Skocz do zawartości




Zapraszamy do zabawy w konkursie mundialowym -- typuj wyniki i zgarniaj punkty!


Zdjęcie

Cabin Fever lub Gorączka Kabinowa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1

koval321
  • Postów: 66
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie wiem jak to dobrze przelozyc na polski, byl kiedys film (kiepski horror o dziwo muzyke do niego zrobil Angelo Badalamenti, ten od Twin Peaks) pod tym samym tytulem cabin fever i przetlumaczono to na "smiertelna goraczka" choc doslownie brzmi raczej "goraczka kabinowa".

Jest to odmiana klaustrofobii polegajaca na doznawaniu halucynacji podczas dlugiego pobytu w odosobnionym miejscu. Jest to realne zjawisko potwierdzone przez myth busters. Jest tez dowod na to w serialu alaska experiment, byl to w zasadzie eksperyment survivalowy, niektorzy uczestnicy mieli codziennie koszmary i slyszeli cos dziwnego. Znam tez prawdziwa opowiesc survivalowa w ktorej facet rozbil sie samolotem i znalazl maly opuszczony domek, szlas. Mial tam realistyczne wizje jakiejs bestii ktora po niego przeszla.

Zastanawiam sie czy duchy starych domow to nic innego jak cabin fever, po prostu ludzie spali w wielkim pustym domu, czuli sie tam nie swojo (jako ze byl to ich nowy dom czuli sie tam obco) i popadali w silne halucynacje. Typowy przyklad na to jest w swietnym filmie Shining, nie wykluczone ze taka historia mogla byc autentyczna.

Zastanawiam sie tez nad przypadkiem Whitley Strieber ktory widywal kosmitow glownie w swoim domku letniskowym na odludziu i opisal ich w ksiazce Communion. Byc moze znaczna czesc przypadkow spotkan z kosmitami wynika z jakiegos rodzaju halucynacji tzn. ludzie jada gdzies daleko i w srodku nocy psuje im sie auto, siedza w tym aucie jakis czas, moze postanawiaja sie przespac chwile lub do rana i wtedy dopada ich goraczka kabinowa. Moglo tak byc w slynnym przypadku Betty i Barney Hill, byc moze tez w wielu innych przypadkach. Trodno powiedziec jak szybko rozwija sie ta choroba, moze potrzeba na to dlugiego czasu a moze to dziala momentalnie gdy poziom stresu jest wystarczajaco duzy.

Oczywiscie mozna by tez dac teorie ze duchy i kosmici lubia przebywac w odosobnionych, opuszczonych miejscach tzn wystarczy sie udac gdzies daleko zeby zobaczyc cos dziwnego. Dla przykladu powiem ze pare miesiecy temu robilem ognisko w dosc odludnej okolicy. Siedzialem tam az do nocy sam, jak bylo kompletnie ciemno i cicho w pewnym momencie uslyszalem dziwne dzwieki jakby czyjes kroki, smiech, kaczki i rozmowy, ale niczego tam nie bylo. Nie siedzialem tam wiele dluzej i wrocilem.
  • 3

#2

Wszystko
  • Postów: 8136
  • Tematów: 58
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zgadzam się w całości z twoimi spostrzeżeniami. Mógłbym napisać właściwie to samo. Podobne wytłumaczenie mają historie z nawiedzonymi domami znajdującymi się w różnych stronach świata. Opisywane spotkania z duchami to w większości efekt paraliżów sennych i omamów między jednym snem a drugim. A reszta tych opowieści to wymysły turystów.



#3

Andross
  • Postów: 98
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Być może to porostu ochrona organizmu przed samotnością?? człowiek jest zwierzęciem stadnym i nie jest dobrze przystosowany do samotności, cabin fever mogłoby tłumaczyć w takim wypadku wiele rzeczy od duchów po uznawanie za świętych pustelników którzy mieli wizje, przecież Mojżesz widział krzew gorejący podczas wypasania stada swego teścia a o ile dobrze kojarzę to nie wychodziło się ze stadem kilka kilometrów i nie wracało na noc tylko pozostawało z nim dłuższy czas w odosobnieniu
  • 0

#4

koval321
  • Postów: 66
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

O pustelnikach nie pomyslalem, przypomniala mi sie tez ksiazka o szamanach, ktorzy w zasadzie robia to samo tzn ida na dalekie odludzie i zyja w szalasie dopuki nie spotkaja swojego ducha przewodnika. Ciekawe tylko czy oni uzystkuja jakies moce albo jest to zwykle wariactwo, lub moze jakis calkiem inny stan swiadomosci. Dodatkowe tropy z wikipedia:

Deprywacja sensoryczna polega na zamierzonej redukcji lub usunięciu bodźców działających na jeden lub kilka zmysłów. Takie proste rekwizyty jak opaski na oczy i worki czy nauszniki mogą czasowo pozbawić odpowiednio wzroku lub słuchu, natomiast bardziej złożone przyrządy mogą spowodować czasową utratę zmysłów węchu, dotyku i smaku, odczuwania ciepła i ciążenia. Deprywacja sensoryczna stosowana jest w medycynie alternatywnej i eksperymentach psychologicznych (patrz: komora deprywacyjna) Chociaż krótkotrwała deprywacja może być dla organizmu relaksująca, to jednak długotrwała może prowadzić do skrajnego niepokoju, halucynacji, natłoku myśli, depresji i zachowań aspołecznych.

Doświadczenie psychodeliczne (również trip; ang. podróż) – stan umysłu różniący się znacznie od stanu świadomości czy snu osiągnięty za pomocą substancji psychodelicznych ale również przy pomocy deprywacji sensorycznej czy medytacji. Elementami doświadczenia psychodelicznego zwykle są: efekty wizualne, zmiany percepcyjne, synestezja, intensyfikacja bodźców zewnętrznych, doznania mistyczne, a czasem także psychozy.

Porażenie przysenne (paraliż senny, paraliż przysenny) – stan występujący podczas zasypiania lub rzadziej podczas przejścia ze snu do czuwania, objawiający się porażeniem mięśni (katapleksja) przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości. (...) Podczas paraliżu możliwe jest również występowanie różnego rodzaju halucynacji, zarówno wzrokowych jak i dotykowych. (...) Jeżeli zachowamy świadomość podczas zasypiania, i dotrwamy wystarczająco długo, aby w niego wejść, możliwe są halucynacje. Od kolorów i prostych kształtów do osób i miejsc. Osoby mające długotrwałe problemy z zasypianiem, mogą niechcący wejść w ten stan.

Eksterioryzacja (ang. Out of body experience, OOBE) trochę przypomina świadomy sen. Techniki eksterioryzacji przypominają te służące do indukcji świadomego snu typu WILD. (...) Istnieje powiązanie zjawiska OOBE ze świadomym snem. Istnieją różne opinie na ten temat - od poglądu, że oba doświadczenia są identyczne (różne jest tylko sposób osiągania danego stanu), po zdanie, że są to dwie różne rzeczy o podobnych skutkach fizjologicznych. Wśród ezoteryków najpowszechniej uważa się, że świadomy sen to wyłącznie wytwór podświadomości śniącego, natomiast OOBE to doświadczenie realnej, niefizycznej rzeczywistości. (...) Technika 4+1 Jedna z najskuteczniejszych technik. Jej zasada to: położyć się spać, nastawić budzik aby obudzić się po czterech godzinach, przez godzinę zajmować się czymś aby nie zasnąć, a następnie znów położyć się spać. W takim stanie bardzo łatwo doznaje się OOBE. Istnieją inne warianty tej metody, różniące się długością poszczególnych faz, np. 6 godzin snu - 2 godziny czuwania lub 5 godzin snu - godzina czuwania. Metoda ma tę wadę, że OOBE można osiągnąć tylko o odpowiedniej porze (nad ranem, po przebudzeniu) i nie nadaje się do częstego stosowania, gdyż powoduje niewyspanie.


Ogolnie mam takie wnioski ze trzeba byc w miejscu w ktorym trodno jest zasnac, z jednej strony atmosfera jest senna z drugiej ma sie niepokoje i zachowuje stan czuwania. To powoduje czeste przechodzenie ze stanu snu do swiadomosci i przy okazji wywoluje jakis stan X miedzy tymi dwoma skrajnymi ktory mozna nazwac halucynacjami tzn pomieszaniem rzeczywistosci ze snem. Trodno powiedziec czy istnieje jakas inna rzeczywistosc ktora mozna odbierac w tym stanie czy jest to wymysl iluzja. Dla przykladu powiem ze pare razy budzilem sie (w paralizu sennym) i widzialem dziwne rzeczy jak kosmite szaraka lub jakas dziwna pijawke skaczaca po firankach. Przy czym przygladalem sie im okolo minuty i sprawialy wrazenie stabilnych realnych obiektow, wiec tak do konca nie jestem sceptyczny ale tez nie chce mi sie wierzyc ze to jest realne.
  • 0

#5

koval321
  • Postów: 66
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dzisiaj mialem cala serie halucynacji. Poszedlem spac z mysla zeby obudzic sie tuz przed switem, przy czym nie ustawialem budzika. Co chwile sie budzilem i czesto z dziwnymi wizjami w paralizu sennym np. latajaca wiedzma wymachujaca rekami, postac ubrana na bialo ktora przeszla obok lozka i stanela za mna lub jakies wzory matematyczne, fizyczne napisane palcem na zaparowanej szybie, za duzo zeby to zapamietac.
  • 0

#6

restek
  • Postów: 420
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@up
jak to prawda to widac jak to umysl potrafi platać nam figle, szkoda ze nie mozemy kontorlowac calkowicie swoich emocji etc.
  • 0

#7

Husarz
  • Postów: 88
  • Tematów: 17
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Miałem dwa dni temu dość przerażającą halucynacje. Nad ranem nagle wybudziłem się ze snu i w ciągu 1 sekundy mignął mi przed nosem, kucający facet obok mojego łóżka ze świecącymi złotymi oczyma :). Kiedyś jeszcze pamiętam jak śniła mi się dziewczynka w kapeluszu i szukała zabawki w jadącym pociągu, próbowałem jej pomóc. Potem jak zerwałem się ze snu, widziałem ją jak stała obok mnie :D, trochę się przestraszyłem.

Jednak muszę wam się zwierzyć z jednego przerażającego snu. Jest to off top, admin może tą wypowiedzieć przenieść.

Miałem z 16 lat i mieszkałem w 10-piętrowym bloku. Śniło mi się, że wstaje z własnego łóżka w środku nocy i idę w stronę wyjściowych drzwi. Gdy je otworzyłem (zrobiłem to chyba dlatego, bo myślałem, że ktoś stoi za nimi), oświadczyłem, że nikogo nie ma, a na klatce jest ciemno jak w d... i zastałem jedynie uchylone drzwi od windy z których docierało bardzo mocne światło. W pewnym momencie odezwał się PRZERAŻAJĄCY, DEMONICZNY ŚMIECH. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem do tej pory. Gdyby zaśmiał się diabeł, to na stówe, tak by to zabrzmiało. Ze strachu mnie sparaliżowało i zaraz potem jak najszybciej chciałem zamknąć z powrotem drzwi. Miałem z tym problem, bo nagle stały się bardzo ociężałe. Pamiętam, że jakimś cudem udało mi się je domknąć i w tym samym momencie zerwałem się ze snu na równe nogi, spocony ze strachu :]

Na koniec jeszcze śmieszna historia, która też przydarzyła mi się w tamtym okresie ;):
Naoglądałem się do późna w nocy programów o kosmitach na discovery, prawdopodobnie leciał jakiś maraton z nimi. Po seansie "na szprycowany" poszedłem się położyć. Miałem kłopoty ze snem po filmach, aż po pewnym czasie udało mi się usnąć. Wkrótce zerwałem się ze snu i widzę, że cały mój pokój wypełnia jasne światło. Wyobraźcie sobie co wtedy czułem ;). O mało co, nie wyskoczyłem z własnej skóry. Z tego strachu tak mnie sparaliżowało, że to spotęgowało jeszcze bardziej cały efekt. Mówię sobie nie, już po mnie ^^ ...

Okazało się, że to księżyc w pełni bardzo mocno oświetlał mój pokój :). Jakoś niefortunnie się tak złożyło ...

Także nie neguje tego, jakbym zareagował na widok obcych przybyszów z kosmosu ;)

Użytkownik Husarz edytował ten post 23.01.2011 - 21:32

  • 2

#8

koval321
  • Postów: 66
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mam teorie to powstaje w momencie gdy nagle zmienia sie dzienny rytm, przyzwyczajenia. Wiec jak ktos jest przyzwyczajony do malych pomieszczen na odludziu nie bedzie miec zadnych efektow cabin fever. Chodzi o nagle przejscie z przestrzeni i wydazen, doswiadczen do pustki, nudy itp ktorą umysl stara sie wypelnic z przyzwyczajenia. Lub odwrotnie zyje sie spokojnie i nagle wpada sie w wir zdazen dlatego twierdze ze jest tez "gorączka podróży". Gdy zastanawiam sie nad moimi przypadkami, ma to sens.

Moje ostatnie halucynacje to łapanie motyla w pokoju. Potem zastanawialem sie ze to moze byc test kosmitow na moja agresywnosc. Tzn podsuwaja jakies wizje i badaja reakcje zanim dochodzi do uprowadzenia. Z jednej strony mozna przyjac ze to tylko halucynacje. Ale mozliwe ze da sie pojsc krok dalej, tzn jest to stan przejsciowy w ktorym mozna sie zatrzymac i uznac za dziwne stany swiadomosci lub pojsc dalej i np obudzic sie w martiksie albo spotkac kosmitow itp.
  • 0

#9

Fili:P
  • Postów: 19
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Taka ciekawostka, Cabin Fever to mapa do trybu walki z zombie w grze Combat Arms.
  • 0

#10

Makson
  • Postów: 167
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Zgadzam się w całości z twoimi spostrzeżeniami. Mógłbym napisać właściwie to samo. Podobne wytłumaczenie mają historie z nawiedzonymi domami znajdującymi się w różnych stronach świata. Opisywane spotkania z duchami to w większości efekt paraliżów sennych i omamów między jednym snem a drugim. A reszta tych opowieści to wymysły turystów.


A widzisz. Nie wiem co rozumiesz przez nawiedzony dom, natomiast wiem tylko jedno, że istnieje możliwość ingerencji czegoś niematerialnego (ewentualnie przez nas nie widzialnego) w sposób widzialny. Setki razy ruszał mi się żyrandol w przedpokoju. Zazwyczaj dzieje się tak, gdy ktoś z mojej rodziny ogląda telewizje i mówią tam o czymś negatywnym w kwestiach rodzinnych jak np rozwód, zdrada itp., czasami również przy rozmowie o tego typu negatywnych rzeczach Setki razy przedmioty zmieniały swoje dotychczasowe miejsce. Zazwyczaj tyczy się to zdjęć, obrazków religijnych i rzeczy walentynkowych. Zawsze kilka rzeczy przenosi się i ustawia się w jednym miejscu w ułamku sekundy. Nigdy nie widać jak. Widać końcowy efekt. Gdy mojemu tacie ukradli telefon na giełdzie komputerowej, tego samego dnia, wieczorem na stole w kuchni leżał mały obrazek Matki Boskiej, który miał włożony pod klapką od baterii. Kilka razy zdarzało się, że czegoś istotnego ktoś zapominał a byliśmy w dalekiej podróży i to "przywędrowało" do nas. Ważne nie w sensie materialnym. Przykładem mogą być leki, które to przyleciały sobie te ileś set kilometrów. Tak więc tego typu wywody może i do kogoś trafią, ale na pewno nie do osób, które z pewnymi kwestiami spotykają się co jakiś czas, tak jak ja gdzie jestem światkiem wyżej wymienionych powtarzających się wydarzeń i nie tylko tych, od co najmniej 10 lat :)
  • 0

#11

Connor

    Kings Never Die

  • Postów: 1674
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Taka ciekawostka, Cabin Fever to mapa do trybu walki z zombie w grze Combat Arms.

I tytuł jednego z odcinków 4. sezonu Zagubionych. Ale czy ma to coś wspólnego?
  • 0



#12

Wszystko
  • Postów: 8136
  • Tematów: 58
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Setki razy ruszał mi się żyrandol w przedpokoju. Zazwyczaj dzieje się tak, gdy ktoś z mojej rodziny ogląda telewizje i mówią tam o czymś negatywnym w kwestiach rodzinnych jak np rozwód, zdrada itp.


No fajnie ale skoro ten żyrandol się rusza setki razy to widocznie jest jakaś inna przyczyna jego ruszania niż to co mówią w telewizji. Gdyby to działało na takiej zasadzie, że negatywne przekazy z telewizji powodują bujanie lampy, to w wielu innych domach coś takiego powinno się dziać. A jakoś nigdy czegoś takiego nie zaobserwowałem ani u siebie, ani u nikogo innego. Nie widziałem też w internecie wielu relacji takich wydarzeń. A powinno być ich mnóstwo skoro w twoim domu dzieje się to na okrągło.Ciężko mi uwierzyć że mówienie o rozwodach wpływa na ruch żyrandola, bo jest to po prostu absurdalnie niemożliwe. Może warto się bardziej przypatrzeć kiedy ten żyrandol się rusza i znaleźć inny powód tego ruszania. Reszta twoich opowieści ma podobną wartość więc nie będę tego komentował.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 10.04.2012 - 20:28




#13

zabusia3
  • Postów: 63
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kilka razy zdarzało się, że czegoś istotnego ktoś zapominał a byliśmy w dalekiej podróży i to "przywędrowało" do nas. Ważne nie w sensie materialnym. Przykładem mogą być leki, które to przyleciały sobie te ileś set kilometrów.



Ważne nie w sensie materialnym??? Nie rozumiem tego stwierdzenia. To te leki przeniosły się setki kilometrów materialnie czy też nie?
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u