Skocz do zawartości




Burzliwe lato tego roku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Queen Henemet Amon Hatszepsut

Gość_Queen Henemet Amon Hatszepsut.
  • Tematów: 0

Napisano

Zacznijmy poważnie traktować ostrzeżenia o niebezpiecznych zjawiskach pogodowych - apeluje klimatolog prof. Halina Lorenc. A tych w ostatnie wakacje nie brakowało

Dołączona grafika

Tegoroczne lato wielu Polakom pozostawi niezapomniane wspomnienia. Wakacje rozpoczęły się jesiennymi chłodami. Ci, którzy zabukowali wtedy wczasy nad Bałtykiem, mieli pecha. Potem z dnia na dzień powietrze arktyczne zostało wyparte przez to znad Sahary i zrobiło się nieznośnie upalnie - prawie 40 st. C. W połowie lipca w okolicach Częstochowy przeszły trąby powietrzne, które porywały miejscowym rolnikom budynki gospodarcze i domy.

Sierpień był miesiącem potężnych burz. 21 sierpnia nad Warszawę dotarła olbrzymia chmura burzowa sięgająca wysokości 15 km. Przez dwie godziny warszawiacy oglądali prawdziwy spektakl - w ciągu jednej minuty niebo przecinało nawet 50 błyskawic. Wyglądało to jak atak kosmitów.

Dołączona grafika

A przez jeziora mazurskie przeszedł tzw. biały szkwał. Wiatr wiał z prędkością ok. 130 km/godz. Fala na Śniardwach sięgała trzech metrów. Żeglarzom, którzy nie zdążyli uciec na brzeg, woda zlała się z niebem. Wiele łodzi wywróciło się. Kilka osób straciło życie.

Parę dni później silna burza uderzyła w Kraków. Wiatr wyrwał kilkadziesiąt drzew, deszcz zalał groby na Wawelu. Mieszkańcy, także okolicznych wsi i miasteczek, opowiadali, jak w nocy zabezpieczali kocami szyby, żeby wiatr nie wyrwał ich z okien.

Czy coś niezwykłego działo się z naszym klimatem w te wakacje?

- Każdego lata występują u nas tzw. ekstremalne zjawiska pogodowe, do których należą: ulewne deszcze, wichury, gradobicia, trąby powietrzne czy gwałtowne skoki temperatury - wyjaśnia prof. Halina Lorenc, klimatolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie. - Tego lata były jednak dużo bardziej intensywne, a zmiany pogody bardziej dynamiczne niż zwykle.

Klimatolodzy od dawna ostrzegali, że tak będzie. Zaczynamy na własnej skórze odczuwać ocieplenie klimatu. W Polsce w ostatnim stuleciu temperatura podniosła się o 0,8 st. C. Więcej ciepła oznacza więcej energii w atmosferze, która właśnie w ten sposób znajduje ujście. W zeszłym roku mieliśmy upalny i suchy lipiec, a potem deszczowy i powodziowy sierpień. W te wakacje dokuczały nam niszczące burze i wichury. Teraz mocno pada w dorzeczu Odry - pojawiają się podtopienia, woda w wielu rzekach przekracza stany alarmowe.

Klimat cały czas się ociepla, a my musimy się do tego przyzwyczaić i dostosować. - Zacznijmy od tego, by z dużą rozwagą traktować ostrzeżenia IMiGW o niebezpiecznych zjawiskach pogodowych - mówi prof. Lorenc.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 0

#2 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

A potem pozostanie nam tylko oglądanie "Prognozy na rok 2056" ;-)
  • 0

#3

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jakoś tego ocieplenia klimatu nie odczuwam, jest tak zimno ,że za chwilę chyba śnieg spadnie. w piecu trza palić. Wielkie mi ocieplenie klimatu - poprostu pory roku się przesunęły o 2 miesiące w tył (wiosnę mamy w styczniu i lutym ,lato w kwietniu i maju, jesień w sierpniu i wrześniu a na przełomie października i listopada zima znowu zaskoczy kierowców).
  • 0



#4

Xellos.
  • Postów: 1090
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Za mocno chyba przesunełaś te pory. Przynajmniej według moich doświadczeń w tym roku :P

Ale ogólnie przesunięcie jest. Jedyne o co należy się martwic z tego powodu to roślinki ;) Przy takich anomaliach szczególnie drzewa owocowe mogą nieobrodzic.
  • 0

#5

Madafaka.
  • Postów: 194
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A ja już pisałem, dzięki ociepleniu klimatu, żyje się ciekawiej. ;]
  • 0

#6

konwallia.
  • Postów: 48
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale ogólnie przesunięcie jest. Jedyne o co należy się martwic z tego powodu to roślinki ;) Przy takich anomaliach szczególnie drzewa owocowe mogą nieobrodzic.

Czyżby tylko roślinki? Tak się składa, że roślinki bywają filarem ekosystemów. :) Są pożywieniem dla niektórych larw, które pojawiają się w momencie rozwoju danej rośliny. Wzrost ulistnienia jak i pojawienie się danej larwy musi nastąpić w tym samym czasie. Jeśli jedno wyprzedzi drugie, drugie zginie, bo nie dogoni pierwszego. Skoro zginie larwa, zginie cała reszta ekosystemu gdyż łańcuch pokarmowy zostanie przerwany.

Jakoś tego ocieplenia klimatu nie odczuwam


Odsyłam do następującego posta (nr 13) -> http://www.paranorma...t...=11167&st=0

Skoro Ty nie odczuwasz na własnej skórze, to nie oznacza wcale, że ktoś w Kalifornii, Na Forydzie, w Grecji, Japonii czy nad Odrą myśli tak jak Ty. :) Ocieplenie jest globalne i nie do końca oznacza podwyższenie temperatury. Temperatura globalna, całościowa świata owszem, wzrasta. Ale ten wzrost powoduje ciąg zmian, niekoniecznie odpowiadających za upały! Wręcz przeciwnie, są to obfite opady deszczu w najmniej oczekiwanych miejscach świata, lub też przewlekłe susze. Podwyższona temperatura GLOBALNA (obejmująca cały świat, głównie wody i bieguny) odpowiada także za powstawanie huraganów itp.
  • 0

#7

reaper.
  • Postów: 532
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Globalne ocieplenie rzeczywiście coraz to bardziej daje znać o sobie. Niedługo takie zjawiska już nas nie będą dziwić, przestaną być sensacją, a tylko zwykłym newsem.

Jakoś tego ocieplenia klimatu nie odczuwam, jest tak zimno ,że za chwilę chyba śnieg spadnie. w piecu trza palić.

Ocieplenie klimatu nie ma wielkiego wpływu na temperaturę powietrza, zmiany te zauważalne są dopiero w dziesiątkach lat. Za to prowadzi ono do topnienia lodowców i zmiany wód oceanicznych, które mają ogromny wpływ na wiele procesów zachodzących na Ziemi, zmiany ilości i rozkładu opadów (stąd raz nie pada przez miesiąc czasu, a raz w kilka godzin spadnie miesięczna norma opadów), zmiany w intensywności ekstremalnych zjawisk pogodowych, itp. ;)
  • 0

#8

Xellos.
  • Postów: 1090
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Czyżby tylko roślinki? Tak się składa, że roślinki bywają filarem ekosystemów. :) Są pożywieniem dla niektórych larw, które pojawiają się w momencie rozwoju danej rośliny. Wzrost ulistnienia jak i pojawienie się danej larwy musi nastąpić w tym samym czasie. Jeśli jedno wyprzedzi drugie, drugie zginie, bo nie dogoni pierwszego. Skoro zginie larwa, zginie cała reszta ekosystemu gdyż łańcuch pokarmowy zostanie przerwany.


No tak narazie to odczuwalne jest na samym końcu łancucha pokarmowego :P Tzn. np. u mnie wszystkie śliwki na drzewie zjadły larwy :P Co wcześniej nie miało miejsca. :ojej: Coś musiało się przesunąć, albo sliwka za szybko obrodziła albo te larwy za szybko się pojawiły :P
  • 0

#9

BosopopiasQ.
  • Postów: 46
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

:ojej: Coś musiało się przesunąć, albo sliwka za szybko obrodziła albo te larwy za szybko się pojawiły :P

:lol

Jakoś tego ocieplenia klimatu nie odczuwam

Powiedz to bliskim ofiar tsunami w Azji, największej klęsce żywiołowej w historii, które pochłonęło 120 000 istnień ludzkich ;(
Może My tu w naszym kraju nie odczuwamy tych zmian na taką skalę ale spójrz, może głupiutki przykład: w tym roku niespodziewane przymrozki zmroziły kwiatostany co za tym idzie drzewa, krzewy mniej obrodziły->mniejszy urodzaj->większe ceny :/
Chociażby przez to odczuwamy te zmiany..Nie przypominam sobie, żeby we wrześniu jabłka kosztowały minimum 4 zeta :roll:
  • 0

#10

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

przymrozki zmroziły kwiatostany co za tym idzie drzewa, krzewy mniej obrodziły->mniejszy urodzaj->większe ceny :/

Dziwne. U mnie w ogrodzie w tym roku jest wyjątkowy urodzaj. Winogron tyle ,że listków nie widać, to samo z żurawiną i orzechami laskowymi, borówka amerykańska też nieźle obrodziła. Nawet nasza młoda jabłonka (2 cieniutkie gałązki) podarowała nam aż 4 dorodne jabłka (takie jakie można kupić w sklepie, aż się dziwiłam ,że to drzewko było w stanie je utrzymać - aż sie uginało, takie były duże i ciężkie). Malin i poziomek też było sporo. Tylko truskawki jakoś nie obrodziły ale im się nie dziwię - jak ja bym rosła w towarzystwie tylu chwastów (nikomu się nie chciało tamtej grządki plewić, z resztą, od dłuższego czasu te truskawki są uznawane przez moją mamę za roślinki zapełniające pustkę pod różami więc sie nimi nie przejmuje) to też by mi się nie chciało wydawać owoców.
Hmm, stwierdzam , że chyba mieszkam w jakimś dziwnym miejscu. Czy naprawdę Libiąż w Małopolsce jest całkowicie odporny na zmiany klimatu? A może raczej przyjmuje tylko pozytywne zmiany?
(a jeśli chodzi o jabłka to u nas bez problemu można znaleźć takie za 1.8zł/kg)



Co do tsunami - takie rzeczy się zdarzały zdarzają i będą zdarzać. Teraz poprostu zostało to rozdmuchane przez media. Oj taka tragedia, ojojoj - a kto mi zagwarantuje, że coś podobnego nie przydarzyło się przykładowo w 1179 roku? Tylko poprostu nikt nie prowadził na ten temat statystyk. I nikt nie sprawił ,że dowiedział się o tym cały świat.
  • 0



#11

Madafaka.
  • Postów: 194
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Powiedz to bliskim ofiar tsunami w Azji, największej klęsce żywiołowej w historii, które pochłonęło 120 000 istnień ludzkich


Za rządy PiS też odpowiada globalne ocieplenie? :wall: :wow:
  • 0

#12

Xellos.
  • Postów: 1090
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ana Mert to prawda, jednym owocom jest na ręke zmiana, a innym nie. Też mam mase winogrona i malin. Ale np. morela kompletnie zmarzła i nic nie ma w tym roku.

edycja cisz
  • 0

#13

Jarecki.
  • Postów: 4112
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Skażenie powietrza potęguje gradobicia


W centralnej Europie obserwuje się nasilanie zanieczyszczenia powietrza, a im ono jest większe, tym bardziej musimy się obawiać gradobić i tornad.

Dołączona grafika


Wczoraj po pięciu dniach we włoskim Trieście zakończyła się 4. Europejska Konferencja nt. Gwałtownych Burz. Naukowcy z wielu krajów świata dyskutowali o zjawiskach pogodowych, zmianach klimatycznych i ich wpływie na codzienne życie milionów Europejczyków.

Poruszanych było bardzo wiele tematów z dziedziny meteorologii, ale niektóre z nich były na tyle ciekawe, że postanowiliśmy przyglądnąć się im z bliska i nieco o nich opowiedzieć, gdyż dotyczą one nas wszystkich. Badacze z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie przedstawili swoje symulacje komputerowe na temat wpływu zanieczyszczenia powietrza na zwiększanie się intensywności i rozmiarów gradobić. Chociaż za badaniami stoją bardzo skomplikowane eksperymenty wniosek jest bardzo jasny. Im większe jest skażenie powietrza najróżniejszymi pyłkami i gazami przemysłowymi, tym większe jest zagrożenie wystąpienia gwałtownego gradobicia, a nawet powstania tornada. Co ciekawe zjawisko to może mieć charakter lokalny, na przykład ograniczając się tylko do obszaru od średnicy kilku kilometrów. Naukowcy dokładnie przeanalizowali przypadek gradobicia w niemieckim Monachium w 1984 roku, kiedy padający aż przez 20 minut grad wielkości kurzego jaja zranił setki osób i spowodował straty materialne w wysokości 1,5 miliarda euro.

Według naukowców wśród krajów które obarczone są największym ryzykiem potężnych gradobić znajdują się nie tylko Niemcy, ale również ich sąsiedzi w całej środkowej Europie. To właśnie na tym obszarze zanieczyszczenie powietrza jest największe i najczęściej przechodzą burze, które niosą gwałtowne zjawiska atmosferyczne. Deszcz, który składa się małych kropel nie może powstać w zupełnie czystym powietrzu, gdyż krople nie mają się na czym osadzać. Dzięki miniaturowym pyłom zwiększają one swoją powierzchnię. Jednak z biegiem lat zanieczyszczenie powietrza związane z rozwojem przemysłu zwiększało się i obecnie w powietrzu mamy wielokrotnie więcej pyłów niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Im więcej jest pyłu, tym krople stają się większe, a gdy występują w chmurze burzowej i za pomocą prądów powietrznych unoszą się na wysokość ponad 10 kilometrów, to zmieniają się w bryłki lodu i opadają na ziemię w postaci gradu. Im więcej kropel połączy się na pyłkach, tym większy będzie grad. Stąd też coraz częściej dochodzi do katastrofalnych gradobić, podczas których gradziny mają średnicę 10 centymetrów. Ostatnio tak wielki grad zanotowano 22 lipca tego roku na Lubelszczyźnie. Musimy się więc liczyć z tym, że w kolejnych latach takich zjawisk w Polsce będziemy mieć jeszcze więcej. Najświeższy przypadek zabójczego gradobicia pochodzi z Hiszpanii, gdzie w czwartek (13.09) w Andaluzji podczas burzy z gradobiciem zginął 67-letni mężczyzna. Gradziny były olbrzymie i w ciągu kilku minut zmieniły krajobraz na iście zimowy.
http://www.twojapogoda.pl/
  • 0



#14

Jarecki.
  • Postów: 4112
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Andaluzja zalana wodą
GRAD ZNISZCZYŁ SETKI SAMOCHODÓW



Gwałtowne burze dotknęły Hiszpanię. W Andaluzji pod wodą znalazło się kilka miejscowości. W okolicach Malagi padał grad wielkości piłek golfowych.
W samej tylko miejscowości Marbella grad zniszczył pół tysiąca samochodów. Wiele dróg i linii kolejowych zostało zablokowanych.

Z powodu gigantycznych opadów deszczu pozamykano niektóre szpitale. Są miejscowości, w których w ciągu godziny spadło dwadzieścia litrów wody na metr kwadratowy.

Ulewa dotknęła również jedną z dzielnic Sewilli. Burza uszkodziła linie energetyczne, przestała działać sygnalizacja świetlna, co praktycznie unieruchomiło całe miasto.
Video
  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u