Skocz do zawartości




Zdjęcie

10 Najstraszniejszych miejskich legend jakie opowiedziano!!!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
30 odpowiedzi w tym temacie

#1

Bizmut.
  • Postów: 60
  • Tematów: 24
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

10 Najstraszniejszych miejskich legend, jakie opowiedziano!

Wybiła godzina duchów w ciemną, bezksiężycową noc. Razem z przyjaciółmi jesteście zebrani dookoła ogniska w posępnym lesie daleko od miasta, po kolei opowiadając historie. Ktoś właśnie skończył opowiadać szczególnie zadziwiającą historię o duchach, upierając się, że jest prawdziwa. Przez dłuższą chwilę, wszyscy siedzą w idealnej ciszy, patrząc pustym wzrokiem w płomienie, niechętnie przyznając, że historia spowodowała gęsią skórkę na ciele. Następnie ktoś z cienia odchrząkuje i zaczyna mówić: ”Słyszeliście opowieść o…”


Miejsce X - Śmierć współlokatorki
historia opowiedziana przez Felicję McEntire

Ta historia jest opowiadana w kółko w moim miasteczku (Harrison, Arkansas). A zaczyna się ona tak…

Kiedyś żyły dwie współlokatorki( tak, wiem, kolejna uczelniana historyjka), Sara i Metan.
Sara przedstawiała sobą typ teatralny i kochała udawać. Występowała we wszystkich miejscowych przedstawieniach. Metan była bardziej molem książkowym, uwielbiała czytać i studia były dla niej najważniejsze.

Kiedyś miało miejsce ogromne przedstawienie „Oh, Susannah”, w której występowała Sara. Spektakl miał swoją premierę w sobotę,…więc przy każdej nadarzającej się okazji dziewczyna ćwiczyła w parku (ponieważ był on, jej inspiracją) godzinami. Za każdym razem Sara błagałaby Metan, aby ta poszła z nią, ale ta i tak zostałaby i czytała.

W sobotę Sara była przebojowa. Była gwiazdą, została po przedstawieniu i wróciła do domu bardzo późno. Kiedy wkroczyła, usłyszała bujany fotel swojej koleżanki, skrzypiący gdzieś w kącie, ale nie mogła go zobaczyć, ponieważ nie wszystkie światła były zapalone. Pomyślała: „Musi na mnie czekać”. Odłożyła swoje rzeczy i weszła do głównego pokoju.

Z kąta dobiegł głos. Brzmiał trochę chrapliwie, ale to nie on poruszył Sarę.

-„Oh, Susannah, nie zapłaczesz za mną…”- dobiegł głos

-„Przestań Metan. Nie wciskaj mi tego g*wna, dobra?” – powiedziała Sara

-„Oh, Susannah, nie zapłaczesz za mną…”

-„PRZESTAŃ! Mówię poważnie Meg!”

-„Oh, Susannah, nie zapłaczesz za mną…”

-„PRZESTAŃ!!!!! DOIGRAŁAŚ SIĘ!!!!!”- Sara krzyknęła po tym jak włączyła światła.

Sara gapiła się na horror w zasięgu jej wzroku. Ciało jej współlokatorki siedziało na fotelu, ale jej głowa była przybita do ściany rzeźnickim nożem. Dziewczyna zaczęła słyszeć śmiech, maniakalny śmiech dobiegająca zza krzesła.

- „Kto tam? KIM JESTEŚ??!!??!!”

Zza fotela wyskoczył mężczyzna. Później okazało się, że był to rzeźnik, który uciekł z zakładu w pobliskim mieście. Śpiewał: „Oh, Susannah, nie zapłaczesz za mną…Przychodzę z Alabamy z banjo na kolanach”, tnąc ciało Sary na coraz mniejsze kawałki.

Przyszpilając Sarę do ściany, tuż obok głowy jej koleżanki krzyknął: „Teraz Susannah, nie zapłaczesz za mną!!!!!”


Miejsce IX - Zabójca na tylnym siedzeniu
historia opowiedziana przez przez Emily Dunbar

Jest to stara opowieść, ale jedna z moich ulubionych. Często wraca i nawiedza mnie…

Pewnej nocy kobieta wyszła napić się z koleżankami. Opuściła imprezę i bar późno w nocy, wsiadła do swojego samochodu i ruszyła w drogę na opuszczoną autostradę. Zauważyła samotną parę świateł w swoim lusterku wstecznym, zbliżające się w coraz szybszym tempie. Samochód ciągnął się za autem kobiety, ale kiedy spojrzała do tyłu zauważyła włączony migacz – samochód miał zamiar skręcać. Nagle obcy pojazd podjechał bardzo blisko samochodu kobiety i błysnął długimi światłami.

Teraz dziewczyna zaczęła się denerwować. Światła przyciemniły się na moment, a potem długie rozbłysły ponownie, a samochód za nią gwałtownie przyśpieszył. Przerażona kobieta zmusiła się do patrzenia na drogę i zwalczała ochotę spojrzenia do tyłu. W końcu kobieta dojechała do swojego wyjścia, ale pojazd z tyłu cały czas podążał za nią, co jakiś czas świecąc długimi światłami.

Obcy wóz cały czas jechał za pojazdem kobiety, aż dojechali do podjazdu domu, w którym ona mieszkała. Domyśliła się, że jej jedyną szansą jest szalony bieg do domu i zawiadomienie policji. Kiedy uciekała od samochodów, kierowca obcego pojazdu krzyknął: „Zamknij drzwi i zadzwoń na policje!”.

Kiedy przybyli policjanci okazało się, że mężczyzna z obcego wozu próbował ją uratować. Kiedy jechał za nią i jego światła oświetliły jej samochód zobaczył sylwetkę człowieka z rzeźnickim nożem wzniesionym, aby zabić kobietę, więc błyskał drugimi światłami, a mężczyzna na tylnym siedzeniu się chował.


Miejsce VIII - Złodziej nerek
na podstawie przykładowego maila, wysłanego w 1996

Temat: Podróżni STRZEŻCIE SIĘ!!!!!!

Sąsiedzi, strzeżcie się!

Drodzy przyjaciele.

Chcę Was ostrzec przed nowym kręgiem przestępczym skierowanym w przyjezdnych. Ten krąg jest bardzo dobrze zorganizowany, dobrze finansowany, posiada wykwalifikowany personel i na daną chwilę jest obecny w większości głównych miast, a ostatnio bardzo aktywny w Nowym Orleanie.

Przestępstwo zaczyna się, kiedy przyjezdni idą do baru się napić na koniec ciężkiego dnia pracy.

Kiedy taka osoba siedzi sama w barze, podchodzą do niej i oferują drinka. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętają przyjezdni zanim obudzą się w łazienkowej wannie, w hotelowym pokoju, zanurzeni w lodzie po szyję jest wypijanie tego drinka. Do ściany przyczepiona jest wiadomość, aby się nie ruszać i zadzwonić po policję. Telefon czeka, gotowy na małym stoliku obok.

Przyjezdni dzwonią, na 911, którzy są już zaznajomieni z tą zbrodnią.

Policja instruuje takich ludzi, aby bardzo powoli i ostrożnie sięgnął za siebie i powiedział, czy czuje tubę wystającą z pleców. Przyjezdny sprawdza i odpowiada: „tak”, po czym operator policyjny oświadcza, że karetka już została wysłana. Ten operator wie już, że obydwie nerki nieszczęsnego człowieka zostały zabrane.

To nie przekręt, ani opowieść nie z tego świata. To prawda.

Taka akcja jest potwierdzona i udokumentowana. Jeśli podróżujesz, albo ktoś z Twoich bliskich podróżuje, proszę, uważajcie na siebie!


Miejsce VII - Nie tylko psy umieją lizać
historia na podstawie opowiadań z Internetu

Młoda dziewczyna jest sama w swoim mieszkaniu. Idzie spać ze swoim psem, który leży na podłodze obok jej łóżka. W środku nocy, kobieta jest budzona przez dziwny dźwięk. Jest podenerwowana, ale sięga ręką w dół do psa, który liże jej rękę. Uspokaja się i wraca do przerwanego snu. Rankiem, wchodząc do łazienki znajduje swojego psa powieszonego za ogon do prysznica, natomiast w miejscu, gdzie pies spał, leży notatka, na której widnieje: „Ludzie też umieją lizać”.


Miejsce VI - Hak

Nastoletni chłopak jechał razem ze swoją dziewczyną do mrocznego i opuszczonego miejsca dla kochanków. Po dojechaniu, nastawieniu klimatycznej muzyki, położył się i zaczął całować dziewczynę.

Krótką chwilę później, muzyka ustała, a z radia popłynął głos, poważnym tonem ostrzegając przed seryjnym mordercą, który niedawno uciekł ze stanowego zakładu dla psychicznie chorych (miejsce kochanków było położone niedaleko miejsca, skąd uciekł zabójca). Na koniec głos z radia dodał, że gdyby ktokolwiek zauważył podejrzanego osobnika z hakiem zamiast prawej ręki, powinien natychmiast zadzwonić na policję.

Dziewczyna przestraszyła się i poprosiła, aby chłopak zabrał ją do domu. Jednak chłopak czując się śmiały i odważny zamknął wszystkie drzwi i zapewnił swoją koleżankę, że jest bezpieczna, po czym spróbował znowu ją pocałować. Ona zaczęła zachowywać się dziko i odepchnęła go, nalegając, aby pojechali z tego miejsca. Chłopak rozzłoszczony ustąpił, odpalił samochód. Koła zaczęły się kręcić, a samochód odjechał.

Kiedy dojechali do domu dziewczyny, ona wysiadła i podczas zamykania drzwi samochodowych zaczęła krzyczeć. Chłopak szybko znalazł się u jej boku, żeby zobaczyć, co jest nie tak. Zobaczył wbity w drzwi hak.


Miejsce V - Zgubna fryzura
historia opowiedziana przez Jennifer Morrison

Stylowa nastolatka zmęczyła się, spędzaniem godzin ostrożnie układając włosy, aby uzyskać efekt „ekstremalnego ulu” na głowie. Umyła swoje włosy w słodzonej wodzie, pozwalając, aby to utwardziło jeszcze bardziej jej fryzurę. W nocy ostrożnie owinęła ręcznik dookoła głowy i spała na specjalnej poduszce, której celem było, nie zaburzanie fryzury.

Jednego dnia dziewczyna nie zeszła na dół na śniadanie. Jej matka poszła do jej pokoju, aby odkryć swoją martwą córkę w nocy. Kiedy usunęli ręcznik z jej włosów, okazało się, że została zagryziona na śmierć przez szczury gnieżdżące się w jej fryzurze.


Miejsce IV - Obdarty Tom
historia opowiedziana przez B. Baileya

Tam gdzie żyję(wschodnie Tennessee) mamy własną wersję Freddy’ego Kruegera. Jest ona znana jako „Obdarty Tom”

Kiedy żył, Tom był dobrze prezentującym się gościem, który lubił kobiety. Kiedy umówił się już ze wszystkimi dostępnymi dziewczynami w okolicy, zaczął spotykać się z kobietą z innego miasta, nie wiedząc, że była zamężna. W końcu, jej mąż dowiedział się, że jego żona go zdradza i przysiągł zemstę na dwójce zakochanych. Powiedział narzeczonej, że wybiera się poza miasto na weekend, a następnie ukrył się w lesie za domem. Tak jak podejrzewał, wieczorem pojawił się Tom, aby spotkać się ze swoją dziewczyną. Mąż kobiety śledził ich, aż do pobliskiego miejsca dla kochanków.

Rzeczy nabierały tempa i stawały się coraz gorętsze (jeśli wiesz, o czym mówię), kiedy nagle drzwi samochodu zostały otworzone, Tom spotkał się twarzą w twarz z dużym, wściekłym i groźnie wyglądającym gościem, trzymającym w rękach myśliwski nóź.

- „Nie!” – krzyknęła dziewczyna, przez którą ta sytuacja w ogóle się zaczęła – „To mój mąż!”

- „To prawda Ty fałszywa ku*wo!” – krzyknął jej mąż. – „A ja zaraz nauczę Cię lekcji, której nigdy nie zapomnisz!”. Wyciągnął z samochodu żonę, wbił nóż w jej brzuch i odrzucił ją na bok. Potem zwrócił się do Toma chichocząc maniakalnie.

- „Nie rób mi krzywdy” – błagał Tom. – „Przyrzekam na Boga, nie wiedziałem, że jest zamężna!”. Ale wściekły mąż nie słuchał go. Wyciągnął go brutalnie z samochodu i obdarł go ze skóry żywcem za pomocą noża. Potem poszedł do miasta i oddał się w ręce policji.

Kiedy policjanci przybyli na miejsce, znaleźli kobietę, która cudem jeszcze żyła. Niestety, niegdzie nie mogli znaleźć Toma.

Mówią, że on cały czas włóczy się w okolicy, czekając, aby złapać jakąś parę i „nauczyć” ich tej samej lekcji, którą poznał od męża swojej dziewczyny. Jest opisywany jako ociekający krwią szkielet w ciuchach z lat 20, trzymający przy sobie nóż, za pomocą, którego sam został obdarty ze skóry. Wszystkim nastolatkom dorastającym tutaj mówią: „Nie idźcie do miejsca dla kochanków, jeżeli nie chcecie zostać następną ofiarą obdartego Toma!”.


Miejsce III - Pochowana żywcem
historia opowiedziana przez Emily

Moja mama przysięga, że to prawda: Moja pra-prababcia, przez jakiś czas chora, w końcu odeszła w zaświaty po przeleżeniu paru dni w śpiączce.. Moja pra-prababcia została zdewastowana w sposób, w który trudno jest uwierzyć. Stało się to kiedy, była ona razem ze swoją prawdziwą miłością już ponad 50 lat. Byli małżeństwem tak długo, że wydawało się, jakby znali swoje myśli nawzajem.

Kiedy lekarz oświadczył, że ona nie żyje, jej mąż, mój pra-pradziadek uparł się, że tak nie jest. Musieli dosłownie odciągać go siłą od niej, aby przygotować jej ciało na pogrzeb.

W tamtych czasach mieli przygotowany plan pogrzebu i nie odsysali ciała ze wszystkich płynów. Po prostu przygotowywali odpowiednią trumnę i odprowadzali ciała(spoczywające w trumnie) do miejsca jego spoczynku. Podczas tego procesu, mój pra-pradziadek protestował tak gwałtownie, że musieli go uśpić na pewien czas i położyć na łóżku. Jego żona została pochowana.

Tej nocy, mój pra-pradziadek obudził się, kiedy zobaczył wizję swojej żony histerycznie próbującej wydostać się z trumny. Zadzwonił natychmiast do lekarza i błagał, aby wyciągnięto ciało jego żony z grobu. Lekarz odmówił, ale mój pra-pradziadek miał tą samą wizję każdej nocy przez tydzień, za każdym razem dzwoniąc do lekarza i błagając o wyciągnięcie jego żony z grobu.

W końcu lekarz się poddał i razem z lokalnymi autorytetami ekshumowali ciało. Ku przerażeniu wszystkich trumna była podważona. Paznokcie mojej pra-prababci był zdarte i zostały znalezione zadrapania górnego wieka trumny, tak jakby ktoś próbował się wydostać.


Miejsce II - Śmierć ukochanego chłopaka
historia opowiedziana przez Shirleya Pugh

Dziewczyna razem ze swoim chłopakiem wyjechali razem z miasta, aby się kochać i zatrzymali się w lesie, żeby nikt ich nie zobaczył. Kiedy skończyli, chłopak wysiadł i poszedł się załatwić, a dziewczyna czekała na niego w samochodzie.

Po pięciu minutach dziewczyna wysiadła i poszła szukać swojego chłopaka. Nagle, zobaczyła mężczyznę czającego się w cieniu. Wystraszona, wróciła do samochodu i zamierzała wrócić do domu, kiedy usłyszała ciche odgłosy.

Po paru sekundach, dziewczyna uznała, że nie ma wyboru i musi wracać.. Wcisnęła gaz tak mocno jak tylko mogła, ale nie mogła nigdzie pojechać, ponieważ ktoś związał liną zderzak samochodu z pobliskim drzewem.

Dziewczyna wcisnęła gaz jeszcze raz, a potem usłyszała głośny krzyk. Wysiadła i zobaczyła swojego chłopaka wiszącego na drzewie. Dziwne odgłosy sprzed paru chwil wydawały jego buty ocierające się o karoserie samochodu!


Miejsce I - Jesteś zadowolona, że nie włączyłaś światła?
historia opowiedziana przez Jana Little

Słyszałem o dziewczynie, która wracając późno do swojego pokoju w akademiku, aby zabrać swoje książki przed tym jak uda się do pokoju swojego chłopaka na noc. Wkroczyła, ale nie włączyła światła, wiedząc, że jej koleżanka śpi. Krzątała się w pokoju po ciemku przez parę minut zbierając książki, ubrania, szczoteczkę do zębów itd. Przed wyjściem.

Następnego dnia, wracając do swojego pokoju, zastała przed nim policję. Zapytali czy tutaj mieszka, a ona powiedziała, że tak. Zabrali ją do wnętrza pokoju, a tam napisane krwią na ścianie było: „Jesteś zadowolona, że nie włączyłaś światła?” Jej koleżanka została zamordowana podczas, gdy ona zbierała swoje rzeczy.


Źródło: http://urbanlegends.about.com
Luźne tłumaczenie: kp_ziom

PS:Na serio nie wiedziałem, gdzie wsadzić to tłumaczenie, więc jakby nie pasowało to proszę o przeniesienie!
  • 0



#2

Roseb.
  • Postów: 650
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Był już temat o legendach miejskich, jestem pewien, ale nie mogę znależć tego tematu. :)

Użytkownik Gynvael edytował ten post 19.01.2008 - 23:30

  • 0

#3 Gość_Aton

Gość_Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

A oto co wikipedia mówi na to:


Miejska legenda (ang. urban legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechniana w mediach, Internecie bądź w kręgach towarzyskich, która budzi wielkie emocje u odbiorców.

Zazwyczaj takie plotki nie mają pokrycia w faktach, jednak ich niezwykła tematyka elektryzuje słuchaczy i prowokuje ich do komentarzy i dalszego przekazania tej informacji.



Przykłady miejskich legend

-zrzucanie przez Amerykanów stonki ziemniaczanej na PGR-owskie plantacje ziemniaków w czasach wczesnego PRL
-romanse znanych osobistości życia publicznego
-czarne wołgi, porywające ludzi w czasach PRL
-panna młoda, która zmarła nagle na weselu, zatruwszy się jadem trupim, zawartym w sukni, która rzekomo została kupiona w komisie, a dostarczona tam przez grabarza, który zdjął ją ze zmarłej[1]
-skorpion, który wylęgł się z egzotycznej rośliny doniczkowej i zabił właściciela
-kobieta, która nigdy nie zdejmowała peruki, którą strasznie rozbolała głowa i która zgłosiła się do lekarza, gdzie okazało się, że pod peruką zalęgły się robaki, które przegryzły się przez czaszkę i zaczęły zjadać mózg
-kobieta, która bardzo dużo opalała się w solarium i której ugotowały się organy wewnętrzne
-tajna kolej podziemna dla notabli pod Pałacem Kultury i Nauki
-We Wrocławiu istnieje poniemieckie metro - w istocie Niemcy prowadzili przed wojną jednynie próbne odwierty tuneli, z których jedynie kilka się zachowało.
-zamordowanie kobiety przez złotego medalistę olimpijskiego z Monachium
-Axl Rose i Eminem mający rzekomo szowinistyczne nastawienie do Żydów oraz Polaków (pierwszy zagrał ze swoim zespołem koncert w Polsce, zaś drugi był autorem piosenek do filmu "Od Kołyski Aż Po Grób", którego reżyserem był Andrzej Bartkowiak)
-Marylin Manson grający postać najlepszego przyjaciela głównego bohatera serialu Cudowne lata (w rzeczywistości postać tę grał Josh Saviano)
-białe aligatory, wyrzucone za młodu przez właścicieli do ubikacji, grasujące w systemie kanalizacyjnym Nowego Jorku, nigdy nie wychodzące na powierzchnię
-rakotwórczość gumy do żucia Turbo (w czasach końca lat 80. XX wieku)
-tancerz z kopytami (diabeł) który bawił się na potańcówce
-nerki ludzkie znajdowane w pobliżu hoteli, gdzie uprowadzano młode dziewczyny z dyskotek i przeprowadzano na nich operacje
-UFO, ludzie w czerni (komiks i film są na bazie legendy)
-Yeti, Yowie i inne przykłady widywanych dzikich ludzi
-mocz (lub nasienie) w napojach z McDonald's
-rzekoma śmierć Paula McCartneya
-rzekoma hibernacja Walta Disneya
-ponowne skażenie Czarnobyla, informacja pojawiająca się w rocznicę katastrofy w Czarnobylu
-katastrofa elektrowni atomowej w Charkowie na Ukrainie w kwietniu 1999 roku (w Charkowie nie ma elektrowni atomowej)
---liczne mity dotyczące ataku na World Trade Center 11 września 2001:
-brak Żydów wśród ofiar, ponieważ wiedzieli o tym, że atak jest planowany (w rzeczywistości Żydzi stanowili ok. 10-15% liczby ofiar)
-numery lotów samolotów użytych w ataku tworzą w czcionce obrazkowej groźnie wyglądający wzór (w rzeczywistości samoloty miały inne numery)
-Nostradamus przewidział atak (krążący czterowiersz jest fałszywy)
-twarze diabłów, aniołów, Jezusa widziane w dymie
-latający talerz obok wieży, widoczny na fotografii (rzekome zamieszanie w całą sprawę kosmitów)
---próby wyjaśnienia pochodzenia słów i skrótowców:
-O.K. jest skrótem wojskowym od "zero killed" ("brak strat"). W rzeczywistości jest to skrót od "Oll korrekt" (zniekształcone "all correct") - "wszystko w porządku"
-"Fuck" to akronim od "Fornication Under Consent of the King" - "Cudzołóstwo za zgodą króla", umieszczany na zawieszkach na drzwi, jako oficjalne, królewskie pozwolenie na odbycie stosunku seksualnego. W rzeczywistości taka interpretacja rzekomego skrótu pojawiła się dopiero w latach 60. XX wieku. Etymologia słowa "fuck" pozostaje niejasna, prawdopodobnie wywodzi się ono jednak z czasów, kiedy ludy germańskie nie znały jeszcze pisma
-solowa płyta Wilka - Me, myself and I.
  • 0

#4

Cashpoint.

    egoism

  • Postów: 641
  • Tematów: 126
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Urban Legends - nazwa mówi sama za siebie... ale przyznam, że choć człowiek wie iż to nie prawda, nadal czyta z zaciekawieniem. Mają one w sobie to coś. A tak poza tym to był już kiedyś taki temat, mogłeś troszkę poszukać i tam wrzucić.
  • 0



#5 Gość_Aton

Gość_Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

Najfajniejsze jest to, że jak człowiek to czyta to często ogląda się za siebie :)
  • 0

#6

Cumulonimbus.
  • Postów: 240
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

nie slyszalem nigdy o takich legendach, ja znam raczej takie jak zasada 3sekung: np jesli jedzenie spadnie nam na ziemie, to jesli je podniesiemy w ciagu 3s to zarazki nie zdaza przejsc nan :P

nie slyszalem nigdy o takich legendach, ja znam raczej takie jak zasada 3sekung: np jesli jedzenie spadnie nam na ziemie, to jesli je podniesiemy w ciagu 3s to zarazki nie zdaza przejsc nan :P
  • 0

#7

machado.
  • Postów: 248
  • Tematów: 35
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Miejsce VI - Historia z jakiegoś horroru, którego niestety już nie pamiętam...

EDIT:

Indyk gotowy!

Pewne małżeństwo chciało wybrać się na wystawne przyjęci do bogatego lokalu, lecz nie mieli z kim zostawić swego kilkumiesięcznego dziecka. Wykonali kilka telefonów, aż w końcu pewien życzliwy znajomy polecił im dziewczynę z sąsiedztwa. Małżonkowie spisali jej numer telefonu, zadzwonili i już po chwili w drzwiach ich domu stała uśmiechnięta szesnastolatka. Rodzice dziecka dokładnie ją poinstruowali, ucałowali niemowlę i wyszli spokojnie na przyjęcie. Bawili się świetnie, lecz postanowili po kilku godzinach zadzwonić na wszelki wypadek do domu, by sprawdzić czy u dziecka i opiekunki wszystko ok. Dziewczyna odebrała telefon, a na pytanie co w domu odpowiedziała: „wszystko doskonale, nawet indyk już gotowy!”. Pani domu odetchnęła z ulgą i wróciła do zabawy gdy nagle przypomniała sobie, że przecież nie mieli oni żadnego indyka w lodówce! Pomyślała, że może coś złego dzieje się w domu, i podzieliła się swymi obawami z mężem. Już po kilku chwilach oboje byli w drodze powrotnej do domu. Żona zatelefonowała jeszcze z samochodu do opiekunki, lecz ta nie odbierała telefonu. Zaniepokojeni rodzice wpadli do domu. Pierwszym, co ich uderzyło po wejściu był unoszący się dym i zapach spalenizny. Weszli do kuchni i zobaczyli…zaćpaną do nieprzytomności dziewczynę i pieczeń palącą się w piekarniku. Gdy otworzyli drzwiczki ich oczom ukazał się przerażający widok- w piekarniku leżały zwęglone zwłoki ich kilkumiesięcznego dziecka…Opiekunka-narkomanka wsadziła je do piecyka, gdyż nie mogła uspokoić płaczącego niemowlaka

Fast Food

Pewnego ciężkiego dnia podczas przerwy obiadowej jeden z pracowników postanowił wstąpić do przydrożnej restauracji typu Fast Food. Już sam wystrój pomieszczenia nie przypadł mu do gustu- obskurne ściany z pozrywanymi tapetami, poplamione stoły…Lecz żołądek domagał się stanowczo porcji jedzenia, toteż zmysł estetyki naszego bohatera skapitulował bez walki. Mężczyzna zasiadł przy jednym ze stolików, wziął do ręki menu, rzucił na nie wzrokiem i zamówił porcję frytek z ketchupem. Jedzenie nie było najwyższej jakości, ale ważne że było w ogóle. Toteż mężczyzna nie narzekając zjadł całą porcję i wrócił do pracy. Mijały kolejne dni i wkrótce nadeszły przymusowe badania pracowników. Mężczyzna udał się na nie ze spokojem, gdyż od zawsze był przykładem końskiego zdrowia. Tym większe było jego przerażenie gdy lekarz zakomunikował mu, iż… jest on zarażony wirusem HIV. Nasz bohater stwierdził, iż to praktycznie niemożliwe, gdyż w ostatnim czasie nie odbywał stosunków seksualnych, a już z pewnością nie mieszał swej krwi z krwią osoby zarażonej! Na to lekarz poinformował go, że nie jest pierwszym takim przypadkiem niewyjaśnionego zakażenia, a policja już bada gdzie mogło dojść do nieoczekiwanego zakażenia dużej grupy osób. Kilka tygodni później, bohater już na łożu śmierci przeczytał w gazecie, że ujęto chorego psychicznie pracownika pobliskiego fast food’u który był nosicielem wirusa HIV. Udowodniono mu, iż mieszał swoją krew z ketchupem serwowanym gościom do frytek…

Mężczyzna na drodze



Pewna kobieta wracając od rodziny przemierzała swym samochodem bardzo długą trasę. Była już pierwsza w nocy, a ona wciąż niezmordowanie prowadziła samochód. Jadąc wąskimi drogami wśród lasów zaczęła już powoli zasypiać gdy nagle…zobaczyła mężczyznę leżącego bez ruchu na drodze! Kobieta zatrzymała swój samochód, powoli otworzyła drzwi i wychyliła się z auta. „Proszę pana, czy wszystko w porządku? Jest pan ranny?” zapytała ze strachem w głosie. Lecz mężczyzna nawet się nie poruszył i nic nie odpowiedział. Wokół słychać było tylko szum drzew i zawodzenie wiatru. Kobieta ostrożnie wysiadła z samochodu, wyciągnęła latarkę i powoli, krok za krokiem zaczęła się zbliżać ku mężczyźnie. Była już w połowie drogi dzielącej jej samochód od leżącego mężczyzny, gdy strach wziął górę - podbiegła do auta, zapaliła silnik i zawróciła, by udać się do najbliższego posterunku policji. Gdy tam dotarła opowiedziała o całym zdarzeniu i mężczyźnie leżącym bez ruchu a drodze. Policjanci przeznaczyli jej do eskorty dwa radiowozy i kazali się zaprowadzić na miejsce zdarzenia. Gdy tam dotarli…na drodze nie było już żadnego mężczyzny. Rozpoczęli przeszukiwania terenu. Po kilku chwilach do przestraszonej kobiety podszedł jeden z funkcjonariuszy: „w pobliskich zaroślach znaleźliśmy dwa zmasakrowane ciała młodych dziewczyn - ma pani szczęście, że nie podeszła bliżej”…

Stacja benzynowa



W ulewną noc pewna dziewczyna wracała samochodem do domu. Krople rzęsistego deszczu bębniły o dach jej samochodu i ściekały strumieniami po szybach, wiatr zawodził na zewnątrz a ona przemierzała samochodem drogę pośród gęstych lasów. Wkrótce miała rozpętać się prawdziwa burza. Usłyszała już pierwsze, stłumione odgłosy grzmotów, gdy nagle spiker radiowy przerwał audycję muzyczną by nadać komunikat o niebezpiecznym psychopacie który uciekł z pobliskiego zakładu psychiatrycznego. Dokonał on wcześniej kilku brutalnych morderstw, toteż spiker poważnym tonem pouczył słuchaczy, by ci zamknęli się w swych domach, dopóki policja nie złapie uciekiniera. Dziewczyna zdołała jeszcze przejechać paręset metrów po tym komunikacie, gdy nagle jej auto zaczęło powoli zwalniać i się zatrzymywać…skończyła jej się benzyna! Przerażona dziewczyna wpadła w panikę, gdy nagle tuż za drzewami ujrzała małą stację benzynową i sklepik. Włączyła rezerwę i udało jej się resztkami paliwa wtoczyć wóz na betonowy podjazd. Otworzyła drzwi i wysunęła się z samochodu wprost w mroźny, niemiłosiernie siąpiący deszcz. Zatankowała bak do pełna i szybkim krokiem udała się do sklepiku, by zapłacić za benzynę. Otworzyła drzwi i weszła do mrocznego, oświetlonego zaledwie jedną, psującą się jarzeniówką pomieszczenia. „Zatankowałam i chciałabym zapłacić za benzynę!” zawołała dziewczyna, gdyż pomieszczenie było zupełnie puste. Poczekała chwilę, lecz nie usłyszała żadnej odpowiedzi…Postąpiła kilka kroków naprzód, w kierunku obskurnych drzwi prowadzących na zaplecze. Podeszła do nich i delikatnie nacisnęła klamkę…drzwi skrzypnęły i powoli się uchyliły odsłaniając skąpane w mroku pomieszczenie. Dziewczyna wytężyła wzrok i zobaczyła, że w cieniach pomiędzy półkami ktoś stoi. Wysoki mężczyzna ubrany w roboczy kombinezon wyszedł z cienia i powoli, bez słowa szedł w kierunku dziewczyny. „Kim pan jest?” zapytała dziewczyna. Ręce drżały jej ze strachu. „Ja-a je-ee-estem kie-kierownikiem stacji” wyjąkał nieznajomy. Dziewczyna zmierzyła go wzrokiem i dostrzegła, że w ręce trzyma on długi nóż…Pobladła i spojrzała przerażeniem na mężczyznę. Ten szybko zorientował się, że dostrzegła ona jego nóż i zaczął wyjaśniać: „to-o ty-tylko…” lecz nie zdołał dokończyć gdyż dziewczyna pędem rzuciła się w kierunku wyjścia. Nieznajomy rzucił się za nią w pogoń. Oboje wypadli ze sklepu wprost w strugi ulewnego deszczu. Przerażona dziewczyna biegła w kierunku swego samochodu słysząc kroki napastnika tuż za sobą. Nieustanne pluskanie ciężkich butów o pokryty kałużami beton zbliżało się coraz bardziej…gdy dziewczyna zdołała dosięgnąć klamki od drzwi swego samochodu. Wskoczyła do środka i zatrzasnęła za sobą drzwi nim mężczyzna zdążył ją dogonić. Szybko wyciągnęła z kieszeni kluczyki i rzucając nerwowe spojrzenia w kierunku nieznajomego, zdołała przekręcić kluczyk w stacyjce. Jednakże on już jej nie gonił - widziała tylko czarny kontur postaci stojący kilka metrów od jej auta wśród siąpiącego deszczu. Światła samochodu rozbłysły, gdy nagle mężczyzna rzucił się w kierunku jej okna, waląc po nim pięściami i krzycząc „O-On….on..!” Jednakże dziewczyna wcisnęła gaz, koła zapiszczały i samochód ruszył pędem przed siebie zostawiając mężczyzną w kombinezonie na podjeździe…Pośród pisku opon i ryku silnika nie zdołała usłyszeć ostatniego zdania, które próbował jej powiedzieć nieznajomy. Na nieszczęście dla niej. Brzmiało ono: „on jest na tylnym siedzeniu!”



Rano policja wezwana przez jąkającego się właściciela stacji znalazła jej samochód kilometr dalej. Szyby spływały krwią, a ciało dziewczyny porąbane było siekierą na kawałki. Zbiega-psychopaty nie udało się złapać.

Eksperymenty hitlerowców



Któż z nas nie słyszał historii o przerażających stworzeniach panoszących się po pobliskich lasach, które ponoć miały być pozostałościami badań genetycznych prowadzonych przez Niemców w czasach drugiej wojny światowej? Mimo, iż historie nie posiadają praktycznie żadnej fabuły, a zawierają tylko odmienne opisy stworów, biorąc pod uwagę ich rozpowszechnienie na terenie całego kraju, bez trudu można wliczyć je w poczet miejskich legend. Wspominałem o różnych wariantach potworów? Tak więc nawet w mojej rodzimej miejscowości :) można podobno spotkać nocą (relacja naocznych świadków, czyli kilku staruszek i wystraszonych tą historyjką dzieci) ponad dwumetrowego mutanta postury człowieka, który zamiast twarzy ma świński ryj. Inną ciekawą kreaturą jest pojawiająca się w podgórskich miejscowościach krwiożercza krzyżówka świni, dziecka i kilku różnych zwierząt. W opowieściach ma ona zakradać się do domostw i stodół mieszkańców i wydawać z siebie odgłos płaczu dziecka. Czerwone, przekrwione oczy i ostre kły są ostatnią rzeczą jaką widzi w swym życiu zwabiony płaczem gospodarz…

edit by eru75
  • 0

#8

tomasS.
  • Postów: 18
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Niektore przerażające, niektore lekkie - ale czyta się je z zaciekawieniem:)
  • 0

#9

Gieniek1980.
  • Postów: 30
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Miejsce 3 to prawda, ale facetke walnął piorun, dziadka wcale nie usypiano, i dziadek dopiero po 2,3 dniach sie zaniepokoil(wczesniej był spokojny). Cialo ekshumowano. Z paznokciami prawda. I to jest wiejska legenda, nie miejska.
  • 1

#10

Bizmut.
  • Postów: 60
  • Tematów: 24
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Część historii została wykorzystana jako odcinki serialu "Supernatural", np. "Hak",

Co do tego, że temat był na forum, to ja nie pamiętam(Był kiedyś temat "Straszne historyjki", czy coś takiego i tam była np. opowieść "Nie tylko psy umieją lizać"), ale jeśli tak to jednak mam nadzieję, że temat przeżyje:P
  • 0



#11

shar0nie.
  • Postów: 384
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

"ooon jest na siedzeniu za tobą!" straszne. nie wiadomo czy uciekać od mężczyzny z nożem, czy czekać na takie zdanie...
  • 0

#12

Alyna.
  • Postów: 328
  • Tematów: 14
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

-kobieta, która bardzo dużo opalała się w solarium i której ugotowały się organy wewnętrzne


To nawet kiedyś sprawdzali w pogromcach mitów i włożyli kurczaka do środka (nieżywego, ale nadal z organami). Opalali go przez jakieś parę godzin, ale poza tym, że na skórze zaczęły sie pojawiać oznaki w środku kura była całkowicie zimna :) .

Same miejskie legendy to fajne opowiastki na ognisko lub obóz, ale z prawdą mają mało wspólnego. Czasami pojedyncze wydarzenie może spowodować, że historia nabierze innego kontekstu, a przekazywana z ust do ust zostanie zmieniona na przeróżne sposoby. Aczkolwiek czyta się takie historie bardzo fajnie i potrafią nastraszyć :) . Pewnie dlatego King czasami tak lubi je wykorzystywać w swoich książkach.
  • 0

#13

shar0nie.
  • Postów: 384
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pewnie dlatego King czasami tak lubi je wykorzystywać w swoich książkach.

podaj jakiś przykład, jestem ciekawa a jakoś nie słyszałam o miejskiej legendzie w powieści Kinga :))
  • 0

#14

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zastanawiam się tylko kto i na jakiej podstawie wymyślił ,że te akurat historie są najstraszniejsze. Osobiście nie bałam się ani odrobinę czytające te opowiastki (chyba ,że liczyć strach jaki wywołuje we mnie ludzka głupota) i żeby nie było - czytałam je w całkowitej ciemności o 2 w nocy (przez przeglądarkę internetową w telefonie ;) ). Słyszałam już w życiu lepsze historie.
  • 0



#15

mlekova.
  • Postów: 21
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

opowieść nr 9- podobna rzecz przytrafiła sie kumpeli mojej znajomej :o
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u