Skocz do zawartości




Nieistniejący świat


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Bayakus

Gość_Bayakus.
  • Tematów: 0

Napisano

Witam wszystkich forumowiczów

Po ostatniej krótkotrwałej przerwie którą jak wszyscy wiemy spowodował chwilowy brak strony,serwisu paranormalne.pl kolejny raz zacząłem się zastanawiać nad czymś bardzo ważnym jednak zagłębiając się w tę myśl coraz bardziej doszedłem do pewnych mimo wszystko znanych wśród ludzi wniosków jednak sądze że warto napisać o tym na forum

Mianowicie nie mam zamiaru pisać tu jakiejś niezwykłej historii ale chcę spróbować założyć temat w którym skupie się na jednym konkretnym fenomenie.

Tematów związanych z filozofią życia było na forum kilka jak nie kilkanaście w całej jego historii.Jednak temat świata który jest tylko w naszych głowach i każdy zdaję sobie sprawę z tego że nie ma możliwości przeniesienia się do tego co inni uważają za śmieszne.

Tak wiem przedłużam wstęp zupełnie nie potrzebnie bo jak zwykle dopiero w toku dyskusji może przyjść złota myśl na którą nie mamy wpływu i chyba to właśnie ogranicza.

Harry Potter:Wiem zaraz zacznie się "skorzystaj z wizyty u psychoterapeuty" ale nie to nie jest mi zupełnie potrzebne.I od tego się wszystko zaczęło chodzi mi o zdolność myślenia ale zupełnie odmiennego.

Czemu teraz tak ciężko jest mi napisać o tym co myślę,wpierw powiem że życie w świecie tak banalnym w którym każda czynność po głębszym zastanowieniu nie ma sensu a jednak potrafi przynieść innym szczęście.Po zrozumieniu jak wiele tracę nie żyjąc jako część tego świata świata magicznego ale czemu aż tak różniącego się od innych książek fantasy.Może jedynym wyjściem jest zapytanie samej autorki bo ona pokazała taki świat w którym ja potrafiłbym odnaleźć sens siebie jako kawałka który nareszcie wiedziałby że to co robi ma sens.

Faktycznie w prawdziwym świecie jest wiele rzeczy które ludzie lubią robić a ja takich nie posiadam.Najgorsze jest to że tylko w momentach wolnych jesteśmy wstanie zastanowić się nad tym co tak właściwie robimy i jakimi kryteriami jesteśmy wstanie żyć.Cały czas wychodzi na to że nie wiemy po co.Wszędzie gdzie szukałem odpowiedzi na te pytania odpowiedzi są po prostu śmieszne musimy cieszyć się z rzeczy które nas ograniczają.To czego nie chcemy robić lub robiąc to nie zastanawiamy się nad sensem tej jednej czynności,ale tylko patrząc na to z boku jesteśmy dobrymi obserwatorami.

Żaden człowiek nie ma tej jednej tajemnicy jaką byłaby magia.Świat mugolski jest takim samym światem w jakim żyje każdy z nas.Bo gdy człowiek zaczyna się z czegoś cieszyć chyba nawet nie widzi jakie to zwykłe.Przynosi korzyść którą jesteśmy wstanie odczuć ale nie powiemy że jest głupia bo tak wykształcił nas świat,tak twierdzą inni więc jest to właściwe.Gdyby było inaczej ludzie robili by tylko to co lubią coś co nie jest wieczne może mieć sens tylko w czasie który dodatkowo wytworzył człowiek dla łatwiejszego funkcjonowania w sensie prawdziwym życia którym jest śmierć bo tylko jej nie znamy,a wiemy że ta rzecz może nazywać się zupełnie inaczej jednak taką jaką jest przyjdzie.

Cywilizowany będzie zawsze bo następcy powiedzą że są inteligentniejsi wiedzą po co i gdzie dążą ale czy kiedykolwiek będą to wiedzieć.Ten świat jest tylko dobry dla tych którzy coś osiągnęli i nic poza tym daje im to szczęście ale to głupota każe im iść dalej nie widzą w tym sensu jednak wiedzą że kolejny sukces da im szczęście a tak się złożyło że kolejni głupcy będą uważali kogoś równego sobie za lepszego od nich.Albo tylko wtedy dobrego gdy coś osiągnie dla ich korzyści.

W świecie czarodziejów byłoby z pewnością tak samo jednak z tą różnicą że jeśli tamten i ten świat istniał by razem ci pierwsi byliby niezwykli.W pewnym momencie tych przemyśleń nasuwa się pewien wniosek po co ja to piszę każdy wie że teraz wyjdę na idiotę bo nie potrafię znaleźć się w prawdziwym świecie.Ale tylko dlatego bo nikt nie wierzy że tamten świat istnieje,cały czas musimy być tak beznadziejni ale życie maga byłoby lepsze.Skrywalibyśmy tajemnice lepszej strony której nikt w normalnym cywilizowanym świecie nie miał by prawa poznać.On wyjdzie z kina i będzie potrafił przejść do zwykłej codzienności bo tak jest wykształcony jego umysł.

Tak też narodziły się stereotypy a dobro i zło są ich wyznacznikami.Lat,wieków,tysiącleci minie sporo zanim zniknie świat ograniczony wokół szkoły,telewizora,sportów tylko z jednego powodu problem jest już większy nikt go nie zauważa.Ale kiedy wiem że jestem gorszy to jednak tamten świat w którym chciałbym żyć powinien istnieć.Nie mam żadnej korzyści z tego co robię.Mogą powiedzieć żebym się uczył to da mi lepszą przyszłość jednak na tym etapie nikt nie jest wstanie wiedzieć co da lepszą pracę nikt nie powie tego drugiej osobie bo wie o tym że nie jest to szkoła.Jeśli umiemy coś teraz to powinniśmy umieć to przez całe życie jednak tak nie jest.Jeśli byłoby inaczej nikt nie zawahał by się o kupno recepty na życie.

Nasza obecna egzystencja to cykl żałosnych rzeczy wszystko obok każdego jest takie zwykłe,bezsensowne tylko łatwiej jest tego nie dostrzec aby zaistnieć w tym chorym cyrku.Nic nie posiada kontroli.Od samego początku każdy rodzi się w więzieniu własnej tożsamości bo gdy znajdzie to co uwielbia wie i musi się pogodzić z tym że jest to dzieło wymyślone stworzone przez inną osobę a w dodatku musi wykonywać czynności przez które będzie cierpiał ale tylko dzięki nim jest wstanie zaistnieć.

Za 2 miesiące jak wejdę i przeczytam to co tu napisałem będę zastanawiał się po co.Gdy znów przejdziemy do tej mozolnej codzienności.Najgorsze w tym jest chyba to że nie mamy prawa wolności musimy iść do pracy czy do szkoły choć nie przynosi to już satysfakcji[teraz najprawdopodobniej każdy zauważy że w osobistym życiu jestem dnem] ale jeśli w tym świecie tak ma być to właściwie wiem że zaprogramowanie tego na tak dużym obszarze jest niebywałym osiągnięciem.

Teraz gdyby w czasach gdy człowiekowi wydaję się że jest lepszy niż zwierzę bardzo ciężko to pojąć.Nie mogę o sobie powiedzieć że jestem niezwykły,nawet nie miał bym argumentów.Jest to niesprawiedliwe że ktoś kogo nie interesuje szkoła cały czas martwi się o swoje oceny bo jest tak zaprogramowany a co najgorsze każda myśl która wydaję się tajemnicą w końcu okazuje się że już istnieje traci swoją wartość.

Jeden może robić to co lubi.Może wyjść na dwór może iść do szkoły ale jeśli ktoś tego nie akceptuje wie o tym że tu nie ma dla niego miejsca może wybrać tę drogę albo iść do szkoły nie wiedząc po co żyjąc nadzieją że potem będzie lepiej albo odpuścić jednak tracąc wszystko co posiada albo dużo z tego co miał a jeszcze gorsze wydaję się to że przyszłość dla niego to tylko kolejny cios.Skoro ten cykl jest taki sam od tylu lat i nie wszyscy to dostrzegają to coś jest nie tal.


Właściwie nie mamy wyboru na nic wszystko dzieje się przez przypadek który jest określany jako normalność a gdybyśmy nawet chcieli nie możemy tego zmienić bo jak powiedzieli nam naukowcy nasze mózgi są na tyle ograniczone aby cierpieć,mówić,przeżywać,śmiać się.Czyli gdybyśmy byli inteligentniejsi nie okazywalibyśmy zbędnych uczuć i robili tylko to na co mammy ochotę.

Każdy pracuje dla dobra innej osoby nikt nas nie jest wstanie zastąpić abyśmy to my wykorzystali życie tak jak chcemy nawet jeśli niektóre rzeczy po prostu nie istnieją to wreszcie poczulibyśmy wolność.To nie chodzi o to że jestem leniem.Tylko nikt z tych wszystkich geniuszy nie powie mi co należy zrobić ponieważ ludzie tylko myślą że mają plan.Ale oni mogą mieć plan tylko we własnym umyślę albo na siebie bo każdy będzie chciał czegoś innego.

Najgorsza ze wszystkiego jest chyba świadomość że rzeczy które nie przynoszą nam satysfakcji muszą istnieć bo gdybym wiedział że po tym co zrobię będę miał pracę choć nie jest to żadna wartość czy też dom ale ja tego nawet nie wiem.

Po co myśleć skoro i tak niczego tym nie osiągnę.Każdy już to powiedział ale nie da się zmienić świata.Gdyby tak było to już teraz byśmy to robili tylko wiemy że jest to nie do odwrócenia ale nie mamy też pomysłu.Rozwój nauki wydaje się jedyną ucieczką jednak tylko ci którzy będą mieli w tym swój udział odniosą największe korzyści.

A gdy chcemy przenieść się tam gdzie nie możemy to obsesyjnie dążymy do tego celu tylko musimy pozostać tu i teraz.

To wszystko z powodu braku instrukcji obsługi,zdaję sobie sprawę z tego że ludzie potrafili odnaleźć szczęście jednak nie jest to szczęście inteligentne tylko to na jakie jesteśmy skazani od samego początku.Korzyść czy poparcie innych tylko dlatego bo jest to normą staję się okrucieństwem niewidzialnym.

Teraz zdając sobie z tego sprawę możemy czuć się bezbronni albo iść na łatwiznę ponieważ niczego się nie dowiemy.Ktoś musiałby tego nauczyć.Ale kiedy idziemy do tej pracy czy szkoły mamy poczucie że robimy dobrze i że to jest właściwe.Jednak nie robimy nic aby to zmienić bo tak się wykształciła chora geneza życia w której każdy jest pionkiem.A ten który coś osiągnie myśli że jest wyjątkowy.

Myślenie w takim wypadku powinno być zabronione aby nauczyć się żyć w tym wszystkim.Gdyby nie to jeden nie miał by światła a drugi wody w domu.Ale nikt nie pracuje na szczęście innej osoby może jedynie dać ten kawałek który nigdy się nie spełni.Jest on wymyślony ale nikt nie ma szansy aby być częścią tego czym chcę.Nawet za 1000 lat będzie to być może realne ale sztuczne jak teraz kawałek plastiku.Nie możemy już przestać jeden nie może robić wszystkiego każdy ma wpływ na to czym się zajmuje jednak proces ten nigdy się nie skończy i może właśnie dlatego życie ma tak pusty sens.Gdyby udało się coś stworzyć raz i wiedzieć że to już na stałe.

Prawdziwym sednem jest tutaj niemożność przestania tego cyklu.Ponieważ choć go nie lubimy nie mamy żadnej alternatywy tylko dlatego cały czas pracujemy aby czerpać z tego wzajemne korzyści.

Codziennie wstając rano myślę że robię to tylko dlatego aby inni patrzyli.

Źródło:Tekst nie pochodzi z żadnej ze stron.Nawet gdybym chciał i tak nie napiszę tego co myślę jednak może przez to przestanę nareszcie myśleć i zacznę żyć tak jak tylko jestem na to skazany.
  • 0

#2

MattanJa.
  • Postów: 17
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawy artykuł. Spodobał mi się dlatego, że mam bardzo podobny światopogląd. Jak widzę jesteśmy dobrymi obserwatorami i widzimy rzeczy, które normalni ludzie nie zauwazają zajęci codzienną rutyną. Pozdrawiam
  • 0

#3

Ban.
  • Postów: 352
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nic dziwnego. Na pewno wielu ludzi z tego forum ma podobny światopogląd. Dlatego tu jesteśmy. :) Wystarczy spojrzeć na wątek "Test wędrowca", przeczytać pytania i popatrzeć na wyniki użytkowników, a potem wyciągnąć wnioski. Do tego dochodzi pełno różnych wątków o filozofii i religii. Nie dominuje tu gadanie o reptalianach czy o dóhah w parku. Dlatego jeszcze tu jestem i nie zanosi się na to, bym miał opuszczać to forum. :)

Artykuł? Raczej własne przemyślenia. :) Nie zmienia to faktu, że tekst ciekawy.
  • 0

#4 Gość_Bayakus

Gość_Bayakus.
  • Tematów: 0

Napisano

Za to że tekst się spodobał dziękuje i postaram się poszukać kilu odpowiedzi sam.Najgorsze pomimo wszystko jest ciągłe myślenie czy też bardziej wiedza o tym że świat w którym chcielibyśmy żyć nie istnieje i dlatego chyba tak trudno przejść z powrotem do normalnego życia.

Przyznam że po napisaniu tego wszystkiego poczułem się nieco lepiej.Choć bardzo dziwne jest to że rzeczy które musimy robić postrzegamy w sposób myśli o ich zakończeniu.Lepiej może jednak przestać myśleć wtedy można zapomnieć.
  • 0

#5

Ladd.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 49
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Wielu ludzi z czasem dochodzi do tego samego wniosku (bezsensownej krzątaniny), próbując znaleźć ostateczny sens życia. Rozumiem cię doskonale, sam jestem na podobnym etapie, chociaż moim osobistym zdaniem człowiek nie odnajdzie sensu życia po przez rozum. Dajmy np. naukę która wiadomo rozwija się idzie do przodu, ale głębiej to analizując, można zauważyć że pomimo tego że jesteśmy mądrzejsi, wygodniej żyjemy no i dłużej, to wcale nie jesteśmy szczęśliwsi od człowieka który żył np. 2000 lat temu.

Teraz ktoś powie no jak to nie, przecież wiadomo że lepiej jest leżeć w ciepłym łóżku, zdrowym, i z wiedzą jak działa telewizor w którym oglądamy wiadomości, na pewno jesteśmy szczęśliwsi.

Otóż nie bo umysł ludzki uznaje za rzeczywistość ostateczną to co jest mu dane w środowisku w którym żyje, innymi słowy nie ma żadnych ponadczasowych norm które musi człowiek doświadczyć by czuć szczęście, nie ma że tak się wyrażę uniwersalnej skali. Dawniej człowiek odczuwał szczęście w taki sam sposób jak dzisiaj człowiek tylko po przez inną formę, doświadczenie uczucia było takie same tylko powód jego odczucia inny niż obecnie.

Czyli obecny człowiek wcale nie jest teraz lepszy od tego który żył dawniej, jest tylko inny ale uczucia są cały czas te same.

Myślę że sensem życia jest doświadczanie życia bez analizowania i interpretowania ale po prostu obserwowanie bez wartościowania, po prostu nauczyć się widzieć świat takim jaki jest a nie jaki powinien być.
  • 0

#6 Gość_Bayakus

Gość_Bayakus.
  • Tematów: 0

Napisano

Co do nauki to problem tkwi w tym że ludzie nie są wstanie wymyślić czegoś lepszego od robotów mogących zastąpić to czego my nie chcemy robić.Ale problem wcale nie byłby rozwiązany ponieważ inna osoba może zaprogramować w nich wirusy co pokazały nam filmy science-fiction.

W każdym razie nikt nam nie pomoże dopóki sami tego nie zrobimy dopóki nie sprawdzimy.A świat lepszy od tego nigdy nie będzie istnieć tylko dlatego że tak jest od samego początku.

Poprzez eliminację pewnych czynników i rozwój nauki mogliśmy pozbyć się tego co uważaliśmy nie za złe tylko niepotrzebne i bezsensowne.

Życie nie może mieć także sensu ponieważ robimy rzeczy teoretycznie nie wiedząc tak naprawdę dlaczego,w sumie mogło by to wytłumaczyć powstanie religii.Obserwowanie jest dosyć bezsensowne skoro nic tym nie zmienimy.A pewnych rzeczy nie zmienimy bo albo czas na to nie pozwoli albo ograniczy nas nasza budowa w każdym tego słowa znaczeniu.

Jednak jeśli tak myślisz nie będziesz mógł żyć w dzisiejszej społeczności.Każdy cieszy się inaczej i odczuwa inaczej.Poprzez emocje narodziły się reguły,egzystencja w tym co nas otacza jest absurdalna lecz poprzez zaprogramowane czynności zapominamy przestajemy myśleć.

Pojęcie czegoś nie jest niczym trudnym tylko dlatego ponieważ ktoś inny twierdzi inaczej.Najgorsze jest to jeśli większość twierdzi inaczej.Dopiero kiedy umrzemy to zmieni się nastawienie bo ludzie staną się mądrzejsi.

Szkoły przykładowo nie mają sensu skoro nikt nie da nam pewności że jeśli zapamiętamy te wszystkie ograniczające nas rzeczy dostaniemy pieniądze które chcemy.Nikt nam nie powie że za same świadectwa z czerwonym paskiem dadzą nam za 10 lat 5000 zł czy też innej waluty na miesiąc.

Jeśli masz pomysł nowy masz to wszystko tylko wtedy pewne.Musisz wymyślić nowe słowa i poglądy tym samym czerpiąc z tego przyjemność i wiedząc że nie jesteś tak ograniczony aby zrobić to czy tamto.

Jak właściwie zrozumieć świat,właściwie nigdy nie będzie się dało skoro dla każdego będzie to coś innego.Po prostu nigdy nie będziesz wiedzieć czemu i po co,poprzez głupotę innych ludzi.Tylko nie myśląc i będąc głupim będziesz wstanie zaistnieć,wszyscy cię zaakceptują a ty będziesz nadal wiedzieć że jesteś lepszy od kogoś poprzez materializm wynikający z norm społecznych.

Przecież nie nauczysz się latać dopiero robiąc to zrozumiesz że nic tak naprawdę nie istnieje i nie ma znaczenia.
  • 0

#7

xeophyte.
  • Postów: 150
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Bayakus wyjales mi moje przemyslenia z glowy. Codziennie tego typu rzeczy rodza sie w moim umysle (szczegolnie przed zasnieciem i podczas monotonnej pracy) ale nigdy nie potrafilem tego zwerbalizowac ani nie czulem potrzeby o tym pisac (a moglbym napisac calkiem ciiekawy pamietnik).
Do tego filozoficznego swiatopogladu dodam tylko, ze Wszystko Jest Względne.
  • 0

#8 Gość_Bayakus

Gość_Bayakus.
  • Tematów: 0

Napisano

Z pewnością na temat tego czy coś jest względne czy też nie można by było napisać książkę gdyż każdą rzecz można opisać z niebywałą w detalach szczegółowością oraz porównaniem przeciwieństw.Świat jest rzeczywiście zbudowany w tak prozaiczny sposób,nie zmienimy tego tylko czas jest wstanie nadrobić błędy ludzkości więc tak naprawdę w jakim celu napisałem ten temat.

Może tylko z tego powodu że sprawia mi to uczucie które w jakiś sposób powoduje satysfakcją.

Wrócę tutaj jednak do zagadnienia tematu który nazwałem nieistniejący świat.

Kuba Wojewódzki w programie telewizyjnym pt ,,W roli głównej" powiedział iż podoba mu się tylko jego własne show więc czy tak nie może wyglądać nasz nieistniejący świat.Każdy wie o tym że radość sprawia mu jego banalna trywialność.

Najtrudniej wdrożyć pomysł do własnego życia i przestać myśleć o ogromie sytuacji jednak gdy ktoś postawi przed oczami obraz rzeczywistości w jakiej chcemy zaistnieć to wygląda to na zasadzie zamknięcia drzwi głodnemu człowiekowi przed kawałkiem chleba.

Może ten świat istnieje ale zostało nam to pokazane tylko poprzez człowieka który miał pomysł.Skoro żyjemy jego dziełem widzieliśmy marzenie które po wyjściu z kina zostaje nam odebrane jednak dziwne jest to iż człowiek idzie dalej.Wyrzuca z pamięci kawałek nie wiedząc jakim tropem podążą.

Nasz świat obecny jest głupszy od tego zmyślonego jednak tylko tajemnica pomaga w nicości jaką nazywamy życiem.

Wielu ludzi z czasem dochodzi do tego samego wniosku (bezsensownej krzątaniny),


Coś mi się zdaje że niezbyt wielu przynajmniej obserwując otaczające mnie osoby.
  • 0

#9 Gość_Tout Est

Gość_Tout Est.
  • Tematów: 0

Napisano

Wracając dzisiaj do tego tekstu chciałbym płakać bardzo długo, ale już nie mogę. Będąc szczerym przyznam, że nawet nie za bardzo go rozumiem. Żałuję, że usunąłem swoje konto. Teraz jestem już ciężko schorowanym, otępiałym kaleką. Widząc ten tekst, pomimo tego że nie był najwyższych lotów wcale nie jest mi szkoda tamtego chłopaka. Ten piętnastoletni człowiek miał swoje refleksje, chwile gorsze i lepsze, znajomych, drobne przyjemności, zainteresowania i przeciętne życie. Pamiętam osobę wrażliwą, otuloną błogim spokojem, nawet nieco inteligentną, która nie mogła być świadoma tego co się stanie. Jego lubiłem najbardziej. Nieświadomego cierpienia, że to brak bólu i absolutna pustka są jego największym przejawem. Nie ma już nic. Las spłonął i nadal się tli przyprawiając o nieznośność bytu, zachowując wspomnienie o melancholijnym człowieku opuszczającym dzieciństwo. Gdybym go teraz spotkał, powiedziałbym mu: "Doceń swoje życie, tak wiele możesz stracić". Chciałbym Ci teraz podać rękę i znów na chwilę być Tobą. To właśnie jest nieistniejący świat. Żegnaj na zawsze.         


Użytkownik Faur edytował ten post 06.12.2014 - 18:19

  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u