Skocz do zawartości




Ruszyła tegoroczna edycja Złotych Szaraków. Tu się nie ma co wymigiwać, tu trzeba zagłosować!


Zbiór odkrytych aczkolwiek zagadkowych zjawisk.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Gość_Muhad

Gość_Muhad
  • Tematów: 0

Napisano

*
Popularny

Gigantyczna wyrwa w polu magnetycznym Ziemi

Pięć satelitów kosmicznych Themis wykryło wyrwę w ziemskim polu magnetycznym dziesięć razy większą od tego, co pierwotnie przypuszczano. Kiedy dochodzi do jej powstania, do środka magnetosfery może wpływać wiatr słoneczny i ją "ładować", co prowadzi do potężnych burz geomagnetycznych. Zbadanie tego tajemniczego zjawiska jest podstawowym celem misji satelitów Themis wystrzelonych w lutym 2007 roku.
3 czerwca 2007 roku dokonano wielkiego odkrycia, kiedy tych pięć sond przeleciało nieoczekiwanie przez ten wyłom, w chwili gdy się on otwierał. Znajdujące się na ich pokładach czujniki odnotowały strumień cząstek wiatru słonecznego wpływających do magnetosfery, sygnalizując wydarzenie o niespodziewanej skali i wadze. Jednak ta wyrwa nie jest największą niespodzianką. Uczonych bardziej zaskoczyła i zdziwiła jej niezwykła forma, która wywraca do góry nogami od dawna obowiązujące poglądy na fizykę przestrzeni.
- Początkowo nie mogłem w to uwierzyć - oświadczył David Sibeck, naukowiec z Centrum Lotów Kosmicznych im. Roberta H. Goddarda zatrudniony w projekcie Themis. - To odkrycie całkowicie zmienia nasze pojmowanie oddziaływań między wiatrem słonecznym i magnetosferą. - Otwór był ogromny, cztery razy większy od samej Ziemi - stwierdził Wenhui Li, fizyk przestrzeni kosmicznej z Uniwersytetu New Hanipshire, który analizował dane.
- 1027 cząsteczek na sekundę wdzierało się do magnetosfery, to znaczy 1 z 27 zerami - oświadczył Jimmy Raeder, kolega Li z Uniwersytetu New Hampshire. - Ten rodzaj napływu jest o rząd wielkości większy od tego, jaki uważaliśmy za możliwy.
Rozmiar wyrwy zaszokował naukowców.
- Widzieliśmy już podobne przypadki wcześniej - powiedział Jimmy Raeder - ale nigdy w tak wielkiej skali. Cała dzienna strona magnetosfery była otwarta na wiatr słoneczny.
To zmienia nasze pojmowanie wszechświata. Fizycy przestrzeni kosmicznej od dawna uważali, że dziury w ziemskiej magnetosferze pojawiają się jedynie w reakcji na magnetyczne pole Słońca, które jest skierowane na południe. Jednak wielka wyrwa z czerwca 200%u20337 roku pojawiła się w reakcji na słoneczne pole magnetyczne skierowane na północ.
Dla laika może to brzmieć jako coś nieistotnego, ale dla fizyka przestrzeni kosmicznej jest to coś niemal katastroficznego. To oznacza, że dzieje się coś, czego nie przewidziano i co wywołuje przerażenie.

Niespodziewana zapaść tarczy

Naukowcy wiedzą dziś, że wiatr słoneczny naciska na ziemską magnetosferę niemal tuż nad równikiem, gdzie pole magnetyczne naszej planety jest skierowane na północ. Początkowo
uważali, że jeśli nadchodząca wiązka słonecznego magnetyzmu jest również skierowana na północ.
to oba pola powinny wzmacniać się nawzajem zwiększając magnetyczną osłonę Ziemi i zatrzaskując drzwi przed wiatrem słonecznym. W języku fizyki przestrzeni kosmicznej ukierunkowane na północ pole magnetyczne jest określane mianem "północnego IMF [interplanetary magnctic field - międzyplanetarne pole magnetyczne j" i jest synonimem tarczy ochronnej.
Ku ich zaskoczeniu okazało się, że kiedy pojawia się północne IMF. tarcza ochronna opada. Ten fakt całkowicie wywraca do góry nogami rozumienie tego zjawiska przez wielu naukowców. Kiedy naukowcy badali wyrwę w polu magnetycznym, odkryli, że do ochronnej tarczy Ziemi, gdy poła magnetyczne są jednokierunkowe, przenika dwadzieścia razy więcej wiatru słonecznego. Według Raedera wydarzenia związane z północnym IMF w rzeczywistości nie inicjują geomagnetycznych burz, ale przygotowują dla nich scenę ładując magnetosferę plazmą. Naładowana magnetosfera może woływać zorze, zaniki mocy i inne zakłócenia, do których może dojść w czasie uderzeń CME (Coronal Mass Ejection - Koronalny Wyrzut Masy)2. To oznacza, że uderzenia słonecznych rozbłysków są dwadzieścia razy silniejsze, gdy linie sił pól magnetycznych są zgodne. Pola magnetyczne Ziemi i Słońca będą zsynchronizowane w szczycie cyklu słonecznego. którego spodziewamy się w roku 2012. Spowoduje to napływ słonecznych cząstek. Tym, czego naukowcy dotąd nie rozważali, jest jego wpływ na ludzki układ bioelektryczny.



I kolejne odkrycie, jedno z najdziwniejszych.

Ziemię i Słońce łączą magnetyczne portale

Podczas gdy będziesz czytał ten artykuł, coś niezwykłego wydarzy się wysoko ponad Tobą. Coś, czego istnieniu jeszcze nie tak dawno, zaprzeczali astronomowie. Otworzy się bowiem magnetyczny portal, łączący Ziemię z odległym o 149 milionów kilometrów Słońcem. Tysiące wysoce energetycznych cząsteczek przepłynie przezeń zanim się zamknie... mniej więcej wtedy kiedy będziesz kończył czytać tę stronę.

"Nazywamy to zdarzeniem transferu strumienia pola (z angielskiego flux transfer event - FTE) "- wyjaśnia astrofizyk David Sibeck z Centrum Lotów Kosmicznych Goddarda. -"Dziesięć lat temu byłem pewien, że takie zdarzenia nie istnieją. Jednak teraz mamy przed sobą niepodważalne dowody."

Faktycznie, w dniu dzisiejszym, podczas międzynarodowej konferencji astrofizyków - 2008 Plasma Workshop, która odbywa się w Huntsville w Alabamie, Sibeck przedstawia dowody, że nie dość, że FTE są częstymi zjawiskami, ale co więcej zdarzają się zapewne nawet dwukrotnie częściej niż ktokolwiek, kiedykolwiek się tego spodziewał.

Astronomowie od dawna wiedzieli, że musi istnieć połączenie między Ziemią a Słońcem. Ziemska magnetosfera jest wypełniona cząsteczkami, które docierają do nas wraz z wiatrem słonecznym i penetrują ziemskie magnetyczne systemy obronne. Przenikają wzdłuż linii pola, które można wykreślić od ziemi pod naszymi stopami całą drogę wstecz aż do atmosfery Słońca.

"Sądziliśmy, że połączenie to jest trwałe, a wiatr słoneczny przekazuje cząsteczki do otoczenia Ziemi w sposób ciągły "- mówi Sibeck. -" Jednak byliśmy w błędzie. Połączenia nie są stałe. Często są to krótkotrwałe, gwałtowne i dynamiczne zdarzenia."

W trakcie konferencji kilku astronomów wyjaśniało jak powstają FTE. Po dziennej stronie Ziemi, pole magnetyczne Ziemi naciska na pole magnetyczne Słońca. Co około osiem minut, te dwa pola na moment łączą się tworząc na moment portal poprzez który mogą przepływać cząsteczki. Portal ten tworzy coś na kształt magnetycznego walca o średnicy zbliżonej rozmiarem do Ziemi. Cztery sondy ESA Cluster oraz pięć sond NASA THEMIS przelatywało wielokrotnie oraz otaczało te walce dokonując pomiarów oraz wykrywając przelatujące przez portale cząstki. "One istnieją "- mówi Sibeck.

Dzięki temu, że sondy Cluster and THEMIS wykonały bezpośrednich pomiarów FTE, teoretycy mogą wykorzystać uzyskane dane by stworzyć symulacje FTE umożliwiające przewidywanie zachowania się portali. Astrofizyk Jimmy Reader z Uniwersytetu New Hampshire zaprezentował taką symulację podczas konferencji. Według obliczeń, cylindryczne portale zazwyczaj tworzą się ponad ziemskim równikiem, a następnie przetaczają się w kierunku bieguna, na którym aktualnie panuje Zima. W grudniu przemieszczają się zatem nad biegun północny, w lipcu - południowy.

Sibeck uważa, że zdarzenia występują dwukrotnie częściej niż do tej pory uważano: -" sądzę, że są dwie odmiany FTE - aktywna i pasywna". Aktywne FTE to magnetyczne cylindry, w których przepływ cząstek jest stosunkowo łatwy. Stanowią ważny przewodnik dla energii w ziemskiej magnetosferze. Pasywne FTE to magnetyczne cylindry o większej oporności - ich wewnętrzna struktura utrudnia łatwy przepływ cząstek i pól. Sibeck wyznaczył właściwości pasywnych FTE i zachęca astronomów do poszukiwania ich sygnatury w danych zebranych przez sondy THEMIS i Cluster. "Pasywne FTE mogą nie mieć wielkiego znaczenia. Jednak dopóki ich nie poznamy, trudno określić ich znaczenie."

Wiele pytań pozostaje: dlaczego portale powstają co osiem minut ? W jaki sposób zachowuje się pole magnetyczne wewnątrz cylindrycznych portali?

A póki co, wysoko ponad Tobą, otwiera się kolejny portal, tworząc połączenie między Ziemią a Słońcem

źródło -> http://www.teleskopy...dg=news&idd=175
oryginał - >
http://science.nasa....008/30oct_ftes/

Pojawiają się zadziwiające zbieżności z teorią pasa fotonowego, o którym można było zawsze
poczytać dużo ale zawsze bez jakichkolwiek naukowych dowodów.

Sickscent:
"Jakiekolwiek masz zdanie na temat pasa fotonowego podobieństwa do tego co sie dzieje, nie mogą zostać przemilczane. Teraz wiem, że według czystej nauki te zmiany, które manifestują się w naszym własnym układzie słonecznym dzieją się dosłownie na skalę galaktyczną. Proponowane tłumaczenia jeszcze niedawno były niemożliwe, były fantazją ale nagle okazało się , że one są częścią naszej rzeczywistości. Nigdy w znanej historii ludzkości nie było tak ważne jak teraz by otworzyć umysł na nowe możliwości. Cała scena naukowa nie jest stanie stwierdzić co tak naprawdę się dzieje. Najtęższe umysły świata mówią - to nie powinno istnieć.

Co jeśli te zjawiska spowodują nieznaną do tej pory wymianę energii na ogromną skalę, która będzie miała olbrzymi wpływ na wszystkie ciała w układzie słonecznym ? Za mało danych, za mało czasu."

I tu dochodzimy do sedna sprawy - Słońce. Nie Słońce samo w sobie tylko jego reakcja na ten
system szeroki na 300 lat świetlnych, z którym mamy do czynienia.
Jak wiemy nasza gwiazda znajduję się teraz w minimum, wyjątkowo "dziwnego" i trudnego do wytłumaczenia. Dzięki temu większa ilość promieniowania kosmicznego dociera do naszego układu, w tym Ziemi.

Pole magnetyczne Słońca

Słońce jest potężnym elektromagnetycznym nadawcą zalewającym planety Układu Słonecznego ciepłem, światłem, promieniowaniem UV i elektrycznie naładowanymi cząstkami. Słońce posiada pole magnetyczne, które wytwarza "jajo" wokół Układu Słonecznego zwane "heliosferą". Heliosfera ma kształt przypominający łzę z długim cienkim końcem skierowanym w odwrotną stronę w stosunku do kierunku naszego ruchu.
Słońce znajduje się w centrum Układu Słonecznego i wszelkie życie, jakie występuje na Ziemi, zawdzięcza mu swoje istnienie. Gdyby nie było Słońca, nie byłoby nas. To oczywisty naukowy fakt. Stąd wszelkie zamiany, jakie zachodzą na Słońcu, wpływają na każdy żywy organizm. Aktywność Słońca w czasie ostatniego cyklu plam słonecznych była większa niż kiedykolwiek wcześniej.
W ramach jednej ze swoich prac dr Mike Lockwood z Rutherford Appleton National Laboratories w Kalifornii badał aktywność Słońca na przestrzeni ostatnich stu lat. Jak podaje, ogólne pole magnetyczne Słońca wzrosło od roku 1901 o 230 procent. Naukowcy nie rozumieją, co to dla nas oznacza.

Część aktywności Słońca w ostatnim cyklu była większa niż kiedykolwiek w znanej jego historii.
Naukowcy twierdzą jednak, że nie wiedzą, co to oznacza.
- Jest oczywiste, że Słońce jest krwią życia na Ziemi - oświadczył Richard Fisher, dyrektor Oddziału Heliofizyki NASA. - W celu złagodzenia możliwych obaw społeczeństwa nieodzowne jest lepsze zrozumienie ekstremalnych wydarzeń pogodowych powodowanych przez aktywność Słońca.

źródło -> http://miziaforum.wo...ecia-przyczyny/


Ale obserwowane są kolejne anomalie

Zagadkowa zapaść termosfery

15.07.2010
W ramach finansowanego przez NASA projektu naukowcy monitorują niezwykłe zjawisko zachodzące w atmosferze Ziemie. Wysoko ponad powierzchnią naszej planety, tam gdzie atmosfera styka się z przestrzenią międzyplanetarną warstwa rozrzedzonego gazu określana mianem termosfery zapadła się a teraz ponownie się rozszerza.
To największy skurcz termosfery w ciągu ostatnich 43 lat. To rekord ery Badań Kosmicznych.

John Emmert
Kolaps miał miejsce w czasie wyjątkowo głębokiego minimum słonecznego z lat 2008-2009 - przy czym skurczenie się w tym czasie termosfery nie było niespodzianką bowiem w czasie niskiej aktywności słonecznej warstwa ta zawsze stygnie i kurczy się. Zaskoczeniem był rozmiar zjawiska, które było dwa do trzech razy większe niż się spodziewano przy tak małej aktywności Słońca. "Dzieje się coś, czego nie rozumiemy "- mówi John Emmert z Laboratorium Badań Marynarki Wojennej (NRL), główny autor artykułu opisującego odkrycie na łamach Geophysical Research Letters.

Termosfera obejmuje obszar na wysokości od około 90 do ponad 600 km. To rejon, w którym zachodzą zorze polarne, spalają się meteory i wędrują satelity. To również tutaj promieniowanie słoneczne po raz pierwszy styka się z naszą planetą. Termosfera przechwytuje ekstremalne pasmu ultrafioletu (UEV) zanim dotrze ono do powierzchni Ziemi. W czasie wysokiej aktywności Słońca promieniowanie EUV ogrzewa termosferę, powodując jej rozszerzanie się. Temperatura w tym rejonie może przekraczać 1400 K - stąd zresztą nazwa tej warstwy atmosfery. W trakcie niskiej aktywności słonecznej następuje odwrotne zjawisko.

W ostatnich czasach aktywność słońca była bardzo niska. W latach 2008-2009 Słońce pogrążyło się w najgłębszym w trakcie ostatnich 100 lat minimum. Plamy słoneczne pojawiały się niezwykle rzadko, rozbłysków praktycznie też nie było a co za tym idzie ilość promieniowania UEV sięgnęła minimum. Naukowcy postanowili zatem zbadać jak zjawiska te wpłyną na termosferę.

W tym celu Emmet wykorzystał sprytną technikę. Ponieważ nisko latające satelity odczuwają opór aerodynamiczny poruszając się w rozrzedzonej termosferze możliwe jest monitorowanie jej stanu na podstawie szybkości, z jaką pod wpływem tarcia zacieśnia się ich orbita. Przeanalizował tempo zacieśniania się orbit ponad 5000 satelitów na wysokościach od 200 do 600 kilometrów w okresie od 1967 do 2010 roku. W ten sposób uzyskał unikalną próbkę zmian gęstości termosfery w czasie, jej temperatur oraz ciśnienia obejmujący prawie cały okres badań kosmicznych. Odkrył w ten sposób, że nie tylko skurczenie się termosfery w latach 2008 - 2009 było większe niż jakiekolwiek wcześniejsze, ale również, że było większe niż można to wyjaśnić za pomocą samych zmian zachodzących na Słońcu.

Jednym z możliwych wyjaśnień zaobserwowanych zmian może być wzrost stężenia ditlenku węgle, który w atmosferze działa jak chłodziwo, wypromieniowując ciepło w paśmie podczerwonym. Zwiększone stężenie CO2 w termosferze być może zwiększyło efekt stygnięcia zainicjowany w trakcie minimum słonecznego.

"Jednak nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę CO2, i to co wiemy na temat tego jak działo on jako chłodziwo, nie potrafimy w pełni wyjaśnić skurczu termosfery "- mówi Emmert.

Według zespołu niski poziom promieniowania EUV odpowiada za około 30% kolapsu. Dodatkowy CO2 dodaje około 10%, ale to i tak pozostawia niewyjaśnione około 50% zjawiska.

W artykule autorzy przyznają, że sytuacja jest złożona, i nie jest jedynie wynikiem słonecznego minimum i większego stężenia CO2. Być może globalne zmiany klimatyczne zmieniają również skład termosfery i jej właściwości termicznych, a przez to tego, jako reaguje ona na zewnętrzne czynniki. "Anomalie gęstości mogą oznaczać, że osiągnęliśmy jeszcze nie zidentyfikowany punkt nierównowagi klimatologicznej obejmujący bilans energetyczny i chemiczne sprzężenia zwrotne". Albo i nie.

Ważne wskazówki może dostarczyć proces puchnięcia termosfery, który rozpoczął się wraz z końcem słonecznego minimum. To jak będzie ono przebiegało być może wyjaśni zachodzące zjawiska."

"Będziemy kontynuować badania "- kończy Emmert.

źródło - > http://www.teleskopy...dg=news&idd=925


W skrócie według wszystkich raportów naukowych anomalie na taką skalę może powodować tylko
olbrzymi system jak lokalna przestrzeń międzygwiazdowa oraz/lub chmury plazmy czyli Obłok Lokalny.
Czyli to co nadchodzi to po prostu plazma.

mega polecam przede wszystkim to - > http://www.kodczasu....opic.php?t=1791

Im plazma gorętsza, gęstsza tym lepiej przewodzi elektryczność. Teraz moża sobie tylko
wyobrazić co to oznacza w połączeniu z erupcjami słonecznymi podczas maximum, które według
prognoz będzie dosyć mocne.

Na pewno możemy się spodziewać naprawdę potężnych wyładowań elektrycznych/plazmowych. Być może to samo widzieli starożytni.



Zmiany już mają miejsce, wszystko dzieje się naprawdę szybko.
Dosłownie z przed paru dni:

IBEX: dynamiczne zmiany wstęgi w heliosferze

Dzięki danym z satelity IBEX, badającego heliosferę Układu Słonecznego, zobrazowano niezwykłą strukturę utworzoną przez neutralne atomy energetyczne. Naukowcy nie mają pewności jakie procesy tworzą i podtrzymują istnienie "kosmicznego węzła".

IBEX odkrył na granicy heliosfery i przestrzeni międzygwiezdnej skręconą jasną wąską wstęgę energetycznych atomów neutralnych. Jej obserwacje opisano w pracy "The evolving heliosphere: Large-scale stability and time variations observed by the Interstellar Boundary Explorer", która ukazała się 29 września w Journal of Geophysical Research, piśmie Amerykańskiej Unii Geofizycznej.

Naukowcy podejrzewają, że wstęga zobrazowana przez IBEX-a powstaje na skutek oddziaływania przestrzeni międzygwiezdnej i heliosfery. Heliosfera to obszar oddziaływania słonecznego pola magnetycznego, obejmującego wszystkie planety Układu Słonecznego i chroniący je przez większością międzygwiezdnego promieniowania kosmicznego, podobnie jak ziemska magnetosfera chroni nas przed wiatrem słonecznym. IBEX wykonuje całościową obserwację energetycznych atomów neutralnych heliosfery co 6 miesięcy. Analizy pierwszej z nich sugerowały, że wstęga jest powiązana z lokalnym wektorem międzygwiezdnego pola magnetycznego, które może w nieznany dotąd sposób oddziaływać na strukturę heliosfery. Zobrazowany węzeł na wstędze jest widoczny w jej północnej części, składając się z atomów o wyższych energiach.

Druga mapa przeglądowa heliosfery, opublikowana w wydanej właśnie pracy naukowej, pokazuje dynamiczne zmiany wstęgi i węzła w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Biegunowy region wstęgi wykazał niższą, o 10-15%, energię tworzących ją atomów, a węzeł na wstydzę uległ rozciągnięciu, rozszerzając się na niższe i wyższe szerokości sfery niebieskiej. Dla naukowców było to nie lada zaskoczenie. Sądzili, że owszem heliosfera będzie zmieniała się wraz z 11 letnim cyklem słonecznym, ale nie przypuszczali, że taka dynamika może nastąpić w trakcie pół roku. Kierownik naukowy misji IBEX, dr David McComas, przyznał, że "na dziś naukowcy nie są zgodni, co powoduje powstawanie wstęgi i węzła, ale porównując różne mapy nieba z zaskoczeniem obserwujemy, że region ten zmienia się w krótkich przedziałach czasowych".

IBEX jest pierwszym satelitą w historii poświęconym obserwacjom heliosfery.

źródło -> http://www.kosmonaut...any-wstegi.html


Click
  • 5



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u