Skocz do zawarto軼i




Zdj璚ie

如i帷y umarli


  • Zaloguj si, aby doda odpowied
9 odpowiedzi w tym temacie

#1

tomasz.czerka
  • Post闚: 87
  • Tematów: 46
  • P貫:M篹czyzna
  • Artykułów: 44
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Witajcie,

wiem, że temat dusz tych, którzy nie wiedzą, że umarli był tu już poruszony. Mimo to proponuję spojrzenie na to zagadnienie z innej perspektywy. Stąd ten artykuł:

Nieświadomi umarli

Bruce Willis, w filmie z przed kilku lat, "Szósty zmysł", nie wiedział, że jest martwy. Prawdopodobnie większość ludzi zakłada, że jest to tylko filmowa fikcja. Rzeczywiście, mój kolega zapytała mnie - śmiejąc się - jak to możliwe, że jakiś człowiek (lub dusza) nie wie, że odeszła z tego świata. Jako, że mój kolega nie wierzy w trwanie świadomości po śmierci, zapytałem go, czy jest w stanie z całą pewnością stwierdzić, czy jest martwy, czy też żywy, kiedy nocą śni. To proste pytanie starło uśmiech z jego ust!

Niezliczona ilość komunikatów, które docierają do nas z innej rzeczywistości, pozwala założyć, że wiele dusz potrzebuje czasu, aby zrozumieć, że zakończyły życie materialne. Zdaje się bowiem, że swego rodzaju "głęboki sen", czy też stan śnienia, uprzedza świadomość, że dany człowiek rzeczywiście zakończył życie fizyczne. Allan Kardec, francuski pionier badań paranormalnych, który żył w XIX wieku, twierdzi w swoich książkach: "Okres trwania stanu zaburzenia umysłowego, który następuje po śmierci, jest bardzo zróżnicowany. Może on trwać jedynie kilka godzin, wiele miesięcy, a nawet latami. Jest krótszy dla tych, którzy w ciągu swojego ziemskiego życia dużo myśleli o ich życiu po śmierci, ponieważ są w stanie zrozumieć bardzo szybko ich nową sytuację"

Bardzo podobne informacje pochodzą z dużego zbioru pism medium Alice Bailey i jej nauczyciela, tybetańskiego mistrza, Dwala Khula. "W przypadku osoby niedorozwiniętej duchowo, ciało eteryczne może pozostać przez długi czas w pobliżu jego rozkładającej się skorupy, ponieważ siła przyciągania duszy jest mniej potężna od zewu materii.

W przypadku, kiedy człowiek jest duchowo rozwinięty i mentalnie odrywa się od wymiaru fizycznego, rozkład ciała witalnego może nastąpić błyskawicznie."

Edgar Cayce tłumaczył: ".... wielu mówi, że pozostali w stanie, który wy nazywacie śmiercią, przez okres, który na Ziemi liczylibyście w latach, nie zdając sobie sprawy, że są martwi". Cayce dodał, że :"osoba, która stopniowo, uświadamia sobie to rozbudzenie, jest uzależniona od natężenia jego pragnień fizycznych".

Silver Birch, (Betulla D'Argento), byt, który przemawiał poprzez medium Maurice Barbanell, powiedział to samo: "Rozbudzenie to zależy od poziomu świadomości, jaką posiada nowo przybyły. Jeśli całkowicie obcy jest mu fakt, że życie ziemskie ma swoją kontynuację po śmierci, lub były mu wmawiane fałszywe idee, zrozumienie jego stanu zajmie mu wiele czasu, jako, że istnieje proces odpoczynku, odpowiadający snowi".

Silver Birch twierdzi ponad to, że rozbudzenie, które następuje we właściwym momencie, może nastąpić po krótszym lub dłuższym, jeśli mierzymy go według naszych paramentów ziemskich. Dla duchów oświeconych, lub przynajmniej tych, których czyny popełnione w świecie fizycznym były zgodne z ich sumieniem, jest to proces niezwykle szybki.

W "Księdze Claude'a", w którym zebrane są spotkania Claude'a (brytyjskiego pilota zestrzelonego przez Niemców, podczas I wojny światowej) z jego matką - dzięki pośrednictwu medium Gladys Osborne - Claude tak opisuje swoje "przejście": "Poczułem uderzenie w głowę, silny zawrót głowy i wrażenie spadania - nic więcej. Mogły minąć dwa tygodnie zanim odzyskałem świadomość, nie miałem jednak żadnej możliwości odliczania czasu, więc nie mogę być tego pewien". Po pełnym rozbudzeniu "po tamtej stronie", Claude otrzymał liczne wyjaśnienia i zadanie przyjmowania ofiar wojny.

"Zabieramy ich (z Ziemi), aby mogli odzyskać świadomość daleko od ich zmasakrowanych ciał, i - ach, mamo! - czasami muszę się strasznie namęczyć, aby wytłumaczyć tym ludziom, że są martwi! Budzą się i czują się mniej więcej sobą; niektórzy potrzebują dni, czy miesięcy, by zrozumieć, gdyż uważają, że śnią".

Jeden z najważniejszych Amerykańskich badaczy zjawisk paranormalnych pierwszej połowy XX wieku, Carl A. Wickland, z zawodu lekarz, którego żona była medium, zebrał informacje z okresu 40 lat jej działalności.

"Badania te ostatecznie wykazały, że śmierć jest tylko snem i przebudzeniem; proces przebudzenia bazuje w dużej części na indywidualnej postawie mentalnej, gdyż wpływają na niego przesądy religijne, irracjonalny sceptycyzm, zawzięta ignorancja, czy wreszcie obojętność wobec sensu życia, dziś bardzo rozpowszechniona", napisał Wickland w książce "Gateway of Understanding", po czym kontynuuje: "W przypadku osób o umysłach otwartych i obiektywnych, sen po śmierci nie jest długi, ponieważ, gdy zbliża się przeście ze świata fizycznego, odczuwają one obecność przyjaciół oczekujących na nich w niewidzialnym świecie, aby przywitać ich u zarania ich nowego życia".

Wickland twierdzi również, że inni mogą rozbudzić się ze snu, zupełnie nieświadomi swego przejścia i mogą w tym stanie pustki trwać przez wiele lat jako "błędne duchy". Z drugiej strony, niektóre źródła sugerują, że "sen" trwa nie dłużej niż kilka dni. Sedług tybetańskiej Księgi Żywych i Umarłych, w zaświatach duch odzyskuje świadomość, gdy wstaje Jasne Światło.

"Zdecydowana większość ludzi wcale nie zna Jasnego Światła - pisze autor Sogynal Rinpoche - i pozostaje w stanie nieświadomości, która może trwać do trzech i pół dnia. Wówczas świadomość opuszcza ciało". To właśnie stoi u podstaw zwyczaju, dodaje Rinpoche, który zakazuje dotykania czy innego przeszkadzania ciału zmarłego przez pierwsze trzy dni po jego śmierci.

W "Niebie i Piekle", Emanuel Swedenborg, błyskotliwy naukowiec, wynalazca i jasnowidz z XVII wieku, napisał: " Usłyszałem z Nieba, że niektórzy zmarli mogą myśleć nawet wtedy, gdy leżą jeszcze na katafalku. Przed swoim przebudzeniem znajdują się w swoich zesztywniałych zwłokach. O ile wiemy, żyją jeszcze, z tym wyjątkiem, że nie są już w stanie przemieścić nawet jednego atomu ich ciał".

Według Swedenborga, często duch pozostaje w ciele przez jakiś czas, nie przekracza jednak momentu całkowitego ustania pracy serca, co może trwać dość długo w przypadku jednych i dużo krócej dla innych. W chwili, gdy serce przestaje bić, dana osoba jest "rozbudzana". Oznacza to, że duch jest oddalany od ciała fizycznego i dostaje się do świata duchowego. Fenomem ten - uczy wielki jasnowidz - znany jest jako "zmartwychwstanie". Twierdzi on rownież, że dane mu było doświadczyć procesu umierania, na ile mógł doświadczyć go za pomocą zmysłów fizycznych. Jego myśl, oraz wewnętrzne "ja", pozostały nienaruszone, tak, że poznał i zapamiętał wszystko, co dzieje się ludźmi, którzy budzą sie ze śmierci.

"Zauważyłem, że proces oddychania niemal całkowicie zanika, zastąpiony jedynie w części przez oddech ducha. Potem powstało połączenia między biciem mojego serca i Królestwem Niebieskim (jako, że odpowiada ono sercu człowieka). Widziałem tam aniołów, niektórych w oddali, podczas gdy dwóch z nich usiadło na mojej głowie, umożliwiając mi usunięcie wszystkich moich osobistych pragnień, natomiast myśl i kontakt trwały dalej. Pozostawałem w tym stanie wiele godzin".

Trudno jest pogodzić trzy i pół dnia, koniecznych dla rozbudzenia, o którym pisze Rinpoche, z możliwością, że zanim ono nastąpi może minąć wiele lat, jak utrzymują inni. Możliwe jednak, że Rinpoche ma na myśli zerwanie "srebrnego sznura", czy "pozbyciu się duszy", co może odpowiadać temu, co Swedenborg nazywa "milczeniem serca"; być może Rinpoche ma na myśli dusze stosunkowo oświecone. Wickland i Cayce wspominają o "rozbudzeniu Dusz", nieświadomych jeszcze swego stanu, sugerując w ten sposób, że - nawet jeśli "sen" się skończył i nie ma jeszcze całkowitej świadomości, mogą one zostać "dobudzone", gdyż nadal nie wiedzą, że odeszli z fizycznego świata. Mogłaby to być wyłącznie kwestia semantyki.

Być może trochę namieszaliśmy, ale taka interpretacja wydaje się nam dużo bardziej sensowna od doktryny o śnie i późniejszym zmartwychwstaniu ciała fizycznego, jakiej naucza jedna z religii ortodoksyjnych.


Tłumaczenie: Tomasz Czerka
Paranormalne.pl
źródło: ampupage.it
  • 0



#2 Go嗆_Lamb3rt

Go嗆_Lamb3rt
  • Tematów: 0

Napisano

"Okres trwania stanu zaburzenia umysłowego, kt鏎y następuje po śmierci, jest bardzo zrżnicowany."

Masło maślane. To tak jak "zawał jakiego doznał zmarły po śmierci..." Procesy myślowe zachodzą w m霩gu, więc nawet jeśli dusza istnieje to nie może analizować informacji bez udziału m霩gu.

W momencie kiedy do naszego m霩gu przestaje dochodzić krew powoli obumiera. Nie wszystkie kom鏎ki obumierają na raz. Przypadki śmierci klinicznej to najlepszy dow鏚 - rżnorakie wizje, ale specyficzne dla nas. Muzułmanin zobaczy Allaha, a chrześcijanin Jezusa, z kolei ateista - rodzinę. To objaw obumierania kom鏎ek m霩gowych, a nie odczucia duszy.
  • 0

#3

tomasz.czerka
  • Post闚: 87
  • Tematów: 46
  • P貫:M篹czyzna
  • Artykułów: 44
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Szanowny Lamb3rt, Twoja argumentacja jest irracjonalna. Zasadniczo stawiasz tez pseudo - racjonalistyczn: wszystko, czego do鈍iadcza cz這wiek w momencie NDE redukujesz do poziomu czystej fizjologii. Sam opublikowa貫m na tym vortalu tekst, kt鏎y jeszcze dok豉dniej analizuje ten temat od stony naukowej. Problem w tym, 瞠 s to odpowiedzi niewystarczaj帷e. Istniej TYSI。E 鈍iadectw, kt鏎e z 豉two軼i przytocz Ci szczeg馧y, kt鏎e zdementuj tez o jedynie somatycznym wymiarze umierania. Ja osobi軼ie przytoczy貫m wcze郾iej kilka, w tym problem procesu subiektyzowania pewnych etap闚 umierania (dlaczego chrze軼ijanin widzi Jezusa, a wyznawca islamu, kogo innego).
Daczego napisa貫m, 瞠 Twoja teza jest irracjonalna? Dlatego, 瞠 racjonalno嗆 nie mo瞠 zosta podporz康kowana rz康z帷emu re磨mowi naukowemu. W czasach Galileusza by to re磨m religijny, a od przyjanmniej 2 wiek闚 jest to re磨m "o鈍ieceniowy", r闚nie redukcyjny, bo odbiera cz這wiekowi prawo do interpretacji w豉snych do鈍iadcze innej ja wed逝g klucza fizjologii. Z cza造m szacunkiem dla ciebie...
Racjonalno嗆 to nie tylko zdolno嗆, ale i prawo do wyci庵ania w豉snych wniosk闚 na podstawie ludzkiego rozumowania, kt鏎ego podstaw jest autentyczna i szczera intencja poznania....
  • 0



#4 Go嗆_Lamb3rt

Go嗆_Lamb3rt
  • Tematów: 0

Napisano

Sp鎩rzmy na to logicznie. Skoro procesy my郵owe odbywaj si w m霩gu - co zosta這 udowodnione naukowo - a m霩g w chwili 鄉ierci obumiera to procesy my郵owe ustaj. W takim razie dusza, je郵i istnieje, nie mo瞠 my郵e po 鄉ierci. Mo瞠 co najwy瞠j czu (same emocje, nie potrafi帷 ubra ich w s這wa) - ale i tutaj powoli wkracza nauka emocje t逝macz帷 pewnymi mieszankami chemicznymi, kt鏎e powoduj okre郵one stany umys逝. Oczywi軼ie dusza sama z siebie pozbawiona jest zmys堯w, kt鏎e s cech fizyczn. W takim razie je郵i dusza istnia豉by by豉by nie my郵帷a i nie czuj帷a. By豉by pustym "czym" - "My郵, wi璚 jestem.". Nie my郵, wi璚 mnie nie ma.
  • 0

#5

tomasz.czerka
  • Post闚: 87
  • Tematów: 46
  • P貫:M篹czyzna
  • Artykułów: 44
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Uwa瘸m, 瞠 materialistyczny sylogizm, kt鏎y brzmi: procesy my郵owe odbywaj si w m霩gu, m霩g w chwili 鄉ierci obumiera, wi璚 jesli nawet co z nas trwa po 鄉ierci, to nie my郵i jest dobry jedynie, gdy przyjmiemy materialistyczny 鈍iatopogl康.
Dla tych, kt鏎zy s przekonani o 鈍iadomej egzystencji po 鄉ierci, prawdziwy jest inny sylogizm: zmarli komunikuj z nami logicznie (np. odpowiadaj na pytania, pocieszaj, daj znaki, itp.) - zmarli nie maj fizycznych m霩g闚 - czyli, 瞠 do my郵enia PO 危IERCI, czyli w stanie, kt鏎ego nie mozemy zbada, zanim nie umrzemy :( , m霩g nie jest potrzebny.
Dla przedstawicieli obu 鈍iatopogl康闚, pogl康y oponent闚 s nieprawdziwe - i tak chyba pozostanie. To nie jest problem. Problem pojawia si w闚czas, gdy przestaj si oni szanowa i zaczynaj obra瘸.
  • 0



#6

cohira
  • Post闚: 51
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo podobne informacje pochodz z du瞠go zbioru pism medium Alice Bailey i jej nauczyciela, tybeta雟kiego mistrza, Dwala Khula. "W przypadku osoby niedorozwini皻ej duchowo, cia這 eteryczne mo瞠 pozosta przez d逝gi czas w pobli簑 jego rozk豉daj帷ej si skorupy, poniewa si豉 przyci庵ania duszy jest mniej pot篹na od zewu materii.


Dwal Khul tak twierdzi. Kim jest Dwal Khul?

According to strona:

"Djwal Khul, also called "The Tibetan," was a beautiful master who achieved liberation under master Kuthumi's guidance." (http://www.sacredima...dedmasters.html - wi瘯szo嗆 tych kt鏎ym uda這 si ascendowa wygl康aj jak Jezus)

No wi璚 pi瘯ny Djwal Khul ma takie samo prawo do opowiadania takich rzeczy jak ka盥y inny cz這wiek. Dalej ju piszesz (sorry, cytujesz) o szczeg馧ach 鄉ierci i 篡cia po 鄉ierci co wg. mnie nie ma sensu, tzn. mo積a to t逝maczy faktem 瞠 ludzie lubi dobiera sobie teorie kt鏎e im odpowiadaj i w nie wierz, dlaczego akurat ten cz這wiek ma mie racj i reprezentowa jakiekolwiek fakty a inny nie? Naukowiec naukowcowi udowodni b陰d, je郵i takowy pope軟i, w przypadku NDE czy 篡cia po 鄉ierci nie mo積a udowodni nic.

Sp鎩rzmy na to logicznie. Skoro procesy my郵owe odbywaj si w m霩gu - co zosta這 udowodnione naukowo - a m霩g w chwili 鄉ierci obumiera to procesy my郵owe ustaj. W takim razie dusza, je郵i istnieje, nie mo瞠 my郵e po 鄉ierci.


By mo瞠 dlatego 瞠 wi瘯szo嗆 "guru" w swoich teoriach stara si przywi您a dusz do cia豉. A co je郵i kto inny stwierdzi 瞠 dusza nie ma nic wsp鏊nego z cia貫m, tym bardziej z m霩giem i nasz 鈍iadomo軼i?

Dla tych, kt鏎zy s przekonani o 鈍iadomej egzystencji po 鄉ierci, prawdziwy jest inny sylogizm: zmarli komunikuj z nami logicznie (np. odpowiadaj na pytania, pocieszaj, daj znaki, itp.) - zmarli nie maj fizycznych m霩g闚 - czyli, 瞠 do my郵enia PO 危IERCI, czyli w stanie, kt鏎ego nie mozemy zbada, zanim nie umrzemy :( , m霩g nie jest potrzebny.
Dla przedstawicieli obu 鈍iatopogl康闚, pogl康y oponent闚 s nieprawdziwe - i tak chyba pozostanie. To nie jest problem. Problem pojawia si w闚czas, gdy przestaj si oni szanowa i zaczynaj obra瘸.


Mo積a wi璚 spokojnie nie dawa wiary 瘸dnym teoriom 篡cia po 鄉ierci, bo jak napisa貫 tego stanu nie mo瞠my zbada zanim nie umrzemy. Na temat tych dw鏂h teorii si z tob zgadzam. A to 瞠 kto kogo przestaje szanowa i zaczyna obra瘸 to poj璚ie wzgl璠ne, dla niekt鏎ych fakty s najwi瘯sz obraz (np. rozmowa z ksi璠zem o 鈔edniowieczu).
  • 0

#7 Go嗆_Lamb3rt

Go嗆_Lamb3rt
  • Tematów: 0

Napisano

Gdyby dusza by豉 samowystarczalna nie potrzebowa豉by cia豉.
  • 0

#8

tomasz.czerka
  • Post闚: 87
  • Tematów: 46
  • P貫:M篹czyzna
  • Artykułów: 44
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Sorry Lamb3ert, ale jakakolwiek d逝窺za odpowied na Twoj ostatnia wypowied obrazi豉by Ci, gdy musia豉by zacz望 si od wyk豉du o relacji dusza - cia這, pocz患szy od pierwszych wierze religijnych, poprzez rozwini皻e filozofie (np. platonizm, by wspomnie t najbardziej znan i dost瘼n), poprzez wszystkie wierzenia, a sko鎍zywszy na wsp馧czesnych teoriach. Jej pocz徠ek tak by wygl康a: Przykro mi, 瞠 nie znasz podstawowych doktryn na temat relacji dusza - cia這, ale...
Oczywi軼ie m鏬豚ym potraktowa Twoj wypowied jako prowokacj, bo upraszczasz zab鎩czo. Co to znaczy, 瞠 dusza jest samowystarczalna w kontek軼ie og鏊nego dobra cz這wieka? Czy mysl帷 o samowystarczalno軼i chcesz powiedzie, 瞠 skoro nie musi je嗆, pi i si my (trywializuj帷) to po kiego pcha si w to cia這, kt鏎e jest 廝鏚貫m b鏊u i cierpienia?
Je郵i tak, to albo grasz poni瞠j pasa i prowokujesz, albo szkoda gada....
Bez obrazy.
  • 0



#9

Stevie Wonder
  • Post闚: 146
  • Tematów: 4
  • P貫:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

chyba czyta豉m o tym na Nautilusie
  • 0

#10

Cumulonimbus
  • Post闚: 240
  • Tematów: 12
  • P貫:M篹czyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jedna wielka glupota, wyobrazacie sobie wieczne zycie jako nieskonczony sen, albo nieskonczone cokolwiek? Boje sie smierci, poniewaz nie mam zamiaru tkwic gdzies po wiecznosc. Wszystko sie kiedys nudzi, a ten caly jazgot na temat dusz, ktore nie wiedza, ze juz sa martwe to kompletna bzdura. Dyrdymaly palantow, ktorzy zbijaja pieniadze na tych wszystkich new age psionikach.
  • 0



U篡tkownicy przegl康aj帷y ten temat: 0

0 u篡tkownik闚, 0 go軼i oraz 0 u篡tkownik闚 anonimowych

stat4u