Skocz do zawartości




Ttegoroczna gala rozdania Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 1. marca o godzinie 20:00. Zapraszamy!
Wymagany jest strój formalny, wieczorowy. W końcu użytkownik w krawacie jest mniej awanturujący się! :szczerb:

Klucze do częstotliwości wolności


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

#31 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Skąd przeświadczenie, że świat channelingów,


Channeling to tylko forma komunikacji z innymi bytami, niekoniecznie pochodzącymi z innych planów egzystencji.
Można powiedzieć że ma wiele wspólnego z telepatią.

Medytacja to tylko forma samoobserwacji i otwarcia się na coś więcej niż nasz logiczny umysł.

Czakry są tylko miejscami wzmożonego przepływu energii nazywanej w różnych tradycjach CH,MANA,KI i inne (w fizyce zakazane słowo ETER a Marian mówi o pramaterii-energii).

Jest to chyba dobry moment aby odpowiedzieć na Twe pytanie - owa CHI istnieje wszędzie wokół nas w formie dla naszego oka niewidzialnej.
Stworzenie jej warunków do przejawiania się w naszym widzialnym świecie to właśnie hermetyzm, połączenie energii i materii.
W ciele warunki do zassania CHI pojawiają się w czakrach, w naturze czasem w całym kształcie roślin:
link

Nie da się oddzielić naszego świata od świata duchowego gdyż tworzą one nierozerwalną całość - możemy mówić o bardziej subtelnych planach egzystencji (np podczas snu mamy możliwość podróżowania w naszym ciele astralnym) - ale nie o podziale na świat fizyczny/duchowy.

pozdrawiam

p.s.

Nie ma w tym sprzeczności - chodzi o połączenie na podstawie empirycznej - ŚWIADOMIE zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś częścią czegoś nieopisanego i może udowodnić to w sposób empiryczny, na co z pewnością poczekamy sporo czasu, bo jak już pisałam przed nauką i naukowcami dłuuga droga - btw dlaczego pominełeś moje zdanie o tym, że z racji budowy (pierwiastki) jesteśmy jednym i tym samym? Troszkę mi tu pachnie manipulacją, bo w ten sposób próbujesz negować moje słowa na temat pochodzenia człowieka i jego związku z unversum.


Nie da się przeżywać życia świadomie bez łączności z uniwersum.
I nie mówię tutaj o świadomości tego że w każdym Twym oddechu jest 5 atomów tlenu którymi oddychał Leonardo da Vinci, lub wiary w to że wg niektórych naukowców istniało coś takiego jak Wielki Wybuch który przeczy wszystkim prawom fizyki.
Sama świadomość tego że w naszym DNA pojawiają się mikro-czarne dziury nie zapewnia jeszcze połączenia online z czarną dziurą w centrum galaktyki.

Mówię tutaj o świadomości która pozwala Ci iść przez życie z niewzruszoną postawą, niezależnie od pojawiających się okoliczności.
Taka postawa wymaga oprócz samej wiedzy także umiejętności praktycznych.
Takim trochę infantylnym przykładem niech będzie np kwestia emocjonalnych wybuchów i denerwowania się kiedykolwiek i na cokolwiek.
Wg mnie człek świadomy i połączony z wszechświatem nie denerwuje się nigdy.
A jeśli to robi to w momentach utraty połączenia z resztą istnienia.
Uważam że to tylko jedna z wielu jego cech, ale ten przykład wybrałem by uzmysłowić że trudno byłoby znaleźć kogoś takiego szukając tylko w grupie ludzi wierzących w Wielki Wybuch czy zdających sobie sprawę co dzieje się z ich DNA.

chodzi mi o to, że być może kiedyś powstanie aparatura tudzież dziedzina nauki, dzięki, której poznamy strukture rzeczywistości, być może da nam odpowiedzi na dręczące nas pytania. I to według mnie będzię poznanie świadome, udowodnione


Nie trzeba na nic czekać.
Wystarczy się zapoznać.
Hermetyzm/harmonika/święta geometria - wiedza o strukturze rzeczywistości i sposobie przejawiania ducha w materii.

Użytkownik radoslaw edytował ten post 02.04.2011 - 16:18

  • 0

#32 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21.
  • Tematów: 0

Napisano

Droga Livin, Drogi Marianie
Niczego nie da sie zrobic na sile, to sie dzieje samo. Nie da sie przyspieszyc, ani tez powstrzymac tego wlasciwego momentu. Jesli ktos stwierdza, ze teraz nie jest dobry czas, sprzeciwia sie naturze, bo ona twierdzi ze jest wlasciwy i dziala. Nie ma niewlasciwych momentow, kazdy jest wlasciwy jesli tylko sie w nim znajdziesz. Nie staram sie nikogo przekonac, wyrazam tylko wlasne zdanie.
Radoslawie
Nauki hermetyczne( zamkniete), dlaczego sa zamkniete? Czy rozwazales mozliwosc, ze dotycza tylko szczegolnego obszaru?
Znam Kybaliona, od niego zaczynalam. A zakoncze madroscia Zen, ktora jakze pasuje do Twojego tematu:

"Na wewnętrznym niebie, w wewnętrznym świecie, największą wartością jest wolność wszystko inne jest poboczne, nawet błogosławieństwo i ekstaza. Są tysiące kwiatów, nieskończenie wiele, lecz wszystkie mogą istnieć tylko w klimacie wolności."


Korzystajac z tej madrosci uznalam, ze jest to wlasciwy moment.
  • 0

#33 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Nauki hermetyczne( zamkniete), dlaczego sa zamkniete? Czy rozwazales mozliwosc, ze dotycza tylko szczegolnego obszaru?


Jajko czy kura...

Hermes Trismegistos czy słowo hermetyzm?

Ciekawy problem...

Trudno się nie zgodzić że w pewnym sensie jest to argument.

Może jest tak dlatego że każdy kto głosił owe nauki dość szybko opuszczał naszą rzeczywistość, mając szczęście jeśli opuszczanie obywało się bez tortur.

Templariusze, Katarzy, Jezus i jemu podobni, poganie...

Co jest w naukach hermetycznych niebezpiecznego dla Papieży i możnych tego świata?

Zrozumienie ich daje człowiekowi wolność od wpływów egregorów wszelakich.

Jest to pierwszy krok na ścieżce ku świadomemu życiu i smakowaniu wolności, o której jest ten temat.


pozdrawiam
  • 0

#34 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21.
  • Tematów: 0

Napisano

Radku no powiedz jeszcze, ze powiedzenie hermetycznie zamkniety(sloik), tez pochodzi od Hermesa Trismegistosa.
Mam nadzieje, ze sie nie gniewasz za ten zart.

Może jest tak dlatego że każdy kto głosił owe nauki dość szybko opuszczał naszą rzeczywistość, mając szczęście jeśli opuszczanie obywało się bez tortur.

Kazdy, kto wyszedl poza te nauki, chyba Marian w "Strukturze Przejawiania" tez kiedys napisal cos takiego. He, he, czy mam zaczac czarno widziec swoja fizyczna przyszlosc? No po tym jak sie odgrazam masonerii, to jest bardzo prawdopodobne. W koncu to forum odwiedzaja inne narodowosci tez, a o tym dowiedzialam sie ostatnio w kafejce internetowej, gdzie z przymusu wyladowalam. Nadmienie, ze hinduscy wlasciciele zaoferowali mi co 3 godzine gratis.Jestem po hindusku rozpoznawalna, tylko polskiego nie rozumiem.Szczegol.

Co jest w naukach hermetycznych niebezpiecznego dla Papieży i możnych tego świata?

Narodziny nowego wolnego czlowieka! Nie mozna nim manipulowac.
Zawsze bedzie forma powstrzymywania, jesli sie poddasz to Twoja Wola.Jesli nie, jestes wolny, ale i wrogi.Trzeba Cie pokonac, zniszczyc, lub udowodnic ze z Bogiem nie masz nic wspolnego(szatan).Co mnie powstrzymuje? Sily ciemnosci traca na wadze, swiatlo jest w cenie, a swiatlo to zloto.Jak nie wiesz o co chodzi to zawsze chodzi o kase, nawet wtedy jesli jest nia czysta, najczystsza energia duchowa.
Przemiana ciezkiej jak olow energi materii w wartosciawa jak zloto energie duchowa to alchemia, czy okultyzm?
Sama nie wiem, a moze oswiecenie? Transformacja?Co do opuszczenia tej rzeczywistosci, to mysle ze jestem gotowa i nawet owszem.
A moze juz to zrobilam :mrgreen:
Ps. Budda
"„Sam sobie bądź światłem."
Chcialam cos napisac, ale wycofalam,hmm mysle, ze potrzebny jest czynnik czasu.Tak wiec powstrzymam sie, Cierpliwosc i jeszcze raz ciepliwosc...Poczekam, co tez bedzie dalej.Co jest za ta poprzeczka?
" by tego, co rzeczywiste, nie szukać na zewnątrz, Lecz by wejrzeć do wewnątrz. Gdy skupiamy się na tym, co zewnętrzne, zbyt często łapiemy się na osądzaniu: to jest dobre, a to złe, chcę to, nie chcę tamtego. Te osądy zamykają nas w pułapce własnych złudzeń, spania, starych przyzwyczajeń i wzorców."
Oczywiscie, ze Zen.
To moze slodko i milosnie zachece do wysilku obudzenia?
No kurde wstawac jest za 5 dwunasta! Mac!
ps.II
zapomnialam dodac kochani:I Am Changing
Teraz pozdrawiam.

Użytkownik mag1-21 edytował ten post 03.04.2011 - 04:09

  • 0

#35 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Radku no powiedz jeszcze, ze powiedzenie hermetycznie zamkniety(sloik), tez pochodzi od Hermesa Trismegistosa.


Właśnie zaznaczyłem ten dylemat.
Zdaje się że ten jegomość włóczył się po Ziemii wcześniej niż powstało kilka języków, jeszcze w czasach pra-języka i przed nimi.

Przemiana ciezkiej jak olow energi materii w wartosciawa jak zloto energie duchowa to alchemia, czy okultyzm?
Sama nie wiem, a moze oswiecenie? Transformacja?Co do opuszczenia tej rzeczywistosci, to mysle ze jestem gotowa i nawet owszem.


Co do przemian ołowiu w złoto:

http://www.youtube.com/watch?v=Wd8IUnATpdY

Okultyzm to tylko wykorzystanie wiedzy w praktyce i zabezpieczenie jej przed masami pejoratywnym określeniem.
Możnaby rzec że okultyzm to zabawa z wibracjami.

...ale zdaje się że mówisz o czymś więcej niż zwykły ołów i złoto - o procesie obrazującym poród człowieka uniwersalnego, o którym pisze Marian.

W tym momencie chciałbym tylko wrócić do rozważań Mariana na temat tego procesu - wspomnałeś że wygląda a to że takowy proces powtarza się co kilkanaście tysięcy lat i Ziemia rodzi człowieka uniwersalnego.

Otóż wg mnie takie zdarzenie nie miało jeszcze miejsca w historii rasy ludzkiej i tej planety.
Zdarzały się pojedyncze przypadki transformacji w nowy gatunek człowieka jednostek jak Padmasambawa i tysiące innych (wg niektórych informacji w Chinach jest ich udokumentowanych 160 tysięcy):

Dołączona grafika
odcisk pozostawiony przez Padmasambawę po transformacji ciała w tzw ciało świetliste


...przypadki które zapewne zapisały się polu morfogenetycznym rasy ludzkiej wokół planety umożliwiając tym samym przejście podobnego procesu każdemu z nas, ale nie były związane z jakimś jednym czasowym okresem.

Teraz stoimy w obliczu porodu przez Matkę Ziemię kilku miliardów uniwersalnych czlowieków.

Jedną z korzyści dla świadomości adeptów zgłębiających nauki hermetyczne jest zdanie sobie sprawy że Ziemia, Słońce, czy nawet zwykłe tornado są świadomymi istotami.
Pamiętając że nasze DNA jest nasieniem wielowymiarowego ciała świetlistego możemy z zachwytem przyglądać się porodowi.

Uważam że w trakcie tego procesu oprócz nas zmieni się także struktura atomowa samej Matki Ziemii.

Podeję namiar dla zainteresowanych na dyskusję nad tym fascynującym tematem jakim jest moment przejścia:
link


pozdrawiam
  • 2

#36 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21.
  • Tematów: 0

Napisano

Teraz stoimy w obliczu porodu przez Matkę Ziemię kilku miliardów uniwersalnych czlowieków.

O Matko swieta, Radku dlaczego sie ze mna nie ozeniles? Wiem, za dlugo siedzialam cicho.

Jedną z korzyści dla świadomości adeptów zgłębiających nauki hermetyczne jest zdanie sobie sprawy że Ziemia, Słońce, czy nawet zwykłe tornado są świadomymi istotami.

Jak ja to mowie: witaj bracie ogniu, co slychac?

Channeling to tylko forma komunikacji z innymi bytami, niekoniecznie pochodzącymi z innych planów egzystencji.
Można powiedzieć że ma wiele wspólnego z telepatią.

Telepatia, tak, co do reszty stwierdzenie bardziej zlozone. Co jest miernikiem "innych planow egzystencji?" Gestosc materii jaka jest cialo, czy swiadomosc?

Jest jeszcze cos... Moze najpierw odniose sie do tych slow:

Ja także jestem bardzo ostrożny w kwestiach różnych systemów medytacyjnych czy brania informacji z jakichkolwiek channelingów do serca.

Z jednym wyjatkiem,chwili w ktorej jestes "kanalem".
Dlaczego nie pisze o tym,ze jestem kanalem, na caly glos? Bo jest w nich cos za co moglabym byc zle zrozumiana/osadzana, a tego nie chce.I tak pisze co w nich jest, tylko jakby ciszej, z pominieciem mojej osoby.One dotycza tylko i wylacznie mojego duchowego rozwoju! A wiec sa bardzo intymne. To co dotyczy spraw bardziej ogolnych, przekazuje.Nikogo nie zmuszam do uwierzenia, kazdy ma swoj rozum i swoja sciezke.
  • 0

#37

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4328
  • Tematów: 82
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A co jeśli mądrość tudzież jakaś iluminacja przychodzi nagle, w momencie np śmierci klinicznej?
Ja także jestem bardzo ostrożny w kwestiach różnych systemów medytacyjnych czy brania informacji z jakichkolwiek channelingów do serca.
Dostrzegam jednak zasadniczą sprzeczność w Twych słowach - swobodna obserwacja i wyciąganie wniosków nie jest możliwe w przypadku kogoś nie połączonego z wszechświatem.
Poza tym łączenie się z uniwersum może nam dać pozytywne efekty np w postaci informacji jakie do nas docierają lub inspiracji popychającej nas do działania


Nie ma w tym sprzeczności - chodzi o połączenie na podstawie empirycznej - ŚWIADOMIE zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś częścią czegoś nieopisanego i może udowodnić to w sposób empiryczny, na co z pewnością poczekamy sporo czasu, bo jak już pisałam przed nauką i naukowcami dłuuga droga - btw dlaczego pominełeś moje zdanie o tym, że z racji budowy (pierwiastki) jesteśmy jednym i tym samym? Troszkę mi tu pachnie manipulacją, bo w ten sposób próbujesz negować moje słowa na temat pochodzenia człowieka i jego związku z unversum. Reszty kopiować nie będę - chodzi mi o to, że być może kiedyś powstanie aparatura tudzież dziedzina nauki, dzięki, której poznamy strukture rzeczywistości, być może da nam odpowiedzi na dręczące nas pytania. I to według mnie będzię poznanie świadome, udowodnione - a nie tak jak pisałam regresingi czy channelingi, poznanie metafizyki przez nasz podświadomy umysł, który może być spaczony i nieobiektywny, co w założeniu uniemożliwia poznanie prawdy ogólnej, subiektywizm umysłu sprawdza się tylko w przypadku pobierania doświadczenia i drogi do mądrości życiowej, nie prawdy ogólnej, bo tej tak jak już pisałam nie możemy jej poprzez medytacje, channelingi, sny, uznać za prawdziwą z racji subiektywizmu i "wypaczenia" umysłu, którego pamięć i przemyślenia są indywidualne dla każdej jednostki. Zanim zapytasz o prawdę ogólną - chodzi mi o geneze powstania, strukture rzeczywistości. Tak swoją drogą - z tego co pamiętam sam powołujesz się na świętą geometrie.


Wiesz Livin czekając na potwierdzenie zjawisk o których tutaj mówimy przez naukę akademicką przyjdzie nam poczekać jeszcze bardzo długo.
Jak na razie powyżej przywołana nauka ma problemy z wyjaśnieniem zjawisk tak zwanych naturalnych, chociażby natury cyklonów.

Jeśli więc posiadamy naturalne narzędzia do penetrowania przestrzeni robimy to. Oczywiście podobnie jak zawodzą nas urządzenia mechaniczne, zawieść mogą nas metody którymi posługujemy się penetrując światy subtelne.
Metody którymi większość z nas się posługuje istniały powiedzmy od zawsze i są starsze niż przywoływana co jakiś czas nauka akademicka.
Regrsing oraz hipnoza jest do dawna stosowana w medycynie akademickiej, więc już jest narzędziem akceptowanym wreszcie przez naukę.

Użytkownik Aidil edytował ten post 08.04.2011 - 09:53

  • 0



#38

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Witam.

Upłynęło trochę czasu od mego ostatniego postu w tym temacie, ale to chyba dobrze, bo mogliśmy lepiej zastanowić się nad własnymi i innymi poglądami. Przede wszystkim nie zamierzam nikogo przekonywać do swoich racji, chcę tylko je trochę lepiej uzasadnić. Nikomu nie jest łatwo ich się pozbyć, mnie też . Dlatego może powtórzę niektóre wątki z poprzednich wypowiedzi, także w innych tematach.

Małgosiu, w poście # 24 tego tematu piszesz:

Dualność jest nieodłączną cechą światów fizycznych, ale przecież nie wszystkie są fizyczne. Jak wygląda dwójnia poza fizycznym postrzeganiem, a więc w światach bardziej zaawansowanych duchowo? Czy nadal jest dualna? Myślę, że nie i może stąd takie moje stanowisko w tej sprawie. Ale jak widać oboje mielibyśmy rację, choć jak słusznie zauważyłeś różnimy się sposobem postrzegania.

Otóż niezupełnie tak. Sposób postrzegania, pomijając doświadczenia zmysłowe, zwykle opiera się na własnej lub przyjętej i zaakceptowanej wyobraźni. Powidz mi, skąd pochodzi przekonanie że dualnść przejawia się jedynie w światach fizycznych? Przecież dualność, jako podstawa wszelkiego tworzenia, jest także źródłem konfliktowości, która występuje także np. między Chrystusem i Lucyferem, a przecież nie są to mieszkańcy światów fizycznych. Przyjmując, że egzystencja ludzka nie kończy się na świecie fizycznym należałoby przyjąć, że dualność cechuje cały Wszechświat, w tym może najmocniej człowieka wyzwolonego, a być może kończy się w samoświadomści Człowieka Uniewrsalnego, czyli Boga Osobowego. Natomiast istota Ducha chyba nie jest poznawalna dla człowieka. W każdym razie tam nie sięga nasza ziemska logika ani wyobraźnia.


Witaj Livin, w poście # 26 napisałaś:

... jedynym "poznaniem całkowitym" jest poznanie empiryczne, coś co możesz zobaczyć, dotknąć, poczuć, coś co nie jest halucynacją, nie budzi wątpliwości i jest to poznanie bez uciekania się do medytacji, podświadomości, pozwoli ono " w pełni" doświadczać. I tu z pomocą przychodzi nam nauka i technika - być może teraz nie tak bardzo zaawansowana, aby móc stwierdzić, że człowiek jest energią i tą energią może władać, z pewnością nie za naszego życia, ale kiedyś napewno pozwoli ona zgłębiać wszechświat i strukturę rzeczywistości.

To co napisałaś jest "czystej wody" postawą materialistyczną. Ja sam ją wyznawałem przez kilkanaście lat, i to dość radykalnie. Potem zrozumiałem, że materializm nie potrafi otworzyć drogi do poznania tajemnicy bytu. Nie pogniewaj się, ale nie chcę się powtarzać. Dlatego zachęcam, abyś przeczytała post # 503 (str. 34) w temacie "Struktura Przejawieia" (na tym forum). Post ten kieruję do innego uczestnika o poglądach materialistycznych.

Teraz chciałbym krótko wspomieć o tym dlaczego, moim zdaniem, postawa materialistyczna zamyka drogę do poznania tajemnicy bytu. Konsekwentny materialista posługuje się wyłącznie intelektem, opartym na doznaniach zmysłowych i na logice formalnej. To są jego główne "dane wyjściowe". Nie opiera się na przekazach autentycznej wiedzy intuincyjnej, a sam tworzy nieograniczone koncepcje, które stanowią owe "labiryntowe ślepe uliczki", które przeważnie prowadzą donikąd. Osobiście bardzo cenię wiedzę intelektualną, ale głównie dlatego, że potrafi ona pokazać własne ograniczenia. Dokładniej wypowiadam się o tym na forum "Nauka, Technika i Odkrycia" w temacie "Świadomść. Związek świadomości z materią".

Serdecznie pozdrawiam.
  • 0



#39

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Witaj ponownie Livin.

W ostatniej mojej wypowiedzi pomyłkowo podałem post #503 zamiast # 509. Połapałem się za późno i nie mogłem edytować. Przepraszam.

Radku! Zaskoczyłeś i zasmuciłeś mnie tym, że omijasz swój dorobek na Forum i występujesz jako "Gość". Co się stało? Wnosisz tu wiele światła i cennych idei. Serdecznie pozdrawiam Cię jako pokrewną duszę. Marian.

Użytkownik Marian edytował ten post 02.06.2011 - 13:44

  • 0



#40

AnnaS.
  • Postów: 104
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wiele wskazuje na to, że nie uda się zmienić religijnej postawy zachowawczej bez zjednoczenia kościołów. Nie może to jednak nastąpić przez religijny kompromis kościołów. Spowodowałoby to zmianę dogmatów religijnych, a więc upadek co najmniej niektórych kościołów. Odnośnie do KK, oprócz rewizji dogmatów, należałoby np. znieść celibat, który jest naruszeniem praw naturalnych. Możliwe, że historycznie rzecz biorąc, wprowadzenie celibatu pozwoliło uniknąć dziedziczenia majątku przez rodziny duchownych. Może celibat miałby uzasadnienie w klasztorach, gdzie zakonnicy dobrowolnie dokonują sublimacji energetycznej dla „wyższych celów”, np. dla zwiększenia mocy twórczej nie motywowanej egotycznie. Myślę, że niektóre dobra materialne lub nieruchomości mogłyby być zachowane dla celów modlitwy i medytacji wiernych.

Otóż biorąc to wszystko pod uwagę wygląda na to, że zjednoczenie kościołów na naszej planecie, bez pomocy sił wyższych, jest na razie mało prawdopodobne. Niezbędne jest bowiem przekroczenie pewnej „masy krytycznej” poglądów w skali społecznej. Na razie, dla wielu ludzi, jest o tym „strach pomyśleć”. Trzeba jednak mieć ufność, że pomoc nadejdzie także od Człowieka Uniwersalnego. Chodzi o uzyskanie takiego stanu świadomości człowieka ziemskiego, aby główne przyczyny cierpienia, wojny i wyzysk, były po prostu niemożliwe.



kiedy byłam w stanie psychotycznym, albo raczej przed psychotycznym
chciałam przyjąc wiarę prawosławną jednocześnie nie rezygnując z katolickiej. oczywiście było to niemożliwe. chciałam w swojej osobie pokazać, ze jeden jest Bóg, tzn, że wszelkie odłamy chrześcijaństwa to doprawdy to samo. Ale nie, sprawa rozbiła sie o dogmaty, któe porózniły wiare katolicką i prawosławną. w szpitalu do tego wszystkiego doszła wiara w islam. i tak po kolei skupiałam w sobie wszelkie wierzenia. rzeczywiście, trudno o zjednoczenie kościołów, poniewaz wymagałoby to i zmiany dogmatów i ogólnych kompromisów, ale wiara niestety dzieli ludzi w swych chociażby sztucznych dogmatach, które są nie do przełamania. Tak jak Maria jest w krzyżu ukryta, tak gdy powiedziałam o tym batiuszce stwierdził, ze drzemiw we mnie zły albo jestem chora. A wniosek do jakiego doszłam wydaje mi się bardzo głęboki. wniosek, ale pojawił się we mnei w formie pewnego rodzaju objawienia. wyrzuciłam już kartkę na której pojawiły sie te słowa zupełnie nieświadomie przeze mnie namalowane. Teraz tego żałuję.
  • 0

#41

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Witaj Radku!

Z uwagą śledzę Twoje wypowiedzi, a także wchodzę na linki, które podajesz w swoich postach. Jak już nieraz wspominałem, wnosisz wiele światła na Forum. Z wnikliwością prezentujesz innych autorów, dotykając także treści niewerbalnych, niedostępnych dla intelektu. W tej sferze całkowicie zgadzam się z Tobą.

Od siebie chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwie podstawowe, choć różne, władze umysłu: intelekt i intuicję. Ogólnie można powiedzieć że intelekt należy do świata zewnętrznego, a intuicja do świata wewnętrznego człowieka.

Intelekt jest oparty głównie na percepcji zmysłowej. Tworzy język i funkcjonuje w sferze komunikacji społecznej. Służy przede wszystkim rozwojowi cywilizacji. W zasadzie akceptuje tylko te pojęcia, które dają się sprawdzić przy pomocy zmysłów. Intelekt nie akceptuje przekazów duchowych, które są z natury niewerbalne. W zasadzie nie formułuje pytań związanych z tajemnicą bytu, gdyż nie ma do tego stosownych "narzędzi". Pytania takie rozprasza zwykle w mnogości niesprawdzalnych koncepcji. A jednak, przy odpowiedniej postawie człowieka, intelekt potrafi wskazać swoje ograniczenia, których nie może pokonać.

Intuicja jest nośnikiem przekazów duchowych, wykraczających poza strefę percepcji zmysłowej na obecnym etapie rozwoju. Nie jest to jedyny taki nośnik. Do przekazów duchowych należałoby zaliczyć także uczucia i emocje, które zawierają istotne treści związane z życiem. Intuicja, na naszym poziomie rozwoju (człowieka ziemskiego), przejawia się w zasadzie jedynie "śladowo". Wystarcza to jednak na społeczną akceptację jej przekazów, podawanych przez osoby natchnione charyzmą, w mitycznej formie wierzeń religijnych.

I tu nasuwa się istotna sprawa. Intuicja podlega szybkiemu rozwojowi w procesie przebudzenia i "dojrzewa" w człowieku wyzwolonym. Człowiek wyzwolony, oczarowany swą władzą nad materią i nad człowiekiem ziemskim, zwykle usiłuje utrzymać ten stan. Przejawia więc postawę zachowawczą. Fałszuje religijne, charyzmatyczne przekazy Człowieka Uniwersalnego, a także wspiera różne egoistyczne idee społeczne i polityczne, nadając tym fałszerstwom populistyczny charakter.

W tym stanie wytwarza się sytuacja konfliktowa, rodząca krzywdę i cierpienie, powszechnie nazywane złem. Zło dotyka człowieka w dwojaki sposób. Generuje swą postawę czynną i bierną. Czynne ofiary zła zadają cierpienie, a bierne ofiary cierpią. Zręcznie to określił ks. Jerzy Popiełuszko wyjaśniając, dlaczego nie wymienia nazwisk swoich przeciwników : ja walczę ze złem, a nie z jego ofiarami. Nie jest łatwo to zrozumieć. Wielu ludzi unika tej walki, chcąc zachować "czyste ręce". A przecież nie dla zachowania "czystych rąk" (biernej postawy wobec zła) została powołana ta ziemska szkoła życia.

Przytoczę tu cytat z Bhagawad Gity (który, jako motto, podałem w swej książce Psychiczne źródła komunizmu) gdzie Kriszna, przed bitwą, poucza wodza Ardżunę, litującego się nad niewiedzą nieprzyjaciół:

Skąd to spada na ciebie, Ardżuno
w tej decydujacej chwili niebezpieczeństwa
tak haniebna, wojownika niegodna rozpacz
co niebo zamyka i do niesławy wiedzie?

Mnie oddając czyn każdy
myślą w Duchu Najwyższym przebywaj,
a wolny od pragnień zemsty i nagrody,
egoizmu i wewnętrznej gorączki wyzbyty -
idź w bój, Ardżuno!


Użytkownik Marian edytował ten post 24.08.2011 - 02:10

  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u