<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
	<title>22z</title>
	<link>http://www.paranormalne.pl/blog/8-22z/</link>
	<description>22z Syndication</description>
	<pubDate>Sun, 28 Feb 2016 22:08:40 +0000</pubDate>
	<webMaster>admin@paranormalne.pl (Paranormalne.pl)</webMaster>
	<generator>IP.Blog</generator>
	<ttl>60</ttl>
	<item>
		<title>Trudny dzien...</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-31-trudny-dzien/</link>
		<category></category>
		<description><![CDATA[Moj dzisiejszy praktycznie caly dzien spedzilem na polibudzie bo od 8 to 19. Mozna powiedziec nic ciekawego, gdyby nie 6 godzin matmy pod rzad, a o grafice, na ktorej nikt nic nie rozumie i wszystkim spac sie chce - nie wspomne. Coz, na poczatku bylo ciezko, a moja glowa wygladala jak kipiacy czajnik, ale teraz to juz normalka. Mimo spedzonych 10 godzin nadal mam sily aby zabrac sie za uczenie matmy, choc na jutro musze przeczytac pare rozdzialow z mechaniki i materialoznawstwa.<br /><br />No i co w tym paranormalnego?...<br />Postanowilem wiec, obejrzec sobie ten nowy serial Visitors o ktorym wszyscy pisza. Jak na pierwszy odcinek to nawet niezle, choc na razie mnie to nie wciagnelo. Przypomnialy mi sie te czasy kiedy grzebalem w necie info o jaszczurach, a teraz to nawet nie mam czasu poczytac ksiazki - a wlasciwie kiedy ja ostatnio czytalem normalna i jednoczesnie wciagajaca ksiazke? Wciaz tylko uczenie sie na kolokwia, <em class='bbc'>alternatywna</em> fizyka jako taka mala czytanka i czasami cos o starozytnych mieszkancach obu ameryk. Te ostatnie bardzo rzadko i nie ukrywam, ze przeczytalbym 1000 stron na raz, gdyby nie nauka.<br /><br />Cos mnie ostatnio na filozofowanie laduje i moze cos wyjdzie pod koniec tygodnia. No, ale zobaczymy...]]></description>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2016 22:11:00 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-31-trudny-dzien/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Co nas czeka w najblizszej przyszlosci?</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-37-co-nas-czeka-w-najblizszej-przyszlosci/</link>
		<category></category>
		<description><![CDATA[Co nas czeka w najblizszej przyszlosci?<br /><br />Teraz mamy rok 2009, a wlasciwie jego koncowke, tym samym wkraczamy w nowa dekade. Pamietacie te dawne czasy, rok 2001, lata 90, 80, az do II w. s.? W ciagu 60 lat wykonalismy wielki skok technologiczny, choc od czasow Jezusa przeszlo 2000 lat !<br />Zaskakujace, a szczegolnie to co jest jeszcze przed nami...<br /><br />Nie chcem podchodzic do tego "przeszlosciowo" lecz "przyszlosciowo" tzn. odrzucic myslami to co bylo kiedys, wyciszyc sie i "spojrzec" w przyszlosc. Z jednej strony (przeszlosciowej) to tak jakby ten 2010 zaczyna nowy okres, w ktorym czekaja nas zmiany. Mowiac zmiany mam na mysli jakies przemiany w postrzeganiu/mysleniu. Mozliwe, ze ma to cos wspolnego z nadchodzacym 2012, ale tego nie wiem. W kazdym badz razie cos sie zmienia.<br />Z drugiej jednak (przyszlosciowej) nie potrafie tego opisac slowami... Cos sie pojawia z "nikad", odkrywamy rzeczy ktore od zawsze byly w zasiegu reki, i ktore "ukrywano" przed naszymi oczami mowiac nam, ze to nie mozliwe.<br /><br />Dzisiejszy swiat postrzegam jako przesiakniety formalizmem matematycznym, swiat w ktorym na kazdym kroku ktos nas umatematycznia. Powiedzialbym, ze nawet sie uabstrakcyjnilismy sie. Teraz to nawet juz nikt nie musi niczego "ukrywac". Wydaje sie nam, ze jezeli ktos tam kiedys cos powiedzial to tak musi juz zawsze byc. Jednak nadszedl juz czas, aby zaczac obalac te "aksjomaty" i samemu dojsc do tego co jest prawda, a co nie.<br /><br />Jak to sie mowi: Nadszedł już czas, aby odsz±sn±ć się z błota i zacz±ć podbijać gwiazdy.<br />Moim zdaniem ten nadchodzacy nowy okres dla wielu bedzie jak kazdy inny - normalny, jednak nie taki normalny jak to wynika z moich obserwacji (wy pewnie tez to obserwujecie). Gdyby przyszlosc wygladalaby jak to mowia a i przepowiadaja, to nasz swiat bylby za prosty, choc pojecie proste nie jest tu w pelni okreslone i jest zamienne z "skomplikowanym".<br /><br />Ostatnio cos mnie skusilo aby obejrzec wyklad Alexa Colliera i chcialem uslyszec jak sie sprawy maja. Nie wiem czemu, ale gdy uslyszalem, ze w okolicach saturna roi sie od statkow istot pozaziemskich, i w ogole w calym US to mnie naszedl taki wglad w przyszlosc, ze to bedzie wygladac jeszcze ciekawiej niz sie wydawalo. Choc na razie pozostane sceptykiem, moze w najblizszym okresie 2010-2012 znajda sie jakies interesujace dowody potwierdzajace wypowiedz Colliera.<br /><br />Jest jeszcze jedna rzecz, ktora ma szanse zostac "odkryta" w niedalekich czasach. A jest to rzecz, o ktorej wiek temu juz Tesla wiedzial:<br /><blockquote class='ipsBlockquote' ><p>Zasada dzialania tej maszyny jest nastepujaca: Zamontowanym na pojezdzie latajacym generatorem w kierunku lotu tego pojazdu, usuwa sie eter. Tak, jesli z innych stron eter nadal sciska z taka sama sila, to pojazd latajacy zacznie sie poruszac. Znajdujac sie w takiej maszynie przyspieszenia sie nie odczuwa.</p></blockquote>To bylo krotkie jego podsumowanie na temat tego co przypadkiem odkryl.<br /><br />Chyba czas zadac pytanie jak to dziala i czy rzeczywiscie mozna bardzo szybko przemieszczac sie w kosmosie?<br />Choc moim zdaniem powinno sie zadac inne pytanie, JAK i KIEDY ktos nas o takich nowinkach poinformuje.<br />Nie wydaje mi sie, aby na te drugie byla odpowiedz i chyba nie bedzie, a szkoda...<br />Lecz co sie dziwic, ropa jest, zyje sie dobrze, kasa topiona w bloto tez musi cos dac.<br /><br />Jak sam cos nie zrobisz, to nikt inny tego za ciebie nie zrobi - takie jest moje podejscie do zycia.<br />Wolna energia, tzw. "antygrawitacja", a moze i nawet teleportacja i podroz w czasie - jedyne rzeczy jakie nazywam "tajemnica" i dzieki ktorym pojmuje, ze swiat jest ciekawszy niz ten matematyczny <img src='http://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/smile2.gif' class='bbc_emoticon' alt=':)' />]]></description>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2016 22:10:56 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-37-co-nas-czeka-w-najblizszej-przyszlosci/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Powrot do cywilizacji</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-94-powrot-do-cywilizacji/</link>
		<category></category>
		<description><![CDATA[Witam po dlugiej przerwie nieobecnosci.<br />
<br />
Podczas mego niebytu na forum przebywalem zdala od cywilizacji. W zasadzie nic takiego sie nie dzialo, jednak na niektore pytania podswiadomie znalazlem odpowiedzi co pomoglo mi dalej "nurkowac" w pewne tematy, czyli wszystko co dotyczy eteru. Po powrocie zajalem sie nimi, choc przyznam szczerze, ze gdy zabralem sie za pierwsze proste eksperymenty z polem magnetycznym to zaden sie nie udal. Jest to zapewne zwiazane z samym procesem technologicznym wykonania elementow doswiadczalnych, choc nawet nie to jest przyczyna. Przypomnialo mi sie jak kiedys zaczynalem swoja przygode z fizyka, czyli w 1 gimnazjum. Gdy sie zabieralem za najprostrze zadanie to ono nijak mi nie wychodzilo, zawsze ktos musial podpowiadac. Dzisiaj wiem, ze to tak a nie inaczej powinno byc, i ze trzeba troche pochodzic wokol tego co nie wychodzi, az znajdziemy powod ktorego dotad nie moglismy znalezc. Tak samo z tymi doswiadczeniami - trzeba troche sie "zaklimatyzowac" i potem wszystko pojdzie gladko. Czyli chodzi tu o zmianie podejscia psychologicznego do sprawy.<br />
<br />
Niedawno mialem pewien sen. Oczywiscie nie taki nieoczekiwany - nalezalo sie spodziewac po dlugiej analizie pewnych zjawisk.<br />
Sen byl tak przejrzysty i wszystko bylo w nim zrozumiale, ze gdy sie obudzilem i postaralem sie znowu zasnac aby jeszcze raz go obejrzec to efekt byl jak poprzednio. Sen dotyczyl pewnego schematu polaczonych elementow elektrycznych (kondensatorow, diod itd.) i mechanicznych, ktory pozwolilby pozyskiwac wolna energie (jak wy to nazywacie). Niestety, po obudzeniu sie niewiele juz pamietalem, choc moze jakby sprobowac takie cos zbudowac to podswiadomosc bylaby pomocna. Tego nie wiem, lecz trzeba zachowac odpowiednia krytyczna pozycje. Jakby ktos chcial wiedziec o jaka dokladnie technologie chodzi to odsylam do poszukiwan w google hasel: "John Bedini" i "Tesla Impulse Technology". W necie powinny byc filmiki odnosnie tego (ja ogladalem z rosyjskim tlumaczeniem, wiec chyba na nic sie zdadza linki).<br />
<br />
Edit: ten wpis jest spozniony o 2 dni, bo nie zauwazylem, ze jest zapisany jako szkic.]]></description>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2016 22:10:52 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-94-powrot-do-cywilizacji/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Nieco historii</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-13-nieco-historii/</link>
		<category></category>
		<description><![CDATA[Od czegu tu zaczac hmm...<br />
<br />
Na forum tym jestem juz od 2 lat (dzisiaj rocznica  :mrgreen:  ), choc trafilem na nie wczesniej i przypadkowo przegladajac liste wynikow wyszukiwarki (to chyba nie bylo google). Od malego interesowalem sie zjawiskami paranormalnymi, a kiedys to nawet "chyba" spotkalem ducha i zielonego ludka :D . Pamietam jeszcze czasy gdy nie mialem neta i w szkolnej bibliotece kopiowalem artykuly o UFO na dyskietke - wtedy ciekawosc byla tak ogromna, ze we wszystko sie wierzylo. Co niedziela ogladalo sie Nie do wiary, programy na Discovery o duchach itp., ogladalnosc Z archiwum X natomiast odziedziczylem po rodzicach - to przez nich lubie ogladac czasem jeden odcinek 100 razy :) .<br />
Czasy jednak sie zmienily... pojawil sie net w domu, potem to juz tylko byl ograniczony zakres ciekawosci - duchy, EVP, lewitacja, telekineza - szczegolnie pierwsze 2 pozycje dawaly dreszczyk emocji gdy slyszalo sie glosy "Help me", ostatnie 2 natomiast nigdy mi nie wychodzily, a tak w nie wierzylem...<br />
Wtedy wierzylem w Boga i co niedziele latalem na parafie, ale do czasu kiedy moje poglady sie zmienily. Teraz wiem, ze Bog istnieje, ale dla mnie jego obraz to nie dziadek z laska, ale cos co jest wszystkim jak wszechswiat, cos co dla mnie jest nie pojete, czego rozum nie siega (a topienie kasy sie skonczylo :) ).<br />
<br />
No coz teraz mam 18 lat, a za miesiac skoncze nastepny rok. Studiuje automatyke i robotyke - jeden z najtrudniejszych kierunkow technicznych z tego co mowia inni. Jak na razie idzie mi dobrze, choc za matma nie przepadam, a wrecz nie lubie. Dlaczego? zbyt sie "ufizycznilem" i przestalem bawic sie matma tak jak kiedys bezrezultatywnie lewitacja itp. Fizyka zaczelem sie interesowac dlatego, ze chcialem wiedziec, wiedziec jak to dziala, jak to wyjasnic. To bylo w polowie 2 liceum, a rok pozniej zadeklarowalem, ze z tego bede pisal mature roz. . Szanse jakie dawali mi nauczyciele byly 20%, a wiecie ile wyszlo? - 83%. Sam bylem nawet tym zdziwiony, choc wiedzialem, ze wiekszosc zrobilem dobrze.<br />
<br />
Wysoki poziom zdania z fizy tylko poszerzyl moje zainteresowania - teraz to chcem stworzyc pojazd z tzw. napedem antygrawitacyjnym wykorzystujac elektromagnetyczne zjawiska, choc dluga droga do tego (czas i kasa). Wiem co myslicie, ale to jest mozliwe wg wiedzy ktora udalo mi sie zebrac (mowa o eterze). I moze kiedys takie cos zrobie.<br />
<br />
Oczywiscie zostaly mi pewne zalazki wiary w paranormalne rzeczy, a gdyby nie one to moje zycie potoczyloby sie zupelnie inaczej i nie mialbym takich checi jak opisalem w poprzednim akapicie...<br />
<br />
No i chyba wystarczy - trza sie isc uczyc :)]]></description>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2016 22:10:45 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.paranormalne.pl/blog/8/entry-13-nieco-historii/</guid>
	</item>
</channel>
</rss>