Skocz do zawartości




Zdjęcie

Duchy sławnych ludzi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1

Serail.
  • Postów: 428
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 26
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Po czym poznać to, jak bardzo wielkim człowiekiem ktoś jest? Poczekać do jego śmierci i sprawdzić, czy nadal będzie legendą.


Ta sentencja najlepiej odzwierciedla ideę tego tekstu, gdyż mam zamiar przedstawić w nim historię życia pozagrobowego największych gwiazd muzyki, kina, czy nauki ostatnich lat. Co sprawia, że ludzie na całym świecie twierdzą, że widzieli ducha Elvisa? Czy Al Capone naprawdę straszy w więzieniu Alcatraz? A może to po prostu zgorzkniali fani nie mogą się pogodzić ze śmiercią swoich idoli? W tym artykule postaram się wyminić najpopularniejsze historie o duchach sławnych ludzi.

Michael Jackson

Film opublikowany po śmierci króla popu na antenie CNN obiegł cały świat. Miliony fanów na każdej długości i szerokości geograficznej zaczęli wierzyć w to, że słynny MJ odwiedza po śmierci swą rezydencję – Neverland.

http://www.youtube.com/watch?v=4OSrXBSCqCc&feature=player_embedded

Czym tak naprawdę jest owa smuga sunąca przed obiektywem kamery?
Spróbujmy przyjrzeć się bliżej jednemu z kadrów wyżej wspomnianego filmu.

Dołączona grafika

Opinie wśród internautów są podzielone. Niektórzy twierdzą, że to wina specyficznej gry świateł. Inni z kolei uważają, że Michael Jackson chce w ten sposób przypomnieć o sobie. A może po prostu każdy z nas chce zobaczyć to, co chce?

Al Capone



Dołączona grafika

Al Capone był jednym z bardziej wpływowych, niebezpiecznych i legendarnych przestępców w historii USA. Nie będę tutaj rozwodził się nad jego dzieciństwem, czy karierą kryminalną, gdyż nie o to w tym tekście chodzi. Skupię się raczej na jego pobycie w więzieniu, w którym spędzić miał 11 lat. Początkowo swoją karę odsiadywał w więzieniu federalnym w Atlancie, jednak po dwóch latach przeniesiono go do Alcatraz w Los Angeles. Tam też Al Capone się załamał. Nie potrafił dostosować się do panujących tam warunków. Przestał przyjmować posiłki i rozmawiać z kimkolwiek. Skupił się wyłącznie na grze na banjo - instrumencie, który dostał od żony, by jakoś zabić czas.
Al odsiedział swoją karę i odpokutował za swe grzechy, jednak po wyjściu na wolność nigdy już nie był taki jak wcześniej.
W roku 1947 Capone zmarł w swym domu na Florydzie, jednak strażnicy z więzienia Alcatraz zgodnie mówili, że po jego śmierci w więzieniu nadal było słychać muzykę z Banjo, którą Capone zabawiał współwięźniów w trakcie swej odsiadki. Muzyka rzekomo miała pochodzić ze starej celi mafioso. Co ciekawe, Al przez ostatnie lata swego życia twierdził, że prześladuje go duch jednej ze swoich licznych ofiar - James'a Clarka, którego zamordowano w trakcie tzw. "masakry w Walentynki". Do dzisiaj zwiedzając więzienie Alcatraz wielu turystów twierdzi, że czuło obecność, czy nawet widziało legendarnego Ala Capone.

Ernest Hemingway



Każdy, kto chociaż trochę orientuje się w świecie literatury współczesnej zapewne będzie wiedział, kim był Ernest Hemingway. Autor m.in. dzieła „Stary człowiek i morze”, czy „komu bije dzwon” był laureatem literackiej nagrody Nobla w roku 1954 oraz nagrody Pulitzera w 1953. Walczył na frontach obu wojen światowych, był także korespondentem wojennym. W wyniku serii nieszczęśliwych wypadków Hemingway popełnił jednak samobójstwo (1961), strzelając sobie w głowę. Niektórzy twierdzą, że doprowadziła do tego kuracja elektrowstrząsami, przez którą pisarz stracił znaczną część pamięci. Podobno krótko po jego śmierci w jego domu w Key West na Florydzie zaczęto widywać ducha Ernesta Hemingwaya. Niedługo potem dom ów okrzyknięto najbardziej nawiedzonym w Ameryce, co przyciągało turystów z całego świata. Każdy chciał zwiedzić budynek, w którym spotkać można Hemingwaya. Ile prawdy jest w tej legendzie? Aby się przekonać wystarczy przyjechać na Florydę, przejść się do "Obskurnego Joe'a" - knajpki, w które geniusz zwykł jadać, usiąść na tym samym krześle, posiedzieć i poczuć ducha Hemingwaya.

http://www.youtube.com/watch?v=WtnyEPZTTZY


Elvis Presley


Dołączona grafika


Król Rock 'n' Rolla zginął nagle, dlatego milionom fanów na całym świecie trudno było się pogodzić z jego śmiercią. Ta 42-letnia ikona amerykańskiej estrady cieszyła się ogromną popularnością wśród ludzi na całym świecie. Dla każdego człowieka jest ogromnym wyzwaniem być wzorem do naśladowania, którego każdy ruch obserwują na każdej długości i szerokości geograficznej. Elvis zmarł na atak serca, jednak już niedługo po jego śmierci pojawiać zaczęły się teorie o tym, że ktoś w jakimś miejscu zauważył króla R'n'R, później takowe doniesienia zaczęły się powtarzać. Nie tylko w Ameryce, ale także w innych zakątkach świata. Oznacza to, że Elvis upozorował swoją śmierć? A może po prostu odwiedza pośmiertnie swych oddanych fanów? Tego nie wiadomo, jednak do dnia dzisiejszego miliony ludzi przybywa do Gracelandu mając nadzieję, że zobaczą ducha Presley'a przechadzającego się po terenie posiadłości.

Edgar Allan Poe


Dołączona grafika


Ostatnie dni życia tego człowieka są kwestią sporną dla wielu badaczy od wielu lat. W 1849 roku Poe udał się na przyjęcie urodzinowe do swojego przyjaciela. W trakcie tej uroczystości suto polewano alkoholem, więc także Edgar Allan go spożywał. W pewnym momencie po prostu wyszedł i przez najbliższe 5 dni nikt go nie widział. Dopiero 3 października odnaleziono go odzianego w czyjeś ubrania przemierzającego ulice miasta, w którym mieszkał. Niezwłocznie zabrano go do szpitala, w którym zmarł 3 dni później. Jest wiele teorii, co do jego śmierci. Niektórzy mówią, że zmarł z powodu zatrucia alkoholem, inni winę zrzucają na guza mózgu. Podobno do dzisiaj w starej części Baltimore spotkać można mężczyznę ubranego na czarno, odpowiadającego opisom Poe, przemierzającego spokojnie ulice - jak to miał w zwyczaju pisarz. Postać zauważono także w sali szpitala, gdzie E.A Poe zmarł, a także niedaleko jego grobu, przy westminsterskim kościele prezbiteriańskim. Według ludzi zwiedzających dom pisarza drzwi same się tam otwierają oraz ma się wrażenia, jakoby było się obserwowanym.

Na podstawie: Paranormal Knowledge

Użytkownik Serail edytował ten post 04.05.2010 - 21:35

  • 2



#2

Sakul.
  • Postów: 44
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Artykuł ciekawy. Wydaje mi się, że ludzie po prostu chcą widzieć duchy swoich idoli, ponieważ często jest tak, że ludzie potrafią bezgranicznie uzależnić się od swojego ulubionego np. piosenkarza. Kiedy idol ginie, nie potrafią się z tym pogodzić tak jak ze śmiercią kogoś bliskiego lub jeszcze mocniej. Prawdziwy maniak pozostanie zawsze wierny swojemu idolowi, poszedł by nawet za nim w ogień.. Tak więc, jest to według mnie, chęć ożywienia martwej osoby, co jest nierealne.
  • 0

#3

Yoh.
  • Postów: 617
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Artykuł ciekawy.

Człowiek widzi to co chce zobaczyć i tyle. Ci, których wymieniłeś mają na świecie miliony fanów. Nikt nie chciałby śmierci swojego idola, ale skoro to już nastąpiło to fan może wyobrazić sobie i zobaczyć wszystko co związane z jego ulubioną gwiazdą.

Co do filmiku z Michael'em Jackson'em, to wydaje mi się że to zwykła gra świateł lub coś innego. Wykluczam istnienie jego ducha, który sobie zwiedza Neverland :P
  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u