Skocz do zawartości




Czy konopie indyjskie rzeczywiście leczą raka?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
66 odpowiedzi w tym temacie

#61

corradam.
  • Postów: 56
  • Tematów: 0
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

w takim razie zdelegalizujmy w [...] szlugi i alkohol bo to sa narkotyki ktore wyniszczaja o wiele bardziej niz MJ a skutkow pozytywnych nie posiadaja

Edycja: Kurczak.
Proszę na przyszłość powstrzymać się od tego typu wypowiedzi. Jeśli wyedytujesz treść i usuniesz wulgaryzm z posta, zdejmę upomnienie.

Dołączona grafika
  • 0

#62

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Oczywiście. Mentalnoś Kalego, Kali chcieć. Bo jak nie będę mógł legalnie zajarać skręcika to zdelegalizujcie wóde ! i papierosy ! Bo są be !
Jak nie ja to nikt inny !

a jaka agreesja wychodzi na wierzch, nieeeee, Marihuana w ogóle nie zaczadza mózgu, nic a nic, ani trochę

Naprawdę co niektórzy powinni skoczyć z pierwszego piętra na głowę może jednak w tej głowie coś się przestawi.

Użytkownik BrainCollector edytował ten post 08.05.2011 - 07:00

  • 0



#63

Kajman.
  • Postów: 694
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Panie i Panowie, Marsz Wyzwolenia Konopi 2011. :)

29 kwietnia w Krakowie
7 maja w Poznaniu
14 maja w Łodzi
28 maja w Warszawie
____________________________________________

Widzę jak zachowują się moi znajomi którzy palą od lat i jak strasznie nie da się z nimi porozumieć co połączone jest z proporcjonalnym do zjarania poczuciem wyższosci.

Moi znajomi nie palą aż tak długo, więc ciężko mi się wypowiedzieć, ale chętnie poznam inne opinie na ten temat. Ktoś może potwierdzić lub zaprzeczyć, że "nie da się porozumieć" z kimś kto pali od lat?
A poczucie wyższości? Cóż, jeżeli poczucie wyższości jest spowodowane marihuaną, to chyba 80% Polaków jest doświadczonymi palaczami zieleni. ;)
  • 0



#64

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawy temat jak dla mnie. Niektórzy trąbią o szkodliwości marihuany i z pewnością jest w tym wiele racji. Wątpię, aby substancja która oddziałuje bezpośrednio na mózg nie pozostawiała długotrwałych skutków, z drugiej strony zawsze najważniejsza jest dawka jaką przyjmujemy. Nie ma chyba substancji, którą organizm toleruje na tyle, by przedawkowanie było niemożliwe. Od nadmiaru witaminy A można nawet zejść z tego świata, ale i żyć bez niej się nie da, taka filozoficzna refleksja XP Najlepiej by było ustalić najbardziej korzystną dawkę i dopuścić do ogólnego obrotu tak by społeczeństwo mogło korzystać z dobrodziejstw tej rośliny, np. w kwestii zapobiegania raka czy uśmierzania przewlekłego bólu, a jednocześnie wiedząc o jej skutkach ubocznych. Widzę że największe obawy budzą psychoaktywne właściwości tej rośliny, mi się jednak wydaje że nie do końca w tym tkwi problem. Alkoholem też można się pożądnie odurzyć, przejawiając przy tym agresywne zachowania. Jednak ta sama substancja, w małych ilościach, korzystnie wpływa na układ krwionośny. Pomimo też iż jest on powszechnie dostępny to nie każdy zostaje alkoholikiem. Po prostu umiar jest najważniejszy. Większość leków to też trucizny, ale nie delegalizuje się ich tylko ustala odpowiednie dawki.
Na youtube jest interesujący film na ten temat, można powiedzieć że przedstawia argumenty obu stron:



Dla mnie najciekawsza była informacja z części 6. Kwiaty konopi zawierają CBD, należącym do tej samej grupy związków co THC (to właśnie THC odpowiada za psychoaktywne właściwości marihuany) jednak nie będącym związkiem psychoaktywnym. CBD jest środkiem przeciwzapalnym, a co ważniejsze: antypsychotycznym. Oznacza to że w tej roślinie występuje jednocześnie odpowiadający za zwiększenie ryzyka wystąpienia psychozy THC i związek który leczy psychozy. Warto tu podkreślić że powszechnie dostępne, powstałe w wyniku selekcji odmiany konopi mają zaburzoną równowagę między THC i CBD, gdyż ludziom zależało na jak najsilniejszych właściwościach odurzających. Tak więc głosy że marihuana kilkadziesiąt lat temu, i ta współczesna, mają zupełnie inne działanie są strzałem w dziesiątkę ;)

Trochę śmieszy mnie rzekoma troska państwa o nasze zdrowie, która z jednej strony delegalizuje marihuanę (pomijam tu już nawet właściwości psychoaktywne bo to zależy od światopoglądu danej osoby) a z drugiej pół życia podtruwa azotanami, aspartamami, glutaminami i tym podobnymi. A gdy po latach poszukiwań, propagowania zdrowego stylu życia i morza nie zawsze skutecznych leków na raka znajdzie się ten skuteczny, to nie można go stosować, bo jest nielegalny XP Uff... dziękuję za uwagę.
  • 0

#65

pytajnik.
  • Postów: 19
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja mogę zaprzeczyć tezie, że nie da się porozumieć z osobami, które palą od lat. Znam osoby palące około 8 lat i nie jest to palenie raz w miesiącu tylko najczęściej codziennie i można z nimi normalnie porozmawiać.
  • 1

#66

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeśli żyje się w tym samym świecie co te osoby to rzeczywiście da się porozumieć, ale tylko próbuję się z taką osoba nie zgodzić i już widzimy skutki np. tutaj w tym temacie.
Co do dawkowania to rzeczywiście się zgodze ponieważ np. strofantyna czy digitoksyna jest silnie trująca ale w bardzo małych ilościach jest zbawcza dla serca. Nawet coś takiego jak cholesterol jest bardzo ważny dla organizmu. Ale wszystko ma swoją dawke. I jaranie na pewno nie jest odpowiednią dawką i na pewno a nawet jestem w stu procentach pewny, że w postaci olejku jest kilkukrotnie skuteczniejszy (ponieważ do organizmu nie dostają się związki "zatykające" hemoglobine > zjaranie mózgu poprzez przenoszenie cząsteczek dobrych i złych i tam wbudowywanie ich w komórki > skutki widzimy czytając niektóre posty )
  • 0



#67

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

też znam jedną osobę która to pali i gdyby nie to że mi powiedziała, nie domyśliłabym się, nie ma zewnętrznych objawów. A sama nigdy nie miałam marihuany w ustach, nawet nie chciałam spróbować. To nie dla mnie i tyle, więc nie żyjemy w tym samym świecie ;) Oczywiście zgodzę się co do tego że do celów leczniczych używano by ekstraktów, szczególnie że bardzo istotne są proporcje wspomnianego THC i CBD. W wielu przypadkach używano by wyłącznie niewykazującego psychoaktywnych właściwości CBD, tak więc wprowadzenie ekstraktów marihuany do leków de facto nie oznacza jej legalizacji. Ja mam mieszane uczucia co do legalizacji tego zioła. Tak naprawdę nie ma idealnego wyjścia, bo problemem są nie jego właściwości ale to, że ludzie często nie mają umiaru w zażywaniu przyjemności.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u