Skocz do zawartości




Ciągle trwa jeszcze głosowanie w kolejnej edycji Złotych Szaraków! Kliknij tutaj i zagłosuj w tej jakże prestiżowej imprezie!


Kaczyński zabił siebie, oraz innych


405 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Ankieta (297 użytkowników oddało głos)

Kto jest winny?

  1. Głosowano Prezydent (62 głosów [20.88%])

    Procent z głosów: 20.88%

  2. Piloci (22 głosów [7.41%])

    Procent z głosów: 7.41%

  3. Kontrolerzy (7 głosów [2.36%])

    Procent z głosów: 2.36%

  4. Głosowano Ruscy coś kręcą (107 głosów [36.03%])

    Procent z głosów: 36.03%

  5. Głosowano To coś jeszcze innego... (27 głosów [9.09%])

    Procent z głosów: 9.09%

  6. Głosowano Łańcuch zdarzeń (72 głosów [24.24%])

    Procent z głosów: 24.24%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 Gość_Nivers

Gość_Nivers.
  • Tematów: 0

Napisano

Witam, zdążyłem skopiować temat z innego forum zanim został skasowany, proszę o poważne podejscie do tematu, myślę że tutaj nie pójdzie do kasacji. Opinie pozostawiam Wam.

Nie piloci, nie kontrolerzy lotu, nie terroryści, a Prezydent Lech Kaczyński przyczynił się do tej smutnej katastrofy i to on za nią odpowiada. Na początku były obawy że warunki do lądowania wcale nie były takie złe, ba, dziennikarze którzy przylecieli godzinę wcześniej też stwierdzili że nie widzieli żadnej mgły, na filmach po katastrofie mgła wydawała się być 'lekka' wszystko wyjaśnił trzeci film świadka który trafił do sieci, dopiero na nim widać jakie były warunki. Z filmu można stwierdzić że widoczność ograniczona jest do kilkudziesięciu metrów, bardzo możliwe jest że w czasie katastrofy była jeszcze większa, stojąc w miejscu z pozoru może się wydawać nie groźna, ale wszyscy wiemy co się dzieje gdy przykładowo przy takiej mgle jedziemy samochodem, a co dopiero mknąć samolotem ok 300-400km/h

Oto ten film


Druga sprawa to taka, że wg procedury lecącego samolotu rządowego pilot przy złych warunkach ma za zadanie zapytać się najważniejszej osoby na pokładzie, w tym wypadku Prezydenta Lecha Kaczyńskiego o ostateczną odpowiedź, czy lądować, czy nie. Nie ma takiej możliwości, by pilot się nie zapytał, inaczej zostałby surowo ukarany, z wypowiedzi Leszka Millera wynika, że nie zdarzyła się jeszcze w Polsce taka sytuacja, a nawet i na świecie, żeby pilot nie konsultował się w samolocie rządowym z osobą najważniejszą na pokładzie o ostatecznej decyzji, przy takich złych warunkach.

Zacytuje teraz wypowiedź prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki.

"Wiadomo kto za to odpowiada. Winny czy niewinny ty jesteś pierwsza osobą (prezydentem) i ty za to odpowiadasz. I dlatego więc, mówić, że winę ponoszą piloci, że oni zadecydowali o lądowaniu, jest niewłaściwe” - mówił prezydent Białorusi.

Aleksander Łukaszenko za katastrofę samolotu lecącego na uroczystości katyńskie obarczył samego zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Łukaszenko dodał, że gdy w czasie lotu prezydenckiego samolotu pojawiają się jakiekolwiek problemy, dowódca lotu od razu powiadamia o tym prezydenta. "Prezydent pyta, czy możliwe jest lądowanie, i ostatnie słowo i tak należy do niego, a pilot musi się podporządkować” - powiedział prezydent Białorusi.


A na koniec historia która przyprawia o dreszcze i ukazuje zachowanie naszego prezydenta właśnie w takiej sytuacji!!

Malo osób wie o sytuacji, jaka miała miejsce w sierpniu 2008 roku, kiedy prezydent Kaczyński wybierał się do Gruzji, kiedy pilot nie chciał lądować w strefie objętej działaniami wojskowymi i wbrew Lechowi Kaczyńskiemu nie zdecydował się polecieć do Tbilisi.

Opowiedź Prezydenta:
"Jeśli ktoś decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy - i zapowiedział, że w Polsce ta sprawa zostanie rozwiązana." SZOK!!

Tutaj można przeczytać cały artykuł sprzed dwóch lat o tej sprawie, oraz obejrzeć film:
http://www.tvn24.pl/...,wiadomosc.html

Wniosek: Prezydent chciał lądować, tylko tym razem dowódca załogi uległ Prezydentowi :-(

edit: (ankieta, 6 opcja)

Użytkownik Nivers edytował ten post 24.04.2010 - 21:31

  • 1

#2

Alexi Arduscoini.
  • Postów: 717
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Niczego nie możesz przesądzać do puki nie będziesz miał dogłębnych dowodów na to że to właśnie prezydent Kaczyński jest winny temu wypadkowi. Są nagrania z Czarnych skrzynek na razie nikt nie chce ich ujawnić do końca. Intymne chwile (zaraz przed wypadkiem) wcale nie zostaną opublikowane ze względu na estetykę osobistą prawda? . Więc teraz osądzanie ostatecznie kogokolwiek nie jest na miejscu. W różnego typu wiadomościach podają że to właśnie pilot źle ułożył samolot do lądowania. Opinie są strasznie rozbieżne od siebie i jest ich multum. Prawda i tak kiedyś wyjdzie na jaw. Tak jak to było przed laty ze zbrodnią katyńską...
  • 0

#3 Gość_Nivers

Gość_Nivers.
  • Tematów: 0

Napisano

Czarne skrzynki nie rejestrują rozmowy prezydenta z załogą, po drugie możemy się nigdy nie dowiedzieć i zapewne nei dowiemy jak było naprawdę, pozostaną tylko poszlaki, resztę zabrali ze sobą do nieba, ale co do tematu to powiem tyle ze Kaczyński od zawsze miał parcie na lądowanie bez względu na warunki i na pewno była konsultacja załogi i prezydenta w sprawie lądowania, i jak myślicie, jaka była jego odpowiedź...?
  • 1

#4

Alexi Arduscoini.
  • Postów: 717
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jak powiedział "Gazecie Wyborczej" płk Zbigniew Rzepa, prokurator wojskowy, który bierze udział w badaniu przyczyn katastrofy, końcówka zapisu na taśmie "była dramatyczna", ale nie chciał powiedzieć, czy pasażerowie wiedzieli, że maszyna uderzy o ziemię. Rzepa pytany, czy fragmenty rozmów z kabiny to rozmowy między pilotami, czy też między nimi a którymś z pasażerów, odparł, że są to "na pewno rozmowy samych pilotów". Zaś to, czy oni rozmawiali jeszcze z osobą trzecią, będzie jasne "na 100 proc.", kiedy uda się zsynchronizować zapisy rozmów z czasem lotu.

Mianem czarnej skrzynki określa się najczęściej dwa urządzenia. Pierwsze z nich to „Flight Data Recorder” (FDR), który odpowiedzialny jest za zapisywanie wszystkich istotnych parametrów lotu. Drugim urządzeniem jest natomiast „Cockpit Voice Recorder” (CVR) – rejestrator rozmów prowadzonych w kokpicie statku powietrznego. Oba urządzenia umieszczane są z reguły w przeciwległych krańcach samolotu. Rejestrator rozmów w okolicy nosa samolotu, a rejestrator danych w okolicy ogona. Należy zaznaczyć, że personel pokładowy i piloci nie mają możliwości ingerencji w działanie urządzeń. Nie mogą ich wyłączyć, czy też zmienić zakresu zbieranych danych. W kokpicie rejestrowane są wszystkie dźwięki np. komunikaty ostrzegawcze, ale także prywatne rozmowy załogi. Także jak pilot rozmawiał z prezydentem na pewno jest to zapisane.

Źródło: Mój odnośnik

Użytkownik Alexi Arduscoini edytował ten post 23.04.2010 - 09:23

  • 1

#5

D.B. Cooper.
  • Postów: 1175
  • Tematów: 108
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Nie ma co tytuł tematu niczym z "Onetu".
Wnioskując z Twojej wypowiedzi, oraz analizując liczne fotki z ostatnią trajektorią lotu Tu-154 wychodzi na to, że Prezydent Kaczyński wszedł do kokpitu chwycił ręce pilota i powiedział "ląduj!".
Wydaje mi się, że nawet gdyby były jakieś "naciski" ze strony głowy państwa, lub Dowódcy Sił Powietrznych RP, to tak doświadczeni piloci jaki ś.p. kpt. pil. Arkadiusz Protasiuk, oraz ś.p. mjr Robert Grzywa, posadzili by maszynę bezbłędnie.
Sprawa śmierdzi na kilometr...

  • 5



#6 Gość_Nivers

Gość_Nivers.
  • Tematów: 0

Napisano

Koleżanko widzę że jesteś mało rozgarnięta w tej sprawie...

Napisałaś:
rejestrator rozmów prowadzonych w kokpicie statku powietrznego. Oba urządzenia umieszczane są z reguły w przeciwległych krańcach samolotu. Rejestrator rozmów w okolicy nosa samolotu, a rejestrator danych w okolicy ogona. Należy zaznaczyć, że personel pokładowy i piloci nie mają możliwości ingerencji w działanie urządzeń. Nie mogą ich wyłączyć, czy też zmienić zakresu zbieranych danych. W kokpicie rejestrowane są wszystkie dźwięki np. komunikaty ostrzegawcze, ale także prywatne rozmowy załogi. Także jak pilot rozmawiał z prezydentem na pewno jest to zapisane.

Jeden z pilotów, przeważnie kapitan załogi, wychodzi z kokpitu to działu pasażerskiego i tam z nim się konsultuje, a nie Prezydent wchodzi do kokpitu.... a tam niestety zadna skrzynka niczego nie rejestruje, jedna rejestruje parametry, oraz dane lotu takie jak predkosc, opadanie itd itp a druga rozmowe zalogi miedzy soba, oraz kontrolerami, badz innymi pilotami, Prezydent zas to nie członek załogi tylko pasażer tak jak i reszta podróżujących, radzę się bardziej zapoznać z sytuacją, pomyśleć, a potem dyskutować, i nie zgrywać doktorka za przeproszeniem.

Cytuje Leszka Millera:
"Latałem tym samolotem i wiem, co się dzieje, gdy pilot dostaje informację, że nie może lądować" - mówi Leszek Miller. Dodaje, że w takiej sytuacji na pytanie, co robić, odpowiada osoba najważniejsza na pokładzie. Były premier chce wskazania winnego katastrofy koło Smoleńska.

...Sam Miller mówił wiele o procedurach i zwyczajach panujących na pokładzie rządowych samolotów. Tłumaczył także, co dzieje się, gdy pojawia się informacja o tym, że nie ma warunków do lądowania. "Najważniejsza osoba na pokładzie otrzymuje taką informację i zwykle pada pytanie, co w takiej sytuacji należy robić. Myślę, że w tym feralnym locie do Smoleńska też tak było. Nie mam dowodów, ale wiem jakie są procedury. Sam wielokrotnie byłem o to pytany, lecąc tymi samolotami" - mówił Miller. ...

"Byłem kilka razy w sytuacji, gdy musieliśmy lądować na innym lotnisku albo z opóźnieniem. Wtedy zawsze otrzymywałem wiadomość, że taka jest konieczność i jaki jest mój pogląd w tej sprawie" - tłumaczył. Stwierdził też, że żałuje, iż pilot nie odmówił lądowania w Smoleńsku.


Czyli wszystko się zgadza, ja jeszcze raz proponuje zapoznać się z podobną sytuacją sprzed dwóch lat, gdzie pilot odmówił lądowania, jest tu cały artykuł, oraz filmy z zaistniałej sytuacji, sierpien 2008. Ukazuje on charakterek Kaczyńskiego i jego zachowanie w takich sytuacjach, czyzby przez te dwa lata zmienil zdanie o pilotach i już myślał ze jednak powinni byc lękliwi? Pomyślcie troszkę tymi głowkami, wczujcie się w sytuację, poznajcie bardziej zachowanko Kaczynskiego... On się po prostu przyczynił nieświadomie do śmierci wszystkich osob, z reszta zawsze podejmował zle decyzje, i jakoś przed smiercia każdy miał mu to za zle, tylko teraz wielkim królem go zrobili, ale neich minie troche czasu, a wtedy zadacie sobie pytanie, co tak na prawdę zrobił nasz Prezydencik dla Polski? Co sie pytam? Bo więcej zrobili poprzednicy jak Kwasniewski, czy Walesa, ale oni mogą zapomnieć o wawelu...

LINK:
http://www.tvn24.pl/...,wiadomosc.html

Użytkownik Nivers edytował ten post 23.04.2010 - 20:01

  • 1

#7

Yaw.
  • Postów: 774
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Rozumiem, że jakieś wypociny, Leszka "jest Pan zerem" Millera, mają pełnić rolę pewnego rodzaju wyroczni ? Bo ten Twój arbitralny ton oznacza, że to już pewne - Kaczyński kazał i basta ! Nie ma co czekać na dowody, efekty prac komisji, prokuratury, czarne skrzynki. Już po sprawie. Kaczyński winny ! Przecież kazał w Gruzji lądować !

Po 1 Prezydent pilotowi to sobie może... Doinformuj się, czy pilot miał obowiązek słuchać kogokolwiek, zanim zaczniesz pisać bzdury.
Po 2 afera gruzińska, że tak sobie ją określę, właśnie stanowi argument o tym, że nikt nie próbował przekonywać pilota, a jeśli już, to pilot, jeśli uznał to za nierozsądne, mógł to spokojnie zignorować. W końcu po sytuacji w Gruzji już nie pamiętam, czy Prezydent oskarżył pilota, czy pilot Prezydenta, ale przecież ostatecznie sąd zadecydował, że pilot miał rację. I ten precedens z pewnością sprawił, że pilot był tym bardziej spokojny o to, "kto tu rządzi".

Ale dobrze wiedzieć, że przerwa od polityki, Panu Leszkowi, nic a nic nie pomogła.

Łukaszenko to też dobry ekspert, żeby Go cytować. Proponuję jeszcze zasięgnąć opinii Kazka, spod monopolowego. Opinia o tyle ciekawsza, że nie wiadomo, jaki stosunek Pan Kazek miał do Kaczyńskiego i może okaże się obiektywny.

Co do onetu, to wątpię by zszedł aż tak nisko i był zdolny popełnić coś takiego. Fakt, czy SE już prędzej.
  • -1



#8 Gość_Nestor

Gość_Nestor.
  • Tematów: 0

Napisano

Już byś sobie darował obarczanie Śp. Prezydenta RP winą za śmierć 96 osób, nie mając ku temu żadnych lepszych dowodów niźli wypowiedź pana dziennikarza z TVNu i własne domysły. Po prostu nie wypada. Co innego zasugerowanie w jakimś temacie, że tak mogło być, a co innego zakładanie osobnego tematu tak jakbyś już znał winnego i chciał na nim wieszać psy.

Użytkownik Nestor edytował ten post 23.04.2010 - 20:09

  • 2

#9 Gość_Nivers

Gość_Nivers.
  • Tematów: 0

Napisano

No tak, spisek :) hołd naszemu kochanemu swietemu prezydentowi, oh jakiz on byl wielkim czlowiekiem. A ze skrzynek nic sie nie dowiecie, prócz przerazenia pasazerow i zalogi. Dla Was to bedzie juz na zawsze spisek, a obarczyc Prezydenta to skandal, no tak, gdziesz... lepiej zwalic wine na pilotow albo na ruskich, Prezydent bedzie i pozostanie na wieki swiety. Czekajmy wiec, zobaczymy jak sie sprawy potacza...

Pozdrawiam i dzieki za minusy w reputacji

Użytkownik Nivers edytował ten post 23.04.2010 - 20:27

  • 3

#10

D.B. Cooper.
  • Postów: 1175
  • Tematów: 108
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Człowieku, ale kto tu zwala winę na pilotów? Sam budujesz tezy, że Prezydent Kaczyński był za wszystko odpowiedzialny i próbujesz nam coś wmówić. Ja wyrobiłem sobie na chwilę obecną tylko jedną wersję, nikt z obecnych na pokładzie Tu-154 nie mógł być winny tej katastrofy, teraz tylko mogę się zastanawiać; czy zawiodła łączność, lub elektronika, czy też Rosjanie przyłożyli do tego swoje łapska?

edit: a jak edytujesz tekst, to z łaski swojej zaznacz co zmieniasz.

Użytkownik D.B. Cooper edytował ten post 23.04.2010 - 20:36

  • 1



#11

Yaw.
  • Postów: 774
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dlaczego mamy zwalać na kogokolwiek ? Mamy czynić to co Ty ? Ja jednak wolę poczekać na efekty prac prokuratury.

A ze skrzynek nic sie nie dowiecie


Jesteś alfą i omegą ? Całe życie Cię szukałem :D

a obarczyc Prezydenta to skandal, no tak, gdziesz... lepiej zwalic wine na pilotow albo na ruskich, Prezydent bedzie i pozostanie na wieki swiety.


Po 1 "Rosjan", chyba że nie masz nic przeciwko "polaczków".
Po 2 widzę u Ciebie parcie na obarczenie winą Prezydenta. Chciałbyś bardzo, żeby Kaczyńskiego skompromitować, hę ? A jednocześnie się bulwersujesz na zwalanie winy na pilotów, czy "ruskich", gdy jak na ironię - nikt tutaj tego nie robi.

Czekajmy wiec, zobaczymy jak sie sprawy potacza...


:)
  • 2



#12

balas.
  • Postów: 363
  • Tematów: 15
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Brakuję opcji: Fatalne dowództwo i rażące błędy w szkoleniu w polskich siłach powietrznych.
  • 0

#13

Alexi Arduscoini.
  • Postów: 717
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

I kto tu zgrywa profesorka. . . ale ok . Jeśli pilot dostał nakaz lądowania i według Ciebie "wyszedł do prezydenta" to wracając do kokpitu musiał poinformować resztę załogi o takim rozkazie i wydaje mi się że zrobiłby to słownie a nie telepatycznie. Z resztą tak jak inni słusznie zaznaczyli nie ma co. . . podziwiam za wyczucie taktu.

Użytkownik Alexi Arduscoini edytował ten post 23.04.2010 - 21:47

  • 0

#14

Palmæro.

    Anty-lewak

  • Postów: 303
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

[...]Ja wyrobiłem sobie na chwilę obecną tylko jedną wersję, nikt z obecnych na pokładzie Tu-154 nie mógł być winny tej katastrofy[...]


eh..
Na jakiej podstawie jeśli można wiedzieć?
  • 0

#15

D.B. Cooper.
  • Postów: 1175
  • Tematów: 108
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@up
Myślałem, że nie będę musiał bardziej rozwijać pierwszego postu w tym temacie, ale ok.
Wyobraź sobie sytuację.

- 15 minut przed tragedią:

- (Prezydent Kaczyński, do Dowódcy Sił Powietrznych RP generała broni Andrzeja Błasika)
- Panie generale, w związku ze znacznym spóźnieniem proszę o wydanie polecenia pilotom o lądowaniu na lotnisku w Smoleńsku.
- (gen. Błasik) - Tak jest Panie prezydencie.
- (Generał udaję się do kokpitu pilotów, po czym wydaje polecenie)
- Bez względu na okoliczności lądujemy w Smoleńsku, to rozkaz!
- (Piloci) - tak jest panie generale!
- po czym zestresowani rozkazem, bojąc się późniejszych konsekwencji, nie patrząc na złe odczyty ze wskaźników podchodzą do lądowania...(czysta hipoteza)

nawet gdyby było jakieś odgórne polecenie natychmiastowego lądowania, to piloci by wylądowali bezpiecznie, dlatego przypuszczam, że zawiniła komunikacja, elektronika, lub jakieś celowe działanie Rosjan (patrz. wymiana żarówek itp.)
  • 1




 


Dodaj odpowiedź



  

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u