Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Wywiady


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#16

Duchol
  • Postów: 28
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

NIcole kiedy next wywiad ???????
  • 0

#17

Nicole-collie
  • Postów: 783
  • Tematów: 25
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Przepraszam bardzo za takie przesunięcie w czasie, ale byłam na wakacjach. Moje tłumaczenia jednak na nic się zdadzą...jest jeden big problem...pisze właśnie z laptopa, gdyż mój komp...a właściwie moj dysk...potocznie mówiąc:zdechł...i nie wiem, czy uda mi się uratować te rozmowy, ale być może przesłałam je sobie na emaila....jesli je znajde to jeszcze na wieczór otrzymacie świeżutki wywiad :) a jeśli nie, to proszę zgłaszanie się do mnie. Jest mi bardzo przykro z tego powodu...naprawdę czuje się zażenowana tą sytuacją... :(
  • 0

#18

Nicole-collie
  • Postów: 783
  • Tematów: 25
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Od Autorki: Ten wywiad jest dla mnie mniej przekonujący. Nie wiem- może Wy ocenicie Go inaczej. Ja ogólnie miałam duże wątpliwości, co do tego, czy jest to rzeczywiście spotkanie z duchami... Ale już nie nastawiam. Sami oceńcie!


Nc: Powiedz mi tylko na początku...miałeś jedno spotkanie z duchem czy wielokrotne?

R: Jeżeli chodzi o tą historię zdarzało mi się to codziennie przez calutki tydzień.

Komentarz: A to było dziwaczne. Codziennie przez tydzień, a później już nigdy w życiu nie miał styczności z duchami. Ale przecież duchy nie postanawiają sobie przychodzić codziennie o tej samej porze dnia przez określony czas. To byłby absurd.

Nc: W jakim sensie?

R: Codziennie chodziłem z tatą do pieca dokładać, a ja zawsze widziałem te same istoty.

Nc: Opowiedz mi o pierwszym spotkaniu.

R: To sie działo latem. Poszedłem, jak wtedy zawsze, dołożyć do pieca z tatą (mialem 5-6 lat)- nie wiem, ale jak latem wieczory powinny być ciepłe, a było okropnie zimno, tak jakby ktoś wylał na mnie kubeł zimnej wody, tylko nie bylem mokry. Patrzyłem się w różne strony i zauważyłem 3 osoby, które kręciły sie koło mojego domu. Nie zwracały na mnie uwagi- tylko sobie chodziły. Były okryte jakby niebieską aurą.To był pierwszy dzień.

Komentarz:Niebieska aura. Patrząc teraz przez okno (przypominam, że mamy lato) widzę, że wieczorem robi się zupełnie niebiesko. Stąd możemy wyciągnąć prosty wniosek, czyż nie?

Nc: Wnioskuję z tego, że nie było jeszcze ciemno.

R: Nie, nie było wtedy ciemno, to byl taki jasny wieczór jak teraz, a co do tego pieca to chodziło o to, że dom jeszcze nie był gotowy. Był to skraj, można powiedzieć "bankructwa". Mieszkaliśmy, można powiedzieć, w piwnicy.

Nc: Hmm...możesz bardziej przybliżyć? Bo jak narazie niewiele rozumiem.

R: Chodzi o to, że nie było pieniędzy na dobudowanie piętra, więc mieszkaliśmy pod budynkiem.

Komentarz: Szare dzieciństwo bez widoku na przyszłość może małemu człowiekowi poszerzyć granice wyobraźni i marzeń, a przede wszystkim nadziei. Wyszło trochę lirycznie, ale tak właśnie uważam.

Nc: Rozumiem...a z tymi osobami...oprócz aury wyglądały normalnie?

R: Tak, były to normalne osoby...tak myślę.

Nc: Ta aura jak wyglądała?

R: No wyglądała jakby miała kilka warstw...były niebieskie. Tak odchodząc od tematu, to piszę to, ponieważ dręczy mnie to, czy była to moja wyobraźnia czy naprawdę je widziałem. Za każdym razem, gdy je widziałem były coraz bliżej, tak jakby bały się mnie, lecz stopniowo przyzwyczajały.

Nc: Za każdym następnym razem coś się w nich zmieniało czy wyglądały tak samo?

R: Wyglądały tak samo.

Nc: Jak się zachowywały? mówiły coś? próbowały się z Tobą kontaktować?

R: Próbowały wtedy, kiedy tata odchodził po węgiel, ale szybko wracał i one znikały. Teraz sobie uświadomiłem, że parę miesięcy później zaczęliśmy żyć normalnie. Mieliśmy własne pokoje, kuchnie, telewizor.

Komentarz: wg. mnie te "duchy" nie były oznaką rychłego podniesienia się z kolan. To było pragnienie pocieszenia od kogoś, kto by zrozumiał jego sytuację.

Nc: Czyli widziałeś to tylko Ty?

R: Tak, widziałem to tylko ja - przynajmniej tak myślę... wstydziłem się powiedzieć o tym rodzicom.

Nc: Powiedz mi, jak wyglądał ostatni raz?

R: Ostatni raz wyglądał jak pozegnanie- odchodziły coraz dalej i można powiedzieć, że były to takie "dobre duszki" i miały rolę tylko pomóc nam żyć normalnie. Teraz nie widziałem ich ani razu, chociaż niekiedy miewam dziwne sny. Zawsze są takie same.

Nc: Jak się czułeś w czasie, o którym mówisz? Chodzi mi o to, jak czułeś się przed spotkaniem z duchami.

R: Czułem się szczęśliwy, ale również smutny, przygnębiony, a gdy je zobaczyłem o dziwo nawet się cieszyłem, jakby byli to moi przyjaciele od wielu lat.

Komentarz: Czując się skrajnie smutnym chciał poprawić sobie nastrój. Chciał, by ktoś zauważył, że on też ma uczucia i też to przeżywa.

Nc: Wtedy, gdy byłeś mały, to uważałeś, że są normalni czy wiedziałeś, że coś w nich nie gra?

R: Zawsze, gdy o tym wspominam, czuję się dziwnie.

Nc: Rozumiem Cię.

R: Uważałem, że są normalni, chociaż dziwiło mnie to, że w pewnym czasie znikali, a w innym pojawiali się.

Nc: A poza tym niezwykłym tygodniem....Czy nic Ci się już więcej nie zdarzyło?

R: Tylko te dziwne sny.

Nc: Opowiedz mi o jednym; takim najniezwyklejszym.

R: Ostatnio go miałem dwa lata temu. Wyszedłem na pole i koło kręgu (taki kamienny krąg, gdzie rosły kwiaty i wogóle) chodziły czarne postacie; mógłbym powiedzieć teraz, że były to wdowy- zobaczyłem mamę przygnębioną, chciałem powiedzieć jej dzieńdobry, ale zauważyłem, że nie mogę mówić. Zacząłem panikować, chowałem się po tunelach, w których żyliśmy i wtedy zazwyczaj się budziłem i zmykałem do mamy.

Nc: Po tym śnie coś się wydarzyło związanego z Twoją matką?

R: Nic się nie wydarzyło chociaż... Od niedawna zaczęła chorować na kręgosłup, za dużo pracuje- oczywiście pomagam jej, ale większość robi sama. Chodzi na krwioterapię- była 3 razy, a powinna przynajmniej 5 (nawet na to nie ma czasu).

Komentarz:Krwioterapia? Sprawdzając w prostych źródłach dowiedziałam się, że krwioterapie stosuje się na pacjentach z anemią, a nie bólem kręgosłupa. Chyba, że chodziło mu o krioterapię.

Nc: Powiedz mi, kiedy dokładnie zaczęła chorować? Kiedy zaczęło ją pobolewać?

R: Na początek czerwca. Nie mogła spać i przewracać się na boki. Ból nie był okropny, ale ją bardzo denerwował, drażnił ją, ale to z duchami też zaczynało się w czerwcu. Teraz zaczynam odkrywać wiele spraw, gdy komuś się zwierzam.

Nc: Mianowicie?

R: Bankructwo->duszki-> nadrabiamy się -> sen -> choroba. Może próbują coś przekazać? Już sam nie wiem.

Komentarz: Może to jego własny umysł wyprzedza fakty? Wie, co się wydarzy i działa to tak, jakby przestrzegał samego siebie przed tym, co się wydarzy.

Nc: Teraz, oprócz choroby matki, masz jakieś problemy?

R: Chodzi o problemy zdrowotne?

Nc: Ogólnie.

R: Raczej nie.

Nc: Czy ten sen się powtarzał?

R: Tak, powtarzał się. Skończył się 2 lata temu był to ostatni.

Nc: Ile razy Ci się śnił i czy były to przerwy regularne czy chaotyczne?

R: Gdy byłem młodszy prawie codziennie, ale co rok były coraz większe przerwy.

Komentarz: tu też występuje pewna dziwna reguła. Normalnie przed jakimś złym wydarzeniem, wizje powinny się nasilać, a nie słabnąć. Bardzo dziwne.

Nc: Czyli, że mnóstwo razy śnił Ci się ten sen?

R: Tak.

Nc:Oprócz tego snu miałeś jakieś sny, które się później potwierdzały w rzeczywistości?

R: Była jedna rzecz... zapomniałem o ważnym... ta altana, która powstała parę lat później. Tam często mamy grille imprezy.

Nc: Właściwie to chyba już wszystko... dziękuję Ci bardzo za wywiad...

R: Tylko proszę nie myśl, że jestem wariatem albo sobie to wymyśliłem.

Nc: Do każdego podchodzę obiektywnie.

R: Ja zwierzam Ty pomagasz.

Nc: Cieszę się, że mogłam Ci pomóc.

R: Bardzo dziękuję... może jeszcze nawet coś mi sie przydarzy.

Nc: Jeśli tak to mam nadzieję, że się wtedy do mnie odezwiesz.
  • 0

#19

Bartos Krwawy
  • Postów: 110
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie sadze że nudzi się Nicoli tak bardzo, żeby to zmyślać.


Tutaj nie chodzi o nią tylko o jej rozmówce. Skoro 'napalony' 13latek po przeczytaniu paru tematów na VRP pisze identyczny ze swoimi urojonymi/zmyślonymi 'przeżyciami', to czy nie może się 'udzielić' na forum przez wywiad ?
Powiem, że lepiej zrobić fake w ten sposób, kiedy pytania wręcz sugerują odpowiedź, niż pisać całą historyjkę od podstaw. Rozmowa przez gg czy inny komunikator nie jest raczej wywiadem, rozmowa w cztery oczy pozwala wykryć ewentualnego oszusta.


Mithrandir+ chcę ci powiedzieć że takich opowieści nie piszą napaleni 13latkowie lecz szesnastoletni lub 18 letni nie do rozwiniętych intelektualnie menelów.Ja sam mam 14lat i jakoś nie pisze że mię duch przeleciał (żartuje oczywiście)
  • 0

#20

RobALL
  • Postów: 38
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wiesz są ludzie którzy mają 40 i więcej lat a mają tak wybujałą fantazję, że mogli połowę społeczeństwa podzielić :P A to znacznie utrudnia sprawę i zniechęca zainteresowanych tematem bo trzeba samemu wybierać między prawdą a fałszem, a często możemy dokonać złego wyboru. Ja staram się nie przekreślać od razu czyjejś historii, ale są takie że wystarczy jedno zdanie aby wiedzieć wszytsko o delikwencie. Pomysł z wywiadami jest bardzo fajny. Pozdrawiam
  • 0

#21

scpt
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dla mnie sytuacja jest prosta i rozwi±zania dwa. Albo jest to efekt halucyncji albo wspomniana wcze¶niej wybuja³a fantazja. Bez urazy ale takich wywiad?o¿na znale¼?a p?ki. Czy je¿eli kto¶ ma i 100 lat to musi by?iarygodny? Moim zdaniem nie skoro sam mog? 15 minut wymy¶le?akie co¶ na biegu. Szkoda ¿e ¿aden z tych "nawiedzonych" nie jestw stanie zrobi?ni jednego przekonuj±cego zdj?a czy nagrania??

Ciekawy artykuł
Nagłe gaśnięcie świec, dziwne odczucia i ciarki wzdłuż kręgosłupa nie muszą być efektem nawiedzania domu przez duchy, a jedynie - obecności dźwięków o bardzo niskiej częstotliwości, niesłyszalnych dla ludzi.

W kontrolowanym eksperymencie brytyjscy badacze wykazali, że bardzo niskie, basowe dźwięki (infradźwięki) wywołują u ludzi szereg dziwnych efektów, w tym - niepokój, skrajny smutek i dreszcze. "Normalnie nie można ich usłyszeć" - mówi o infradźwiękach akustyk, dr Richard Lord z National Physical Laboratory w Anglii.

"Niektórzy naukowcy sugerowali że ten poziom dźwięku może być obecny w niektórych miejscach uznanych za "nawiedzane". Dźwięki te mogą powodować u ludzi dziwne odczucia, przypisywane obecności duchów. Nasze badania to potwierdzają" - mówi prof. Richard Wiseman, psycholog z University of Hertfordshire na południu Anglii.

Lord i Wiseman przeprowadzili kontrolowany eksperyment, w którym infradźwięki uzyskali z siedmiometrowej rury. Ich działanie zbadali na 750 osobach podczas koncertu muzyki współczesnej. Do części utworów "dołożyli" infradźwięki. Nieświadomych tego zabiegu słuchaczy poprosili o opisanie reakcji na muzykę.

22 procent słuchaczy przyznała, że przy części utworów doświadczała dość niezwykłych odczuć, np. niepokój lub smutek, ciarki wzdłuż kręgosłupa, nerwowości i strachu. Utwory wzbudzające te odczucia okazały się tymi, które "wzbogacono" o ultradźwięki.

"Dźwięki niskiej częstotliwości mogą powodować u ludzi niezwykłe doświadczenia - mimo, iż nie mogą oni świadomie wykryć infradźwięku" - podkreśla Wiseman. Badacze dodają, że infradźwięki powstają także podczas zjawisk naturalnych - towarzyszą burzy, sezonowym wiatrom i niektórym typom trzęsień ziemi. Z pomocą infradźwięków słonie komunikują się na duże odległości albo straszą wrogów.

Manchester, Anglia (PAP/Reuters)


Kolejny


Nawet naoczni świadkowie "zjawisk paranormalnych" najczęściej nie mówią obiektywnej prawdy. Już w XIX wieku udowodniono (przy pomocy organizowanych przez naukowców "fałszywych seansów", podczas których stosowano proste sztuczki iluzjonistyczne), że większość osób po seansach opisywała fakty, które nie zdarzyły się w rzeczywistości; pomijali za to fakty, które podważały wiarygodność seansu. Taki eksperyment został (z identycznym wynikiem) przeprowadzony w 2003 przez brytyjskiego psychologa Richarda Wisemana.

Nastepny na tym forum:

http://www.paranorma...?showtopic=4670

I tu jeszcze jeden


<a href="http://www.wiw.pl/fizyka/BoskaCzastka/Esej.asp?base=r&cp=1&ce=80" target="_blank">http://www.wiw.pl/fizyka/BoskaCzastka/Esej...;cp=1&ce=80</a>
  • 0

#22

Samara Parówka
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

popieram wywiad, bardzo mnie wciągnął jak to czytałam, prosze o następny :D
  • 0

#23

Nicole-collie
  • Postów: 783
  • Tematów: 25
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Następnym wywiadów najprawdopodobniej nie będzie. Niestety brak ludzi do prowadzenia dalej projektu. Moge pozamieszczać ogłoszenia na innych forach, ale nie wiadomo co z tego wyjdzie. Także nie byłabym zbyt optymistycznie nastawiona do tego projektu na tę obecną chwilę.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u