Skocz do zawartości




Niezwykła historia Violet Jessop


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Niezwykła historia Violet Jessop


15 kwietnia 2011 roku mija 99. rocznica zatonięcia transatlantyka „Titanic”. Tę tragiczną historię zna z pewnością każdy z nas. Mało kto jednak wie, jakie były losy ocalałych. Jedna z tych osób zasługuje na szczególne wspomnienie. Była nią Violet Jessop.

Dołączona grafika

Na pokładzie „Titanica” znajdowało się 2208 osób, w tym 897 członków załogi. Podczas swojego pierwszego rejsu przez Atlantyk, z Southampton w Wlk. Brytanii do Nowego Jorku, w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku statek zderzył się z górą lodową, która spowodowała katastrofalne w skutkach uszkodzenia. Z tonącego statku nie uratowało się 70% osób. Większość z nich stanowiła załoga oraz pasażerowie najniższych pokładów – trzeciej klasy.

Wśród zasługujących na największą uwagę wydarzeń towarzyszących tej tragedii warto przypomnieć postawę kapitana Edwarda Johna Smitha, dla którego rejs tym prestiżowym statkiem był ukoronowaniem wieloletniej kariery, ostatnim przed przejściem na emeryturę – kapitan odmówił zejścia do szalupy ratunkowej, pozostał na swym stanowisku do ostatniej chwili. Orkiestra kierowana przez Wallace Hartleya nie przestawała grać przez cały czas ewakuacji pasażerów, by zapobiec panice i dodać otuchy i - podobnie jak kapitan i znaczna część załogi - pozostała na pokładzie tonącego statku do końca.

Dołączona grafika

Z dzisiejszej perspektywy ewakuacja z tonącego "Titanica" odbywała się z pogwałceniem wszelkich zasad i praw człowieka. Pasażerowie najniższej klasy nie mieli najmniejszych szans na ratunek. Pierwszeństwo w drodze do szalup mieli najbogatsi – spośród pasażerów pierwszej klasy uratowało się aż 60 %. Najbiedniejszym zablokowano drogę ucieczki spuszczając metalowe kraty w korytarzach. W dodatku nie dość, że łodzi ratunkowych było zbyt mało jak na taką ilość pasażerów, to jeszcze większość z nich odbijała od tonącego statku w połowie pusta!

Nieprawidłowości i tragiczne historie pasażerów można byłoby pewnie wymieniać bez końca. Jedna opowieść związana z tą tragedią ma natomiast zupełnie inny wymiar – niezwykłe losy Violet Jessop, kobiety, która przeżyła zatonięcie "Titanica", a także dwie inne słynne katastrofy w dziejach transportu morskiego!

Violet była stewardesą brytyjskich linii transatlantyckich. Urodziła się 2 października 1887 r. w Argentynie, w rodzinie irlandzkich emigrantów. Po śmierci ojca przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii i uczęszczała do szkoły zakonnej. Gdy jej matka ciężko zachorowała, Violet opuściła zakon i zaczęła pracę stewardesy na wielkich statkach pasażerskich.

20 września 1911 roku dołączyła do załogi RSM „Olympic”, udając się w swój piąty rejs z Southampton do Nowego Jorku. „Olympic” uczestniczył wówczas w jednej z największych katastrof morskich – zderzył się z krążownikiem Marynarki Wojennej HMS "Hawke". Mimo iż uszkodzenia były dość poważne, statek nie zatonął i nikt z pasażerów nie odniósł obrażeń.

Dołączona grafika

Rok po tym wydarzeniu Violet Jessop została przydzielona do obsługi gości podczas dziewiczego rejsu najnowszego i największego statku pasażerskiego – „Titanic”. Gdy stało się jasne, że w wyniku zderzenia z górą lodową pasażerom grozi niebezpieczeństwo, Violet wraz z innymi stewardesami zajęła się pomocą podczas ewakuacji i kierowaniem do szalup kobiet i dzieci. Uratowała się wsiadając ostatecznie do łodzi nr 16, we własnych ramionach ratując dziecko.

Wiele osób po tak traumatycznych przeżyciach zapewne nigdy więcej nie postawiłoby stopy na pokładzie statku. Nie należała do nich jednak Violet – kilka miesięcy później powróciła do pracy. W 1914 roku, w związku z wybuchem I Wojny Światowej rozpoczęła szkolenie pielęgniarskie. W tej roli miała później spełnić się na pokładzie siostrzanego statku "Titanica" zwanego „Britannic”, który na potrzeby wojny został przysposobiony do ewakuacji ludności i w części przekształcony w szpital.

21 listopada 1916 roku o godzinie 8:12 „Britannic” wpłynął na minę na Morzu Egejskim i zatonął w ciągu zaledwie 55 minut. Obecna na pokładzie Violet Jessop, gdy wskakiwała do szalupy ratunkowej, wpadła do morza. Została wciągnięta pod wodę i poważnie uszkodziłaby głowę o wystające elementy statku, gdyby nie… jej grube kasztanowe włosy – tak przynajmniej tłumaczyła zamortyzowanie upadku. Ponadto zanim pobiegła do szalupy, zdążyła zabrać ze swojej kabiny szczoteczkę do zębów – tego najbardziej brakowało jej podczas ucieczki z "Titanica".

Dołączona grafika

Przeżycie trzech katastrof w ruchu morskim nie złamało jej, jeszcze przez wiele lat pracowała jako stewardesa i pielęgniarka na liniowych statkach, dwukrotnie opłynęła świat.

Gdy była już na emeryturze odebrała dziwny telefon – „ Czy pamięta Pani dziecko, uratowane przez Panią z tonącego "Titanica"?” – „Tak” – odpowiedziała zdumiona Violet, która nikomu nigdy o tym nie opowiedziała. „ To ja jestem tym dzieckiem.” - po tym zdaniu rozmówca odłożył słuchawkę.

Violet Jessop zmarła w wieku 84 lat z powodu niewydolności serca.

Dołączona grafika


Click

Edit: +.....
Dołączona grafika z Ciekawostek

  • 3

#2

rolpiek.
  • Postów: 577
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

no no ciekawe, brakuje tylko informacji o tym dziecku , kim był itd ;)
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u