Skocz do zawartości




Ttegoroczna gala rozdania Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 1. marca o godzinie 20:00. Zapraszamy!
Wymagany jest strój formalny, wieczorowy. W końcu użytkownik w krawacie jest mniej awanturujący się! :szczerb:

Klucze do częstotliwości wolności


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

#16 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21.
  • Tematów: 0

Napisano

Marianie
jak sie ciesze, ze moge sie nie zgodzic :mrgreen:

Myślę, że sprawa jest prostsza niż piszesz. To człowiek włada energią. Energia jest jego narzędziem, bo nie posiada woli ani zdolności decyzyjnych. Jej struktura jest ukształtowana przez człowieka na różnych szczeblach jego rozwoju.

Energia ksztaltuje sie w czlowieka i to na roznych szczeblach wlasnego rozwoju. Bardzo ciesze sie ze poruszyles ten temat. Czy mozesz smialo powiedziez ze jestes ogniem? Tyle samo co Bogiem...Ale czy ogien/zywiol nie jest w nas?Czy mamy wladze nad nim? Jesli tak to skad pozary, samozaplony?Jestesmy pewni wielkosci siebie jako ludzi tak bardzo, ze nie postrzegamy siebie jako istot.Istoty sa energia, ludzie tylko jej narzedziem.
Milo sie z Toba rozmawia i zawsze wiele korzystam, nawet jak masz odmienne zdanie. Dzis jeden z kolegow uzyl takiego cytatu:

Jeżeli pragniemy porozumienia z innymi, musimy zdawać sobie sprawę, że różnimy się od siebie pod względem sposobu postrzegania świata i niech ta prawda będzie wskazówką przy wszelkich kontaktach z ludźmi.

To wielka prawda.Tak mysle.
Ps.Energia jednak mysli i wie co robi, oraz z kim pracuje, przynajmniej ta ktora ja znam.
Ps2.Cytat z jednego z moich ulubionych skrzydlatych przekazow:
" Wszystko, co istnieje jest energią, która przejawia się w różnych formach i stanach. Kiedy zestrajacie się z wyższą częstotliwością waszej Esencjonalnej Istoty, z wzorcami, które sprzyjają otwarciu się, wzrostowi , łączności i duchowej współpracy rozpuszczacie negatywne ładunki energetyczne w waszych ciałach energetycznych i w hologramie energetycznym".

Użytkownik mag1-21 edytował ten post 25.03.2011 - 02:10

  • 0

#17

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Marianie
jak się cieszę, że mogę się nie zgodzić :mrgreen:

Gratuluję poczucia humoru, Małgosiu. Ale gdy przeczytałem to:

Energia kształtuje się w człowieka i to na różnych szczeblach własnego rozwoju. Bardzo cieszę się, że poruszyłeś ten temat. Czy możesz śmiało powiedzieć że jesteś ogniem? Tyle samo co Bogiem... Ale czy ogień/żywioł nie jest w nas? Czy mamy władzę nad nim? Jeśli tak to skąd pożary, samozapłony? Jesteśmy pewni wielkości siebie jako ludzi tak bardzo, że nie postrzegamy siebie jako istot. Istoty są energią, ludzie tylko jej narzędziem.


- myślałem, że spadnę z krzesła. Podzielam jednak zdanie Twego kolegi:

Jeżeli pragniemy porozumienia z innymi, musimy zdawać sobie sprawę, że różnimy się od siebie pod względem sposobu postrzegania świata i niech ta prawda będzie wskazówką przy wszelkich kontaktach z ludźmi.

Dlatego nie zamierzam Ciebie przekonywać. Chcę tylko przypomnieć, jak uzasadniam swoje poglądy. Zawarłem je na pierwszej stronie tematu "Struktura Przejawienia". Przypuszczam, że mogłaś to czytać jedynie pobieżnie, bo dotąd nie zgłaszałaś merytorycznych uwag. Powtórzę więc je w skrócie.

Niepoznawalna Jedyna Rzeczywistość, Duch, przejawia się nam w postaci Pierwotnej Dwójni: Świadomości Kosmicznej i pramaterii-energii. Oba te elementy dwójni są ze sobą komplementarnie związane, tzn. nie mogą istnieć oddzielnie. Posiadają jednak przeciwstawne cechy. Świadomość Kosmiczna posiada boską inteligencję i zdolności twórcze. Można by powiedzieć, że stanowi Boga czyli Człowieka Uniwersalnego. Pramateria-energia ma cechy przeciwstawne, a więc brak inteligencji i zdolności twórczych. Służy jako "tworzywo" w którym przejawia się twórczość Świadomości Kosmicznej. Możemy sobie wyobrazić, że w swojej istocie, pramateria-energia nie jest obdarzona życiem. Świadomość Kosmiczna, poprzez zjednoczenie z pramaterią-energią, "instaluje" w niej życie i inteligencję, jak kierowcę w mechanicznym pojeździe. Inicjuje w ten sposób proces ewolucji, której celem jest Człowiek Uniwersalny.

W temacie "Struktura Przejawienia", (post # 5) piszę:

Nie zjednoczone z Bogiem, wyzwolone lecz "nieoczyszczone istoty" (ludzkie) posiadają jednak dużą władzę nad materią. Nie całkiem odcięte od pragnień egoistycznych (od ego), poddane są wielkiej pokusie zachowania indywidualnej egzystencji. Jeżeli ulegną tej pokusie... wówczas stają się jakby "komórkami rakowymi". Błądzą i stanowią źródło zła, zadając cierpienie swemu gatunkowi i innym. Jest to chyba jednak nie cała prawda. Może część owych "komórek rakowych", zjednoczonych ze sobą... kreuje piękne światy, lecz oparte na znanym w przyrodzie łańcuchu pokarmowym. Tak może powstawać nasz system, skierowany "na przetrwanie".

Tak wiec człowiek wyzwolony poprzez "przebudzenie" nie osiąga jeszcze boskiej doskonałości (Człowieka Uniwersalnego). Jest bowiem zauroczony swoją władzą nad pramaterią-energią.

Wracając do pramaterii-energii bo to, jak myślę, Ciebie szczególnie fascynuje, można powiedzieć, że jest ona obdarzona jedynie elementarnym "zagęszczeniem" świadomości monadycznej. Może posiadać określoną strukturę, przechowywać różne treści i w ogóle - ma jakby cechy współczesnego komputera. W szczególności może gromadzić się w tzw. autonomicznych obiektach psychicznych i przejawiać się jako egregory w aurze ziemskiej.

Człowiek wyzwolony ma olbrzymie możliwości korzystania z energii egregorycznej i zwykle wykorzystuje to do władania człowiekiem ziemskim (oraz całą planetą). W stosunku do człowieka ziemskiego rozsiewa kłamliwe przekonania, np. że "Istoty są energią, ludzie tylko jej narzedziem".

Tak, na wszelki wypadek, przypominam Małgosiu , główne zarysy mego światopoglądu. Serdecznie pozdrawiam.

Użytkownik Marian edytował ten post 26.03.2011 - 02:34

  • 0



#18 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano


  • 0

#19 Gość_Dolg

Gość_Dolg.
  • Tematów: 0

Napisano

A ja zadam infantylne pytanie:

Co to jest człowiek wyzwolony?
  • 0

#20

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Witaj Konradzie

Odpowiedź na Twoje pytanie o człowieka wyzwolonego znajdziesz na forum: "Nauka, Technika i Odkrycia", temat: "Świadomość, związek świadomości z materią", str 2, posty #17 i #19. Szczególnie radzę zwrócić uwagę na zakończenie postu # 17. Tekst może okazać się trochę trudny, ale nie musisz śpieszyć się z czytaniem. Pozdrawiam i bądź dobrej myśli.

Użytkownik Marian edytował ten post 26.03.2011 - 02:47

  • 0



#21

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To już tylko do Małgosi, tak w formie żartu. Jak to ów bóg-ogień musi się naharować gdy uwięziony w silniku samochodu ciężko pracuje dla wygody mizernego człowieka ziemskiego. Czasem jednak buntuje się, bo na autostradach widuję płonące samochody.

Nie znaczy to, że różne paranormalne zdarzenia nie dzieją się na skutek magicznej aktywności. Ale to są już głównie "sztuczki" człowieka wyzwolonego, który chce odwrócić uwagę od Boga jako Człowieka Uniwersalnego.

Nie pogniewaj się Małgosiu za ten żartobliwy ton. Szanuję Twoje poglądy i myślę że je rozumiem. Był czas kiedy mocno przyglądałem się wiedzy magicznej i wiem jak potrafi wciągać człowieka pomimo posiadania przez niego empatycznej postawy wewnętrznej.

Użytkownik Marian edytował ten post 30.03.2011 - 19:54

  • 0



#22 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21.
  • Tematów: 0

Napisano

Widzisz Marianie
Nigdy mnie nie pociagala magiczna czesc mozliwosci czlowieka wyzwolonego, bo gdyby bylo inaczej, pewnie zamiast sleczenia nad trudnymi terminami i naukami, zylabym rozkosznie oplywajac w bogactwa, ktore zarobilabym pokazujac sztuczki iluzjonisty, czy tez bawiac ludzi materializowaniem przedmiotow jak Sai Baba. Roznica polega na tym, ze dla mnie ogien wewnatrz i na zewnatrz jest tym samym, ale (zupelnie jak ja), wewnatrz jest w pelni wolne i nad tym nie masz kontroli, a na zewnatrz zas przybiera ksztalt materii (jak woda w szklance) i przez ten ulamek sekundy wydaje sie, ze jest przez nas okielznane. Materia jest iluzja, a to co pod nia jest, jest niczym nie ograniczone, bo nic Go tez ograniczyc nie moze, ale zdawac to nam sie wieeele moze, jak to w iluzji. Dla mnie nie ma roznicy wewnatrz, czy zewnatrz, dla mnie tak jedno jak i drugie oznacza "tutaj".
Zartobliwy ton mi nie przeszkadza, czesto uzywam go sama :mrgreen:
Ja rowniez szanuje Twoje poglady, ale jak zdazyles zauwazyc mam wlasne. Nic tez nie odwroci mojej uwagi od rzeczy najwazniejszych.
Pozdrawiam serdecznie.

Użytkownik mag1-21 edytował ten post 31.03.2011 - 21:48

  • 0

#23

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Małgosiu

Myślę, że różnimy się w pewnej zasadniczej sprawie, mianowicie w pojmowaniu Pierwotnej Dwójni. No bo co to znaczy, że Świadomość Kosmiczna i pramateria-energia nie mogą istnieć oddzielnie? Trudno to sobie wyobrazić, bo jeśli nie mogą istnieć oddzielnie to jest tak jakby stanowiły Jedność. Ich rozdzielenie jest w pewnym sensie sztuczne, jakby nierzeczywiste, fikcyjne. I w tym sensie staram się Ciebie zrozumieć. Tę Jedność odczuwasz w sobie jako miłość, czyli pewien potencjał energetyczny, zawierający w sobie źródło wszelkiego przejawienia.

Przypuszczam, że wielu ludzi jest bliskich temu poglądowi. Podobnie wyraża swoje forumowe motto Radosław: Dzisiejszemu światu jest potrzebna nie tyle energia termojądrowa, ile raczej energia zamknięta w ludzkim sercu, którą trzeba wyzwolić" oraz "Im bardziej dana cywilizacja zrozumie, że jej obraz świata jest fikcją tym wyższy jest jej poziom nauki".

I to jest prawda, ale moim zdaniem nie cała. Duch przejawia się poprzez dwójnię w której wyrażają się jej przeciwstawne cechy. W tym przejawieniu kształtuje się Człowiek Uniwersalny. Człowiek ziemski jest Jego jeszcze nieukształtowanym płodem. Jest poddany oddziaływaniu owych przeciwstawnych cech dwójni i musi je uwzględniać w swoim życiu. W tym jest pomocny, chociaż skądinąd ograniczony intelekt człowieka ziemskiego. Człowiek ziemski musi respektować naturalne prawa, wynikające z Pierwotnej Dwójni. To jest tak, jakby płód w łonie matki próbował oddychać i odżywiać się produktami zewnętrznymi. Przed tym ostrzegają przestrogi oświeconych wieszczów, a przede wszystkim nauki zawarte w wiedzy hermetycznej.


Użytkownik Marian edytował ten post 01.04.2011 - 17:03

  • 0



#24 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21.
  • Tematów: 0

Napisano

Duch przejawia się poprzez dwójnię w której wyrażają się jej przeciwstawne cechy. W tym przejawieniu kształtuje się Człowiek Uniwersalny.

" Wszechświat jest stałym odnawianiem i emituje kod dla całej machiny, w której materia jest ubraniem malarza, którego twórcza świadomość używa, aby nadać formę twórczej mocy Boga"
To fragment jednego z chanellingow, do ktorych jak wiesz, czesto wracam. Nie neguje tego co piszesz, pragne jedynie wyrazic wlasne zdanie.Moje zdanie pojawia sie wraz z przemysleniami, ciagle zaglebiam sie w "siebie". Malo czytuje pisma Wielkich Mistrzow, co nie oznacza, ze neguje to, ze nimi sa. Mysle, ze kazdy nauczyciel, moze nauczyc Cie tylko tego co sam zdola pojac i przyswoic, a wiec jest to tylko jego sposob "widzenia".Kiedy rodzic, czuje wieksza radosc patrzac na nauke wlasnego dziecka, czy wtedy kiedy poslusznie wykuwa na pamiec instrukcje, czy wtedy kiedy jego dziecko rozwiazuje zadania wlasnymi metodami?
Ile umyslow tyle swiatow i tylez samo sposobow ich postrzegania. Czy to ze sie momentami roznimy, moze zmienic prawdy podstawowe? Dualnosc jest nieodlaczna cecha swiatow fizycznych, ale przeciez nie wszystkie sa fizyczne. Jak wyglada dwojnia poza fizycznym postrzeganiem, a wiec w swiatach bardziej zaawansowanych duchowo? Czy nadal jest dualna? Mysle, ze nie i moze stad takie moje stanowisko w tej sprawie. Ale jak widac oboje mielibysmy racje,choc jak slusznie zauwazyles roznimy sie sposobem postrzegania.

Człowiek ziemski musi respektować naturalne prawa, wynikające z Pierwotnej Dwójni. To jest tak, jakby płód w łonie matki próbował oddychać i odżywiać się produktami zewnętrznymi. Przed tym ostrzegają przestrogi oświeconych wieszczów, a przede wszystkim nauki zawarte w wiedzy hermetycznej.

Kiedy plod jest w lonie matki jest jej czescia, kiedy sie rodzi musi sobie dawac rade sam. Czy mamy byc wiecznym plodem? Ja chce sie narodzic musze myslec, oddychac i zywic sie sama! Ale wiem gdzie jest matka i ze nia jest i ze ja dzieki niej "jestem". Prawda podstawowa.
Nauki hermetyczne, czy jakiekolwiek inne, nie obejmuja w calosci pojecia "istnienia", jedynie fragment dotyczacy swiata fizycznego, nie sa wiec prawdami dotyczacymi wszelkiego przejawiania. W ktorym momencie przestajemy im podlegac? Wychodzac poza fizycznosc, moze tylko mentalnie, ale jednak. To pociaga za soba pewne nieodwracalne skutki. Nie ma odwrotu, musisz sie narodzic.
Jan Pawel II powiedzial: "narodzin, milosci i smierci nie mozna przezyc na probe"
  • 0

#25

Marian.
  • Postów: 278
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kiedy płód jest w łonie matki jest jej częścią...

Czy jesteś tego pewna? Piszesz to w formie twierdzącej.

Ja chcę się narodzić muszę myśleć, oddychać i żywić się sama!

A więc pragniesz od razu stać się Człowiekiem Uniwersalnym? To chyba jest jednak typowa postawa zasugerowana przez człowieka wyzwolonego, która nie musi być negatywna etycznie. Kiedyś pytałem Ciebie czy i jak medytujesz, nie wiem czy pamiętasz. Oburzyłaś się wtedy na to pytanie. Małgosiu uważam, że nasza dyskusja na razie jest przedwczesna. Chyba potrzebne jest włączenie czynnika czasu. Pozdrawiam serdecznie.
  • 1



#26

livin.
  • Postów: 532
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Podoba mi się ten temat, ale musze zapytać mag - czemu tak szybko i z mojej perspektywy nieco "na siłę" dążysz do przebudzenia? Wyłoże nieco moje poglądy na ową sprawę - myślę, że mądrość tudzież jakaś illuminacja przychodzi z czasem, nabiera się jej wraz "z życiem" i doświadczeniem. Nie uważam, że potrzebne do tego są medytacje, channelingi, wystarczy obserwacja, wyciąganie wniosków z otaczającej nas rzeczywistości. Po co próbować łączyć się z universum skoro na zdrowy chłopski rozum jesteśmy tym owym unversum? - wszystko co w naszym ciele powstało w wyniku Wielkiego Wybuchu, składamy się z tego samego - z tymże zajmujemy fizycznie inne miejsce we wszechświecie aniżeli gwiazdy, czy rośliny.

Być może (a raczej napewno) skóra, ciało, które mamy jest ograniczeniem dla naszej swiadomości - i tego nie możemy zmienić, pominę opcje śmierci i innych wymiarów -- póki, żyje one mnie nie interesują, bo to co chciałabym ujrzeć i prawdę którą chciałabym poznać musiałaby być doświadczalna na tym poziomie fizycznym i umysłowym, ponieważ jak już pisałam tylko osobiste doświadczenie i subiektywizm naszych umysłów pozwoli nam dojśc do prawdy własną ścieżką, tylko nasze osobiste błędy i wnioski z nich wyciągane zagwarantują nam mądrość - taki stereotyp pustelinika, nacechowany mocno "fizycznym" poznawaniem świata, ze strachu przed tym, że po śmierci utracimy pamięć co logicznie rzecz biorąc zniweluje nasze dośwaidczenie---> co za tym idzie cała mądrość nagromadzoną podczas życia szlak trafi .
A zmierzam do tego, że jedynym "poznaniem całkowitym" jest poznanie empiryczne, coś co możesz zobaczyć, dotknąć, poczuć, coś co nie jest halucynacją, nie budzi wątpliwości i jest to poznanie bez uciekania się do medytacji, podświadomości, pozwoli ono "w pełni" doświadczać. I tu z pomocą przychodzi nam nauka i technika - być może teraz nie tak bardzo zaawansowana, by móc stwierdzić, że człowiek jest energią i tą energią może władać, z pewnością nie za naszego życia, ale kiedyś napewno pozwoli ona zgłębiać wszechświat i strukture rzeczywistości.

Jakby to nazwał Kant? Poznanie syntetycznie apriori?

Użytkownik livin edytował ten post 02.04.2011 - 08:07

  • 0



#27

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4328
  • Tematów: 82
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Z ciekawością czytam pojawiające się w tym temacie wpisy nie biorąc udziału w dyskusji. Jestem na etapie czytam, analizuję.
Czytając Wasze wypowiedzi weryfikuję je ze swoimi poglądami w tej materii. Pewnie przyjdzie czas i włączę się do dyskusji.
Piszesz Marianie o tym ze dyskusja jest z Mag przed wczesna uważam ze nie.
  • 0



#28 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Witajcie!

Ostatni cytat jest podawany w ewangeliach apokryficznych w nieco innej postaci: Królestwo Boże w was jest. Ta drobna zmiana, moim zdaniem, stawiałaby na głowie dogmatykę katolicką.


Ewangelie apokryficzne zawierają wiele fragmentów które przez KK są nie do zaakceptowania, mam nieodparte wrażenie że dlatego są apokryficzne:

Ewangelia Tomasza z Nag Hammadi, werset 108:

"Rzekł Jezus: Kto napił się z mych ust stanie się takim jak ja. Ja stanę się nim i tajemnice zostaną objawione."

link

Można powiedzieć że to następny klucz pomagający osiagnąć częstotliwość wolności.


wyrażają dramat poszukiwań prawdy przez racjonalny intelekt, w zasadzie nie opierając się na przekazach duchowych. Prowadzi to do labiryntu ślepych uliczek, wyłaniających się z chaosu nieograniczonych możliwości.


To tylko słowa - drogowskazy.
Nie uważam żeby prowadziły do jakiegokolwiek labiryntu - wręcz przeciwnie, mogą pomóc odnaleźć drogę w chaosie nieograniczonych możliwości.

Nie sposób nie wspomnieć w tym momencie o hermetyźmie - zbiorze praw których zrozumienie i zastosowanie pomaga poruszać się w chaosie.

Ponieważ Mag napisała:

Nauki hermetyczne, czy jakiekolwiek inne, nie obejmuja w calosci pojecia "istnienia", jedynie fragment dotyczacy swiata fizycznego, nie sa wiec prawdami dotyczacymi wszelkiego przejawiania. W ktorym momencie przestajemy im podlegac? Wychodzac poza fizycznosc, moze tylko mentalnie, ale jednak.


Co jest wg mnie mocno wypaczoną definicją nauk hermetycznych, pozwolę sobie podać linki do krótkiego wprowadzenia do hermetyzmu:


Wstęp:
link

Rozwinięcie:
link
http://franzbardon.p...ki/Kybalion.pdf

Livin:

...mądrość tudzież jakaś illuminacja przychodzi z czasem, nabiera się jej wraz "z życiem" i doświadczeniem.
Nie uważam, że potrzebne do tego są medytacje, channelingi, wystarczy obserwacja, wyciąganie wniosków z otaczającej nas rzeczywistości. Po co próbować łączyć się z universum skoro na zdrowy chłopski rozum jesteśmy tym owym unversum?


A co jeśli mądrość tudzież jakaś iluminacja przychodzi nagle, w momencie np śmierci klinicznej?
Ja także jestem bardzo ostrożny w kwestiach różnych systemów medytacyjnych czy brania informacji z jakichkolwiek channelingów do serca.
Dostrzegam jednak zasadniczą sprzeczność w Twych słowach - swobodna obserwacja i wyciąganie wniosków nie jest możliwe w przypadku kogoś nie połączonego z wszechświatem.
Poza tym łączenie się z uniwersum może nam dać pozytywne efekty np w postaci informacji jakie do nas docierają lub inspiracji popychającej nas do działania.

Być może (a raczej napewno) skóra, ciało, które mamy jest ograniczeniem dla naszej swiadomości - i tego nie możemy zmienić,


Napewno nasze ciała nie są ograniczeniami dla naszej świadomości.
Podczas snu każdy człowiek ma możliwość doświadczenia eksploracji tego wszechświata poza swym ciałem.
Być może Cię to nie interesuje, może wolisz przeżywać ten okres swego życia nieświadomie - ale mamy takie możliwości.
Piszesz też o podświadomości:

A zmierzam do tego, że jedynym "poznaniem całkowitym" jest poznanie empiryczne, coś co możesz zobaczyć, dotknąć, poczuć, coś co nie jest halucynacją, nie budzi wątpliwości i jest to poznanie bez uciekania się do medytacji, podświadomości, pozwoli ono "w pełni" doświadczać.


...jak o jakimś oddalonym, bliżej nieokreślonym czymś, podczas gdy jest to część Ciebie przed którą nie uciekniesz i zamiast udawać że nie istnieje znacznie zdrowiej spróbować z nią nawiązać kontakt.
Wymiernie pomaga w doświadczaniu życia.


pozdrawiam
  • 1

#29

Amontillado.
  • Postów: 631
  • Tematów: 50
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 21
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mam do Was pytanie - również do Ciebie radosławie. Skąd przeświadczenie, że świat channelingów, medytacji, czakr, świadomości kosmicznej, energii, itp. jest światem duchowym? Tylko dlatego, że go nie widać?

W Waszych wypowiedziach jest wiele nieścisłości, dlatego pytam: Jaka jest według Was definicja świata duchowego?
  • 0



#30

livin.
  • Postów: 532
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

A co jeśli mądrość tudzież jakaś iluminacja przychodzi nagle, w momencie np śmierci klinicznej?
Ja także jestem bardzo ostrożny w kwestiach różnych systemów medytacyjnych czy brania informacji z jakichkolwiek channelingów do serca.
Dostrzegam jednak zasadniczą sprzeczność w Twych słowach - swobodna obserwacja i wyciąganie wniosków nie jest możliwe w przypadku kogoś nie połączonego z wszechświatem.
Poza tym łączenie się z uniwersum może nam dać pozytywne efekty np w postaci informacji jakie do nas docierają lub inspiracji popychającej nas do działania


Nie ma w tym sprzeczności - chodzi o połączenie na podstawie empirycznej - ŚWIADOMIE zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś częścią czegoś nieopisanego i może udowodnić to w sposób empiryczny, na co z pewnością poczekamy sporo czasu, bo jak już pisałam przed nauką i naukowcami dłuuga droga - btw dlaczego pominełeś moje zdanie o tym, że z racji budowy (pierwiastki) jesteśmy jednym i tym samym? Troszkę mi tu pachnie manipulacją, bo w ten sposób próbujesz negować moje słowa na temat pochodzenia człowieka i jego związku z unversum. Reszty kopiować nie będę - chodzi mi o to, że być może kiedyś powstanie aparatura tudzież dziedzina nauki, dzięki, której poznamy strukture rzeczywistości, być może da nam odpowiedzi na dręczące nas pytania. I to według mnie będzię poznanie świadome, udowodnione - a nie tak jak pisałam regresingi czy channelingi, poznanie metafizyki przez nasz podświadomy umysł, który może być spaczony i nieobiektywny, co w założeniu uniemożliwia poznanie prawdy ogólnej, subiektywizm umysłu sprawdza się tylko w przypadku pobierania doświadczenia i drogi do mądrości życiowej, nie prawdy ogólnej, bo tej tak jak już pisałam nie możemy jej poprzez medytacje, channelingi, sny, uznać za prawdziwą z racji subiektywizmu i "wypaczenia" umysłu, którego pamięć i przemyślenia są indywidualne dla każdej jednostki. Zanim zapytasz o prawdę ogólną - chodzi mi o geneze powstania, strukture rzeczywistości. Tak swoją drogą - z tego co pamiętam sam powołujesz się na świętą geometrie.

Użytkownik livin edytował ten post 02.04.2011 - 12:15

  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u