Skocz do zawartości




Zdjęcie

Zwiazek pomiedzy swiatem astralnym, demonami, oobe i zmarlymi.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1

DeXX.
  • Postów: 9
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam wszystkich! :D Jestem stosunkowo nowy u was i przegladajac internet oraz zasoby intelektualne ( :) ) na waszym forum nasunelo mi sie pytanie ktore ma dla mnie ogromne znaczenie poniewaz sam chcialbym sie zaglebic w tajemniki astralne. A wiec zaczne od poczatku.

Majac swoja pierwsza stycznosc ze swiatem astralnym dzieki pomocy kolezanki-nauczycielki (o uroczej ksywce Pogo), ktora niestety przerwala sowja asekuracje wobec mojej osoby w najbardziej nieodpowiednim momencie, czuje sie troche jak ofiara ukaszenia jadem, ktorej rzucono odtrutke, lecz bez stosownej strzykawki. Wiele sie naczytalem o swiecie astralnym bedac skazany tylko i wylacznie na internet i niepokoji mnie jedna rzecz. Owa kolezanka zaczela mnie wprowadzac w swiat ktory wydawal mi sie wrecz fenomenalnym. Zatwierdzala mnie w isteninie demonow, duchow opiekunow, znajdujacych sie tam dusz ludzi zmarlych, roznych plaszczyn w swiecie astralnym ( tutaj podaje zrodlo ktore potwierdzalo moje przekonania http://www.jakubnieg...nnewymiary.html ) czyli Focus'ow,aury ludzi, ktora jestem w stanie zobaczyc ( i faktycznie jestem :) ), a nawet posrednia ingerencje istot nieprzyjaznych (czyt. demonow) w materialnym swiecie. Uwierzylem w to poniewaz za jej pomoca faktycznie jedna jedyna takowa wizyte odbylem. Niestety skonczyla sie niezbyt dobrze dla mnie , poniewaz Pogo bedaca rownolegle w astralu zauwazyla demona krecacego sie wokol mojego astralnego alter-ego, o czym powiadomila mnie niestety dopiero po fakcie. Skutek byl niezbyt przyjemny. Przenoszac sie swiadomoscia w astral doznalem niemilosiernego ataku takiej podlej istoty. Widzialem zmory (a raczej jedna z nich) przed ktorymi Pogo mnie ostrzegala, poczatkowo probowalem nawet z nia walczyc zamieniacjac strach w agresje (jak mi Pogo radzila zanim zaczelismy praktyke), lecz skubaniec wygral z moja psychika i z momentu na moment karmiac sie moim strachem stawal sie coraz silniejszy. Pamietam, ze odczuwalem taki potezny lek, ze nie sposob go opisac slowami. Czegos tak strasznego nie widzialem przez 20 lat mojej egzystencji na tej planecie. Ten lek nie byl tyle wywolany jego wygladem (chociaz do przyjemnych nie nalezal, mial cos z poparzonego na calym ciele czlowieka i zapewniam ze w najmniejszym stopniu nie przypominal kultowej postaci Danetego z Devil may cry ;] ) , lecz parszywym uczuciem jego wszechobecnosci i potegi nademna. Kiedy wyszedlem z tego stanu serce bijo mi jak mlot. Byl to pierwszy i ostatni raz kiedy moglem tam zagoscic. Pozniejsze proby konczyly sie niepowodzeniem. Ale wracajac do watku, domyslam sie ze wyladowalem gdzies w Focusie 22 ( to sa tylko przypuszczenia laika). Po pewnym czasie gdy Pogo nie byla juz taka chetna sluzyc mi pomoca stwierdzilem ze nie bede siedzial jak kolek. Ze chce sie dowiedziec, co to scierwo (wiem, ze istoty sie tam znajdujace nalezy darzyc szacunkiem iz wdzieramy sie tak naprawde w ich swiat, a nie odwrotnie ale nawet tam istnieja potencjalne smieci) odemnie chcialo, lub dlaczego probowalo mnie z tamtad wypedzic. Jak juz wspominalem uczylem sie za posrednictwem internetu. I co widze? Ze astral kojarzony jest z Oobe? Czyli czyms co poczatkowo przenosi nas tylko w swiat bazujacy na naszej psychice, nie ma wzmianki o Demonach, o istotach zmarlych, o duchach opiekunach, o tak zwanych Gatekeeperach (tak wiem ze zaciaga RPG, ale przyrzekam ze nigdy w takowe gry nie gralem ;] ). Ale qrcze blade przeciez ja czulem! JA widzialem! Ten smiec nadal mnie obserwuje, kazdej nocy, czuje jego cholerna obecnosc! Pogo potwierdzala moja relacje, nie uprzedzajac jej o tym co sie dzialo! Dalej! Wpadlem na publikacje Darka Sugiera, ktory rowniez potwierdza wersje najbardziej powszechna w internecie. Mowi o ogromnej Milosci, o niefizycznych przyjacielach, o tym ze istnieje tam pokoj i harmonia, o tym ze trzeba nastawic jakas czestotliwosc aby przejsc dalej , o naelektryzowanej gumie, o braku ciala,o lataniu. o ww...Co do jasnej anielki...??? Pogo nigdy mi o tym nie mowila, tak samo jak jej chlopak ktory rowniez interesuje sie tym tematem. Ich relacje byly identyczne i nie bylo wzmianki o wychodzeniu poza cialo lecz przenoszeniu wlasnej swiadomosci [moze i duszy] w swiat astralny! Zamykali oczy o dowolnej porze dnia , koncentrowali sie przez chwile i znajdowali sie w swiecie astralnym! Jedyna rzecz ktora tak naprawde sie potwierdza (rowniez w wersji Darka Sugiera), to motyw alter-ego ktory faktycznie isnieje podczas naszej nieobecnosci w astralu, ale nie spelnia funkcji wszechpoteznego przyjaciela. A wiec prosze was, czy istnieje powiazanie pomiedzy oobe w wersja Darka a wersja Jakuba Niegowskiego , Pogo oraz moja? Czy ktos z was potwierdza rowniez moja wersje? Blagam nie mowice, ze tylko ja to tak odbieram, bo powoli zaczynam sie naprawde martwic o swoja psychike.
Bede wam wdzieczny za kazda pomoc.
  • 0

#2

Refused.
  • Postów: 633
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nie wiem co Ci koleżanka mówiła, ale jeszcze nigdy nie spotkałem się z 'demonem' w świecie astralnym i nie wierzę w żadne demony ;p ale ok, przejdźmy dalej. Link który podałeś - jego zawartość - pochodzi z książki Jakuba Niegowskiego : "Księga Tajemnic Międzywymiarowych Magów" (polecam ją wszystkim laikom, którzy chcą się dowiedzieć podstawowej, ale tylko podstawowej teorii, nie polecam stamtąd praktyk :] ). Opisał on niektóre z wymiarów w jakich możemy się znaleźć albo za pomocą projekcji astralnej ( a raczej w, - opisywane Focusy, którym nazwe nadał R. Monroe), albo za pomocą medytacji.

Ty mówisz na to demony, ja po prostu powiem : byty astralne ;) (90% bytów wyda Ci się nieprzyjazna, cóż... :D ). Koleżanka Pogo trochę źle Ci radzi, gdy zauważysz nieprzyjazny byt, nie przemieniaj strachu w agresję, nic Ci to nie pomoże, musisz albo uciec, albo 'odepchnąć go w dal' siłą mentalną że tak to powiem (wystarczy imaginacja tego zjawiska, za którymś razem się uda). Następnym sposobem na to jest ignorancja tego bytu i spokojne ruszenie w dalszą drogę. Jeżeli czujesz że byt pasożytuje na twojej energii - zrób to samo co wyżej, bo potrzeba wiele doświadczenia by móc sobie poradzić z takim bytem-wampem ;p

Co do tego szacunku dla istot tam się znajdujących, myślisz że oni o to dbają ? Nie wydaje mi się ;) te istoty, które spotkasz tam nie interesują się tobą i nie przeszkadza im że ty interesujesz się nimi, one po prostu lubią być neutralne i nie lubią gdy ktoś jest koło nich.Inne istoty, które tam znajdziesz, 'wyższe byty' - one też ingerują w świat astralny, świat astralny to jest tak samo ich świat jak i twój, pamiętaj o tym.

Dalej... myślisz że 'to' Cię ciągle obserwuje ? Możliwe, ale ja bym raczej powiedział że nie przyczepił się do Ciebie żaden byt i wysysa twoją aurę, lecz że wyimaginowałeś tam strachem myślokształt, który przerodził się w serwitora, i może jego obecność wydaje Ci się czuć. By się tego pozbyć, musisz 'skasować' serwitora, a jak nie pomoże poproś kogoś by sprawdził twoje 'nawiedzenie' (kogoś doświadczonego).

EHh, Darek Sugier to piep**y bez sensu, takie jest moje zdanie raczej. Skopiował z książek Brucea Moena i R. Monroe'a i przeinaczył wszystko w dość typowy i powszechny sposób.

A wiec prosze was, czy istnieje powiazanie pomiedzy oobe w wersja Darka a wersja Jakuba Niegowskiego , Pogo oraz moja?


Wersja Darka - to informacje zebrane w internecie, oparte na znikomych doświadczeniach.
Wersja Jakuba niegowskiego - jest to wersja Monroe'a ;) pozwolił sobie na jej umieszczenie w swojej książce.
Pogo - Ona trochę przesadza z tymi demonami, reszta prawie się zgadza, lecz ona widzi to na swój sposób, prawdopodobnie nie czytała fahowych książek o tematyce OOBE, więc swoim doświadczeniom nadaje własne nazwy...
Twoja wersja - z tego co przeczytałem to ty przejąłeś pałeczkę po Pogo ;)

Wy wszyscy mówicie o tym samym, lecz ubieracie to w inne słowa !

Pozdrawiam!
  • 0



#3

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

DeXX istnieje jedna zasada bardzo ważna, agresja rodzi agresję i tam gdzie ją odbierasz działaj ale miłością, wiem że to trudne ale skutkuje.
Postać byt, który Cię prześladował w astralu to nikt inny jak twój osobisty opiekun. Dlaczego tak na Ciebie działał i dlaczego się go bałeś? Już tłumacze.
Pogwałciłeś pewne prawa i zasady, wszedłeś do astrala całkiem nie przygotowany na dodatek pełen strachu i lęków. Twój opiekun chciał cię stamtąd wygonić bo to nie jest miejsce dla ciebie. Fokus 22 to trochę za daleko. Można się tam(astrala) przenieść za pomocą medytacji, ale zawsze są to wędrówki poza ciałem. Jeżeli chcesz tam się wybrać najpierw zacznij od wyciszenia się, wyczyszczenia ze złych emocji, pomyśl o wszystkim z miłością i w spokoju tam idź. Wówczas zobaczysz, że te wszystkie demony byty nie są straszne i nic od Ciebie nie chcą, będą spokojne i przyjazne bo wyczują w Tobie miłość. To co tam dajesz od razu to dostrzegasz bo sam tworzysz energie tam panujące.
Kiedy wkroczysz tam przepełniony miłością Twój przewodnik powiedzie Cię tam dokąd zechcesz ale na tyle na ile jesteś gotów.
Zanim zaczniesz możesz również prosić opiekuna o pomoc w przygotowaniach do tych podróży,on wskaże Ci drogi którymi powinieneś kroczyć będzie obok ale nigdy nie będzie ingerował.
Tam w astralu jego reakcja była tak gwałtowna, że aż mnie zastanawia Twoja koleżanka. Jakiej metody użyła? Dlaczego z niej korzysta skoro jej nie rozumie i przewyższa jej świadomość?
Tam w astralu najczęściej spotykamy przewodników nie widzimy ich a czujemy czasem są widoczni ale z reguły to tylko przewodnicy. Są mili przyjaźnie nastawieni i na każde nasze życzenie, natomiast opiekun pojawia się gdy chodzi o coś bardzo ważnego lub gdy bardzo chcemy z nim się spotkać, a ty na pierwszy rzut na niego wpadasz, a on na dodatek tak reaguje. Ogólnie to przez miłość, skarcił Cię jak matka rozrabiające dziecko :)
  • 0



#4

Refused.
  • Postów: 633
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Asieńka - skąd masz pewność że to był opiekun ? Bo raczej to nie był on wg. mnie. Co do dawania miłości i odbierania miłości - nie pomoże to zbyt dużo, może się zdarzyć że jeszcze niektóre z bytów tam zamieszkujących staną się bardziej 'złośliwe'. Twoim oporem jest strach, lek przed nieznanym, i jak mówi Asieńka - powinieneś się go pozbyć, ale bytów takich jak spotkałeś już na swojej drodze - będzie jeszcze dużo.
  • 0



#5

Cthulhu.
  • Postów: 394
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

(chociaz do przyjemnych nie nalezal, mial cos z poparzonego na calym ciele czlowieka i zapewniam ze w najmniejszym stopniu nie przypominal kultowej postaci Danetego z Devil may cry ;] )

Dantego to przypomina Rubik :D
  • 0

#6

DeXX.
  • Postów: 9
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Serdeczne dzieki za wyjasnienia :)
Ale czy w takim razie Oobe i przejscie w swiat astralny wedlug Jakuba Niegowskiego ( z jakichkolwiek zrodel on by nie korzystal) to jedno i to samo? I dlaczego spsob Pogo, jesli chodzi o "przenoszenie sie" ,jest taki odmienny od sposobow spotykanych w interencie? Sugerujac sie Darkiem S. (choc nie wiem czy jego publikacja jest godna zaufania) , dlaczgo trafil tylko na focus 23? Nie byl na innych plaszczyznach? Oraz z jakiego powodu w Oobe nie ma mowy o serwitorach? Pogo rowniez mi tlumaczyla, ze Swiat astralny sluzy miedzy innymi do manipulacji ludzmi . I nie chodzi mi tutaj bezposrednio o zastosowanie tego zjawiska (choc wiadomo ze kusi), lecz o sam fakt jego nieobecnosci w przeroznych poradnikach Oobe co jest dla mnie bardzo zastanawiajace. Nie daje mi rowniez spokoju to, ze swiat astralny wedlug Pogo (ja rowniez mam takie wrazenie, chociaz jestem laikiem) jest taki sam dla wszystkich i jego wyglad nie zalezy od doswiadczen oraz psychiki praktykujacego (mam na mysli fizyczny [a raczej niefizyczny] wyglad tego swiata, a nie stwory ktore karmia sie naszym strachem, mowiono mi o wysokim iglastym lesie przez ktory prowadzi dluga sciezka [tam zreszta zostalem zaatakowany] o wielkich kaplicach, ktorych jeszcze niestety nie mialem przyjemnosci zobaczyc oraz o wielu innych lokacjach w ktorych przechadzaja sie tysiace dusz astralowiczow z calego swiata razem z tamtejszymi bytami . A wszedzie czytam cos wrecz przeciwnego. Czy sie myle?

Polecacie tutaj publikacje Roberta Monroe , czy wiecie moze gdzie mozna dostac jego cala trylogie? Bo na allegro pustki :|

Jak mowi forumowicz Refused, on nie napotkal sie na zadne zle byty (ja preferuje okreslenie demony bo faktycznie tak sie dla mnie przedstawialy), ale dlaczego?
@Refused, czy naprawde jeszcze nigdy nie natrafiles na takie zmory?

@Asienka - Jak juz mowilem Pogo opuscila mnie w takim momencie, kiedy faktycznie najbardziej bym jej potrzebowal, czyli pare dni po tym wydarzeniu, bez zadnych wyjasnien stwierdzila, ze nie bedzie mnie juz "Wprowadzala". Mowila rowniez o swoistej blokadzie czy "banu" jak ona to okreslila , ktory ma mi uniemozliwic ponowne wejscie do tego swiata, takze co do jej kompetencji rowniez miewam pewne watpliwosci.

A tak na marginesie to moj "opiekun" mogl to zrobic w troche bardzie subtelny sposob :D Nie musial mnie doprawiac o zawal serca ;]


Przepraszam, ze was tak bombarduje tymi pytaniami, ale w koncu zdaje mi sie, ze trafilem na jakies kompetentne zrodlo wiedzy, ktore jest w stanie rozwiazac moje wszystkie watpliowsci :))
Mam nadzieje, ze ja rowniez bede mogl sie kiedys odwdzieczyc i wam pomoc :)

Użytkownik DeXX edytował ten post 26.02.2008 - 15:22

  • 0

#7

Refused.
  • Postów: 633
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ale czy w takim razie Oobe i przejscie w swiat astralny wedlug Jakuba Niegowskiego ( z jakichkolwiek zrodel on by nie korzystal) to jedno i to samo?


Tak, Projekcja astralna polega na tym że wychodzimy ciałem astralnym do świata astralnego i po nim 'wędrujemy', Niegowski też pisał o OOBE i nazwał ten rozdział w książce jako OOBE.

I dlaczego spsob Pogo, jesli chodzi o "przenoszenie sie" ,jest taki odmienny od sposobow spotykanych w interencie?


A dlaczego tak myślisz że aż tak odmienny jest ? Poprostu Pogo inaczej interpretuje swoje doświadczenia związane z podróżami pozacielesnymi...

Swiat astralny sluzy miedzy innymi do manipulacji ludzmi . I nie chodzi mi tutaj bezposrednio o zastosowanie tego zjawiska (choc wiadomo ze kusi), lecz o sam fakt jego nieobecnosci w przeroznych poradnikach Oobe co jest dla mnie bardzo zastanawiajace.


Nie można manipulować ludźmi w tym stanie, prowadziłem nad tym 'badania' przez większość czasu spędzonego podczas projekcji - niestety zaraz mnie przenosiło do Focus 27 lbu wszystkie próby spełzały niepowodzeniami. Nie da się bezpośrednio oddziałować, lecz koleżance twojej może chodzi o zdawisko telepatii, które oparte jest na wymianie energii w świecie astralnym i manipulacji nią.

Nie daje mi rowniez spokoju to, ze swiat astralny wedlug Pogo (ja rowniez mam takie wrazenie, chociaz jestem laikiem) jest taki sam dla wszystkich i jego wyglad nie zalezy od doswiadczen oraz psychiki praktykujacego (mam na mysli fizyczny [a raczej niefizyczny] wyglad tego swiata


Tak, to prawda, gdy wejdziesz w świat astralny, jest to świat fizyczny, tylko z innej perspektywy. Dopiero Focus'y to inne, wyimaginowane lub też 'inne' światy.

...a nie stwory ktore karmia sie naszym strachem,


... ale w świecie astralnym na płaszczyźnie fizycznej można spotkać byty, które są niedaleko twojego fizycznego ciała, a ty nawet nie masz o tym pojęcia. W świecie astralnym jest dużo takich stworzeń.

mowiono mi o wysokim iglastym lesie przez ktory prowadzi dluga sciezka [tam zreszta zostalem zaatakowany] o wielkich kaplicach, ktorych jeszcze niestety nie mialem przyjemnosci zobaczyc oraz o wielu innych lokacjach w ktorych przechadzaja sie tysiace dusz astralowiczow z calego swiata razem z tamtejszymi bytami . A wszedzie czytam cos wrecz przeciwnego.


Focus 27 :) świat podstawowy. Gdy tam się wybierasz widzisz jakby las, lecz nie jest on iglasty.. jest nijaki :D poprostu las dziwny, i dalej jest ośrodek że tak to powiem, zbudowany z energii, ale tam nie ma żadnych dusz, ani kapliczek i innych... to wytwór wyobraźni twojej koleżanki, co chciała zobaczyć to zobaczyła. Tysiące dusz astralowiczów ? Wątpię... xD

Co do Monroe'a - często można znaleźć w bibliotekach publicznych w sekcji popularno-naukowe.

Jak mowi forumowicz Refused, on nie napotkal sie na zadne zle byty (ja preferuje okreslenie demony bo faktycznie tak sie dla mnie przedstawialy), ale dlaczego?
@Refused, czy naprawde jeszcze nigdy nie natrafiles na takie zmory?


Nie powiedziałem przecież że nie natrafiłem się nigdy na 'złe byty', wręcz przeciwnie - bez przerwy się na nie napotykam, lecz dla mnie to nie są żadne demony, nie wierzę w to. Spotkałem setki czarnych postaci z kapturami ;p są dla mnie potulne jak pieski, spotkałem wiele bytów z 'skądś indziej' i były wrogo nastawione, lecz żadne demony tylko poprostu... 'złe byty' ;p które mogą mi naskoczyć.

To co napisałeś do Asieńki - to od Ciebie zależy, a nie od Pogo... koleżanka wciskała Ci kit.
  • 0



#8

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@Asienka - Jak juz mowilem Pogo opuscila mnie w takim momencie, kiedy faktycznie najbardziej bym jej potrzebowal, czyli pare dni po tym wydarzeniu, bez zadnych wyjasnien stwierdzila, ze nie bedzie mnie juz "Wprowadzala". Mowila rowniez o swoistej blokadzie czy "banu" jak ona to okreslila , ktory ma mi uniemozliwic ponowne wejscie do tego swiata, takze co do jej kompetencji rowniez miewam pewne watpliwosci.

Dziewczyna korzysta z czegoś, co nie jest jej dane i ma tego świadomość. Opuściła Cię bo zielonego pojęcia nie ma jak z tego wybrnąć. Natomiast co do podróży w astralu masz ogromne szanse, tylko właśnie już bez pomocy koleżanki Pogo.

OOBE to wyjście ciała astralnego,które to właśnie służy do przemierzania astrala.

A tak na marginesie to moj "opiekun" mogl to zrobic w troche bardzie subtelny sposob :D Nie musial mnie doprawiac o zawal serca ;]

Poczekaj na więcej ;) Mój wygląda potwornie, na sam widok można sie przerazić na śmierć, ale ta miłość od niego bijąca - dwie skrajności w jednym.

Asieńka - skąd masz pewność że to był opiekun ? Bo raczej to nie był on wg. mnie.

A stąd jak powyżej napisałam, znam ich zachowania i wiele rozumiem, byłam tam nie raz. Jak nic działa tam miłość, widocznie to że twoje demony stają się bardziej złośliwe świadczy o tym że musisz nad miłością do innych popracować. Nie chce przez to powiedzieć że nie potrafisz kochać, bo potrafisz tylko jeszcze nie rozumiesz miłości wystarczająco dobrze.
Pytałeś kiedyś demona kim jest? Pytałeś o to przewodnika lub opiekuna?
No a tak dla ścisłości to nie są żadne demony, to nasze wnętrze nasze nieodrobione lekcje z życia.
Doświadczajcie i wynoście nauki z doświadczeń. Powodzenia.
  • 0



#9

Refused.
  • Postów: 633
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Asieńka :) też znam ich zbyt dobrze, i mam niejednego 'głównego' opiekuna, lecz największym jestem ja sam. Nie opieraj się na własnych doświadczeniach z opiekunem, bo z nimi jak z ludźmi - wszyscy się różnią.
  • 0



#10

DeXX.
  • Postów: 9
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kieruje do was jeszcze jedno, niestety nie wiem czy ostatnie ( :D ) , pytanie:

Pogo (tak wiem, ze juz o niej nie mozecie sluchac :) ) opowiadala mi kiedys o walce z takim upiorem. Mowi, ze z jakiegos wzgledu sie do niej przyczepil i byla zmuszona do walki z nim. Nie bylo wzmianki o milosci, lecz o autentycznej walce z tym bytem. Nie za pomoca ucieczki czy "odpychania", a poprzez bron biala ( wspominala bodajze o sztylecie ) w astralu. Mowila ze ta poparzona zmora (rowniez w kapturze jak mowil Refused, czyli faktycznie cos w tym musi byc, chyba ze byla to zwykla ironia :P ) probowala jej zaszkodzic, lecz z tego co wiem w projekcji astralnej nie moze nam sie nic stac. Wiec po co ta walka? Czy faktycznie moze istniec sens aby podjac konflikt z tymi (zlymi) istotami, zamiast darzyc je miloscia (wedlug Asienki)? Czy raczej sprawdza sie wersja Refused , ze takie zmory czesto mozna spotkac i rownie czesto sa zlosliwe i chca nam zaszkodzic, aczkolwiek nie wiem czy potwierdza wersje z mozliwoscia konfliktu. Wiec ile w tym moze byc prawdy?

@ASienka & Refused- ale jezli to faktycznie opiekun, to dlaczego tak mi utrudnia przejscie w ten wymiar? Ja rozumiem ze nie koniecznie musi mi pomagac, ale dlaczego w tak drastyczny sposob mnie od tego swiata odpycha? Czy Wy rowniez mieliscie taka sytuacje na poczatku? A przedewszystkim jak odroznic opiekuna od zlosliwej zmory?
Pozdrawiam :)

Użytkownik DeXX edytował ten post 26.02.2008 - 16:19

  • 0

#11

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

DeXX twoja koleżanka nigdzie nie bywa to jej wyobraźnia. Astral to świat niefizyczny, a raczej ciała astralne nie są fizyczną powłoką więc nie da się z nimi walczyć na sztylety. Tam kontakt opiera się na telepatii i czuciu, a miłość to podstawa.

to dlaczego tak mi utrudnia przejscie w ten wymiar? Ja rozumiem ze nie koniecznie musi mi pomagać, ale dlaczego w tak drastyczny sposob mnie od tego swiata odpycha?

Bo nie jesteś gotowy na te podróże i chroni Cię przed błędami. Daje Ci do zrozumienia że nie tędy droga , nie w taki sposób. Zastanów się nad tym po co Ci te podróże do astrala i czego tam chcesz szukać.
Z reguły DeXX jak jestem w astralu nie zwracam uwagi na inne byty, a one zachowują się tak jak by mnie tam wcale nie było. Wchodzę do astrala tylko po to by odkrywać siebie i myślę że to z jakimi intencjami tam wchodzisz jest bardzo ważne.

bo z nimi jak z ludźmi - wszyscy się różnią.

Dobrze masz rację, ale odróżniasz człowieka od małpy prawda? Każdy zna i widzi tą różnicę. Tak samo opiekunowie, potrafię ich odróżnić od przewodników i innych bytów, bo się miedzy sobą diametralnie różnią.
  • 0



#12

DeXX.
  • Postów: 9
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Merci beaucoup :D Chyba nadszedl czas na powazna rozmowe z tym opiekunem ... :))
  • 0

#13

Refused.
  • Postów: 633
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Pogo (tak wiem, ze juz o niej nie mozecie sluchac smile2.gif ) opowiadala mi kiedys o walce z takim upiorem. Mowi, ze z jakiegos wzgledu sie do niej przyczepil i byla zmuszona do walki z nim. Nie bylo wzmianki o milosci, lecz o autentycznej walce z tym bytem. Nie za pomoca ucieczki czy "odpychania", a poprzez bron biala ( wspominala bodajze o sztylecie ) w astralu. Mowila ze ta poparzona zmora (rowniez w kapturze jak mowil Refused, czyli faktycznie cos w tym musi byc, chyba ze byla to zwykla ironia tongue1.gif) probowala jej zaszkodzic, lecz z tego co wiem w projekcji astralnej nie moze nam sie nic stac. Wiec po co ta walka? Czy faktycznie moze istniec sens aby podjac konflikt z tymi (zlymi) istotami, zamiast darzyc je miloscia (wedlug Asienki)? Czy raczej sprawdza sie wersja Refused , ze takie zmory czesto mozna spotkac i rownie czesto sa zlosliwe i chca nam zaszkodzic, aczkolwiek nie wiem czy potwierdza wersje z mozliwoscia konfliktu. Wiec ile w tym moze byc prawdy?


Twoja koleżanka powinna iść do stosownego lekarza ze stosowną plakietką na koszuli :) . Jeszcze wtrąca do świata astralnego przedmioty fizyczne ? Tam jest czucie, ale nie że oddziałuje się aż 'tak bardzo' na rzeczy fizyczne ! Bujna wyobraźnia xD . Co do postaci w kapturze - powiedział to w ironii :) One pojawiają się wtedy kiedy się boimy i to tylko twory naszej wyobraźni, myślokształty pojawiające się w świecie astralnym bardzo często, wręcz co każdą projekcję.

CYTAT

bo z nimi jak z ludźmi - wszyscy się różnią.


Dobrze masz rację, ale odróżniasz człowieka od małpy prawda? Każdy zna i widzi tą różnicę. Tak samo opiekunowie, potrafię ich odróżnić od przewodników i innych bytów, bo się miedzy sobą diametralnie różnią.


Nie chodzi mi o wygląd, tylko różnią się tym że nie wszyscy 'emanują miłością'.
  • 0



#14

owerfull.
  • Postów: 1275
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jaki jest związek? po 10 latach praktykowania OOBE/LD i bycia psychonautą mogę potwierdzić, że jest spory. Jeszcze 2 lata temu nie byłem przekonany. Teraz świadomość postrzegam bardziej jako emanację duszy. Wystarczy pomyśleć o logicznych konsekwencjach zaakceptowania tego poglądu. Po "drugiej stronie" jest dużo zła, choć jest też dużo dobra, jest też dużo oszustów którym wierzyć nie można i dla osób, które tego nie przeżyły może wydawać się to głupie, ale po bliskim spotkaniu nie ma się wątpliwości, że mamy do czynienia z czymś obcym, świadomym i inteligentnym.

 

Osobiście polecam odrzucić tego typu praktyki, bo nie prowadzą one do niczego dobrego, jednocześnie narażacie się na rzeczy, których nie rozumiecie i które mogą wam zrobić krzywdę. Niezależnie od tego jak docieracie "tam", nie zmienia to faktu, że nie jest to miejsce przeznaczone dla ludzkiej świadomości zakotwiczonej w ciele. Czy słyszeliście żeby w jakimkolwiek dobrym miejscu ktoś został seksualnie wykorzystany? Nie są to czysto dobre miejsca. Jeśli akceptujecie taki dualizm doświadczeń, to mieszacie zwyczajnie w świecie pojęcia dobra i zła i nie jesteście w stanie odróżnić jednego od drugiego.


  • 0

#15

Tiga.
  • Postów: 227
  • Tematów: 26
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Zdefiniuj duszę.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u