Skocz do zawartości




Zdjęcie

Wasza droga do ateizmu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
66 odpowiedzi w tym temacie

#1

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

W tym temacie zachęcam wszystkich do opisywania swojego przejścia z wiary do ateizmu (wszelaki sarkazm mile widziany).



No to może zacznę ja, ex-katolik, ateista wracający do zdrowia po długim pobycie na umysłowej izolatce. Człowiek z natury szuka przeciwieństw, ja na przykład przeciwieństwa Czesławy Cieślak (Violetty Villas, jakby ktoś nie wiedział), która na żywo wygląda sto razy gorzej niż na zdjęciach, i takie przeciwieństwo znalazłem – Sony Ericssony. W takich poszukiwaniach zaszedłem na wyższy poziom i zacząłem szukać przeciwieństwa religii, i takowe również znalazłem. No i dochodzimy do kolejnego aspektu życia – wyborów (nie tych parlamentarnych) i znów zastanawiałem się co wybrać, Tadeusza Rydzyka alias Chuck Norris polskiej speluny umysłowej, czy może Richarda „Rottweilera Darwina” Dawkinsa i po lekturze jego przewspaniałego Boga urojonego opowiedziałem się za tym drugim. To dziwne, ale człowiek w rozwoju cywilizacyjnym zawsze robi dwa kroki w przód i jeden w tył, a ten jeden w tył zawsze skierowany jest w stronę budynku ze starożytnym symbolem tortur na dachu. Ewolucja, a może rewolucja od wierzącego do ateisty nie jest prosta i bezbolesna, człowiek musi być przygotowany na porzucenie poglądów, w których został wychowany nie ważne jak były mu bliskie, na tym polega dojrzałość intelektualna. Na swojej drodze zahaczyłem o agnostycyzm, ale ostatecznie osiadłem na ateistycznym gruncie. Pisząc jednak poważnie, czyli droga do ateizmu w pigułce, wpierw pojawiły się nieścisłości doktryny, następnie niechwalebna historia i cykl Tajemnice Biblii w National Geographic Channel i istny „dar niebios” – Dawkins.
  • 0



#2

pazuzu.
  • Postów: 767
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

ja urodzilem sie jako ateista

mimo iz jako dziecko bylem jak kazdy poddany silnemu praniu mozgu cos wewnetrz mnie stawialo opor i mowilo ze to tylko manipulacja i tak pozostalo do dzis
  • -1

#3

PetBull.
  • Postów: 16
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mi wiarę odebrało podejście naukowe. Praktycznie wszystko co jest opisane w Biblii można wyjaśnieć metodą naukową. ;)
  • 0

#4

może tak może nie.
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

W gruncie rzeczy jest chyba tylko jeden powód przejścia na niewiarę i opuszczenia ciepłego gniazdka teizmu. Moim zdaniem jest to niemoc odparcia argumentów światopoglądu ateistycznego. Każdy średniej próby ateusz może z łatwością zneutralizować argumenty nawet biegłego teisty, redukując je ostatecznie do "kwestii wiary". Osoby optujące za pozanaturalnymi bytami są z zasady na straconej pozycji, musząc przekonywać że to co istnieje nie istnieje, a to co nie istnieje istnieje. Cóż, mając to na uwadze, to chyba droga do teizmu wymaga uzasadnienia.

W swoim zyciu miałem okresy fanatycznej wiary jak i niewiary, od dobrych paru lat będąc "na co dzień" osobą zdeklarowanie niewierzącą. Czasami w zależności od rozmówcy schodzę na piętro agnostycyzmu, innym razem, dla samej przyjemności niezgadzania się, bronię osób "głęboko wierzących", stanowiąc owy 1% niewierzących chodzących w niedzielę do kościoła (z wierzącą dziewczyną). Parę dni temu przyszła do mnie koleżanka odebrać swój koc, popatrzyła na moje półki i zapytała się "czemu mam tyle książek o Bogu jeśli w niego nie wierze". Większość z nas nie stawia pytanie o Boga za wysoko, bagatelizując jego istnienie bądź nie istnienie. Tymczasem odpowiedź ta jest kluczem do naszego życia, które albo redukuje jego doczesną powłokę do pstryknięcia palcem, rozpościerając przed nami coś niemożliwego w samym wyobrażeniu, czyli życie wieczne, albo oznacza dość nieciekawą wizje naszej przyszłej utylizacji, zapomnienia i nicości. Jeśli jestem ateistą i potrafię przełknąć gorycz tej drugiej opcji, nie mam czasu na przekonywanie do ateizmu.

Przeczytałem słowa Don Corleone i zastanawiam się jak mocny jest jego ateizm. Za świętym Tomaszem, który mawiał "boję się ludzi, którzy wiedzę czerpią z jednej książki" można wnioskować, że Dawkins jest tu tą najprzemożniejszą siłą sprawczą ateizmu Dona. To oczywiście nadużycie, bo jasne jest że Don Corleone nie przeczytał tylko jednej książki, ale mam takie pytanie. Z czym kolega nie zgadza się z Dawkinsem? Myślę że nie warto wychodzić z jednej intelektualnej niewoli, abo natychmiastowo popadać w drugą. Cóż nam z uwolnienia się spod indoktrynacji, jeśli w zamian dostajemy brzemię innego zaślepienia. Wolnomyślicielstwo z samej nazwy jest wolne, nie musi trzymać się kanonu wytyczonego przez jednego człowieka, przynajmniej tak mi się wydaje.
  • 0

#5

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dawkins był dla mnie "zapalnikiem" do działania, do refleksji (jak to brzmi, jak na niedzielnym kazaniu) nad obydwoma stanowiskami, od niego rozpoczął się mój swoisty romans z nauką i całkowite odejście od niebezpiecznej, dualistycznej ideologii, no i na Dawkinsie nie poprzestałem.
  • 0



#6

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Witam państwa na stadionie im. Vaherema. Dzisiejszy mecz między AFC Vaherem (Atheist Football Club) a FC Katoland (Fanatic club) dostarczy nam niezapomnianych emocji! Popatrzmy, już rozpoczeli!


Krawczuk rozwalił ów kościelny mur, na którym dumnie wypisane literki układały się w słowa "Chrześcijaństwo od wieku jest religią miłosierdzia, kochamy pokój, jesteśmy tolerancyjni".
1 : 0.

Lem rozwalił Boga od strony filozoficznej. Ciekawe - dziśrano sobie pomyśłałem, że Bóg by się zesr... a i tak by nie wygrał filozoficznej dysputy z Lemem. i tak oto mamy...
2 : 0

Nie wpsomne już o koleżance-oazowiczce i jej opowiadań z super fajnych spotkań oazy, jak np. "50% małżeństw gdzie ktoś jest ateistą kończy się rozwodem"
3: 0
Uaaa, samobój! Rydzyk podaje do Jankowskiego, ten odbijągłówka do Peatza, Gocłowski obraca się o 180 stopni, strzela - ale do swojej bramki! Nawet Benek XVI nie wyciągnął tej piły pastorałem! Pokolenie JP II na trybunach aż się trzęsie ze złości!!
4:0

Ostatnia minuta meczu. Dawkins wchodzi na boisko i zmienia staruszka Lema. Mówi coś o dzieciach, kończynach i Lourdes...gol! Koniec meczu!
5:0.
  • 0

#7

rain man.
  • Postów: 15
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja wychowałem się w rodzinie głęboko religijnej, może to właśnie temu łatwiej mi było zauważyć jakim ciągiem bajek i mitów jest Biblia oraz cała religia katolicka.Z każdą chwilą upewniam się coraz bardziej w przekonaniu że wybrałem dobrą drogę.
  • -1

#8

Cumulonimbus.
  • Postów: 240
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A ja sobie istnieje i tyle, nie pytam po co, dlaczego tylko patrze na wszystko jakby z gory.
Mam w glebokim powazaniu rzeczy dalekie ode mnie (np. glod, wojny, ludobojstwa), jak i te na ktore nie mam wplywu. Nie wierze w boga, bo wiara jest nie dla mnie. Gdyby mi sie ukazal, to tez bym w niego nie wierzyl, bo nie mozna wierzyc w cos, co istnieje na pewno.
  • 0

#9

picekwinoobalacz.
  • Postów: 29
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Uchachałem się zdrowo Panowie i Panie, uchachałem. Przyznać się muszę że oprócz forów o Elfen Lied rozmowy z "prawdziwymi" ateistami są moim ulubionym sposobem na poprawienie sobie humoru. Różne drogi w życiu przechodziłem mogę po części zrozumieć wasze rozterki, poczucie nie realności RK, ograniczenia moralne czy zwyczajowe narzucone przez religie, poczucie własnej wielkości, czy to jednostkowej czy społecznej sam kiedyś coś takiego przechodziłem ale że użyję sformułowania które stosował swego czasu mój kumpel (obecnie agnostyk, żeby nie było) "jeżeli wystarcza ci poczucie że jesteś bydleńciem równy innym zwierzętom to ateizm jest w sam raz dla Ciebie".
Mówicie że Biblia to zbiór bajek, bajką to jest teoria Wielkiego Wybuchu, ewolucji tudzież milion innych "naukowych" prawd.
Mówisz Donie o dojrzałości intelektualnej, pytam się jak dojrzałym trzeba się stać aby dostrzec miałkość i słabość przodującej żydo - liberalnej nauki, tej co to rozwiązała wszystkie problemy wszechświata a to co nie mieści się w jej ramach nie może istnieć bo niby jak...
Pytam się ja także jak dojrzałym intelektualnie trzeba być aby nie dostrzec społecznego aspektu religii, tudzież aspołecznej roli ateizmu, bo cytując klasyka: "Polska będzie Katolicka albo nie będzie jej wcale".
Gdybyście jeszcze nie zauważyli: tak, jestem Katolikiem, jak również Narodowym Radykałem i jestem z tego dumny.
A jeszcze jedno ludzie próbujący tłumaczyć religię nauką to frajerzy którzy zracjonalizować próbują swoją ucieczkę.
  • 1

#10

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

pomyślałem - przez chwilę - że odwiedził nas SIMON z Onetu ;p

Mój drogi katoliku, narodowy radykale. Czas katolickiej Polski powoli dobiega końca, podobnie jak możliwość manipulowania ludźmi przy pomocy Boga. Rozbiorę teraz twojąwypowiedź na kawałki - i zdrowo się przy tym uchacham.

Uchachałem się zdrowo Panowie i Panie, uchachałem. Przyznać się muszę że oprócz forów o Elfen Lied rozmowy z "prawdziwymi" ateistami są moim ulubionym sposobem na poprawienie sobie humoru


Mi humor zawsze poprawiają tacy "fanatycy" jak ty. Bo o ile ateiści mają różne podjeście do UFO/ poglądów politycznych / muzyki itd. to wszyscy radykałowie-katolicy zdają mi się być tacy sami. Nijacy. Powtarzajacy brednie...

Różne drogi w życiu przechodziłem mogę po części zrozumieć wasze rozterki, poczucie nie realności RK, ograniczenia moralne czy zwyczajowe narzucone przez religie, poczucie własnej wielkości, czy to jednostkowej czy społecznej sam kiedyś coś takiego przechodziłem ale że użyję sformułowania które stosował swego czasu mój kumpel (obecnie agnostyk, żeby nie było) "jeżeli wystarcza ci poczucie że jesteś bydleńciem równy innym zwierzętom to ateizm jest w sam raz dla Ciebie".


Niezła poza. Ukazujesz się nam jako dojrzały człowiek, który wiele w życiu przeszedł - stąd też bierze się poczucie własnej wielkości którym usiłujesz nas olśnić. "Ja już to przeszedłem i wiem co jest dobre". Porównanie twojego kumpla (czy w dalszym ciągu tak uważa, bo z twojej wypowiedzi wnisokuje, że uważał tak kiedyś) jest wielce nietrafne. Stado bydlątek bardziej pasuje do chrześcijańskich owieczek. Do ateistów najlepiej pasują koty.

Mówicie że Biblia to zbiór bajek, bajką to jest teoria Wielkiego Wybuchu, ewolucji tudzież milion innych "naukowych" prawd.


Mówię, ze Biblia to zbiór bajek. Oczywiście, podobnie jak bajki opowiadane dzieciom, tak i te biblijne mają morał. Poza tym biblia to również zbiór pseudohistorycznych bzdur (ktoś kto pozna historie bliskiego wschodu będzie wiedział, że Salomon był "takim wspaniałym królem" bo rozdawał przywileje kapłanom), który, jak udowodniono w wielu miejscach przeczy sobie samemu. Teoria Wielkiego Wybuchu - czytaj ze zrozumieniem. Teorie to teoria, nie prawda absolutna, może ulec zmianie. Tymczasem KK rządza by swoją "święta księge" uznawać za jedyne źródło prawdy, nieomylne, stworzone przez Boga.
Aha i jeszcze coś - dlaczego "radykałowie" zawsze wiąża ateizm z wielkim wybuchem ?

Mówisz Donie o dojrzałości intelektualnej, pytam się jak dojrzałym trzeba się stać aby dostrzec miałkość i słabość przodującej żydo - liberalnej nauki, tej co to rozwiązała wszystkie problemy wszechświata a to co nie mieści się w jej ramach nie może istnieć bo niby jak...


Pytam się, jak bardzo zaślepionym swoim własnym zdaniem trzeba być, żeby nie dostrzec Boga-kłamcy, Boga-oszusta, Boga o dwóch twarzach, twórcy religi której hasłem jest miłosierdzie - której to wyznwacy w nagrodę będą oglądać katusze grzeszników? Gdyby żydo-liberalna...wy wszędzie dodajciecie przedrostetek żydo? Może niedługo będzie żydo-ateizm? Gdyby żydo-liberalna nauka rozwiązała wszystkie problemy, to po co miałyby istnieć wszystkie laboratoria i instytuty?
Nauka przegoniła was w starożytności, ale upadła wraz z Rzymem - który z kolei został od środka wyniszczony przez chrześcijaństwo. Powróciła wraz z renesansem - i ostatnio przegoniła KK w tym wielkim wyścigu. A KK nie może tego przeboleć i miota się miota...

Pytam się ja także jak dojrzałym intelektualnie trzeba być aby nie dostrzec społecznego aspektu religii, tudzież aspołecznej roli ateizmu, bo cytując klasyka: "Polska będzie Katolicka albo nie będzie jej wcale".
Gdybyście jeszcze nie zauważyli: tak, jestem Katolikiem, jak również Narodowym Radykałem i jestem z tego dumny.
A jeszcze jedno ludzie próbujący tłumaczyć religię nauką to frajerzy którzy zracjonalizować próbują swoją ucieczkę


Społęczny aspket religii. Nie oszukujmy się, są takie. To plus. Jednak w moich oczach religia ma więcej minusów niż plusów. Jest przeżytkiem. Ateizm jest aspołeczny? Czemu? Ateiści do samotnicy, którzy się asymilują? To chyba fajnie, nie? Bo Ateiści nie będa biegać po domach i zbierać kasę, nie będą tamować ruchu w mieście, bo gdzieś tam idą na pieszo itd... Ateizm jest pokojowy. Ateiści nie będą mordować za teizm w przeciwieństwie do chrześcijan. Ateizm będzię podstawą przyszłej ludzkości - zjednoczonej w jedynm wielkim wspólnym ogranizmie państwowym. Masz rację - Polski już wtedy nie będzie...
Ostatnie zdanie całkiem mnie rozwaliło. Jestem Frajerem, bo uciekłem...hoho, czekaj, musze się uchachać. Ja nie uciekłem. Ja dopiero rozpoczynam walkę z KK, instytucją, która chce od siebie uzależnić całe państwo, nietolerancyjną, bez szacunku dla poglądów inych osób, żądzająca bezwarunkowego szacunku dla siebie.

Gdybyś jeszcze nie zauwazył - jestem ateistom i jestem z tego dumny.
  • 0

#11

picekwinoobalacz.
  • Postów: 29
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ateizm jest pokojowy a dalej piszesz o walce z KK, taa pokojowy jak jasna cholera i jaki tolerancyjny.
Po prawdzie rzeczywiście z żydo - liberalną nauką dość zdrowo się zapędziłem, przepraszam bo to grube przegięcie. Dla mnie, oczywiście, każdy kto ucieka od odpowiedzialności, bo to jest jeden z głównych aspektów społecznych każdej religii, JEST frajerem (choć pierwotnie chodziło mi o mieszanie nauki i religii).
Tak czuje się wielki a wiesz czemu? Bo czuje się Polakiem, Katolikiem (zresztą Wy także czujecie się lepsi "...wyzbyliśmy się niewoli religii i tych wszystkich zabobonów..."), możesz mówić o mordowaniu, nienawiści w imię "pseudo szczytnych racji" (religię, to "opium dla mas" czy nacjonalizm tu podstawisz Wam pasować będzie), możesz mówić że ateizm jest drogą ku lepszej przyszłości, zjednoczeniu. I co otrzymujemy: Nowy Ład ew. UE wybitnie zwyrodniała forma demokracji. A poddawanie się wynaradawianiu jest zachowaniem aspołecznym nie mówiąc już o zdradzie Narodu. Nie twierdzę wcale że jednoczenie jest z gruntu złą ideą, ale nigdy w ten sposób. Jeżeli pasują Ci dylematy chomika w klatce, proszę bardzo.
O manipulacji mówisz, tak KK ( instytucja chora nie oszukujmy się) manipulował ludźmi, teraz zmieniają się środki, kiedyś ambona teraz media WSZYSTKIE, straszyli kiedyś piekłem teraz totalitaryzmem/komunizmem/terroryzmem/czymkolwiek co sobie wymyślą itd, teraz poziom manipulacji jest zupełnie inny to się np. PR nazywa teraz. Więc każdy wybiera marchewkę sobie sam.
A kijek, jak narazie to mamy wspólny tak ze strony KK jak i innych instytucji. Bo choćbyś nie wiem co robił nasze społeczeństwo jest Katolickie, co prawda w większości BMW (bierni mierni wierni), ale po waszej stronie lepiej nie jest, masa wszędzie jest taka sama. Rzucisz zarzutem po raz kolejny że spoglądam z góry, a ja na to "mają oczy, a nie widzą".
Cóż Rajem mój drogi nie jest przyglądanie się wiecznym katuszą grzeszników a 'wieczna kontemplacja Boga", piekło natomiast Jego doskonałym brakiem.
Biblia jest Księgą pisaną przez natchnionych, komplikacje wynikłe z tego są różne, ale jako iż Bóg interweniował aby ową Księgę stworzyć to można mieć podstawy by sądzić o Jej nieomylności jak i by czerpać z niej wiedzę.
Na zarzut braku szacunku dla innych poglądów, przeczytaj swoje posty i przemyśl to jeszcze raz.
Mówiąc o historii: taaaaa Starożytny Rzym ta perła nauki i kultury (gdybyś przypadkiem nie zauważył najbardziej zaawansowane naukowo były kraje islamskie) zabiło go to o czym pisał Koneczny: w konfrontacji między cywilizacją zaawansowaną a "barbarzyńską" zawsze ta druga wygrywa, wiadomo powszechne zniewieścienie, przyzwolenie na dewiacje i pseudo republika czyt. anarchia w przetrwaniu nie pomagają.
Na moje możesz nawet porównać się do krokodyla i nie udawaj że nie wiesz iż mówię o życiu pośmiertnym, tudzież duszy.
A teraz mocny akcent: słowa klucze dla naszej dalszej dyskusji "nauka" a "wiara". Nie zrozumiesz nie mamy o czym rozmawiać, konstruktywnie oczywiście.
  • 0

#12

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ateizm jest pokojowy a dalej piszesz o walce z KK, taa pokojowy jak jasna cholera i jaki tolerancyjny.


Tak jasne - na pewno miałem na myśli płanące kościoły :D . Powiem obrazowo - dać KK takiego kopa żeby się cofnął do swojego podwórka. To moje poglądy na te sprawy.

Tak czuje się wielki a wiesz czemu? Bo czuje się Polakiem, Katolikiem


A ja czuję się Polakiem, Ateistom, ale jakoś nie wydaje mi się żeby to był powód do wielkości. Wielkich rzeczy jeszcze nie dokonałem, może kiedyś mi się uda.

Dla mnie, oczywiście, każdy kto ucieka od odpowiedzialności, bo to jest jeden z głównych aspektów społecznych każdej religii, JEST frajerem


Nie myl odpowiedzialności z religią. Ja sprawuję odpowiedzialność nad samym sobą i swoimi bliskimi. Ateizm wcale nie każe mi być aspołeczny i nie wiem skąd u ciebie te przypuszczenia.

Nowy Ład ew. UE wybitnie zwyrodniała forma demokracji.

Cóż UE to mniejsze zło. Przynajmniej państwa europejskie nie toczą ze sobą wojen. A co do systemu rządów jestem zwolennikiem dyktatury - z jedną silną jednostką na czele. Pod warunkiem że gość ma sporo oleju w głowie.

A poddawanie się wynaradawianiu jest zachowaniem aspołecznym nie mówiąc już o zdradzie Narodu


Świat się zmienił. Trzeba się jednoczyć. Odgradzanie się murem jest dzisiaj po prostu głupie. Można pamiętać o byciu Polakiami, to nasza przeszłość - trzeba ją szanować. Cenie polską literaturę. Czy jestem zdrajcom Narodu, bo jestem za Polską w UE ?

Cóż Rajem mój drogi nie jest przyglądanie się wiecznym katuszą grzeszników a 'wieczna kontemplacja Boga", piekło natomiast Jego doskonałym brakiem.


Cóż mój drogi, ktoś tu nie bardzo wie co jeszcze dostaje w pakiecie z kontemplacją Boga. Przejrzyj sobie zapiski autorów chrześcijańskich. Oczywiście dziś KK stara się o takich tezach zapomnieć, bo przecież oni są religią miłosierdzia...

Biblia jest Księgą pisaną przez natchnionych, komplikacje wynikłe z tego są różne, ale jako iż Bóg interweniował aby ową Księgę stworzyć to można mieć podstawy by sądzić o Jej nieomylności jak i by czerpać z niej wiedzę.
Na zarzut braku szacunku dla innych poglądów, przeczytaj swoje posty i przemyśl to jeszcze raz


Masz rację, biblia powstała z natchnienia Boga. Bóg nazywał się Konstantyn Wielki, był cesarzem Rzymu i wybrał nam cztery ewangelie. Po śmierci (ochrzcił się tuż przed zejściem) przyjął chrzest - to dawało mu rozgrzeszenie za wszystkie zbrodnie jakie popełnił w ciągu życiu. Zostawił po sobie list z nakazem wymordowania znacznej części swojej rodziny. Poganom kazał uznać się za Boga (doznał tego zaszczytu po śmierci), a chrześcijanom kazał pochować się w kościele dwunastu apostołów - dołożył swój, trzynasty sarkofag do symbolicznych dwunastu.

Na zarzut braku szacunku dla innych poglądów, przeczytaj swoje posty i przemyśl to jeszcze raz.


Satanizm La Veya mówi, że kiedy zostaniesz zaatakowany to oddajesz z całe siły. Bardzo mi to odpowiada. Bronie się przyjmując ton twoich wypowiedzi...

Mówiąc o historii: taaaaa Starożytny Rzym ta perła nauki i kultury (gdybyś przypadkiem nie zauważył najbardziej zaawansowane naukowo były kraje islamskie) zabiło go to o czym pisał Koneczny: w konfrontacji między cywilizacją zaawansowaną a "barbarzyńską" zawsze ta druga wygrywa, wiadomo powszechne zniewieścienie, przyzwolenie na dewiacje i pseudo republika czyt. anarchia w przetrwaniu nie pomagają.


TAK, Rzym to perła kultury i nauki, ale ktoś kto go zna tylko z filmów "Gladiator" czy "Quo vadis" tego nie zrozumie. Przeczytałem mnóstwo książek o Rzymie, również tych starożytnych i z pełną odpowiedzialnością mówię TAK.
Katolicy ocalili tylko część pism filozoficznych które mogli użyć do szerzenia swoich poglądów, zaś Arabowie wszystko - szczególnie dzieła lekarskie.
Jeszcze Rzym - Rzym upadł w 363 roku. Potem to co zostało to nie była pseudo republika czyt anarchia tylko teokratyczny system totalitarny chrześcijańskich Cesarzy.

Na moje możesz nawet porównać się do krokodyla i nie udawaj że nie wiesz iż mówię o życiu pośmiertnym, tudzież duszy.
A teraz mocny akcent: słowa klucze dla naszej dalszej dyskusji "nauka" a "wiara". Nie zrozumiesz nie mamy o czym rozmawiać, konstruktywnie oczywiście.


A już myślałem, że będzie normalnie. Ale nie nasz radykał na koniec próbóje wbić szpile. Nie rozumiem o co ci chodzi z tym krokodylem.

A na końcu nasz radykał chce udowodnić, że nie potrafie konstruktywnie rozmawiać. Że on więcej rozumie. Och, jakiś ty mądry! Słowa klucze, no no. Niezły związek frazeologiczny.

Nii widzę sensu dalszej dyskusji - ty swoje, ja swoje. Będziemy tylko zaśmiecać temat w którym wcale nie chodzi o starcie ateizmu i chrześcijaństwa. To temat dla ateistów w którym mają odpowiedzieć o swojej drodze ku niemu.
  • 0

#13

darokrol.
  • Postów: 729
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

urodziłem się w rodzinie katolickiej, ale nie za bardzo, ojciec odkąd pamiętam jechał po kościele ale wierzył, mama nie ale jaki syn byłby zapatrzony w matkę a nie w ojca ? :P no i tak sobie żyłem, do kościoła musiałem chodzić raz na jakiś czas, raz na miesiąc może, kiedy miałem kilkanaście lat to już wcale nie chciałem chodzić do kościoła ale byłem zmuszany groźbami... całkowicie przestałem chodzić po bierzmowaniu do którego też poszedłem pod presją, od tamtego czasu w kościele jestem tylko na pogrzebach i na weselach, i tak wtedy siedzę i się po cichu śmieje z tego co czarny opowiada :D co do samej wiary to jako gnojek nad tym się nie zastanawiałem, bo i nad czym, wszyscy wierzący, nawet nie wiedziałem co to ateizm jak każde indoktrynowane dziecko, ale kiedy miałem ok 15 lat zastanowiłem się nad tym głębiej i doszedłem do wniosku że żaden bóg nie jest potrzebny żeby to wszystko istniało, no i nie wierzę i jest super :D
  • 0

#14

Mariush.
  • Postów: 4069
  • Tematów: 59
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No i dochodzimy do kolejnego aspektu życia – wyborów (nie tych parlamentarnych) i znów zastanawiałem się co wybrać, Tadeusza Rydzyka alias Chuck Norris polskiej speluny umysłowej, czy może Richarda „Rottweilera Darwina” Dawkinsa i po lekturze jego przewspaniałego Boga urojonego opowiedziałem się za tym drugim.

Jedno na pewno nas łączy. Też w takiej sytuacji wybrałbym Dawkinsa. Bez chwili zawahania. ;)

Przy okazji:

Bóg nazywał się Konstantyn Wielki, był cesarzem Rzymu i wybrał nam cztery ewangelie.

Tak... A gruszki rosną na wierzbie. ;)
Zanim coś napiszesz, wpierw się zorientuj. Bo tu akurat straszne głupstwa pleciesz.
  • 0



#15

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Mariush jakby nie patrzeć to Konstantyn zatwierdził postanowienia synodu nicejskiego który sam zwołał...
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u