Skocz do zawartości




Zdjęcie

Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1

Ivellios.

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1625
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Helen Rhine miała 16 lat, gdy zobaczyła UFO w miejscowości Amarillo w amerykańskim stanie Texas. Właśnie, pewnego dnia w 1958 roku około drugiej w nocy, skończyła oglądać zaćmienie księżyca. Nagle ujrzała na niebie trzy światła przemieszczające się szybko i cicho, ułożone na kształt litery V.

"Byłam dosłownie przerażona", powiedziała Helen, obecnie 66-letnia emerytowana inżynier oprogramowania w Wylie w Teksasie.

Historia pani Rhine jest nadzwyczaj unikalna.

Ankieta przeprowadzona przez Serwis Informacyjny Scripps Howard i Uniwersytet w Ohio wykazała, że ok. 8% amerykanów twierdzi, że widzieli na niebie tajemniczy przedmiot, który być może pochodził z innego świata. Respondenci opowiadali, że widzieli obiekty przypominające płonące ciała niebieskie, niewydające z siebie żadnego hałasu, lecące samotnie lub w formacjach w kształcie litery V.

"Wiem tylko, że wykonałem zdjęcie czegoś dziwnego", mówił Frank (jeden z respondentów). "Nie chcę przesądzać o tym, co to jest, ale chciałbym poznać opinię jakiegoś fachowca". Frank wierzy, że rząd ukrywa przed opinią publiczną informacje o tajemniczych zjawiskach. Frank wysłał swoje zdjęcia do recakcji dziennika Pensacola News Journal, jednak o swoim doświadczeniu opowiedział tylko kilku najbliższym przyjaciołom.

Niektórzy respondenci, jak 53-letnia Mai-Janne Merklein, czuli pewien dyskomfort, przekazując swoje historie innym osobom, obawiając się, że zostaną uznani za wariatów.

Pani Merklein, kierowca szkolnego autobusu ze Springfield w st. Massachusets, opowiedziała, że dwa razy widziała przelatujące po niebie obiekty, pierwszy raz w 1980 roku na przedmieściu Dover (stan Delaware), gdy z trzema przyjaciółmi stanęła, by zmienić kierowcę. Zauważyli wówczas poruszający się po niebie niewyraźny kulisty świecący obiekt; unosił się on, nie wydając żadnego hałasu, i szybko odleciał.

"Gdy opowiedziałam o tym mojemu ojcu, onstwierdził, że to był prawdopodobnie jakiś obiekt wojskowy lub coś podobnego. Nie przeczyłam", mówiła.

Innym razem, podróżując ze swoim przyjacielem po Holyoke w Massachusets, pani Merklein widziała podobny przedmiot. Pani Helen Rhine nie opowiedziała swojej historii nikomu przed ponad 40 lat, do momentu gdy jej przyrodni brat opowiedział jej, że miał podobne doświadczenie, które według niego mogło mieć źródło pozaziemskie.

Brat pani Rhine przebywał w Amarillo, kiedy wyjątkowo jasne białe światło pojawiło się nad domem jego przyjaciela. Wyjrzawszy przez okno, obaj panowie ujrzeli sylwetkę humanoidalnej istoty o wzroście oko 1,2 m, z czaszką nieproporcjonalnie dużą w stosunku do jego małej klatki piersiowej. Zanim panowie odważyli się otworzyć drzwi, światło i istota zniknęły.

Dziś pani Rhine nie boi się już opowiadać swojej historii. "Nie mam przed tym żadnych oporów. Jestem już starą kobietą", powiedziała.

Ankieta wykazała, że ludzie mieszkający na wsi lub na przedmieściu dwa razy częściej donoszą o obserwacjach UFO, niż ludzie zamieszkujący obszary miejskie. Niektórzy respondenci mówili, że może to być spowodowane dużym zanieczyszczeniem powietrza w miastach, które utrudnia nocną obserwację nieba.

Wciąż jednak zobaczyć niekoniecznie znaczy uwierzyć.

Respondenci, tacy jak 69-letnia Lindsey Ivey z Ellijay (stan Georgia), nie są przekonani co do tego, czy obiekt, który widzieli, pochodził spoza Ziemi. Pani Ivey opowiedziała, że dwa razy widziała cztery tajemnicze światła ułożone w kształcie litery T, unoszące się nad jej dawnym domem w Daytona Beach na Florydzie. Mimo to, pani Ivey nie wierzy, że poza Ziemią istnieją inteligentne formy życia, między innymi z powodu jej chrześcijańskiej wiary oraz tego, że musi wystąpić na planecie zbyt wiele czynników koniecznych do utrzymania życia.

"Gdyby Bóg stworzył inną planetę, to musiałaby ona posiadać właściwą ilość tlenu i innych pierwiastków", mówiła pani Ivey. "Czy mogłoby tam istnieć życie? Pewnie tak, ale ktoś musiałby mi to udowodnić". Pani Ivey wierzy, że światła, które widziała, stworzyli studenci z pobliskiego uniwersytetu Embry-Riddle Aeronautical University.

Ankieta ukazała, że amerykańscy katolicy donoszą o obserwacjach UFO przy razy rzadziej, niż inni.

Robert Garner, 62-letni nadzorca bezpieczeństwa z Nesbit (stan Missouri), nie jest pewny, czy jego doświadczenie miało źródło pozaziemskie, czy może boskie. Pan Garner pewnego grudniowego poranka roku 1995 wybrał się na polowanie na jelenie, gdy las wokół niego nagle został mocno oświetlony na jakieś osiem sekund. Garner nie widział przy tym żadnego obiektu ani źródła światła.

"Nie było żadnego dźwięku, żadnego wstrząsu, żadnego ruchu, zupełnie tak jakby ktoś odwrócił w moją stronę światło, był to piękno zielonkawozłoty kolor", mówił pan Garner. "Albo to był anioł, albo UFO się do mnie zbliżyło, żeby zrobić zdjęcie".

Pan Garner stwierdził ponadto, że w kilka tygodni po tym zdarzeniu nie potrzebował już okularów do czytania.

Nie wszystkie spotkania z UFO są tak odosobnione. 13 marca 1997 roku 62-letnia Fran Chodacki z Page (stan Arizona) była jedną z tysięcy osób, które zaobserwowały tzw światła z Phoenix, czyli unoszącą się nad miastem Phoenix formację świateł w kształcie litery V o szerokości ok 1,2 km. Światła poruszały się powoli nad linią horyzontu przez około 3 godziny. Chodacki mieszkała wówczas w pobliskim miasteczku Scottsdale. Powiedziała, że wierzy, że obcy istnieją i że odwiedzają Ziemię. Nie jest jednak pewna, czy to, co widziała, rzeczywiście pochodziło spoza Ziemi.

"Nie wiem, być może to były jakieś obiekty wojskowe", powiedziała. "Na tym świecie wszystko jest tajemnicą".


Daniel Collins, Scrippnews.com
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios, http://www.paranormalium.pl

Od Ivelliosa: Artykuł odnosi się do Stanów Zjednoczonych. W Polsce sytuacja wygląda mniej więcej następująco:
Jedni machają ręką i stwierdzają, że to, co widzieli, to był jakiś ziemski obiekt, inni sądzą, że zaobserwowany przez nich obiekt pochodzi spoza Ziemi. Ci drudzy najczęściej boją się opowiedzieć komukolwiek o swojej obserwacji, obawiając się drwin ze strony innych osób, a jeśli już zdecydują się opisać swoje doświadczenie, często robią to anonimowo.
Nie wiem, jaki procent świadków UFO w Polsce stanowią poszczególne grupy (ludzie młodzi/w średnim wieku/starsi, gorzej/lepiej wykształceni, itd). Planuję w przyszłości przeprowadzić ankietę na ten temat
  • 0



#2

Stevie Wonder.
  • Postów: 146
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Obserwatorzy w Polsce bywają młodymi studenkami ze środkowej Polski :mrgreen:

A tak poważnie, to wydaje mi się, że to zupełnie przypadkowi ludzie którzy po prostu pewnego dnia spojrzeli w niebo w "odpowiednim" momencie.
  • 0

#3

herbee.
  • Postów: 187
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Miałem to szczęście i razem z moim kolegą z podstawówki widzieliśmy taką formację jak opisana przez panią Rhine w artykule. Roku dokładnie nie pamiętam ale było to pod koniec lat 70-tych (nie sądziłem, że ludzie tyle żyją ;) ), 5-6 klasa podstawówki, kiedy gapiliśmy się w niebo odpoczywając po meczu zobaczyliśmy w pewnym momencie trzy szybko przemieszczające się bardzo jasne światła, bezgłośnie ale też raczej na dużej wysokości, pamiętam, że przelatywały ponad nielicznymi, tego słonecznego dnia, wysoko zawieszonymi chmurami. Czytając artykuł i opisywane w nim obserwacje od razu skojarzyłem je z moim doświadczeniem, właśnie tak to wyglądało - formacja trzech jasnych świateł w układzie V, w moim przypadku był to raczej trójkąt równoboczny. Pamiętam też do dziś jakiego narobiłem wtedy zamieszania gdy wpadłem do domu i wykrzyczałem, że widziałem UUUUUFOOOOO! :)
  • 0

#4

daniel2020.
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

8 % ? Dużo . Faceci w czerni chyba nie wyrabiają :mrgreen: . Ale część z tego zmyśla albo ludzie po prostu biorą samoloty za UFO .
  • 0

#5

isildur.
  • Postów: 8
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A wg mnie jakies 60% tych swiadkow to sciema ;p zobaczyli swiatla lub cos podobnego i od razu ufo ;p
co do wypowiedzi herbee mialem podobna sytuacje, tylko ze ja raczej widzialem jakas komete czy cos ;p
Bylo to jakos w 1995-1998 byl cieply wiosenny dzien, na niebie widac bylo slonce jak i ksiezyc i obok niego widac bylo jakas "gwiazde"- bylo to dziwne bo byl to dzien a ta gwiazde czy cos bylo jasno widac, bardzo wyraznie.... pod koniec dnia jak jeszcze bylo w miare jasno zauwazylismy ze to cos jest juz wielkie, nie jest juz mala kropeczka na niebie. Skonczylismy grac w pilke, ktos zauwazyl ze juz tego nie ma, niektorzy poszli do domu, a ja z kilkoma chlopakami zostalismy i rozmawialismy o tym. Bylem jeden z mlodszych w grupie i tylko sluchalem jak ci starsi rozkminiaja rozne historie na ten temat. Nagle ktorys krzyknal aby spojrzec w okreslony kierunek, szybko odwrocilem glowe i zobaczylem cos swiecacego- mi to wygladalo na jakis meteoryt, tak jak to sobie przypominam to nadal pamietam wyrazne plomenie i niskotonowy swist ktory, ktory temu towarzyszyl... To bylo takie ogromne (lub bardziej prawdobnie- lecialo/spadalo tuz nad ziemia), rozjasniajac nas na krotka chwile, zniklo mi z widoku za drzewami, ktore rosna blisko boiska.... Odrazu pobieglem do domu, opowiedzialem to rodzicom i kazalem ogladac wiadomosci- w nadziei ze to pokaza itp... Lecz oni raczej mi nie uwiezyli... w wiadomosciach nic nie bylo ;/ Jako dziecko nic z tego potem sobie nie robilem, po kilku latach ogladajac film dokumentalny o ziemi i kosmosie przypomnialo mi sie to... opowiedzialem kolegom, nikt tego nie pamietal, nie widzial..... Potem wstydzilem sie opowiadac o tym.... Az jakies 2 lata temu przy piwie i wieczornej rozkmince ogolnej jeden kumpel idealnie tak samo jak ja opowiedzial to wydarzenie, ktorego byl swiadkiem. Ja wpadlem w szok! on podobnie jak powiedzialem ze to samo widzialem.... I od tamtej pory wiem ze to nie jest moim zludzeniem/snem, wiem ze widzialem cos w stylu meteorytu lub moze jakies ufo? niewiem, ale wiem tak to jest jak sie cos takiego widzialo a nikt nie wierzy....(z tym kolega probowalismy sie dowiedziec kto jeszcze to pamieta... lecz nikogo nie znalezlismy ;/)

edit AlienGrey
Chaos.. używaj czasem enterów...

  • 0

#6

RobALL.
  • Postów: 38
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witaj isildurze, przypadek który opisałeś nie był obserwacją UFO. Widziałeś bolid, czyli odłamek skalny większy od meteoru. Wpadając w atmosferę bolid zaczyna się spalać czemu towarzyszy świst powietrza, czasem podobny do gromu oraz warkocz ognia przecinający niebo. Sam widziałem coś takiego. Są to bardzo rzadkie zjawiska które powinny być szczegółowo opisane i zgłaszane do Polish Fireball Network.

edit AlienGrey
I jak to ma się do głównego tematu??
Koniec offtopa

  • 0

#7

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

zobaczyli swiatla lub cos podobnego i od razu ufo


UFO - niezydentyfikowany obiekt latający (nie mylić z kosmitami). Widziałem masę razy tak więc bez podniety.
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u