Skocz do zawartości




Zapraszamy do zabawy w konkursie mundialowym -- typuj wyniki i zgarniaj punkty!


Kiedy wreszcie uwierzymy, że koniec może być bliski?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Muhad

Gość_Muhad
  • Tematów: 0

Napisano

*
Popularny

Kiedy wreszcie uwierzymy, że koniec może być bliski?


Dołączona grafika

Ból, strach, smutek i niepokój – to stany i emocje, które ostatnio towarzyszą nam coraz częściej. Trudno się temu dziwić. Przyszło nam żyć w czasach, kiedy każdy kolejny rok, miesiąc, a nawet dzień przynoszą nam kolejne fakty i informacje, które mogą rodzić dramatyczne pytania o jutro. Lęk budzą w nas dziś zarówno zagadnienia dotyczące dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej, jak i kolejnych wątpliwych "atrakcji", jakie funduje nam natura. Nie bez winy jest człowiek, którego działania systematycznie prowadzą do degradacji środowiska naturalnego. I tak już napiętej sytuacji nie tonują naukowcy, którzy co chwilę zaskakują nas odkryciami nie pozostawiającymi złudzeń – dni rodu ludzkiego na Ziemi są policzone. Wprawdzie z wieloma z tych zjawisk ludzie zmagali się 100, 500 czy 1000 lat temu. Teraz można jednak odnieść wrażenie, że ich nagromadzenie przypomina napompowany do granic możliwości balon, który w każdej chwili może pęknąć.

Czy fakt, że dostrzegamy coraz więcej niepokojących sygnałów, które zdaniem niektórych są zapowiedzią zbliżającego się końca świata, to zasługa mediów, które uwielbiają nas straszyć? A może to co się dzieje wokół jest naprawdę zwiastunem schyłku cywilizacji?

Oto 12 budzących obawę zjawisk, wydarzeń i odkryć, które w ostatnim czasie mogły spędzać nam sen z oczu.


Coraz więcej zdeformowanych zwierząt

Dołączona grafika

Informacje o narodzinach zdeformowanych zwierząt stały się już chlebem powszednim. Nie ma praktycznie tygodnia, byśmy nie usłyszeli o narodzinach kolejnego osobnika, który urodził się np. z dwiema głowami lub „nadprogramowymi” kończynami. Na świat przychodzą psy pozbawione kończyn albo koty, które mają ich aż sześć.

Ostatnie dekady to gwałtowny postęp cywilizacyjny, który z państw takich jak Chiny czy Indie uczynił potęgi gospodarcze. Wraz z gwałtownym wzrostem gospodarczym i rozwojem poszczególnych gospodarek wzrasta poziom zanieczyszczeń emitowanych przez człowieka do atmosfery. Szkodliwe substancje z pewnością wywierają wpływ na faunę i florę. To jednak nie wszystko - w ostatnich latach na masową skalę prowadzone są eksperymenty z klonowaniem. Wielu komentatorów uważa, że narodziny „zmutowanych” zwierząt są przynajmniej częściowo efektem zabaw człowieka w Boga.


Wielkie wymieranie zwierząt

Dołączona grafika

Jednym z najbardziej niepokojących sygnałów jest masowa śmierć zwierząt. Zjawisko to wyraźnie nasiliło się na przełomie 2010 i 2011 r. Ichtiolodzy, rybacy i ekolodzy zaniepokojeni są wydarzeniami, do jakich regularnie dochodzi w różnych zakątkach świata. Kilka tygodni temu do poważnego incydentu doszło w pobliżu Los Angeles. W jednym z kalifornijskich portów odnaleziono miliony martwych ryb. Miliony śniętych sardeli odkryto w okolicy miejscowości Redondo Beach, 12 kilometrów na południe od Los Angeles.

To nie pierwszy w ostatnim czasie przypadek "wielkiego wymierania" zwierząt. Na przełomie roku informowaliśmy o licznych przypadkach masowych zgonów ptaków, ryb i skorupiaków. Wielu z tych zagadek naukowcom dotąd nie udało się rozwikłać. Pierwsze informacje o spadających z nieba martwych ptakach pojawiły się 31 grudnia 2010 r., kiedy ich tysiące odkryto w małej amerykańskiej miejscowości Beebe, w stanie Arkansas. Wkrótce ten sam schemat powtórzył się w Luizjanie, przy autostradzie w okolicy miasta Baton Rouge oraz w stanie Maryland, gdzie odkryto 2 miliony martwych ryb. Poza Stanami Zjednoczonymi pogram zwierząt miał też niedawno miejsce w Szwecji, Nowej Zelandii, Brazylii, Wielkiej Brytanii, we Włoszech i w Rumunii.

Dołączona grafika

Tymczasem naukowcy ostrzegają, że rozpoczął się już proces masowej zagłady organizmów zamieszkujących Ziemię. Takiego zdania są badacze z Macquarie University w Australii. Analiza zniszczeń, do jakich dochodziło podczas poprzednich wielkich klęsk nie pozostawia wątpliwości, że na Ziemi rozpoczął się proces systematycznego wymierania na niespotykaną skalę. Niewykluczone, że czeka nas katastrofa większa niż ta, która doprowadziła do zagłady dinozaurów.


Gwałtowna redukcja populacji pszczół

Dołączona grafika

Opublikowane ostatnio wyniki badań nie pozostawiają wątpliwości - w Stanach Zjednoczonych gwałtownie spada populacja trzmieli. Problem obserwowany jest wśród czterech najważniejszych gatunków. Niemałych kłopotów - podobnie jak w przypadku gwałtownego obniżania się wielkości populacji pszczół - nastręcza badaczom ustalenie przyczyn zjawiska, które w niedalekiej perspektywie przynieść może katastrofalne skutki.

W przekonaniu wielu osób, masowe wymieranie pszczół jest pierwszym sygnałem ostrzegawczym przed klęską głodu, która może dotknąć ludzkość. Wg wstępnych analiz, zagłada tych zwierząt mogłaby doprowadzić do wyginięcia 75 procent roślin, a także do znaczącego spadku produkcji żywności. Jak powiedział w wywiadzie udzielonym Gazecie Pomorskiej Piotr Kuczborski, doktorant w zakładzie ekologii zwierząt UMK – „Albert Einstein stwierdził, że bez pszczół człowiekowi pozostaną jedynie 4 lata życia. (...) według różnych prognoz i analiz, z którymi miałem okazję ostatnio się zapoznać, wynika że ludzkości zostanie nie więcej niż 10 lat. Bez pszczół nie ma zapylania roślin, bez roślin nie ma zwierząt”.


Narastające niepokoje na świecie

Tunezja, Egipt i Libia. Doniesieniami o konfliktach w Afryce Północnej żyliśmy w ostatnich miesiącach. Rewolty rozlewają się wciąż na kolejne kraje. Niektórzy sugerują, że odniesienia do bieżącej sytuacji w Egipcie i innych krajach, w których wybuchły ostatnio niepokoje społeczne odnaleźć można w przepowiedniach francuskiego jasnowidza Nostradamusa. Interpretatorzy przepowiedni szesnastowiecznego mistyka zwracają uwagę na fragment jednej z jego ksiąg, w której znaleźć można takie oto słowa:

"Fałszywa trąbka skrywająca szaleństwo sprawi, że Bizancjum zmieni swoje prawa. Z Egiptu pójdzie naprzód człowiek, który zażąda wycofania rozporządzenia, wymiany pieniędzy i zmiany standardów."


Trzęsienie ziemi w Tybecie

Dołączona grafika

Potężne trzęsienie ziemi miało miejsce 14 kwietnia 2010 roku w chińskiej prowincji Qinghai. Wstrząsy o sile 6,9 stopni w skali Richtera, wg najnowszych raportów doprowadziły do śmierci ponad 2 tysięcy osób. Ponad 12 tysięcy ludzi zostało rannych. Większość osób, które mieszkały w rejonie epicentrum trzęsienia ziemi zostało bez dachu nad głową - szacuje się, że zniszczonych zostało 90 procent budynków. Tragiczny bilans nie jest jeszcze zamknięty.

W rejonn katastrofy natychmiast udały się ekipy ratunkowe, które wciąż wierzą, że spod gruzu uda im się wydobyć żywych. W 2008 r. w rejonie płaskowyżu tybetańskiego doszło do trzęsienia ziemi, które pochłonęło ok. 90 tysięcy ofiar.

Trzęsienie Ziemi w Japonii i naukowe prognozy kolejnych kataklizmów

Dołączona grafika

Wszyscy mają jeszcze w pamięci obraz zniszczeń, jakich w Japonii dokonał ostatni kataklizm. Trzęsienie ziemi, które zdaniem ekspertów należało do najsilniejszych wstrząsów w historii, osiągając magnitudę 9 stopni w skali Richtera wywołało falę tsunami, która zostawiła po sobie zniszczenia na niespotykaną skalę. Eksperci na całym świecie nie mają wątpliwości, że to co przydarzyło się ostatnio mieszkańcom Kraju Kwitnącej Wiśni, może stanowić preludium tego, co nas czeka już w najbliższej przyszłości. Do obszarów najbardziej zagrożonych sejsmicznie od dziesięcioleci zalicza się zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Ludność obszarów znajdujących się w rejonie takich metropolii, jak Los Angeles czy San Francisco już wielokrotnie przekonywała się na własnej skórze, czym jest niszczycielska siła żywiołu.

Nie tylko mieszkańcy Los Angeles powinni czuć się zagrożeni. Opublikowane niedawno wyniki badań pokazały bowiem, że silne trzęsienie ziemi stanowi poważne niebezpieczeństwo również dla mieszkańców Nowego Jorku. Zdaniem sejsmologa Wona-Young Kima z Uniwersytetu Columbia do trzęsień ziemi w Nowym Jorku dochodzi raz na 100 lat. „Może się to stać w każdej chwili. Nie byłbym zaskoczony, gdyby to było jutro. Możemy tego oczekiwać w każdym momencie, nie wiemy tylko kiedy i gdzie” - przekonywał niedawno cytowany przez serwis PAP Won-Young Kim.



Ziemia rozstępująca się w różnych zakątkach świata

Dołączona grafika

W ostatnim czasie, w różnych rejonach globu dochodzi do dziwnych wypadków. W odległych od siebie miejscach na ziemi, mieszkańcy konfrontowani są z dziwnymi incydentami polegającymi na pojawianiu się w ziemi gigantycznych kraterów. W połowie ub.r., w północnej części miasta Gwatemala, wiatr i gwałtowne deszcze utworzyły gigantyczną dziurę w ziemi, która pochłonęła obszar całego skrzyżowania. Świadkowie i mieszkańcy tamtejszej dzielnicy stwierdzili wtedy, że trzykondygnacyjny budynek nagle dosłownie się zapadł. Na przełomie października i listopada 2010 r. katastrofalny incydent odnotowano też w Niemczech, w niewielkiej miejscowości Schmalkalden. Na terenie jednego z osiedli - ni stąd, ni zowąd - pojawił się gigantyczny krater. Potężna wyrwa miała promień 30 metrów i 25 metrów głębokości. W grudnia 2010 r., gigantyczne wyrwy w ziemi zaczęły pojawiać się w niektórych zakątkach Republiki Południowej Afryki. Wraz z ich wystąpieniem, pod ziemią zaczęły niknąć całe ludzkie siedliska. Grunt po prostu je zasysał!

Dziwne zjawiska geologiczne zaobserwowano także w Peru i Boliwii. Ostatni przypadek pojawienia się monstrualnego rowu odnotowano w peruwiańskiej miejscowości Puno. Z relacji świadków wynika, że pęknięcie, które tam zauważono ma 3 kilometry długości oraz 100 metrów szerokości. Do podobnych sytuacji, jak ta w Peru dochodziło wcześniej także w Boliwii.



Naukowe wizje wodnego świata

Dołączona grafika

Indonezja będąca jednym z najbardziej zaludnionych krajów na świecie, stanęła w obliczu wielkiego zagrożenia. Rosnący nieustannie poziom wód i powodzie nękające to położone na kilkunastu tysiącach wysp państwo, wpływają na coraz bardziej nerwowe rekcje władz, które coraz głośniej mówią o problemie. Indonezja coraz więcej pieniędzy wydaje na inwestycje związane z poprawą bezpieczeństwa kraju. Budowa tam ma go uchronić przed najgorszym. Ale czy na ratunek nie jest już za późno? Przeprowadzane przez ekspertów symulacje są bezlitosne - wkrótce niektóre znajdujące się tam wyspy znajdą się pod wodą. Złowieszcze wizje o już się w pewien sposób realizują - od kilku miesięcy kraj ten zmaga się z plagą najgorszych od ośmiu lat powodzi. Tysiące ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swoich dotychczasowych domów i poszukiwania nowych miejsc do życia.

Władze tego kraju już jakiś czas temu zaapelowały do społeczności międzynarodowej o współpracę. "Stworzyliśmy zespół techniczny, który określi, jakie wyspy mogą zatonąć" - mówił przed dwoma laty Freddy Numberi, ówczesny indonezyjski minister gospodarki morskiej i rybołówstwa. "Indonezja będzie krajem, w którym znikną głównie małe wyspy, ale będą też kraje, które całkowicie zatoną pod wpływem rosnącego poziomu wód. Dlatego wszystkie kraje muszą potraktować problem poważnie."



Niemcy także w niebezpieczeństwie

Dołączona grafika

Na baczności powinni mieć się także Niemcy. Zgodnie z prognozami naukowców, zmiany klimatyczne w ciągu 100 lat doprowadzą kraj naszych zachodnich sąsiadów na skraj przepaści. Początek "końca" ma się zacząć już wkrótce. Już w 2040 r. Niemcy znajdą się w dramatycznej sytuacji. Szacuje się, że w strefie przybrzeżnej suma opadów ulegnie podwojeniu w stosunku do wartości, które zarejestrowano w latach 1960-2000. Region ten będzie nieustannie nękany przez powodzie. Sytuacja z roku na rok będzie coraz bardziej dramatyczna, a z czasem "czarne chmury" zawisną także nad innymi strefami.



Przebiegunowanie Ziemi

Dołączona grafika

Naukowcy alarmują: pole magnetyczne bieguna północnego podlega coraz gwałtowniejszemu przemieszczaniu. Według specjalistów, zmierza ono obecnie w kierunku Syberii z prędkością ok. 59 kilometrów rocznie. Jak powiedział Arnaud Chulliat, ekspert z Institut de Physique du Globe de Paris, dzięki precyzyjnej analizie danych, udało się określić, że w jednym z obszarów jądra Ziemi zachodzą raptowne zmiany pola magnetycznego. Szacuje się, że pole magnetyczne przemieszcza się w tej chwili w kierunku Syberii z prędkością dochodzącą nawet do 59 km rocznie. Za zachodzące zmiany odpowiedzialny ma być tajemniczy "pióropusz" magnetyczny, który pochodzi z wnętrza jądra Ziemi.

W przyrodzie istnieje zjawisko określane mianem przebiegunowania Ziemi. Jest to proces, który oznacza zamianę północnego pola magnetycznego z południowym. Nie jest ono jednak niczym nowym. Zdarzenie polegające na odwróceniu kierunku pola magnetycznego Ziemi miało ostatnio miejsce ok. 780 tysięcy lat temu. Wiele osób upatruje jednak w tych osobliwościach potencjalnych przyczyn końca świata. Zdaniem naukowców, czasowe zaniki pola magnetycznego mogą doprowadzić do wzrostu bardzo szkodliwego promieniowania kosmicznego. W razie przebiegunowania pojawić się mogą m.in. przypadki dziwnych zachowań wśród zwierząt, które np. stracą orientację podczas wędrówek.



Wzrastająca aktywność Słońca

Dołączona grafika

Już 19 kwietnia 2010 roku naukowcy zauważyli kolejną olbrzymią protuberancję, czyli pojawienie się obłoków gazu "wyrzucanych" z powierzchni Słońca. W czasie zarejestrowanego zjawiska, wyrzut materii rozciągał się na długość połowy promienia słonecznego, a jego masę oszacowano na 1 miliard ton - informował PAP. Protuberancje są związane z notowanym ostatnio przez naukowców wzrostem aktywności gwiazdy.

Wcześniej już głośno było o obserwacjach rosyjskich naukowców, którzy zarejestrowali serię potężnych rozbłysków słonecznych. Do szeregu eksplozji doszło 19 stycznia ub.r. W krótkich odstępach miały miejsce rozbłyski słoneczne, z których każdy kolejny był silniejszy od poprzedniego. Zostały one odnotowane przez rosyjski system obserwacji Słońca znany jako TESIS, który odbiera i przesyła na Ziemię wszystkie informacje na temat zdarzeń, jakie mają miejsce na powierzchni Słońca.

Badacze potwierdzili już, że równie silnych eksplozji nie stwierdzono przez ostatnie dwa lata. Ich zdaniem, gwiazda "rozbudza się" po dość długim okresie obniżonej aktywności. Obserwatorzy spodziewają się, że to dopiero początek, a w najbliższym czasie spodziewać się możemy wybuchów jeszcze silniejszych. Już promieniowanie rentgenowskie z ostatnich rozbłysków trzykrotnie przekroczyło standardową dawkę i dotarło do orbity okołoziemskiej zaledwie w ciągu kilku minut.



Tajemnicze sygnały z kosmosu

Dołączona grafika

Podczas odbywającej się niedawno konferencji astronomów w Glasgow poinformowano o odbieranych z kosmosu dziwnych sygnałach, które absolutnie nie pasują do znanych dotąd wzorców. Z dotychczasowych ekspertyz wynika, że w sąsiedniej galaktyce znanej jako M82 znajduje się kosmiczny obiekt, który emituje fale radiowe w nieznany dotychczas sposób.
"Nie mamy pojęcia, co to jest." - powiedział bez ogródek Tom Muxlow z Jodrell Bank Centre for Astrophysics, jeden ze współautorów odkrycia. "Obiekt uaktywnił się bardzo gwałtownie w ciągu kilku dni i nie wykazuje żadnych oznak zanikania od pierwszych miesięcy istnienia."

Odbierane fale radiowe nie pasują do znanych dotychczas wzorów. Nie są podobne ani do fal wysyłanych przez czarne dziury ani przez supernowe. - informował serwis "New Scientist". Część naukowców całkowicie odrzuciła też hipotezę, jakoby to były mikrokwazary.

Galaktyka M82 oddalona jest o 10 milionów lat świetlnych.



Asteroida Apophis

Asteroida 99942 Apophis uderzy w Ziemię 13 kwietnia 2036 roku. Tym razem nie jest to kolejna astrologiczna przepowiednia mistyków czy proroków. To stwierdzone w oparciu o naukową metodę badawczą suche fakty, do jakich doszli rosyjscy uczeni z uniwersytetu w Petersburgu. "Apophis zbliży się do Ziemi na odległość 37,000 kilometrów 13 kwietnia 2036 roku. Tego dnia może nastąpić kolizja z naszą planetą" - powiedział rosyjskiej agencji RIA Novosti Leonid Sokołow, profesor z petersburskiego uniwersytetu. Naukowiec zaznaczył, iż na chwilę obecną nie dysponujemy metodą badawczą pozwalającą obliczyć dokładną trajektorii lotu obiektu. Przypomniał jednak, że ryzyko uderzenia jest olbrzymie. Zaznaczył też, iż skutki takiej kolizji byłyby dużo poważniejsze niż te, które wywołała olbrzymia, 15-kilometrowa planetoida odpowiedzialna za tzw. "wymieranie kredowe". Asteroida, która spadła wówczas w miejsce znane jako "krater Chicxulub", położone obecnie na Półwyspie Jukatan, częściowo pod wodami Zatoki Meksykańskiej, odpowiedzialna jest m. in. za zmiany klimatyczne i zagładę dinozaurów.

Dziś NASA uznaje, iż gdyby zderzenie nastąpiło, doszłoby do ogromnych zniszczeń, a ofiary można by liczyć w milionach. Zdaniem pracowników amerykańskiej agencji kosmicznej, wszystko będziemy dokładnie wiedzieli w kwietniu 2029 r. Jeśli wówczas asteroida wejdzie na określoną trajektorię lotu, co jest niestety możliwe, jej uderzenie w Ziemię stanie się nieuniknione.

Click
  • 5

#2

Connor

    Kings Never Die

  • Postów: 1674
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Pozwól, że zacznę tak:

Aktywność Słońca wzrosła- rzecz normalna.
Przebiegunowanie Ziemi się zaczęło, no cóż, kiedyś też było- rzecz normalna.
Trzęsienia Ziemi i powodzie były są i będą, Ziemia nie jest martwa, ona żyje- rzecz normalna.
Wymieranie zwierząt może być następstwem przebiegunowania. Gatunki wymierały, wymierają i wymierać będą- rzecz normalna.
Deformacja zwierząt- wyjaśnione zostało w artykule. Chory popęd człowieka w ingerencje natury.
Narastające niepokoje na świecie też były, są i też będą. Nie twierdzę, że skończy się to "po cichu" bo wojna może wybuchnąć, władza odbija. Czyli pogoń za władzą i pieniędzmi, a co za tym idzie- niepokoje- rzecz normalna.
Rozstępująca Ziemia- nie raz już kiedyś o tym mowa była, podobnie jak trzęsienia i powodzie, rozstępy Ziemi świadczą o tym, że ona żyje- rzecz normalna.
Tajemnicze sygnały z kosmosu- pierwsze słyszę o tym, więc się nie wypowiadam.
Asteroida Apophis- do roku 2036 technikę będziemy mieli o wiele bardziej zaawansowaną co pomoże nam w uniknięciu kolizji. Postęp technologiczny górą.

A teraz minusujcie mnie za moje zdanie. (sarkazm) Taka jest moja opinia, mam do niej prawo.

Użytkownik Fisher edytował ten post 11.04.2011 - 16:18

  • 9



#3

sebacyw
  • Postów: 246
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Podsumowując:
Unicestwienie życia na Ziemi przez cokolwiek, chociażby wielki wybuch wulkanu, uderzenie asteroidy itp- rzecz normalna ;)
Wszystko tak na prawdę jest normalne. Nie ma rzeczy nienormalnych w przyrodzie bo wszystko ma swój cel, tak samo to, że w każdej chwili za "pstryknięciem palca" Ziemia mogłaby zniknąć :)
Tak więc Fisher, po części podzielam Twoje zdanie, ale zbyt ogólnikowo do tego podchodzisz.

Użytkownik sebacyw edytował ten post 11.04.2011 - 16:39

  • 0



#4

kamilus
  • Postów: 1230
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Człowiek to tylko jeden z gatunków żyjących na Ziemi. Masowe wymierania gatunków już nie raz były w historii i jeszcze nie raz bedą w przyszłości.
  • 0



#5

Connor

    Kings Never Die

  • Postów: 1674
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Człowiek to tylko jeden z gatunków żyjących na Ziemi. Masowe wymierania gatunków już nie raz były w historii i jeszcze nie raz bedą w przyszłości.

Ciekawi mnie tylko jedna rzecz. Jak długo zdołamy przetrwać my?
  • 0



#6

Mattiex
  • Postów: 84
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano


Człowiek to tylko jeden z gatunków żyjących na Ziemi. Masowe wymierania gatunków już nie raz były w historii i jeszcze nie raz bedą w przyszłości.

Ciekawi mnie tylko jedna rzecz. Jak długo zdołamy przetrwać my?

To pytanie trzeba kierować do nas samych ;)

Moim skromnym zdaniem naszą zagładą będziemy my sami, a mianowicie nie natura ( która jak na razie widać próbuje nas zniszczyć ) ale wojna która na prawdę doprowadzi do klęski ( ostatecznie głowy państwa coś zrobią abyśmy żyli o chlebie i wodzie ).
  • 0

#7

JackXP
  • Postów: 77
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zaintrygowały mnie te `Dziwne sygnały z kosmosu`. Możesz dać jakiś link skąd to wziąłeś, albo do jakiegoś artykułu o tym?
  • 0

#8 Gość_Muhad

Gość_Muhad
  • Tematów: 0

Napisano

Zaintrygowały mnie te `Dziwne sygnały z kosmosu`. Możesz dać jakiś link skąd to wziąłeś, albo do jakiegoś artykułu o tym?


Źródło tego artykułu jest na samym końcu tematu, więc wystarczy tylko kliknąć na napis: CLICK.
Tak w ogóle dodałem ten artykuł, ponieważ porusza niemal wszystkie ostatnio trapiące nas ludzi problemy świata. Warto było przypomnieć.
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u