Skocz do zawartości




Zdjęcie

Charakterystyka kraterów ujawnia zdumiewające fakty!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#16

Laros.
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

prb Twoja teoria z cieczą pod płaszczem wydaje mi się słuszna.Idąc jednakże dalej tym tropem można się zastanawiać czy ta ciecz się porusza względem płaszcza i jądra i czy wogóle jest to ciecz czy też może swoistego rodzaju układ koloidalny czyli mieszanka płynnego jądra i jakiejś bardziej "stałej" substancji.Tak czy owak w dużym uproszczeniu wyobrażam to sobie np.jako balonik :-D wypełniony jakimś żelem który po uderzeniu prawie natychmiast powraca do poprzedniego położenia :?:
  • 0

#17 Gość_chruszczow

Gość_chruszczow.
  • Tematów: 0

Napisano

no dobra pocieszna teoria, a co powiecie o tym kraterze:
Dołączona grafika

jest to Pole-Aitken, który ma 2250 km średnicy i średnio 12,000 m głębokości, coś mi się wydaje że po takim uderzeniu ta warstwa powinna pęknąć :) przecież to co walneło w księżyc musiał być naprawde ogromne i raczej taka cienka warstwa jaka jest według tej teori by tego nie wytrzymała.

co do tego że duże kratery sa płaskie to dziwi mnie dlaczego nikt nie bierze pod uwage tego że po uderzeniu wokół wielkiego krateru powstaje ogromne wznisienie, jakby łańcuch górki i pod wpływaem własnego ciężaru zapada się i osuwa do środka krateru powodująć to wzniesienie na środku :)
  • 0

#18

Tempter.
  • Postów: 413
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

a jak powstało to słońce wewnatrz


Nie powstało,Słońce jest ogromną gwiazdą,którą nie da się po prostu upchnąć.Najmniejsze gwiazdy,to gwiazdy neutronowe(10-15 km).Lecz są one bardzo ciężkie i powstają na wskutek wybuchu supernowej-eksplozja tak potężna spowodowałaby całkowite zniszczenie planet w zasięgu fali uderzeniowej,a więc ziemia nie mogłaby powstać.

Nawet gdybyśmy przyjęli,że "wewnętrzne słońce" jest miniaturą prawdziwego słońca,to gęstość byłaby tak wielka,że jego temperatura mogłaby sięgnąć milionów stopni Celcjusza!!! Nie istnieje organizm zdolny przeżyć w tak ekstremalnych warunkach.
  • 0



#19

darokrol.
  • Postów: 729
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Panie Eurycide, proszę o podanie dokładnych danych co jest kraterem dużym, co średnim i co małym

bo np krater w ariznie nie ma środkowego wzniesienia a jest dość malutki (1200m średnicy) a taki Chicxulub (ten co przyczynił się do wyginięcia dinozaurów) ma wzniesienie na środku :D

więc Twoja teoria jest naukowo mówiąc do bani bo powinna dotyczyć wszystkich kraterów a nie kilku i to księżycowych :D
  • 0

#20

TenebrosuS.
  • Postów: 121
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Podziwiam ludzi wymyślających takie bzdury, naprawdę. Tacy "naukowcy" powinni się zająć pisaniem S-F, grubą kasę mogli by zwinąć, a tak stają się tylko pośmiewiskiem ludzi którzy mają pojęcie na temat teorii, które swoimi bzdurnymi wymysłami próbują zmienić.
  • 0

#21

racjonalista.
  • Postów: 16
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Powiedzcie mi czy wy naprawdę nie macie co robić tylko opowiadać takie bzdury! :P w gimnazjum już wiadomo ze pod skorupa ziemska która jest twarda. Skały zmieniają się w lepką płynną maź i tutaj kolega który mówił o tym że ziemia jest płynna w środku ameryki nie odkrył, ale dobrze że sam na to wpadł. Może to nie jest płynne jak woda ale wystarczy żeby powstawały komórki konwekcyjne które odpowiedzialne są za ruchy tektoniczne powstawanie wulkanów itd!
Badania paranormalne powinny zajmować się rzeczami nie wyjaśnionymi, a których można doświadczyć a nie wynajdowaniem niestworzonych historii obalonych naukowo.
A historia o facecie w łódce który wpadł do środka ziemi i nawiązał kontakt z inna cywilizacja nie wydaje mi sie tu prawdziwa.
  • 0

#22

Quidam.
  • Postów: 515
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Czy w tym dowodzie naukowym wzięto pod uwagę grawitacje tych planet? Bo jak dla mnie fala uderzeniowa też jej podlega i stąd to "wyrównanie" do horyzontu planety...
  • 0

#23

kamien.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

tak jak ziemia była płaska to teraz jest i pusta:)
  • 0

#24

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A czy kratery przypadkiem nie wypełniają się lawą wypływającą z przebitej skorupy która później zastyga? Zawsze mi się wydawało, że słynne "księżycowe morza" powstały właśnie w taki sposób. Małe kratery są głębokie bo do przebicia skorupy nie doszło więc krater nie miał jak się lawą wypełnić, w średnich skorupa zostaje przebita w małym punkcie i pojawia się swoistego rodzaju wulkan bo lawa zostaje wypchnięta pod wpływem ciśnienia i stopniowo zastyga - stąd wzgórek na środku, w dużych z kolei przebicie jest na tyle rozległe, że lawa rozlewa się równomiernie. -_-
  • 0



#25

bobojad.
  • Postów: 34
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Widzę, ze padła teoria o tym, że grawitacja planety ma wpływ na falę uderzeniową. Bardziej mi się wydaje prawdopodobne, że może z początku są wypiętrzenia, ale centrum grawitacji planety jak sama nazwa wskazuje jest w centrum, więc planeta dąży do przyjęcia kształtu kuli. Jak by u Nas na Ziemi odpompować któryś ocean który obciąża dno, to automatycznie powierzchnia dna podniesie się a cała planeta trochę się "zmniejszy" i ponownie przyjmie kształt kuli. Fragment bardziej oddalony od środka planety się "wessie", a wepchnięty uderzeniem wypłyci. Jak to się kończy to zostają tylko takie pierścienie pozostałe po "wessanych" wypiętrzeniach, bo mają już za małą średnią wysokość żeby grawitacja z nimi walczyła. Dno krateru również jak to zostało zasygnalizowane może wypełnić się magmą. Ja tak to widzę na daną chwilę, nie wiem jak się odnieść do tego stożka powstającego w centrach niektórych kraterów. Może reakcja planety jest tak szybka, bo następuje skruszenie całej powierzchni na poszczególne płyty tektoniczne i powstaje złudzenie, że asteroida uderza w ciało sprężyste. Dopiero po jakimś czasie wszystko wraca na miejsce
  • 0

#26 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Charakterystyka kraterów zaiste jest ciekawa"

"
Fragment książki BOGOWIE ATOMOWYCH WOJEN
Czyli nowe spojrzenie na historię ludzkości
Autor: Dr Miloš Jesenský

Tytuł oryginału: Bohové atomových válek
Pierwsze wydanie: Ústi nad Labem 1998
Przekład z języka słowackiego - Witold Baranowicz ˆ

"
Kiedy Program Apollo został pomyślnie zrealizowany i ogłoszono większość wyników badań, okazało się, że istnieją fakty, które mogą wskazywać, iż nie tylko Ziemia, lecz i część naszego Układu Słonecznego była przed wielu tysiącami lat zniszczona w wyniku wojny atomowej.
Jednakże, jeżeli chodzi o interpretację odkrytych faktów, opinie uczonych są podzielone. Staranny przegląd literatury dotyczącej badań przestrzeni kosmicznej wydaje się świadczyć, że uczeni są zakłopotani wynikami uzyskanymi zarówno w radzieckich/rosyjskich, jak i amerykańskich programach badawczych.
Z drugiej strony obserwuje się istnienie także tendencji do ignorowania lub wręcz pomijania tych danych naukowych, które wskazać by mogły, że olbrzymie kratery na Księżycu, Marsie, Merkurym i Wenus nie powstały w wyniku działania naturalnych zjawisk, takich jak upadki meteorytów, asteroidów i komet lub działalności wulkanicznej, lecz w wyniku eksplozji nuklearnych, miliony razy potężniejszych niż te, jakich można oczekiwać po najpotężniejszych bombach wodorowych dnia dzisiejszego. Pomimo lądowania ludzi na Księżycu, nie wiemy dotychczas, co było przyczyną zniszczenia jego powierzchni oraz powstania na niej tak olbrzymiej ilości kraterów. Uczeni amerykańscy przyznali[289], że jakiś nieznany kataklizm musiał spowodować zniszczenie powierzchni Księżyca i planet.[290]
Brytyjski astronom o światowej sławie Gilbert Fielder z zespołem współpracowników poddał analizie statystycznej położenia i częstotliwości kraterów na powierzchni Księżyca. Uzyskane wyniki wskazują wyraźnie, że kratery nie pokrywają Księżyca w sposób bezładny i przypadkowy, czego można by oczekiwać przy założeniu, że powstały one w sposób naturalny. Okazuje się, że kratery te tworzą określone i logiczne wzory. Występują mianowicie w parach, lub tworzą łańcuchy, szeregi lub równoległoboki.
Pary kraterów lub kratery bliźniacze składają się z dwóch niecek o tej samej wielkości. Uczeni zauważyli, że w miarę, jak średni promień tych kraterów zwiększa się, rośnie także odległość pomiędzy nimi. Zjawisko to jest trudno wytłumaczyć w oparciu o teorie o naturalnym ich pochodzeniu.[291] Z drugiej strony, jeśli na Księżycu miała miejsce wojna nuklearna, wówczas padające bomby mogłyby tworzyć na jego powierzchni określone wzory lejów. W takim przypadku oczywiście, im większe byłyby zrzucane bomby, tym większa odległość miedzy nimi byłaby potrzebna dla uzyskania maksymalnego efektu destrukcyjnego.
Liczne kratery tej samej wielkości tworzą także ciągi i łańcuchy, ułożone wzdłuż jednej linii i skierowane w określonym kierunku. Istnieje wyraźne podobieństwo między tymi łańcuchami kraterów na Księżycu, a łańcuchami lejów po bombach zrzuconych w Wietnamie przez amerykańskie bombowce B-52.[292]
Kratery księżycowe występują również w grupach po cztery jednakowej wielkości – tworząc równoległoboki. Wyraźnie widać, że im większe są ich średnice, tym większy tworzą one równoległobok. Niektóre równoległoboki pokrywają obszar tysięcy kilometrów [kwadratowych] księżycowej powierzchni. W przypadku wojny jądrowej, celem tworzenia takich figur geometrycznych byłoby całkowite zniszczenie życia w ich obrębie. Współczesne ICBM[293], zarówno radzieckie/rosyjskie, jak i amerykańskie[294] wyposażone są przynajmniej w 4 głowice nuklearna każda[295] i zaprogramowane prawdopodobnie w taki sposób, aby ich eksplozje tworzyły właśnie równoległobok.[296]
Powszechnie niemal wiadomo, że około 90% wszystkich kraterów na widocznej stronie Księżyca oraz na niektórych obszarach Marsa[297] koncentruje się na wyżynach lub [lądach] kontynentach, niewiele natomiast znajdujemy ich na morzach. Fakt ten trudny do wyjaśnienia w inny sposób, z punktu widzenia teorii o starożytnej wojnie jądrowej staje się zupełnie zrozumiały. Jeśli bowiem w księżycowych i marsjańskich morzach znajdowała się kiedyś woda, to życie inteligentne musiało skupiać się na lądach. Stąd obecność lejów i kraterów na tych obszarach jest w pełni uzasadniona, jako rezultat tej morderczej wojny, w której niszczono przede wszystkim duże skupiska mieszkańców w głębi lądu oraz miasta portowe i nadbrzeżne.
Twierdzenie niektórych geologów, że kratery , które niegdyś pokrywały powierzchnie księżycowych i marsjańskich mórz, uległy zniszczeniu przed milionami lat w wyniku stopienia w skrajnie wysokich temperaturach, wydaje się mało prawdopodobne, tym bardziej, że przyczyna powstania tego piekła o temperaturze milionów stopni ciągle stanowi tajemnicę.[298] Nie można ponadto pominąć faktu, że około 10% księżycowych kraterów jest zlokalizowana właśnie na terenie mórz i nie uległy one stopieniu.[299] Być może powstały one wówczas, gdy zniszczono podwodne miasta. W każdym razie teoria stapiania w dalszym ciągu nie wyjaśnia występowania kraterów w parach, szeregach, równoległobokach, itd.
Jednym z najdziwniejszych rodzajów kraterów obserwowanych na Księżycu są te, które posiadają „promienie” o długości setek kilometrów. Niektórzy uczeni utrzymują, że takie utwory jak: Tycho, Kopernik i Arystarch powstały w wyniku eksplozji, które miały miejsce nad powierzchnia Księżyca. Ponieważ ich „promienie” przebiegają po powierzchni innych kraterów, jest możliwe, że stanowi to rezultat wybuchu specjalnego rodzaju bomb, które zrzucono pod koniec wojny nuklearnej w celu ostatecznego zniszczenia ocalałych do tego czasu resztek życia. Po tysiącach lat, te jasne „promieniste” niecki wciąż jeszcze emitują znaczne ilości promieniowania. Badania powierzchni Księżyca w czasie zaćmienia za pomocą przyrządów optycznych czułych na podczerwień, przeprowadzone przez naukowców z NASA wykazały, ze te właśnie obszary wydzielają więcej ciepła i promieniowania, niż tereny sąsiednie.[300]
Astronomowie tacy, jak Fielder, Shoemaker i Barosh od lat twierdzili, że nieregularne linie obserwowane wokół księżycowych kraterów przypominają bardzo linie rozchodzące się promieniście od kraterów pozostałych po próbnych wybuchach jądrowych w Yucca Flats. Oczywiście naukowcy ci utrzymują, że podobieństwo to jest przypadkowe, zaś same linie postały na Księżycu w wyniku działania naturalnych sił nieznanego pochodzenia.[301]
Już jednak w latach 40. XX wieku astronomowie brytyjscy zaatakowali pogląd, iż przyczyną powstania księżycowych kraterów, niecek i wgłębień było działanie wulkanów. Wykazali oni, że n i e i s t n i e j e ani jeden przykład prawdziwego stożka wulkanicznego na widocznej stronie Księżyca. Dwadzieścia lat później, amerykańscy astronauci także nie mogli znaleźć żadnego dowodu aktywności wulkanicznej na Księżycu.
Na początku lat 60. grupa radzieckich astronomów pracująca pod kierownictwem E. L. Krinowa po zbadaniu istniejących w naszym systemie słonecznym asteroidów i meteorytów oraz uwzględnieniu komet, a następnie obliczeniu średniej liczby takich ciał, które trafiają w kulę ziemską doszła do wniosku, że podczas minionych miliardów lat maksymalna liczba tych ciał niebieskich, jaka spadła na Księżyc nie mogła przekroczyć 16.000, nawet biorąc pod uwagę brak na nim atmosfery. Istnieją tam jednak na nim miliony kraterów, zaś liczba tylko samych dużych przekracza owe 16.000, podczas gdy na powierzchni najbliższego kosmicznego sąsiada Księżyca – Ziemi znaleźć można zaledwie niewielką ich liczbę. Natomiast na planetach Merkury, Wenus i Mars istnieją setki tysięcy kraterów – niemożliwe więc jest, by powstały one wskutek uderzeń meteorytów.[302]
Nie można zatem znaleźć żadnego konwencjonalnego wyjaśnienia dla kształtu i rozkładu kraterów, tych niewinnie wyglądających, jakby pozostałych po ospie znaków, tworzących krajobraz księżycowy. Z jakichś powodów kratery te są płytkie i zgrupowane na określonych obszarach powierzchni Księżyca.
Jedna z przedstawionych w ostatnich latach teorii wydaje się wyjaśniać wiele spośród dotychczas niezgłębionych tajemnic Księżyca. Teoria ta została opracowana przez dwóch wybitnych uczonych radzieckich: Michaiła Wasina i Aleksandra Szczerbakowa, którą przedstawili w książce pt. „Księżyc – nasz tajemniczy pojazd kosmiczny”. Przyjmuje ona, że Księżyc w ogóle nie jest naturalnym satelitą Ziemi, ale stanowi wydrążoną w środku konstrukcję, zbudowaną przez jakąś wysokorozwiniętą cywilizację, która wprowadziła go na orbitę okołoziemską jako sztucznego satelitę, w nieokreślonym czasie dalekiej przeszłości.[303]
Ta zaskakująca idea szokuje w pierwszej chwili, ale zanim wydamy na nią wyrok skazujący, zbadajmy niektóre z kłopotliwych problemów, jakie owa śmiała i niekonwencjonalna teoria rozwiązuje.[304]
Naturalnie jeśli Księżyc został wprowadzony na orbitę wokółziemską, to wyjaśnienie jego prawie kołowej orbity[305] staje się zupełnie oczywiste, podobnie jak fakt, że orbita ta nie przebiega w płaszczyźnie równikowej Ziemi[306], odmiennie od wszystkich innych księżyców istniejących w Układzie Słonecznym.
Rzucającą się w oczy cechą powierzchni Księżyca jest istnienie na niej mórz. Stanowią one wyraźne, ciemniejsze płaskie powierzchnie prawie pozbawione kraterów, niemal wszystkie morza znajdują się w zachodniej części Księżyca skierowanej ku Ziemi. To właśnie przelatując nad niektórymi spośród tych mórz, wyprawa Apollo 8 odkryła obecność maskonów[307], stacjonarnych pól grawitacyjnych tak silnych, że zakłócały one tory lotów sond wokółksiężycowych. Ten fakt oraz wyliczony ciężar właściwy Księżyca i analiza jego ruchu, przeprowadzona przez Gordona McDonalda z NASA wydają się wskazywać na to, że Księżyc nie jest ciałem homogenicznym, co oznacza, że zachowuje się on bardziej jak wydrążona w środku kula, niż jak jednolite ciało niebieskie. Inne ostatnio odkryte fakty zdają się potwierdzać tą hipotezę. Przede wszystkim istnieje na jego drugiej stronie ogromne wybrzuszenie na jego powierzchni, tak wielkie, że mogłoby ono wywołać powstanie niezrównoważonych sił w obrębie księżycowej masy. Jednakże wpływ tej wypukłości jest skompensowany jakimiś zmianami w rozkładzie gęstości wnętrza Księżyca.[308] Sam fakt, że wybrzuszenie to znajduje się po przeciwległej stronie, niż oddziaływanie Ziemi, jest jeszcze bardziej intrygujący. Czyżby owo wybrzuszenie zostało spowodowane jakimiś ogromnymi przyśpieszeniami, które działały na Księżyc?
Ciekawe wyniki otrzymano także w rezultacie sejsmograficznych eksperymentów przeprowadzonych w czasie pamiętnego lotu Apollo-13. Okazało się, że zderzenia lub wstrząsy na powierzchni Księżyca dawały nigdzie przedtem nie spodziewane sygnały, które zaczynały się od małych fal, a następnie powoli narastały, aby po długim okresie osiągnąć maksimum. W gruncie rzeczy, gdy III człon rakiety Apollo-13 spadł na Księżyc, cała powierzchnia Srebrnego Globu aż do głębokości 40 km drgała prawie trzy i pół godziny. Jeden z pracowników naukowych NASA skomentował ten fakt w następujący sposób: Księżyc zareagował jak wielki, pusty w środku gong!
Tytan (Ti), cyrkon (Zr), itr (Y), beryl (Be) – te słowa zwracają uwagę, kiedy czyta się wyniki przeprowadzonej przez S. Ross-Taylora analizy chemicznej próbek skał księżycowych. Raport wskazuje, że te rzadkie pierwiastki występują na powierzchni Księżyca w dużych ilościach – znacznie większych, niż w ziemskiej litosferze i bardzo przekraczających ich zawartość procentową we Wszechświecie. Wszystkie one, znane czasami pod wspólną nazwą pierwiastków ogniotrwałych są niezastąpionymi materiałami do budowy antykorozyjnych, odpornych na działanie wysokich temperatur kadłubów rakiet kosmicznych.[309]
Zaskakujące było również to, że wiek skał księżycowych, oceniony na podstawie rozpadu promieniotwórczego, wyniósł od 5 do 7 mld lat. Zaś w niektórych próbkach osiągał 20 mld lat, podczas gdy wiek całego Układu Słonecznego, a więc i Ziemi, ocenia się na 4,6 mld lat. Tylko! Ponadto w próbkach skał księżycowych odkryto kilka nowych pierwiastków[310] i minerałów, które w ogóle nie występują w skorupie ziemskiej, nie mówiąc już o obecności stosunkowo wysokich stężeń niektórych radioaktywnych izotopów szeregu [promieniotwórczego] uranu i toru. Te ostatnie w gruncie rzeczy mogły powstać tylko w wyniku eksplozji jądrowych.[311]
Wszystkie wyprawy Apollo znajdowały także na powierzchni Księżyca duże ilości substancji szklistych – i tak na przykład Apollo-17 przywiózł szkło pomarańczowego koloru pochodzące z krateru Shorty. William C. Pinney – kierownik zespołu badawczego w Centrum Lotów Załogowych NASA w Houston, podczas konferencji prasowej, jaka miała miejsce w styczniu 1973 roku, powiedział: Nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób te kawałki pomarańczowego szkła stanowić mogą rezultat działalności wulkanicznej. A przecież na ziemskich terenach doświadczalnych, na których przeprowadzano próbne wybuchy jądrowe takie odłamki kolorowego szkła do rzadkości nie należą.
Wyniki badań księżycowych skał wprawiły w zakłopotanie tych uczonych, którzy uwierzyli, że Ziemia i Księżyc utworzone zostały z tego samego pierwotnego obłoku kosmicznego pyłu, lub że kiedyś w zamierzchłej przeszłości księżyc stanowił część Ziemi, a później wyrzucony został na orbitę w wyniku jakiegoś kataklizmu.[312]

VI.

Dalsze wyniki uzyskane przez kolejne wyprawy Apollo dostarczają nie mniej fascynujących informacji, niż z pierwszych wypraw. Badania magnetyzmu księżycowego dokonane z pokładu Apollo-16 wykazały, że Księżyc obecnie nie posiada globalnego pola magnetycznego, niemniej jednak próbki skał księżycowych wykazywały ślady dawnego działania tego pola.[313] Namagnesowanie to jest jednak nieznaczne i wynosi około 1/100.000 tego, co mamy na Ziemi.[314] Nie jest ono jednolicie rozłożone na powierzchni, lecz koncentruje się w siedmiu regionach. Wszystkie te regiony leżą na zewnętrznej stronie największych kraterów.[315]
Odkryto również istnienie dwóch pasów ferromagnetycznego materiału, o długości około 1.000 km, leżących na głębokości 100 km pod powierzchnią Księżyca. Pochodzenie i przeznaczenie tych ogromnych utworów, podobnych do dźwigarów czy wzdłużników w kadłubie okrętu stanowi dotychczas zagadkę, podobnie jak odkryte przez wyprawę Apollo-16 ślady pordzewiałego żelaza w próbkach skał księżycowych. Ponieważ rdza świadczy o obecności wody, dawna teoria mówiąca, że Księżyc był zawsze pozbawiony zawierających wodę minerałów, powinna być poddana rewizji. Niezaprzeczalny dowód istnienia wody na Księżycu pojawił się wówczas, gdy instrumenty pozostawione przez poprzednie wyprawy Apollo niespodziewanie wykryły chmury pary wodnej rozciągające się na przestrzeni setek kilometrów. John Freeman z Rice University twierdzi, że wszystkie odczyty przyrządów pomiarowych wskazują na bezsporny fakt, iż para wodna pochodzi z głębokiego wnętrza samego Księżyca.[316]
W ciągu tysięcy lat żywe były na Ziemi legendy mówiące, o istniejących na Księżycu miastach.[317] Według zapisów, jakie znajdujemy w książce Charlesa Forta, europejscy astronomowie twierdzili w swych publikacjach naukowych, że widzieli takie ruiny na Księżycu jeszcze w XIX wieku.[318] Amerykańskie czasopisma astronomiczne publikowały fotografie i rysunki piramid, kopuł, krzyży i mostów, jakie obserwowało się na powierzchni Srebrnego Globu. Zeszyt czasopisma Uniwersytetu Harvarda „Sky and Telescope” z kwietnia 1954 roku zawiera artykuł na temat mostu sfotografowanego na powierzchni Księżyca, łączącego dwa grzbiety górskie w pobliżu Mare Crisium.[319] Według opinii redaktora naukowego „The New York Herald Tribune” – Johna O’Neila oraz dwóch astronomów angielskich H. P. Wilkinsa i Patricka Moore’a, fotografia ta przedstawia definitywnie most, a nie przypadkową formację skalną tego kształtu.[320] Jeżeli Mare Crisium było kiedyś prawdziwym „oceanem”, wówczas most ten można by porównać do Mostu Złotej Bramy – Golden Gate Bridge w San Francisco, który również spina dwa grzbiety górskie w pobliżu oceanu. H. P. Wilkins obliczył, że długość tego księżycowego mostu wynosi około 20 km.[321] Spędził on również wiele czasu na katalogowaniu ponad 200 białych kopuł, o średnicach przekraczających 200 m, a obserwowanych w ostatnich czasach w coraz większych ilościach, które czasami znikają w jednym miejscu, aby znowu pojawić się w innym. Zaskakujące jest to, że wiele spośród tych księżycowych kopuł zaobserwowano w pobliżu wyjątkowo prostej ściany o wysokości około 450 m i długości ponad 100 km.[322] Po przeciwnej stronie tej ściany, na przeciwległej stronie Księżyca[323] znajduje się pęknięcie o szerokości 2 km i długości 240 km.[324]
Jeszcze bardziej zadziwiające są zespoły gigantycznych głazów, znajdujące się na Mare Tranquillitatis i Oceanus Procellarum. William Blair uczony antropolog porównuje te budowle do Stonehenge o prostokątnych zapadlinach zerodowanych ścian, które zawaliły się ku środkowi oraz monolitycznych iglicach wyższych od jakiegokolwiek budynku na Ziemi. Radzieckie zdjęcia wykonane przez Łunę-9 wskazują, że niektóre spośród tych iglic mogą w gruncie rzeczy mieć kształt piramid.[325]
Starożytna cywilizacja zamieszkująca w przeszłości na powierzchni Księżyca musiała dokonać ogromnego dzieła terraformując powierzchnię Srebrnego Globu. Astronomom od wielu lat znane są duże obszary tej powierzchni pokryte siatką krzyżujących się linii przypominających siatkę południków i równoleżników rysowanych na mapach Ziemi. Odnosi się wrażenie, że te uskoki, grzbiety górskie, wąwozy i łańcuchy kraterów ułożone są wzdłuż równoległych linii przecinających się z innymi pod kątem prostym. Taki system krzyżujących się linii jest zupełnie nienaturalny i uczeni nie potrafią znaleźć dla niego żadnego wytłumaczenia.
Zdjęcia przesłane przez amerykańskie sondy z powierzchni Merkurego, Wenus i Marsa[326] wskazują na to, że los tych planet był podobny do Księżycowego. Można na ich powierzchni znaleźć kratery tworzące wzory podobne do księżycowych. Niektórzy fizycy oceniają, że energia potrzebna do utworzenia takich kraterów – których średnice osiągają 1.300 km – przekracza tysiące razy siłę wybuchu największych bomb wodorowych.
Tak straszliwa siła wybuchu mogła zniszczyć planetę, która kiedyś krążyła pomiędzy Marsem a Jowiszem, a po której pozostał tylko pas asteroidów.[327] Kiedy ta grupa fragmentów skalnych została odkryta w roku 1802 przez niemieckiego astronoma Heinricha W. M. Olbersa,[328] astronomowie byli przekonani, że jakaś planeta została kiedyś zniszczona wskutek straszliwej eksplozji. Teoria ta jest wciąż żywa wśród astronomów radzieckich. Obliczyli oni na początku lat 60., że średnica owej planety wynosiła około 6.000 km.[329] Z drugiej strony jednak wiadomo, że nie istnieje żadna naturalna przyczyna eksplozji planety. Amerykański astronom Gerard P. Kuiper – dyrektor Obserwatorium Astronomicznego University of Arizona w Phoenix - twierdzi wprawdzie, że Pas Asteroidów powstał wówczas, kiedy 5 – 10 oddzielnych planet znajdujących się na orbitach pomiędzy Jowiszem a Marsem przypadkowo zderzyło się ze sobą, jednak nie posiada on konkretnych dowodów potwierdzających tą teorię, zaś ze statystycznego punktu widzenia taka przypadkowa kolizja jest niemal niemożliwa w przestrzeni, jaka istnieje pomiędzy Jowiszem a Marsem. Naukowcy z NASA byli zaskoczeni, kiedy sondy Pioneer-10 i Pioneer-11 przeleciały bez żadnej kolizji przez Pas Asteroidów, zawierający około 100.000 odłamków skalnych. Najprawdopodobniej nie zwrócili uwagi na fakt, że średnia odległość pomiędzy każdą z tych asteroid wynosi około 6,5 mln km!
W każdym razie wiadomo, że największe rozmiary zniszczeń podczas tej starożytnej wojny miały miejsce pomiędzy Marsem a Jowiszem. Być może planeta lub planety istniejące w tej części Układu Słonecznego były głównymi bazami militarnymi i dlatego musiały zostać zburzone. Starożytne środki bojowe mogły również dokonać zniszczenia czterech księżyców Saturna, co spowodowało powstanie jego pierścienia[330]. Astronomowie twierdzą, że księżyce te rozpadły się, kiedy zbytnio zbliżyły się do planety.[331] Nie ma jednak żadnych realnych dowodów na poparcie tej teorii, tym bardziej, ze ci sami astronomowie przyznają, iż księżyce te nie mogłyby rozpaść się, gdyby były z popękanej litej skały. Ponadto – Saturn byłby jedyną planetą w Układzie Słonecznym, której księżyce uległyby rozpadowi w tak niezwykły sposób. A może i one także były ważnymi bazami wojskowymi i dlatego musiały zostać zniszczone?[332]
W ostatnich latach świat naukowy dowiedział się, ze temperatura na powierzchni Jowisza wynosi ponad 50.000oC, a więc przekracza nawet temperaturę powierzchni Słońca.[333] Czy potężne bombardowanie za pomocą nuklearnych środków zniszczenia nie mogło zapoczątkować reakcji termojądrowych na tej planecie?[334]
"

pozdrawiam
  • 0

#27

kamfor.
  • Postów: 2
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A może tu wcale nie chodzi o wojny? [odnośnie tych kraterów na planetach układu]
Może chodzi tu o "wielkie sprzątanie" zrobione przez jakąś rasę podróżniczą?
Może nauczeni doświadczeniem przeszłości zwyczajnie ułatwili nam rozwój, bo w jednym układzie słonecznym istnienie kilku ras zawsze kończyło się konfliktem na etapie ich wczesnego rozwoju? Hmmm... tak sobie gdybam... może ktoś wcześniej też już wpadł na taką "teorię" :)
  • 0

#28

frosti.
  • Postów: 654
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

tak jak ziemia była płaska to teraz jest i pusta:)


Nie. Tak jak kiedyś Ziemia była płaska tak teraz ma w sobie te warstwy - tak jak po najprostszej linii myślano, że Ziemia jest płaska tak teraz jest myślane, że ma warstwy.
Myślenie, że planeta jest "pusta" jest jak myślenie, że Ziemia była 'okrągła' w wczesnym średniowieczu.

racjonalista
"Powiedzcie mi czy wy naprawdę nie macie co robić tylko opowiadać takie bzdury! tongue1.gif w gimnazjum już wiadomo ze pod skorupa ziemska która jest twarda. Skały zmieniają się w lepką płynną maź(...)"

Jakbyś spotkał "siebie" w średniowieczu został byś wyśmiany przez samego siebie bo już na pierwszym roku na każdym uniwersytecie uczą, że Ziemia nad wszelką wątpliwość jest płaska a jak popłyniesz za daleko spadniesz z krawędzi świata - tak przecież uczą wszyscy szanowani profesorowie...którzy nigdy nie byli nawet na morzu żeby te krawędź świata zobaczyć na własne oczy...
  • 0

#29

Dager.
  • Postów: 3073
  • Tematów: 63
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie wykluczone, że ten bardzo ciekawy temat o kraterach zostanie rozwinięty. Pytanie do "radosława":
Dziwi mnie, że tak ochoczo cytujesz dane z misji NASA, na której w innych wątkach nie zostawiasz suchej nitki? Jak to w końcu jest z tym obiektywizmem?
  • 0



#30 Gość_c✪nvers

Gość_c✪nvers.
  • Tematów: 0

Napisano

Kolejna durna teoria... Jak planeta mozę być pusta....?!?!?! Fakt jest taki ,ze ziemia ma zewnętrzną warstwę i rozpuszczone żelazne jądro... bez tego nie było by magnetyzmu grawitacji . Poza tym gdyby ziemia była by "pusta" to ciekawe skąd by się wulkany wzięły..... ?!?!!
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u