Skocz do zawartości




Zdjęcie

Opiekun


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
58 odpowiedzi w tym temacie

#16

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Moim opiekunem jest mężczyzna około trzydziestki z kozią, rudą bródką z wyglądu, zachowania i energii przypominający diabła (Lucyfera).
Ciekawe ,że nigdy nie wzbudzał we mnie strachu. Jedynie odwzajemniony szacunek. Musze powiedzieć ,że wiele się od niego nauczyłam. Chociaż nadal nie chce mnie nauczyć świadomego wywoływania OOBE :| . Poprzestaje na nauce kontrolowania snów oraz pozbywaniu się strachu i walce z negatywnie nastawionymi istotami. Niby przydatne, ale nauka OOBE też by była fajna ;) .
  • 0



#17

rewolucjonalista.
  • Postów: 416
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Zawsz byłe buntownikiem, i


Ja też nim jestem i co z tego?

Edit: Przemo.
3.2 Jeśli nie masz nic konkretnego do napisania to nie pisz wcale.
3.12 Wpisy typu "aha", "rozumiem", "ok", "dzięki" będą usuwane. Pamiętaj, że poprzednik nie wymaga od Ciebie potwierdzenia, że przeczytałeś jego wpis.
3.13 Staraj się nie umieszczać postów jednozdaniowych, a tym bardziej jednowyrazowych.

  • 0

#18

JuliuszCezar.
  • Postów: 48
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo dobry temat w odpowiednim dziale!
Sam podczas oobe spotkałem kilka istot, które opiekują się mną w materialnym świecie. Po krótce opiszę swe dwie przygody w astralu, w których to poznałem Ich:)

1. Śnię normalny sen i nagle odzyskuję świadomość. Widzę, że to sen, a wszystko to marna imitacja rzeczywistości, gdyż w okół mnie pojawiać zaczęło się multum ludzi, byli dosłownie dookoła mnie w wielkiej liczbie. Po napływie pamięci i jeszcze szczypty świadomości wstałem (siedziałem na ławce) i ruchem ręki wyczyściłem obraz. Po prostu stało się biało, jak na kartce papieru. To była ekspansja, w której chciałem pokreować troszkę swojej rzeczywistości, jednak coś mi przeszkodziło. Stałem tak przez sekundę pośród bieli i zachwycałem się tym widokiem, nie było tam niczego, jak w matrixie w scenie, gdy przywołują regały z bronią... Nagle usłyszałem jakiś dźwięk i spojrzałem w dół. Tuż obok mych stóp stał mały gość, sięgający mi do pasa (dlatego wcześniej go nie zauważyłem), łysy, o pięknych wyłupiastych niebieskich oczach. Patrzył na mnie w taki sposób... Wzrokiem pełnym miłości, oddania, ale także odczuwałem w nim litość. Na sobie miał buddyjskie szaty, czerwone bez żółtych wstawek. -Kim jesteś?-spytałem -Sędzią-opowiedział spokojnie -KIM? -Twoim sędzią, odpowiadam za Twoją karmę.
-Dlaczego jesteś taki mały? -Bo nie popełniasz zbyt wiele grzechów -Wiesz o mnie wszystko? -Tak.
Tutaj zaczęła się zbyt prywatna część rozmowy, której niestety nie upublicznię ;)

2. (Jedno z najdziwniejszych oobe jakie przeżyłem) Śni mi się dom kolegi. Mieszkam tam wraz z rodziną. Nagle poczułem się źle i położyłem się do łóżka. Poczułem, że... umieram! We śnie opuściłem ciało i patrzyłem na nie z góry. Po małych testach w domu na mój faktyczny senny zgon postanowiłem odejść. Ogarnęła mnie ciemność, zupełnie jak podczas dobrej medytacji. Głęboka przestrzeń przed mymi oczami, jednak stałem w tej ciemności i cały czas miałem władzę na ciałem astralnym. Ogarnęła mnie myśl "Jak to? po śmierci nic nie ma?" i stało się! Znalazłem się nad wielkim wyschniętym jeziorem. Stałem na asfaltowej ścieżce prowadzącej wzdłuż owego zbiornika. Rozbiegłem się po ścieżce w stronę brzegu i wybiłem. Fruuuu... kocham uczucie wolności podczas latania w oobe. Podziwiając widoki dostrzegłem majestatyczny kościół, budowany z czerwonej cegły (był cały czas z moimi plecami) Podleciałem do niego podekscytowany chcąc wlecieć na wieżę i zwiedzić go od góry. Wylądowałem na chodniku i postanowiłem, że jednak wejdę normalnie, drzwiami. Przeszedłem przez duże, barokowe drzwi, następnie przechodząc mniejsze drewniane drzwi ze wzorkiem w kratę znalazłem się w środku. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem, że właśnie siedzą tam ludzie:D Na mównicy stał jakiś gość, rozmawiali chyba o mnie, a sam w głowie poczułem, że to moi opiekunowie. Przechadzając się w okoł nich bacznie się im przyglądałem. po chwili obserwacji stanąłem i głośno zadałem pytanie: Kto odpowiada za mój los? -Ja-powiedział gość w garniturze podnosząc spokojnie rękę. Podszedłem do niego i przyglądałem mu się bardzo uwaznie. Miał ok. 35 lat, jasne oczy, troszkę dłuższy zarost i emanował od niego tak potężny spokój... Korzystając z okazji zaczałem zadawać mu pytania. Pytałem o moje pragnienia, prawa kreacji, o pozytywne myślenie. Na wszystko z grubsza odpowiadał twierdząco. Wiedział już wcześniej o co go zapytam! Po tej fali pytań odszedłem do niego. Chciałem podejść do innych gości, zwłaszcza do tego na mównicy, który teraz gapił się na mnie, ale czułem, że mam już mało energii i zaraz wrócę do ciała. Obraz znikł.

Mam swój sposób wychodzenia z ciała, który wygląda mniej więcej tak: sen->ld->OBE Może niektórzy powiedzią iż jest to tylko wytwór mej wyobraźni, jednak znam się trochę na obe i czuję kiedy napływa do mnie falami pamięć i świadomość, ponadto realność scenerii jest wówczas nieporównywalnie lepsza aniżeli ta ze snów.
Pozdrawiam!
  • 0

#19

Ashwalker.
  • Postów: 91
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 6
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

W kontekście samego wyglądu opiekuna dopowiem, że wygląd jest tylko "narzędziem" i pomocą dla niego i dla mnie. Od kogo przyjęlibyście lekcję o miłości do innych: od starszego ciepłego wędrowca, czy kosmity z wielkim łbem? :P
Pamiętać trzeba, że Opiekunowie pochodzą z innych planów/wymiarów, gdzie wygląd jest absolutnie niepotrzebny i wręcz przeszkadza - przybierają różne kształty tylko i wyłącznie, aby łatwiej było nam zaakceptować ich istnienie. Każdy kto miał styczność z wyższymi planami w OBE przytaknie, że tam się NIE widzi, a czuje...
  • 0

#20

tomason.
  • Postów: 168
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja poprosilem swojego Opiekuna gdy bylem w dolku o to by pokazal mi troche swojej milosci :) Poplakalem sie, piekne uczucie :)
  • 0

#21

Alatáriël.
  • Postów: 41
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jak dla mnie, nie ma konkretnego wyglądu opiekuna. Opiekun pokaże wam się w takiej formie, w jakiej go zaakceptujecie, jego obraz jest kreowany podświadomie.
Tak naprawdę jest tylko zlepkiem energii, tak, jak nasze ciało astralne, a potrafimy odróżnić poszczególne części ciała tylko z przyzwyczajenia. Gdy się dłużej patrzy na ręce, zaczynają topnieć, bo w rzeczywistości ich nie ma. Tak, jak grawitacji czy przeszkód takich, jak ściany.

Ja mam 7 opiekunów. Kocham zwierzęta, więc dwoje z nich to białe gatunki zwierzaków. Jest dwóch ludzi, kobieta i mężczyzna. Mężczyzna ma skrzydła, z jakimi zawsze wyobrażany jest standardowy anioł, kobieta ma skrzydła motyla.
Jest jeszcze coś jak "czarny anioł", z kapturem nasuniętym na połowę twarzy, kobieta. Rozmawiałam z nią podczas 39-stopniowej gorączki, czułam jej dotyk, wszystko, no ale wiadomo - gorączka to gorączka. Dlatego ją nazywam moim opiekunem w chorobie, bo wtedy najczęściej przychodzi.
Ostatnie dwa to sylwetka człowieka, biała, przezroczysta i zlepek kuleczek energii, jasno świecących. Takich najłatwiej zobaczyć.

No, to by było na tyle. Nie twierdzę, że to nie jest tylko moja wyobraźnia czy autosugestia. W każdym razie, miło jest mieć opiekuna, nawet, jeśli nie jest prawdziwy.
  • 0

#22

JuliuszCezar.
  • Postów: 48
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Każdy kto miał styczność z wyższymi planami w OBE przytaknie, że tam się NIE widzi, a czuje...

Dokładnie! Wszystko rozgrywa się w naszej głowie, wszystko wiesz od razu! Nie musisz z nikim gadać, by wiedzieć kim jest! To jest genialne!
  • 0

#23

Ashwalker.
  • Postów: 91
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 6
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Joasiu! Słyszałaś o reptilianach? Są udeżająco podobni do twojego przewodnia. Jakby tego było mało mówi się, że reptilianie stworzyli człowieka!

Czy kiedykolwiek miałaś okazję spotkać się z jakąkolwiek informacją o reptilianach jako stwórcach człowieka? Pytam, bo chcę wykluczyć możliwość wykreowania wyglądu twojego przewodnika przez twój system przekonań. To ważne!

Fascynująca jest myśl, że mogłaś dotrzeć do źródła!

Do spraw reptilian podchodzę z czystą ciekawością, wole interpretować historie o nich jako ciekawostki.
  • 0

#24

Tempter.
  • Postów: 413
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja szczerzę mówiąc bardzo długo nie wierzyłem w opiekunów.Teraz to się zmieniło-nie widziałem jeszcze swego opiekuna,ale czułem jego obecność w ciężkich chwilach-miałem wtedy uczucie,jakby ktoś otoczył mnie pewnym rodzajem powłoki,czułem ciepło-coś fantastycznego :)

Sądzę,że to nie wygląd jest ważny(bo opiekunowie mogą nam objawiać się takimi,jakimi ich sobie wyobrażamy) ale właśnie poczucie obecności.
  • 0



#25

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Joasiu! Słyszałaś o reptilianach? Są udeżająco podobni do twojego przewodnia. Jakby tego było mało mówi się, że reptilianie stworzyli człowieka!

Slyszalam, ale nie wiemy jak wygladaja, jedynie ten wizerunek przedstawiany w sieci jest rowniez jakas kreacja.
Czy to jakas sugestia nie wiem, jednak nie ja jedna go widzialam, no ale to moze zbiorowa halucynacja.

Czy kiedykolwiek miałaś okazję spotkać się z jakąkolwiek informacją o reptilianach jako stwórcach człowieka? Pytam, bo chcę wykluczyć możliwość wykreowania wyglądu twojego przewodnika przez twój system przekonań. To ważne!

Tak mialam jednak ta teoria nijak sie ma do tego jak ja widze stworzenie czlowieka.

Fascynująca jest myśl, że mogłaś dotrzeć do źródła!

Owszem taka mysl moze byc fascynujaca, ale nie wiem czy fascynujace jest to o czym dowiesz sie w zrodle.

Do spraw reptilian podchodzę z czystą ciekawością, wole interpretować historie o nich jako ciekawostki.

Nie wykluczam istnienia istot takich jak Reptilianie, natomiast daleka jestem od stwierdzenia ze stworzyli czlowieka.
  • 0



#26

Who.Am.I.
  • Postów: 183
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja mojego opiekuna jeszcze nie spotkałem, ale staram się. Następnym razem jak osiągnę LD to spróbuję się z nim skontaktować. Spróbuję także w zwykłym stanie relaksacji, bo OOBE mi się jeszcze nie udało :/ .

Mnie po prostu fascynuje, że jest jakaś istota, która się mną opiekuję i dba o mój rozwój duchowy. Jeśli tylko spotkam swojego opiekuna, zaraz napiszę o tym w tym temacie ;]

A co do opiekunów ogólnie, to myślę, że wyglądają oni tak, jak sami sobie ich wyobrażamy. Myślę, że w moim przypadku będzie to jakiś człowiek, albo zwierzę, bo nie wyobrażam sobie mojego opiekuna jako kuli energii xD
  • 0

#27

rewolucjonalista.
  • Postów: 416
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Chciałbym coś tu napisać bo myślę że to ma jakiś związek z Opiekunem, lecz może nie ma.

Było to w poprzednią środę, nie poszedłem na lekcję, cały dzień spędziłem praktycznie w domu, po wieczór kolega mi napisał że dostałem 1 z poprawek z pierwszego półrocza, wiedziałem że już poprawić tego nie będę mógł, bo Pani od matematyki, u której mam 1, jest osoba starszą, zasadniczą, i podnosi wysoko poduszeczkę w nauce i powiedziała że był to ostatni termin. Wiedziałem o tym, wyłączyłem lampkę, ściszyłem muzykę i mój wzrok powędrował nie wiem gdzie.. popłakałem się.. i nachodziły mnie różnego typu myśli co teraz zrobię, gdzie i co jak potoczy się moje życie..
Położyłem się spać, i powiedziałem kilka krotnie se w myślach, pomóż mi opiekunie.. bo nie wiem co zrobić.., przyśnił się mi sen, nie był to LD, ale był to sen pomiędzy płytkim a głębokim, zasnąłem szybko.. o dziwko.. Rano miałem jakomś dziwną pozytywną energię, coś mi chodziło po głowie, że zapytam się jej i da mi tym razem ostateczny termin, dobry humor i nie zamartwiałem się o matematykę. W Piątek, po lekcji matematyki podeszłam do pani, i się zapytałem "Przepraszam, mogła by mi pani powiedzieć co dostałem z poprawek?", odrzekła - "a co nie wiesz?", odpowiedziałem -"Nie", ponieważ nie byłem pewny czy kolega mówił prawdę, o tej jedynce. - "Tak dostałeś jedynkę.." , ja - "A można jeszcze jakoś to poprawić..?" -pani, -"czekaj, podam ci ostateczny termin i reszcie tych gamoni, bądź w poniedziałek przed klasą i mi przypomnij bo mogę zapomnieć, i ustalimy kolejny termin", ja - "odeszłam do drzwi, powiedziałem dziękuje i dowidzenia..". Od tej pory nie stresuję się bardzo przed tą poprawą, o dziwo się zgodziła.. Myślę że to właśnie Opiekun mi pomógł, chce dla niego zdać tą matematykę!
  • 0

#28

ozim.
  • Postów: 92
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mimo, że jeszcze nie miałem OOBE (pomimo sporego czasu prób) , to wiedziałem, że mam jakiegoś opiekuna. Czasem myślę, że jest to mój dziadek, ale teraz to już sam nie wiem. A może mamy nie tylko jednego opiekuna?
  • 0

#29

Who.Am.I.
  • Postów: 183
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zastanawia mnie jedna rzecz, otóż w wieku ok. 10-11 lat miałem taki sen o ataku kosmitów (!), ale ogólnie w tym śnie był też taki moment, że widziałem jakby jakąś księżniczkę w białej sukience, biło od niej światło i poczułem taką jakby miłość (ale to już dawno i nie pamiętam tego) i później próbowałem się przez parę dni z nią skontaktować, ale nie wychodziło ;/ Może była to moja opiekunka.

Nie wiem czy ma to jakiś związek ale w tamtym czasie miałem też moje pierwsze LD. Póki co LD miałem tylko dwa razy, wtedy i chyba ok. miesiąc temu jak sporo o tym się naczytałem tutaj ;]
  • 0

#30

Mily.
  • Postów: 36
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Też sie wypowiem na temat Opiekunów oni naprawdę istnieją nie są częścią nas są indywidualnymi istotami które pomagają nam z czystej miłości dla naszego najwyższego dobra żeby spotkać opiekuna wystarczy prosić żeby przyszedł ale należy wykazać dużo cierpliwości bo u mnie proszenie trwało 3 miesiące oni lubią być anonimowi lubią gdy myślisz o udało mi sie to dzięki mnie bo oni tylko pomagają.Kolejna sprawa jest o tym ze oni zawsze są przy nas i słuchają tego co mówimy czy myślimy.Hmm co do wyglądu to prawda ze przybierają wygląd ale jak raz zobaczysz opiekuna to on już potem wygląda zawsze tak samo.Bardzo charakterystyczna cecha Opiekunów jest to że gdy sie pojawiają czuć już z daleka taka aurę miłości i akceptacji czuje sie ze sie zna dobrze te osobę pomimo widzenia jej ( lub jego) 1 raz.Często pojawiają sie podczas OBE lub przychodzą we śnie.Maja swoje imiona:).Można tez komunikować sie z opiekunem podczas medytacji czy normalnego stanu ale trzeba być rozwiniętym duchowo i umieć słuchać :) .Oni ci nigdy nie powiedzą ze to zrób tylko podsunąć ci popatrz to jest możliwość o ile chcesz słuchać i pytasz o zdanie.
Opiekun odpowie na każde pytanie o ile jest ci potrzebna ta wiedza czasem tez mówi nie mów tej osobie o tym czy tamtym bo ta osoba sama ma na to wpaść czasem radzą jak dać wskazówkę która pomoże.

Ilu ich może być??
Opiekunów mamy tylu ilu potrzeba czasem jest 1 czasem 2.

Czy Opiekun jest Aniołem?
Nie Opiekun jest wyższa istota świetlistą niż Anioł.

Zachęcam do wypowiedzi :) bo to bardzo ciekawy temat.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u