Skocz do zawartości




Zdjęcie

Udokumentowane historie o wampirach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1

antietam.
  • Postów: 320
  • Tematów: 114
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 34
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Udokumentowane historie o wampirach



Legenda Arnolda Paole



Prawdopodobnie nigdy nie słyszeliście o Arnoldzie Paole, osobniku podejrzanym o bycie wampirem, i chociaż historia miała miejsce w XVIII wieku, wciąż jest pamiętana na obszarze dzisiejszej Serbii. Wiele osób do dzisiaj wierzy, iż był on prawdziwym wampirem.
Prawdziwe zdarzenia dotyczące Arnolda Paole miały miejsce w latach 1727-1728 w serbskiej miejscowości Meduegna. Arnold Paole był żołnierzem służącym w armii austriackiej i wrócił do rodzinnej wioski wiosną 1727 roku. Według jego opowiadań, został zaatakowany i ugryziony przez wampira w podczas pobytu w Grecji, oraz że był w stanie go zabić. Opowiadał również, że po ugryzieniu tym zaczął czuć się dziwnie i nie mógł spać.

Wkrótce po powrocie do domu, Arnold spadł z wozu przewożącego siano, roztrzaskując sobie głowę i ginąc na miejscu.
Wkrótce po jego pochówku, okoliczni mieszkańcy zaczęli twierdzić, że widzieli Arnolda nocą w pobliżu wsi. Mówiono, że próbował dostać się wnętrza do domów, jednakże mieszkańcy trzymali drzwi zamknięte i nie chcieli wpuścić go do domów. Znaleziono również dwie martwe osoby w dwóch różnych domach, z punktowymi ranami w okolicy gardła. Wieśniacy spalili ciała a prochy rozrzucili, aby upewnić się że nie przekształcą się one w wampiry.

Czterdzieści dni po śmierci Paole, do wioski przybył z Belgradu oddział żołnierzy, którzy na wniosek starszyzny wykopali jego zwłoki. Gdy trumna została otwarta Paole leżał na plecach, lecz kiedy tylko padło na niego światło słoneczne, z piskiem zwinął się w kulę i zaległ na brzuchu. Żołnierze zaczęli strzelać ciągłym ogniem do ciała w trumnie, a następnie wywlekli je z grobu, ocieli mu głowę, spalili ciało na popiół i wrzucili je do przepływającej w pobliżu rzeki. Jeszcze jakiś czas po tych wydarzeniach w Meduegnie powtarzały się problemy z domniemanym wampiryzmem. Czy Arnold Paole był wampirem czy też nie, nie można tego powiedzieć na pewno, lecz jest to jedna z wielu udokumentowanych opowieści opisujących to zjawisko.

Wampiry w górach Północnej Karoliny


Jedną z najlepiej udokumentowanych historii o wampirach jaka kiedykolwiek miała miejsce, są wydarzenia w okolicach Dillsboro, w Północnej Karolinie w latach 1788/89.

Wiosną 1788 roku do małej górskiej społeczności w Dillsboro, w Północnej Karolinie przybyła rodzina o nazwisku było Alfort, o której chodziły słuchy, że jest powiązana z rodziną królewską. Zakupili ziemię w okolicy rzeki i wybudowali bardzo ładny, duży dom w stylu kolonialnym. Pan Alfort otworzył gabinet lekarski oraz aptekę w pomieszczeniach z przodu domu, i początkowo ludzie byli naprawdę szczęśliwi, że mają nowego lekarza w swej społeczności. Ale bardzo szybko dwóch mężczyzn, którzy udali się do nowego lekarza w celu leczenia podagry, zmarło. Obydwaj mężczyźni, byli lubianymi członkami społeczności, a ich śmierć wywołała niezadowolenie wielu osób. Jednak w ciągu kilku kolejnych miesięcy lokalny pastor uspokoił wspólnotę i przez pewien czas wszystko wydawało się być w porządku. Jednak na krótko. Znaleziono małą córeczkę pastora, która martwa leżała w swoim łóżku, z gardłem przebitym w dwóch punktach. Żona pastora przysięgała, że widziała ciemną postać unosząca się nad córką, i chociaż krzyczała, było już za późno i dziecko zmarło.


Wśród mieszkańców wybuchła panika, ponieważ doszli do wniosku że w miasteczku grasuje wampir lub grupa wampirów. Przez wiele nocy grupy mężczyzn przeszukiwały okolicę, lecz nic nie znaleźli. Jednak niektórzy z mężczyzn twierdzili że widzieli jak duży czarny stwór latał na nimi niczym nietoperz. Kilka nocy później młody chłopak przybiegł do domu dziadków i powiedział coś atakuje jego mamę i tatę. Dziadek szybko wezwał innych ludzi, którzy pobiegli wraz z nim do domu jego syna, lecz mężczyzna, jego żona, oraz dwie córki w wieku 3 i 9 lat już nie żyli, wszyscy mieli rany kłute na szyi.

W mieście wybuchło niesamowite zamieszanie, zostało wezwane wojsko, które przeszukało teren. Jednakże pewnego wieczoru w lutym 1789 roku, kiedy wydawało się że sprawa trochę przycichła, znów usłyszano rozpaczliwe krzyki, a przybyli ludzie ujrzeli czarną postać przypominającą człowieka uciekającą z domu w którym słychać było krzyki w kierunku domu Alfortów. Gdy ludzie weszli do środka, znaleźli ciała dwojga młodych ludzi ze śladami ugryzień na gardłach. Niemal natychmiast zbiegło się więcej ludzi, którzy widzieli mordercę biegnącego do domu Alfortow. Gdy część mężczyzn dotarła się do domu, Alfort nie pozwolił im wejść do środka. Z chwilą, gdy na miejsce dotarł szeryf, mężczyźni wywlekli Alforta na zewnątrz i przywiązali go do drzewa. Następnie mężczyźni weszli do domu gdzie znaleźli kilka zastanawiających rzeczy. Sypialnie na piętrze były zasłane i wyglądało że nikt ich od dawna nie używał. Natomiast w piwnicy odnaleziono trzy trumny a w jednej z znaleziono panią Alfort ubraną na czarno, lecz jak najbardziej żywą. Kiedy zaczęto wydobywać ją z trumny, zaczęła syczeć i przeklinać.

Nieco później tej samej nocy, szeryf oraz pastor poinformowali tłum zebrany przed domem, że Alfortowie i ich syn byli wampirami. Alfortowie zostali powieszeni, a następnie z powrotem umieszczeni wewnątrz w domu. Dom został podpalony i spłonął do szczętu. Jednakże nigdy nie odnaleziono ich 15-letniego syna i nigdy nie widziano go ponownie w okolicy.
Czy Alfortowie byli wampirami, nikt się nigdy nie dowie.


Tłumaczenie na podstawie:

Źródło
  • 3



#2

Serail.
  • Postów: 428
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 26
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Doprawdy interesujący artykuł. Wampiry? Do tej pory byłem przekonany, że to wytwory wyobraźni ludzi mających nie po kolei w głowie. Teraz okazuje się, że trzeba przestudiować to zagadnienie.
  • 1



#3

MiszaAS.
  • Postów: 343
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

A czym się różni ta "dokumentacja" tych historii od chociażby "dokumentacji" w sprawie najbardziej znanego wampira na świecie-Draculi? Żadnych wzmianek nt. rządowych papierów w tym artykule nie ma, co już podważa autentyczność tych doniesień ;) Czepiając się dalej szczegółów:

Żołnierze zaczęli strzelać ciągłym ogniem


Wedle moich informacji, muszkiety, które reprezentowały ręczną broń palną w tamtym okresie, nie były wielostrzałowe, więc nie posiadały funkcji "ognia ciągłego", jak to jest określone w artykule. Załadowanie muszkietu zajmowało kilkanaście minut, co już przeczy tej definicji. Zresztą, zastanawiający jest również fakt, iż wpisując w wyszukiwarce map google "Meduegna" otrzymujemy piękny komunikat-"brak wyników wyszukiwania".

A najciekawsze w tym wszystkim jest kliknięcie w ten link i poczytanie o chorobie zwanej "wampiryzmem" oraz "porfirii". Czyż te genetyczne schorzenia nie odpowiadają obrazom wampirów, o których mowa w legendach i powiastkach? Jeżeli tak, to macie podaną jak na dłoni genezę tych ludowych opowieści.

Pozdrawiam

Użytkownik Niemrawy edytował ten post 04.05.2010 - 07:22

  • 2

#4

Serail.
  • Postów: 428
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 26
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zresztą, zastanawiający jest również fakt, iż wpisując w wyszukiwarce map google "Meduegna" otrzymujemy piękny komunikat-"brak wyników wyszukiwania".

W google nic Ci nie wyskoczyło, gdyż na podstawie twoich ciasteczek (albo IP, nie pamiętam) wyszukiwarka automatycznie wybiera język użytkowania i strony, które mają być pokazywane w pierwszej kolejności. Dlatego też jeśli w Polsce o tej legendzie nikt do tej pory nie pisał, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyskoczy ci "brak wyników wyszukiwania". Z kolei spójrz na amerykańskie wyszukiwarki, które nie biorą pod uwagę tego, skąd internauta "klika":
http://search.yahoo....orig-top&norw=1

Po drugie:
Skąd pewność, że owi żołnierze używali muszkietów? W wieku XVIII istniały także inne rodzaje broni palnej, nie tylko muszkiety. Oczywiście nie chcę tutaj stwierdzić, że w XVIII stuleciu ktoś używał karabinów strzelających seriami, czy - o zgrozo - ciągłym ogniem. Może to my opacznie rozumiemy to stwierdzenie. Myślę, że chodzi tutaj o to, iż grupa armistów zaczęła strzelać w ów cel, tworząc wspomniany wcześniej "ciągły ogień". Taki skrót myślowy.
  • 2



#5

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Załadowanie muszkietu zajmowało kilkanaście minut

Żołnierz tego okresu strzelał średnio 2 razy na minutę. Wprawny do 4.
  • 1

#6

Mr Minio.
  • Postów: 72
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Chciałem napisać to samo, ale _Silent_ mnie uprzedził.

Co do historii, to i owszem są bardzo ciekawe, ale nie widzę nigdzie dowodów na ich prawdziwość. Mimo to nawet jeśli to tylko miejscowe bajki, to i tak czytało mi się to bardzo fajnie i z dużym zainteresowaniem.
  • 1

#7

funkie.
  • Postów: 13
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zawsze historie tego typu przyciągały moją uwagę :)
  • 0

#8

Muhomorniczy..
  • Postów: 136
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Nie pamiętam ale wydaje się mi że z to 18 wieku była moda-paranoja na temat wampirów,gdyż odnalezione z tego okresu w europie jak i w stanach mnóstwo pochówków zmarłych traktowanych metodą na wampira.te cegły,połamane kończyny,itd,wiecie

Na marginesie podobał misie post u. Niemrawy z pominięciem odniesienia do choroby ,wydaje się mje że to czy ludzie uważali kogoś za wampira bardziej miało usadowienie w podświadomości która zaczynała działać po śmierci osoby,nisz w przesłankach za życia .Nie dawno w Rumunii jakaś rodzina zjadła serce jakiegoś tam męża ojca brata..,bo twierdzili iż nawiedza ich w snach i jest wampirem.Przedtem pełnił on jeno role zwykłą ludzką. Pamiętajmy ze wampiryzm to przemiana.
Dlatego nie uważam żeby ta choroba miała wkład w tą tradycje.

Użytkownik Muhomorniczy. edytował ten post 11.05.2010 - 02:12

  • 0

#9

Mr. Bad Reputation.
  • Postów: 44
  • Tematów: 1
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Ja wczoraj Edwarda widziałem ;( gdzie mam to zapisać ?
  • 0

#10

MiszaAS.
  • Postów: 343
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Serail w zasadzie miałem na myśli nie wyszukiwarkę, a po prostu odnalezienie tej miejscowości. Przyznam się bez bicia, że źle szukałem i mogę z całą pewnością stwierdzić, iż taka miejscowość istnieje. W każdym bądź razie dzięki za uświadomienie, czemu "Google" wyświetla wyniki głównie polskie ;)

Ale w dalszym ciągu powyższy artykuł nie uwiarygodnia tych historii o wampirach. Żadnych wzmianek nt. dokumentów rządowych-szukając np. w angielskiej wikipedii również nie napotkałem na żadne linki, bądź źródła, które miałyby nadać ton realizmu tym wzmiankom. Na yahoo! wyniki odnoszą się wyłącznie do stron poświęconych tematyce wampiryzmu-wszędzie w źródłach niemieckojęzyczne raporty, artykuły, a z powodu nieznajomości tego języka, nie jestem w stanie określić ich autentyczność.

Żołnierz tego okresu strzelał średnio 2 razy na minutę. Wprawny do 4.


Jeżeli mógłbyś podać źródło do artykułu, który traktuje tą tematykę-byłbym bardzo wdzięczny :) Chciałbym poszerzyć swoją wiedzę z zakresu broni stosowanej w XVII i XVIII wieku. Być może źródła, z których korzystałem, nie były na tyle rzetelne, by adekwatnie przedstawić możliwości w prędkości oddawania strzałów.

Na marginesie podobał misie post u. Niemrawy z pominięciem odniesienia do choroby ,wydaje się mje że to czy ludzie uważali kogoś za wampira bardziej miało usadowienie w podświadomości która zaczynała działać po śmierci osoby,nisz w przesłankach za życia .Nie dawno w Rumunii jakaś rodzina zjadła serce jakiegoś tam męża ojca brata..,bo twierdzili iż nawiedza ich w snach i jest wampirem.Przedtem pełnił on jeno role zwykłą ludzką. Pamiętajmy ze wampiryzm to przemiana.


Z całym szacunkiem do Ciebie Muhomorniczy, ale mity, legendy mają to do siebie, że powstały bardzo dawno temu (w perspektywie czasu egzystencji naszej, europejskiej, cywilizacji) i z reguły tłumaczą zjawiska, które ówczesnym ludziom wydawały się być niewytłumaczalne. Z tego również powodu nie mam jakichkolwiek argumentów, które by przeczyły, iż opowieści o wampirach nie mają korzeni w próbie wyjaśnienia tych chorób, do których linki podałem. Chciałbym zwrócić uwagę w tym miejscu na to, że znamy podania o krasnalach, wampirach, wilkołakach, duchach...Których nie możemy wyjaśnić na podstawie obecnej wiedzy biologicznej, bądź fizycznej?
  • 0

#11

antietam.
  • Postów: 320
  • Tematów: 114
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 34
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Drodzy koledzy, aby ukrócić dyskusję na temat umiejętności strzeleckich ówczesnych żołnierzy oraz posiadanej przez nich broni;

W tłumaczeniu zastosowałem skrót myślowy, w oryginale brzmi to "Żołnierze strzelali salwami".

PS. Nie jestem ignorantem w dziedzinie broni palnej, uważam się za osobę która posiada na temat sporą i szczegółową wiedzę.

Pozdrawiam
  • 0



#12

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 367
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Wielu entuzjastów i miłośników wysmakowanej grozy, horroru, czy gotyckiego dreszczowca - z całego zastępu form kultury masowej, nie wie, że tak naprawdę pierwszym Wampirem w literaturze i popkulturze była postać wykreowana przez Johna Williama Polidoriego, w dziele pt. "The Vampyre: A Tale (1819)". Co ciekawe jego Wampir - choć utworu nie czytałem i znam tą opinię na jego temat z perspektywy znawców tamtego okresu - to jednostka konfliktowa i romantyczna. Do dziś uważa się, że sam ,,Wampir" - głównie idea i jej wydźwięk, która w tym sześcioliterowym słowie się zamyka, przez ponad 100 lat istnienia i wzbogacania swej historii rozwinęła się dość mocno, stając się tak znanym jak przykładowo Superman czy Frankenstein zjawiskiem i w jakiś sposób wyznacznikiem dojrzałości kulturowej ludzkości, dorosła do rangi takiego abstraktu, z którym utożsamiają się ludzie: wampiryzm oznacza nieśmiertelną seksualność.

Z tym czym i dlaczego jest ,,Wampiryzm", faktycznie coś musi być na rzeczy. Czy to Wład III Palownik, Elżbieta Batory lub wiele przypadków w Rumunii lub na innych obszarach Bałkanów, gdzie przykładowo - gdy o tym się dowiedziałem byłem w szoku - całe wioski a nie pojedyncze osoby wierzyły w istnienie wampirów, uwydatniając to poprzez, no cóż, odsuwanie płyt pomników na cmenatrzu i serce ciała przebijając kołkiem. Tak czy inaczej, Wampir i Wampiryzm, przeradzają się z pozycji mitu i legendy, wychodząc z czegoś głęboko zakorzenionego w kulturze, obyczajowości i tradycji Cywilizacji do świata realnego. Dlatego również w związku z tematyką polecam pięcioodcinkowy serial dokumentalny pt. "Prawdziwy horror", emitowany w 2004 roku przez "Discovery World". Pierwszy jego epizod dotyczy... Wampirów i Wampiryzmu.
  • 0

#13

noxili.
  • Postów: 2791
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

że tak naprawdę pierwszym Wampirem w literaturze i popkulturze była postać wykreowana przez Johna Williama Polidoriego

 

 

 

Pierwszym użyciem  postaci wampira to była klątwa w starszym o 3lata (1813r.)  Giaurze lorda Byrona.

 

Lecz wprzód zostaniesz na ziemi upiorem

I trup twój, z grobu wyłażąc wieczorem,

Pójdzie nawiedzać krainę rodzinną,

Powinowatych spijać krew niewinną.

Tam, na rodzeństwo własne zajuszony,

Wyssiesz krew swojej siostry, córki, żony;

Ścierw twój zasilisz cudzym życia zdrojem,

 

But first, on earth as Vampire sent,
Thy corse shall from its tomb be rent:
Then ghastly haunt thy native place,
And suck the blood of all thy race;
There from thy daughter, sister, wife,
At midnight drain the stream of life;

 

 

Giaur to był hiper-mega-hit literacki swych czasów. a Vampire Polidoriego o absolutna literacka nisza.  Gdyby nie okoliczności powstania nikt o tym  Vampirze .Polidoriego nie usłyszał.W czasie katastrofy klimatycznej w czasie Roku Bez Lata lord Byron, małżeństwo Shelleyów i Polidori utkneli w wynajętej w Szwajcarii willi.  Powrót do Angli był niemożliwy z powodu zniszczenia dróg, szalejących z powodu głodu bandytów, czy nawet  zdarzających się przypadkach kanibalizmu w Europie.Bezpieczni w spokojnej bogatej okolicy nudzili się niepomiernie i wymyślili konkurs literacki. Zwyciężczynią została świeżo poślubiona pani Shelley i jej legendarny potwór Frankenstein. Co ciekawe do powstania jej super antybohatera przyczynił się Polidori bo to on dotarł w niedalekiej Genewie do kazań o "diabelskim łowcy", zarazie , spisku grabarzy w miasteczku Frankenstein."Na pocieszenie" sam Polidori wykorzystał motyw Wampira z opowiadania swojego szefa -Lorda Byrona . Ponadto  wykorzystał  spory fragment innego opowiadania swojego szefa napisałego (i szybko porzuconego) ” z udziałem głównego bohatera Augusta Darvella, którego Polidori wykorzystał później jako podstawę swojej własnej opowieści„ Wampir ”, pierwszej opublikowanej współczesnej opowieści w całości  o wampirach w języku angielskim.

 

edit

W sumie o przepraszam, że tak się produkuję, ale jeszcze jako mały łepek obejrzałem znakomity film Gothic Kena Russella zajmujący się zdarzeniami z willi gdy powstał  "Frankenstein".Byłem pod wielkim wrażeniem. Polecam też "PRZEKLĘTA POEZJA" w Tearze TV.

 


  • 0



#14

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 367
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mówi się, że "Frankenstein" M. Shelley, to powieść mająca w sobie ten charakterystyczny, jak na czasy XIX-ego wieku przystało - w szczególności w ujęciu pierwszej połowy tego stulecia - zalążek grozy, ot porcję wysublimowanego szlachetnego horroru, makabry. To coś będące bardziej klasyką ,,horroru romantycznego", jeśli tak to można nazwać, niżeli należące do podgatunku grozy, makabry, horroru gotyckiego: dzieła Lovecrafta czy Stokera. Dlatego istotne będzie w kontekście zrozumienia - liznięcia z perspektywy czasów M. Shelley - tego czym jest i dlaczego taką miał formę i klimat, całkowicie inny w stosunku do swojego pierwowzoru książkowego, film "Frankenstein" z 1994 roku, obejrzenie wyżej zaproponowanego obrazu brytyjskiej kinematografii pt. "Gotyk" z 1986 roku. Co ciekawe, to produkcja, o której w ogóle nie słyszałem. Może ona przedstawić punkt widzenia autorki - mimo iż sam film jest dziełem fikcyjnym a nie np. dokumentalizowaną biografią - słynnego "Frankensteina" oraz podać jak na tacy nieco ,,teoretycznych" faktów z życia elity, którą otaczała się Mary Shelley. "Gotyk", na pewno kiedyś obejrzę; istnienie tego filmu już sobie zanotowałem, więc nie ma opcji bym całkowicie go zlekceważył. Sęk w tym, że nie wiem ile w tym obrazie kostiumowego dramatu, czy romansu, a ile dreszczyku emocji związanych z zagrożeniem, złowrogimi szeptami, zaskoczeniem.

Użytkownik Kwarki_i_Kwanty edytował ten post 03.04.2020 - 15:34

  • 0

#15

noxili.
  • Postów: 2791
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Sęk w tym, że nie wiem ile w tym obrazie kostiumowego dramatu, czy romansu, a ile dreszczyku emocji związanych z zagrożeniem, złowrogimi szeptami, zaskoczeniem.

 

 

Na pewno jest to bardzo autorskie dzieło , wariacja swobodna na oparta na faktach. Interesujący jest też autor Ken Russell niewątpliwe jeden z największych skandalistów kina brytyjskiego. Zasłynął podobnie skandalizującymi nietypowymi biografiami muzyków npFranciszka Liszta w formie rock opery. Nakręcił np dość znany , oskarowy film "Odmienne stany świadomości". 

 

Jak chcesz nastrój dość zbliżony do literackiego pierwowzoru to polecam brytyjska ekranizacje z 1992r. Mało znana ale mam do niej słabość bo ... kręcona była w  okolicach Wrocławia. Victor  Frankenstein wykłada w Auli Leopolidina(w tym samym roku gdy kręcono film żona miała w tej auli immatrkulację  :) ), Potwór ucieka z laboratorium Frankensteina mieszczącego się na ulicy na której miałem stancję. Do tego Góry Sowie :)


  • 1





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u