niż kazanie z ambony ;)
  • 0

#13

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

To już wole czip niż kazanie z ambony ;)


Z przykrością przyznaje, że tu leży granica mojego pojmowania - spod ambony możesz zawsze nawiać, jak uciekniesz przed chipem - odetniesz sobie głowę (cóż ironia, żeby być wolnym trzeba stracić głowę)

Użytkownik mariuszm edytował ten post 01.07.2011 - 11:10

  • 2

#14

Wszystko.
  • Postów: 9178
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jaki system uchroni ciebie przed pożądaniem dziewczyny/żony kolegi ? - w sumie to już jest, chip albo psychotropy; nazwiesz to wolnością ?


System samokontroli. Przecież trzymając się ściśle to według katolicyzmu onanizm to grzech. Czyli człowiek wierzący (katolik) z wysokim libido i tak nie ma wyboru bo grzesz (i to poważnie) nawet nie krzywdząc innego człowieka. Aha do tego seks przed ślubem to również grzech.



#15

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jaki system uchroni ciebie przed pożądaniem dziewczyny/żony kolegi ? - w sumie to już jest, chip albo psychotropy; nazwiesz to wolnością ?


System samokontroli. Przecież trzymając się ściśle to według katolicyzmu onanizm to grzech. Czyli człowiek wierzący (katolik) z wysokim libido i tak nie ma wyboru bo grzesz (i to poważnie) nawet nie krzywdząc innego człowieka. Aha do tego seks przed ślubem to również grzech.


Trzeba było tak od początku -ta religia która zezwoli na szaleństwa mojego wysokiego popędu będzie moją ulubioną?


Nie bardzo rozumiem, religia jest hamulcowym rozwoju wewnętrznego systemu samokontroli? W ZSRR nie było takich hamulców - uuu wtedy to samokontrola kwitła.
Żeby mówić o samokontroli trzeba najpierw zdefiniować co jest dobre a co złe. Kto to zrobi? - każdy sam dla siebie?
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u