Skocz do zawartości


Jak przeżyć uderzenie pioruna?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Jak przeżyć uderzenie pioruna?


Dołączona grafika

Elektryczna loteria

Wstajesz z rana, dzień zapowiada się całkiem spokojnie, myjesz zęby, jesz śniadanie i wychodzisz na dwór. W większości przypadków uda Ci się nawet wrócić do domu. Czasem los ma jednak inne plany. Niespodzianka! Niebo zaciąga się chmurami, w powietrzu czuć już napięcie! Traf chce, że różnica potencjałów elektrycznych pomiędzy jonosferą, a twoim ciałem jest w tej chwili najbardziej korzystna dla wyładowania. Tworzy się błyskawica, która przenika twój organizm. Jeśli masz szczęście, to być może faktycznie wrócisz na kolację. Jeśli nie, to najprawdopodobniej czeka Cię pobyt w szpitalu.

Kaprysy pogody

Dzięki obserwacjom dokonywanym przez satelity, wiemy, że w każdej sekundzie na naszej planecie dochodzi do około 44 wyładowań atmosferycznych. Daje to liczbę około miliarda i czterystu milionów błyskawic rocznie. Około 20% z nich to wyładowania, które docierają do powierzchni Ziemi. Jeśli masz zamiar odbyć podróż do Afryki, to unikaj małej miejscowości o nazwie Kifuka w Demokratycznej Republice Konga. Jest to miejsce „ulubione” przez pioruny. Każdego roku dochodzi tam do 158 wyładowań na kilometr kwadratowy.

Rekordzista

Dzięki obserwacjom dokonywanym przez satelity, wiemy, że w każdej sekundzie na naszej planecie dochodzi do około 44 wyładowań atmosferycznych. Daje to liczbę około miliarda i czterystu milionów błyskawic rocznie. Około 20% z nich to wyładowania, które docierają do powierzchni Ziemi. Jeśli masz zamiar odbyć podróż do Afryki, to unikaj małej miejscowości o nazwie Kifuka w Demokratycznej Republice Konga. Jest to miejsce „ulubione” przez pioruny. Każdego roku dochodzi tam do 158 wyładowań na kilometr kwadratowy.

Dołączona grafika

Nieubłagalna statystyka

Według szacunków, osoba, która żyje 80 lat ma szansę jak 1:3000 na porażenie piorunem w ciągu całego swojego życia. W przypadku opisywanego Roya Sullivana należy podnieś tę liczbę do siódmej potęgi. Największe prawdopodobieństwo trafienia mają osoby pomiędzy 20 a 40 rokiem życia.

Piorunujące efekty

Nie każde porażenie prowadzi do śmierci. Wbrew pozorom aż dziewięć na dziesięć trafionych osób przeżywa. Często jednak ich życie ulega diametralnej przemianie. Poza czysto fizycznymi objawami, zmianie ulec może psychika ofiary. Poniżej przedstawiamy typowe skutki uderzenia pioruna.

Błyskawiczna reakcja

Ofiary zazwyczaj nie pamiętają samego zdarzenia. Często tracą przytomność, chwilowo nawet wzrok i słuch. Po przebudzeniu są bardzo zagubione i zdezorientowane. Prąd elektryczny, który przepływa przez mięśnie powoduje ich skurcz. Jeśli jest on wyjątkowo silny może nawet połamać kości. Znane są przypadki osób, których kręgosłupy nie wytrzymały takiego napięcia.

Dołączona grafika

Pod napięciem

Najbardziej widoczne objawy porażenia to oparzenia. Mogą wystąpić zarówno w miejscu bezpośredniego trafienia jak i w odległych rejonach ciała. Przepływ prądu może również zaburzyć pracę serca i momentalnie podgrzać ciało do bardzo wysokiej temperatury. Znane są przypadki, kiedy osoby uderzone przez piorun odnajdywały w swoich kieszeniach stopione monety.

Delikatny mózg

Ponieważ nasz system nerwowy opiera się w dużej mierze na przesyłaniu impulsów elektrycznych, gwałtowny przepływ prądu o dużym natężeniu może poważnie zaburzyć jego funkcjonowanie. Otaczające i izolujące nasze nerwy osłonki mielinowe mogą zostać uszkodzone i utracić swoją funkcję, co prowadzi do „zwarć” i kłopotów w normalnym działaniu mózgu. W wyniku tego pojawiają się zaburzenia pamięci i koncentracji oraz bardziej długofalowe skutki jak depresje i psychozy.

Porażenie prądem

Ponieważ nasz system nerwowy opiera się w dużej mierze na przesyłaniu impulsów elektrycznych, gwałtowny przepływ prądu o dużym natężeniu może poważnie zaburzyć jego funkcjonowanie. Otaczające i izolujące nasze nerwy osłonki mielinowe mogą zostać uszkodzone i utracić swoją funkcję, co prowadzi do „zwarć” i kłopotów w normalnym działaniu mózgu. W wyniku tego pojawiają się zaburzenia pamięci i koncentracji oraz bardziej długofalowe skutki jak depresje i psychozy.

Dołączona grafika
Dołączona grafika

Praktyczne wskazówki

Co robić, kiedy zbiera się na burzę? Jak uchronić się przed potencjalnie śmiertelnym wyładowaniem? Najlepiej ukryć się w budynku zaopatrzonym w piorunochron. Jeśli jednak znajdziemy się na otwartej przestrzeni pamiętajmy, aby nie stawać pod drzewami. Prąd przez nie przepływający powoduje zagotowanie wody wewnątrz rośliny, co może doprowadzić do niebezpiecznego wybuchu. Lepiej znaleźć jakieś zagłębienie w terenie, a jeśli i to jest niemożliwe należy kucnąć i złączyć stopy. Postarajmy się również o zdjęcie wszelkich metalowych przedmiotów i ozdób, które mogą wywołać poparzenia. Będąc w górach zejdźmy ze szczytów i grani. W każdym przypadku unikajmy pozostawania w pobliżu zbiorników i cieków wodnych. Bardzo dobrym schronieniem jest samochód, który działa jak klatka Faradaya (czyli ekran chroniący przed polem elektrostatycznym).

Click

  • 1

#2

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawy i przydatny temat.
Ale z pewnością ten gość nie czytał wcześniej tych informacji a jednak przeżył.
Facet został porażony piorunem dwukrotnie w ciągu niecałej minuty.
Uratowało go prawdopodobnie gumowe obuwie,które miał na sobie i a może przede wszystkim fura szczęścia.
Choć wygląda to dość komicznie jak gostek dostaje strzał po strzale i za każdym razem wstaje ale jemu z pewnością nie było do śmiechu.
Po prostu niesamowite.


  • 1



#3 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Ponoć kwestia dotycząca przeżycia uderzenia pioruna wiąże się też z tym, czy piorun należy do zimnych czy tych gorących. Pamiętam jak byłem dzieckiem, to mi babcia opowiadała, że dwa metry od niej, podczas burzy, uderzył piorun aż upadła na ziemię ogłuszona. Mówiła mi że gdyby to nie był zimny piorun, to zabiłoby ją prawdopodobnie. Na całe szczęście nic jej się nie stało i żyje sobie do dzisiaj :)
  • 0

#4

daxx.
  • Postów: 558
  • Tematów: 116
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ale z pewnością ten gość nie czytał wcześniej tych informacji a jednak przeżył.
Facet został porażony piorunem dwukrotnie w ciągu niecałej minuty.
Uratowało go prawdopodobnie gumowe obuwie,które miał na sobie i a może przede wszystkim fura szczęścia.
Choć wygląda to dość komicznie jak gostek dostaje strzał po strzale i za każdym razem wstaje ale jemu z pewnością nie było do śmiechu.


A mnie zastanawia, dlaczego na tym filmie piorun uderza w człowieka a nie w okoliczne drzewa (wyższe od niego) czy też w stojące obok samochody (wyższe i do tego metalowe). Fake?

Ponoć kwestia dotycząca przeżycia uderzenia pioruna wiąże się też z tym, czy piorun należy do zimnych czy tych gorących. Pamiętam jak byłem dzieckiem, to mi babcia opowiadała, że dwa metry od niej, podczas burzy, uderzył piorun aż upadła na ziemię ogłuszona. Mówiła mi że gdyby to nie był zimny piorun, to zabiłoby ją prawdopodobnie. Na całe szczęście nic jej się nie stało i żyje sobie do dzisiaj :)


Nie ma czegoś takiego jak ciepłe i zimne pioruny.

Ważna jest pozycja jaką zajmujemy w momencie uderzenia pioruna. Czy stoimy w pozycji na baczność czy w rozkroku. Napięcie jest to różnica potencjałów. W miejscu uderzenia pioruna w ziemię mamy najwięcej ładunków (największy potencjał elektryczny). Potencjał koncentrycznie maleje, czyli im jesteśmy dalej od miejsca uderzenia pioruna - potencjał - ilość ładunków maleje. Stojąc w pozycji na baczność nic się nie dzieje, bo między jednym a drugim miejscem styku naszych nóg z ziemią różnica potencjałów jest bliska zeru czyli napięcie jest bliskie zeru. Analogicznie dlatego ptaki mogą siadać na liniach wysokiego napięcia (małe ptaki, nie mówię o 3 metrowych bocianach mutantach).

Natomiast stojąc w rozkroku różnica potencjałów będzie odpowiednio wysoka, czyli możemy zostać porażeni przepływającym przez nasze ciało prądem. Wysokość napięcia będzie zależała od odległości między naszymi stopami oraz od odległości w jakiej znajdujemy się od miejsca uderzenia pioruna. Porównując to do lini wysokiego napięcia, stojąc na ziemi lub dotykając słupa, który jest uziemiony, dotkniemy lini wysokiego napięcia, w nalepszym przypadku stracimy ręce/nogi, w gorszym - stanie nam serce lub mózg zagotuje.
  • 1





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych