Skocz do zawartości




Zdjęcie

Ateizm, ateiści


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
493 odpowiedzi w tym temacie

#31

Rockyyy.
  • Postów: 276
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

I pomyslec ze ani jedni ani drudzy nie wiedzą tak naprawdę czy maja rację
a sie przekrzykują tak jakby byli pewni prawdziwosci pogladow ktore gloszą, tymczasem tylko im się wydaje, że są pewni.


Zależy jak na to spojrzeć, jedni i drudzy twierdzą, że znają prawdę, ale bliżej prawdy jest racjonalny ateizm, który wyrywa się z ciasnoty teistycznego umysłu aby choć zbliżyć się do odpowiedzi, na to wierzących nie stać, boją się samodzielnie ocenić poglądy, przecież "grzeszyć można i myślą swoją".


A skąd takie twierdzenie że ateizm jest bliżej prawdy, hmm?

Don, ja Ci napisze tak - nie mam nic do Ciebie osobiście, ale twoje wypowiedzi są nacechowane tym co zarzucasz Kościołowi - nieomylnością. Jeżeli tak samo robisz w życiu - to będzie Ci bardzo ciężko i wielu ludzi będzie Cię nie lubić za to. Bo co innego pewność siebie, która jest rzeczą wspaniałą, a co innego buta. Dam Ci dobrą radę - kiedy wypowiadasz takie zdanie jak to powyżej "bliżej prawdy jest racjonalny ateizm", dodaj przed tym taki małe sformułowanie jak "moim zdaniem". Brzmi o wiele lepiej i mniej zarozumiale.
  • 0

#32

Koszmar senny.
  • Postów: 216
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A skoro Kościół uważa się za nieomylny to dlaczego my ateiści nie możemy? Już nie ma palenia na stosie, inkwizycji itd. czujmy się wolni, bo skąd wiemy czy znowu nie znajdzie się jakiś nowy prorok/syn boży/ marsjanin który jest katolikiem czy inny lenin i ludzie oszaleją?
  • 0

#33

Rockyyy.
  • Postów: 276
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Choćby dlatego że oskarżacie o to Kościół?

I nie trafiłeś raczej z tym ostatnim zdaniem ;) a już z przykładem z ZSRR to zupełnie. Gdzie ZSRR, a gdzie Kościół, choćby i ten prawosławny.
  • 0

#34

AdamJ.
  • Postów: 26
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam

W swoim krótkim życiu znałem czterech ateistów. Zwyczajni ludzie. Tacy sami jak ja. Mówią otwarcie o swoich przekonaniach. Żyją według zasad moralnych zapisanych w Biblii. Czytają ją. Jest ona dla nich zwyczajną księgą "profanum" Jest ponadto natchnieniem artystycznym, źródłem poznania historii Żydów itp.
Traktują jak zwyczajną książkę. Oprócz tego są sympatycznymi osobami :D

Pozdr
AdamJ.
  • 0

#35

domingo.
  • Postów: 74
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Żyją według zasad moralnych zapisanych w Biblii

to właśnie jest na odwrót, to w biblii zapisano te zasady moralne według których żyli ludzie parę tysięcy lat temu, obecnie nie można według nich żyć bo za zabijanie własnych dzieci idzie się obecnie do więzienia :D

źródłem poznania historii Żydów itp.

to akurat nie najlepsze źródło, ta "historia" żydów nie ma potwierdzenia u obecnych historyków
  • 0

#36

Koszmar senny.
  • Postów: 216
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mi biblia pomogła zostać ateistą :P

Żyję według dekalogu, nie zabijam, nie kradnę itd. ale nie ze strachu przed piekłem, tylko po prostu uważam że trzeba żyć jak najszczęśliwiej, a stres i wyrzuty sumienia w tym przeszkadzają.

Tylko nie oceniajcie ateistów po przykładach, bo przez to powstają stereotypy na temat wszystkich ateistów.
Bo muzułmanie już są uważani jako terroryści. (mam na myśli że większość amerykanów tak uważa)

PS. Przypomniał mi się odcinek "świat według kiepskich" w którym Ferdek kandydujący na prezydenta(chyba) został zapytany: "czy jest pan osobą wierzącą" xD
  • 0

#37

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Koszmar, ja nie oglądałem tego odcinka możesz powiedzieć co było dalej? :P

Nie ma sensu dzielić ludzi na katlików i ateistów. Lepiej dzielić ich na "lubie" i "nie lubie" :P
  • 0

#38

Rockyyy.
  • Postów: 276
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Żyją według zasad moralnych zapisanych w Biblii

to właśnie jest na odwrót, to w biblii zapisano te zasady moralne według których żyli ludzie parę tysięcy lat temu, obecnie nie można według nich żyć bo za zabijanie własnych dzieci idzie się obecnie do więzienia :D

źródłem poznania historii Żydów itp.

to akurat nie najlepsze źródło, ta "historia" żydów nie ma potwierdzenia u obecnych historyków


Ad. 1. chodzi o dekalog.

Ad. 2. bardzo się mylisz. Poczytaj o historyczności Biblii

PS. Przypomniał mi się odcinek "świat według kiepskich" w którym Ferdek kandydujący na prezydenta(chyba) został zapytany: "czy jest pan osobą wierzącą"


Znam ten odcinek niemal na pamięć, ale tego to nie pamiętam :P

Koszmar, ja nie oglądałem tego odcinka możesz powiedzieć co było dalej?


Ferdek pod koniec dostał list z Timbuktu, że chcą aby on "zostać nasz prezydent" ;)
  • 0

#39

Qliffot.
  • Postów: 208
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Pozwolę sobie wtrącić się z niewielkim offtopem:

Ad. 2. bardzo się mylisz. Poczytaj o historyczności Biblii


Generalnie się zgadzam, sam jestem zwolennikiem czytania Biblii dla wątków historycznych, ale chyba wiem, o co chodziło Domingo. Bo musisz, Rockyyy, przyznać, że obiektywna wartość historyczna Pisma jest niewielka, nie? Ostatnio w "Mówią wieki" czytałem o anonimowym napisanym pod koniec III w. propagandowym zbiorze żywotów cezarów "Historia Augusta". Jakkolwiek obiektywnie nie ma w tym dokumencie niczego wartościowego, lecz jedynie zafałszowany obraz życia władców Imperium Rzymskiego bez prawie grama prawdy, tak, pełniąc funkcję satyry na Konstantyna Wielkiego i jemu podobnych zwolenników monoteizmu, pozwala dostrzec, jak na postępującą chrystianizację zapatrywały się pogańskie wyższe warstwy rzymskiego społeczeństwa żyjące w tamtym czasie, zmierzchu starożytności czy początku mrocznych wieków średnich. I z Biblią jest podobnie: są wypaczenia, mamy niezgodności chronologiczne, zafałszowania i kłamstwa, lecz pozwala nam poznać to obraz sprawy postrzegany przez Żydów żyjących w danym czasie, ich propagandę, ich myśli. A przecież jest to równie ważne jak historia obiektywna, przedstawiająca rzeczywiste wydarzenia, gdyż ukazuje szerszy ogląd danych kwestii, zarys epoki, przemian myślowych i społecznych, jakie miały równolegle miejsce. Ukazuje obyczaje ludzi, rzeczywiste przyczyny i cele, "głębsze dno", o których poszukiwanie już w 1752 r. apelował Wolter. I jeśli historyk będzie takie źródła lekceważył, moim zdaniem nigdy nie będzie "dobry" w zawodzie, nigdy nie zrozumie rzeczywistych kontekstów dziejów, w pełni motywów postępowania danych jednostek, grup itp.
  • 0

#40

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

wydawało mi się iż powiedziałam w tym temacie wszystko co było warte powiedzenia ale poświęcę jeszczę chwilę.

Rockyyy

nieomylny nikt nie jest, o czym pisałam poprzednio. ale zauważ że każdy człowiek na Ziemi wyznający jakieś pogląy uważa je za słuszne. chyba że znasz kogoś kto mówi: "wiesz stary, uważam że mam rację mówiąc iż Bóga nie ma, uważam jednak że myślenie iż Bóg nie istnieje jest mylne". kompletna psychodela. co do tego iż ateizm jest bliżej prawdy. bywa różnie, to zależy ile ktoś robi aby do tej prawdy dotrzeć. osobiście uważam iż spojrzenie na katolicyzm jak na jedną z wielu religii było pierwszą próbą rozmyślań nad religiami i życiem w ogóle. dlaczego mam uważać iż "moja" religia jest słuszna? może gdybyś urodził się w Iraku paliłbyś razem z innymi kukłę imitującą papieża. wystarczyłoby abym urodziła się w zupełnnie innym miejscu, a katolicy bylyby dla mnie ludnością odległą i egzotyczną, którzy z jakiegoś powodu odrzucili prawdziwego Boga.może uważałabym iż spotka cię kara za niesłuchanie Allacha. oderwanie się od katolicyzmu pozbawiło mnie pychy i poczucia wyższości. a może to urata tych cech zainicjowała taką decyzję? nie wiem, myślę jednak że nie popełniłam błędu. może i przyjdzie czas gdy na znak pokuty ubiorę się w worek od ziemniaków i bijąc się w piersi wrócę na łono Kościoła. nie zapowiada się jednak. nie czuję się opuszczona, nie mam w sobie wystarczająco dużo pychy aby uważać iż zasługuję na bezkresną miłość jakiejś wszechmocnej, tajeniczej istoty. nie czuję żalu iż po śmierci skończy się moje istnienie-tak jak nie zawadza mi myśl iż wcześniej także mnie nie było. nie czuję się pozbawiona cząstki siebie, pomimo iż skłonność do wierzeń jest częścią psychiki człowieka. czuję że jestem szczęściarą że mogę żyć, odczuwać i myśleć. a także że moje życie wygląda tak jak wygląda. mogłam być umierającym z głodu dzieckiem w Afryce. mogłam być kimś chodowanym na futro albo na stół pełnych pychy i ignorancji stworzeń, pewnych swej wyższości. ale oczywiście jak dasz palec to chce całą rękę. nie wystarczy że możemy żyć tu i teraz, w godności i pokoju. nie! my chcemy od razu żyć całą wieczność ^^
  • 0

#41

FarbeN.
  • Postów: 13
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jestem ateistą i w pewny sposób czuję się ... "lepszy".

Mianowicie nie pozwalam sobie wciskać czegoś, w co nie wierzę i nie robię sobie wody z mózgu.
Nie wierzę w każde słowo księdza i biblii, lecz sam szukam odpowiedzi na postawione przeze mnie samego pytania.

Biblia jest jedynie źródłem historycznym, na pewno nie została pisana "Bożą ręką".

W Boga zresztą też nie wierzę, gdyż nie mam co do tego podstaw.
Wierzę natomiast w cywilizacje pozaziemskie, których dech czuję na swoich plecach.

Wiem, że pewnego dnia zostanie mi ich ujrzenie, gdyż nie jestem na tym świecie bez powodu.

Zapewne nie jeden z Was ma takie wyobrażenie, że jest kimś wyjątkowym... ja również :) .
  • 0

#42

maribot.
  • Postów: 223
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jestem ateistą

Wierzę natomiast w cywilizacje pozaziemskie, których dech czuję na swoich plecach.

Wiem, że pewnego dnia zostanie mi ich ujrzenie, gdyż nie jestem na tym świecie bez powodu


U ciebie po prostu wiara w Boga została zastąpiona w inter galaktyczne jaszczurki

Mianowicie nie pozwalam sobie wciskać czegoś, w co nie wierzę i nie robię sobie wody z mózgu.

Właśnie że robisz :)
  • 0

#43

rgppanc.
  • Postów: 498
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jak można w ogóle brać się za dzielenie ludzi na lepszych i gorszych ze względu na wiarę (lub jej brak)? :/ Wydaje mi się to strasznie niskie i prymitywne... Zaraz ktoś założy temat, czy ludzie biali są lepsi czy gorsi od kolorowych... Co za bzdury
  • 0



#44

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Wcale nie bzdury, to może dziwne, ale ma to głębsze podłoże. Różnice percepcji dobra i zła itd., ale to temat na nowy temat.
  • 0



#45

Qliffot.
  • Postów: 208
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

ma to głębsze podłoże. Różnice percepcji dobra i zła itd.


Czy ja wiem, czy te różnice są aż tak znaczące? Większość ateistów zostało wychowanych w bliskim sąsiedztwie z ludźmi wierzącymi, a nawet w takich rodzinach. Do ateizmu najczęściej dochodzi się chyba w wyniku własnych przemyśleń, obserwacji świata .itp. Moralność ugruntowana generalnie w taki sam sposób, na takim samym łonie, a jedynie motywacje do postępowania w zgodzie z tym wewnętrznym wspólnym kodeksem etycznym bywają różne. Część kwestii dualizmu obyczajowego jest między opisywanymi grupami społecznymi różna ze względu na wytyczne z Pisma św., funkcje sakralne, ideologiczne, ale zdarza się, że sami wierzący z nimi polemizują, nie odchodząc nawet z łona konkretnych instytucji, kościołów.

Wydaje mi się, że nie ma sensu tworzyć o tym jakiegoś specjalnego artykułu, wiele z możliwych do poruszenia w nim kwestii już na VRP poruszanych było. Co dla Ciebie poza samą wiarą/niewiarą w jakiś większy nadnaturalny byt, uczestnictwem w obrzędach sakralnych itp. jest główną różnicą między wierzącymi a ateistami? Ale nie subiektywnie, lecz kierując się ogólnym obrazem ateistów, nie tylko "wojujących", oraz bez konfrontowania ich jedynie z religijnymi fanatykami :-P Jakie różnice Twoim zdaniem poza obecnością w życiu wierzącego schizofrenoidalnej postaci "Boga" zaobserwować można w życiu Polaka-Katolika a Polaka-Ateisty w zlaicyzowanym społeczeństwie początku XXI w.?
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u