Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Odnaleziono Arkę Noego? "Jesteśmy pewni na 99,9 proc."


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
60 odpowiedzi w tym temacie

#16

sharpMarv.
  • Postów: 178
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Zakladajac ze cos znalezli. Obiekt jest podobny wymiarami do arki z podan biblijnych, znajduje sie na gorze podanej w bibli, nic innego nie powinno sie znajdowac na tej gorze na tej wysokosci. Dziwicie sie ze ten "naukowiec" ocenil to jako arke? Malo tego, oni wybrali sie z celem jej znalezienia. Dla mnie wystarczy potwierdzenie (jakies oficjalne), ze jest to duzy statek a uznam to za arke. Bo jezeli wy snujecie teorie ze ludzie zbudowali statek i wniesli go na gore, to znaczzy ze po prostu nie chcecie uwierzyc, ze cos moze potwierdzic historie zawarte w bibli.
  • 4

#17

FCrimson.
  • Postów: 310
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Zdjęcia z linku są mylące. Tak naprawdę dwa zdjęcia pokazują jakieś kawałki drewna, a ostatnie jest repliką, którą wsadzono tam specjalnie żeby pobudzić wyobraźnię oglądającego.

Szczerze mówiąc, jeśli rzeczywiście znajdą ogromny statek na tej górze to również nie znajdę na to innego wytłumaczenia niż potop. Nawet jeśli daty się nie zgadzają. Tylko skąd oni wiedzą, że to statek. W wielu kulturach na szczytach budowało się świątynie. Nie sądzę by budowali je z kamienia 4 tys. lat temu w tamtej okolicy.

Jeśli chodzi o filmik. Widać coś co wygląda na belkę nośną, co prowadziłoby do konkluzji że jest to jakieś pomieszczenie. Jest podłoga drewniana. Później pukają w coś innego, co wydaje się być lekko zaokrąglonymi ścianami. Czepię się tych ścian. Są zbudowane z dwóch kawałków drewna postawionych na sobie pionowo. Tak to przynajmniej wygląda. Rzecz w tym, że arka musiała być ogromna żeby pomieścić zwierzęta. Statki drewniane buduje się wg odpowiednich technologii oraz z odpowiednich materiałów, które skutecznie ograniczają zarówno trwałość jak i rozmiary takich łodzi. Z Biblijnych przekazów wynika, że statek był największym z drewnianych w historii, a wtedy nie dysponowano takimi technologiami jak chociażby za czasów kolonialnych.

Jeśli to jest łódź i rzeczywiście została zbudowana z drewna to być może jacyś ludzie przekonani żywo o potopie postanowili zapobiegawczo zbudować arkę na szczycie góry. Wtedy mieliby podwójne zabezpieczenie. Raz, że jest dosyć wysoko i żeby woda podniosła się o 4 tys. metrów potrzeba nie lada cudu (lub tragedii jak kto woli) a dwa, że mamy łódź i moi drodzy gdyby jednak przyszedł potop na 4 tys. metrów to popłyniemy sobie w siną dal.
  • 0



#18

Smok.
  • Postów: 129
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ktoś uznający to za Arkę Noego w 99,9% nie powinien nazywać siebie naukowcem, a tym bardziej uważać się za osobę wiarygodną - takie jest moje zdanie.

Niestety, ktoś obracający się w jednym temacie z przekonaniem, że ma na 100% słuszność właśnie do takiego czegoś prowadzi.
Tak samo u nas z Fundacją Nautilius, niby zarejestrowana, niby naukowcy, a nie potrafią nic dokładnie zbadać i udowodnić...

Obiekt jest podobny wymiarami do arki z podan biblijnych, znajduje sie na gorze podanej w bibli, nic innego nie powinno sie znajdowac na tej gorze na tej wysokosci.

Czemu tam nie mogło nic być? Bo w Biblii nie napisali? Po prostu jakaś mała osada, świątynia. Gdybyśmy mieli zdjęcia satelitarne tamtego miejsca sprzed 5000 lat to co innego :P

Dla mnie wystarczy potwierdzenie (jakies oficjalne), ze jest to duzy statek a uznam to za arke


Ale takiego potwierdzenia nie ma i raczej nigdy nie będzie, sprawa ucichnie za 2 dni. Oni wezmą próbki do laboratoriów, zaczną badać, nic im z tego nie wyjdzie to i przecież porażki w mediach ogłaszać nie będą. Już dużo takich rzekomych znalezisk było...
  • 0



#19

Marcelo.
  • Postów: 96
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Istnieje też możliwość, że ludzie czytający biblię uznali miejsce cumowania arki za święte i postawili tam świątynię. Drewno służyło jako podpory dla kamienia... Jeśli świątynia była w skale to musiały być podpory więc taka możliwość też istnieje. Wiemy też. że powierzchnia ziemi nie zawsze była taka jaka jest teraz i góra mogła być mniejsza te tysiące lat w tył. Skoro zaś góra była mniejsza to była dostępna dla tubylców... Nie jestem do końca przekonany, że sprawdzili wszystkie możliwości powstania tego czegoś.
  • 0



#20

sharpMarv.
  • Postów: 178
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Zgodze sie z Wami co do jednego, narazie to moze byc i statek kosmiczny z drewna, ale w Waszej postawie dziwi mnie jedno. Mamy legendy mowiace ze arka osiadla na araracie, wiemy ze legenda ta nie zostala stworzona na potrzeby bibli tylko zostala zaadaptowana z jeszcze wczesniejsznych podan. Dodatkowo mowi sie ze potop moze nie na skala swiatowa ale loklana jakis tam byl. Sam fakt przetwania tej hisotrii i powtarzania przez wiele tysiacleci powinien zmuszac do zadania pytania dlaczego, dlaczego przez taki czas nie zostala zapomniana?

Chodzi mi o to ze sceptycy zawsze argumentuja ze nie ma faktow, przeslanek ze cos istnieje. Tu mamy jakies podstawy do tego zeby oceniac ten obiekt jako wlasnie arke (podstawami tymi sa starozytnie podania), ale mimo wszystko i tak nie chcemy tego zaakceptowac, wolimy "to" ocenic jako np swiatynie mimo ze nikt nie podejrzewal ze jakas tam mozeby byc.

Jednak biorac pod uwage ze arka ostatnimi czasy zostala znaleziona juz przynajmniej pare razy, ostrozne (ale nie sceptyczne) podejscie jest najbadziej na miejscu.


ps.

Statki drewniane buduje się wg odpowiednich technologii oraz z odpowiednich materiałów, które skutecznie ograniczają zarówno trwałość jak i rozmiary takich łodzi. Z Biblijnych przekazów wynika, że statek był największym z drewnianych w historii, a wtedy nie dysponowano takimi technologiami jak chociażby za czasów kolonialnych.


Jezeli dobrze pamietam Noe dostal instrukcje od Boga jak zbudowac arke wiec mysle ze o sprawy techniczne nie musial sie marwtic ;]

Użytkownik sharpMarv edytował ten post 28.04.2010 - 14:27

  • 1

#21

Smok.
  • Postów: 129
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nie zapomniano o arce z tego samego powodu, z jakiego nie zapomniano o bogach greckich, azjatyckich, nawet o samym Jezusie.
Źródeł historycznych brak, jedynie źródła religijne, a to podmywa fundamenty tych cudów.

Wiemy też. że powierzchnia ziemi nie zawsze była taka jaka jest teraz i góra mogła być mniejsza te tysiące lat w tył.

Nie jestem geologiem, ale to chyba wiadome że góra nie wykształci się tak szybko ? Procesy górotwórcze trwają od dawien dawna do teraz, oceany się rozchodził i schodziły, góry wypiętrzały i znikały.
Co innego wulkan, on mógł tak szybko powstać. Ale czy 5k lat temu doliny Eufratu i Tygrysu były zalane przez ocean? Bo przecież wykryto tam kryształki soli. Raczej znacznie wcześniej...
No i w Biblii jest napisane, że podnoszenie się wód trwało 40dni (!), jak to możliwe? Podniesienie się wód o 4km w ciągu 40dni? To daje 100m na dzień!
  • 0



#22

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Malo tego, oni wybrali sie z celem jej znalezienia.

No i to jest kluczowe stwierdzenie.
  • 0



#23

Daikin.
  • Postów: 248
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Może jeśli zajrzą na rufę to zobaczą tabliczkę z napisem "MADE IN CHINA".
Coś mi się wydaje że tu bardziej chodzi o rozgłos niż o samą arkę. Tak od razu wpiszmy na listę "jakąśtam". Fotki jakieś takie skąpe a filmik nie ogarnął całości. Przecież to "niby" nie lada odkrycie. Wszak ARKA to jest.
  • 0



#24

mad_Angela.
  • Postów: 145
  • Tematów: 16
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 6
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Źródeł historycznych brak, jedynie źródła religijne, a to podmywa fundamenty tych cudów.


Źródeł historycznych być może się już nie doszukamy, mogło wtedy nie być jeszcze pisma, zwłaszcza podczas pierwszej ustalonej daty. Pozostają nam legendy, podszyte tłem religijnym, ale już sama ich zbieżność powinna być zastanawiająca.

Co do samej góry, to ludzie bardzo często byle wzniesienie zwą górą, więc możliwe, że tak właśnie było z Araratem. Równie dobrze może to być wygasły wulkan. Trzeba by to z bardziej wiarygodnymi źródłami porównać.

1840 Earthquake and Eruption.
On 2nd July 1840 there was a magnitude 7.4 earthquake at Mt Ararat. Many villages in the area around Ararat volcano and the towns of Dogubayazet, Maku, and Ordoubad were destroyed, and up to 10 000 people were killed.


" Drugiego lipca 1840 roku nastąpiło trzęsienie ziemi o sile 7.4 na górze Ararat. Wiele wiosek dookoła wulkanu oraz miast takich jak Dogubayazet, Maku i Ordoubad zostało zniszczonych, zginęło do 10 000 osób. "

A 72 km long fracture extended from Ararat's summit. The earthquake was accompanied by an explosive Bandai-type phreatic eruption from the northern slope close to the Ararat
summit. The eruption ejected of projectiles, an eruption cloud, and pyroclastic flows reached Akory village. A debris flow was also reported during the eruption.


( wyżej opis wybuchu )

http://www.volcanolive.com/ararat.html

Z tego, co wynika ze strony, jest to stratowulkan.


A i jeszcze jedno, to wbrew pozorom nie jest jakaś nowa sprawa. Wystarczy spojrzeć na daty na tej
stronie.
  • 1



#25 Gość_Horror

Gość_Horror.
  • Tematów: 0

Napisano

Malo tego, oni wybrali sie z celem jej znalezienia.


No i to jest kluczowe stwierdzenie.


No pewnie że kluczowe. Ekspedycje mają zazwyczaj to do siebie, że odbywają się w ściśle określonym celu:)

A co do samego odkrycia. Osada nie wyklucza arki. Dlaczego? Oczywiście nie twierdzę, że tak było ale śmiało można by założyć, że arka zrobiła swoje. Osiadła delikatnie na zboczu góry Ararat. Noe wraz z rodziną i inwentarzem wysiadł i zobaczywszy opadające wody stwierdził, że korab mu już potrzebny nie jest. Rozebrał więc arkę (bo na przykład jej nachylenie na zboczu uniemożliwiało zamieszkiwanie) i zbudował oborę, chlew, stodołę i kompleks mieszkalny. W końcu po takim potopie woda nie schodziła jak ze zlewu i trochę to pewnie trwało, a żyć trzeba.
Możliwe? Sami osądźcie. To tylko na biegu wymyślona spekulacja.
A żeby więcej nie spekulować, poczekam na większą dawkę dowodów. Zdjęcia niewiele mówią o faktach a filmik nie jest lepszy od zdjęć (w kwestii merytorycznej).
Póki co pozostaje wiara. A jak się okaże, że to prawda, to... będzie to prawda. I tyle.
  • 0

#26

szymonn.
  • Postów: 168
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

nie nie nie nie....... jak by znaleźli to już dawno panowała tam wojna reporterów z całego świata. jak na razie nic o tym nie wiadomo. to nic nic niezwykłego że znaleźli statek dawno temu na pewno w tamtym miejscu była woda i jakaś łódź zatonęła. No cóż poczekamy zobaczymy ale trzeba przyznać że robi to wrażenie.
  • 0

#27

balas.
  • Postów: 363
  • Tematów: 15
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Sprawą interesuję się już od dawna. A to ze względu na moje zainteresowanie turystyką wysokogórską. Dwa lata temu poważnie rozważałem wyprawę na Ararat. W końcu mój wybór padł na inną górę ale i tak zdążyłem sporo przeczytać o Araracie i porozmawiać z ludźmi, którzy zdobyli ten szczyt. Przechodząc do meritum. Informację o tym, że jakiś spory drewniany obiekt znajduję się pod wierzchołkiem Araratu i do czasu do czasu jest odsłaniany przez lodowiec nie są niczym nowym. Pierwsze informację o tym pochodzą jeszcze sprzed II Wojny Światowej. Zresztą sam rozmawiałem z Polakami, którzy widzieli ten obiekt przez lornetkę podczas zdobywania Araratu. Był on jednak zbyt daleko od ich trasy by mogli tam podejść. W jakiejś książce widziałem też zdjęcia, bodajże wykonane w latach 70. XX wieku z jakiejś ekspedycji, której udało się tam dojść. W sumie więc nie ma w znalezieniu (ponownie) tego obiektu nic sensacyjnego. Sensacyjne są natomiast próby udowodnienia, że jest to "na 99,9%" Arka Noego. Na razie nic na to nie wskazuję. Ten drewniany obiekt, z tego co raportowała ekspedycja, o której pisałem jest mały, to zaledwie kilka pomieszczeń i zdjęcia zamieszczone w tym wątku z tej najnowszej ekspedycji też na to wskazują. W dodatku brak jakichkolwiek dowodów, że mamy do czynienia z łodzią, a nie np. z dużym szałasem pasterskim. Jeśli chodzi o możliwe wyjaśnienie czym to jest, to cóż myślę, że są bardziej prawdopodobne wyjaśnienia niż Arka. Nie leży to zbyt wysoko, trochę ponad 4000 m.n.p.m. tak więc może to być pozostałość jakiejś osady pasterskiej czy miejsca kultu. Przecież lodowiec mógł w przeszłości sięgać niżej.

Użytkownik balas edytował ten post 29.04.2010 - 10:09

  • 1

#28

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

No pewnie że kluczowe. Ekspedycje mają zazwyczaj to do siebie, że odbywają się w ściśle określonym celu:)

Chodzi o czystość pobudek. Wiadomo nie od dziś, że jeżeli człowiek oręduje za czymś bezpodstawnie, na arenę wkracza myślenie życzeniowe. Tę przezabawną "naukową" ekspedycję ośmiesza tym bardziej fakt, że kupę drewna znalezioną w pobliżu dawnych osad (!), w mig okrzykują Arką Noego. Rzetelne, profesjonalne podejście do tematu.
  • 0



#29

FCrimson.
  • Postów: 310
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Czy prawdziwa Arka Noego rzeczywiście została niedawno odnaleziona? Dwóch wytrawnych naukowców, którzy wielokrotnie badali górę Ararat twierdzą, że ostatnie znalezisko jest jednym wielkim oszustwem. Według nich, do uwiarygodnienia mistyfikacji wykorzystano drewno przetransportowane z rejonu Morza Czarnego - czytamy w serwisie WorldNetDaily.
Trzy dni temu media poinformowały, że Arkę miała odkryć grupa ewangelickich odkrywców z Chin i Turcji. - Nie jesteśmy w 100 procentach pewni, że to Arka Noego, ale uważamy, że na 99,9 proc. to właśnie ona – powiedział wtedy Yeung Wing-cheung, dokumentalista z Hong Kongu towarzyszący 15-osobowemu zespołowi badawczemu "Noah's Ark Ministries International".

- W wielkim skrócie - to jest po prostu oszustwo - mówi Randall Price reprezentujący Liberty University. - To na pewno nie jest Arka Noego. Z tego co sam widziałem i na podstawie rozmów z osobami z Turcji mogę powiedzieć, że to jest fałszerstwo na sporą skalę - dodaje inny naukowiec od lat zajmujący się tą problematyką, Bob Cornuke.

Price przesłał do zwolenników prawdziwości tego znaleziska e-maila, w którym napisał, że domniemana Arka Noego jest najprawdopodobniej dziełem Kurdów, którzy w ten sposób chcą wyłudzić pieniądze od chińskich ewangelików.

Czytamy w nim również szczegóły dotyczące genezy niedawnego znaleziska. Zdaniem Randalla Price'a tajemniczą konstrukcję umieścili w 2008 r. kurdyjscy robotnicy. Działali oni na zlecenie jednego z przewodników, z usług którego korzystali Chińczycy. Drewniane belki, które użyto do "zbudowania" Arki przetransportowano z okolic Morza Czarnego.

"Byłem tam w 2009 roku i widziałem tę konstrukcję. Mój kurdyjski współpracownik zebrał wszystkie fakty dotyczące zarówno lokalizacji domniemanej Arki, jak i osób które tego oszustwa miały dokonać. Zna nawet szczegóły dotyczące ciężarówki, na której to drewno zostało tam przewiezione" - napisał w swojej elektronicznej korespondencji.

Inny poszukiwacz Arki Noego, Richard Rives, nie ukrywa swojego sceptycyzmu wobec najnowszego znaleziska, choć równocześnie zastrzega, że nie może jak na razie uznać go za oszustwo. - To, że tak powiedział Randall Price nie znaczy, że tak rzeczywiście jest. Tak naprawdę nie wiemy, co tam się znajduje. Potrzebujemy po prostu większej ilości informacji - mówi.

Dodaje także, że jedna rzecz wzbudza jego podejrzenie - doskonały stan drewnianych belek. - Jak na swój wiek, ono jest po prostu w zbyt dobrym stanie - zauważa Rives.

Oceniając opublikowane zdjęcia Bob Cornuke powiedział, że na belkach widać pajęczyny. - To niemożliwe, żeby na drewnianych belkach znajdujących się na na lodowcu o wysokości 4 tysięcy metrów były pajęczyny - dodaje. Przychyla się jednocześnie do opinii Price'a, że drewno to zostało najprawdopodobniej przetransportowane na obecne miejsce.


Cytat: onet.pl

I wszystko jasne :)

Użytkownik FCrimson edytował ten post 29.04.2010 - 15:38

  • 1



#30

Jakub.
  • Postów: 57
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ahh DFCrimson mnie wyprzedził z tym tekstem z onetu :grr:

No to już chyba tyle w temacie naukowego rozważania o prawdziwości znaleziska w stosunku do biblijnego pierwowzoru . Oczywiście są środowiska , które uparcie w to wierzą , podobnie jak w kreacjonizm jako prawdziwą nauke ale miejmy nadzieje że zdrowy rozsądek zwycięży .

W tym przypadku "naukowe" badania były prawdopodobnie takie same jak w przypadku "Matki Boskiej Tostowej" , "Jezusa Chrupkowego(Chetto Jesus)" czy "Jana Pawła Drugiego Płomiennego" . Po prostu ludzie silnie związani emocjonalnie z religią znajdują to co chcą znaleźć i z nauką to nie ma nic wspólnego bo jest to bardziej obrona założonej wcześniej tezy niż prawdziwe badanie naukowe .
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u