Skocz do zawartości




Zdjęcie

Muzyka z zaświatów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1

WeronikaG
  • Postów: 25
  • Tematów: 6
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czyżby wielcy kompozytorzy, nawet po śmierci, wciąż tworzyli dzieła muzyczne ? Warto o to spytać brytyjską gospodynię domową Rosemary Brown. Według pani Brown wszystko zaczęło się gdy miała 7 lat. Zobaczyła wtedy po raz pierwszy ducha, który powiedział jej, że był kompozytorem i pewnego dnia uczyni ją wielką artystką. Dopiero jakieś dziesięć lat później zobaczyła portret Franciszka Liszta – i natychmiast skojarzyła go z widzianą przez siebie postacią.

W 1964 roku, grając na pianinie poczuła nagle, że jej palcami zawładnęła jakaś obca siła. Przerażona podniosła wzrok i ujrzała ducha Franciszka Liszta, który nakazał jej przygotować papier nutowy i czekać na dalsze polecenia. Wkrótce, pomimo słabszego wykształcenia muzycznego, Rosemary Brown zapisywała nuty dyktowane jej przez Schumanna, Rachmaninowa, Beethovena, Schuberta, Brahmsa, Bacha, Chopina i Griega, a także samego Liszta. Ponoć nawet Igor Strawiński w 14 miesięcy po śmierci w 1971 roku podyktował jej fragment kompozycji.

Pani Brown zaprezentowała te utwory w 1966 roku podczas koncertu dla grupy spirytystów. Nawet sceptycy byli pod wrażeniem - jej kompozycje do złudzenia przypominały stylem dzieła mistrzów. " Nie można tak wspaniale naśladować wybitnych twórców bez wieloletniego doświadczenia"- stwierdził brytyjski kompozytor Richard Rodney Bennett. Pianista Hephzibah Menuhin powiedział "W każdym z tych utworów łatwo rozpoznać unikalny styl jego kompozytora". Pomimo to zarówno zwolennicy Rosemery Brown, jak i jej przeciwnicy byli zgodni, dziełom tym daleko do najlepszych kompozycji ich rzekomych twórców.

Dołączona grafika

Zdjęcie : Rosemery Brown


źródło : Tutaj, Tutaj
  • 0

#2

fructus
  • Postów: 74
  • Tematów: 4
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tej historii nie neguje i nie wierze w nią jednocześnie, nie jestem ignorantem.
Pewnie te urojenia da się wytłumaczyć naukowo - chociażby jakaś choroba.
Swoja drogą przydała by mi się taka pomoc zza światów, bo przez ostatnie
trzy dni próbuję coś skomponować i nie wychodzi :lol


  • -1

#3 Gość_Anka

Gość_Anka
  • Tematów: 0

Napisano

Cóż za problem puścić i posłuchać kompozycji np Bacha, a następnie stworzyć coś pod ten deseń.
  • 0

#4 Gość_но

Gość_но
  • Tematów: 0

Napisano

Cóż za problem puścić i posłuchać kompozycji np Bacha, a następnie stworzyć coś pod ten deseń.

Jak żaden problem to czekam na twoją twórczość.
  • 0

#5 Gość_Anka

Gość_Anka
  • Tematów: 0

Napisano


Cóż za problem puścić i posłuchać kompozycji np Bacha, a następnie stworzyć coś pod ten deseń.

Jak żaden problem to czekam na twoją twórczość.


Mnie takie coś nie interesuje, więc niby dlaczego miałabym coś takiego tworzyć? Mówię tylko, że w dzisiejszych czasach można zdziałać wiele..
  • 0

#6

Ro-Bhaal
  • Postów: 89
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jeżeli to jest według ciebie takie proste, to dlaczego jeszcze nie jesteśmy świadkami narodzin całej rzeszy gwiazd, tworzących dzieła w stylu Beethovena?
  • 0

#7

żaba
  • Postów: 1070
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Cóż za problem puścić i posłuchać kompozycji np Bacha, a następnie stworzyć coś pod ten deseń.

widać, że masz pojęcie :mrgreen:
  • 0

#8

Retired
  • Postów: 312
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Żeby grać choć troche podobnie do jakiegoś artysty, trzeba spędzić minimum parę lat na obeznawanie się z jego stylem i granie jego utworów.
Żeby tworzyć w jego stylu, trzeba mieć większość jego utworów opanowane i dostrzegać ogólny wzór w tym jak brzmią jego kompozycje, charakterystyczne zagrywki itp.
Mówię z perspektywy gitarzysty, nie pianisty - w moim wypadku dochodzi brzmienie (bezpośredni kontakt ze strunami, artykulacja, bla bla bla, chociaż na fortepianie to też jest, z tego co wyniosłem z moich lekcji tego instrumentu. Ale inne. :D). A i tak tutaj na ogół sporo gitarzystów tworzy własny styl na podstawie tego, co grają najczęściej gatunkowo -rzadko udaje się odtworzyć brzmienie konkretnego artysty.
Jeżeli chcemy komponować w stylach _różnych_ twórców - to ogrom czasu jest. I maniera z jednego twórcy będzie widoczna w kompozycji udającej innego, przynajmniej ja tak to widzę.
Jak się mylę, poprawcie. :)

Użytkownik Serlith edytował ten post 17.01.2011 - 20:19

  • 1

#9

fructus
  • Postów: 74
  • Tematów: 4
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A co to za frajda kogoś naśladować?
Wtedy - moim zdaniem, artyzm traci sens. Powinniśmy wykreować swój własny styl,
taki który przyciągnie ucha znudzone standardowymi brzmieniami, takimi bez zaskoczenia.
Czasami nad kilkoma kolejnymi taktami do utworu myślę dnie,
ale moim celem nie jest dokończenie czegoś tylko samo w sobie dążenie do tego.
Spróbujcie (muzycy) sobie tak podejść właśnie do tego, wtedy da wam to więcej przyjemności.

@Serlith, piona, też wiosłuję :D
  • 0

#10

Nocny Wilk
  • Postów: 89
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Cóż za problem puścić i posłuchać kompozycji np Bacha, a następnie stworzyć coś pod ten deseń.



gdyby to bylo takie proste, mielibysmy dzisiaj tysiac razy wiecej wybitnych dziel. oczywiscie niektorym sie udaje zblizyc sie do poziomu swojego arcymistrza, ale zazwyczaj w pojedynczych epizodach i nietrwale. ktos kto pisal swoje pierwsze wybitne utwory w wieku 5 lat (jak Mozart) raczej nie bedzie nikogo kopiowal. aby sie wzniesc na pewne wyzyny czasami potrzebna jest spora dawka geniuszu.

Użytkownik Nocny Wilk edytował ten post 18.01.2011 - 00:52

  • 0

#11

WeronikaG
  • Postów: 25
  • Tematów: 6
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zgadzam się, prawdziwy geniusz na miarę największych kompozytorów jak Chopin czy Mozart pojawia się raz na kilkanaście lat lub nawet więcej. Mogę wymienić wiele nazwisk dzieci niezwykle uzdolnionych muzycznie, o których już teraz jest głośno ale jednak okazuje się, że skupiają się jedynie na grze a nie własnej twórczości.

Jednak jeśli chodzi o fortepian takiego geniusza znalazłam, jest nią Emily Bear. Niezwykle utalentowana dziewczynka okrzyknięta "Następnym Mozartem " i geniuszem przez wielu znanych kompozytorów. Talent Emily został odkryty gdy miała dwa latka i została nakryta przez babcię gdy grała jeden z utworów z pamięci jaki usłyszała tego samego dnia. Emily obecnie ma około 9 lat i komponuje muzykę m.in do filmów oraz na własne koncerty.


  • 0

#12

prometeusz
  • Postów: 56
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tu nie chodzi o to jak często muzyczny geniusz się pojawia , ale czy obecnie zyskałby popularność ..
Ja się założę że obecnie po ziemi chodzi kilkuset Bachów, Mozartów czy Beethovenów ,o których nikt nie wie i pewnie się nie dowie..
Kiedyś takie talenty wspierała arystokracja , nie zważając na zyski z eksploatowania takiego talentu - większośc ludzi w owym czasie nie słuchała współczesnych im Bacha , ale muzyki ludowej - tak jak teraz pospólstwo słucha techno , disco-polo. Ale wtedy arystokracja promowała wysoką kulturę ..
Obecnie show biznes promuje tylko to co w wielkiej masie się sprzeda , miliony ludzi kupi płyty i pójdzie na koncerty.. No może czasami wesprze się np Blechacza żeby sprzedał kilka płyt.
Zresztą nawet jeśli taki talent zdobędzie sukces to jest znany w wąskim gronie słuchaczy ,danego typu muzyki .. Taki jest obecnie show biznes - nie liczy się talent , ale popularność i możliwośc przełożenia "talentu" takiej gwiazdy na sprzedaż płyt i biletów na koncerty
Zapewniam was że po szkołach muzycznych chowają się perełki kompozytorskie nie gorsze niż Mozart..

Tu nie chodzi o to jak często muzyczny geniusz się pojawia , ale czy obecnie zyskałby popularność ..
Ja się założę że obecnie po ziemi chodzi kilkuset Bachów, Mozartów czy Beethovenów ,o których nikt nie wie i pewnie się nie dowie..
Kiedyś takie talenty wspierała arystokracja , nie zważając na zyski z eksploatowania takiego talentu - większośc ludzi w owym czasie nie słuchała współczesnych im Bacha , ale muzyki ludowej - tak jak teraz pospólstwo słucha techno , disco-polo. Ale wtedy arystokracja promowała wysoką kulturę ..
Obecnie show biznes promuje tylko to co w wielkiej masie się sprzeda , miliony ludzi kupi płyty i pójdzie na koncerty.. No może czasami wesprze się np Blechacza żeby sprzedał kilka płyt.
Zresztą nawet jeśli taki talent zdobędzie sukces to jest znany w wąskim gronie słuchaczy ,danego typu muzyki .. Taki jest obecnie show biznes - nie liczy się talent , ale popularność i możliwośc przełożenia "talentu" takiej gwiazdy na sprzedaż płyt i biletów na koncerty
Zapewniam was że po szkołach muzycznych chowają się perełki kompozytorskie nie gorsze niż Mozart.. tylko że piszą do szuflady , albo koncertują dla kilkudziesięciu osób w auli w Akademii
  • 0

#13

Nocny Wilk
  • Postów: 89
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tu nie chodzi o to jak często muzyczny geniusz się pojawia , ale czy obecnie zyskałby popularność ..
Ja się założę że obecnie po ziemi chodzi kilkuset Bachów, Mozartów czy Beethovenów ,o których nikt nie wie i pewnie się nie dowie..
Kiedyś takie talenty wspierała arystokracja , nie zważając na zyski z eksploatowania takiego talentu - większośc ludzi w owym czasie nie słuchała współczesnych im Bacha , ale muzyki ludowej - tak jak teraz pospólstwo słucha techno , disco-polo. Ale wtedy arystokracja promowała wysoką kulturę ..



Oj kolego, zdziwilbys sie, gdybys wiedzial, jak wyglada rzeczywistosc. Przyklad, chociazby filmy na youtube z koncertow fortepianowych, orkiestrowych itp maja miliony wyswietlen - przecietnie o wiele wiecej niz te z muzyki popularnej, bardzo czesto. Nie patrz na sytuacje muzyki klasycznej tylko przez pryzmat otoczenia, w ktorym sie znajdujesz. Gdyby na swiecie faktycznie bylo kilkuset Bachow, Mozartow itp (lol) to jak wygladalaby powiedzmy dzisiejsza muzyka filmowa, ktore czerpie pelnymi garsciami z klasycznej? Co film to arcydzielo muzyczne. Daj spokoj. Przesledz lepiej utwory i kariery tych wielkich osob przed pisaniem takich niestworzonych rzeczy, a pewnie dowiesz sie, dlaczego nie ma ich kopii od kilkuset lat, oraz stanowia niedoscigniony wzor, a ich muzyke cechuje wrecz nieludzka logika, mozna by powiedziec ze jest w niej Iskra od Boga. Myslisz, ze ciezko sie jest dzisiaj wybic, jesli ma sie talent? Nic bardziej mylnego. Masz wlasne kompozycje, wysylasz je do agencji np w Japonii (Japonczycy maja swira na punkcie klasyki) i tam, jesli jestes faktycznie genialny, od razu masz koncerty i górę pieniędzy, plus ubostwo narodu. Najwieksi z najwiekszych dzisiaj czerpia natchnienie wlasnie z takiego Bacha, Chopina, Debussego. Poprostu nie sluchasz tego typu muzyki, dlatego nie widzisz roznicy, a Twoje oceny sa takie beztroskie. Proponuje sie jednak wglebic w temat, skoro zdecydowales zabierac zdanie.
  • 0

#14

hansel
  • Postów: 98
  • Tematów: 28
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Cóż za problem puścić i posłuchać kompozycji np Bacha, a następnie stworzyć coś pod ten deseń.

 

 

 

Rosemary Brown, najsłynniejsza na świecie pianistka mediumiczna, otrzymała przeszło 400 kompozycji od zmarłych kompozytorów, między innymi od Liszta, Chopina, Griega, Schuberta, Debussy'ego, Beethovena. Muzyka Rosemary Brown zadziwia - zdaniem specjalistów ta osoba po prostu nie mogła tworzyć tak różnorodnych stylistycznie i doskonale wykończonych utworów. Kompozytor Richard Rodney Bennett powiedział o niej: "Wielu ludzi potrafi improwizować, lecz nie można wykonywać takiej muzyki bez lat ćwiczeń. Ja sam nie potrafiłbym stworzyć imitacji muzyki Beethovena".


Użytkownik hansel edytował ten post 14.12.2017 - 14:25

  • 0

#15

Wszystko
  • Postów: 8210
  • Tematów: 58
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zdaniem niespecjalistów-tak powinno tam pisać. To jest taka sama bzdura jak dyktowanie książek przez duchy i malarstwo medialne. To kto dyktuje tego typu utwory wzależy od obecnej mody. W dawnych czasach kiedy jedno medium zaczęło twierdzić, że posiada indiańskiego przewodnika, to potem wszystkie media twierdziły, że też takiego przewodnika mają.

Niestety hansel jesteś człowiekiem, który woli wierzyć niż wiedzieć.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 14.12.2017 - 18:15





 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u