Skocz do zawartości


Zdjęcie

Oszustwa spirytystów


  • Please log in to reply
42 replies to this topic

#16

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie wiem jak przesuwano te stoły, bo mnie tam nie było. Nie widziałem tego, a nie uwierzę jakiemuś tam Ochorowiczowi który nie potrafił sie domyślić że to co wygląda jak nitka to jest w rzeczywistości nitka a nie twór z ektoplazmy czy czegoś. Może doczytam coś o przesuwaniu stołów.
Oglądałaś te filmy co wrzuciłem? Ten equinox. Jeśli nie to obejrzyj koniecznie.

Nie bardzo mnie interesuje system filozoficzny spirytyzmu.

Na początku takie seanse ograniczały się do siedzenia przy stole. Gromadzili się ludzie i wywoływali duchy. Właściwie jedynym efektem był przechylający się stół. Dlatego w poradnikach dla spirtystów jest zawsze napisane że stół musiał być lekki. Wiadomo że taki łatwiej można podnieść albo przechylić. Oprócz tego niektórzy wywoływali stukania. uderzali nogami w nogi stołu albo palcami pod blatem. Zaczęto się potem bawić w tzw spirit cabinety( czyli kabiny duchów). I to nie było tak jak to twierdzą zwolennicy spirytyzmu, że wszystko było na bank sprawdzone. Często było tak że kabina już była ustawiona, medium wchodziło do kabiny a goście wychodzili z pokoju i zamykali drzwi. Po krótkiej chwili otwierali drzwi i zaglądali do środka. Okazywało się że kabinet jest pusty. Medium zniknęło.
To było tak zrobione że medium chowało się w tym kabinecie tak że nie było go widać. To proste.
Robiono też tak że normalnie medium wchodziło do kabinetu, zostało przywiązane do krzesła, a na stole obok kładziono skrzypce albo trąbkę. No i zasłaniano kurtyną. medium wyciągało wtedy rączki z lin i dmuchało albo grało na skrzypcach. Potem niektórzy wymyślili nowe efekty z duchami. Gdzieś za tylną kurtyną chowało się kukłę i potem przed odsłonięciem przodnej kurtyny medium brało i ustawiało kukłę. No i to tyle.

Musiałabym przyjrzeć się wszystkim wynikom, każdego z kandydatów. (żeby sama sprawdzić czy w tej całej 300-tce był ktos warty uwagi)


Żeby sprawdzać to trzeba znać przynajmiej większość metod którymi posługują się oszuści, a tych metod jest setki, a dziedzin w których można oszukiwać również są setki. A jeśli dałabyś się nabrać na numer z nitką (tak jak ochorowicz się dał nabrać) to marnie to widzę. To właśnie dyskwalifikuje takich ludzi jak Ochorowicz żeby się takimi sprawami zajmować

zawiesiłem stół jedną stroną, przy czym dynamometr pokazał 7,5 funtów wagi. Gdy trzymała ręce nad stołem, nie dotykając, waga zaczęła się zmniejszać stopniowo, ale szybko od 7 do 0. Potem już stół nie wracał do wagi 7,5, ale po odjęciu rąk przedstawiał tylko wagę 6,5 funta. Od tej normy, trzymając ręce pod stołem, zaczęła wywoływać powiększenie się wagi, która z 6,5 wzrosła do 9 i 10 funtów.


No stół był podnoszony w jakiś sposób ( nogami, stopami itp.) dlatego waga tego stołu naturalnie się zmniejszała.


Jeszcze raz powtórzę to co napisałem post wcześniej. Nadeszła era dokładnych kamer nawet na podczerwień, aparatur dokładnych i skończyła się zabawa. teraz nikt stołu nie podniesie tak jak Eusapia bo w wiarygodnym badaniu otoczy go cała masa kamer i ludzi którzy się na tym znają.
  • 1



#17

Mirka.
  • Postów: 13
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Oglądałaś te filmy co wrzuciłem? Ten equinox. Jeśli nie to obejrzyj koniecznie.

Obejrzę, obejrze, ale już nie dziś. :)

Nie bardzo mnie interesuje system filozoficzny spirytyzmu.

A szkoda.

Na początku takie seanse ograniczały się do siedzenia przy stole. Gromadzili się ludzie i wywoływali duchy. Właściwie jedynym efektem był przechylający się stół. Dlatego w poradnikach dla spirtystów jest zawsze napisane że stół musiał być lekki. Wiadomo że taki łatwiej można podnieść albo przechylić. Oprócz tego niektórzy wywoływali stukania. uderzali nogami w nogi stołu albo palcami pod blatem. Zaczęto się potem bawić w tzw spirit cabinety( czyli kabiny duchów). I to nie było tak jak to twierdzą zwolennicy spirytyzmu, że wszystko było na bank sprawdzone. Często było tak że kabina już była ustawiona, medium wchodziło do kabiny a goście wychodzili z pokoju i zamykali drzwi. Po krótkiej chwili otwierali drzwi i zaglądali do środka. Okazywało się że kabinet jest pusty. Medium zniknęło.
To było tak zrobione że medium chowało się w tym kabinecie tak że nie było go widać. To proste.
Robiono też tak że normalnie medium wchodziło do kabinetu, zostało przywiązane do krzesła, a na stole obok kładziono skrzypce albo trąbkę. No i zasłaniano kurtyną. medium wyciągało wtedy rączki z lin i dmuchało albo grało na skrzypcach. Potem niektórzy wymyślili nowe efekty z duchami. Gdzieś za tylną kurtyną chowało się kukłę i potem przed odsłonięciem przodnej kurtyny medium brało i ustawiało kukłę. No i to tyle.


Z tym się zgodzę, tego typu seanse były małowiarygodne. Nie ma co zaprzeczać.

A jeśli dałabyś się nabrać na numer z nitką (tak jak ochorowicz się dał nabrać) to marnie to widzę.


lleż jeszcze o tej nitce bedziesz pisał ;)

No stół był podnoszony w jakiś sposób ( nogami, stopami itp.) dlatego waga tego stołu naturalnie się zmniejszała.

No właśnie nie był :)

Jeszcze raz powtórzę to co napisałem post wcześniej. Nadeszła era dokładnych kamer nawet na podczerwień, aparatur dokładnych i skończyła się zabawa. teraz nikt stołu nie podniesie tak jak Eusapia bo w wiarygodnym badaniu otoczy go cała masa kamer i ludzi którzy się na tym znają.


Pożyjemy zobaczymy. Tymczasem myślę, że już praktycznie wyczerpaliśmy temat. :) Dzięki za dyskusję
  • 0

#18

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeżeli prześledzi się historię seansów to zauważy się że te zjawiska zmieniały się w zwyczajnej ewolucji. Najpierw były jakieś proste efekty, a potem z upływem czasu i pojawianiem się nowych pomysłów wykonywano lepsze efekty. Widać w tym logiczny porządek, tak jak w każdej innej dziedzinie wiedzy, w fizyce, technice. Trzeba mieć naprawdę dużo dobrej woli żeby traktować późniejsze seanse inaczej niż te wcześniejsze. Jeżeli zgodzisz się z tym że pierwsze efekty były oszustwami to analogicznie powinnaś uznać że wszystkie następne dziwadła też były oszustwami.
Ale według twojego sposobu rozumowania należałoby uznać że najpierw radzono sobie bez pomocy duchów, a potem te duchy zaczęły przychodzić i pomagać lewitacjach. Dla mnie takie myślenie jest nie do przyjęcia.

No właśnie nie był


Nie ważne czy był przesuwany nogami, rękami, uszami, butami, sznurami ale czymś przesuwany i podnoszony być musiał, i na pewno nie był podnoszony siłą umysłu albo przy pomocy duchów. I jestem tego pewny że mogę dać sobie rękę obciąć albo nawet i głowę aż po samą d....

lleż jeszcze o tej nitce bedziesz pisał


To cieszę się że w końcu dotarło że nitka to nitka i nic się za tym nie kryje a skoro Ochorowicz dał się na to nabrać to poważnie jego relacji traktować nie można

To powiedz mi dlaczego duchy w pewnym momencie już przestały pomagać spirytystom? Dlaczego efekty wykonywane przez późniejszych magików były tak mierne? Mierne w porównaniu z tym co robili wcześniej inni magicy. Czy świat duchów obraził się na ludzi, że nawet ani jeden duch nie chce przyjść i pomóc człowiekowi?
Wystarczy popatrzeć na najlepszych w branży po drugiej wojnie światowej i krótko przed nią. Uri Geller wyginał łyżki i odczytywał z odległości zapisane na kartkach rysunki. Kułagina przesuwała przedmiotami. Hydrick poległ bardzo szybko, zobacz:
http://www.youtube.com/watch?v=QlfMsZwr8rc

No więc co się takiego stało? Nikt z nich nie przesuwał ciężkich stołów, nie pojawiał duchów, nikt z nich nie potrafił robić takich rzeczy.

Użytkownik wiem wszystko edytował ten post 15.11.2010 - 11:53

  • 1



#19

Mirka.
  • Postów: 13
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To powiedz mi dlaczego duchy w pewnym momencie już przestały pomagać spirytystom? Dlaczego efekty wykonywane przez późniejszych magików były tak mierne? Mierne w porównaniu z tym co robili wcześniej inni magicy. Czy świat duchów obraził się na ludzi, że nawet ani jeden duch nie chce przyjść i pomóc człowiekowi?


Niech na zakończenie odpowiem na tę kwestię. Spirytyzm, z upływem czasu stawał się co raz bardziej popularny, przez co dla wielu oszustów stanowił łatwy zarobek. Pomoc jaką duchy udzielają ludziom, nie ma już za zadanie ich zadziwiać ale służyć radą oraz dawać pewne wskazówki. I nie zgodzę się z twoim twierdzeniem, że duchy nie pomagają ludziom, bo moim zdaniem robią to cały czas. Chociażby przez takie oto osoby:
http://www.youtube.com/watch?v=_9R3S7dhD0k

Spirytyzm to nie mediumizm, mylisz dwa pojęcia. :)

To cieszę się że w końcu dotarło że nitka to nitka i nic się za tym nie kryje a skoro Ochorowicz dał się na to nabrać to poważnie jego relacji traktować nie można

Ja tylko chciałam powiedzieć, że ile można najeżdżać na Ochorowicza podając jeden przykład z nitką xD.

Nie ważne czy był przesuwany nogami, rękami, uszami, butami, sznurami ale czymś przesuwany i podnoszony być musiał, i na pewno nie był podnoszony siłą umysłu albo przy pomocy duchów. I jestem tego pewny że mogę dać sobie rękę obciąć albo nawet i głowę aż po samą d....

Ja bym głowy na bank nie dała. :)
  • 0

#20

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To w takim razie odpowiem na pytania, które Tobie zadałem.

Dlaczego spirtyzm odszedł w niepamięć? Seanse już nie są odprawiane tak jak kiedyś. To z bardzo prostej przyczyny. Po pierwsze, tak jak pisałem pojawiły się lepszy aparaty i kamery. Trudniej już było ukryć sekrety. Po drugie, różni ludzie napisali książki gdzie szczegółowo tłumaczyli triki mediów. Przykład http://books.google....cabinet&f=false

jest tego dużo więcej. Po trzecie, ludzie sami zaczęli domyślać się jak wykonywane są niektóre efekty. To tak jak z trikiem ,,karta z kieszeni". Trik polega na tym że widz wybiera kartę, zapamiętuje i zwraca do talii. magik tasuje karty a potem sięga do kieszeni i wyciąga kartę wybraną przez widza. Normalna teleportacja. Jeśli trik był dobrze zrobiony to widz nie domyśli się sekretu. Ale jeśli pokażemy temu samemu człowiekowi ten trik po raz drugi, a potem trzeci raz, to w końcu ta osoba zauważy że magik po prostu bierze kartę do ręki a potem wsadza ręką do kieszeni.

No dobra spirytyzm to trochę szersze pojęcie, ale ja się do niego przyzwyczaiłem.

nie zgodzę się z twoim twierdzeniem, że duchy nie pomagają ludziom, bo moim zdaniem robią to cały czas.

W miejsce duchów można sobie wstawić dowolny byt np. bóg, anioł stróż, dobra wróżka, opiekun duchowy czy jak to tam woli, to nie ma większego znaczenia. O reinkarnacji jest inny temat tam już pisałem co o tym myślę.

Ten filmik wstawiony przez ciebie to prezentacja techniki zwanej cold readingiem. Mógłbym o tym sporo napisać, ale nie chce mi się a poz tym to jest temat o oszustwach spirytystów. Właściwie cold reading zalicza się do tej gamy oszustw. Może potem napiszę coś o tym, a teraz dam ci kilka linków
http://pl.wikipedia....ki/Zimny_odczyt


Resztę adresów znajdziesz pod tym artykułem z wikipedii.

Użytkownik wiem wszystko edytował ten post 15.11.2010 - 21:09

  • 1



#21

hansel.
  • Postów: 104
  • Tematów: 29
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Z wszystkich wymienionych mediów jedynie Domańską można traktować jako medium spirytystyczne, inne wymienione nie utożsamiały swoich poglądów ze spirytyzmem, dlatego trudno nazywać tych ludzi spirytystami. Druga rzecz, że niejednolitość stylu pism Domańskiej nie jest jeszcze dowodem na to, że oszukiwała. Zarzuty odnośnie Kluskiego to wyłącznie domniemania, nigdy niepotwierdzone w trakcie doświadczeń z nim samym.


  • 0

#22

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No tak najsłynniejsi spirytyści, których przyłapano na oszustwie, wcale nie byli spirytystami...

 

Domańskiej zarzucono nie niejednorodność pism, tylko to, że przekazy rzekomo od Ochorowicza nie zawierały nic charakterystycznego dla tej osoby (nic co nie byłoby cytatem ze znanych pism). Skoro więc brak dowodów na to, że Ochorowicz przekazał te treści, to brak dowodu na to, że doszło do jakiegoś przekazu.

 

Wiarygodność Kluski trzymała się wyłącznie na przekonaniu, że nie mógł zanurzyć dłoni w wosku i zdjąć odlewu, bo to ponoć zupełnie niemożliwe. Gdy wykazano że odlew można zdjąć z dłoni... cóż.

https://www.paranorm...16,artykul.html


  • 0



#23

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dobre sobie. Cała reszta czyli min. Eva carriere, Guzik, Fronczek organizowali pokazy spirytystyczne na których materializowały sie "duchy" stoliki sie unosiły itp. Więc kim byli jak nie spirytystami? To były media które jasno deklarowały swoje kontakty ze światem duchowym.
Znajdź troche lepsze argumenty bo to co piszesz jest tak słabe jak te duchy z kartonu albo ta ektoplazma która była przeżutym papierem.
Mógłbym też napisać wyjaśnienia większości trików Kluskiego, ale zostawię to dla siebie.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 21.12.2017 - 18:10

  • 0



#24

hansel.
  • Postów: 104
  • Tematów: 29
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja kiedy czytamy o możliwych sztuczkach stosowanych np. przez Kluskiego czy Eusapię Palladino, można odnieść wrażenie, że tych kilkudziesięciu (co najmniej) badaczy - metapsychików czy parapsychologów (którzy się tymi przypadkami zajmowali nie przez dwie czy trzy sesje, ale przez miesiące i lata, i którzy te zjawiska obserwowali w różnych warunkach), byli jakimiś pół-główkami. Np. sceptycy mówią, że Eusapia Palladino podnosiła stoły nogą. Oczywiście, mogła podnosić małe stołki ustawione za jej plecami i nawet to obserwowali ci badacze, którzy potwierdzili realność fenomenów mediumicznych. Ale ci sami badacze prowadzili też doświadczenia, w których niemożliwe było podnoszenie nogą ciężkich stołów, a mimo to unosiły się one do góry. Nawet dokumentowali je fotografiami, które przeczą oskarżeniom o oszustwo. Gdyby to wszystko było takie proste, jak próbuje się przedstawiać w sceptycznych środowiskach, w ogóle nie byłoby sprawy. Np. Ochorowicz doskonale znał sztuczki stosowane przez media, jak np. zamiana rąk, uwalnianie się z kontroli w ciemności, podnoszenie przedmiotów nogą itd., ale dzięki długotrwałym obserwacjom i cierpliwości obserwował też zjawiska, których w ten sposób absolutnie nie można było wyjaśnić.


Użytkownik hansel edytował ten post 22.12.2017 - 16:09

  • 0

#25

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Eusapia została przyłapana właśnie na podnoszeniu stołu nogą. Uczestnik seansu złapał ją za piętę.


  • 0



#26

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ochorowicz był wykształcony i pewnie znał niektóre metody oszustw. Ale w przypadku Stanisławy Tomczyk dał się nabrać na jej szuczki. Ona robiła pokazy jak porusza przedmiotami co Ochorowicz skomentował

"Gdy medium rozdziela swoje ręce, nić staje się coraz węższa i znika, podobnie jak pajęczyna. Jeśli zostanie ona pocięta nożycami, jej ciągłość natychmiast powraca".

Więc ta nić którą on porównał do pajęczyny to była po prostu zwykła nić którą szyje się ubrania.

Widać to na tej focie http://i.imgur.com/HgOdl.jpg

Czyli Ochorowicz dał się nabrać na prosty trik i tyle.

Jeśli chodzi o Palladino to skoro została przyłapana na podnoszeniu stołu nogą to musiałbym być wyjątkowo naiwny żeby wierzyć że przy innych podnoszeniach nie oszukiwała.
A stoły podnoszono też kolanami albo zakładano pętle z żyłki, pod nie wkładało się ręce. Jeszcze inną metodą była sztuczna ręka trzymana nad stołem. A pod blatem była prawdziwa ręka medium i podnosiła stół.
Prawda jest taka, że 99,99% trików medialnych zostało wyjaśnionych w książkach, z których większość była napisana ponad sto lat temu. Część autorów tych książek występowała jako media.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 22.12.2017 - 17:57

  • 0



#27

Taper.
  • Postów: 293
  • Tematów: 44
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

A 00,01 to duchy w czystej postaci! :))
  • 0

#28

hansel.
  • Postów: 104
  • Tematów: 29
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kolejną sprawą na którą warto zwrócić uwagę to kwestia płatnego mediumizmy.
No więc w 19 wieku, owe seanse mediumizmu fizycznego były płatną działalnością. Tam gdzie jest kasa tam są też oszuści, ludzie którzy najzwyczajniej chcą zarobić. Dlatego też spirytyzm jest tak mocno przeciwny płatnemu mediumizmowi - właśnie dlatego to jest takie ważne, żeby wyeliminować oszustów.

Kolejną kwestią jest manipulacyjny charakter zamieszczonego tutaj powyżej tekstu. Nie można wrzucać do jednego worka oszustów oraz "pomówień o oszustwo". Takimi pomówieniami są stwierdzenia typu:

"Franek Kluski- jedno z najsłynniejszych mediów, uważany za najzdolniejsze medium. Materializował duchy, które podobno wkładały ręce do kubła z parafiną i w ten sposób powstawały formy. Zjawiska nie udawało się wyajśnić przez około 80 lat. Współcześni magicy tłumaczyli to tak że nadmuchaną rękawiczkę w kształcie ręki wkładało się do wody a potem wypuszczało się z niej powietrze. W 1997 robienie foremek zostało powtórzone http://www.asios.org/kluski_en.html"

No to sprawdźmy jak faktycznie "udowodniono" "oszustwa" Kluskiego. No więc pewni ludzie opracowali pracochłonną metodę polegającą na smarowaniu rąk mieszaniną wody i wosku, potem uwalniał w jakiś bardzo ciekawy sposób ręce z cienkiej warstwy wosku z czego powstawała taki cienka "rękawiczka" do której wlewano gips - i jest forma. Autor tej metody sam napisał :
"Przez cały czas trwania eksperymentu, czasem woskowe formy rozrywały się podczas wyciągania mojej ręki, a innym razem, mimo że udało mi się stworzyć formę woskową, nie udało mi się zrobić modelu gipsowego. " - czyli kolega twierdzi że teoretycznie ręce da się uwolnić z takiej formy ale jemu się nie udało. No masz... to teraz pytanie jak to się ma do eksperymentów wykonywanych z Kluskim.

No to od początku
warto się zapoznać z postacią "Kluskiego" - czyli Teofila Modrzejewskiego , który w odróżnieniu od wielu innych nie brał pieniędzy za pokazy i seanse.
Był człowiekiem wykształconym, bankierem , pisarzem , poetą,
http://www.portal.sp...yzm.pl/slynnne- ... ek-kluski/

Kluski był znany z tak zwanych "odlewów" które miały być produkowane przez ektoplazmiczne części ciała (ręce nogi itd.)

W roku 1920 wykonano badanie w Instytucie Metapsychicznym we Francji (Institut Métapsychique International), które przeprowadził Dr Gustav Galley z Kluskim

Detaliczny opis eksperymentu znajdziecie tutaj:
http://www.archive.m...sychique.org/Th ... oulds.html

Eksperyment miał miejsce w sali Instytutu, która wcześniej została opróżniona , sprawdzona a po wejściu osób biorących udział w eksperymencie zamknięta od wewnątrz. Eksperyment odbywał się przy słabym świetle czerwonym.

Medium siedziało na krześle , po obu stronach siedzieli kontrolerzy , którzy trzymali ręce Kluskiego i kontrolowali co robi. 60 centymetrów od medium umieszczony był zbiornik z woskiem (10 cm głębokości).
Medium przez cały czas trwania seansu pozostawało nieruchome w głębokim transie.

Zadaniem Kluskiego było utworzenie "ektoplazmicznych" rąk , zanurzenie ich w wosku i dostarczenie "rękawiczek" do eksperymentatorów

W ten sposób wyprodukowano siedem form dłoni, jedną stopę . Odciski rąk przybrały różne pozycje i były wielkości dziecięcej, a mimo to wykazywały szczegóły i formę dorosłych dłoni.

"Badane były dwie możliwości nieuczciwej produkcji: formy woskowe wytwarzane przez sztuczki ręczne podczas seansów, oraz że formy przygotowane były wcześniej i z ukrycia przemycone do laboratorium. Oba wydają się wysoce nieprawdopodobne. Sterowanie wprowadzone podczas sesji i rozmiar form wykluczają ich oszukańczą produkcję w czasie rzeczywistym. Hipoteza, że zostały one przygotowane wcześniej, również została odrzucona ze względu na kontrolę wprowadzoną przez eksperymentatorów: substancje "identyfikujące" zostały potajemnie dodane do ciekłej parafiny tuż przed seansami, a następnie zostały wykryte w rzeczywistych rękawicach parafinowych. O ile nie zakłada się powszechnego oszustwa eksperymentatora,(że badacze też biorą udział w oszustwie) wniosek wydaje się nieunikniony, że rękawice z wosku Kluski są rzeczywiście paranormalne, co stanowi dowód na nadzwyczaj rozwiniętą formę psychokinetyki."

Opis przebiegu z jednej z sesji:
"

27 grudnia sesja

Tuż przed rozpoczęciem Richet i Geley potajemnie dodali do parafiny niebieskawy środek barwiący. Kontrola medium została uznana za doskonałą, a kontrolerzy regularnie sprawdzali i mówili werbalnie "Trzymam prawą rękę", "Trzymam lewą rękę". Dźwięki plusku były słyszane około dwudziestu minut do sesji, a jedna do dwóch minut później dwie ciepłe rękawice parafinowe zostały złożone obok kontrolerów. Obie formy woskowe miały dokładnie taki sam niebieskawy odcień jak w akwarium, co sugeruje, że zostały one stworzone podczas seansu, a nie przemycane przez medium. Dodatkową kontrolą było ważenie wszystkich substancji. Przed eksperymentem parafina miała 3,920 gramów, podczas gdy na koniec sesji ważyła 3.800 gramów. Dwie formy ważyły ​​50 gramów, a znaczny wosk był rozproszony w pobliżu ośrodka (około 15 gramów), na ubraniu i na podłodze 3,5 metra od niego (około 25 gramów). O ile suma tych mas odpowiada bardzo ściśle początkowej wadze, to dodatkowo stwierdza, że ​​rękawice woskowe zostały wyprodukowane podczas sesji. Na koniec należy wspomnieć, że formy woskowe miały grubość mniejszą niż milimetr (cieńszą niż arkusz papieru).


  • 0

#29

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Odlewy parafinowe były znane na długo przed tym, kiedy kluski rozpoczął swoje występy. Takie odlewy były robione przed pokazem, a potem tylko były podkładane w czasie seansu. Kluski skopiował ten znany mediumistyczny trik, tak samo jak inne efekty, które pokazywał.
,,In a notable incident during a séance that Paul Heuze attended the medium was requested to produce a face impression. However, a large-sizedbuttocks impression was found in the wax.[11] 

Na jednym z seansów poproszono medium o wykonanie odlewu twarzy. Jednak w parafinie znaleziono odcisk tyłka.

Niektórzy autorzy twierdzą, że kluski przyznał się do oszukiwania.
https://en.m.wikiped...i/Franek_Kluski

Eksperyment z zanurzaniem rąk w parafinie rozpuszczonej w wodzie wykonał sceptyk Pollidoro. I tak to opisał:

,,but our most significant result was that in every instance we managed to remove our hands from the solidified paraffin glove without breaking it. In fact, it can be noticed from the pictures included that the wrist in some of the moulds that we have obtained is notably narrower than the width of the hand. This outcome is attainable by simply removing the hand very carefully.

https://sites.google...li/spiritmoulds
Czyli w każdym przypadku udało im się wyciągnąć dłonie z odlewu, bez zniszczenia go.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 27.12.2017 - 13:18

  • 0



#30

hansel.
  • Postów: 104
  • Tematów: 29
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Eusapia została przyłapana właśnie na podnoszeniu stołu nogą. Uczestnik seansu złapał ją za piętę.

Proszę o źródło tej informacji.


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych