Skocz do zawartości




Zdjęcie

Potęga węchu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1

mimi.
  • Postów: 163
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Potęga węchu
Zapachy odgrywają ogromną rolę przy wyborze partnera i w czasie wychowywania dzieci
Sprawia, że ludzie łączą się w pary, a matki z czułością opiekują się dziećmi. W dodatku jest najbardziej wiarygodnym ze zmysłów, bo nie da się go oszukać. Węch spełnia u człowieka nie mniej ważną funkcję niż wzrok.


Niecałe 200 lat temu niemiecki uczony Lorenz Oken ogłosił swoją teorię na temat tzw. hierarchii zmysłów u poszczególnych ras ludzkich. I tak Europejczyk miał być „człowiekiem-okiem”, Azjata „człowiekiem-uchem”, Indianin z Ameryki „człowiekiem-nosem”, Australijczyk „człowiekiem-językiem”, a Afrykańczyk „człowiekiem-skórą”. W tamtych czasach pojęcie poprawności politycznej nie było jeszcze znane, a rasistowskie wątki wkradały się do najbardziej nawet rozsądnych teorii naukowych.

http://wiadomosci.on...2,kioskart.html

Abstrahując jednak od tematu uprzedzeń rasowych, zwróćmy uwagę, że Oken wprowadza hierarchę zmysłów, zgodnie z którą najważniejszym narzędziem poznawczym jest wzrok. Według niemieckiego badacza wzrok oraz słuch odegrały kluczową rolę w historii zachodniej cywilizacji. Natomiast rasy uważane za bardziej prymitywne chętniej posługiwały się pozostałymi zmysłami. Dziś, wraz z rozkwitem nowoczesnych technologii wizualnych, wzrok stał się ważniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. (…)

A jednak przekonaniu o prymacie wzroku należałoby zadać kłam. O znaczeniu wszystkich ludzkich zmysłów i zależnościach między nimi przypomniał nam już sto lat temu Marcel Proust. Opisując smak słynnej magdalenki, zdolnej przywołać wspomnienia z dzieciństwa, autor pokazał nam, jak istotne więzi łączą węch, smak, emocje oraz ludzką pamięć.

„Dziś już wiemy, że nasze receptory zapachowe (czyli miejsca, które jako pierwsze odbierają bodźce związane z węchem) połączone są z jądrem migdałowatym – ośrodkiem kontrolującym emocje i popędy organizmu – wyjaśnia Katherine Ellison, amerykańska dziennikarka, laureatka nagrody Pulitzera. – Łatwo wyciągnąć stąd wniosek, że zapachy pomagają nam zapamiętywać pewne obrazy, a później przywołać je pod postacią wspomnień”.

Ellison opublikowała niedawno książkę zatytułowaną „Matczyny umysł. Jak macierzyństwo sprawia, że jesteśmy mądrzejsze”. Amerykańska autorka stara się w niej obalić odwieczny stereotyp jakoby macierzyństwo ogłupiało kobiety, których świat kręci się już tylko wokół dzieci. Ellison dowodzi w swojej książce czegoś wręcz przeciwnego: macierzyństwo niesłychanie wyostrza zmysły.

Już w okresie ciąży u kobiet wzmaga się wrażliwość na zapachy. „Najnowsze badania dostarczają przekonujących dowodów na to, że kobietom ciężarnym oraz młodym matkom znacznie wyostrza się węch – pisze amerykańska dziennikarka. – Niewątpliwie ważną rolę w powstawaniu więzi między matką a noworodkiem odgrywa węch – choć ma on większe znaczenie u zwierząt niż u człowieka. Na przykład owce często zaniedbują lub porzucają swoje potomstwo, jeśli z jakiejś przyczyny nie mogły go dokładnie obwąchać w czasie pierwszej godziny po porodzie. Natomiast ludzie opiekują się dziećmi nie tylko z powodów czysto biologicznych, lecz także kulturowych. A jednak węch odgrywa u nas znacznie większą rolę, niż do tej pory przypuszczaliśmy”.

Aż do lat 90. ubiegłego wieku naukowcy nie sądzili, że badania nad węchem mogłyby dostarczyć jakichkolwiek wyjaśnień na temat zachowania człowieka. Dziś wiemy już, że istoty ludzkie są odpowiednio wyposażone, by odbierać i interpretować nawet najsubtelniejsze bodźce docierające do nich przez nos. Udowodniono też, że zapachy odgrywają ogromną rolę przy wyborze partnera i w czasie wychowywania dzieci. Naukowcy uświadomili sobie, jak potężne może być działanie feromonów. To one są odpowiedzialne na przykład za to, że mieszkające w akademikach dziewczyny najczęściej miesiączkują w tym samym czasie. (…)

Do niedawna uważaliśmy za oczywiste, że zakochujemy się „od pierwszego wejrzenia” i że wzrok odgrywa tu decydującą rolę. W świetle najnowszych badań wygląda na to, że to nos „decyduje” o wyborze odpowiedniego partnera. Woń wydzielana przez każdego z nas podczas uprawiania seksu jest różna – bywa, że zapach kochanka doprowadza nas do szaleństwa, a czasem zupełnie na nas nie działa. Węch naprawdę wart jest naszej uwagi. Ludzkie ciało wydziela przecież aż pięćset rozmaitych substancji chemicznych, a każda z nich zawiera w sobie inną „wiadomość” dla zmysłu powonienia partnera.

Naukowcy zapewniają, że nosa nie da się oszukać. „Za pośrednictwem węchu możemy dowiedzieć się bardzo wiele o naszym rozmówcy: czy jest szczęśliwy, czy czegoś się boi lub coś go martwi – wyjaśnia Karl Grammer, specjalista zajmujący się zachowaniami ludzi na Uniwersytecie Wiedeńskim. Węch informuje nas między innymi o tym, czy dana osoba odpowiada na nasze sygnały seksualne, czy też nie. W dodatku podczas komunikacji za pomocą węchu nie ma miejsca na kłamstwa, jakie zdarzyć się mogą podczas rozmowy. Feromony bowiem zawsze mówią prawdę o naszych uczuciach. Dzięki nim kobiety potrafią ocenić nawet, w jakim stopniu partner jest odporny na choroby. Szukają dla siebie mężczyzny o odpowiednim systemie immunologicznym. Doborem naturalnym rządzą przede wszystkim feromony”.

Jean Grenouille, słynny bohater książki Patricka Süskinda „Pachnidło” uważał natomiast, że zapachy są duszami ludzi i że dzięki nim można dogłębnie poznać człowieka, nawet go nie widząc. Znając potęgę węchu, trudno się dziwić, że przemysł kosmetyczny tyle energii wkłada w wymyślanie nowych zapachów. W ostatnich miesiącach w Hiszpanii pojawiło się 160 nowych rodzajów perfum i dezodorantów, które dołączyły do przeszło tysiąca innych, stojących od dawna na sklepowych półkach. (…)
www.onet.pl
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u