Skocz do zawartości




Dziękujemy za udział w Złotych Szarakach -- kolejne informacje już niebawem!

Ten klimat nas zabije


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Kukhuri Sirupate

Gość_Kukhuri Sirupate.
  • Tematów: 0

Napisano

Ten klimat nas zabije


Globalne ocieplenie to nie tylko problem podnoszenia się wód oceanów czy zagłada wielu gatunków zwierząt. To ogromne zagrożenie dla zdrowia ludzkości - ostrzegają w specjalnym raporcie badacze z Wielkiej Brytanii.

Opublikowany dziś w tygodniku "Lancet" raport nie jest ubrany w gładkie słówka. "Zmiany klimatyczne to najpoważniejsze wyzwanie, z jakim musimy się zmierzyć w XXI wieku. Jeżeli zignorujemy zagrożenie, pokolenia naszych dzieci i wnuków będą nami gardzić, tak jak my gardzimy dziś tymi, którzy niegdyś dali przyzwolenie na niewolnictwo - pisze główny autor prof. Anthony Costello.

Dołączona grafika

Raport to wspólne dzieło dziennikarzy "Lanceta" i ekspertów University College w Londynie. "Musimy zdać sobie sprawę, że globalne ocieplenie to nie tylko kwestia ochrony środowiska, nie problem białych niedźwiedzi i ubywających lasów tropikalnych. Zmiana klimatu wpłynie na zdrowie miliardów ludzi jeszcze za naszego życia" - piszą jego autorzy.

Czego możemy się spodziewać?

1. Ocieplenie będzie większe, niż zakładano.

Autorzy raportu uważają, że prognozy związane z emisją gazów cieplarnianych, wzrostem temperatur, podnoszeniem się poziomu mórz czy z częstością katastrof naturalnych, opracowane przez Międzyrządowy Panel ds. Zmiany Klimatu (IPCC), są zbyt ostrożne. Na przestrzeni półtora wieku, 12 najgorętszych lat miało miejsce w ciągu ostatnich 13 lat.

2. Śmiertelne żniwo zbiorą upały.

Jak się szacuje, tylko w 2003 r. nawiedzające Europę fale gorąca spowodowały ponad 70 tys. dodatkowych zgonów. Do 2100 r. temperatury w lecie w północno-wschodnich Indiach i Australii będą przekraczały 50 st. C.

W południowo-zachodniej, środkowo-zachodniej i południowej Europie będzie to 40 st. C.

3. Będzie więcej egzotycznych chorób.

Choroby, które dotychczas występowały głównie w rejonach tropikalnych i subtropikalnych, czyli np. malaria, gorączka denga i kleszczowe zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zaczną się rozprzestrzeniać. Do 2080 r. na malarię będzie chorowało 260-320 mln ludzi więcej niż dziś. Na gorączkę denga narażonych będzie ok. 6 mld ludzi, w porównaniu z 3,5 mld dziś. Wymusi to reorganizację systemów opieki zdrowotnej, m.in. przeszkolenie personelu medycznego tak, by był w stanie poradzić sobie z tymi chorobami.

4. Ucierpią uprawy zbóż.

Naukowcy oszacowali, że wzrost średniej temperatury o 1 st. C sprawi, że plony spadną aż o 17 proc. To podniesie ceny i pogłębi problem głodu w krajach, które teraz borykają się z tym problemem. "Dziś z powodu zbyt małej ilości kalorii w diecie cierpi miliard ludzi. Kiedy nałoży się na to boom demograficzny w Indiach czy Chinach do końca tego wieku, niedobór żywności zacznie odczuwać nawet połowa ludzkości" - pisze Costello.

5. Jednym zabraknie wody, innych zaleje.

Topnienie lodowców, zmiany biegu rzek i opady deszczu spowodują susze bądź katastrofalne powodzie.

Do 2020 r. ponad 250 mln mieszkańców Afryki nie będzie miało dostępu do odpowiedniej ilości wody. A ta jest potrzebna nie tylko do picia, ale także do zachowania higieny. Jej brak spowoduje narastanie epidemii chorób zakaźnych i dolegliwości układu pokarmowego. Przedwczoraj organizacja WaterAid poinformowała, że biegunki spowodowane przez brak odpowiedniej higieny i dostępu do czystej wody są przyczyną większej liczby zgonów wśród dzieci niż AIDS, malaria i gruźlica razem wzięte.

Na świecie ok. 1,5 mld ludzi nie ma dziś dostępu do czystej wody.

6. Porwą nas huragany.

W krajach rozwijających się bądź też słabo rozwiniętych trwa proces gwałtownej urbanizacji. Niestety, w wielu przypadkach polega on na rozbudowie slumsów. Miliony ludzi, którzy je zamieszkują, jest najbardziej narażonych na skutki katastrof, takich jak cyklony czy huragany.

Huragan "Katrina" zabił w bogatych Stanach 1850 osób, ale już w ubogiej Birmie - cyklon "Nargis" odebrał rok temu życie prawie 150 tys. ludzi.

Z powodu zmian klimatu częstość tych zjawisk stale się zwiększa - w ciągu ostatnich 20 lat - dwukrotnie.

7. Oceany zabiorą lądy.

Spośród 20 największych miast świata aż 13 położonych jest na wybrzeżu. Jedna trzecia ludzkości żyje w odległości niecałych 100 km od wybrzeża.

Według naukowców globalne ocieplenie spowoduje, że w XXI wieku poziom mórz i oceanów może podnieść się o 0,5-1,2 m, a według skrajnych prognoz nawet o 5 m. "To oznacza m.in. konieczność migracji w głąb lądów prawie miliarda ludzi" - piszą autorzy raportu.

Ostatnio Bank Światowy oszacował np., że do końca wieku poziom morza u wybrzeży Bangladeszu może, według najgorszego scenariusza, podnieść się nawet o 1,8 m. Spowoduje to utratę 16 proc. powierzchni kraju, utratę 13 proc. populacji i zmniejszenie produktu krajowego o 12 proc.

Jak sobie poradzić z tymi zagrożeniami?

"Świat medyczny musi włączyć się w debatę o zmianach klimatu i jego skutkach. Najważniejsze będzie wyrównanie różnic w opiece zdrowotnej w krajach rozwiniętych i ubogich. Jak się szacuje, zdrowotne skutki globalnego ocieplenia - zachorowania czy zgony - będą 500 razy bardziej dotkliwe dla mieszkańców Afryki niż Europy! A przecież państwa Czarnego Lądu ponoszą najmniejszą odpowiedzialność za ocieplenie klimatu. Tak dalej być nie może" - piszą autorzy raportu.

Społeczeństwa bogate, w których zużywa się dużo węgla i innych paliw kopalnych i które przez to emitują bardzo dużo gazów cieplarnianych, muszą przejść na "niskowęglowy" styl życia. Nie tylko pozwoli to ograniczyć zanieczyszczenie środowiska, ale też przyczyni się do polepszenia stanu zdrowia tych społeczeństw, w tym mniejszej liczby zachorowań na cukrzycę, otyłość i choroby układu krążenia.

Trzeba też będzie zająć się demografią. Liczba ludności na świecie wzrośnie najprawdopodobniej z obecnych 6,7 mld do 9,2 mld w roku 2050. Największy wzrost będzie miał miejsce w krajach rozwijających się (odpowiednio z 5,4 mld do 7,9 mld). Dlatego autorzy raportu zwracają uwagę na konieczność zwiększenia dostępu do nowoczesnej antykoncepcji. "Planowanie rodziny to nie tylko sposób na przystosowanie się do zmian klimatu, ale też strategia, która pomoże utrzymać wzrost populacji na rozsądnym poziomie. Dziś ok. 200 mln kobiet, które chciałyby uniknąć lub opóźnić zajście w ciążę, nie ma dostępu do skutecznej antykoncepcji. Umożliwienie im tego (kosztowałoby to ok. 3,9 mld dol. rocznie) mogłoby zapobiec 23 mln nieplanowanych ciąż, 22 mln aborcji, 142 tys. zgonów związanych z ciążą (w tym 53 tys. będących wynikiem aborcji przeprowadzanych w niebezpieczny, często domowy sposób).

Musimy też nauczyć się znacznie rozsądniej gospodarować wodą. I to szczególnie my - mieszkańcy krajów bogatych" - przekonuje w raporcie prof. Costello. Trzy czwarte zasobów wody jest wykorzystywane przez rolnictwo. Na przykład wyhodowanie kilograma pszenicy wymaga ok. 1 tys. litrów wody, ale kilograma wołowiny - już 15 tys. Przeciętna dieta Amerykanina bądź Europejczyka "kosztuje" w sumie 5 tys. litrów wody każdego dnia. Mieszkańca Afryki i Azji - ok. 2 tys.

Źródło: www.gazeta.pl


  • 0

#2

Cthulhu.
  • Postów: 394
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Globalne ocieplenie wynikające z winy człowieka to fikcja. Poziom temperatur na świecie zmienia się cyklicznie.
  • 0

#3

crc.
  • Postów: 712
  • Tematów: 34
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Globalne ocieplenie wynikające z winy człowieka to fikcja. Poziom temperatur na świecie zmienia się cyklicznie.

a i owszem, ale masy latwo zastraszyc, skoro niewiedza o co chodzi.
  • 0

#4

Lordofdragonss.
  • Postów: 169
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Globalne ocieplenie wynikające z winy człowieka to fikcja. Poziom temperatur na świecie zmienia się cyklicznie.


To niemożliwe, dwutlenku węgla jest w powietrzu o wiele więcej, kiedyś produkowały go głównie Wulkany, a teraz produkują go nie tylko one ale też wszelkie maszyny. Drzewa prowadzą proces fotosyntezy, ale nawet mimo to niewidzialny wskaźnik wciąż jest na plusie...
  • 0

#5

zalew.
  • Postów: 96
  • Tematów: 11
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Czlowieku cytujesz gazete na paranormalu - pogielo cie totalnie? Jak ktos chce to se przeczyta ten szmatlawiec. Nie dość ze powielaja tematy z wybiorczej w tv? :lol2:
  • 0

#6

cichy45.
  • Postów: 372
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Globalne ocieplenie wynikające z winy człowieka to fikcja. Poziom temperatur na świecie zmienia się cyklicznie.


To niemożliwe, dwutlenku węgla jest w powietrzu o wiele więcej, kiedyś produkowały go głównie Wulkany, a teraz produkują go nie tylko one ale też wszelkie maszyny. Drzewa prowadzą proces fotosyntezy, ale nawet mimo to niewidzialny wskaźnik wciąż jest na plusie...


I owszem, ale pojedynczy wybuch wulkanu wyrzuca więcej świństwa, niż wyprodukowały wszystkie cywilizacje od początku świata. :hm:
  • 0



#7

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ludzie globalne ocieplenie mogą przyspieszać. Ale głównym czynnikiem i tak jest para wodna (główny gaz cieplarniany).
  • 0

#8

Paweł.
  • Postów: 1000
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No cóż, człowiek nie ma wpływu na Słońce, więc zmiany klimatu są nieuniknione. Zresztą globalne ocieplenie jak na razie jest tematem spornym. Jedni uważają, że jest inni, że nie ma. Do tego część zwolenników obwinia taki stan działalnością człowieka, natomiast pozostali twierdzą, że Słońce jest przyczyną. I każdy ma jakieś argumenty, poparte badaniami naukowymi. Wychodzi na to, że chyba wszyscy mają rację. Ale co ciekawe, najbardziej popierana jest teoria, gdzie decydujący wpływ na klimat ma człowiek. Chyba nie bez powodu, bo skoro rządy na Słońce i tak nie mają wpływu, nie mogą podjąć żadnych działań zapobiegających. A bezczynność ze strony władz nie jest mile widziana w społeczeństwie. Dlatego rządy podejmują starania tylko tam, gdzie mają jakiś wpływ. Nie ważne czy jakiekolwiek działanie ma sens. Ważne, by tam na górze coś z tym robili.
  • 0



#9

zunrei.
  • Postów: 12
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

dla mnie efekt to tez fikcja, czysty chwyt na kase, panstwa kupuja to jako doskonaly sposob na pozyskanie pieniedzy, tworzac tzw. ekopodatki lub inne nazwy, a peniadze z tych podatkow ida niby na walke z efektem cieplarnianym... wezmy przyklad dawnych epok nie jestem dobry z prehistorii, ale wezmy epoke kredy, bardzo duza aktywnosc wulkaniczna powodowala duzy naplyw CO2, dzieki ktoremu powstawala bujna roslinnosc ktora absorbowala owy CO2, a dzieki obumieraniu tej rosliny mamy dzisiaj rope itd. wiec w czym problem -_-
  • 0

#10

Max Powel.
  • Postów: 89
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czy ktoś tu wie na czym na prawdę polega foto synteza wnioskuje z wypowiedzi że chyba nie.... Bo jeśli ktoś sądzi że drzewa produkują tylko czysty tlen jest w błędzie. Drzewa i rośliny podobnież jak wszelakie żywe istoty na tym globie nie oddychają dwutlenkiem węgla tylko tlenem i przetwarzają na CO2. To prawda że w procesie foto syntezy powstaje tlen ale jest raczej produkt uboczny niż główny cel. A odsetek produkowanego tlenu wcale nie musi być jakiś bardzo dodatni....
  • 0

#11

Rockmenka85.
  • Postów: 148
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nawet jeśli poziom temperatur zmienia się cyklicznie, to nie znaczy żebyśmy
w ogóle nie dbali o środowisko.Najlepiej zwalić wszystko na matkę naturę,
miasta pogrążone w smogu i korkach niech dalej się rozrastają :P
A przecież wystarczy tylko przerzucić się na rowerek,od razu przyjemniej :D
Ludzie nie narzekaliby na niesprawne stawy i otyłość hehe :)
  • 0

#12

sechmet.
  • Postów: 973
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Głównym producentem gazów cieplarnianych są krowy :D musimy zatem je zmodyfikować - założyć im katalizatory i zabronić instalowania podtlenku azotu :D

Kolejnym problemem są świjnie przemysłowe, kurczakarnie zwane czikenfarms ;) z polska oraz wiele innych kapitalistycznych pomysłów nastawionych na zysk i profit.

Gdy już zrezygnujemy z rabunkowej gospodarki zasobami, czyli z kapitalizmu - bo to kapitalizm wyznacza cel w postaci maksymalizacji zysków - wówczas trafimy do krainy rozwoju zrównoważonego, mitycznej ale brzmi obiecująco ;) i jak dla mnie jest to daleko od utopii.

Klimat - cóż, jeden oddech Krakatau i mamy -5 stopni na całej planecie - może nałozymy na tego ocieplacza klimatu podatek ?
  • 0

#13

Rockmenka85.
  • Postów: 148
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

[quote name='sechmet' date='19.05.2009, 18:00' post='340527']
Głównym producentem gazów cieplarnianych są krowy :D musimy zatem je zmodyfikować - założyć im katalizatory i zabronić instalowania podtlenku azotu :D

Kolejnym problemem są świjnie przemysłowe, kurczakarnie zwane czikenfarms ;) z polska oraz wiele innych kapitalistycznych pomysłów nastawionych na zysk i profit.


Co za problem przejść na wegetarianizm?
Ja jestem wegetarianką i jakoś żyję :D
  • 0

#14

Imb.
  • Postów: 394
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

7. Oceany zabiorą lądy.
Spośród 20 największych miast świata aż 13 położonych jest na wybrzeżu. Jedna trzecia ludzkości żyje w odległości niecałych 100 km od wybrzeża. 

Według naukowców globalne ocieplenie spowoduje, że w XXI wieku poziom mórz i oceanów może podnieść się o 0,5-1,2 m, a według skrajnych prognoz nawet o 5 m. "To oznacza m.in. konieczność migracji w głąb lądów prawie miliarda ludzi" - piszą autorzy raportu. 

Ostatnio Bank Światowy oszacował np., że do końca wieku poziom morza u wybrzeży Bangladeszu może, według najgorszego scenariusza, podnieść się nawet o 1,8 m. Spowoduje to utratę 16 proc. powierzchni kraju, utratę 13 proc. populacji i zmniejszenie produktu krajowego o 12 proc.



IMO to całe straszenie, że topniejące lodowce zaleją kontynenty, to pic na wodę. Czasami o tym myślę i coraz częściej dochodzę do wniosku, że to niemożliwe. Niby jak? Przecież ta woda na biegunie już w pewien sposób "wypycha" oceany i - po stopnieniu - nie może podwyższyć ich poziomu. Poszłużę się tutaj przykładem z życia (łatwiejszym do zrozumienia ^.^): w fast foodach, jak dostajemy kubki z np. colą i lodem, wypełnione po brzegi płynem. Jeżeli zostawi się taki kubek w spokoju (bez upijania ani nic), to po pewnym czasie lód się roztopi, ale poziom coli się nie zmieni, bo niby jak? Zmieniła się jedynie forma kostki lodu, a nie jej objętość. Tak samo jest z lodowcami. Skąd miałaby się ta dodatkowa woda, która podniosłaby poziom wód na świecie?

O ile się nie mylę, ten przykład już nawet się pojawił na tym forum.

Wiem, trudno to zrozumieć, ale ja już tak mam. Potrafię wylać z siebie istny słowotok, którego chyba nawet ja nie zrozumiem w 100%. ^.^
  • 0



#15

Paweł.
  • Postów: 1000
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Poszłużę się tutaj przykładem z życia (łatwiejszym do zrozumienia ^.^): w fast foodach, jak dostajemy kubki z np. colą i lodem, wypełnione po brzegi płynem. Jeżeli zostawi się taki kubek w spokoju (bez upijania ani nic), to po pewnym czasie lód się roztopi, ale poziom coli się nie zmieni, bo niby jak? Zmieniła się jedynie forma kostki lodu, a nie jej objętość. Tak samo jest z lodowcami. Skąd miałaby się ta dodatkowa woda, która podniosłaby poziom wód na świecie?

Dodatkowa woda weźmie się z lodowców i lądolodów, które są na stałym lądzie, np. Antarktyda.
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u