Skocz do zawartości


Zdjęcie

Buddyzm a kobieta


  • Please log in to reply
25 replies to this topic

#1

michalina.
  • Postów: 3
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Najczęściej przytaczany chyba cytat dotyczący stanowiska Buddy wobec kobiet pochodzi z
sutty Attha garrudhamma: .
Oto ów cytat:
„Jeśliby, Anando, kobiety nie porzucały domów wybierając bezdomność, aby obrać stan mniszy wedle reguły i Dharmy nauczanej przez Tathagatę, czysty zakon trwałby długo. Anando, Dobra Nauka utrzymałaby się przez tysiąc lat. Skoro jednak, Anando, kobiety porzucają domy wybierając bezdomność i zostają adeptkami Reguły i Dharmy głoszonej przez Tathagtę, czysty zakon, Anando, nie przetrwa długo. Teraz, Anando, Dobra Nauka trwać będzie (tylko) pięćset lat.”
CV X, 2, Attha garudhamma (Kania 1999:340)


Słowa te wypowiedział Budda zaraz po ustanowieniu kobiecego zakonu. Zgodził się na jego powstanie po długotrwałych prośbach kobiet, w tym swojej ciotki Maha Pradżapati Gotami, a także po wstawiennictwach Anandy, ulubionego ucznia Siakjamuniego. Słowa te wyrażają zdecydowane niezadowolenie Buddy z powstania zakonu. Zanim jednak wysuniemy wniosek, że Budda nie cenił on religijnych aspiracji kobiet przyjrzyjmy się miejscu kobiety w społeczeństwie ówczesnych Indii. Zwyczaje i zasady, zebrane później w Kodeksie Manu, już obowiązywały. Zgodnie z nimi kobiety zajmowały podobny status w życiu religijnym jak siudrowie i niewolnicy – nie mogły studiować Wed, uważano je za niezdolne do gromadzenia jakiejkolwiek religijnej zasługi, nie mogły wykonywać żadnych religijnych rytuałów . Jedyną właściwą drogą dla kobiety było posłuszeństwo i działanie według nakazów najpierw ojca, potem męża. Bardziej powinien więc dziwić fakt założenia zakonu, niż początkowa niechęć Buddy, ujawniona w cytowanej sutcie. Zakon męski założony został kilka miesięcy po osiągnięciu oświecenia przez Buddę, żeński w niespełna pięć lat póoźniej. Zakon został więc ustanowiony i dzięki temu wiele kobiet mogło zaspokoić swe duchowe aspiracje dążenia. Losy tych kobiet do tej pory są źródłem inspiracji dla praktykujących buddystów, gdyż spisano je dla następnych pokoleń a imiona zapamiętano. W Therigacie, 9 Księdze Khudakka Nikaji, znajdziemy kilkadziesiąt historii praktykujących kobiet .. Zanim zostały mniszkami ich losy były rozmaite. Były gospodyniami domowymi, prostytutkami, matkami , a także córkami bogaczy.

Oto opowieść Sumanagali :

rWyzwolona! Wyzwolona!
Całlkowicie wyzwolona.
Od mojego tłuczka,
Od bezczelnego męża
I parasoli, które wyrabia,
Od stęchłego garnka,
Cuchnącego wodnym wężem.
Niechęć i pożądanie
Odcięłam toporem.
Usiadłam u stóp drzewa,
Medytuję ogarnięta błogością.
Cóż za szczęścier1;." (ThiG II.3)


źródło;

http://antyreligiant...3&thread_id=291
  • 1

#2

goska48.
  • Postów: 56
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No tak. Albo gary, albo klasztor. Jaki jest morał wynikający z Twojego postu "Michalina"?
  • 0

#3 Gość_Dolg

Gość_Dolg.
  • Tematów: 0

Napisano

Mistrzyni buddy była kobietą.
Jego nauczycielką.
  • 0

#4

restek.
  • Postów: 424
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

W dazeniu do oswiecenia, w kwesti wiary etc. nie moze byc roznicy czy to mezczyzna czy kobieta. Przed Bogiem wszyscy rowni.
  • -1

#5

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

W dazeniu do oswiecenia, w kwesti wiary etc. nie moze byc roznicy czy to mezczyzna czy kobieta. Przed Bogiem wszyscy rowni.


"Buddyzm jest religią (lub systemem filozoficzno-etycznym), w której pojęcie Boga osobowego odgrywa drugorzędne (bądź nawet żadne) znaczenie, zaś ostatecznym celem wszystkich buddystów jest osiągnięcie oświecenia i wyzwolenie z kręgu kolejnych wcieleń. Zasadniczym zagadnieniem, które umożliwia ostatecznie osiągniecie owego oświecenia przez wszystkiego czujące istoty, czyli doskonałego stanu Buddy, jest natomiast idea Siunjaty. Z dogmatem Boga "Stwórcy" nie można pogodzić np. nauk o karmie i reinkarnacji. Niemniej, buddyzm nie jest religią całkowicie pozbawioną idei o możliwości istnienia istot w Samsarze "Świecie Cierpienia" zwanych bogami, a w różnych jego wersjach znaleźć można zarówno doktryny całkowicie nieteistyczne, ale z elementami występowania abstrakcyjnego absolutu (np. natura Buddy, Dharmakaja), jak i mentalistyczne, zabarwione panteizmem.

To co jest znamienne, buddyzm nie kładzie nacisku na filozoficzne spekulacje, ale na bezpośrednie doświadczenie pochodzące z unikalnych praktyk umożliwiających wgląd w naturę rzeczywistości i umysłu, natury, która tylko teoretycznie wydaje się być "absolutem", a ostatecznie przekracza wszelkie konceptualne wyobrażenia.

Buddyjski tekst Buddhacarita z II w. n.e.[1] zawiera fragmenty, które w sposób filozoficzny obalają możliwość istnienia pozaświatowego Absolutu i Boga-Stwórcy" - źródło wikipedia.



Przed jakim bogiem "wszyscy równi" ?
  • 0

#6

restek.
  • Postów: 424
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Tutaj nie odnosilem sie konkretnie do buddyzmu czy innej religii.
Tak przed Prowadzącym (Bogiem) wszyscy rowni poniewaz od niego pochodzimy, choc jedni musza przejsc wiecej inni mniej drogi aby pojednac sie z Nim.
  • 0

#7

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Tutaj nie odnosilem sie konkretnie do buddyzmu czy innej religii.
Tak przed Prowadzącym (Bogiem) wszyscy rowni poniewaz od niego pochodzimy, choc jedni musza przejsc wiecej inni mniej drogi aby pojednac sie z Nim.


Wydawało mi się nieadekwatne i nietaktowne wspominanie o Bogu w wątku Buddyjskim. Dla mnie to potwór intelektualny - coś w rodzaju księdza pedofila mówiącego o czystości, ba zachęcającego do niej.
  • 0

#8

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Cóż. Mężczyźni myślą trochę bardziej abstrakcyjnie. Chodzi głównie o hormony. Myślimy agresywnie, ostro, żywo. Kobiety w spokojniejszy sposób traktują to wszystko. Dlatego częściej mężczyźni są kapłanami. Jednak mi się widzi, że strony powinny się równoważyć. Tylko, że kobieta, która zabiera się za modlitwę i medytację powinna być kobietą z jajami inaczej to tylko sama się tym zniewoli. ;) Do tego potrzeba iskry ducha i woli. Ja nawet często rozmawiałem z kobietami na tematy filozoficzne. Zauważyłem pewne ograniczanie poglądów na to co jest. Ale za to zauważyłem, że kobiety są bardziej wrażliwe na odczuwanie pozazmysłowe. Zresztą idealny układ w tym względzie to ying-yang.

Dlaczego kobiet nie akceptowali kapłani? Cóż. Odpowiedź jest prosta. Seksualnie ich rozpraszają :D Stąd podział zakonów na męskie i żeńskie.


Tutaj nie odnosilem sie konkretnie do buddyzmu czy innej religii.
Tak przed Prowadzącym (Bogiem) wszyscy rowni poniewaz od niego pochodzimy, choc jedni musza przejsc wiecej inni mniej drogi aby pojednac sie z Nim.


Wydawało mi się nieadekwatne i nietaktowne wspominanie o Bogu w wątku Buddyjskim. Dla mnie to potwór intelektualny - coś w rodzaju księdza pedofila mówiącego o czystości, ba zachęcającego do niej.


Przesada. Egregor to egregor. Nie żaden potwór. Chcesz to sam możesz sobie stworzyć własne bóstwo, które będzie się cieszyć egzystencją wraz z Tobą i nie jest ono złe. Jest takie, jak je namalujesz.

Użytkownik Alembik_Vina edytował ten post 20.06.2011 - 13:40

  • 0

#9 Gość_Dolg

Gość_Dolg.
  • Tematów: 0

Napisano

Restek . Tak jak mówisz ,ale chciałbym dodać cos od siebie. Każdy z nas jest zarówno kobietą jak i mężczyzną , fizyczna różnica jest wyłącznie dla poznania i wzrostu. Budda choć urodził się w męskim ciele , to w chwili oświecenia był bardziej kobiecy niż męski. Pisałem już o tym w temacie pt. droga kobieto.
  • 0

#10

Zientek.
  • Postów: 33
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Książka "Trzecie oko" Osho temat rozwinięty głębiej opisany dla zainteresowanych Tantryzm jak równoważnia i przywrócenie roli kobiet w duchowości.
  • 0

#11

goska48.
  • Postów: 56
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja nie chcę być "przywracana" - ani do religii, ani gdziekolwiek. Tzw. duchowość posiada każda istota, mój pies - na pewno.
Co do niektórych facetów, mam wątpliwości.
  • 0

#12 Gość_Dolg

Gość_Dolg.
  • Tematów: 0

Napisano

Ja nie chcę być "przywracana" - ani do religii, ani gdziekolwiek. Tzw. duchowość posiada każda istota, mój pies - na pewno.
Co do niektórych facetów, mam wątpliwości.

Jak ja kocham takie kobiety:)
  • 0

#13

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano


Ja nie chcę być "przywracana" - ani do religii, ani gdziekolwiek. Tzw. duchowość posiada każda istota, mój pies - na pewno.
Co do niektórych facetów, mam wątpliwości.

Jak ja kocham takie kobiety:)

Zakładasz że nie należysz do tej grupy co do której koleżanka ma wątpliwości? Naiwne.
  • 0

#14

goska48.
  • Postów: 56
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

mariuszm - jak mniemam jesteś katolikiem. Mnie nie można nazwać ateistką. Nie jestem przeciwna żadnemu wyznaniu. Nie mam sprecyzowanych
poglądów odnośnie wiary w cokolwiek. Twoją wiarę szanuję i nie zamierzam się wtrącać. Mam nadzieję, że myślisz tak samo.
  • 0

#15 Gość_Dolg

Gość_Dolg.
  • Tematów: 0

Napisano



Ja nie chcę być "przywracana" - ani do religii, ani gdziekolwiek. Tzw. duchowość posiada każda istota, mój pies - na pewno.
Co do niektórych facetów, mam wątpliwości.

Jak ja kocham takie kobiety:)

Zakładasz że nie należysz do tej grupy co do której koleżanka ma wątpliwości? Naiwne.

Nie za bardzo rozumiem twój komentarz. Mogę i w jej opini taki być- to tylko jej opinia. Duchowość posiada każdy.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych