Skocz do zawartości




Czy konopie indyjskie rzeczywiście leczą raka?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
66 odpowiedzi w tym temacie

#46

ViRuS.
  • Postów: 158
  • Tematów: 2
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano


ale i tak mysle ze wiekszosc pochodzi od zwyklych prywatnych ludzi ktorzy sadza a potem sprzedaja bezposrednio ludziom albo poganiaczom ktorzy dopiero potem sprzedaja ludzia.

żeby sprzedawać muszą dawać część pieniędzy (albo pracować dla niego) temu, kto trzyma interes w garści na mieście. Nie możesz wejść sobie od tak i sprzedawać bo to dla nich konkurencja i strata potencjalnych pieniędzy. A i tak się dowiedzą co, od kogo, ile i zrobią porządek. Wiem bo kiedyś można powiedzieć obracałem się w dziwnym towarzystwie i trochę poznałem


to o czym gadasz raczej nie tyczy się handlu ziołem, bardziej by podchodziło pod koke czy here :P

edit

@Down

smieszne jest wasze postrzeganie... PROPONUJE SIE PIERW NAJARAC, potem pogadac. A najgorsze jest to, ze w ziole widzicie wroga, innych psychoaktywach rowniez a najwiekszych zabojcow czyli alkoholu i tytoniu sie nie czepiacie...

Użytkownik ViRuS edytował ten post 02.05.2011 - 11:58

  • 0

#47

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak to fajnie obrócić kota ogonem... I teraz to już wizerunek marihuany został całkowicie oczyszczony i teraz powinna powstać rewolucja mająca na celu legalizacje. Viva la Canabis !
Śmieszne to jest

edit:
ach no już myślałem, że się nie doczekam minusowania w tym temacie za poglądy. Dzieci jesteście, bo mówię, że lizaki są niedobre dla zębów i można brzuch rozboleć a wy biedni nie możecie się pogodzić z tym.
Pech jest taki, że w d mam to co jest modne a jaranie trawy to teraz taką modą jest, kto nie jara to frajer. Zaraz mnie radek zjedzie bo on pali a to co on robi to zawsze jest dobre. Agent ze mnie. Propaguje biednym ludzion, że marihuana jest be.

Tacy szlachetni jesteście ? To oddajcie marihuane zielarzom bo tam jest jej miejsce. Kiedyś dostęp do niej mieli tylko szamani i tylko oni mogli zarzywać takich ziół. Zwykła szarzyzna mogła tylko popatrzeć i posłuchać to co miał do powiedzenia szaman.
Co ? Może nie prawda ?

Użytkownik BrainCollector edytował ten post 03.05.2011 - 08:45

  • 0



#48

Kozakiewicz.
  • Postów: 257
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Marihuana wspomaga leczenie takich chorób i różnych dolegliwości jak: Stwardnienie rozsiane, padaczka, rak, jaskr, bezsenność, choroba parkinsona i wiele innych. Nie widzę w tym nic zdrożnego, aby ją używać :)
  • 1

#49

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A to jest Twoja pierwsza dyskusja o Marihuanie? Nie. Kiedyś się zarzekałeś, że to taki szkodliwy narkotyk i bardzo niebezpieczny, bo jest bardziej toksyczny od papierosów. Rozpisywałeś jaki to Marihuana ma wpływ na ludzi, co siedzą na odwykach.


Ale to nie jest to, o co prosiłem. Cytaty w których tak napisałem (i linki do oryginałów) poproszę - dopóki wtedy będę mógł przyznać rację :)



#50

żaba.
  • Postów: 1070
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano



ale i tak mysle ze wiekszosc pochodzi od zwyklych prywatnych ludzi ktorzy sadza a potem sprzedaja bezposrednio ludziom albo poganiaczom ktorzy dopiero potem sprzedaja ludzia.

żeby sprzedawać muszą dawać część pieniędzy (albo pracować dla niego) temu, kto trzyma interes w garści na mieście. Nie możesz wejść sobie od tak i sprzedawać bo to dla nich konkurencja i strata potencjalnych pieniędzy. A i tak się dowiedzą co, od kogo, ile i zrobią porządek. Wiem bo kiedyś można powiedzieć obracałem się w dziwnym towarzystwie i trochę poznałem


to o czym gadasz raczej nie tyczy się handlu ziołem, bardziej by podchodziło pod koke czy here :P

tyczy się handlu ziołem (chyba nie myślisz, że zasady handlowania ziołem ustalają wyznawcy rasta ? :P ). I podkreślam że mi się tak nie wydaje, tylko ja to wiem : ] jako chłopak 17sto letni przekonywałem się o tym można powiedzieć na własne oczy. Pewnie na osiedlach gdzieś tam są lokalne typki co handlują sobie bez wiedzy nikogo, ale to są groszowe sprawy. Jak by jakiś prywaciarz wszedł na ten cały czarny rynek z większą ilością do opchnięcia, to by miał kłopoty jak by się nie dostosował. Z resztą nie rozumiem zdziwienia tym faktem ? przecież zielsko to najbardziej popularny "narkotyk" i ludzie mają z tego ogromne pieniądze. Jeżeli posiadasz np. sklep mięsny i na tej samej ulicy ktoś stawia drugi sklep to raczej zadowolony nie jesteś



z resztą dobra bo wyjdę tu na jakiegoś teroryste czy gangsta madafaka haha :D

Użytkownik Ronaldo edytował ten post 02.05.2011 - 15:49

  • 0

#51

Krakatau.
  • Postów: 186
  • Tematów: 12
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Po przeczytaniu artykułu przypomniał mi się pewien dokument na ten temat. Jakieś babcie chore na raka założyły kółko, na którym się spotykały i paliły zioło. Po czym szczęśliwe i na haju rozchodziły się do domów :rotfl:
  • 2

#52

kpiarz.
  • Postów: 2233
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Podam jeden przykład,świadczący o dobroczynnym działaniu oleju z konopii indyjskich :

Zrozpaczony ojciec, którego syn cierpiał na zagrażający życiu guz mózgu wyjawił, że podał dziecku olej z konopii, aby złagodzić ból. I najwyraźniej przyczynił się do pełnego wyleczenia dziecka. Sprawę opisuje Daily Mail.

Cash Hyde, znany jako Cashy, był w pełni zdrowym dzieckiem, gdy się urodził w czerwcu 2008 roku. Zachorował na krótko przed drugimi urodzinami. Początkowo błędnie zdiagnozowano u malucha gorączkę gruczołową, zanim jego rodzice Mike i Kalli, z Missoula w stanie Montana, otrzymali druzgocącą wiadomość – ich syn ma poważny guz mózgu.

Chłopiec musiał przechodzić trudną chemioterapię, aby ograniczyć jego wzrost, który miał drastyczne skutki uboczne, m.in. zakażenie krwi. Po serii chemii w dużych dawkach, Cash był tak słaby, że nie mógł podnieść głowy i jeść żadnych stałych pokarmów przez 40 dni.

Wówczas pan Hyde postanowił podjąć działania i spróbować leczniczej marihuany, aby pomóc swojemu młodemu synowi. Lekarze opiekujący się dzieckiem nie chciał nawet słyszeć o takiej opcji, ale Mike uzyskał upoważnienie gdzie indziej, a następnie potajemnie podawał ją dziecku.

Hyde powiedział w rozmowie z KXLY News, że jego syn od razu poczuł się lepiej. Zasługę przypisał olejowi z konopii, który pomógł dziecku przejść przez chemię. Obecnie Cashy został uznany przez doktorów za w 100% zdrowego.

Lecznicza marihuana jest legalne w niektórych stanach, w tym w Montanie, ale jej wykorzystywanie u dzieci jest źle postrzegane. Rząd federalny USA nie uznaje legalności stosowania leku z powodów medycznych i często spiera się z poszczególnymi stanami na tej płaszczyźnie. http://siecioholik.pl/?p=1758


http://siecioholik.pl/?p=1758
http://www.nydailyne...l#ixzz1LbP5lOcM

http://www.youtube.com/watch?v=59VNBnGo8B8&feature=player_embedded
  • 1



#53

slaine.
  • Postów: 57
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Do tego nigdy w historii Marihuana nikogo nie zabiła, czego nie można powiedzieć o alkoholu i papierosach.Uważam też, że porównywanie Maihuany do morfiny jest wysoce niestosowne, ponieważ Morfina niszczy ciało, a trawka wspomaga leczenie i nie zniszczy ciała.

Nigdy nie zabiła? To, że dawka śmiertelna jest tak wysoka ze nikt nie jest w stanie tyle spalić, nie oznacza, że nikogo nie zabiła. Może nie bezpośrednio, ale przez to co ktoś może zrobić, bedąc pod wpływem. Poza tym zioło może nie niszczy ciała, ale psyche ryje. W dodatku mówicie tak o szkodliwosci papierosów, gdzie wiekszość osób miesza zioło z tytoniem, wiec śmiech na sali. :D

Użytkownik slaine edytował ten post 07.05.2011 - 10:51

  • 0

#54 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Nigdy nie odnotowano śmiertelnego przypadku po paleniu marihuany. Aby ją przedawkować śmiertelnie trzeba by było spalić ok 200 blantów jeden po drugim, a jak palący wiedzą nie jest to możliwe. Po dwóch blantach idziesz co najwyżej lulu i na tym Twoje "przedawkowanie" się kończy. Będąc pod wpływem nie zrobisz niczego głupiego, bo palenie uspokaja. Weź się zastanów nad tym co piszesz, bo pojęcia o tym nie masz :)
  • 0

#55

Kajman.
  • Postów: 694
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Do tego nigdy w historii Marihuana nikogo nie zabiła, czego nie można powiedzieć o alkoholu i papierosach.Uważam też, że porównywanie Maihuany do morfiny jest wysoce niestosowne, ponieważ Morfina niszczy ciało, a trawka wspomaga leczenie i nie zniszczy ciała.

Nigdy nie zabiła? To, że dawka śmiertelna jest tak wysoka ze nikt nie jest w stanie tyle spalić, nie oznacza, że nikogo nie zabiła. Może nie bezpośrednio, ale przez to co ktoś może zrobić, bedąc pod wpływem. Poza tym zioło może nie niszczy ciała, ale psyche ryje. W dodatku mówicie tak o szkodliwosci papierosów, gdzie wiekszość osób miesza zioło z tytoniem, wiec śmiech na sali. :D

A co ktoś może zrobić będąc pod jej wpływem? Chyba tylko się pośmiać. ;) Marihuana to nie jest amfetamina czy heroina, że masz po niej jakieś mega zwidy, omamy czy coś w tym stylu. A psychiki nie ryje. Może jedynie korzystnie wpłynąć na twoją psychikę. Znam masę ludzi co jarają zioło, wszyscy są szczęśliwi. Zaryzykuję stwierdzenie, że są szczęśliwsi od tych co nie palą. Jeśli masz na myśli takie zrycie psychiki, że się więcej śmiejesz i jesteś szczęśliwszy, to ja chcę mieć tak zrytą psychikę. ;)
A nawet jeśli jest prawdopodobne zrobienie pod wpływem zielska czegoś, co może zagrażać twojemu życiu, to i tak od alkoholu (w wypadkach samochodowych lub po prostu przez wyniszczenie organizmu) i od papierosów (rak) ginie o wiele wiele tysięcy razy więcej ludzi.
Dawka śmiertelna marihuany wynosi jakieś 20kg. Ale musiałbyś te 20kg jarać niemalże non stop, żeby się zabić. Jest to po prostu niemożliwe do wykonania.

EDIT: Muhad był szybszy. ;)
Ale chyba się pomyliłeś, Muhadzie, bo wg mojej wiedzy trzeba by wyjarać co najmniej 2000 blantów, a nie 200.

EDIT 2: Mam tą informację (z polskiej wiki):

dawka śmiertelna jest szacowana na 20 000 do 40 000 pojedynczych dawek


Użytkownik domino edytował ten post 07.05.2011 - 11:09

  • 0



#56

slaine.
  • Postów: 57
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Marihuana to nie jest amfetamina czy heroina, że masz po niej jakieś mega zwidy, omamy czy coś w tym stylu.

Błaźnisz sie człowieku.

A psychiki nie ryje. Może jedynie korzystnie wpłynąć na twoją psychikę. Znam masę ludzi co jarają zioło, wszyscy są szczęśliwi.

Ta. Po blancie może i tak. A na codzień chodzą zmuleni. Znam masę zmulonych ludzi przez palenie zioła. Znam też mase bylych "feciarzy" i kazdy jest wychudzony i nie spi w nocy, mimo że juz nie ćpa. Wiec amfetamina jest lekiem na nadwage! Nie musisz jej nawet brać! Cudo <3

Dawka śmiertelna marihuany wynosi jakieś 20kg. Ale musiałbyś te 20kg jarać niemalże non stop, żeby się zabić. Jest to po prostu niemożliwe do wykonania.

Dokładnie o tym pisałem. Nie zabiła nikogo bezpośredno.


@down

Nie obrażaj domina, dobrze? Brakiem argumentów nie trzeba nadrabiać obrażaniem.

A porównywanie amfetaminy do zioła jest po prostu kpieniem sobie z ogólnodostępnych informacji.

A wiesz że całkiem możliwe, że właśnie o to mi chodziło? x|

Edycja: Kurczak

Dołączona grafika

Proszę dobierać podczas dyskusji mniej ofensywne sformułowania. Na razie tylko upomnienie -- chciałabym, żeby na nim się skończyło.


Użytkownik Kurczak edytował ten post 07.05.2011 - 17:32

  • 0

#57 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Nie obrażaj domina, dobrze? Brakiem argumentów nie trzeba nadrabiać obrażaniem.

Marihuana nie zabija ani pośrednio, ani bezpośrednio.
Domino dobrze wychwycił mój błąd. Dawka przedawkowania liczy się w tysiącach wypalonych blantów jeden po drugim. Jest to fizycznie niemożliwe.
Zamuleni palacze mówisz? Zamulenie to senność inaczej i uspokojenie się. Lepiej jak ktoś zamuli, niż po alkoholu komuś łomot spuści na mieście. A porównywanie amfetaminy do zioła jest po prostu kpieniem sobie z ogólnodostępnych informacji.
  • 2

#58

pytajnik.
  • Postów: 19
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak bardzo nie koloryzujcie tej marihuany, może i palenie jej raz w miesiącu miałoby pozytywny skutek, ale codzienne jaranie już takie dobre nie jest. Przy długotrwałym paleniu mogą pojawiać się lęki i różne paranoje, również pojedyncze spalenie duzych ilości może wywołac te objawy. Osoby, które mają jakieś zaburzenia psychiczne, o których nie wiedzą mogą "wyjść" w czasie palenia i nieszczęście gotowe. Poza tym wydaje mi się, że szkodliwość blanta spalonego bez filtra jest większa od szkodliwości papierosa palonego z filtrem(tyle, że niestety ludzie palą po paczce dziennie). Pamieć również swoje odczuwa po długotrwałym paleniu.


Nie jestem jakimś zagorzałym przeciwnikiem mj, bo czasem sam sobie popalam, ale trzeba też sobie zdawać sprawę z jej szkodliwości i nie traktować tego jak cukierka bo jest to taki sam narkotyk jak kązdy inny. tyle ode mnie.
  • 0

#59 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Codzienny seks lub codzienne jedzenie słodyczy też może szkodzić, a nie wiem ile trzeba zarabiać, aby palić codziennie coś, co jest stosunkowo drogie. Z wszystkiego trzeba korzystać z umiarem. W nadmiarze, to i ogórkowa Ci zaszkodzi zakwaszeniem organizmu, czy ryż gruboziarnisty.
  • 1

#60

mjr Tsu.

    Brak już słów

  • Postów: 682
  • Tematów: 30
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Codzienny seks lub codzienne jedzenie słodyczy też może szkodzić, a nie wiem ile trzeba zarabiać, aby palić codziennie coś, co jest stosunkowo drogie.


Muhad, kto chce ten na prawdę może mieć codziennie, znam te tematy. Najbardziej denerwujący jest kult w okół tej rośliny i niesamowite przekonanie o jej cudownych właściwościach, chociaż tak na prawdę mj to biedna w porównaniu do innych ciekawszyych, odmóżdżająca i zamulająca roślinka. Jestem przeciw legalizacji, z bardzo prostych powodów. Widzę jak zachowują się moi znajomi którzy palą od lat i jak strasznie nie da się z nimi porozumieć co połączone jest z proporcjonalnym do zjarania poczuciem wyższosci.
Moze zalegalizować speeda? Kiedyś można go było kupić w aptekach jako lek na narkolepsję ;x. Speed rlz !
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u