Skocz do zawartości




Zdjęcie

Prawdziwa Natura Reinkarnacji


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
71 odpowiedzi w tym temacie

#1

Ivellios

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1605
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prawdziwa natura reinkarnacji

Dołączona grafika

Kochaj bliźniego swego, albowiem jest on tobą...


Wiara w to, że ludzie umierają i odradzają się w nowych ciałach, czasami bez przerwy przez tysiąclecia, występuje w wielu religiach. Hindusi, buddyści, animiści i wiele innych grup wyznaniowych, akceptują tą doktrynę w takiej czy innej postaci, podobnie zresztą jak starożytni, między innymi Celtowie. Istnieją dowody, że reinkarnacja była niegdyś ważnym elementem judaizmu, i była akceptowana przez wczesnochrześcijańskie sekty.

Obecnie reinkarnacja często jest uznawana za element okultyzmu. Także wielu ludzi należących do grup wyznaniowych aktywnie wypierających się reinkarnacji - jak np Kościół rzymskokatolicki i większość Kościoła protestanckiego - prywatnie wierzy w reinkarnację. Bardzo wygodnym jest twierdzenie, że nie odchodzimy po śmierci w "nicość" lub nie stajemy przed okrutnym niekiedy sądem typu "wygrasz lub przegrasz", w którym nie uznają apelacji.

Jakie są jednak aktualne dowody na istnienie reinkarnacji? Pomijając to, że wierzyło w nią wielu naszych przodków, co zasługuje na respekt, mamy niewyjaśnione wspomnienia, uczucia, nawyki, pozornie niemożliwe zbieżności, dziwne sny, a nawet zagadkowe fakty historyczne, które utwierdzają nas w tym, że "kiedyś tu już byliśmy".

Mamy deja vú, czyli uczucie, że "kiedyś już tu byliśmy". A od ponad 150 lat mamy hipnozę. Dziś wielu hipnoterapeutów "regresuje" ludzi do "poprzednich wcieleń". Nie tylko dla zabawy - hipnoza regresywna przynosi niewątpliwie pomocne efekty w przypadku fobii i innych problemów, jakie mają ludzie żyjący obecnie - problemów, które według nich powstały w ich poprzednich wcieleniach.

Oczywiście, w przyrodzie wszystko umiera i rodzi się na nowo

Było jednak kilka kwestii, które nurtowały mnie zawsze, odkąd jestem paranormalnym badaczem, głównie dlatego, ponieważ na jednej z pierwszych lekcji uczyłem się o rzeczach, które wydawały się nigdy nie istnieć. Zawsze jednak trzeba się nad nimi głębiej zastanowić.

Po pierwsze, jeśli reinkarnacja naprawdę istnieje, to dlaczego jest tyle "starych duchów"? Po drugie, jaka część pamięci dziedzicznej bierze udział w doświadczeniu reinkarnacji? I wreszcie, co miałyby do powiedzenia na temat reinkarnacji mechanizmy kwantowe, gałąź fizyki, na której opieram moje teorie i metody?

Moim zdaniem na pierwsze pytanie można odpowiedzieć pozostałymi dwoma. Kilku badaczy, którzy poszukiwali korelacji pamięci z poprzedniego wcielenia z genealogią, odkrywało czasami, że ludzie dzielili wspomnienia, które najprawdopodobniej należały do ich przodków. To, oczywiście, może obejmować jedynie wspomnienia sięgające momentu narodzin jako dziecka osoby, która w omawianym wcieleniu umarła. Nie wyjaśnia to wspomnień z momentu umierania.

Dotyczy to mechanizmów kwantowych, którym możemy się przyjrzeć w poszukiwaniu wyjaśnienia dla reinkarnacji, łączącej ze sobą wszystkie niewyjaśnione sytuacje.

Einstein i jego następcy zasadniczo udowadniali, że czas jest względny. Istnieje tylko w relacji do obserwatora. Teoria struny i mechanizmy kwantowe wiodą nas do punktu, w którym nie możemy powiedzieć, że przeszłość i przyszłość kiedykolwiek istniały w jakiejkolwiek obiektywnej postaci.

Dołączona grafika


Skoro nie ma przeszłości, to skąd się wzięły poprzednie wcielenia? A jeśli nie ma czasu, to skąd się wzięły takie rzeczy, jak śmierć?

Nie mogą istnieć

Mimo to, jestem przekonany, że to, co nazywamy reinkarnacją, to doświadczenia z równoległych lub równoczesnych żyć. Dokładnie tak samo, jak jedna z najnowszych interpretacji mechanizmów kwantowych (jedyna, którą moim zdaniem miałem okazję sprawdzić podczas trwających dzień po dniu poszukiwań duchów), która to interpretacja pokazuje, jak zbudowany jest wszechświat. Tak jak bańki mydlane w wannie, istnieją miliardy równoległych światów, jeden przy drugim, z nami wszystkimi w czasie, i z którymi możemy wzajemnie oddziaływać.

Istniejemy w wielu takich światach. Inni ludzie będący nami są postaciami naszej podświadomości i przekazują nam swoje wspomnienia i wyobrażenia. Regresja hipnotyczna po prostu łączy wszystkie wspomnienia z równoległych żyć.

Jeśli jest to prawda, i jeżeli hipnoza naprawdę jest prawidłowym sposobem na uzyskanie tegoż, to czy regresyjni terapeuci nie powinni mieć jakichś podejrzeń wobec tej głębszej rzeczywistości?

Tak, mają podejrzenia

Przez lata wypracowałem sobie cel, aby pytać regresyjnych terapeutów, czy ich pacjenci opisywali kiedykolwiek światy, których nie mogli rozpoznać. Prawie zawsze odpowiedź brzmiała: TAK. Czasami dostawałem masę historii o pacjentach, których odpowiedzi zniechęcały terapeutów/ Były historie ludzi, którzy podawali daty z przyszłości - czasami przyszłości bardzo odległej - gdy pytano ich, jaki jest obecnie rok. Inni opisywali ludzi wciąż żyjących lub takich, którzy się jeszcze nie narodzili, i w końcu takich, którzy żyją w naszym małym zakątku kwantowego wszechświata.

Coraz więcej ekspertów od reinkarnacji akceptuje pojęcie równoczesnych żyć

Moim zdaniem klasyczne pojęcie reinkarnacji jest mocno przestarzałe. Jeśli chcemy zrozumieć nasze doświadczenia bycia innymi ludźmi, to musimy najpierw zaakceptować, że właśnie jesteśmy takimi innymi ludźmi!

Myślę, że w głębi serca my i nasze religie wiemy, że to prawda. Jeśli weźmiesz cytat z Ewangelii wg Świętego Mateusza rozdział 22 werset 39 ("Kochaj bliźniego swego jak siebie samego") i przetłumaczysz go poprawnie z języka greckiego, otrzymasz "Kochaj bliźniego swego, albowiem jest on tobą..."

Jaka odmiana! Czy możesz sobie wyobrazić, jak ludzkość mogłaby przyjąć ten pomysł? Powiedzmy to jeszcze raz. Oto całkiem nowy świat, a dziś jest pierwszy dzień szkoły!


Paul F. Eno, Unexplained-Mysteries.com
Tłumaczenie: Ivellios
Paranormalne.pl
  • 0



#2

Defibrylator
  • Postów: 59
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jak czytam jak niektórzy zwolennicy reinkarnacji rozumieją pismo św. to mi się śmiać chce... ale ostatnia część artykułu wnosi coś nowego i przynajmniej jak dla mnie ma to ręce i nogi.
  • -1

#3

Chessman
  • Postów: 1031
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Well... może oni właśnie rozumieją dobrze? Zacznijmy od tego, że przetłumaczenie Biblii to ciężka sprawa, język w którym była napisana zostawia wieeeeelkie pole do interpretacji, i to pomijając symbolikę w Biblii ogólnie. Samo tłumaczenie już "zabija" sens jego przedmiotu. No i ponoć na początkach chrześcijaństwa wiara w reinkarnacje była czymś normalnym. Wracając jednak do artykułu to ja jednak bardziej jestem zwolennikiem starej teorii reinkarnacji. Jest prosta, "sprawdzona" i nie wprowadza dodatkowego zamętu. Oczywiście nie wkluczam, że ta teoria może być prawdziwa, ale jednak trzymam się tamtej. Natomiast zaiste intrygujące jest pytanie: jak to możliwe że pamiętamy ostatnie wcielenia skoro czas "nie istnieje". Ja bym to wytłumaczył tym, że mimo, że w naszej rzeczywistości czas nie gra roli i po śmierci możemy udać się zarówno w przyszłość naszego czasu jak i przeszłość, to jednak pewien ciąg zdarzeń poza obecną rzeczywistością istnieje i jest uwarunkowany rozwojem każdej osoby.
  • 0

#4

Macha

    Ciekawski

  • Postów: 2267
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nieźle to wymyślone. Sprytnie pomyślane z tymi innymi światami. Trzeba się jednak zastanowić, czy regresing jest metodą która naprawdę przypomina poprzednie wcielenia.
  • 0



#5

może tak może nie
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Tydzień temu w Kostrzynie, poprosiłem jednego z nauczycieli Hary Kryszny, aby w prywatnej rozmowie przekonał mnie do reinkarnacji. Tego samego dnia poszedłem do dyżurujących na Przystanku Jezus księży, aby również porozmawiać z nimi na temat reinkarnacji. Nie tyle poszukuje swoich dawnych wcieleń :) co pchnęła mnie do tego moja agnostyczna ciekawość. Musze powiedzieć, że reinkarnacja wypadła gorzej niż można było przypuszczać. O ile brzmi pięknie, baśniowo i romantycznie, to w tej "teorii"...nie wiem jak to nazwać... może lepiej w "koncepcji", w tej "koncepcji" nic nie trzyma się kupy. Wiara, że po śmierci mogę stać się drzewem albo zebrą, jest dla mnie nie do zaakceptowana. Jeśli kogoś by to bardzo interesowało, mogę napisać jak były ateista, a od 21 lat członek towarzystwo świadomości kryszny, starał się mi udowodnić istnienie reinkarnacji. Sądzę że nawet najmniej sceptyczne umysły tego forum, nie przyjęłyby takiej argumentacji. Co do do artykułu, moja siostra jest fizykiem (nie takim po profilu fizycznym w liceum, ale po fizyce na Politechnice Wrocławskiej) i fizyka w ŻADEN sposób nie potwierdza istnienia reinkarnacji, ale te teksty o mechanice kwantowej ciągle przywoływane są w tego typu publikacjach! Akceptuje ludzką wiarę, nie akceptuje jednak kłamstwa.
  • 1

#6

Alkazam
  • Postów: 90
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hmm cos mi się wydaje ze ten profesor slabo się zna na doktrynie inkarnacji^^ w powszechnej wiadomosci jest to ze kazdy czowiek ma równoczescie 9 wcielen na taj planecie lub na inym planie stworzenia(wymiarze...)wiec gdy by troche poczytal niebył by tak zaszokowany że odkrył ameryke^^
  • 0

#7

viatora
  • Postów: 303
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

bardzo ciekawy artykul ale zeby cos o nim powiedziec musialabym przeczytac go jeszcze raz bez przeskakiwania
ale tak :
*deja vu nie jest zjawiskiem paranormalnym a jak najbardziej "normalnym" wyjasnionym przez lekarzy
*tak sie astanawiam jak to w sumie jest z tym istnieniem/nie istnieniem czasu - moze w rzeczywistosci nie biegnie on podzielony na minuty i godziny ale chyba jednak "jakistam" czas musi istniec - nawet jesli jest wzgledny to znaczy, ze istnieje, tylko - jest wzgledny :P w zasadzie nie trzeba zaswiatow aby to sprawdzic ze czas jest wzgledny - np tutaj mamy 21:37 a w USA ilestam godzin w tyl.... i w tej samej godzinie okazuje sie, ze w roznych miejscach jest inna godzina. Na tej samej kuli ziemskiej jeden w tej chwili sie budzi a drugi idzie spac.
*"stare" duchy moga istniec poniewaz reinkarnacja nie musi nastapic zaraz po smierci, moze nastapic w dowolnym momencie, czasem bardzo krotkim a czasem bardzo dlugim i uwarunkowane to moze byc zyciem jakie wiodlo sie na ziemi. Moze okrutnicy tego swiata nie maja prawa reinkarnowac sie i przez wiecznosc tulaja sie jako duchy, moze to jest to "nasze" pieklo i np stad biora sie opetania? ;) Sadze ze duchy rowniez biora sie stad, ze maja jeszcze jakas misje do wypelnienia na tym swiecie i nie moga/nie chca odejsc. Mam tutaj na mysli rozne rzeczy, nawet czuwanie nad bliskimi ktorzy zostali przy zyciu. Jesli dusza w koncu poczuje sie spelniona i "niepotrzebna" juz na tym swiecie, moze sie zreinkarnowac i zaczac wszystko od nowa.
  • 0

#8

Quarges
  • Postów: 47
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jeśli chodzi o reinkarnację to najbardziej logiczne jest podejście Buddystów:

Buddyści przyjmują, że nie ma nic trwałego, co mogłoby przechodzić do następnego życia. Nie ma żadnego trwałego osobowego "ja", "duszy", "atmana". Karma z poprzedniego życia może jednak mieć wpływ na następne. To jak gra w bilard - biała bila trafia w kolejną, popychając ją do przodu. Kolejna bila jest różna od poprzedniej, ale przeszła na nią jej energia. Podobnie kolejne życie jest różne od poprzedniego, ale ma na nie wpływ poprzednia karma. Strumień świadomości, niosący w sobie karmiczne nasiona z poprzednich żywotów manifestuje się w kolejnym ciele, którego kształt i miejsce odrodzenia zależne jest od tychże nasion karmicznych. W czittamatrze nośnikiem nasion jest alajawidżniana, w madhjamace szósta, mentalna świadomość. Gdy znika niewiedza (wiara w trwałe i niezmienne osobowe "ja"), znikają także karmiczne przyczyny odradzania się.


Buddyjskie pojęcie karmy zakłada również, że "wewnętrzny" i "zewnętrzny" świat wzajemnie się warunkują, a umysły wszystkich istot na najgłębszym poziomie są od siebie nieoddzielne (nauka o braku ego). Brak ego oznacza, że istoty są jak fale na oceanie – jeśli nie widzą swojej głębi, nie rozpoznają tego, że wszystkie są oceanem. Działania altruistyczne bądź egoistyczne zasiewają w umyśle pewne wrażenia, które nie tylko tworzą konstrukcję psychiczną ale również zewnętrzny świat. Tak więc działania dla pożytku i szczęścia innych sprowadzają na nas samych szczęście i powodzenie w przyszłości, natomiast działania szkodliwe dla innych są przyczyną naszych własnych przyszłych trudności i nieszczęść.


Źródło: Wikipedia.pl

Jeśli chodzi o "stare duchy" to utrzymuje swój pogląd: są to tylko echa energetyczne... ;)
Co do czasu...jak wcześniej zostało wspomniane czas nie istnieje i jest tylko iluzją - jest częścią tego wyimaginowanego świata :] Niech ktoś mi powie, że świat w którym można np. modelować łyżki siłą woli nie jest złudzeniem. Widzimy świat w taki sposób ponieważ jesteśmy jak "fale na oceanie", który nakłada na nas tą interpretację i zbiorową iluzję :P
  • 0

#9

kalokja
  • Postów: 86
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

mnie zastanawia jedna rzecz, mianowicie raz słyszałem że człowiek nie może wcielić sie w istote niższą, tylko może w człowieka lub coś wyższego. Z innych źródeł wiem że jednak może, np hisoryjka o psie który po śmierci członka rodziny przyszedł do domu i zachowywał sie jak jak ta osoba, np spał w tym samym łóżku. Więc jak to jest?
  • 0

#10

Berith
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jeśli byśmy teraz zaczeli wierzyć, że pies, kot, drzewo, kwiat może być człowiekiem, to należałoby wsadzić nas wszystkich do więzienia za ludobójstwo. Tylko pytanie kolejne - jak do więzienie, jak musimy coś jeść. A jak mamy coś jeść, skoro wszystko może być człowiekiem.

Troszke chory pomysł... No chyba, że człowiek może być tylko człowiekiem/zwierzęciem.
  • 0

#11

Chessman
  • Postów: 1031
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ja jedna myślę, że człowiek może być tylko człowiekiem, aczkolwiek może jest i tak, że jak ktoś bardzo chce to może stać się zwierzęciem? Proces ten jest na pewno znacznie bardziej skomplikowany niż sobie to możemy wyobrazić. I co się nie trzyma kupy w reinkarnacji? To się właśnie najbardziej trzyma kupy, wyjaśnia wszystko, jest w tym sens i są na to dowody, czego nie można powiedzieć o jakiejkolwiek innej "teorii religijnej".
"w powszechnej wiadomosci jest to ze kazdy czowiek ma równoczescie 9 wcielen na taj planecie lub na inym planie stworzenia(wymiarze...)"
Kiepsko powiedziane. Powszechnie wiadomo, tak jak by to był udowodniony fakt, jest tyle teorii różniących się szczegółami koncepcji reinkarnacji, ilu ludzi :]
"deja vu nie jest zjawiskiem paranormalnym a jak najbardziej "normalnym" wyjasnionym przez lekarzy"
Jest to tylko teoretyczna próba wyjaśnienia tego zjawiska i nawet jeśli wyjaśnia część przypadków to zdecydowanie nie wszystkie.
  • 0

#12

----
  • Postów: 359
  • Tematów: 75
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

"Jeśli chodzi o "stare duchy" to utrzymuje swój pogląd: są to tylko echa energetyczne"

Ja bym tutaj odwolal sie do Roberta Monroea , ktory w swoich podrozach astralnych spotykal zmarle osoby , ktore nie wierzyly w to ze umarly i nadal staraly zachowywac sie tak jak na ziemi , dopiero po czasie wtedy kiedy juz zdawaly sobie sprawe ze swojej smierci to odchodzily.




"Co do czasu...jak wcześniej zostało wspomniane czas nie istnieje i jest tylko iluzją - jest częścią tego wyimaginowanego świata"

Ja bym troche inaczej powiedzial , czas jest prawdziwy , ale tylko dla nas ludzi - on jest naszym tworem , po to zeby wygodniej sie zylo , jest gadzetem takim jak komorka czy samochod. Latwiej jest sie umowic o 13:30 niz:

"-zenek badz wtedy kiedy slonce bedzie najwyzej
- ej krzychu , ale kiedy slonce jest najwyzej?"

albo

"-panie prezydencie ma pan wizyte z premiem kiedy cien drzewa bedzie po stronie wschodniej"

W naturze nie ma czasu , zwierzeta nie wiedza co to czas czy ktora jest godzina. Slonce nie zachodzi bo jest "22:00".
Jakby ludzie chcieli to slonce mogloby zachodzic o 13:00 a wstawac o 23:00. To jest tylko umowna rzecz nadana przez nas - ludzi.

rozumiecie?


Najlepszym dowodem na to , ze czas jest iluzja jest moment kiedy spimy.

Zasypiamy, i sie budzimy po chwili. Pstryk i juz.
  • 0

#13

Prayer
  • Postów: 17
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Aby zrozumieć cytat z Ewangelii polecam zainteresowanie się Huną.
  • 0

#14

----
  • Postów: 359
  • Tematów: 75
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

cytat z Ewangelii jest prosty;p

Kazdy jest Toba , poniewaz Bog daje nam czastke siebie , swoja dusze. Kazdy posiada jego czastke , w takim razie jestesmy nim , jestesmy Bogiem , czyli jestesmy jednym i tym samym.Bog poprzez nas przezywa samego siebie.Jezeli wierzyc w reinkarnacje dochodzi do tego jeszcze cala gama roznych emocji , doswiadczen , pragnien , zachowan - zglebionych na przelomie "ziemskich lat" tych na ktorym zyje dusza.

Jednoczesnie ludzie roznia sie od siebie , jest to zwiazane z naszym "ego" , ktore ksztaltuje od momentu jak mamy jakies 5 lat , wiaze sie to z tym gdzie sie urodzilismy , w jakich czasach , z religia , wplywami otoczenia , tego jak zostalismy wychowani przez rodzicow, naszymi personalnymi doswiadczeniami etc itp itd. Wszystko sa ty czynniki , ze tak powiem "ludzkie" wymyslone przez "ludzi" ,religie, zachowania-co wolno a co nie , co jest zle co jest dobre ,grzechy, system kar i nagrod dla dzieci blebleble(tak jak czas o ktorym pisalem w poscie wyzej.
), lol to jest niezle gowno ze tak powiem , najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to , ze to wszystko jest wymyslone przez ludzi a nie przez Boga, ludzie sluchaja sie innych ludzi zamiast pomyslec samemu,Bog dal nam wolna wole i nie musimy sie nikogo sluchac co jest dobre a co zle. Kazdy myslacy czlowiek , wie jak zyc zgodnie z samym soba i reszta swiata.

Kiedy odrzucimy ego , nie bedzie zadnych pragnien , rzadz , religi , nikt nikim nie bedze manipulowal , nie bedzie wojen etc wtedy zostanie nam pierwiastek Boga i bedziemy mogli sie cieszyc zyciem.

Tego czasu zapewne nikt z nas nie zobaczy, poniewaz droga do tego jeszcze jest daleka przed ludzmi i w tych fizycznych cialach w ktorych jestesmy nie dozyjemy tego momentu ;p
  • 0

#15

może tak może nie
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

To wszystko co pisze kolega Ziomallo zostało wymyślone przez niejakiego Edmunda Husserla (może o tym nie wie). Takie odrzucenie wszelkiej powierzchowności i zostawienie samej istoty "ja", nazywa się w nauce redukcją adiabatyczną (epoche) i jest całkowicie niewykonalne :) choć może i szkoda

A tam u góry pomylił kolega upływ czasu z rachubą czasu. Upływ czasu jest czymś realnym, empirycznie doświadczalnym. Zwierzęta mają świadomość upływu czasu - dlatego wiewiórka śpieszy się do swoich małych które czekają na nią w dziupli - śpieszy się tym prędzej im więcej czasu minęło od kiedy u nich była ostatnim razem. Za to rachuba czasu jest już rzeczą jak najbardziej nienaturalną i czysto-umowna.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u