Skocz do zawartości




Zdjęcie

Autentyczne nawiedzenie demoniczne


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#16

daxx.
  • Postów: 558
  • Tematów: 116
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W styczniu 1974 roku, na dywanie pojawiła się tajemnicza plama; telewizor Jacka stanął w płomieniach, rury kanalizacyjne pękały, mimo nieustannych napraw. Niedawno odnowiona wanna została poważnie zarysowana, jakby pazurami dzikiego zwierzęcia; podobnie rzecz miała się ze świeżo polakierowaną drewnianą boazerią w łazience. W 1975 roku, córka Smurlów, Down, wielokrotnie widziała ludzi unoszących się w powietrzu, w jej sypialni.

Sprzedałbym dom i się wyprowadził.

W 1977 roku Smurlowie doszli do wniosku, że ich dom jest w jakiś sposób nawiedzony.

Sprzedałbym dom za pół ceny i się wyprowadził.

W 1985 roku przekształciły się one w przerażające doświadczenia. Dom często zamarzał. John i Mary słyszeli kogoś mówiącego obscenicznie w innym języku - głos ten dobiegał z innych pomieszczeń domowych. W lutym 1985 roku Janet, która robiła pranie w suterenie, nagle usłyszała kogoś, kto wołał do niej po imieniu, mimo, że była tam sama. Dwa dni później mróz nadal panował w domu; tym razem Janet dostrzegła w kuchni cień ludzki, bez dokładnego oblicza, który przeniknął ścianę i ukazał się Mary w innej części domu.

Porzuciłbym dom i zamieszkał pod mostem.

Dalsza część tekstu - kasa, kasa, kasa... Generalnie wszystko wymyślone albo baaardzo mocno podkolorowane dla celów komercyjnych.
  • 0



#17

profesor.
  • Postów: 2
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

witam ja nowy jestem :) a teraz do rzeczy

W 1988 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, Jack ponownie zobaczył czarną postać, która przywoływała go, by poddał się trzeciej fazie działania demona - opętaniu. Jack chwycił różaniec i zaczął się modlić, w nadziei, że był to tylko pojedynczy, epizodyczny przypadek. Niestety, wkrótce powróciły hałasy, okropny fetor zgnilizny i pełne agresji ataki.
nie wydaje mi sie zeby duch musial naklaniac do tego.jesli ta 3 faza opetania byla by mozliwa to jack bylby opetany a jesli nie bylo to jeszcze mozliwe to duch czy demon nie poruszali by tego tematu gdyz jack zostal by w ten sposob ostrzerzony i mogl by podjac kroki uniemozliwiajace mu to opetanie.z tego co wiem to demony sa istotami bardzo inteligetnymi....generalnie rzecz biorac historia nadaje sie swietnie na scenariusz filmowy...co tez w moim odczuciu stawia ja w watpliwym swietle
  • 0

#18

MilenaW..
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Straszne. Ja bym omijała taki dom szerokim łukiem. Pewnie po jednym takim wydarzeniu uciekła bym w środku w nocy i już nigdy nie wróciła.

[...] Edycja: Dziki Kurak

Dołączona grafika


  • 0

#19

Muhomorniczy.
  • Postów: 77
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Mam doświadczenia o których nie uwierzycie wiec mi sie rozpisywać nie chce ale i tak nie wierze w takie historie. Mi sie pojawił krwawy okultystyczny znak na ścianie nad  łóżkiem. Jest w tym starym domu do dzisiaj. Dochodziło do ataków na moją dziewczynę. Mieliśmy igły po wbijane w materac łóżka. itd. Ale trudno jest uwierzyć innym.


  • 0

#20

Bear777.
  • Postów: 26
  • Tematów: 0
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Mam doświadczenia o których nie uwierzycie wiec mi sie rozpisywać nie chce ale i tak nie wierze w takie historie. Mi sie pojawił krwawy okultystyczny znak na ścianie nad  łóżkiem. Jest w tym starym domu do dzisiaj. Dochodziło do ataków na moją dziewczynę. Mieliśmy igły po wbijane w materac łóżka. itd. Ale trudno jest uwierzyć innym.



Rutaj większość użytkowników wytłumaczyłaby twoje przypadki naukowo xD
Wszystko trzeba naukowo udowodnić, bo przecież ŚWIAT DUCHOWY NIE ISTNIEJE xD
  • 0

#21

Wszystko.
  • Postów: 9183
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Skoro muchomorniczy pisze ze sam nie wierzy w takie historie to czemu się dziwi że inni nie uwierzą w jego opowieści? To jest dopiero ciekawe.



#22

Black_ket.
  • Postów: 102
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mam doświadczenia o których nie uwierzycie wiec mi sie rozpisywać nie chce ale i tak nie wierze w takie historie. Mi sie pojawił krwawy okultystyczny znak na ścianie nad  łóżkiem. Jest w tym starym domu do dzisiaj. Dochodziło do ataków na moją dziewczynę. Mieliśmy igły po wbijane w materac łóżka. itd. Ale trudno jest uwierzyć innym.

Czyli co, nie wierzysz w takie historie, ale Tobie się to przydarzyło? Czyli co, nie przekonało Cię to?


  • 0

#23

Perseusz.
  • Postów: 75
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Słusznie w sprawie ,,opętań'' odpisał swego czasu The Doctor w tym wątku:

 

http://www.paranorma...emony-istnieja/

 

Cytuję:

 

 

 

We now have another very similar case – a Yale trained psychiatrist, Richard Gallagher, who has fallen for his patients delusions that they are possessed by demons. His editorial in the Washington Post is stunning for its utter lack of skeptical awareness.

I am sometimes questioned by well-meaning but confused scientists who do not understand the role that scientific skepticism plays in society. Isn’t science itself enough? Aren’t all scientists skeptical, or at least they should be?

What they miss is that skepticism is a real and deep intellectual skill set that works with science. It includes specialized knowledge that is not necessarily acquired during scientific training. There are frequent examples of this, and Gallagher’s article is now a prime example as well. He hits almost every true-believer trope there is. Ironically he has created a classic case study in the need for scientific skepticism.

He writes:

So I was inclined to skepticism. But my subject’s behavior exceeded what I could explain with my training. She could tell some people their secret weaknesses, such as undue pride. She knew how individuals she’d never known had died, including my mother and her fatal case of ovarian cancer. Six people later vouched to me that, during her exorcisms, they heard her speaking multiple languages, including Latin, completely unfamiliar to her outside of her trances. This was not psychosis; it was what I can only describe as paranormal ability. I concluded that she was possessed.

He may have been inclined toward cynicism, or what he thinks of as skepticism, but clearly he does not understand skeptical principles.

Here he is making the case that, in rare cases he has investigated, the allegedly possessed displayed knowledge that is unexplainable without invoking demonic possession. Let’s count the logical fallacies.

First, he makes an argument from personal incredulity. Because he cannot explain a phenomenon, he thinks it is unexplained.

He goes from that fallacy to confusing unexplained with unexplainable. He then makes the argument from ignorance to fill in the alleged gap with his preferred belief, demonic possession. This is a very common true-believer trifecta, which is often wrapped in faux skepticism.

Gallagher could benefit immensely from even a basic understanding of cold reading and mentalism (not part of psychiatry training). Cold reading is the technique of seeming like you have specific knowledge when you don’t. It might include making a statement that is likely to be true of most people, or seems specific when actually it is quite general.

Saying something like, “you have a secret sin,” is a perfect example. Who doesn’t? This is like saying, you have money concerns, or sometimes you feel insecure.

He further says:

For the past two-and-a-half decades and over several hundred consultations, I’ve helped clergy from multiple denominations and faiths to filter episodes of mental illness — which represent the overwhelming majority of cases — from, literally, the devil’s work.

This is another common fallacy I call the residue effect – sure, most UFO sightings (or bigfoot sightings, or spontaneous healing, or whatever) are fake or misinterpreted, but there are a few cases that cannot be explained. Those cases are real.

That logic is invalid, however. When you look at hundreds or thousands of cases, you are going to see common things commonly, and then more rare things more rarely. If you have seen a hundred cases, you have likely seen one which is a one-in-a-hundred case.

Rare, however, does not mean paranormal. Rare could mean, a cold reading that was incredibly lucky. Or perhaps the patient (let’s not forget, these are mentally ill patients), happened to hear people talking about something when they thought the patient was not paying attention, because they looked unconscious or in a trance, and then later the patient feeds back that information as if Satan himself fed it to them.

This is not even unlikely. Mentalists do this on a regular basis – on demand, even. If you think guessing how someone’s mother died (actually just giving the illusion that you did) or that someone is guilty of the sin of pride, then you really need to see a good mentalist in action.

He provides more “evidence”:

A possessed individual may suddenly, in a type of trance, voice statements of astonishing venom and contempt for religion, while understanding and speaking various foreign languages previously unknown to them. The subject might also exhibit enormous strength or even the extraordinarily rare phenomenon of levitation. (I have not witnessed a levitation myself, but half a dozen people I work with vow that they’ve seen it in the course of their exorcisms.)

I have also heard patients voice statements of astonishing venom. I am sure Gallagher knows that mentally ill does not mean ignorant or unintelligent. I have met patients who had an uncanny social sense for other people’s vulnerabilities. If you spend a lot of your mental time thinking you are possessed, some will probably get good at it.

Speaking languages they did not previously know – that is an extraordinary claim. All Gallagher has to offer as evidence is stories. Perception and memory are incredible flawed, especially so in a highly emotionally charged situation. How long had those attending the allegedly possessed kept their vigil before the interesting stuff started to happen? How sleep deprived were they? How willing to believe?

It’s also possible that a patient might memorize Latin phrases to throw out during one of their possessions. Were they having a conversation in Latin? Did they understand Latin spoken to them? Or did they just speak Latin?

I have heard the claims of enormous strength before, but all (and I mean all) of the video evidence I have seen did not demonstrate this. During one exorcism taped for a TV documentary, the voiceover said that the subject displayed supernatural strength; meanwhile they were being held down by two old ladies who did not seem to be struggling.

I have literally watched dozens of hours of exorcisms on video. They are all incredibly boring. Nothing interesting happens. No levitations.

Here Gallagher makes his most embarrassing statement, a “friend-of-a-friend” claim for levitation. He has never seen it, but other people have? What did they see, exactly? Was the person just arching their back and bouncing off the bed?

As with ghost claims, bigfoot claims, and the like, we always hear fantastic stories, but the interesting stuff never ever seems to happen when the cameras are rolling. Gallagher has an answer for this also:

One cannot force these creatures to undergo lab studies or submit to scientific manipulation; they will also hardly allow themselves to be easily recorded by video equipment, as skeptics sometimes demand. (The official Catholic Catechism holds that demons are sentient and possess their own wills; as they are fallen angels, they are also craftier than humans. That’s how they sow confusion and seed doubt, after all.) Nor does the church wish to compromise a sufferer’s privacy, any more than doctors want to compromise a patient’s confidentiality.

These are all classic excuses for lack of evidence, and nothing more. How do they not allow themselves to be recorded? Especially now with cell phone cameras – how could they stop the recording?

Confidentiality sounds like a legitimate concern. However, if a patient were not mentally ill but in fact were possessed, and they levitated feet above their bed in proof, they would probably agree to releasing the video at that point as evidence. Plus, doctors videotape their patients to show to other doctors all the time. Recording for scientific or educational purposes, with proper consent, is perfectly legitimate.

But demons are crafty. Right, and aliens are super intelligent, and bigfoot can teleport, and psychic powers don’t work in front of skeptics. We have heard it all. These are all just lame excuses (post hoc rationalization) for lack of evidence.

This always reminds me of the documentary about a satanic witch hunt in Texas where the “investigator” proclaims: “These people are master satanists. The fact that there is no evidence just proves that they did it.”

Gallagher also throws in calling skeptics closed minded, “unpersuadable,” and “materialists.”

Conclusion

Richard Gallagher is now a classic example of how even a highly trained professional can fall prey to bad logic and the desire to believe. He nicely demonstrates why basic skeptical knowledge is necessary, even for scientists and professionals.

He finishes with an appeal to gullibility for the sake of the victims:

Those who dismiss these cases unwittingly prevent patients from receiving the help they desperately require, either by failing to recommend them for psychiatric treatment (which most clearly need) or by not informing their spiritual ministers that something beyond a mental or other illness seems to be the issue. For any person of science or faith, it should be impossible to turn one’s back on a tormented soul.

This is like every snake oil salesman who says they are too busy treating patients to do proper research. This is not an excuse for lack of skepticism, but all the more reason for it.

I can easily turn the tables on his logic – what if these are all just mentally ill patients with firm delusions, who happen to be smart and clever enough to do a decent cold reading? By accepting their delusion, you are reinforcing it, making it even harder to treat. You are victimizing the people you are supposed to be helping, by failing in your primary duty as a professional to be detached and evidence-based.

 

Źródło: https://theness.com/...s-for-exorcism/

 

 

 

Charakterystyka stanów opętania

Fenomenologicznie, w subiektywnym doświadczeniu opętania – odczucie bycia pod wpływem niepoddającej się kontroli obcej siły – dominują obsesyjne myśli intruzywne, które odbierane są jako niedobrowolne i egodystoniczne. Osoba opętana często skarży się na występowanie obcych myśli (nakazujących, oskarżających, dyskutujących), przerażających wyobrażeń, doznań i uczuć oraz częste pojawianie się nieakceptowalnych impulsów a w konsekwencji podejmowanie niechcianych destruktywnych zachowań, które interpretuje jako „nie własne”.

Ważnym wnioskiem wynikającym z przeprowadzonych badań nad udokumentowanymi przypadkami opętań jest teza, że – jak wskazują niektórzy badacze – dzielą się one na pozytywne i negatywne. Pozytywne dotyczą osób, które intencjonalnie wprowadzają się w trans i ulegają opętaniu celem udzielenia pomocy innym. Celem negatywnych opętań jest „szkodzenie innym”. Pozytywne opętania występują głównie u mężczyzn a negatywne dotyczą zwłaszcza kobiet (proporcja udokumentowanych przypadków opętań: 27% vs. 73%). Szczególnym dowodem dominacji negatywnych opętań u kobiet są przypadki zakonnic katolickich (szczególnie w XVII wieku), które oskarżały niewinne osoby o czary a władze cywilne wykorzystywały ich zeznania do likwidowania przeciwników.

Istotnym wnioskiem z analizy udokumentowanych przypadków opętań jest ten, że podłożem, korelatem lub też pośrednią przyczyną opętań wcale nie jest – jak się potocznie sądzi - „negatywna osobowość ofiary” (niemoralny tryb życia, wyparcie się wiary, angażowanie się w niedozwolone praktyki, itd.). Jest wręcz przeciwnie. Badania dotyczące różnych przypadków opętań ujawniają bowiem, że zarówno w przypadku opętań pozytywnych, jak i negatywnych, osoby podatne na opętanie charakteryzowały się wysoką wrażliwością, dużą empatią, nasiloną religijnością oraz allocentryzmem. Wydaje się bowiem logicznie oczywiste, że ktoś, kto ulega opętaniu, musi charakteryzować się zdolnością wczuwania się nie tylko we własne odczucia i emocje, ale też innych bytów (rozumować, myśleć, czuć i działać jak zwierzę, duch, itd.) oraz przyjmowania odmiennej od swojej perspektywy patrzenia na rzeczywistość. Osoba przygotowująca się do rytualnego opętania musi umieć przede wszystkim „odsunąć siebie na bok” (zahamować własną tożsamość, pragnienia, impulsy, lęki, plany, itd.) celem zrobienia miejsca innemu bytowi (skonstruować mentalny model innego bytu).

Symptomatologia opętania w dużym stopniu przypomina doznania występujące podczas różnych zaburzeń psychicznych. Do takich zaburzeń można zaliczyć na pierwszym miejscu epilepsję, która wiąże się z poważnymi napadami (konwulsje i drgawki, wydawanie zatrważających dźwięków, toczenie piany z ust, wywracanie oczu)4. Podobnie jest w przypadku zespółu Tourette’a, w którego obrazie dominują specyficzne i powtarzające się tiki nerwowe, niekontrolowane wydawanie dziwnych i nieraz przerażających odgłosów, kompulsyjne wypowiadanie nieprzyzwoitych i obelżywych słów, itd. Podobne do opętania są też objawy towarzyszące schizofrenii (słyszane głosy interpretowane są przez pacjenta jako głos szatana albo potwierdzenie faktu, że się jest szatanem)5. Bardzo podobne do opętania objawy towarzyszą dysocjacyjnym zaburzeniom tożsamości (alternatywna tożsamość temporalnie przejmuje władzę nad osobą działając wbrew niej albo przeciwko), zaburzeniom dwubiegunowym (przeplatające się zamiennie fazy manii, irytacji lub melancholii), okresowym zaburzeniom eksplozywnym (niekontrolowane napady wściekłości), zaburzeniom antyspołecznym oraz zaburzeniom obsesyjno-kompulsyjnym (natręctwa myślowe o niemoralnym charakterze, „przymusowe” wykonywanie nieaprobowanych przez podmiot czynności). Symptomy podobne do opętania mogą pojawić się także podczas depresji (apatia połączona z tendencjami autodestrukcyjnymi). Taką charakterystykę mają ponadto symptomy nadużywania substancji psychoaktywnych, towarzyszące poważnym urazom głowy, pojawiające się jako skutek występowania guzów mózgu lub jako funkcjonalny efekt lezji tylnych i przednich obszarów mózgu. Wszystkie zaprezentowane wyżej zaburzenia mogą dramatycznie zmieniać zachowania człowieka i w związku z tym mogą stanowić podstawę - według niektórych osób - do zdiagnozowania opętania.

 

Wyniki analiz dotyczące wybranych opisów opętań przeprowadzone na niereprezentatywnej próbce 51 przypadków można podzielić na 3 obszary: zmiany mentalne (dotyczy 71% osób badanych), fizyczne (65% osób) oraz w otoczeniu opętanych. Na zmiany mentalne składają się następujące zachowania: występują nagłe zmiany nastroju, cech osobowościowych i zachowania (np. osoba spontaniczna staje się cicha i wycofana, angażuje się we wrogie i paranoidalne myślenie oraz podejmuje wrogie wobec innych zachowania), osoba doświadcza odmiennych i obcych tożsamości, zmienia własną dietę, styl ubierania się oraz zasady dbania o higienę, wykazuje zdolność rozpoznawania myśli innych, dostępu do nieznanej jej przeszłości oraz przepowiadania przyszłości (telepatia, prekognicja, rekognicja), podejmuje próby samookalaczeń, ma awersję do religijnych przedmiotów i ludzi, nagle traci albo przybiera na wadze, występują u niej zmiany w nawykach i wzorcach spania (w nocy ponadto często doświadcza przerażających snów), zdradza oznaki przerw pamięci, pojawiają się u niej czasem objawy katatoniczne, uczestniczy w upokarzających aktach (np. oddawanie moczu na siebie), często jest zaabsorbowana myślami seksualnymi lub wręcz podejmuje publicznie promiskuitywne zachowania.

Zmiany fizyczne obejmują zmiany w posturze, wyglądzie i wielu różnych wymiarach ciała a dotyczą następujących elementów: osoba staje się kompletnie sztywna (sama nie może się poruszyć, jak również innym przychodzi to z trudem) albo charakteryzuje się nadludzką siłą (nawet wiele silnych osób ma trudności, aby utrzymać opętanego), ponadto zwykle jest wyczerpana (pojawiają się często nieprzewidywalne spadki energii), porusza się w niezwykły „nieludzki” sposób (jakby się ślizgała a nie chodziła), na ciele występują napisy lub symbole w postaci siniaków lub nacięć (szczególnie w miejscach, gdzie osoba nie jest zbyt atrakcyjna), występują u niej spadki temperatury ciała (mimo, że temperatura w otoczeniu jest odpowiednia), osoba mówi w językach, których nie zna (albo mówi z niezwykłym akcentem), pojawiają się u niej zmiany w tembrze głosu (np. wysoki kobiecy głos staje się męski, niski, gardłowy, mówi wieloma głosami w tym samym czasie), oczy zmieniają kolor (stają się bardziej czarne), osoba nie mruga oczami, ponadto często występują u niej bezwolne ruchy, gesty, bełkotania, krzyki i ryki, jakby kierowane przez zewnętrzną siłę, osoba opętana doświadcza ataków zewnętrznej siły (bicie, plucie, drapanie, wyrywanie włosów, rzucanie na ziemię albo erotyczne pieszczoty, seksualna penetracja i gwałt).

Podczas opętania pojawiają się też bardzo często niezwykłe zmiany w otoczeniu: różne przedmioty poruszają się same z siebie (np. latają, utrzymują się w powietrzu lub lewitują, jakby podtrzymywane przez niewidzialną rękę), czasami całkowicie znikają (dotyczy to przede wszystkim przedmiotów religijnych, które czasami ulegają zniszczeniu) albo nie można ich znaleźć (okazuje się, że znajdują się np. w innym miejscu), drzwi albo okna otwierają się albo zamykają same, podobnie elektryczność włącza się samoistnie i wyłącza, pojawiają się stukania, pukania, skrzypienia w najbliższym i dalszym otoczeniu (np. w podłodze, drzwiach, drzewach obok pomieszczenia) oraz niespodziewane fluktuacje temperatury, ludzie i cienie w pomieszczeniu widoczne są jakby nie miały formy, czasem pojawia się dziwne światło, odczuwalne są podmuchy wiatru pomimo okien i drzwi zamkniętych, szyby pękają bez powodu (albo słychać dźwięk pękanych szyb), zwierzęta wyglądają na przerażone lub zaniepokojone czymś niezauważalnym dla ludzi, ludzie czują się obserwowani (lub jakby nie byli sami), jakakolwiek mowa o Bogu lub religii (np. recytacja modlitw) powoduje przerwy w aktywności, ale każde próby przerwania aktywności (dokonywane przez egzorcystę lub inne osoby) wywołują działania odwetowe.

Wyniki zaprezentowanych analiz dotyczących zmian cech osobowościowych opętanych przeprowadzone na niereprezentatywnej próbce potwierdziły, że zdecydowanie bardziej podatne na demoniczne opętania (73% przypadków dotyczy opętania negatywnego tj. demonicznego a 27% pozytywnego np. przez duchy) są kobiety (73%; mężczyźni stanowią 27% przypadków), u których aktywny czynnik opętania (demon, szatan) ma osobowość w zdecydowanej przewadze niespecyficzną (57%) albo męską (czysto męska w 39% przypadków) a bardzo rzadko kobiecą (tylko 4% przypadków). Największą podatnością na opętania charakteryzują się osoby dorosłe (55%), nieco mniejszą młodzież (20%) a najmniejszą dzieci (12%). Wyniki analiz wskazują na funkcjonowanie w symptomatologii niezsocjalizowanych impulsów rozhamowania, agresji i seksualności (średnia arytmetyczna wynosi 5 z 8 możliwych). Trzeba podkreślić, że w analizowanych przypadkach wystąpiła pełna symptomatologia „paranormalnych” manifestacji opętania (mentalnych, fizycznych i w otoczeniu). Przeprowadzone na analizowanych osobach rytuały egzorcyzmu okazały się w dużej mierze efektywne (82% egzorcyzmów okazało się skutecznych, ale w 33% przypadków nastąpił nawrót objawów). Należy dodać, że tylko 66% spośród analizowanych przypadków poszukiwało zewnętrznej pomocy, z których 33% przeszło formalny egzorcyzm.

 

Uzyskane przez McNamara’ę rezultaty analiz są bardzo wartościowe i zdają się być spójne z wynikami innych badań, jednak dokonywanie ekstrapolacji z niereprezentatywnej próbki 51 wybranych przypadków na całą populację opętanych jest nieuprawnione. Potrzebne są dalsze badania, które pozwolą zweryfikować dostarczone opisy przypadków pod względem ich rzetelności (możliwość przekłamań, symulacji oraz występowania uprzedzeń np. płciowych i rasowych), wyodrębnić specyficzne cechy opętania (na objawy osiowe nakładają się często symptomy drugorzędne) oraz znaleźć teoretycznie wartościową i metodologicznie uprawnioną technikę badania przypadków opętań.

Źródło: Opętanie i egzorcyzm w świetle badań antropologicznych i neurologicznych (Dostęp, ResearchGate, 19.07.2018r.)

W
klejam to tu, bo dyskusja o egzorcyzmach będzie pojawiać się non stop. Zwłaszcza, gdy jakiś ksiądz będzie ,,wypędzać demona wegetarianizmu'' za pomocą salcesonu:

 

http://wyborcza.pl/d...dza-demony.html


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u