Skocz do zawartości


Zdjęcie

Ja jestem Światłem Życia...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

#1

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja jestem Światłem Życia...
Religia - fałszywa kreacja



Część I - Wprowadzenie


Dołączona grafika
Rys. 1. Jezus Nauczyciel


Pewien satyryk wspomniał kiedyś, że zgodnie z tym, co mówi Pismo Święte, Jezus musiał mieć dwóch braci. Czy nie byłoby czymś okropnym dorastanie kiedy za brata miałbyś właśnie Jezusa? Twoja matka mogłaby w każdej chwili powiedzieć: "Dlaczego nie możesz być taki jak Jezus? On jest zbawicielem, jest doskonały pod każdym względem. Dlaczego Ty nie jesteś taki jak on? Musisz się bardziej starać..."

Powyższy cytat jest może nazbyt dosadny, niektórych być może zniesmaczy, jednakże prawdziwego szoku możemy doznać w momencie, w którym w nieco inny sposób, w innym kontekście przyjrzymy się postaci Jezusa, Biblii, czy poznamy prawdziwy cel istnienia religii na świecie.

Poza Biblią nie istnieje pojedyncza referencja, odniesienie do postaci Jezusa. Wiele osób, historyków, którzy żyli w tamtym okresie - choć opisywało zachodzące zdarzenia - nie zauważyło lub co jeszcze mniej prawdopodobne, pominęło postać Jezusa. Nie znajdujemy żadnej wzmianki na temat tej postaci w źródłach innych niż Biblia.

Czy nie wydaje się dziwne, że osoba o imieniu Jezus, syn Maryi, podróżnik mający przy swoim boku 12 uczniów, cudotwórca, uzdrawiający pielgrzym, zmartwychwstały i wstępujący do niebios, nie znalazł swojego miejsca w żadnym z zapisków innym niż Pismo Święte?

Obrońcy tej tezy podadzą szybko kilka nazwisk: Pliniusz Młodszy, Swetoniusz, Tacyt. Każdy z tych trzech posługuje się jednak zwrotem "Chrystus", który to zwrot w czasach ówczesnych nie był imieniem ale tytułem oznaczającym "Pomazańca". Oczywistym jest, że tytuł ten mógł należeć do każdego i do nikogo...

Wróćmy jednak do Biblii. Kiedy cofniemy się w czasie do początków tego pisma szybko odkryjemy, że ewangelie (Mateusza, Marka, Łukasza, Jana - księgi opisujące życie Jezusa) nie były cytowane i żadne zapiski nie odnosiły się do nich, aż do późnej połowy drugiego stulecia, czyli 140 lat od czasu, gdy te rzekomo miały zostać napisane. Nawet Kościół Katolicki uznaje dopiero rok 70 za datę powstania najstarszej ewangelii. Z kolei uczeni badający Biblię uznają, że Ewangelie zostały napisane dopiero w roku 170, ponieważ, aż do tego czasu nie istnieją żadne referencje, które wskazywałyby na ich istnienie.

Kolejną zagadką, związaną na powrót z Jezusem jest fakt, że wiele innych religii poza Chrześcijaństwem opisuje postać, która ma identyczne cechy jak ukrzyżowany Jezus. Weźmy chociażby Egipskiego Boga Horusa, Attisa z Frygii, Krisznę z Indii, Dionizosa z Grecji, Mithrę z Persji itd. Wcześni wyznawcy Jezusa dostrzegli te analogie, ale szybko udało im się je wyjaśnić jako sprawkę Szatana. Argumentowano, że wszystkie podobne do Chrześcijaństwa religie, mające podobnego do Jezusa przywódcę duchowego powstały za sprawą Szatana, który chciał w ten sposób przyćmić postać samego Jezusa i ofiarował ludziom fałszywe Bóstwa, podczas gdy jedyną prawdziwą religią jest Chrześcijaństwo. Czy możemy w to uwierzyć?

Prawdziwego szoku doznamy jednak, kiedy skonfrontujemy wiedzę o Jezusie pochodzącą z Biblii z wiedzą, jaką oferuje nam współczesna nauka i astrologia. Szybko okazuje się bowiem, że całe życie Jezusa podobnie jak życie poprzedzających go Bóstw i Bogów jest niczym więcej jak alegorią na temat corocznej wędrówki... Słońca po nieboskłonie...

C.D.N


Tłumaczenie i opracowanie: Eurycide
www.paranormalne.pl

na podstawie źródeł:
"Solar Mythology and the Jesus Story"- David W. Deley's
"Story of Jesus is the Story of Sun" - David W. Deley's
Jesus is the Sun
Horus, the God of Kings - Jimmy Dunn
Spiritual and Astrotheological Motifs Related to Light
Wikipedia v.s. kult solarny
Wikipedia v.s. zodiak
Zeitgeist - The Movie
wraz z polskim tłumaczeniem: mih77
korektą: KFI [email protected]
www.prawda.w.pl
  • 0



#2

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja jestem Światłem Życia...
Religia - fałszywa kreacja



Część II - Słońce


Dołączona grafika
Rys. 2. Wschód Słońca


Słońce, najjaśniejszy obiekt na niebie, źródło energii i światła. Bez niego życie na Ziemi nie mogłoby istnieć. Nic dziwnego zatem, że Słońce było obiektem kultu już kilkadziesiąt, a może i kilkaset tysięcy lat temu, stanowiło centralny punkt prehistorycznych i starożytnych religii. Kult Słońca nazywamy dziś kultem solarnym - jest to kult wyznaniowy uznający Słońce jako siłę twórczą. Z uwagi na wielkie znaczenie Słońca i jego rolę w dawaniu i odbieraniu życia, gwiazda ta personifikowana była do postaci Bogów i Bóstw określanych często takimi przymiotami jak "Światło Swiata", "Zbawca", "Zbawiciel". Słońce było dobrem, ciemność zaś złem.

Kult Słońca szeroko występował przede wszystkim w Egipcie. Bogiem, będącym uosobieniem Słońca był Horus. Opis jego życia, znany dzisiaj z egipskich hieroglifów, to opis wędrówki Słońca po nieboskłonie. Wrogiem Horusa był Set - uosobienie nocy i ciemności, z którym Horus toczył odwieczną walkę. O poranku przezwyciężał ciemność, o zmierzchu zaś ową walkę przegrywał.

Kult Słońca występował również w Mezopotamii, Armenii, Grecji i Persji. Wyznawcami Słońca byli także Aztecy, Słowianie, a nawet Indianie Ameryki Północnej.

Wróćmy jednak do postaci Horusa. Narodził się on z dziewicy (Isis-Marii) 25 grudnia, a jego narodzinom towarzyszyła gwiazda na wschodzie. Za gwiazdą podążali trzej królowie, mieli oni oddać cześć nowo narodzonemu zbawcy. Horus w wieku lat 30 został ochrzczony i wkroczył w stan duchowy. Horus miał 12 uczniów, z którymi podróżował i czynił cuda takie jak chodzenie po wodzie, uzdrowienia. Horus znany był pod wieloma imionami: "Prawda", "Światło", "Pomazaniec Boży", "Dobry Pasterz", "Baranek Boży". Został zdradzony przez Typhona, ukrzyżowany, pochowany, by po 3 dniach zmartwychwstać. Czy ta historia nie wydaje się łudząco podobna do historii Jezusa?

Dołączona grafika
Rys. 3. Horus, Bóg Słońca - po prawej


Jezus Chrystus był synem dziewicy Marii i urodził się 25 grudnia w Betlejem. Gwiazda na wschodzie zapowiedziała jego narodziny, a podążali za nią trzej królowie. Jezus był nauczycielem, cudotwórcą, uzdrowicielem. W wieku 30 lat przyjął chrzest i zapoczątkował tym samym swój stan duchowy. Miał 12 uczniów, z którymi podróżował. Został zdradzony przez Judasza - jednego z uczniów, sprzedany za 30 srebrników, ukrzyżowany, złożony w grobie aby po 3 dniach zmartwychwstać i wstąpić do nieba.

Podobne zbieżności takie jak sposób narodzin (poprzez dziewicę, 25 grudnia), wędrowne życie bogate w nauczanie, uzdrowienia i cuda, 12 uczniów, sposób śmierci (ukrzyżowanie i złożenie w grobie na 3 dni), zmartwychwstanie i wniebowstąpienie - występują w historiach licznych, przytoczonych we wprowadzeniu Bogów i Bóstw. Czy to przypadek - daleko idąca zbieżność? Czy może coś więcej? W końcu dlaczego wymienione atrybuty są tak popularne i dlaczego te konkretnie? W książce "The World's Sixteen Crucified Saviors" - Kersey'a Graves (1999r.) autor opisuje 16 religii świata, wraz z ich duchowymi przywódcami. Czy po raz kolejny zaskoczeniem będzie jeśli dowiemy się, że spisane szczegóły biograficzne poniższych postaci:

(nazwy przytoczone w oryginale)
  • Thulis - Egipt – 1700 p.n.e.
  • Chrishna - Indie – 1200 p.n.e.
  • Crite - Chaldea – 1200 p.n.e.
  • Atys - Frygia – 1170 p.n.e.
  • Tammuz - Syria – 1160 p.n.e.
  • Hesus - Podania celtyckie – 834 p.n.e.
  • Indra - Tybet – 725 p.n.e.
  • Bali - Orissa – 725 p.n.e.
  • IAO - Nepal – 622 p.n.e.
  • Sakia - Podania hinduskie – 600 p.n.e.
  • Alcestos z Euripides – 600 p.n.e.
  • Mithra - Persja – 600 p.n.e.
  • Quetzalcoatl - Meksyk – 587 p.n.e.
  • Wittoba - Telingonesh – 552 p.n.e.
  • Prometheus - Kaukaz – 547 p.n.e.
  • Quirinus - Rzym – 506 p.n.e.
są niemalże identyczne ze szczegółami życia Jezusa Chrystusa?

Okazuje się, że wszystko ma tutaj swój ścisły związek z astrologią...

C.D.N


Tłumaczenie i opracowanie: Eurycide
www.paranormalne.pl

na podstawie źródeł:
"Solar Mythology and the Jesus Story"- David W. Deley's
"Story of Jesus is the Story of Sun" - David W. Deley's
Jesus is the Sun
Horus, the God of Kings - Jimmy Dunn
Spiritual and Astrotheological Motifs Related to Light
Wikipedia v.s. kult solarny
Wikipedia v.s. zodiak
Zeitgeist - The Movie
wraz z polskim tłumaczeniem: mih77
korektą: KFI [email protected]
www.prawda.w.pl
  • 0



#3 Gość_Inga_Edyta

Gość_Inga_Edyta.
  • Tematów: 0

Napisano

Dla każdego myślącego racjonalnie człowieka, boskość Jezusa jest naciaganiem już nie tylko faktów, ale również podań i mitów sumeryjskich, staroegipskich i kto wie czego jeszcze.
Nic w co każe wierzyć Stary i Nowy Testament nie wzięło się z Boskich objawień właściwych tylko dwóm religiom, judaistycznej i chrześcijańskiej. Wszystko to, funkcjonuje od tysięcy lat w większość religii świata, tylko pod innymi nazwami.
Chrześcijaństwo nie stworzyło więc niczego oryginalnego, i to jest jedyny w tym wszystkim fakt nie do podważenia.

PS. No i nie nazwałabym religii - w domyśle chrześcijańskiej - fałszywą kreacją, bo idąc tym tropem dyskredytujemy i pozbawiamy znaczenia wszystkie inne religie mające swój początek w tym samym, jednym źródle. Nie chodzi o wylewanie dziecka z kąpielą, ale realne spojrzenie na fakty.
Religii nie wymyślono po to, żeby oddawać hołd i cześć jakiemuś Bóstwu, ona jest po to, aby ludzkość mogła zachować równowagę między tym, co widzialne i niewidzialne, między światem materialnym i duchowym, by nie zagubiła tego nadprzyrodzonego pierwiastka który posiada.
Religie są drogowskazami dla dusz, i dlatego są nam potrzebne.

Użytkownik Inga_Edyta edytował ten post 23.12.2007 - 13:02

  • 0

#4

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No niestety, ale nie mogę się z Tobą w pełni zgodzić. Religie zaiste miały swój początek w czczeniu Bóstw. Czy to były Bóstwa solarne, lunarne czy astralne to już inna sprawa, a czy religia jest drogowskazem duszy? Jeśli jest oparta na kłamstwie i fałszywych mitach to wg. mnie nie jest, tym bardziej, że będąc wyznawcą religii chrześcijańskiej człowiek otrzymuje wyraźny zakaz jakichkolwiek praktyk związanych z prawdziwym rozwojem duchowym. Oczywiście nikt nad człowiekiem nie stoi i nie sprawuje nad nim kontroli, ale tzw. kontrola mentalna, system nakazów i zakazów, manipulacja poprzez ludzkie sumienie jest czasem o wiele gorsza. Świat bez religii byłby światem lepszym, na powrót moglibyśmy wrócić do źródła i naprawdę dowiedzieć się, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Religia stanowi kajdany i wynosi na ołtarze (w przenośni i w rzeczywistości) sztucznie napompowane autorytety, którym ślepo wierzą masy.
  • 0



#5

Asef.
  • Postów: 449
  • Tematów: 28
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja Nieszczególna
Reputacja

Napisano

Religie zaiste miały swój początek w czczeniu Bóstw. Czy to były Bóstwa solarne, lunarne czy astralne to już inna sprawa, a czy religia jest drogowskazem duszy?



Moim zdaniem, religia w żadnym przypadku nie może byc drogowskazem dla duszy, bo to przez te religie jest tyle zła i nienawiści na ziemi, jeśli chodzi o drogę to człowiek powinien iśc tak jak chce wg. siebie iśc, nie szkodząc innym a samemu miec z tego korzyści, no i oczywiście radośc i szczęscie bo to chyba jest najważniejsze.
W rzeczy samej cywilizacja ziemska nie ma jak to mówią naukowcy kilka tysięcy lat, mogę powiedziec, że ma i nawet kilka set tysięcy lat a może i nawet i miliony lat, na ziemi było wiele cywilizacji.

Jeśli jest oparta na kłamstwie i fałszywych mitach to wg. mnie nie jest, tym bardziej, że będąc wyznawcą religii chrześcijańskiej człowiek otrzymuje wyraźny zakaz jakichkolwiek praktyk związanych z prawdziwym rozwojem duchowym.



Przez te właśnie nakazy i zakazy powstało tyle konfliktów, w środowisku Raj, nie było wcale takich potrzeb.
I to jest właśnie sedno sprawy, ale rozwój duchowy a rozwój duszy to dwie różne rzeczy.

Świat bez religii byłby światem lepszym, na powrót moglibyśmy wrócić do źródła i naprawdę dowiedzieć się, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy.



Też się z tobą zgadzam, świat byby o wiele lepszy.A ja tu mogę powiedziec, że my wszyscy tu na ziemi pochodziomy z Nieba tam nasza osobowośc się narodziłą, a nasze Dusze są wcielone w nasze ciało po to aby pozyskiwac jak najwięcej emocji pozytywnych, które po śmierci człowieka, w Niebie mogą nam slużyc do zmysłów.A do kąd zmierzamy ? napewno do tego aby ludzie żyli ze sobą w zgodzie, a czy Religie w tym pomagają ? Nie, moim zdaniem przeszkadzają.

Religia stanowi kajdany i wynosi na ołtarze (w przenośni i w rzeczywistości) sztucznie napompowane autorytety, którym ślepo wierzą masy.



Znowu się z tobą zgadzam, to jest jakby "głupi telefon", ktoś o kimś coś usłyszał i każde coś od siebie coś dodaje i tak powstają przeróżne mity, w tym przypadku np o Jezusie, który wg. mnie jego zmartwychwstanie można uznac za zwykły mit.

Użytkownik Asef edytował ten post 23.12.2007 - 11:49

  • 0

#6

Paweł.
  • Postów: 1000
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Osobiscie uwazam, ze taka postac jak Jezus istniala naprawde. Ale mysle, ze nie byl On taki jak przedstawia to Kosciol katolicki. Byl zwyklym czlowiekiem. Zgadzam sie rowniez, ze religia jest czlowiekowi niepotrzebna. Takie opium dla mas. Nie trzeba byc katolikiem czy jakims muzulmaninem zeby wierzyc w Boga. Moze i Kosciol lub inne instytucje tego typu w swych podstawach sa dobre, gdyz sluza Bogu, ale w rzeczywistosci wyglada to inaczej.
  • 0



#7

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja jestem Światłem Życia...
Religia - fałszywa kreacja



Część III - Krzyż Solarny


Zanim omówimy pojęcie krzyża solarnego lub zodiakalnego warto dowiedzieć się czym jest Zodiak. Zodiak ma dwa znaczenia: astronomiczne i astrologiczne. W astronomii są to nazwy gwiazdozbiorów widocznych na północnej sferze niebieskiej, a w astrologii są to nazwy 12 sektorów ekliptyki, do których przypisano różne znaczenia - znane jako znaki zodiaku.

Ekliptyka została w starożytności podzielona na 12 części po 30 stopni każda, którym przypisano nazwy zgodnie z widocznymi wówczas gwiazdozbiorami.
  • Baran, Byk, Bliźnięta - znaki wiosenne.
  • Rak, Lew, Panna - znaki lata.
  • Waga, Skorpion, Strzelec - znaki jesienne.
  • Koziorożec, Wodnik, Ryby - znaki zimowe.
W pasie Zodiaku poruszają się Słońce, Księżyc i planety. Ich pozycja przypada zawsze na jakiś znak Zodiaku. Wędrówka Słońca przez znaki zodiaku jest niczym innym jak pozycją tejże gwiazdy na tle nieba. Obserwacji pozycji Słońca na tle gwiazd najlepiej dokonywać tuż po jego zachodzie. Gwiazdy bowiem stają się widzialne zaraz po zachodzie Słońca. Słońce znajduje się wtedy nieco poniżej horyzontu, dlatego łatwo ocenić jego pozycję względem sfery niebieskiej. Poniższa animacja pokazuje pozycję Słońca na tle gwiazdozbiorów w kolejnych dniach od 22 grudnia do 10 stycznia.

Dołączona grafika
Rys. 4. Animacja obrazująca pozycję Słońca względem gwiazd nieba


Dołączona grafika
Rys. 5. Pas Zodiaku, widoczne gwiazdozbiory i przyporządkowane im znaki zodiaku


Dołączona grafika
Rys. 6. Pas Zodiaku, z wyraźnym podziałem na 4 pory roku


W ciągu roku, Słońce przebiega wszystkie z 12 znaków zodiaku, na Ziemi zmieniają się przy tym pory roku. Ten wyraźny podział na 4 pory roku został przedstawiony za pomocą tzw. Krzyża Solarnego lub zodiakalnego.

Dołączona grafika
Rys. 7. Krzyż solarny, reprezentujący wędrówkę Słońca poprzez znaki zodiaku. Krzyż stanowi wyraźny podział roku na 4 sezony


Krzyż Zodiakalny jest jednym z najstarszych konceptualnych obrazów w ludzkiej historii. Przedstawia on Słońce i jego drogę w ciągu roku przez 12 najważniejszych konstelacji. Odzwierciedla 12 miesięcy, 4 pory roku, przesilenia i równonoce.

Dołączona grafika
Rys. 8. Krzyż Solarny


Czy teraz już wiecie, skąd pochodzi ten symbol?

Dołączona grafika Dołączona grafika
Dołączona grafika Dołączona grafika
Rys. 9-12. Różne reprezentacje krzyża solarnego w Kościele współczesnym



C.D.N


Tłumaczenie i opracowanie: Eurycide
www.paranormalne.pl

na podstawie źródeł:
"Solar Mythology and the Jesus Story"- David W. Deley's
"Story of Jesus is the Story of Sun" - David W. Deley's
Jesus is the Sun
Horus, the God of Kings - Jimmy Dunn
Spiritual and Astrotheological Motifs Related to Light
Wikipedia v.s. kult solarny
Wikipedia v.s. zodiak
Zeitgeist - The Movie
wraz z polskim tłumaczeniem: mih77
korektą: KFI [email protected]
www.prawda.w.pl
  • 0



#8 Gość_Inga_Edyta

Gość_Inga_Edyta.
  • Tematów: 0

Napisano

No niestety, ale nie mogę się z Tobą w pełni zgodzić. Religie zaiste miały swój początek w czczeniu Bóstw. Czy to były Bóstwa solarne, lunarne czy astralne to już inna sprawa, a czy religia jest drogowskazem duszy?
Jeśli jest oparta na kłamstwie i fałszywych mitach to wg. mnie nie jest, tym bardziej, że będąc wyznawcą religii chrześcijańskiej człowiek otrzymuje wyraźny zakaz jakichkolwiek praktyk związanych z prawdziwym rozwojem duchowym. Oczywiście nikt nad człowiekiem nie stoi i nie sprawuje nad nim kontroli, ale tzw. kontrola mentalna, system nakazów i zakazów, manipulacja poprzez ludzkie sumienie jest czasem o wiele gorsza. Świat bez religii byłby światem lepszym, na powrót moglibyśmy wrócić do źródła i naprawdę dowiedzieć się, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Religia stanowi kajdany i wynosi na ołtarze (w przenośni i w rzeczywistości) sztucznie napompowane autorytety, którym ślepo wierzą masy.

Nie wiemy w czym miało początek powstanie religii, być może pewne wskazówki zostały przekazane ludzkości w formie gotowego szablonu. To co lub kogo później czczono jako bóstwa to szczegół, każda kultura wymyślała własnych bogów. Ważne jest zasadnicze przesłanie każdej religii, a jest nią zaszczepienie w człowieku świadomości, że poza życiem tu i teraz istnieje coś więcej. Że tutaj, na ziemi, jesteśmy tylko na chwilę.
Nie napisałam tego wszystkiego by przyczepić się do konkretnego wyznania, bo nie o to chodzi. Pierwotnym założeniem wszystkich religii wywodzących się z tego samego źródła (co doskonale widać bez szczegółowego zagłębiania sie w temat), jest nacisk położony na duchowość. Duchowość musi być zachowana, bo musi być zachowana równowaga, coś jak w Ying i Yang. Jeżeli ktoś potrzebuje do zachowania tej równowagi religii, to nie mam nic przeciwko, jeżeli ktoś samodzielnie poszukuje ścieżki, również.
  • 0

#9

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja jestem Światłem Życia...
Religia - fałszywa kreacja



Część IV - Analogie



Dołączona grafika
Rys. 13. Zapożyczenie symboliki solarnej do ikonografii chrześcijańskiej. Krzyż słoneczny jako aureola.



Rozważmy podstawowe analogie ruchu Słońca do życia Jezusa:

1. Jezus podróżował podczas swojej posługi

Słońce wykonuje podróż poprzez znaki zodiaku, co więcej - wędrówka Słońca odpowiada biblijnym kolejom losów Jezusa.

2. Wędrówka Jezusa trwała rok

Słońce wykonuje kompletne przejście przez znaki Zodiaku w ciągu roku.

3. Jezus miał 12 uczniów

Rok ma 12 miesięcy. Zodiak podzielony jest na 12 obszarów zwanych "domami", które reprezentują 12 jednostek roku (Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby).

4. Historia Jezusa zatacza krąg

Jezus, który w rzeczywistości zrodzony został w grocie*, trafia do niej ponownie, zdjęty z krzyża, aby po 3 dniach zmartwychwstać. Każde kolejne przejście Słońca przez wszystkie znaki zodiaku również zatacza krąg. Nowy rok zaczyna się w tym samym miejscu, w którym kończy się stary.

5. Narodziny Jezusa zwiastowała najjaśniejsza gwiazda, a na powitanie mesjasza przybyli trzej królowie

Syriusz jest najjaśniejszą gwiazdą na nocnym niebie, a 24 grudnia znajduje się on w jednej linii z trzema jasnymi gwiazdami pasa Oriona. Owe trzy gwiazdy nazywane są dziś tak samo jak w starożytności - trzema królami. Wraz z Syriuszem wskazują one miejsce wschodu słońca 25 grudnia. Oto dlaczego zwykło się mawiać, że "Trzej Królowie" podążają za gwiazdą na wschodzie aby odnaleźć miejsce narodzin Jezusa. Naprawdę chodzi jednak o miejsce narodzin (wschodu) Słońca.

6. Jezus został zrodzony z dziewicy Maryi w Betlejem

Zodiak podzielony na 12 "domów" zawiera w każdym z nich jedną z 12 konstelacji. "Dom" zawierający konstelację Panny znany jest także jako "Dom Chleba", ponieważ okres, w którym Słońce znajduje się w znaku Panny jest okresem żniw.

Betlejem jest słowem, które możemy odnaleźć wiele razy w Starym Testamencie. Jest to słowo hebrajskie - Bethlehem. Słowo to jednak jest zbitkiem dwóch: Beth-lehem, wymawianym po hebrajsku "bayth leh'-khem". "Bayth" oznacza dom, "leh'-khem" oznacza chleb, zatem Bethlehem możemy odczytać jako "dom chleba". Mamy tutaj zatem odniesienie do Zodiaku i do "Domu" konstelacji Panny.

Konstelacja Panny znana także jako dziewica panna - "Virgo" jest personifikacją biblijnej Maryi. Symbolem zodiakalnym panny jest M, to dlatego imiona takie jak Maryja - matka Jezusa, Myrra - matka Adonisa, Maya - matka Buddy, itd. zaczynają się na literę M.

Dołączona grafika
Rys. 14. Symbol zodiakalny Panny


W czasach Jezusa nie było na Ziemi miasta znanego jako Bethlehem, jest to raczej referencja do okresu w roku - czasu żniw, a nie miejsca na Ziemi. To dlatego mówimy, że Jezus narodził się w Betlejem - tyle, że w tym przypadku mówimy o okresie jego narodzin, a nie miejscu. Dziewica Maryja jest natomiast konstelacją Panny - dziewicą "Virgo" na gwieździstym nieboskłonie.

7. Jezus zamienia wodę w wino

Słońce dające ciepło i światło, a także mające swoją rolę w powstawaniu deszczu sprawia, że owoce dojrzewają i fermentują dając wino. To dlatego Słońce może wodę przemieniać w wino.

8. Jezus chodzi po wodzie

Słońce odbija się w postaci refleksów świetlnych, które powstają na wodzie.

9. Jezus nosi koronę cierniową

Słońce także ma koronę.

Dołączona grafika
Rys. Korona cierniowa i korona słoneczna.


10. Jezus zostaje ukrzyżowany

Zawieszenie Jezusa na krzyżu jest alegorią do przejścia Słońca przez punkt równonocy - w miejscu, w którym następuje przecięcie ekliptyki z równikiem niebieskim.

11. Jezus zmartwychwstaje po 3 dniach w grocie

Narodziny Jezusa świętujemy 25 grudnia, w trzy dni po zimowym przesileniu 22 grudnia. Słońce "umiera" 22 grudnia, podczas zimowego przesilenia - najkrótszego dnia w roku. Mówimy tutaj o umieraniu dlatego, że z perspektywy północnej półkuli Słońce wędrujące na południe staje się mniejsze i wydaje się oddalać. Dni skracają się, zboża dojrzewają. Słońce obniża swoją pozycję nad horyzontem. Te wydarzenia dla starożytnych były symbolem "śmierci" Słońca, do momentu gdy te osiągnęło najniższy punkt na niebie.

W tym miejscu Słońce wstrzymuje swoją dalszą wędrówkę i nie obniża się już w swojej wędrówce nad horyzontem. W tym czasie w jego sąsiedztwie widoczna jest konstelacja Krzyża Południa. 3 dni później, Słońce wznosi się o 1/10 stopnia na północ, co można zanotować już na podstawie samej obserwacji rzucanego cienia. Starożytni uznawali ten fakt za "zmartwychwstanie", moment, w którym Słońce ponownie wzbije się wysoko, stanie się większe, da więcej światła i pozwoli na rozkwit życia. Wydaje się już jasne dlaczego mówi się, że Jezus umarł na Krzyżu, a po 3 dniach zmartwychwstał.


* - zgodnie z "Eusebius's Life of Costantine", lib. 3, chs XL, XLI, and XLII; Contra Celsum, I, LI; Pseudo-Matt., XIII, ap. Bonaccorsi, op. cit., 159-163; Protevang. of James, XVII sqq., Bonaccorsi, 155-159; Gospel of the Infancy, II-IV, Bonaccorsi, 163-164; Catholic Encyclopedia


C.D.N


Tłumaczenie i opracowanie: Eurycide
www.paranormalne.pl

na podstawie źródeł:
"Solar Mythology and the Jesus Story"- David W. Deley's
"Story of Jesus is the Story of Sun" - David W. Deley's
Jesus is the Sun
Horus, the God of Kings - Jimmy Dunn
Spiritual and Astrotheological Motifs Related to Light
Wikipedia v.s. kult solarny
Wikipedia v.s. zodiak
Zeitgeist - The Movie
wraz z polskim tłumaczeniem: mih77
korektą: KFI [email protected]
www.prawda.w.pl
  • 0



#10

Ozzy667.
  • Postów: 88
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czy to nie jest przypadkiem to samo co jest w "Zeitgeist" ?
  • 0

#11

może tak może nie.
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jezus podróżował podczas swojej posługi tak jak Słońce podróżuje po niebie

Pierwsze założenie jest zbyt ogólne, myślę że wszyscy się z tym zgodzimy. Coś przypomina coś innego, więc to coś jest tym czymś. De facto każdy z nas sie przemieszcza...i słońce tez się przemieszcza; każdy z nas czasami upada...i liście opadają z drzew; ludzie potrafią widzieć...i nietoperze potrafią widzieć... tylko co z tego.

Jezus miał 12 uczniów - 12 znaków zodiaku

Jezus miał i 11 uczniów (odliczając Judasza który popełnił samobójstwo, bądź został pochłonięty przez piekło - w zależności od ewangelii) 12 (z Judasze) oraz 13 (12 plus Maciej, którego apostołowie przyjęli w miejsce Judasza). O ile zgadzam się, ze 12 jest tu bardziej symbolem i ma znaczenie bardziej semantyczne niż realnie oddające rzeczywistość, to samą cyfrę 12 mozna dostrzec i w innych miejscach. Zegar ma na tarczy 12 cyfr ale trudno wskazówkę utożsamiać z Jezusem, mamy 12 archetypów Junga, 12 tomów Baśni Tysiąca i Jednej nocy. 12 ...

Wędrówka Jezusa trwała rok - tak jak przejście Słońca przez znaki zodiaku trwa rok.

Jaka wędrówka? Chodzi o nauczanie - tak jak w pierwszym punkcie? Jezus zaczął naucza już jako młody chłopiec- słynne kazanie w świątyni. Jesli mówimy o nauczeniu zaczynając od chrztu i zebrania się wokół niego uczniów- miał wtedy lat 30. Kiedy zmarł na krzyżu - 33. Poprawcie jeśli się mylę, gdzie tu wychodzi 1 rok? Nawiasem mówiąc odwołując się do takich korelacji można połączyć wszystko ze wszystkim. Pełny cykl cykl kalendarzowy trwa 4 lata (365+365+365+366dni) tyle samo co ustawowa kadencja Sejmu. Co z tego wynika? No właśnie, nic nie wynika.

Jezus, który w rzeczywistości zrodzony został w grocie*, trafia do niej ponownie, zdjęty z krzyża

W jakiej grocie? :) Narodził się w stajni (Łk 2,7) W końcu w stajni go pochowali czy urodził się w grobowcu? Nawet jeśli, choć jak widać nie, byłaby to prawda, to większość z nas rodzi się w szpitalu i w nim umiera, wielu urodziło się w domu i w domu umarło, wielu w Polsce i umarło w Polsce. Takiej cykliczności można doszukać się wszędzie.

Jezus został zrodzony z dziewicy Maryi, gwiazdozbiór Panny oznaczamy literą M, a Matka Buddy to Maya

Odpowiem 3 Pytaniami:
a) Identycznie jak Matka Jezusa nazywa się również matka Napoleona, Lenina ... i zona Kaczyńskiego
b) od kiedy na oznaczenie gwiazdozbioru Panny stosuje się ten symbol?
b) Czy Maya pisze sie przez "M"? Czy w sanskrycie, dewangari (pismo braminów), piśmie tybetańskim jest w ogóle litera m?

Jezus zamienia wodę w wino - tak jak robi Słońce

Słońce nie zamienia wody w wino. Nie ma takiego jednego procesu fizycznego który potrafiłby coś takiego dokonać. Gdyby Jezus porównano tu do bakterii fermentacyjnych, drozdży, no nie wiem, beczek dębowych, to jeszcze może by jakoś. Rozumiem metaforę słońca i wegetacji, ale metafora słońca wody i wina jest już zbyt naciągana

Jezus chodzi po wodzie - a słońce odbija się w wodzie

....a jak Pająki potrafią zasuwają po wodzie :) Ciekawie ile autorzy głowili się aby dopasować te dwie rzeczy, chodzenie po wodzie ze Słońcem. Co by nie mówić, dla takich analogi potrzebna jest spora wyobraźnia.

dokończcie sobie sami o koronie, ukrzyżowaniu itd, ja napisze za to parę swoich:

Jezus był jednym z wielu tysięcy ludzi, był jedynie człowiekiem a tak dla nas niezwykłym i ważnym. Tak jak nasza gwiazda, nie wyróżniająca się na tle wszechświata, a dla nas tak ważna i tak niezbędna. Jezus jest dawcą życia, tak jak życie umożliwia nasza Słońce. W Ewangelii św Marka czytamy: "mrok ogarnął całą ziemię", co tłumaczy się zaćmieniem Słońca w momencie śmierci Chrystusa. Tak jak Chrystus odszedł, tak i zgasło Słońce....mogę tak bełkotać dość długo :)
  • 0

#12

Matt'.
  • Postów: 440
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

5. Narodziny Jezusa zwiastowała najjaśniejsza gwiazda, a na powitanie mesjasza przybyli trzej królowie

Syriusz jest najjaśniejszą gwiazdą na nocnym niebie, a 24 grudnia znajduje się on w jednej linii z trzema jasnymi gwiazdami pasa Oriona. Owe trzy gwiazdy nazywane są dziś tak samo jak w starożytności - trzema królami. Wraz z Syriuszem wskazują one miejsce wschodu słońca 25 grudnia. Oto dlaczego zwykło się mawiać, że "Trzej Królowie" podążają za gwiazdą na wschodzie aby odnaleźć miejsce narodzin Jezusa. Naprawdę chodzi jednak o miejsce narodzin (wschodu) Słońca.

Jezus nie urodził się w grudniu jak chyba każdy wie to święto obchodzimy w miejsce jakiegoś dawnego pogańskiego święta. A narodzenie nie zwiastował Syriusz a najprawdopodobniej koniunkcja Jowisza, Saturna i Marsa.

Dołączona grafika

Widok nieba nad Jerozolimą w kierunku południowym 12 listopada 7 p.n.e., godz. 18:00-21:30 czasu lokalnego

Użytkownik Mattanjah edytował ten post 23.12.2007 - 18:33

  • 0

#13

Cashpoint.

    egoism

  • Postów: 641
  • Tematów: 126
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nie ze wszystkim sie zgadzam ponieważ, niektóre hipotezy probuje sie wytłumaczyć dość przesadnie... Jednak większość jest zrozumiała chyba dla każdego. Czytając to zastanawiam sie czy nie wydrukować tego, a potem zanieść to do prof. od religii. Jestem pewien stu procentowo, ze w zaden sposób nie da sie ich przekonać do tego co prezentuje ten temat. Coraz częściej zaczyna mnie to irytować. Każdy po studiach teologicznych staję się powoli takim fanatykiem, któremu nie można zarzucić innych prawd i zasad ponieważ to do niego nie dociera i są one nie zgodne z jego/jej przekonaniami. Często na religii probuje zadawać jakieś pytania związane z nieprawidłowościami związanymi z Biblią i Chrześcijaństwem, jednak za każdym razem wywijają sie od odpowiedzi i zaczynają kombinować. Dla mnie religia to absurd.
  • 0



#14

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To oczywiste, że niektóre podane przykłady mogą być zbyt uogólnione, wyolbrzymione lub wręcz przekłamane. Pomyślmy jednak o Biblii, która jest pełna absurdów i stanowi potężną przenośnię, grę symboli itd. Tyle tylko, że w przypadku Biblii wszystko możemy sobie "wytłumaczyć", upchnąć gdzieś w ramy czasowe tak, aby się zgadzało. Nie liczą się w tym przypadku inne źródła, ot choćby pominięte Ewangelie, Apokryfy itd. Mamy jeden wyznacznik prawdy i choć każdy może go interpretować na własny sposób, to pewne normy zostały przyjęte i na ich podstawie ukształtował się ogólny wizerunek Chrześcijaństwa. Dodajmy do tego kilka rozporządzeń papieskich i mikstura wiary gotowa. W tym momencie piszę o Chrześcijaństwie ale zasada ta obowiązuje także dla innych wyznań.

Zatem jak na dłoni widać, że teorie alternatywne są z góry skazane na porażkę, jakkolwiek blisko byłyby prawdy. Mam jeszcze kilka rzeczy do opublikowania, ale z uwagi na okres świąt kolejne części mogą pojawić się nawet za kilka dni. Mam nadzieję, że choć po części odpowiem w nich na niektóre zadane wyżej pytania.
  • 0



#15

może tak może nie.
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

a) W gruncie rzeczy nie mam wątpliwości, ze wiele z opisów w Biblii ma swoje korzenie w interferujących kulturach, zapożyczeniach, opadzie z kultur starszych. Tak niewątpliwie jest i wiemy to nie od dziś. Co innego to zastosowana tu metodologia, łatwo w przedstawieniu ale bardzo dziecinna i amatorska. Do wyszukiwania takich archetypów służą bardzo skomplikowane studia przypadków, czy tzw gęste opisy. Interpretacji w danej kulturze dokonuje się w obrębie jej samej. Wyciąganie jakiś zjawisk i tłumaczenie ich w odniesieniu do czasów nas współczesnych, jest efektowna i bez wątpienia dosyć proste, ale prędzej czy później prowadzi nas na manowce. Nie wiem czy Żydzi w I wieku rozumieli naturę odbitego światła, czy rozumieli fizjonomie roślin i zjawisko fermentacji. O to się czepiam.

b) Pochodzenie religii. wiele osób snuje tu naprawdę przedziwne teorie. Pisałem już o tym na tym forum, istnieje cały dział religioznawstwa, zowiący się teorią religii. Tych teorii jest naprawdę mnóstwo, a w ciągu ostatnich 200 lat mocno się w tej sferze posunęliśmy do przodu. Są do tego badania, są książki, nie trzeba snuć fantazji.

c) Zinstytucjonalizowanie się religii. Jest trochę racji w tym co napisał Przemo, ale i trochę nieracji. Samo powstanie tzw korporacji religijnych, wielkich metafizycznych molochów, których dziś nazywamy chrześcijaństwem, islamem, buddyzmem, nie jest dziś zagadka. Są to zjawiska które nauka z powodzeniem odtwarza. Nawiasem mówić, miesiąc temu napisałem na ten temat krótki artykuł.

d) Kult Cargo. W przeciwieństwie do bardzo powszechnie panującej opinii - często spotykam się z tym w internecie - tak nie można wytłumaczyć powstania religii jako takiej. Kargizm wymaga bardzo a to bardzo specyficznych warunków, określonego pojmowania czasu i rzeczywistości. Tłumaczyłem to szczegółowo pod jednym z artykułów tego forum. Z dyskusji wyszły nici ponieważ mój post okazał się tym ostatnim, ale jakby kogoś jednak tchnęło, zapraszam tutaj.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych