Skocz do zawartości




Szanowni Państwo, proszę pamiętać o ciszy wyborczej obowiązującej w okresie od północy w piątek 19 października do godz. 21:00 w niedzielę 21 października. 


Zdjęcie

Obca Istota


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
46 odpowiedzi w tym temacie

#1

Prayer
  • Postów: 17
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Urodziłem się w 1986 roku, obecnie mam 21 lat. Jakoś na przestrzeni 9-12 roku życia w każde wakacje jeździliśmy do takiej kobiety, która w naszej podstawówce uczyła zerówki. Odbywało się to na zasadzie "kolonii" dla dzieciaków znajomych rodziców, wszystko tip top, pewne wyżywienie, dbanie o pociechy itd, etc. Miejscem wypoczynku była działka nad Liwcem - z tego co się orientuję jakieś 70-80km od Warszawy. Dookoła lasy, rzeka, jeszcze raz lasy, mała lokalna wieś i praktycznie zero żywego ducha. Ostatni raz kiedy do niej pojechałem miałem 12 lat. Zazwyczaj turnus trwał dwa tygodnie, jednak tym razem tak nam się z kolegą spodobało, że zostaliśmy u niej 6 tygodni! Warto zauważyć, że domek był drewniany, piętrowy, na górze były 3 pokoje sypialniane, na dole sypialnia "wujostwa", salon, kuchnia i łazienka. Bezpośrednio z salonu było wyjście na werandę. Duży, obszerny ganek na którym stała kanapa, stoły, krzesła - często się tam stołowaliśmy. Pewnego wieczoru zanosiło się na straszną ulewę. Wszyscy (ciocia i około 9 naszych kolegów) zebrało się w salonie przy kominku, telewizji i jakiś grach planszowych. Ja z Mateuszem i Grześkiem wpadliśmy na genialny pomysł - weźmiemy latarki, usiądziemy na tej sofie na werandzie i będziemy świecili po lesie, a jak zacznie padać deszcz to oświetlone krople deszczu będą robiły "niezłe wrażenie". Jak pomyśleliśmy tak też zrobiliśmy. Każdy wziął po swojej latarce, zeszliśmy na dół i usiedliśmy na kanapie. Huczało, chmury się zbierały. My w najlepsze świeciliśmy na wprost werandy (teren działki był dość rozległy i w 80% pokryty lasem - świeciliśmy akurat na wielkie krzaki, rosnące choinki i dorosłe sosny i brzozy). Czas mijał w beztroskim towarzystwie trzech małych chłopaków, którzy mieli niesamowicie dużo radości, że dookoła jest ciemno, straszno i w dodatku ma zacząć padać (wiesz, jaka atmosfera narasta na chwile przed burzą). Zaczęło padać... Nie pamiętam dokładnie ile czasu siedzieliśmy na kanapie. W pewnym momencie Mateusz albo Grzesiek przestał się odzywać i zamarł skupiając światło latarki na jednym punkcie przed nami. Załóżmy, że zrobił to M. Z Grześkiem szybko zorientowaliśmy się, że coś się dzieje, spojrzeliśmy na chłopaka, a ten siedział z wybałamuszonymi na wierzch gałami, wystawionym językiem i kolokwialnie mówiąc - wyglądał jak niedorozwój. Zainteresowani skierowaliśmy nasze latarki w ten "tajemniczy" punkt. Do dziś jak o tym opowiadam przechodza mnie ciarki, odczuwam jakiś wewnętrzny niepokój. W tym momencie zobaczyliśmy to coś. Było dość wysokie, powiedziałbym, że około dwa metry. W ciemności nocy wydawało się być brązowe, dziwnie pomarszczone. Szczupłe, żeby nie powiedzieć chude. Miało otwarte, czarne usta i wpatrywało się w nas... dwoma olbrzymimi żółtymi ślepiami. Nie wiem, ile czasu wtedy minęło. Dla mnie to były ułamki sekund, jednak równie dobrze mogło trwać kilka minut, kiedy umysł oszołomiony widokiem tego czegoś zapadł w całkowitą stagnację. Wpatrywało się w nas w tak okropny i przeszywający sposób, a my nie mogliśmy oderwać od niego oczu. Nagle wszyscu trzej poderwaliśmy się i wpadliśmy jak wystrzelni z procy do salonu. Ciocia zapytała nas, co się stało - odparliśmy, że nic. Całą reszte wieczoru spędziliśmy w salonie. W nocy każdy udał się do swojego pokoju. Nikt z nas nie mógł spać w nocy. Pamiętam, że z opowieści wynikało, że każdy zarzucił na głowę kołdrę i modlił się aby zasnąć. Następnego dnia przy świetle dziennym udaliśmy się w to miejsce. Pod krzakiem brakowało prostokątnego kawałka trway. Powiedziałbym, że formatu kartki papieru A4. Nie było tam żadnej trway, liści - nic tylko ubita na kamień brązowa ziemia.

Kontakt z Mateuszem mi się urwał, natomiast Grzesiek poszedł w innym kierunku ze swoim życiem i za bardzo nie chce rozmawiać na temat tego, co widzieliśmy.

Jeżeli ktoś kiedykolwiek spotkał się z podobnym zjawiskiem, potrafi je w jakiś sposób wytłumaczyć, lub po prostu chciałby podjąć ze mną jakąś polemikę, zachęcam do kontaktowania się poprzez e-mail: prayer@konto.pl

Pozdrawiam i proszę o opinie
  • 0

#2

iniside
  • Postów: 541
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Powiem tak. Zbyt standardowe i malo szalone aby moglo byc prawdziwe (;
  • 0

#3

Heiser
  • Postów: 260
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie przeczę oczywiście, że coś widzieliście, bo sam miewałem podobne doświadczenia, ale wiem także, że dziecięca wyobraźnia, zbyt dużo filmów i kreskówek dają wybuchowe połączenie.
  • 0

#4

Recluse
  • Postów: 117
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

hmmm... z Twojego opisu wygląda to dość prawdziwie, ale w takim wieku zwykle widzi się różne dziwne rzeczy (nawet w kilka osób). Mogły to być te krzaki, które pod wpływem "gry świateł" sprawiały wrażenie jakiejś istoty. Kawałek wypalonej trawy mógł być zbiegiem okoliczności. Możliwe jest też, że ktoś zrobił wam kawał. Jednak temat jest bardzo ciekawy i zachęcam innych do komentowania.
  • 0

#5

swistak22
  • Postów: 35
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

brr :D ale thrillerowate story ;) moim zdaniem... 50/50 true.false

ludzka wyobraźnia naprawdę potrafi płatać nam figle i równie dobrze możemy ujrzeć twarz w okładzie chmur, plamie na podłodze, czy krzakach w lesie, a nastrój przed burza pewnie jeszcze bardziej podniósł napięcie,

chociaż z drugiej strony może widzieliście obcego pobierającego próbki ziemi ? ;) taki typ pacyfisty co kwiatki lubi hodować :D
  • 0

#6

cisz

    Realizm Magiczny

  • Postów: 832
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

A ja Ci wierzę ;] Wygląda na to, że naprawdę widzialeś obcą istotę. Ogólnie jestem sceptykiem, otwartym ale wciąż sceptykiem. Coś w Twojej opowieści przemawia za tym, że jest wiarygodna.
Brzmi dokladnie jak relacja z pewnej audycji pana Bernatowicza o obych. Znaczy może nie dokladnie, ale świetnie by się wkomponowalo.
  • 0



#7

psycholix
  • Postów: 31
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Coś w Twojej opowieści przemawia za tym, że jest wiarygodna.


Mądre i bogate słownictwo ? :>

Hmm.. nie chcę mówić , że to co nam tutaj napisałeś jest nieprawdą jednak na tym forum jest tyle różnych bajek stworzonych dzięki wyobraźni , że już nie wiadomo w co wierzyć a w co nie :)

Jednak trzeba przyznać , że sprawa jest interesująca , może to wspomniane przeze mnie "Mądre i bogate słownictwo" którym się posługiwałeś działą w jakimś stopniu hipnotyzująco i czytając człowie chce w to wierzyć.

Pozdrawiam o/
  • 0

#8

cisz

    Realizm Magiczny

  • Postów: 832
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Już bez przesady z tym'mądrym i bogatym' ;)
Bardziej chodzilo mi o wiek, szczególy, podanie maila i może faktycznie trochę elokwentniejszy opis;)
Wlaściwie po co autor mialby klamać.
I niestety wyszlo, że dla mnie ważny jest wiek rozmówcy. Przynajmniej w pierwszym kontakcie.
  • 0



#9

Prayer
  • Postów: 17
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Powiem Wam panowie, że ja nie mam w tym wszystkim najmniejszego interesu udowadniać komukolwiek absolutnie niczego, a już tym bardziej nie należę do grona osób wymyślających sensacje w celu zyskania jakiegoś prestiżu. Faktem jest, że gdybym obiektywnie przeczytał swoją wypowiedź, stwierdziłbym, że jest ona z pogranicza S-F. Nie przeczę również, że fantazja mogła spłatać nam figla. Mimo to zbiorowa halucynacja wśród dwóch 12 i jednego 11 latka nie zdarza się często. Żaden alkhol czy narkotyki nie wchodzą w grę, bo kto w tak młodym wieku zaprząta sobie tym głowę? Przyznam szczerze, że bardzo bym chciał aby to zdarzenie było tylko fantazją, ale niestety co widziałem to widziałem. Jak się czuję do dziś o tym myśląc (po 9 latach) - pozostawiam dla siebie samego. Nikomu tego nie życzę. Temat będę dalej wałkował, bardzo chętnie czytał Wasze komentarze i próbował na własną rękę analizować. Jak dojdę do czegoś sensownego - dam znać.

Pozdrawiam Wszystkich
  • 0

#10

Roseb
  • Postów: 650
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Wierzę Ci i moim zdaniem faktycznie coś zobaczyliście. Pytanie brzmi jednak: co to było? Czy mógł to być jakiś żartowniś albo przypadkowa osoba, czy faktycznie jakaś obca istota? Szczerze mówiąc wątpię, żebyś kiedyś znalazł pewną odpowiedź na to pytanie.
  • 0

#11

above
  • Postów: 509
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

przypomina mi to to 'demona' z supernatural :D
  • 0

#12

eliam
  • Postów: 26
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

mi przyszedl na mysl Wiekowy Gangrel ktory potem zapadl sie pod ziemie ale bez przesady nie wierze w wampiry ;p ale kto wie moze gra white wolfa ma w sobie wiecej prawdy niz bysmy chcieli ;]

ufoki o ktorych zwykle slyszalem nie bywaly pomarszczone ani brazowe ani wysokie ale kto wie ile ras nas odwiedza ...

w kazdym razie ja bym sie posral na waszym miejscu ze strachu

dopoki cos takiego ofiacjalnie nie zawita na naszej planecie to nie ma co gdybac i tak nie wymyslimy ile ludzi tyle teori
  • 0

#13

piniodz26
  • Postów: 5
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak dokładnie widzieliście tą postać? Opis jest szczegółowy.....za bardzo szczegółowy.....chociaż ta historia mogła mieć miejsce :)
  • 0

#14

szatkus
  • Postów: 204
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Może to ten? http://pl.wikipedia.org/wiki/Mothman
Też brązowy i wysoki, oczy ma trochę innego koloru i nie jest szczupły.
  • 0

#15

viatora
  • Postów: 303
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

chupacabra? ;)
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u