Skocz do zawartości


Zdjęcie

Coś dziwnego, co widzieliśmy będąc dziećmi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1

ZielonyKubek.
  • Postów: 39
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Po przeczytaniu posta na forum o dziecku, które może widzieć ducha pomyślałam, żeby założyć temat o tym, co my sami pamiętamy z dzieciństwa.
Dzieciom uwalnia się do mózgu DMT, z wiekiem to zanika, ale kiedy jeszcze jest to powoduje halucynacje często mylone ze zjawiskami paranormalnymi. Może pamiętasz coś dziwnego, co widziałeś będąc szkrabem?
Bo ja widziałam. I pamiętam, chociaż miałam 1-4 lata.
1. Leżałam w domu na wsi, u babci. Miałam 2 lata, to przyznali moi rodzice kiedy im o tym opowiedziałam, bo leżałam w metalowym łóżeczku ze szczebelkami. Strasznie się rozpłakałam, kiedy wyglądając przez okno zobaczyłam szereg okrążających dom mnichów. Smętni ludzie w czarnych habitach, z czarnymi kapturami, powoli okrążają dom. Po latach opowiedziałam o tym rodzicom, ojciec powiedział, że nie mogłam wtedy wiedzieć, co to mnich i jak wygląda.
2. Poszliśmy na imprezę u znajomych, rodzice siedzieli za stołem w drugim pokoju, ja się bawiłam w salonie. Znajomi mieszkali w bloku, wysoko. Za oknem można było zobaczyć inne bloki i wieżowce, neony sklepów, a ja zobaczyłam naszą planetę. Nie był to żaden neon, po prostu wisiała tam i była piękna. Pobiegłam po rodziców, żeby też zobaczyli jaka jest piękna, ale nie chcieli patrzeć, jakoś mnie zbyli. Wróciłam i nie pamiętam, czy jeszcze tam była czy już nie.
3. Byłam na tyle mała, że spałam w łóżeczku ze szczebelkami. Zbudziłam się w nocy i spojrzałam w okno. A nad oknem wisiały dwie kobiety, jedna po lewej stronie a druga po prawej, w niebieskiej i czerwonej sukience. Były plecamy przyklejone do sufit a od pasa w dół zwisały wzdłuż ściany i się złowrogo uśmiechały. Jak to dziecko zaczęłam płakać, ojciec machnął nogą w zasłony i to znikło.
4. To chyba było tej samej nocy co sytuacja z 3 historii, zobaczyłam na drzawiach od pokoju ćmę. Ćma się mieniła wszystkimi kolorami tęczy i błyszczała. Strasznie chciałam ją dosięgnąć, no ale byłam uwięziona w łóżeczku. Ona w końcu odleciała, ale była fajna :)

i najdziwniejsze.
Leżałam z łóżeczku, kiedy nachylił się nade mną cień faceta w kapeluszu. Był na tyle złowrogi, że się rozwyłam, jak to dziecko. Przyszła mama z babcią i cień zniknął. Dopiero po latach poczytałam, że takie cienie w kapeluszach widywali inni ludzie. Jako dziecko nie mogłam o tym wiedzieć. To stanowi zagadkę do dziś.
  • 0

#2

barakudo.
  • Postów: 237
  • Tematów: 6
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

DMT jest wydzielane przez szyszynkę , w chwili śmierci, świadomego snu, lub (tutaj każdy kto potrafi to wie) głebokiej medytacji, organiczna DMT występuje w Ayahuasce, a dokładniej w tym
Zdjęcie 1
Chacruna się to nazywa.
Z koleji w ameryce środkowej i południonwej w wielu plemionach stosuje się organiczny zamiennik DMT tzw. 5-MeO-DMT jest w ropuchach
Z rodziny Bufo. np Bufo Alvarius
Zdjęcie 2
To takie białe przykłada się do wypalonej niezagojonej skóry na ramieniu i służy jako szczepionka i w obrzędach szamańskich, nie wiedzieć czemu natychmiast przerwać działanie można wrzucając daną odobę do wody ( podobnie jak wybudzić go ze snu etc)

Nigdy nie słyszałem aby dzieci miały jakieś zwiększone wydzielanie DMT, sama możesz zwiększyć świadomie jego wydzielanie na wiele sposobów i miec tym samym największa bombę w zyciu ale naprawdę cięzko to zrobić i wymaga to sporo pracy

A i naprawdę wątpie abyś pamiętała cokolwiek z okresu gdy miałas dwa lata

Dołączona grafika

Użytkownik Dios edytował ten post 26.04.2012 - 08:29

  • 3

#3

hummin.
  • Postów: 220
  • Tematów: 11
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

A i naprawdę wątpie abyś pamiętała cokolwiek z okresu gdy miałas dwa lata

Nie wątp w to, ja pamiętam jak miałem rok.
  • 0

#4

bolekilolek.
  • Postów: 1377
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dzieciństwo to fascynujący okres w życiu czlowieka :) Jak przypomnę sobie chociażby to, w co wtedy wierzylem i jaka byla moja wiedza o swiecie to chce mi się smiać :) Co do nocnych "widzeń", rzecz jasna również takowe mialem :) Ale to nie byly jakies szczególne przypadki, ciągle cos wiedzialem; a to wampira, który cycha za oknem, bo tylko ja nie spię, a jak ludzie nie pójdą spać jakos chyba przed 0:00 to przychodzą jakies istoty i porywają :) Tylko to jakos zapadlo mi w pamięć, ale wiem, że tego bylo mnóstwo, tylko nic konkretnego nie mogę skojarzyć :)

Odnosnie poruszonego przez barakudo snu swiadomego; jakis czas sobie uswiadomilem, że tutaj ludzie (w tym ja kiedys, ale już sobie dawno temu odpuscilem) się tak bardzo starają o uzyskanie tego stanu, a być może każdy z nas bez żadnego wysilku mial takowe sny b. często w dzieciństwie :) Ja pamiętam to jako taką listę(jakby na YT, taka co się przesuwa, w zależnosci od ruchu myszki w prawo/lewo po skończeniu ogladania filmiku), gdzie moglem sobie wybrać dowolny sen :)

Nie wątp w to, ja pamiętam jak miałem rok


To aż szczerze powiedziawszy niewiarygodne.

Użytkownik WithinTemptation edytował ten post 26.04.2012 - 08:25

  • 0



#5

Demon Hunter.
  • Postów: 5
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Twoj tata cwiczy moze karate jesli nie to gratuluje machniecia noga w zaslone

Dołączona grafika
Dołączona grafika

Użytkownik Dios edytował ten post 26.04.2012 - 08:48

  • -1

#6

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja tam nie pamiętam nic co wydarzyło się zanim skończyłam jakieś 6 lat (pierwsze wspomnienie to sen w którym uratowałam kolegę przed Buką wychodzącą z toalety w przedszkolu :roll: ). Za to gdy już byłam trochę starsza (ok 8 lat) co rusz widziałam "diabełka". Gargulec (mały, czarny, skrzydlaty, z brzydką mordą) prawie codziennie przysiadywał na zewnętrznym parapecie okna mojego pokoju i się na mnie gapił a jak go zauważyłam to odlatywał. Pewnie to była jakaś rąbnięta sowa.

A. I usilnie próbowałam wmówić mojej mamie mniej więcej w tym samym czasie (ok. 8 lat), że w naszym ogrodzie mieszkają krasnoludki bo widziałam jak jeden chował się za krzakiem. :lol

Ja pamiętam to jako taką listę(jakby na YT, taka co się przesuwa, w zależnosci od ruchu myszki w prawo/lewo po skończeniu ogladania filmiku), gdzie moglem sobie wybrać dowolny sen :)

Jesteś drugą osobą od której słyszę o czymś takim. Drugą była moja wówczas 7letnia kuzynka. Też zarzekała się, że w czasie snu widzi listę ekranów i może sobie wybrać który sen chce śnić. Wydawało mi się to mało prawdopodobne - sama nigdy nic takiego nie miałam. Owszem, mogłam (i mogę) przeskakiwać z jednego snu do drugiego na zasadzie zmiany kanałów w TV ale nigdy nie mam pewności gdzie trafię. Może te ekraniki to domena "pokolenia youtube"? Ja gdy otrzymałam pierwszy komputer miałam 13 lat więc nie mógł on w żaden sposób wpłynąć na moje sny z dzieciństwa w przeciwieństwie do telewizora z którym styczność miałam od kiedy się urodziłam. Tak, pewnie to o to chodzi.

Użytkownik Ana Mert edytował ten post 26.04.2012 - 09:58

  • 0



#7

Laestar.
  • Postów: 35
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Również miałem podobne tego typu przeżycia w dzieciństwie.
Pamiętam jak w wieku może 4 lat pojechałem z tatą samochodem do jakiegoś znajomego o godzinie 21:00. To była zima i było już bardzo ciemno. Kiedy dojechaliśmy to mój tata wyszedł z samochodu i poszedł do domu i powiedział że wróci za 5 minut. Po około minucie samotnego siedzenia w tym samochodzie zacząłem czuć niepokój i po chwili wyjrzalem przez okno i widziałem tylko długą, słabo oświetloną polną droge. Troche później zacząłem wyraźnie słyszeć bardzo równy krok kilkudziesięciu osób, a kiedy wyjrzałem przez okno zauważyłem marsz wojskowy który zbliżał się do samochodu w którym siedziałem. Zacząłem wtedy płakać i zakryłem oczy i jakąs minute pozniej słyszałem jak ktos puka w szybe i coś gada... Kiedy mój tata wkońcu wrócił to wydawało mi się że nie było go jakąś godzine, byłem na niego bardzo zły :D później to opowiadałem każdemu i nikt nawet nie wiedział o co mi chodzi :P
I miałem coś podobnego ze snami, otóż zawsze pod koniec snu widziałem niebieskie tło i napisy końcowe, tak jakby z jakiegos teleturnieju który w tamtych czasach był popularny, a ja się go bardzo bałem :x przy tym słyszałem jeszcze przerażającą muzyczke...
  • 0

#8

Arctur V..
  • Postów: 311
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Widziałem Mszę świętą i pochód na Boże Ciało. Były to rzeczy straszne i dziwaczne, które wcząsnęły mną do głębi
  • -5

#9

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

1. Leżałam w domu na wsi, u babci. Miałam 2 lata, to przyznali moi rodzice kiedy im o tym opowiedziałam, bo leżałam w metalowym łóżeczku ze szczebelkami. Strasznie się rozpłakałam, kiedy wyglądając przez okno zobaczyłam szereg okrążających dom mnichów. Smętni ludzie w czarnych habitach, z czarnymi kapturami, powoli okrążają dom.


Słonko. Dziecko w tym wieku z reguły ma problem z odróżnieniem snu od jawy. Czasem tak małemu dziecku może się wydawać, że rzeczywistość jest snem, a sen rzeczywistością. Potem kiedy sobie przypomina coś co mu się śniło, może uznać, że zdarzyło się to naprawdę.
  • 0



#10

bolekilolek.
  • Postów: 1377
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jesteś drugą osobą od której słyszę o czymś takim. Drugą była moja wówczas 7letnia kuzynka. Też zarzekała się, że w czasie snu widzi listę ekranów i może sobie wybrać który sen chce śnić. Wydawało mi się to mało prawdopodobne - sama nigdy nic takiego nie miałam. Owszem, mogłam (i mogę) przeskakiwać z jednego snu do drugiego na zasadzie zmiany kanałów w TV ale nigdy nie mam pewności gdzie trafię. Może te ekraniki to domena "pokolenia youtube"? Ja gdy otrzymałam pierwszy komputer miałam 13 lat więc nie mógł on w żaden sposób wpłynąć na moje sny z dzieciństwa w przeciwieństwie do telewizora z którym styczność miałam od kiedy się urodziłam. Tak, pewnie to o to chodzi.


Pudło :) Komputer co prawda pierwszy komputer otrzymałem dosyć wcześnie (hmm, już nie kojarzę, może 5-6 lat), ale dostęp do internetu sam nie wiem, ale miałem już na pewno ponad dychę, a te ekraniki pojawiały mi się właśnie we wczesnym dzieciństwie, być może nawet do szkoły jeszcze nie chodziłem, czy była to zerówka do 2 klasy maks.

Widziałem Mszę świętą i pochód na Boże Ciało. Były to rzeczy straszne i dziwaczne, które wcząsnęły mną do głębi


Czy w każdym temacie wojujący ateista musi zjechać czyjąś wiarę?
  • 0



#11

kamilus.
  • Postów: 1231
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja jak byłem mały (6-9 lat?), to jak pewnego razu wstałem w nocy do wc to widziałem siedzącą na poręczy balkonowej świecącą wronę o_O
  • 1



#12

zabusia3.
  • Postów: 63
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja miałam tylko dziwne przywidzenie w wieku przedszkolnym. Będąc na placu zabaw w przedszkolu, znalazłam takie sztuczne zęby wampira. Do dziś takie można kupić. Więc jak to dziecko założyłam je. Dzieci mnie zaczęły opowiadać że to zęby prawdziwego wampira. Że jak je nie odłożę na miejsce to po nie przyjdzie i będzie bardzo zle :) Rzekomy wampir miał chodzić w takich butach jak korki, zostawiając specyficzne ślady jak na takie buty. Ja oczywiście zabrałam te zęby do domu (przecież były takie fajne :)) Wieczorem jak mama położyła mnie spać, zostałam sama przy zapalonej lampce. Jakie było moje zaskoczenie a potem przeogromny strach, jak zauważyłam takie właśnie ślady na swoim dywaniku koło łóżeczka. Tak mi się wydaje że ten dywanik był jakiś filcowy, jasny i długi przez cały pokój. Ślady widziałam bardzo wyrazne prowadzące od okna do mojego łóżeczka. Byłam przerażona. Teraz wiem że to była moja wyobraznia. Tak czy siak wyrzuciłam tą szczękę na drugi dzień :)
  • 0

#13

km1972.
  • Postów: 67
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Gdy miałem jakieś 10 lat, wydawało mi się, że widziałem chodzące dziecko bez głowy. Było to bardzo blisko mego domu, pod jego ślepą ścianą (to jest ten dom, w którym ok. 2 lata wcześniej była nocna sytuacja z gitarą - "Gitara, która gra"). To dziecko widziałem w biały, ruchliwy dzień, z odległości może 20 metrów, w pobliżu kręcił się jakiś mężczyzna, prawdopodobnie ojciec lub opiekun tego dziecka. Oczywiście dziś tłumaczę to sobie tak, że dziecko to było jakoś wyjątkowo mocno opatulone ubrankiem, że nie było widać głowy.
  • 1

#14

erebeuzet.
  • Postów: 867
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Mając mniej więcej 4 lata leżałem ze starszą o 3 siostrą razem w łóżku wieczorem oglądając wieczorynkę. W pewnym momencie na ścianie przylegającej do łóżka zobaczyłem dwa cienie ludzkiego kształtu (zbyt ciemne jak na cień od lampy) sunące przez całą długość ściany ku drzwiom. Jak sobie przypominam teraz wyglądały dość upiornie. Jako dziecko nie przestraszyłem się, ani nie nadałem temu zjawisku większego znaczenia. Nie mówiłem o tym nikomu do rozmowy z siostrą kiedy byłem już prawie dorosły. Była zaskoczona twierdząc, że też to widziała i bardzo ją to wtedy przeraziło.
  • 0

#15

Bebe.
  • Postów: 15
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Co prawda to nie przydarzyło się mnie, ale mojemu starszemu bratu. Miał wtedy z jakieś 10-12 lat. Pewnego razu obudził się w nocy, czuł jakiś dziwny niepokój. Spojrzał w bok- w stronę mojego łóżka (mieliśmy razem pokój) i tuż przed nim pojawiła się wysoka, czarna, chuda postać. Brat strasznie się przestraszył, ale coś tam powiedział do zjawy (mówi, że sam już nie pamięta, co). Zjawa stała nad nim jeszcze kilka sekund i zniknęła.
Słyszałam już wiele podobnych historii z dziećmi, ciekawa jestem, czy dzieci rzeczywiście widzą więcej, czy to jedynie wyobraźnia..

Druga historia dotyczy już stricte mnie. Miałam wtedy może z 8-9 lat i uwielbiałam straszne historie. :-) Miałam przyjaciółkę, która też interesowała się tym tematem. Tak więc wspaniałomyślnie postanowiłyśmy po szkole wywoływać duchy w jej domu. Byłyśmy same, więc strasznie się bałyśmy, co jednak nie powstrzymało nas przez wywoływaniem. Usiadłyśmy naprzeciwko siebie, zapaliłyśmy świecie- robiłyśmy wszystko, co widziałyśmy na durnych horrorach. Po seansie byłyśmy zawiedzione, bo myślałyśmy, że coś się stanie. Tak więc przeszłyśmy do drugiego pokoju w mieszkaniu, a tam zabawki i maskotki, które kilka minut wcześniej leżały na stoliku, leżały na ziemi.. Nic nie miało prawa ich strącić, bo jeszcze przed chwilą byłyśmy tam z przyjaciółką i maskotki leżały spokojnie na stoliku, okna były zamknięte.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych