Skocz do zawartości




Na forum ruszył nowy konkurs - tym razem zapraszamy do rywalizacji w tworzeniu fotomontaży związanych z tematyką apokalipsy! Zasady konkursu dostępne są tutaj.

Zdjęcie

Tajemnicze zniknięcia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

  #1 DarkMan

DarkMan
  • Nowicjusz
  • Postów: 17
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 01.06.2006 - 14:50

*
Popularny

TAJEMNICZE ZNIKNIĘCIA

Od zalania dziejów zdarzały się tajemnicze zaginięcia ludzi w nieznanych okolicznościach. Często porzucali oni wszystkie wykonywane zajęcia, aby nigdy do nich nie powrócić. Wychodzili z domu na przykład po gazetę i wszelki ślad po nich ginął. Większość takich przypadków można wyjaśnić w sposób racjonalny (porwanie, morderstwo, ucieczka i zejście na złą drogę, obłąkanie i inne podobne). Jednakże pozostaje pewien procent tajemniczych zniknięć, większy niż może nam się wydawać. Prawdopodobnie zdarzały się one od dawna, lecz nie zostały odnotowane na kartach historii. Ginęli nie tylko ludzie. Po całych grupach, dywizjach a nawet statkach i samolotach nie pozostawał najmniejszy ślad.

Były jednak przypadki powrotu zdezorientowanych ludzi. Zdarzyć się to może dosłownie wszędzie. W niektórych miejscach na Ziemii obserwujemy wzmożoną aktywność owych zjawisk. Z wiarygodnych źródeł przytaczam tylko niektóre z niesamowitych zaginięć pojedynczych ludzi: 15 kwietnia 1977 roku na oczach sześciu żołnierzy dowódca Armando Valdes zniknął aby pojawić się po piętnastu minutach. Jednak jego zegarek pokazywał czas o pięć dni do przodu, miał również na to wskazujący zarost. 24 października 1653 roku żołnierz hiszpański zniknął z posterunku w Manili, stolicy Filipin. Następnego dnia pojawił się w Meksyku, odległym o 15 tysięcy kilometrów. Skazano go na śmierć za dezercję. Jednak on podał informację o śmierci gubernatora Filipin, która mogła być potwierdzona dopiero po kilku miesiącach z uwagi na odległość. Postanowiono odroczyć wyrok. Gdy wiadomość ta rzeczywiście nadeszła, żołnierza uniewinniono. Są to jedne z nielicznych przypadków powrotu zagnionego.

Z reguły zniknięcia są bezpowrotne: W lipcu 1768 roku siedemdziesięciosiedmio letni krawiec Owen Parfitt zniknął z wózka inwalidzkiego sprzed własnego domu. Warto wspomnieć iż od wielu lat był on całkowicie sparaliżowany. Bez pomocy nie potrafiłby się ruszyć z miejsca. Pomimo natychmistowych poszukiwań i przetrząśnięcia całej okolicy nie natrafiono na żaden ślad. Głośne w owych czasach było zniknięcie brytyjskiego posła Benjamina Bathrusta. W listopadzie 1809 wyruszył z depeszami z Wiednia do Anglii. 26 listopada zatrzymał się w miasteczku brandenburskim Perleberg w celu zmiany koni. Przed samym odjazdem Bathurst odszedł za wóz. Wszelki słuch o nim zaginął. Wywołało to wielką aferę polityczną. Prowadzono poszukiwania w całym kraju na polecenie samego Napoleona Bonaparte.

Nie ma sensu przytaczać wszystkich przypadków więc przedstawię jeszcze dwa zniknięcia w XX wieku: W 1969 roku siedmioletni Dennis Martin wybrał się z ojcem i krewnymi na wycieczkę do Great Smoky Mountains. Chłopiec przez cały czas był pilnowany. Zniknął zupełnie nagle, gdy szedł obok ojca. Martha Wright w 1975 roku jechała samochodem ze swoim mężem. Zatrzymali się, a ona wyszła na chwilę odśnieżyć tylną szybę. Zniknęła i nigdy więcej o niej nie słyszano. Jak już wspomniałem, ginęły również większe zgrupowania ludzkie. Całe miasta, wsie i gminy zostały całkowicie opuszczone. Zupełnie bez powodu mieszkańcy udali się w jakieś miejsca, do dzisiaj nie odkryte. Odnosi się wrażenie jakby jedynie na chwilę odeszli od codziennych zajęć i zniknęli na zawsze. Przykładowo w Anglii odkryto z powietrza tysiące opuszczonych miejscowości.

Zdarzyły się też sytuacje zbadane dokładniej: W listopadzie 1930 roku traper Joe Labell, odwiedzając zaprzyjaźnioną wioskę Eskimosów w północnej Kanadzie, natknął się jedynie na opuszczone domostwa. Nie usłyszał nawet szczekania psów. Przedmioty takie jak broń, sanie, łodzie czy robótki wskazywały na chwilowe oderwanie się od zajęć. Jednakże nie odnaleziono ani śladów wroga, ani śladów nagłej ucieczki. Wkrótce zawiadomiona policja konna nic nie odkryła. Tropiciele również nie odnaleźli śladów.

Jednak ginęły też zorganizowane jednostki wojskowe: Podczas II wojny światowej chiński pułkownik Li Fu Sien wraz z 3100 żołnierzy miał za zadanie zatrzymać japońskie siły podchodzące pod Nankin. Zajęli pozycje obronne 25 km od Nankinu. Następnego dnia przez telefony polowe nie udało się pułkownikowi w kwaterze głównej połączyć z linią bojową. Okazało się, że w nocy zaginęło 2988 żołnierzy. Pozostał tylko 113 osobowy oddział, broniący mostu. Zaginionych żołnierzy nie widzieli strażnicy ani nikt inny. Nigdy więcej nie dali znaku życia. Jest trudne do zrealizowania ciche przemieszczenie tylu żołnierzy w ciągu jednej nocy. A w dodatku tak, aby nikt tego nie zauważył.

Podczas wojny w Hiszpanii 4000 oddział żołnierzy zniknęł po wejściu za wzgórza. Wielu ludzi z innych jednostek widziało jak skryli się za górami, lecz stamtąd nigdy nie powrócili. W 1858 roku w Indochinach 650 żołnierzy francuskich zniknęło wraz z ekwipunkiem podczas marszu do Sajgonu. Również w 114 roku naszej ery zaginął IX legion rzymski (6000 żołnierzy) po wyruszeniu z Brigantii. Najczęściej ludzie znikają pod osłoną mgły, w tworach podobnych do chmur i innych podobnych. Zjawisko to jest powszechniejsze i częstsze niż może nam się wydawać.

Jednak giną również załogi samolotów i statków a nawet całe pojazdy: 5 listopada 1872 roku statek "Mary Celeste" wypłynął w rejs z Nowego Jorku do Genui. Po miesiącu angielski bryg "Dei Gratia" natknął się na niego w pobliżu Azor i wybrzeży Portugalii. Statek był całkowicie opuszczony. Ponadto znajdował się on w zadziwiająco dobrym stanie. Nie było ani śladów katastrofy, ani innych wydarzeń, zmuszających załogę do opuszczenia statku. Przedmioty, podobnie jak w większości przypadków, pozostawiono w trakcie użytkowania. Inne leżały w porządku na swoich miejscach. Dochodzenie nie dostarczyło nowych informacji. Dziwne było iż statek, mimo braku załogi, utrzymywał się na właściwym kursie przez ponad 500 mil, mimo burz i fal. Konstruowano różne dziwne teorie lecz żadna nie była wystarczająco przekonująca. W końcu sprawę uznano za niemożliwą do rozwiązania.
W październiku 1883 szkuner "J.C. Cousins" zarzucił kotwicę w pobliżu Fort Stevens. Kapitan H.A. Zeiber czekał na odpływ, aby umożliwić spotkanie na pełnym morzu. O godzinie 17 statek wyruszył w kierunku holownika "Mary Taylor". Wszystko to było dobrze widoczne z punktów obserwacyjnych na brzegu. Jednak nagle "J.C. Cousins" wykonał zwrot w kierunku mielizn i ławic, mknąc coraz szybciej. Nie próbowano wykonać żadnego manewru. W końcu statek zastrzymał się na ławicy Clatsop Spit. Nikt nie opuścił statku ani nie wzywał pomocy. Ekipa ratunkowa po wejściu na pokład nie zastała żywej duszy. Jedzenie w kuchni było jeszcze ciepłe, w popielniczce żarzyło się cygaro. Wyglądało na odłożone chwilę przedtem. Tego przypadku zniknięcia załogi ze statku, który był pod ciągłą obserwacją, również nie udało się wyjaśnić.

W słoneczny czerwcowy dzień 1872 roku statek parowy "Iron Mountain" wypłynął z Vicksburg w podróż do Louisville. Świadkowie widzieli jak skrył się za zakrętem rzeki. Po pewnym czasie inny parowiec "Iroquois Chief" napotkał dryfujące barki, które były przyczepione do zaginionego statku. Jednakże liny nie zostały zerwane lecz przecięte. Po takie rozwiązanie sięgano tylko w ostateczności. Statek po prostu zdematerializował się w powietrzu. Zaginęło również wiele innych parowców w różnych częściach świata.
4 lipca 1928 roku multimilioner Alfred Loewenstein podróżował samolotem Fokker VII. Podczas lotu wszedł do toalety, aby nigdy z niej nie wyjść. Służący zastał jedynie puste pomieszczenie. Trudno jest dociec co się z nim stało. Otworzenie drzwi w samolocie podczas lotu jest wyjątkowo trudne. Ponadto niejasne byłyby motywy popełnienia samobójstwa, gdyż należy wykluczyć pomylenie drzwi wyjściowych z drzwiami do WC.
Również Jerrold Potter, lecąc w 1968 roku wszedł na oczach przyjaciela do toalety. Przez samolot przebiegł wstrząs a Potter nigdy więcej się nie pojawił. Niezauważalne otworzenie drzwi w tym samolocie graniczyło z cudem. Samo przekręcenie wielkiego uchwytu o 180 stopni było wyjątkowo trudne.

Słynny jest przypadek zaginięcia w Trójkącie Bermudzkim eskadry pięciu bombowców Avenger, znanego jako "lot numer 19". 5 grudnia 1945 o godzinie 15:45 na pytanie wieży kontrolnej na Florydzie Charles C. Taylor odpowiedział iż nie może podać swojej pozycji. Wzbudziło to zdziwienie, gdyż był on doskonałym i doświadczonym pilotem. Znajdowali się zaledwie 250 km od brzegu. Potem polecieli na północ 60 kilometrów. Obliczenie pozycji było wyjątkowo proste. Następne meldunki porucznika wywołały prawdziwe przerażenie: "Nie wiemy, gdzie jest zachód. Wszystko jest jakieś inne... obce... W ogóle nie potrafimy już rozpoznać kierunków. Nawet ocean nie wygląda tak samo, jak zwykle". Potem głosy stały się coraz cichsze aby wkrótce zamilknąć. Po eskadrze zaginął wszelki ślad. Na ratunek wysłano łódź latającą Martin Mariner. Był to specjalny samolot do takich celów. Miał wzmocniony kadłub i nawet twarde lądowanie nie powinno wyrządzić większych szkód. Po dwudziestu minutach zniknęła w równie tajemniczy sposób jak zaginiona eskadra.
Wszystkie te osobliwe zaginięcia nie dały się wyjaśnić na gruncie znanej nam nauki. Zwykle nie odnajduje się ani wraków zaginionych jednostek, ani innych śladów wskazujących na katastrofę. Znikają w różny sposób. Wlatują w jakąś, dziwnie wyglądającą, chmurę lub rozpływają się na oczach wielu świadków na tle bezchmurnego nieba. Wyjątkowo rzadko zdarza się, że zaginięci wracają. Jednak nic nie pamiętają. Ich wygląd wskazuje na pewne przesunięcia czasowe, o czym pisałem w jednym z przypadków. Wygląda na to, iż wpadli w jakąś formę tytułowej czasoprzestrzennej dziury. Zostali przeniesieni, umyślnie lub przypadkowo, w inne miejsce, czas albo nawet wymiar.

Zgodnie z teorią Einsteina wszechświat usiany jest "dziurami". Jednakże czy nie mogą wystąpić pęknięcia w czasoprzestrzeni na mniejszą skalę? Pochłaniałyby one całe statki, czy nawet pojedynczych ludzi. Szczeliny te byłyby dla nas niewidoczne. Odczuwalibyśmy tylko skutki ich działania. Być może z takich przejść korzystają statki pozaziemskie. Niektórzy nawet wiążą zniknięcia ludzi z działalnością UFO. Załogi tych pojazdów mogą wybierać ludzi i pojazdy do swoich eksperymentów. Dla poparcia tezy dziury czasoprzestrzennej przytaczam tu jeszcze jeden przypadek. Otóż pewien statek ciągnął za sobą barkę towarową w zupełnie bezchmurny dzień. Wydarzyło się tu coś naprawdę dziwnego. Nagle załoga zauważyła brak barki. Jednakże nie to było najdziwniejsze. Lina, która utrzymywała barkę za statkiem była nadal naprężona! Utrzymywała się równolegle do powierzchni wody. Urywała się nagle w powietrzu, mimo ciągłego naprężenia. Wyglądało jakby była zaczepiona o jakiś niewidzialny statek. Po pewnym czasie lina sama z siebie opadła. Jej koniec wyglądał na ucięty. Historia ta wydarzyła się naprawdę i jest potwierdzona przez godną zaufania załogę.

Niektóre miejsca na Ziemii notują wzmożoną aktywność zaginięć, zwłaszcza w Trójkącie Bermudzkim. Nie wiadomo jaka jest tego przyczyna. W obszarze tym zaginęły setki jednostek. Zjawiska te nie ustały i mogą się jeszcze nasilić. Jednak, mimo usilnych starań, nie jesteśmy jeszcze w stanie rozwiązać tej zagadki. Temat ciągle pozostaje otwarty, pozostawiając miejsce dla mniej lub bardziej niesamowitych hipotez.

Źródło: http://mr.illusion.w...ia.pl/znik.html

Proszę o formatowanie tekstu, bo takie monolity źle się czyta - NHolokaust
  • 5

  #2 ble

ble
  • Użytkownik
  • Postów: 78
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 02.06.2006 - 13:28

hm.. ciekawy artykul..
ja wiem co sie z nimi stalo zapadli sie pod ziemie i teraz zyja we wnetrzu ziemi:D
  • -1

  #3 Cyrulik

Cyrulik
  • Użytkownik
  • Postów: 222
  • Tematów: 4
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 15.06.2006 - 15:47

Czeluście otchłanne rozwarły im się pod stopami i zostali wessanie przez złe moce aby w niewolniczej służbie przyłączyć sie do niezliczonych legionów armii potępionych... :doom2:

albo może sie zgubili, albo zabrakło im paliwa w samolocie, albo olali służbe, albo weszli w bagno, albo może rozniosły ich lesne bestie?....któż to wie.
  • -1

  #4 Meledictum

Meledictum
  • Użytkownik
  • Postów: 222
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 18.06.2006 - 18:11

Czeluście otchłanne rozwarły im się pod stopami i zostali wessanie przez złe moce aby w niewolniczej służbie przyłączyć sie do niezliczonych legionów armii potępionych...  :doom2:  

albo może sie zgubili, albo zabrakło im paliwa w samolocie, albo olali służbe, albo weszli w bagno, albo może rozniosły ich lesne bestie?....któż to wie.


Ta, jasne, koleś wszedł do WCtu w samolocie i się zgubił! :rotfl: Albo żołnierze zdezerterowali... 3000 na raz, i to w dodatku po cichu! :lol : Swoją drogą, możeby tak jakieś dowody - artykuły, zdjęcia, zeznania światków - jakieś linki? Bo o takim czymś dużo śłyszałem, niemniej dowody byłyby mile widziane.
  • 0

  #5 count_maximus

count_maximus
  • Użytkownik
  • Postów: 38
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 25.06.2006 - 21:44

ja słyszałem jeszcze jedną historie jeśli moge przytoczyć do tak licznego już zbioru a była to ekspedycja w chinach do doliny czarnego bambusa owianej zła sławą wśród wieśniaków bo właśnie znikali tam ludzie szedł kontyngent czy oddział chiński około 100 osób wyszła 1 i nie wiedział co sie stało bo nagle zstąpiła mgła i stracił kolegów a dalej nic nie pamięta tylko to że wyszedł z doliny
  • 0

  #6 Cyrulik

Cyrulik
  • Użytkownik
  • Postów: 222
  • Tematów: 4
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 25.06.2006 - 22:18

Nieeeno Meledictum, zupełnie sie na żartach nie znasz :P
  • 1

  #7 Struś

Struś
  • Użytkownik
  • Postów: 86
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 15.07.2006 - 13:13

Żeby sie przekonać co się dzieje z osobami np. w Trójkącie Bermudzkim, to trzebaby samemu tam zniknąć. Ktoś chętny? :-D
  • 0

  #8 OliviaValentine

OliviaValentine
  • Użytkownik+
  • Postów: 363
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 21.07.2006 - 01:17

Ja jestem bardzo ciekawa co się z tymi ludźmi , którzy znikneli potem dzieje ? , gdzie się podziewają ? są w innym wymiarze ? kiedyś czytałam interesujący artykuł , na temat wymiarów właśnie i dziur czaso-przestrzennych , które czasamij zupełnie niespodziewanie otwierają się w różnych miejscach , ale są i takie ,które zawsze są w tym samym położeniu .... wyobraźcie sobie ,ża codziennie chodzicie do supermarketu tą samą drogą od lat i w pewnym momencie , kiedy to idziecie sobie z torbami pełnymi zakupów otwiera się taka dziura i hop... nie ma was ,a co potem ?
Czytałam o pewnym mężczyźnie ,który w XVIII wieku zaginął w drodze do domu i nigdy nie został odnaleziony i jakiś czas temu w Nowym Jorku nagle pojawia się na środku ulicy i zostaje potrącowy przez taxówkę , świadkowie twierdzili ,że był bardzo dziwnie ubrany , zupełne jakby był z innych czasów , domyślali się ,że mógłbyć jednym z aktorów , który brał udział w przedstawieniu kilkanaście minut wcześnie , bo rzecz miała miejsce na Brodway'u , co się potem okazało , że jego imię i nazwisko (data urodzenia ecct. ) figurowały w "bazie danych" osób poszukiwanych w
XVIII wieku !!! ciekawe czy w momencie zniknięcia odrazu przeskoczył do naszych czasów czy gdzieś się podziewał przez tak wiele lat ? , a jeśli tak to gdzie ? czy dla niego to zniknięcie trwało ułamek sekundy czy znacznie dłużej ?
chciałabym tak zniknąć :mrgreen:
  • 0

  #9 QLIG

QLIG
  • Użytkownik+
  • Postów: 531
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 22.07.2006 - 20:00

Najczęściej ludzie znikają pod osłoną mgły, w tworach podobnych do chmur i innych podobnych. Zjawisko to jest powszechniejsze i częstsze niż może nam się wydawać.

A kojarzy ktoś wniebowstąpienie Chrystusa?Albo wniebowięcie Maryji i inneych?Unieśli się (zniknęli) w chmurze...Zbieg okoliczności?A może te same "siły"?
  • 0

  #10 michciu

michciu
  • Użytkownik+
  • Postów: 350
  • Tematów: 7
  • PłećMężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 23.07.2006 - 18:40

bardzo ciekawe, czy też tak macie że jak to czytacie to się w was zbiera niepokój? tak samo jak ine artykuly na forum ktore czytam, ale mimo wszystko to mnie ciekawi,

moze to ma związek z jakimis dziurami czasoprzestrzennymi, podobniez w tatrach polskich ludzie giną bez śladu, czytalem w jakies gazetce, ze syn wybral sie z ojcem w góry, i nagle naszla ich dziwna mgla i chlopak zniknąl , to chyba lata 70 czy 80 byly, nie pamietam (nie kiedy to czytalem, tylko kiedy to sie stalo, zeby niedomówien nie bylo :smile: )
  • 0

  #11 Khan

Khan
  • Użytkownik
  • Postów: 53
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 01.05.2014 - 01:04

 

Najczęściej ludzie znikają pod osłoną mgły, w tworach podobnych do chmur i innych podobnych. Zjawisko to jest powszechniejsze i częstsze niż może nam się wydawać.

A kojarzy ktoś wniebowstąpienie Chrystusa?Albo wniebowięcie Maryji i inneych?Unieśli się (zniknęli) w chmurze...Zbieg okoliczności?A może te same "siły"?

 

 

Sam się ostatnio nad tym zastanawiałem... Dopiero zgłębiam Biblię - dokładniej od starego testamentu - ale pytając ludzi "katolików" dostałem tylko odpowiedź "wstąpił do nieba..." o Maryi nikt nic nie wiedział prócz tego, że jest w niebo wzięta i święta. Więcej ci powiedzą "znawcy" na kanale History HD, ale oni moim zdaniem koloryzują niektóre rzeczy. Z pewnością po to, żeby widza zachęcić, rzekomo wtajemniczyć... A później głupie pytania na forum czy do rodziców kierują, ale rozumiem to, bo też tak robiłem. Na szczęście minęło i nie samo z siebie. :) Jest jednak druga strona medalu, czyli jak nie pytasz to jesteś jakiś bez życia, myślisz tylko materialnie, nie widzisz znaków na twej drodze, Świat jest fascynujący, a nie, że się tylko opijesz i jest fajnie.

 

Co do tych obaw w ostatnim poście to moim zdaniem za dużo czytasz kolego, bo się nakręcasz... Niczym szwajcarski zegarek z tym, że on jest dobrze nakręcony, a ty źle. :P Sugerujesz, że w tatrach są dziury czasoprzestrzenne? Już bardziej uwierzę, że Jan Paweł II nie przypadkowo lubił nasze polskie góry. Być może modlitwa tam była dla niego szczególna. Lepszy zasięg do nieba?  :D

 

Artykuł ciekawy, ale zbyt długi dla osób, które parę z tych opowiedzianych historii już znają. Po za tym były jakieś problemy z tekstem. :)

Dam ci łapkę nie chętnie, bo może kolejny artykuł będzie zasługiwał na więcej. :)


  • 0

  #12 Zaciekawiony

Zaciekawiony
  • Użytkownik+
  • Postów: 2838
  • Tematów: 43
  • PłećMężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 01.05.2014 - 11:00

Jest parę rzeczy w tym artykule, które można zweryfikować:

 

Głośne w owych czasach było zniknięcie brytyjskiego posła Benjamina Bathrusta. W listopadzie 1809 wyruszył z depeszami z Wiednia do Anglii. 26 listopada zatrzymał się w miasteczku brandenburskim Perleberg w celu zmiany koni. Przed samym odjazdem Bathurst odszedł za wóz. Wszelki słuch o nim zaginął. Wywołało to wielką aferę polityczną. Prowadzono poszukiwania w całym kraju na polecenie samego Napoleona Bonaparte.

Zagadka ta w dużym stopniu została wyjaśniona po tym jak w 1852 roku podczas rozbiórki domu niedaleko miejsca zaginięcia, znaleziono szkielet zakopany pod progiem stajni. Sądząc po stanie kości i uzębienia, należał do mężczyzny w wieku Bathursta, dobrze odżywionego i uczęszczającego do dentysty. Czaszka była wgnieciona od uderzenia w tył głowy, które musiało spowodować śmierć. W momencie zaginięcia dom przy którym znaleziono szkielet, należał do pracownika zajazdu przy którym dyplomata się zatrzymał. Medycyna w tym czasie nie mogła jeszcze z zupełną pewnością potwierdzić tożsamości szkieletu, dlatego wielu nadal miało wątpliwości, jednak ze współczesnej perspektywy wersja morderstwa wydaje się najbardziej prawdopodobna.

 

Otóż pewien statek ciągnął za sobą barkę towarową w zupełnie bezchmurny dzień. Wydarzyło się tu coś naprawdę dziwnego. Nagle załoga zauważyła brak barki. Jednakże nie to było najdziwniejsze. Lina, która utrzymywała barkę za statkiem była nadal naprężona! Utrzymywała się równolegle do powierzchni wody. Urywała się nagle w powietrzu, mimo ciągłego naprężenia. Wyglądało jakby była zaczepiona o jakiś niewidzialny statek. Po pewnym czasie lina sama z siebie opadła. Jej koniec wyglądał na ucięty. Historia ta wydarzyła się naprawdę i jest potwierdzona przez godną zaufania załogę.

Chm... baardzo wiarygodna historia. Pewien statek nie wiadomo jaki, z pewną załogą ale nie wiadomo jaką, kiedyś nie wiadomo kiedy, na jakimś morzu...

 

 

Całe miasta, wsie i gminy zostały całkowicie opuszczone. Zupełnie bez powodu mieszkańcy udali się w jakieś miejsca, do dzisiaj nie odkryte. Odnosi się wrażenie jakby jedynie na chwilę odeszli od codziennych zajęć i zniknęli na zawsze. Przykładowo w Anglii odkryto z powietrza tysiące opuszczonych miejscowości.

Brzmi to efektownie, ale zapewne chodzi o akcję lotniczego poszukiwania stanowisk archeologicznych, podczas której znaleziono grodziska i rzymskie forty - miejscowość która została opuszczona to nie to samo, co "miejscowość której mieszkańcy tajemniczo zniknęli".


  • 0



  #13 Khan

Khan
  • Użytkownik
  • Postów: 53
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 02.05.2014 - 00:24

 

Otóż pewien statek ciągnął za sobą barkę towarową w zupełnie bezchmurny dzień. Wydarzyło się tu coś naprawdę dziwnego. Nagle załoga zauważyła brak barki. Jednakże nie to było najdziwniejsze. Lina, która utrzymywała barkę za statkiem była nadal naprężona! Utrzymywała się równolegle do powierzchni wody. Urywała się nagle w powietrzu, mimo ciągłego naprężenia. Wyglądało jakby była zaczepiona o jakiś niewidzialny statek. Po pewnym czasie lina sama z siebie opadła. Jej koniec wyglądał na ucięty. Historia ta wydarzyła się naprawdę i jest potwierdzona przez godną zaufania załogę.

Chm... baardzo wiarygodna historia. Pewien statek nie wiadomo jaki, z pewną załogą ale nie wiadomo jaką, kiedyś nie wiadomo kiedy, na jakimś morzu...

 

Słuszna uwaga. Opowiem tą historię mojej 3 i pół - letniej siostrzenicy na dobranoc.  :>


  • 0

  #14 Sony

Sony
  • Użytkownik
  • Postów: 64
  • Tematów: 11
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 15.05.2014 - 00:03

Wiekszosc z tych wypadkow da rade racjonalnie wytlumaczyć, na przykład zniknięcie chłopca podczas wycieczki. Najpewniej został zamordowany albo uległ wypadkowi i opiekunowie zwyczajnie kłamią. Drugą sprawą jest to, że nie ma żadnego przypadku zniknięcia z czasów współczesnych - ponieważ dzisiaj mamy kamery, internet i aparaty hd - gdyby takie zniknięcia były prawdą, zapewne któreś z nich nagrałoby się i znalazło na youtube.


  • 1

  #15 Zaciekawiony

Zaciekawiony
  • Użytkownik+
  • Postów: 2838
  • Tematów: 43
  • PłećMężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 15.05.2014 - 11:14

Ale co by się miało nagrać - wyszedł z samochodu i nie wrócił?


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u