Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

UFO: Incydent z Kecksburga


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1

Ivellios

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1605
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

UFO
Incydent z Kecksburga


Dołączona grafika
Rekonstrukcja wyglądu obiektu z Kecksburga


Jednym z mniej znanych incydentów z UFO w roli głównej jest zdarzenie, które miało miejsce w Kecksburgu w amerykańskim stanie Pensylvania 9 grudnia 1965 roku. Tego dnia wieczorem zaobserwowano wielką ognistą kulę przelatującą po niebie nad sześcioma stanami w USA oraz nad Ontario w Kanadzie. Obiekt pozostawił za sobą długą smugę, a niedługo później mieszkańcy stanu Pennsylvania usłyszeli głośny huk. Kilka dni później media donosiły o upadku meteoru.

Mieszkańcy małej miejscowości Kecksburg utrzymywali jednak, że w pobliskim lesie doszło do upadku jakiegoś nieznanego obiektu. Donoszono o obserwacji lądującego obiektu oraz ciągnącej się za nim smudze dymu. Mieszkańcy Kecksburga natychmiast zaalarmowali władze. Na miejsce ściągnięto straż pożarną. Strażacy donosili później, że znaleźli w lesie obiekt w kształcie żołędzia, wielkości dużego Volkswagena. Według relacji strażaków, obiekt posiadał wygrawerowane napisy w nieznanym języku, przypominające egipskie hieroglify. Na miejscu prawie natychmiast zjawiło się wojsko, które ogrodziło i zabezpieczyło teren dookoła znaleziska. Mimo, iż widziana była ciężarówka wywożąca z lasu jakiś duży ładunek, wojskowi uparcie twierdzili, że "nie znaleziono absolutnie nic".

Dołączona grafika


Przedstawiciele Armii oświadczyli później, iż obiekt w rzeczywistości był dużych rozmiarów meteorem, nie uciszyło to jednak spekulacji co do pochodzenia obiektu. Pojawiło się kilka teorii próbujących wyjaśnić jego pochodzenie. Według jednej z nich, były to szczątki radzieckiego bezzałogowej sondy kosmicznej Wenera 4. Inna teoria głosiła, że obiekt był pochodzenia pozaziemskiego.

Dołączona grafika
Rekonstrukcja wyglądu obiektu z Kecksburga


Sprawa incydentu z Kecksburga do dziś budzi zainteresowanie. W 2003 roku kanał telewizyjny Sci Fi Channel zasponsorował naukowe badanie obszaru lasu pod Kecksburgiem oraz notatek dokonanych przez członków Stowarzyszenia na rzecz Wolności Informacji (Coalition for Freedom of Information). Najbardziej znaczące było odkrycie uszkodzenia drzewa, datowanego na 1965 rok, w miejscu w którym miał wylądować obiekt. Odkrycie dostarczyło fizycznego dowodu potwierdzającego fakt, iż faktycznie w tym miejscu wylądował jakiś obiekt (jednakże niektórzy naukowcy sugerowali, że uszkodzenie drzewa mogło powstać w wyniku oblodzenia). Prócz uszkodzonego drzewa nie znaleziono jednak nic więcej. Naukowcy badający ten obszar wykluczyli upadek meteoru - po meteorycie niewątpliwie pozostałby duży krater, nie mówiąc o uszkodzeniach roślinności.

Dołączona grafika
Rekonstrukcja wyglądu obiektu z Kecksburga


W 2003 roku Amerykańska Agencja Kosmiczna opublikowała około 40 stron dokumentów na temat incydentu z Kecksburga, nie wniosły one jednak nic nowego do sprawy. Istnieją jednak zapiski w Błękitnej Księdze Sił Powietrznych, mówiące, że trzy zespoły zostały wysłane w celu zbadania tajemniczego upadku pod Kecksburgiem. Jednak także z Błękitnej Księgi dowiadujemy się, że "nie znaleziono nic".

W grudniu 2005 roku NASA wypuściła oświadczenie, w którym tym razem stwierdzono, że obiekt z Kecksburga był "rosyjskim satelitą". Rzecznik NASA, Dave Steitz, stwierdził w oświadczeniu, że zapiski poczynione w trakcie badania obiektu zaginęły. Oświadczenie NASA przeczy oficjalnym tłumaczeniom Sił Powietrznych, jakoby obiekt z Kecksburga był meteorem.

Wciąż jednak istnieją wątpliwości co do faktycznego pochodzenia obiektu. Główny naukowiec NASA, Nicholas Johnson, stwierdził w wywiadzie w 2003 roku, że według mechaników badających obiekt w 1965 roku żadna z jego części nie została wykonana przez człowieka. Johnson stwierdził także, że w tym dniu nie zaobserwowano żadnego satelity wchodzącego w ziemską atmosferę.

Doszło nawet do procesu sądowego mającego wymusić na NASA odtajnienie dokumentów dotyczących incydentu z Kecksburga. Podczas procesu Steve McConnell, oficer łącznikowy NASA, powiedział, że przynajmniej dwa pudła dokumentów dotyczących tego incydentu zaginęły bez śladu, zaś Steve Gordon, główny badacz tego zdarzenia, który badał to zdarzenie przez wiele lat, stwierdził: "Nie mam wątpliwości, że rząd wie o wiele więcej, niż ujawnił społeczeństwu".


Opracowanie: Ivellios
Paranormalne.pl
  • 1



#2

Paweł
  • Postów: 999
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No, o tym jeszcze nie słyszałem, interesujące. Szkoda tylko, że zainteresowano się tym przypadkiem dopiero po wielu latach. Może gdyby zabrano się do tego wcześniej, to udałoby się zebrać więcej dowodów. A wojsko jak zwykle, jest tam gdzie być nie powinno.
  • 0



#3

MateuszS
  • Postów: 91
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Gdyby wojsko sie tam nie pojawilo, kto wie moze doczekalibysmy sie jakis fotek a nie tylko rekonstrukcji. Ciekawie czy to byl zalogowy czy bezzalogowy statek
  • 0

#4

Boro007
  • Postów: 12
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dobre jest to że w większości takich przypadków armia szybko się pojawia, coś wywozi i mówi że nic nie znaleźli albo że nie mogą nic powiedzieć, później giną dokumenty a informacje dostarczane opini publicznej z różnych źródeł nie są jednakowe a czasem się wykluczają. Zgodze się że tak ciekawym przypadkiem zaczęto interesować się tak późno.
  • 0

#5

mevq
  • Postów: 101
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A wojsko jak zwykle, jest tam gdzie być nie powinno.


Albo gdzie być powinno. wole nie wyobrażać sobie chaosu związanego z przybyciem mediów cywili i zobaczeniem tego ,,czegoś" ...
To zmieniło by zbyt bardzo nasze podejście do wielu spraw
Nie wiem czy teraz ludzie są na to gotowi a co dopiero ... w 65 r :)
To wszystko oczywiście pod warunkiem ze rzeczywiście nie był to rosyjski satelita ani meteoryt :D
,,The truth is out there"...
Ja nie wiem czy wierze w UFO jako wytwór obcej cywilizacji ...
Mnie przekonuje prawdopodobieństwo ...
Wszechświat jest ogromny ... Czemu tylko nam ludziom dane by było być jedynymi istotami we wszechświecie...
Nie mowie tu koniecznie o rozumnych... To mogą być przecież także bakterie :D To i tak zszokowałoby opinie publiczną ...
  • 0

#6

Ivellios

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1605
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Szkoda tylko, że zainteresowano się tym przypadkiem dopiero po wielu latach.

Po wielu latach?
Weź się zastanów zanim coś napiszesz.
Tą sprawą badacze zjawisk paranormalnych zaczęli się interesować krótko po jej opisaniu w lokalnej prasie.
A że to wydarzenie nie jest tak znane, jak dwa megapółmiski i gumowy koleś z Roswell to już inna sprawa :P
  • 0



#7

Paweł
  • Postów: 999
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Po wielu latach?
Weź się zastanów zanim coś napiszesz.

W Twoim artykule jasno pisze, że naukowe badanie terenu odbyło się w roku 2003, a nie na przykład w 1966.
  • 0



#8

Ivellios

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1605
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wcześniej też badano.
http://en.wikipedia....rg_UFO_incident
Tyle że wtedy te badania nie były jeszcze aż tak zakrojone.
  • 0



#9

spoko11
  • Postów: 78
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

heh może to artefakt który nas ochroni od 2012 (patrz ostatni obrazek) mam nadzieje że nam ześlą!
  • 0

#10

Marchewa
  • Postów: 536
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

spoko11 jak sobie wyobrażasz by ten wielki "żołądź" miał ludzkość ocalić przed czymkolwiek... sądze że jak kosmici nam coś ześlą to będzie tylko i jedynie rakieta międzyplanetarna lub coś w tym guście ;p

Co do tematu... zdarzenie ciekawe, szkoda że tylko strażacy widzieli obiekt a nie np. jakiś człowiek z aparatem. No ale co sie dziwić ognista kula przeleciała nad 6 stanami to wojsko miało czas na przygotowania i szybke przejęcie obiektu...
  • 0

#11

Mick St. John
  • Postów: 154
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kto by w 1965 z aparatem się po lasach szlajał.
  • 0

#12

<°)))))><
  • Postów: 9
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

żołądź powiadacie he he :mrgreen: ja widze dzwon - a raczej to die glocke
Dołączona grafika
ten project potwierdza teorię starożytnych pojazdów wiman
Mój odnośnik
którą rasa panów zyskała w tybecie .
Reszta artykułów o katastrofach ufo to ściemy ile tego złomu by tu musiało leżeć od wieków.To gry tajnych służb.Taki naprzykład
jak projekt Filadelfia ,który nigdy nie istniał.
Macie tu jeszcze tajemnice hangaru 18 w Wright-Patterson Air base gdzie "żołądź" trafił.
Od tego samolotu rozpoczęła się era stealth ale to już inna historia.
Mój odnośnik

a tu jeden fajny filmik o "żołędziu"
Mój odnośnik

Użytkownik <°)))))>< edytował ten post 21.03.2012 - 14:42

  • 0

#13

Jakub_P
  • Postów: 41
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pozwolę sobie uzupełnić ten materiał cytując fragment jednego z raportów Leonarda H. Stringfielda wraz z zeznaniem jednego ze świadków z 1979 roku. Materiał pochodzi z raportu "Katastrofy-Odnalezienia NOLi: Nowe Źródła, Nowe Dane, Raport nr 2", oryginalny tytuł: "The UFO Crash/Retrieval Syndrome: Status report II: New Sources, New Data" z 1980 roku wydanego w książce Katastrofy UFO, wyd. Agencja Nolpress, Białystok 1997 w przekładzie Andrzeja Mrozowskiego (str. 74-77).

Przypadek B-1 (XXVIII)
Clark McCllland były dyrektor 3 zespołu NICAP-u z Florydy powiadomił mnie 5 października 1979 roku - pracował wówczas w Centrum Lotów Kosmicznych im. Kennedy'ego jako członek programu Apollo - o przypuszczalnej katastrofie NOLa. doszło do niej rzekomo 9 grudnia 1965 roku w pobliżu Kecksburga w stanie Pensylwania. McClelland zebrał i porównał stare oraz nowe dane związane z tym zdarzeniem, które zawarł w poniższym opracowaniu przeznaczonym do tego raportu.

Krótko przed zachodem słońca 9 grudnia 1965 roku zaobserwowano na niebie ognisty obiekt. Widziały go tysiące mieszkańców stanów Michigain, Indiana, Ohio, Zachodnia Wirginia, Pensylwania, Nowy Jork, oraz prowincji Ontario w Kanadzie. W pewnym momencie w powietrzu nastapiła eksplozja, wywołując kilka fal uderzeniowych, które odczuli piloci prywatnych i liniowych samolotów pasażerskich lecących nad stanem Michigan oraz położonych na wschód od Detroit jeziorem St. Clair. Piloci oraz znajdujący się na ziemi ludzie widzieli jak w chwili wybuchu od świecącego obiektu coś się oderwało i spadło wpobliżu Elyrii w stanie Ohio oraz Midland w Pensylwanii. Reszta spadła na lesisty obszar w pobliżu Keksburga w południowo-zachodniej Pensylwanii.
Analiza lotu tego nie zidentyfikowanego obiektu ujawnia zaskakujące fakty. Patrząc na mapę widać, że leciał on w linii prostej poczynając od Lapeer w Michigan i dalej przez jezioro St. Clair do Elyrii w Ohio. Przelatujac nad Elyrią NOL zmienił kurs o 25 stopni, co wyklucza mozliwość, że był to meteor lub bolid, jak to przedstawił dr Paul Annear, wykładowca astronomii na Uniwersytecie Baldwin-Wallace'a. Jego wyjaśnienie zostało przyjęte z pełną aprobatą przez Pentagon, mimo iż dowody upadku szczątków obiektu wskazywały na lot wzdłuż zaobserwowanej trajektorii.
Obliczenia wykazały, że NOL leciał prawdopodobnie na wysokości 60 mil, mógł być bez trudu obserwowany od Indiany po Ontario.
Ustaliwszy wszystkie odległości, z jakich świadkowie obserwowali świecący obiekt, stwierdzono, że leciał on z szybkością 17 mil na minutę, to jest 1020 mil na godzinę, czyli dużo wolniej od odnotowanych przez astronomów prędkości z jakimi meteory spadają na ziemię. Mimoto dr Annear pospołu z Pentagonem uważają, że ten tajemniczy obiekt był meteorem. Kto tu kogo próbuje okpić?
Istnieje jeszcze inna możliwość wyjaśnienia tajemnicy związanej z tym obiektem. Stało się to możliwe dzięki przeglądowi danycch będących w posiadaniu mieszczącego się w Kolorado NORAD-u. 11 stycznia 1980 roku, Del Kinchey, rzecznik prasowy bazy, w której mieści się NORAD, wziął udział w przeglądzie zapisów dotyczących orbit satelitów i kosmicznego złomu pochodzącego z dnia zdarzenia w Kecksburgu. W wyniku tego przeglądu ustalono, że 23 listopada 1965 roku Związek Radziecki umieścił na orbicie satelitę szpiegowskiego Kosmos-96. Już po 16 dniach, to jest 9 grudnia 1965 roku czyli w dniu katastrofy w Kecksburgu. Opuszczono go bądź skierowano w gęste warstwy atmosfery. Wyniki dalszych badań na temat spodziewanego przez siły powietrzne czasu i miejsca upadku tego satelity podam w nastepnym opracowaniu. [...] Już w godzinę po upadku obiektu w pobliżu Kecksburga na miejscu zdarzenia pojawiła się duża liczba specjalistów wojskowych, którzy przybyli tam niemal w tym samym czasie, co policja stanowa oraz straż pożarna. Cała strefa została szybko otoczona, a gapiów przepędzono. Jeden z uzbrojonych oficerów powiedział wówczas rzekomo: "Nie wiemy, co to jest, ale w lasie znajduje się niezidentyfikowany obiekt latający."[...]
  • 0

#14

Astro1004
  • Postów: 107
  • Tematów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Właśnie oglądałem na discovery historia program poświęcony możliwości przejęcia tajnych Niemieckich projektów przez USA po wojnie.Ogólnie rzecz biorąc jedna z najbardziej spójnych teorii dotyczących UFO jaką słyszałem,więc polecam obejrzeć.Film nazywał się chyba "hitlerowskie UFO",ale nie o tym jest ten temat.

Otóż był tam fragment dotyczący tego właśnie incydentu.Wedle tej teorii w Kecksburgu rozbił się tajny niemiecki pojazd o nazwie"Die Glocke"(niem.dzwon).Miało wskazywać na to podobieństwo w kształcie,a także dziwne znaki umieszczone na kadłubie(takie same podobno miał Glocke),aczkolwiek jakoś nie chce mi się wierzyć,że po pierwsze amerykanie użyli pojazdu nie zamazawszy Niemieckich znaków,a po drugie,że ktoś te znaki zauważył.Było też coś o dostawcy cegieł który podobno widział ten pojazd w hangarze do którego dostarczał jakieś specjalne cegły,niedługo po zdarzeniu.

Niestety twórcy programu wyszli z założenia,jakoby wszystkie niemieckie projekty na prawdę istniały,choć te często nie doczekiwały nawet budowy modelu.


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u