Skocz do zawartości




Zdjęcie

Olesno Szpital Psychiatryczny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
46 odpowiedzi w tym temacie

#1

Szada.
  • Postów: 486
  • Tematów: 25
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Tajemnica Szpitala w Oleśnie


"Tajemnicę szpitalu w Oleśnie zna może kilka osób, jednak oficjalnie i jednoznacznie nie wiadomo co spowodowało opuszczenie wielkiego gmachu. Dziwną rzeczą także jak na realia naszego kraju jest to że w samym budynku pozostała... masa przeróżnego sprzętu szpitalnego, tak jakby zostawione on był w popłochu, z dnia na dzień. Nikt nic nie rusza, miejscowi boją się tam zaglądać a to dlatego że mury szpitala są ponoć nawiedzone. Poskładane łóżka, wózki, telefony oraz karty pielęgniarskie, probówki, zabarykadowane korytarze, kuchnia z dziwnymi naczyniami, schowki ze starymi meblami i ramami, łaźnie zamykane grubymi, stalowymi drzwiami (?), prosektorium oraz dobudówka z kaplicą - wszystko to powoduje niesamowite uczucie, że coś tu nie jest w porządku... może lepiej w to nie wnikać?"

 

olesno1.jpg

Olesno (niem. Rosenberg, fiń. Ruusuvuori) to miasto w woj. opolskim, siedziba gminy Olesno i powiatu oleskiego. W latach 1975-1998 miasto administracyjnie należało do woj. częstochowskiego. Położone jest nad rzeką Stobrawą. Stacja kolejowa Olesno Śląskie.

W kręgu ludzi zainteresowanych urban explorationem opuszczony szpital w Oleśnie jest miejscem w którym naprawdę sie można sprawdzić, ludzie jeżdżą tam zafascynowani miejscem, historią oraz przyciągnięci legendami które o nim krążą. A jest ich nie mało, w końcu nie każdy szpital zostaje opuszczony pozostawjąc w takim stanie jak ten w Oleśnie.


W Naszych Polskich realiach zdarza się iż ludzie wycinali słupy telegraficzne, aby móc sprzedać trochę złomu, jednak w Oleśnie nikt nie pofatygował się by sprzedać sprzęt pozostawiony w szpitalu.
Dlaczego wszyscy nagle przestali interesować się szpitalem św. Anny?
Istnieje wiele plotek. Ludzie opowiadają o tym, że szpital jest nawiedzony; że został zbudowany na cmentarzu, inni o tym, że sprzęt był niepotrzebny więc go zostawili.

Szukając informacji o tajemniczym miejscu w Oleśnie natrafiłam na relacje bezdomnych którzy sypiają w tym szpitalu:

"Jeden z bezdomnych był miejscowy i dobrze pamiętał czasy, kiedy szpital jeszcze działał. Mówił, że na kilka lat przed zamknięciem szpitala był on swego rodzaju umieralnią.
Wysyłano tam ludzi obłożnie chorych, jednak z relacji tego bezdomnego wynikało, iż opieka zdrowotna pozostawiała wiele do życzenia


Pokazał nam zapisy pielęgniarek, które kiedyś znaleźli. Pochodziły one z 1958 roku. W wielu z nich pojawiały się wzmianki o dziwnych zachowaniach pacjentów oraz o dziwnych zdarzeniach jakie miały miejsce w szpitalu.

Według opisów były to odgłosy kroków i przestawianie drobnych przedmiotów. Potem spytaliśmy się czy oni doświadczyli czegoś dziwnego, ponieważ mieszkali w tym szpitalu od roku. Jeden z nich, Marek, miał brata.
Jego brat zmarł w tym szpitalu w wieku 16 lat. Marek był od niego starszy, często odwiedzał go w szpitalu.
Teraz, kiedy szpital został opuszczony zrobił sobie pakamerkę w sali, gdzie leżał jego brat. Otóż, kiedy spał coś zaczęło zsuwać kołdrę. Nikogo nie widział, więc wciągnął kołdrę i spał dalej. Potem znów kołdra zaczęła się zsuwać. Zapalił świeczkę ale nic w pokoju nie było. Na drzwiach założona była blokada, żeby nikt w nocy nie wszedł i nie okradł go. Blokada była nienaruszona. Kiedy znowu się położył coś zaczęło go uciskać, jakby ktoś usiadł na nim. Potem jak nam powiedział uciekł z tego pokoju i od tamtej pory już tam nie śpi. Sam zaczął sobie tłumaczyć że może to ma związek z jego bratem, ale boi się wchodzić do tej sali.


W czasie jak rozmawialiśmy znów pojawiły się odgłosy kroków. Spytaliśmy bezdomnych co o tym sądzą, powiedzieli nam, że owe odgłosy pojawiają się dosyć często, ale są dni że jest spokój i nic się nie dzieje. Odkąd tam mieszkają regularnie słyszą kroki i stukanie, które po jakimś czasie ustaje. "


Czytając relacje osób które miały okazje odwiedzić szpital wielu z nich wspominało o dziwnym uczuciu, którego nie potrafili scharakteryzować. Jednak jeśli osoba nie jest przyzwyczajona na przebywania w opuszczonym miejscu bardzo łatwo może dać ponieść się wyobraźni.

Jednak gdy przeczytałam informacje o samoczynnym przemieszczaniu się przedmiotów zaczęłam zastanawiać się dokładniej nad tym czy to miejsce naprawdę jest nawiedzone.

W jednym z pokoi znajdowała się książka, historia szpitala napisana w jęz. niemieckim. Księga była datowana na XIX w. Na początku gdy pierwszy raz obchodziliśmy szpital leżała na półce. Przejrzeliśmy ją i odłożyliśmy z powrotem. Gdy weszliśmy tam po ustaniu odgłosów kroków książka nie leżała na półce w pokoju tylko na korytarzu. Jak to zobaczyliśmy postanowiliśmy opuścić szpital, bo w żaden sposób nie potrafiliśmy wyjaśnić tego co się tam działo.

Brzmi znajomo...
jednak czytając daną relacje dalej dochodzimy do fragmentu:
Wtedy napotkaliśmy na bezdomnych. Po krótkiej rozmowie poszliśmy z nimi do ich pakamerki i tam opowiedzieli nam historię tego szpitala.


Możliwe, że bezdomni chcieli przestraszyć "obcych" ze szpitala i sami przenieśli książkę,
jednak skąd mogli wiedzieć, że akurat tą książkę oglądali eksploatatorzy?


Oficjalna wersja która podaje urząd miasta w Oleśnie :
"szpital został zamknięty z powodu wybudowania nowego. "


Miejsca opuszczone nie cieszą się dobrą opinią i nie tylko szpital psychiatryczny w Oleśnie został zakwalifikowany do "nawiedzonych" czy jest prawdą, że w tym miejscu mają zdarzenia jakieś zjawiska paranormalne?
Czy tylko miejsce i brak konkretnych informacji budzi w Nas wyobraźnie?

Niestety nie przekonany sie o tym, ponieważ budynek 3 kwietnia 2007r. o godz. 12.00 został sprzedany.


Spółka z Katowic zapłaci za kompleks budynków po nieczynnej lecznicy 351 tys. z. Wkrótce firma ma przystąpić do najpilniejszego remontu - wymiany dachu i wybitych okien.

W starym szpitalu według wstępnych planów powstanie Zakład Opiekuńczo-Leczniczy.


Jeśli naprawdę coś w tym miejscu jest usłyszymy o nim ponownie.

zapraszam do obejrzenia zdjęć ze szpitala, oraz zapoznania się z opiniami osób, które tam były:
(zarazem są to linki do źródeł z których korzystałam pisząc art.)

blog:
cz.1
cz.2
cz.3

strony ze zdjęciami:
odrapana ściana
objective eye
opuszczone
nto

inne źródła:
human tree
niewyjaśnione


  • 2

#2

Roseb.
  • Postów: 650
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ciekawe miejsce. Najbardziej interesujące jest to pospieszne opuszczenie szpitala i pozostawienie całego sprzętu. Zdjęcia robią mocne wrażenie.
  • 0

#3

ramzes1702.
  • Postów: 5
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No cóż... nie będę może tu pisał jednoznacznie czy jest to nawiedzone miejsce czy nie, ale chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami.

Na początku od razu widać, że ściany nie są odrapane tylko farba sama z nich schodzi, co jest całkowicie normalne biorąc pod uwagę, ze była kładziona ok. 50 lat temu...
Dalej, rzuca się w oczy czajnik elektryczny, czyżby tam ciągle było zasilanie? Czajnik wygląda na dość nowy...
Widać jednak, że nie wszyscy bali sie tam wchodzić... na kilku zdjęciach widać graffiti, które wygląda na niezbyt stare.
Większość zdjęć przedstawia całkiem normalne opuszczone wnętrza, ten ponury klimat nadają te zdjęcia, które wyglądają na "pozowane" (zdjęcie próbówek na ziemie; te dwa krzesła, duże i małe;) do tego kolorystyka części zdjęć- czarno białe lub sepia- wyblaknięta. Do tego np. zdjęcie, na którym widać w tle mur (?) otaczający szpital oraz ulicę, a wszystko widać poprzez wybite okno- nadaje to klimatu temu zdjęciu- klimatu podporządkowania pod ten tekst
Szkoda, ze nie ma tu zdjęć cytuję "kuchnia z dziwnymi naczyniami" czy "łaźnie zamykane grubymi, stalowymi drzwiami" czy może te ostatnie po prostu wykradli złomiarze... ? Kuchnia wygląda raczej na zwykłą kuchnię szpitalną bez jakichś udziwnień...
Dziwne jest to, ze przez 50 lat łóżka leżące odłogiem (notabene nierozkradnięte przez złomiarzy) są nadal w dobrym stanie- nie widać rdzy czy jakichś uszkodzeń wynikających z czasu przebytego...
Niektóre zdjęcia nie maja w ogóle tej tajemniczości wynikającej z tekstu, np zdjęcie pokoju z prawdopodobnie wybitymi oknami (nie widać) i tylko wylana posadzką (nie ma wykładziny, czy innego rodzaju połogi- co jest dość dziwne...)
Inną dość dziwną sprawą jest to, że na wielu zdjęciach widać gołe ściany- żadnego tynku, czy czegoś podobnego- po prostu same cegły, tak samo jak wyżej brak wykładzin czy czegoś innego...
W tekście było o drzwiach stalowych w łaźniach, a czemu niema nawet krat ani w oknach ani w drzwiach w korytarzach? do pokoi także są zwykłe cienkie drzwi w dodatku z oknami...
Jedno ze zdjęć przedstawia pokój, w którym na podłodze jest mnóstwo porozrzucanych papierów, zeszytów może książek, część z nich jest dziwna- jak by nowe... mają białe kartki co jest dość dziwne jak na 50 letnie papiery... całość daje wrażenie jak by coś ktoś szukał...
Widać, że autor zdjęć sam chciał wywołać sztucznie nastrój jakiejś tajemniczości- na jednym ze zdjęć widać kilka książek położonych pod drzwiami zew. co więcej jedna jest rozłożona... widać też, że są tu od niedawna...
Inną sprawa jest to, ze próbówki o których już wspominałem są dość czyste jak na 50 lat leżenia, wyglądają na w miarę nowe i czyste, jak by ktoś je dopiero co położył...

Podsumowując. Jak dla mnie to nie wygląda za bardzo na szpital psychiatryczny. Ta dziwna aura, która bije od większości zdjęć, jest wywołana nie samą treścią lecz forma w jakiej pokazał to sam autor...
Co do tego nawiedzenia nie będę sie wypowiadał bo sam jestem do tego sceptyczny a bez osobistych odwiedzin nie mogę ani zaprzeczyć ani potwierdzić...

Trochę sie rozpisałem, lecz mam nadzieje, że ktoś dobrnie do końca...
  • 1

#4

Paweł.
  • Postów: 1000
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kiedys w "Nie do wiary" ogladalem program poswiecony szpitalowi psychiatrycznemu w Meksyku, ktory rowniez byl opuszczony. Z ich opowiesci wynikalo, ze w szpitalu doszlo do jakiegos incydentu. Gdy puscili material filmowy, mozna bylo wywnioskowac, ze personel wyniosl sie z tamtad w jednej chwili, widac bylo pozostawiony sprzet, itp. Na scianach widoczna byla zaschnieta krew. Ponoc w tamtym miejscu dochodzilo do kontaktow z roznymi "bytami". Slychac byo rozne dzwieki, kroki, niezrozumiale slowa, nagrywane na tasmie. Pamietam, ze wtedy troche mnie wystraszyla ta historia.
  • 0



#5

WTK.
  • Postów: 79
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

też oglądałem na nie do wiary o jakimś szpitalu ale dawno temu i z tego co pamiętam mówili coś jakimś masowym samobójstwie/mordzie w tym szpitalu, i też był krew na ścianach, i jeszcze zrobili jakieś zdjęcie i podobno coś tam sie ukazało ale ja nic nie widziałem:P
pewnie widziałem ten sam odcinek co kolega wyżej :)

Użytkownik witej92 edytował ten post 01.01.2008 - 17:35

  • 0

#6

Szada.
  • Postów: 486
  • Tematów: 25
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

ramzes, skąd ty wziąłeś to 50 lat?
W 1997 roku zamknięta siedziba Oleskiego Szpitala Powiatowego na Wielkim Przedmieściu przeszła w ciągu ostatniego dziesięciolecia smutną metamorfozę i będzie ją można w historiografii miasta dopisać do działu nieudolności troszczenia się o dziedzictwo kulturowe.

10 lat jest szpital zamknięty...
a to że księga była starsza znaczy tylko tyle ze szpital funkcjonował wcześniej.
  • 0

#7 Gość_Aton

Gość_Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

Mi na myśl przyszło testowanie jskichś chorób przez rząd na chorych psychicznie osobach. Może stukła się jakaś fiolka z preparatem czy cokolwiek innego i zarządzili ewakuację. Nie tylko USA i Rosja prowadzą badania nad bronią biologiczną.
  • 0

#8

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie doszukują się we wszystkim dziury.
Szpital był stary, posiadał stary sprzęt już nikomu do niczego nie potrzebny. Dla mnie nie chciało się im posprzątać i wywieźć tego na złomowisko czy też wysypisko śmieci.
Jednak zawsze w ludziach szpitale psychiatryczne budzą lęk i owiane są nutą tajemniczości i dziwnych zjawisk.
Wynika to bowiem z braku wiedzy na temat ludzkiego umysłu i jego możliwości.
Człowiek szalony budzi lęk i brak zrozumienia, co stanowi pożywkę dla naszej wyobraźni, która tworzy demony jak i dodaje takim miejscom grozy i ubiera je w szaty nawiedzenia.
Opuszczone miejsce w pospiechu to takie, gdzie na stole pozostaje filiżanka z niedopitą herbatą, a w przypadku szpitala pozostały by tam łózka ustawione ładnie w salach i pokryte pościelą, w szafach pozostały by leki i cały sprzęt medyczny, a nie tylko jakieś stare już nikomu nie potrzebne sprzęty.
  • 1



#9

Tempter.
  • Postów: 413
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kolejny przykład narastającej legendy miejsca,które zostało porzucone.Nagłe porzucenie szpitala można wyjaśnić wybuchem epidemii wśród chorych pacjentów,którzy nie byli należycie traktowani.Poza tym-jak w każdym starym miejscu-wiatr oraz rozpadające sie przedmioty codziennego użytku i meble potrafią znakomicie emitować "niepokojące" odgłosy.

Do tego te opowieści o dziwnych zdarzeniach.To też można w logiczny sposób wyjaśnić-ludzki umysł pobudzany poczuciem strachu potrafi nam postawić przed oczami najprawdziwszego ducha czy zjawę,to kwestia wyobraźni.

Użytkownik Raven89 edytował ten post 01.01.2008 - 21:25

  • 0



#10

Chorus777.
  • Postów: 70
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Super artykuł! Poza tym genialne zdjęcia! :)
  • 0

#11

bzychol.
  • Postów: 8
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

bardzo interesująca sprawa ;) Zdjęcia trzymające w napięciu ,które posiadają jak dla mnie niesamowity klimat. Rzeczywiście najbardziej interesującą sprawą może być to opószczenie szpitala bez zabrania sprzętu medycznego. Co do wypowiedzi bezdomnych nocujących od czasu do czasu to nie wierzyłbym im zbytnio poniewąz mogli być po kielichu i różne rzeczy mogły im się wydawać.
  • 0

#12

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

No cóż chyba zapomnieliście o jednym. W Oleśnie wybudowano nowy szpital i dlatego opuszczono stary, bo cały personel po prostu poszedł do pracy nie do starego, a już do nowego szpitala, a pacjentów również do nowego szpitala przewieziono. Olesno to małe miasto i nie potrzebuje wielu szpitali, jednak stare budynki nie zawsze da się dostosować do nowych wymagań technicznych sprzętu. Znam kogoś kto w tym szpitalu pracował i uwierzcie to najzwyklejsze miejsce, bez żadnych duchów i historii o nich.
  • 0



#13

Pingwin.
  • Postów: 443
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Według mnie to jest tak ,że nie ma tam żadnych duchów i zjaw itp x| ale jak zawsze próbuję się zrobić ze starego budynku "dom" duchów a jeśli to jest szpital psychiatryczny to dodaje się hist. a ona idzie dalej zmieniana za każdym raze :mrgreen: :rotfl: :)
  • 0

#14

Seboolek.
  • Postów: 239
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pingwin: to moze chodz i przenocujemy tam xD Był chyba taki program kiedys... Co dzielili sie na grupy i mieli spiwory itp. No i wchodzili do opuszczonego wiezienia i tam mieli spedzic cala noc. Oczywiscie to miejsce mialo byc nawiedzone. Tutaj mogli by tak zrobic. Bezdomni spia to czemu ktos inny by sie nie przekimał? Dobry material by był z tego pukania.

Bardzo ciekawy obiekt :) Szkoda ze juz sprzedany... ale jesli cos tam jest to.. juz niedlugo bedzie pusty xD hah.
  • 0

#15

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Szczerze mówiąc cały opis miejsca jest stworzony "pod publiczkę". Kuchnia to zwyczajne węglowe palenisko przystosowane do gotowania w kotłach. Grube, stalowe drzwi łaźni autor opisu sam sobie wytworzył. Prawdę mówiąc nie jest do końca pewne, czy był to szpital psychiatryczny. Poszperałem trochę w poszukiwaniu treści dotyczących tego miejsca, i sporo informacji wskazuje na to, że był to raczej zwyczajny szpital miejski. Nie cieszył się wśród mieszkańców Olesna dobrą opinią. Wszystko przez to, że tak dyrektor jak i cały personel mieli "w głębokim poważaniu" dobro pacjentów. Logicznym jest, że panował tam większy niż w innych placówkach wskaźnik umieralności - możliwe, że kto nie "posmarował", ten nie pojechał, ale wyjechał (nogami do przodu) Ludzie milczą, bo zapewne z tym miejscem wiążą się jakieś ich bolesne wspomnienia, do których wolą nie wracać. Co do ewakuacji - nie było jej. Pozostawiony sprzęt to bezużyteczny złom, a barykady przy drzwiach stworzyli bytujący tam bezdomni. To im właśnie przypisuje się rozpowszechnianie historyjek o nawiedzeniu, zresztą robili to w jasnym celu - pozwalało im to uniknąć nieproszonych gości w "ich" szpitalu. Czytałem także o zniknięciu dyrektora placówki. Widać facet miał powody, aby zniknąć - nawarzył sobie piwa, więc kiedy zauważył, że wszystko powoli wychodzi na jaw, po cichutku się wycofał. Wot cala istorija :)
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u