Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Informacje o artykule

  • Dodany: 13.07.2015 - 14:29
  • Aktualizacja: 17.07.2015 - 17:13
  • Wyświetleń: 2011
  • Odnośnik do tematu na forum:
    http://www.paranormalne.pl/topic/40586-the-devil-baby-owoc-klatwy-krolowej-voodoo/

    Podyskutuj o tym artykule na forum
 


* * * * *
1 Ocen

The Devil Baby - owoc klątwy Królowej Voodoo

Napisane przez Macabre dnia 13.07.2015 - 14:29
Historia "The Devil Baby Of Bourbon Street" jest jedną z najbardziej znanych miejskich legend folkloru Nowego Orleanu. Podobno po ulicach Nowego Orleanu nocami grasuje duch dziecka zrodzonego przez samego diabła. Jednak jaka historia kryje się za tym fenomenem?


Dołączona grafika

 

"Historia Dziecka Diabła z Bourbon Street"

 
Wszystko zaczęło się w bogatej francuskiej rodzinie osiedlonej w Nowym Orleanie. Mieszkali oni na Dauphine Street i mieli piękną córkę imieniem Camille, która dzięki swojej urodzie miała wielu adoratorów. Jednak kiedy Camille została zaproszona przez jedną z koleżanek na herbatę poznała mężczyznę, który na zawsze zmienił jej życie. Mackenzie Bowes był Szkotem z urodzenia jednak jego historia i to jak dorobił się fortuny pozostawała mglista. Camille zakochała się w nim od razu i po pewnym czasie Mackenzie zaczął odwzajemniać jej uczucie. Rodzice dziewczyny cieszyli się jej szczęściem i wspierali córkę. Niedługo po tym Mackenzie i Camille zaręczyli się. Pewna osoba nie była jednak zadowolona z ich szczęścia. Były adorator dziewczyny Etienne Matthieu zwrócił się do Królowej Voodoo, Marie Laveau by przeklęła ona narzeczonych. Marie zgodziła się i wysłała mężczyznę po składniki na klątwę. Miała sprawić żeby Camille cierpiała niesamowicie. Tymczasem kiedy Marie Laveau odprawiała rytuały, Camille i Mackenzie wyprawili huczne wesele na którym pojawiły się wszystkie osobistości Nowego Orleanu. Kiedy młodzi wrócili z podróży poślubnej Camille była w ciąży. Para osiedliła się na Bourbon Street i zaczęli się przygotowywać na zostanie rodzicami. Pewnego dnia na targu Camille natknęła się na Etienne'a Matthieu. Jego spojrzenie pełne nienawiści sprawiło, że Camille zrobiło się słabo i musiała jak najszybciej wracać z matką do domu.
Jednak to nie był koniec dziwnych wydarzeń jakie nękały ją i jej rodzinę. Matka Camille Adelaide zaczęła cierpieć na bezsenność. Kiedy zasypiała śniły się jej koszmary tak przerażające, że nie mogła już wrócić z powrotem do snu. Adelaide nie chciała męczyć swojej ciężarnej córki swoimi problemami jednak pewnego dnia opowiedziała jej o tym. Camille była wstrząśnięta. Powiedziała matce, że jej mąż budzi się w środku nocy wołając jej imię, nie chce jednak powiedzieć jej co się mu śniło, ale nie może później zasnąć. Adelaide zwróciła się o pomoc do Marie Laveau. Opowiedziała jej o swoich koszmarach i o tym, że mąż Camille także je miewa. Marie odpowiedziała jej, że dziecko może być w wielkim niebezpieczeństwie i dlatego kiedy Camille zacznie rodzić Marie powinna być jej położną, Królowa Voodoo podzieliła się także obawą, że problem leży w ojcu dziecka. Adelaide zignorowała ostrzeżenie w sprawie męża jednak zgodziła się żeby Marie odebrała poród córki.
Mackenzie od zawsze był tajemniczym człowiekiem. Jedyne co Camille udało się dowiedzieć o jego przeszłości było jego powiązanie z szkocką rodziną Strathmore. Okazało się, że jej mąż był w kolejce do odziedziczenia tytułu głowy rodziny i zamku. Mackenzie powiedział jednak Camille, że nie zostanie on Lordem, ponieważ kolejka przed nim jest zbyt długa. Dziecko Camille i Mackenziego miało jednak szansę odziedziyczyć zamek.
Pewnego dnia Camille przeglądając książki natknęła się na historię Hrabiach Strathmore, którzy mieszkali w zamku w Szkocji. Miejsce było przeklęte i podobno było to miejsce gdzie został uwięziony diabeł we własnej osobie. Przerażona Camille chciała pokazać mężowi co znalazła jednak nie dała rady. Zaczęła rodzić. Adelaide zaraz wysłała po sługi, żeby ci przyprowadzili Marie Laveau.
Camille nie przeżyła porodu, lecz dziecko dało radę przeżyć. Marie wyszła z małym zawiniątkiem w swoich rękach i powiedziała, że klątwa która ciąży na tym dziecku nie ma nic wspólnego z Camille. Moc nienawiści pewnej osoby uzbierana przez wiele miesięcy była tak wielka, że wezwała samego Diabła z piekieł by ten przeklął dziecko. Kiedy odwinęła kocyk ukazała się szkaradna poczwara. Wyglądał jak niemowlę z małymi wypustkami na głowie i łuskami na ciele, a jego paznokcie były ostre jak szpony dzikiego zwierzęcia. Spod kocyka wystawał mały ogon. Najgorsze jednak były oczy dziecka. Przeszywające, białe, świecące ślepia wydawały się przeszywać przez duszę osoby na, którą spoglądało dziecko. Ojciec dziecka oszalał i został zabrany przez sługi. Matka i ojciec Camille odmówiła zajęcia się dzieckiem. Marie Laveau postanowiła zająć się dzieckiem. Po drodze z domu Camille i jej męża spotkała Etienne'a Matthieu. Jego piękna niegdyś twarz była teraz całkowicie zdeformowana. Obwiniał za to Marie, lecz ona odpowiedziała mu, że nienawiść jaką miał do tego dziecka sprawiła, że Camille umarła, a sam Diabeł przeklął to dziecko. To jest kara za czyny, które wyrządziła jego nienawiść, Marie udała się do domu Madame LaLaurie. Zaproponowała jej, że na zmianę będą zajmować się dzieckiem. Madame LaLaurie zgodziła się. Kiedy jednak została przepędzona z Nowego Orleanu obowiązek zajmowania się dzieckiem spadł na Marie Laveau i jej starsze córki. Mieszkańcy podobno w każdy deszczowy dzień słyszeli krzyki i wycie diabelskiego dziecka. Niektórzy donoszą jednak, że pewnego deszczowego dnia nie było słychać ani krzyków, ani wycia. Widać było za to rodzinę Marie ubraną na czarno niosącą małą trumienkę na cmentarz w Nowym Orleanie. Jednak niektórzy mówili że nadal mogą usłyszeć wycie podczas deszczowych dni. Niektórzy nawet zeznali, że spotkali piekielne dziecko włóczące się po ulicach Nowego Orleanu. Wywieszali, więc lalki dziecka by to zostawiło ich domy. Lalki podobno jednak były nawiedzane przez ducha dziecka. Do dziś zostało ich bardzo mało i te prawdziwe są bardzo trudne do zdobycia. A więc co do dziś dzień terroryzuje ulice Nowego Orleanu? Duch dziecka? Może Marie Laveau nigdy nie zakopała dziecka i to ono we własnej osobie napada na ludzi? Możemy się nigdy nie dowiedzieć jednak ta barwna historia nadaje jeszcze więcej klimatu bogatej kulturze Nowego Orleanu.
 

Oto Historia o Dziecku Diabła z Bourbon Street

 

Dołączona grafika

 

Komentuj na forum
  • 0

stat4u