Skocz do zawartości




Dziękujemy za udział w Złotych Szarakach -- kolejne informacje już niebawem!

Zdjęcie
- - - - -

Moody R.A., Perry P.: Odwiedziny z zaświatów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1

pawaw1.
  • Postów: 595
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dr Raymond Moody, Paul Perry - "Odwiedziny z zaświatów"

Dołączona grafika

Autor: Moody Raymond A., Perry Paul
Tytuł oryginalny: Reunions: Visionary Encounters with Departed Loved Ones
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Minczewska-Przeczek Anna
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Gatunek: popularnonaukowa
Rok pierwszego wydania polskiego: 1994

''Dr Raymond A. Moody, autor bestsellerów "Życie po życiu" oraz "Refleksje nad życiem po życiu", w których relacjonował doznania ludzi stojących u progu śmierci, w swoich najnowszych badaniach idzie o wiele dalej: umożliwia żyjącym kontakt z ich najbliższymi, którzy już odeszli z tego świata. Daleki od mistycyzmu, i okultyzmu, swoje relacje przedstawia w sposób rzeczowy i przekonywający, a przynajmniej zmuszający do zastanowienia. Nie koniec jednak na tym: postępując wedle wskazówek autora każdy z nas mógłby ujrzeć w zwierciadle wizje swoich zmarłych bliskich; a kontakt taki, według obserwacji dra Moody’ego, przynosi pociechę i ukojenie…''


Cytat z książki:

" Tego typu wizji przytrafiały się bardzo różnym osobom. Abraham Lincoln, na przykład, w czasie pobytu w domu w Springfield ( stan Illinois) zobaczył w lustrze swoje odbicie podwójne: jedno przedstawiało go leżącego na sofie, a drugie było blade i mizerne, jakby osoby martwej lub umierającej.
Dla mnie dziwne są nie wizje, które miał prezydent Lincoln, ale fakt, że mówił o nich. Gdyby obecnie prezydent Stanów Zjednoczonych zaczął mówić o takich przeżyciach, z pewnością musiałby się pożegnać ze swoją karierą polityczną. Prezydent Lincoln mówił jednak o swoich snach i wizjach bez skrępowania.
Anatole France opowiada, jak jego cioteczna babka ujrzała lustrzaną wizję umierającego Robespierre'a mniej więcej w tym samym czasie, kiedy został on postrzelony w szczękę. W nocy 27 Lipca 1794 roku patrzyła w zwierciadło i nagle krzyknęła "Widzę go! Widzę go! Jaki on blady! Z ust płynie mu krew! Ma roztrzaskane zęby i szczękę! Chwała Bogu. Ten krwiożerczy potwór nie będzie już pił niczyjej krwi prócz własnej". A potem zemdlała.
Czasami relacjonowano też zbiorowe wizje zmarłych. Większość najlepszej dokumentacji tego typu przypadków pochodzi od badaczy zjawisk paranormalnych, którzy są bardzo skrupulatni w zbieraniu informacji.
Jednym z takich badaczy był sir Ernest Bennett, pierwszy sekretarz Towarzystwa Badań Psychicznych w Anglii. Intrygował go niewyjaśniony charakter wielu zjawisk paranormalnych, zwłaszcza tych, które zdarzają się spontanicznie. Dużo pisywał do periodyków naukowych na temat paranormalności i starannie dokumentował poszczególne badania jej przejawów. Wśród opisanych przez niego zdarzeń są także przykłady wizji zbiorowych, czyli takich, kiedy więcej niż jeden człowiek widzi zjawę tej samej osoby w tym samym czasie. (...) "

Naprawdę polecam tę książkę, dobrze się czyta i nie odbiega od tematu... Po jej przeczytaniu inaczej spojrzycie w lustro xD
  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u