Skocz do zawartości




Zdjęcie

Zło - czym jest?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1

Sabaku No Gaara.
  • Postów: 560
  • Tematów: 97
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Postanowiłem spisać me myśli odnośnie zła. Odkrywcze nie są, ale jeśli ktoś zechce przeczytać, to proszę bardzo - może z nudów nie umrze :)
To póki co tylko wstęp - resztę umieszczę jutro.



ZŁO - CZYM JEST?


W świecie zapachów, barw i dźwięków, człowiek działa jak swoisty czujnik, odbierający otaczjące go wydarzenia i przetwarzając je na emocje, odczucia.
Żyjemy, by doświadczać. Doświadczmy, by wiedzieć, że żyjemy. Czasem jednak bywa tak, że pewne rzeczy wydają nam się nieodpowiednie, nie na miejscu - wydają nam się po prostu złe. Czym jest jednak to zło? Dlaczego coś jest złe, coś innego znów dobre - co na to wpływa? Właśnie w tym artykule, postaram się odpowiedzieć na owe pytania. Zapraszam do czytania.

OGÓLNE SPOJRZENIE NA ZŁO


Na wstępie, należy się spytać, jakie są konsekwencje zła. Spróbujmy tak po ludzku odpowiedzieć sobie na to.
Czy morderstwo będzie złe? Wedle naszego pojmowania - oczywiście tak. Czy obgadywanie kogoś jest złe? Oczywiście, że tak.
Logicznym jednak jest, że efekt obu zdarzeń będzie inny. W pierwszym owym złem jest pozbawienie kogoś życia - w drugim, obrażenie kogoś słowami.
Które zło więc będzie większe? Wszystko zależy od punktu odniesienia, co wyjaśnimy sobie później. Najpierw jednak, postarajmy się zdefiniować kilka słów.

ZŁO, DOBRO I WOLNA WOLA - DEFINICJE


ZŁO - to szereg działań, burzących porządek, wprowadzających chaos, prowadzących do (auto)destrukcji. Człowiek posiada swoisty hamulec przed 'złem', gdyż jest to cecha, która utrudnia/uniemożliwia prawidłowy rozwój - cecha, zagrażająca przetrwaniu, a chcęć przetrwania leży głęboko w umyśle kazdego człowieka.
Zło to burzenie harmonii, co ma niekorzystny wpływ na poprawne funkcjonowanie świata - poprawne, czyli umożliwiające przetrwanie gatunku.

DOBRO - umowne przeciwieństwo zła; działania, utrzymujące świat w harmonii i ładzie, ułatwiające/umożliwiające przetrwanie gatunku. Czynności odwrotne do (auto)destrukcji.
Naturalna chcęć kierowania się dobrem tkwi głęboko w umysłach ludzi, z powodów oczywistych.

WOLNA WOLA - według filozofii dualizmu świata, jest to możliwość wyboru, pomiędzy działaniami destruktywnymi, a działaniami harmonijnymi; wybór pomiędzy 'dobrem', a 'złem'. Fillozofia ta zakłada, że człowiek ma zawsze wybór, a jego wybory są bezpośrednio powiązane z ostatecznym osądem ich przez Boga.

Określiliśmy sobie, czym są owe pojęcia - oczywiście to umowne definicje, kierowane moimi subiektywnymi spostrzeżeniami.

Tak więc, zło jest burzeniem harmonii we (wszech)świecie, co za tym idzie, wprowadza zamęt w egzystencje organizmów, co znów utrudnia przetrwanie, a przetrwanie jest głównym celem każdego gatunku.

ZŁO - DOMENA ISTOT MYŚLĄCYCH

Pomyślmy, czy wszyscy potrafią czynić źle - czy każde stworzenie może wybierać pomiędzy dobrem, a złem.
Czy lew, polujący na gazele postępuje źle? Czy rekin, zjadający ławicę ryb robi coś złego?
Odpowiedź brzmi - nie. Dlaczego? Bo zwierzęta kierują się instynktem, który umożliwia im przetrwanie. Zabijają, bo muszą - nie, bo chcą.
Zło jest domeną istot myślących, a więc :

* działania destruktywne to domena istot myślących
* działania destruktywne są konsekwencją myślenia [postrzegawczego, wizualizacyjnego, imaginacyjnego, twórczego; zdolność do oceniana sytuacji z wyprzedzeniem; myślenie przestrzenne, konsekwencje działań są znane przed wykonaniem danej czynności]
* działania destruktywne, na które wpływ ma tylko instynkt nie są złem
* działania kierowane instynktem mają na celu zapewnić przetrwanie [np. zabijanie dla pożywnienia]

Podsumowując, do zła zdolni są tylko ludzie.

ZŁO ZŁU RÓWNE

Wspomnieliśmy wcześniej, że zło odbieramy różnie, a jego efekty często mają według nas ogromną rozbieżność. Czym bowiem jest obgadywanie kogoś, w porównaniu do morderstwa.
Każde zło wprowadza chaos, co można zobrazować przykładem.

Wyobraźmy sobie, że idealną harmonią jest gładkie lustro pozbawione rys.
Zło powoduje rysy na owym lustrze - wspomniane morderstwo kreśli grube krechy, znacznie zniekształcając powierzchnię szkła - obgadywanie robi malutkie ryski, również powodując szkody.

Pytanie brzmi : Czy istotnym jest sam fakt zarysowania lustra, czy rozmiar rys na nim? Zakładając, że większą rysę (morderstwo) trudniej wykonać, zmniejsza się częstotliwość takich rys. Małą rysę (obgadywanie) wykonać łatwiej, więc ich częstotliwość będzie znacznie większa. Co za tym idzie, szkło zniszczy się w podobnym okresie czasu - nie ważne, czy poprzez duże czy małe rysy - i tak się zniszczy.
Tak więc, zło jest złem - nie ma mniejszego lub większego. Nawet najdrobniejsze zło kala szkło (wszechświat), więc hierarchia nie ma większego znaczenia.

ZŁO - SKĄD SIĘ WZIĘŁO I PO CO JEST?

Dlaczego mamy możliwość czynienia źle? Dlaczego człowiek może burzyć porządek wszechświata? Na czym to w ogóle polega, że widzimy jak można coś zniszczyć. Czy nie lepiej było by nie mieć myśli destrukcyjnych? Oczywiście, ze lepiej, ale należy się przyjrzeć ewentualnym przyczynom.

WARIANT I : ZŁO - DOBRO - TEST

Załóżmy, że jesteśmy na tym świecie tylko po to, by uczestniczyć w Bożym teście. Wynik testu zależy tylko od nas - mając wolną wolę, decydujemy o naszym losie. Nasz świat to plansza, my jesteśmy pionkami, które podążają ku mecie. Oczywiscie nie obędzie się bez przeszkód, bo Bóg przygotował dla nas niespodzianki, które ubarwiają i utrudniają naszą wędrówkę. Czy zdamy? Wszystko zależy od nas.

WARIANT II : CHORE GENY

Co jeśli istniał kiedyś gatunek, który z niewiadomych przyczyn dążył do autodestrukcji, miast do harmonii i życia? Co jeśli przez to właśnie wymarł, a jego geny przeszły dalej? Co jeśli te geny to właśnie to, co nazywamy złem? W końcu określiliśmy zło, jako coś, co prowadzi do zniszczenia. Może chęć destrukcji odziedziczyliśmy po naszych praprzodkach.

WARIANT III : BY DOCENIĆ DOBRO

Możliwe również, że zło istnieje tylko po to, by zauważać piękno dobra. Mając przez całe życie mnóstwo pieniędzy i widząc, że wszyscy wokół również mają ich mnóstwo, nie widzielibyśmy nic nadzwyczajnego w tym, że posiadamy majątek - to byłoby normą. Mają do czynienia ze złem, czujemy, że trzeba dążyć do dobra i jest ono czymś przepięknym, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, mogąc po nie sięgać. W tym przypadku zło jest czymś potrzebnym.

WARIANT IV : SAMODOSKONALENIE

Na samym początku owego artykułu, wspomniałem, że człowiek żyje, by doświadczać. Co jeśli zło jest konieczne, by samodoskonalić się i rozwijać? Może człowiek musi doświadczyć w życiu wszystkiego, by zdobyć życiowe mądrości. Nic tak przecież nie uszlachetnia, jak radzenie sobie z przecwinościami losu.
  • 0

#2

Szada.
  • Postów: 486
  • Tematów: 25
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

zapowiada się bardzo dobry art.
Jednak powstrzymam się do jutra i skomentuje dopiero cały, ponieważ nie wiadomo czy pochwalę też drugą część :)
  • 0

#3

AlienGrey.

    I know

  • Postów: 639
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Źródło?

Pisze jak byk z samego początku - to mój tekst - ja jestem autorem :)

:wall:

Ani słowa... :)
  • 0



#4

Sabaku No Gaara.
  • Postów: 560
  • Tematów: 97
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Postanowiłem spisać me myśli odnośnie zła. Odkrywcze nie są, ale jeśli ktoś zechce przeczytać, to proszę bardzo - może z nudów nie umrze smile1.gif
To póki co tylko wstęp - resztę umieszczę jutro.


Pisze jak byk z samego początku - to mój tekst - ja jestem autorem :)
  • 0

#5

Darth_Luk.
  • Postów: 45
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

niezły art dla mnie wariant I i IV prawdopodobne
a zło wzięło się od człowieka który chciał szybko osiągnąć coś po "trupach"
  • 0

#6

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Zło faktycznie jest domeną ludzi, z tym się zgodzę, ale zło czynione na ziemi raczej niema wpływu na wszechświat. To że kogoś zbesztam nie zniszczy słońca w innej galaktyce (wyolbrzymiam). Ludzie to tylko małe pyłki. Kiedyś nasze zło nie miało większego wpływu na świat. Zaczęło wpływać dopiero wraz z rozwojem naszej technologii. Kiedyś, jak będziemy mieć broń zdolną niszczyć słońca na pewno będziemy wpływać na wszechświat (a wtedy marny jego los...).

Zło to też pojęcie względne. Za przykład posłuży mi temat z innego forum. Użytkowniczka założyła temat, w którym szukała kogoś kto przygarnie małe kociaki. To nie jej kociaki tylko jej sąsiadów, a ci chcieli je potopić... Dla mnie to jest zło, a czym to jest dla nich? Czy mieli by wyrzuty sumienia? A ludzie, którzy coś takiego robią kiedy tylko ich kotka sie okoci? Można oddać do schroniska, albo poszukać im domu, ale łatwiej utopić... A może oni nie myślą? Kotkę można też wysterylizować, ale trzeba zapłacić no i poświecić na to trochę czasu... Łatwiej zabić... Dla mnie to zwyczajne morderstwo i takich ludzi powinno się na krzesło wysyłać, ale tak nigdy nie będzie. Tacy zazwyczaj nawet nie są potępiani przez otoczenie bo prawdopodobnie inni z ich otoczenia robią tak samo... Jeśli naprawdę nie miałbym wyboru i musiałbym zabić malutkiego kotka to zrobił bym to tak żeby nie cierpiał, a potem albo zabił siebie albo nauczył się żyć z wyrzutami sumienia.

Nigdy nie mówiłem, że jestem dobry i nie będę tak mówił. Ja bym kogoś takiego zabił. Po prostu. I nie uważam, że popełnił bym większą czy mniejszą zbrodnie. Byłbym taki sam, ale łatwiej by mi z tym było niż z zabiciem malutkich kotków, albo przejściem koło czegoś takiego obojętnie...

Jeśli chodzi o warianty, to najbardziej prawdopodobne wydają mi się III i IV.
  • 0

#7

Danki.
  • Postów: 360
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

bardzo ciekawe przemyślenia. ciekawe co napiszesz dziś
  • 0

#8

Shadow.
  • Postów: 77
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo filozoficzny twój artykuł jeżeli to są te twoje przemyślenie o których mówiłeś to a filozofa się nadajesz.
  • 0

#9

michalp.
  • Postów: 1780
  • Tematów: 98
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ciekawi mnie to co napisał NPS, o wolnej woli, w moim przekonaniu pomędzy dwoma przejawami - destruktywnymi i harmonijnymi - powinna istnieć jeszcze luka ;) (przejaw obojętności) co oczywiście zależy dla kogo kwalifikuje się jako przejaw zły, bądź dobry.
  • 0

#10 Gość_Inga

Gość_Inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Bądź zimny, albo gorący - mówi Pan, letnich wypluję z ust Swoich. Tak to chyba mniej więcej szło.
Zło jest częścią każdego z nas i na szczęście nie może istnieć bez dobra, które również jest częścią każdego z nas. Z nich się składamy.
Jak ktoś kiedyś powiedział: "Każdy z nas jest Księżycem, i ma ciemną stronę którą ukrywa".
  • 0

#11

Berith.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Postaram się teraz odpowiedzieć na twoje warianty:

1. Skoro Bóg poddaje nas testowi, to albo jest niepewny swego dzieła a więc i niedoskonały, albo lubi się nami bawić.
2. Troche tego nie rozumiem. Istniał gatunek, który dążył do samodestrukcji i harmonii? Przecież to sensu nie ma. Ale skoro mówisz o praprzodkach to już skłonił bym się do tego, że zło jest w nas od zawsze. Nie odziedziczyliśmy zła, bo zawsze w nas było.
3. Skoro tak by było, to świat byłby niesprawiedliwy. Jedni doznają dobra naprawdę rzadko, a inni mają je wręcz na codzień.
4. Tutaj napisałeś właściwie to co w 3 punkcie.
  • 0

#12 Gość_Inga

Gość_Inga.
  • Tematów: 0

Napisano

1. Skoro Bóg poddaje nas testowi, to albo jest niepewny swego dzieła a więc i niedoskonały, albo lubi się nami bawić.

Opcja nr. 3: i jedno i drugie

Mają do czynienia ze złem, czujemy, że trzeba dążyć do dobra i jest ono czymś przepięknym, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, mogąc po nie sięgać. W tym przypadku zło jest czymś potrzebnym.

Otóż to. Ale wydawało mi się, że do tego już doszliśmy.

Co jeśli zło jest konieczne, by samodoskonalić się i rozwijać? Może człowiek musi doświadczyć w życiu wszystkiego, by zdobyć życiowe mądrości. Nic tak przecież nie uszlachetnia, jak radzenie sobie z przecwinościami losu.

Dokładnie. Inaczej wszystko co nas spotyka nie miałoby sensu. I dobro i zło nadają życiu tzw. światłocienia i sprawiają, że życie jest życiem właśnie, a nie nudną kolejką wiozącą nas bez wzruszeń do wiecznej
szczęśliwości.
  • 0

#13

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No to ja troche z innej strony podejde do tych pojęć.
Buddyzm w odróżnieniu od np. chrześcijaństwa nie dzieli rzeczy na dobre i złe. Nie ma dobra i zła w buddyzmie - nie stosuje się takiego pojęcia ponieważ nie ma podstawy (opinia osoby Boga), która by mogła gwarantować stałość tych kategorii.

Stosuje się natomiast pojęcie cierpienia i braku cierpienia, które nie jest tym samym co dobro i zło. Chrześcijaństwo mówi "cos jest dobre, cos jest złe". Buddyzm nie tworzy takiego rozróżnienia.

Dlatego wiara w tzw. dobrą i zła karmę to efekt recepcji buddyjskiej terminologii przez umysłowość wyrosłą na gruncie myśli chrześcijańskiej. Ewentualnie skutek miksu z hinduizmem czy gdzieś tam się ktoś może w Indiach otarł przed wiekami o Islam - to wtedy może się zabłąkać takie pojecie. Ale w buddyzmie nie ma czegoś takiego jak np. Twoje prawa albo moralność. Dlatego w Azji nie wymyślono czegoś takiego jak np. prawa człowieka.

Nam się jako Europejczykom zdaje, że takie rzeczy jak moralność oparta na kategoryzacji "dobre" i "złe" i etyka są oczywistością i nawet sobie nie wyobrażamy, żeby można było nie rozumować w ten sposób, ale Azjaci tak właśnie to widzą - nie operuje się w buddyzmie pojęciem "dobro" jeśli się nie jest wychowanym w kulturze chrześcijańskiej. Nie operuje się także takimi pojęciami jak "przyzwoitość". Są to chrześcijańskie pojęcia. Buddysta nie mówi "to jest nieprzyzwoite". Może najwyżej powiedzieć "mnie się to nie podoba".

W buddyzmie "przyzwoitość" to po prostu pewien obyczaj pewnych ludzi żyjących w pewnym okresie na pewnym terenie i on nie ma charakteru obiektywnie obowiązującej normy, której przekroczenie miałoby na przykład jakąś magiczną moc tworzenia karmy takiej samej we wszystkich czasach i miejscach i dla wszystkich osób. W taki sposób rozumują wyłącznie chrześcijanie, muzułmanie i część hinduistów, ponieważ oni operują na kategoriach "coś jest dobre, bo podoba się mojemu obiektywnie istniejącemu bogu" ew. "coś jest złe, bo nie podoba się mojemu obiektywnie istniejącemu bogu".

Buddyzm nie zawiera takiej nauki. Tu wszystko istnieje tylko korelatywnie czyli jest względne.

Co do portfela - jeśli ktoś traci portfel, to ma z tym problem. Jeśli mu współczujesz to mu nie zabierasz portfela. Jeśli mu nie współczujesz, to mu zabierasz portfel.

Współczucie nie spotka się z nagroda, brak współczucia nie spotka się z karą. Do współczucia nie można się zmusić. Można je natomiast symulować w celu udawania oświeconego współczującego buddysty aby sobie tym np. polepszyć obraz siebie nadwątlony życiowymi niepowodzeniami.

Psychologiczny pejzaż, który takim działaniem w sobie wytworzysz może jednak karmicznie ewoluować w przeżycia niegodne pozazdroszczenia, dlatego dużo lepsza jest naturalność i odrzucenie zmyślonych i fałszywych postaw.


Zaczerpniete ze strony www.buddyzm.edu.pl Magazyn nr 12 > Problem z karmą
  • 1



#14

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Buddyzm mi się nie podoba... Znaczy, że jak chce to mogę zrobić wszystko...
  • 0

#15

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Buddyzm mi się nie podoba... Znaczy, że jak chce to mogę zrobić wszystko...



tak wlasnie jest i mi sie w nim to podoba :mrgreen:


jak widac rozne gusta, rozne drogi.
Dobrze ze mamy wybor i wolna wole.
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u