Skocz do zawartości




Zdjęcie

Przerazajace OOBE


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
58 odpowiedzi w tym temacie

#1

NoNaMe.
  • Postów: 62
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Przyznam, ze to o czym napisze przytrafialo mi sie juz niejednokrotnie, dzis dopiero wpadlem na pomysl opisania tego przezycia. Parapsychologia zajmuje sie juz ok. 2 lata, potrafilem w miare sukcesywnie wchodzic w LD czy OOBE. Jednak od jakiegos czasu (pol roku) dochodzi do dziwnych wypadkow, kiedy jestem w astralu. Po opuszczeniu ciala cale otoczenie wyglada identycznie, wiec nie mam watpliwosci, ze to OOBE, jest jednak pewien mankament - wszechogarniajaca ciemnosc. Myslalem najpierw, ze to przez fakt, ze wychodzilem poza cialo w nocy, okazalo sie jednak, ze nawet za dnia w astralu panuje noc. Staralem sie cos z tym zrobic, sila woli 'zapalac' swiatlo, ale nic nie pomagalo. Pewnego razu skupilem sie nad tym tak silnie, ze poczulem...otworzenie sie czakry. W pewnym sesnie bylem zadowolony, ze czakra, znajdujaca sie na czole byla laskawa sie otworzyc po tylu probach, :D ale nie o to chodzilo. Tego razu jednak cos bylo nie tak. Od tamtej pory przy kazdym OOBE czulem, ze ktos mnie sledzi, ciemna zamazana postac, wlasciwie nawet nie pamietam jej zarysu. Staralem sie ja ignorowac, jednak jakis miesiac pozniej to 'cos' zaczelo podchodzic do mnie coraz blizej. Probowalem wiec skontaktowac sie z ta postacia, nagle doznalem calkowitego paralizu. Nie dosc, ze nie moglem sie poruszac, to jeszcze nie moglem jakkolwiek wrocic do ciala! Czulem strach, jakiego nie doznalem jeszcze nigdy. Zanim ta postac zblizyla sie do mnie calkowicie udalo mi sie uciec, wrocic do ciala. Mimo to, nie dalem szybko za wygrana, czesto staralem sie przezwyciezyc strach, ze znowu spotkam to cos, co pewnego dnia skonczylo sie naprawde zle. To cos zaczelo niemal warczec, nie wiem dokaldnie jak opisac ten dzwiek, ale bardzo przypominal warkot, tyle, ze mialem wrazenie, ze slysze go tylko ja. Dzwiek ten 'wkrecal' mi sie do glowy, strach narastal przy kazdym warknieciu. Probowalem szybko wrocic, ale znowu dopadl mnie paraliz, staralem sie nie myslec o tym co sie dzieje, zapomniec o strachu, usmiechnac sie. Na nic sie to zdalo. Postac zaczela biec w moja strone, nabrala dziwnej formy, nie psa, ale cos takiej wielkosci. Nie wiem, jak to opisac, to cos wygladalo jak wielka swinia z pyskiem z klami. Konczyny tego czegos byly niezwykle dlugie i prezne. Istota ta rzucila sie na mnie, w strone mojej glowy. Nie moglem sie ruszyc, bol byl przeszywajacy. Pomyslalem szybko o kims zmarlym z rodziny, o dobrych duchach, o aniolach, kims kto moglby mi pomoc. Cale otoczenie zrobilo sie nagle czerwone, cos zaczelo 'wciagac' ta istote, ja szybko odzyskalem pelna swiadomosc i wrocilem do ciala. Po przebudzeniu czulem ogromny bol glowy, wstalem z lozka, zeby napic sie wody, ale musailem 5 minut odsiedziec na lozku, bo poczulem, ze zaczelo krecic mi sie w glowie, wolalem odczekac. Do konca nocy nie bylem w stanie zasnac. Kiedy tylko zaczalem tracic swiadomosc, odchodzic w swiat snu, bol glowy sie nasilal do takiego stopnia, ze nagle sie budzilem. Od tamtej pory nie probowalem juz wiecej wchodzic do OOBE. Wole nie przyzywac tego jeszcze raz.
Moglby ktos mi powiedziec, czy spotkal sie z czyms takim, czy wie jak sie mozna tego pozbyc? Prosze o pomoc, bo nie moge z tym dluzej zyc, skoro czesto bywa, ze mam 'niechciane OOBE'. Nie mysle nawet zeby dlugo tak posiedziec w tym stanie, czuje cos za soba, ale nawet nie mysle o tym, zeby dluzej tam sie znajdowac. Szybko opuszczam astral, a noc mam z glowy :cry:
  • 0

#2 Gość_coś_innego

Gość_coś_innego.
  • Tematów: 0

Napisano

No to mnie nastraszyłeś...już miałam podejmować próby OOBE, ale chyba nici z tego :o
Wg mnie to był jakiś demon....
  • 0

#3

artaya18.
  • Postów: 129
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

hej!
wiesz co... tak sobie czytam i mysle że mialam podobne odczucie kiedys..
na początku jak mialam oobe to jasnosc byla wystarczająca bym mogla wszystko widziec, raz wyrzucilo mnie z ciala i bylam w okropnej ciemnosci, czulam tylko że jestem w pokoju i leże przy scianie ale nic niewidze, też probowalam jakos zapalić swiatlo albo coś, postanowiłam wejsc w drzwi ktorych nie bylo w moim domu, ale zasnelam.. oobe przez jakis czas sie nie pojawialo i nagle przysnila mi sie ciemna postać w czarnej sukni, (odzyskalam swiadomosc w snie) to byl koszmar.. przy okazji rozwalone moje obrazy i burza z piorunami, no nie chcialam tego snu, wiec pomyslalam: wejde do astrala, gdy oderwalam sie od ciala - w drzwiach pokoju stala ciemna postać, negatywna, chciala zrobic mi coś zlego, też mialam paraliż, sterowala mną i polecialam w kierunku szafy, tak jakby wysylala mi promien ktory mną sterował.. caly czas wrogo byla nastawiona, zblizalam sie do tej postaci, probowalam sie skupić na dloniach, na tym by cialo mnie z powrotem wciagnelo... udalo mi sie, potem musialam oczyszczac pokoj ze zlej aury.. Czuje gdy jest negatywna energia, (zazwyczaj w pokoju mam b dobrą aure) ale tym razem bardzo to odczulam... nie mowie że swiat astralny jest zly.. może coś zle robilam, może mialam małą energetyke, a może moja wyobraznia wykreowala w astralu tą postac? wiem jedno.. nie powinno sie wychodzic z ciala gdy ma sie negatywne mysli- przyciaga negatywne istoty, a że mialam to po koszmarze.. to sie nie dziwie
a ciemna postać juz sie nie pojawia... :) czy jak wchodziles do astrala też miales zly humor? ... pozdrawiam :)
  • 0

#4

redfive.
  • Postów: 339
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak naprawdę to nie wiadomo czy człowiek w czasie OBEE opuszcza swoje ciało. Wbrew temu co wielu sądzi jest zbyt dużo połączeń który trzyma człowieka w świecie realnym. Ja nazywam to inaczej. jest do dla mnie projekcja na wyższe wymiary rzeczywistości które nie mają nic wspólnego ze światem astralnym. Wiele osób doświadczyło w czasie śmierci klinicznej miejsca które jest bramą i prowadzi dalej jednak żadne z nich nie osiągnęło tego celu. Taka samą bramę widać kiedy w czasie pogrzebu prosi się aniołów by pomogli duszy zmarłemu przejść na drugą stronę. Wtedy ciężko wytłumaczyć rodzinie by nie zatrzymywali swoich bliskich swoim płaczem. Trudno też wytłumaczyć innym swoją pogodną minę i radosny stan ducha gdyż też uczestniczy się w przejściu zmarłego na drugą stronę.
Jednak nie wszyscy idą. Niektórzy nie chcą lub nawet nie wiedzą , że umarli. Zaczynają się stuki w domu, nawiedzenia, mniej lub bardziej niebezpieczne sytuacje.

Ty jesteś ofiarą właśnie takiej duszy. Bardzo często przestrzegam przed zabawowymi praktykami, czy rządzą wiedzy. Dal takich bytów nie jesteśmy w stanie ukryć swoich prawdziwych celów. Można bardzo łatwo dać załapać się w sieć ułudy.
Inny aspekt to ogromna dawka energii z którym nasz umysł nie może sobie poradzić, dlatego też w wielu wypadkach kontakt z wymiarami wyższych rzędów jest fizycznie bardzo nieprzyjemny.

To co teraz napisałem jest moją projekcją na twój problem. Nie mam bladego pojęcia o OBEE, LD i innych wynalazkach. Nigdy też nie przeczytałem żadnej książki. Po prostu wiem co mam robić czy mówić.
Proponuję ci Spowiedź Świętą. Oczyść się duchowo i odpowiedz na pytanie dlaczego tak się stało. Jest to bardzo osobista sprawa dla Ciebie. Próba rozwiania tego temu zapędziła Cię w kozi róg.
Poproś też kogoś kto jest fachowcem by wyregulował Ci czakry, chociaż uważam , że jeśli spowiedź święta będzie szczera i płynęła z serca nie będzie to konieczne.
Aha jeszcze jedno, spowiadasz się przede wszystkim przed samym sobą, Boga poproś o radę.
Będziesz wiedział co dalej robić.
Czy twój ulubiony kwiatek nie podupadł ostatnio.
Mój dość ciężko zniósł moją przygodę która była w sumie taka sama jak Twoja.
  • 0

#5

NoNaMe.
  • Postów: 62
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

cos innego: wiesz, nie kazdego to spotyka. Wiekszosc osob ma bardzo przyjemne odczucia. Warto sprobowac.

artaya18: gadalem dzisaj z gosciem, ktory czytal duzo o parapsychologii. Twierdzi on, ze w astralu inne osoby moga kreowac takie postacie, tzw. larwy astralne, ktore moga uprzykzac komus zycie. Co do zlego humoru i negatywnych emocji, tez cos o tym mowil, ze to moglo byc tym spowodowane, ale raczej mialem dobry humor. Tamtego dnia nie poszedlem do szkoly, a wiedzialem, ze moge wpasc :) wiec troche mnie ta mysl dreczyla (nie zebym pierwszy raz nie poszedl, rzecz w tym, ze za czesto nie chodzilem :D ). Sam juz nie wiem co o tym myslec..:\

edit:
redfive: zdarzylem napisac ta odpowiedz chwile po twojej. Mam pytanie - a co jesli nie wierze do konca w kosciol katolicki? Nie chodze praktycznie do kosciola, nie modle sie, praktykuje jedynie parapsychologie z nadzieja kontaktu z Bogiem. Mam nieco inne zdanie o tym o czym KK mowi, jednak wierze w Boga, moze nie tak jak kosciol to przedstawia, ale sproboje szczerej modlitwy, rozmowy od serca.
  • 0

#6

Korin.
  • Postów: 17
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja tu się naprawdę rzadko odzywam, ale kurde już nie mogę.
Kolego redfive, możesz mi do cholery jasnej powiedzieć jaki związek ma obee, astral i cała ta reszta z bezsensownym (wg mnie) obrzędem religijnym jakim jest spowiedź?
  • 0

#7

Jack Bauer.
  • Postów: 174
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Spowiedź oczyszcza podświadomie duszę osoby wierzącej, takie placebo.
Więc jak się wyspowiada to mu będzie lżej na duszy i nie będzie sobie tworzył jakiś potworków w podświadomości :)
  • 0

#8

redfive.
  • Postów: 339
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

cos innego: wiesz, nie kazdego to spotyka. Wiekszosc osob ma bardzo przyjemne odczucia. Warto sprobowac.

artaya18: gadalem dzisaj z gosciem, ktory czytal duzo o parapsychologii. Twierdzi on, ze w astralu inne osoby moga kreowac takie postacie, tzw. larwy astralne, ktore moga uprzykzac komus zycie. Co do zlego humoru i negatywnych emocji, tez cos o tym mowil, ze to moglo byc tym spowodowane, ale raczej mialem dobry humor. Tamtego dnia nie poszedlem do szkoly, a wiedzialem, ze moge wpasc :) wiec troche mnie ta mysl dreczyla (nie zebym pierwszy raz nie poszedl, rzecz w tym, ze za czesto nie chodzilem :D ). Sam juz nie wiem co o tym myslec..:\

edit:
redfive: zdarzylem napisac ta odpowiedz chwile po twojej. Mam pytanie - a co jesli nie wierze do konca w kosciol katolicki? Nie chodze praktycznie do kosciola, nie modle sie, praktykuje jedynie parapsychologie z nadzieja kontaktu z Bogiem. Mam nieco inne zdanie o tym o czym KK mowi, jednak wierze w Boga, moze nie tak jak kosciol to przedstawia, ale sproboje szczerej modlitwy, rozmowy od serca.


Tu chodzi tylko o Ciebie. Kościół Katolicki nie ma z tym nic wspólnego. Twoja wiara w Boga jest twoją osobistą sprawą i nikt nie ma prawa Ci narzucać ani potępiać. Idąc do spowiedzi idziesz rozmawiać z Bogiem. Jedynym zadaniem księdza jest jest Ci to umożliwić.
No za dużo powiedziałem. To nie może być takie proste, musisz się trochę wysilić. Zresztą , wiesz dokładnie co masz zrobić. Nie wiem tylko dlaczego to odwlekasz przez tyle lat.
Może byś się z nią wreszcie umówił... ups za długi język, sorki.
  • 0

#9

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

NoNaMe <- Otworzyłeś czakre i coś się przyplątało ta? Poprosiłeś o pomoc Aniołów i udało się ucieć ta?

Bardzo to proste i oczywiste. Zajmujesz się astralem bez żadnego przygotowania. Polecałbym pomedytować trochę z Aniołami, poprosić o wskazanie ważnych rzeczy no i oddanie się im pod ochronę.

Idąc do spowiedzi idziesz rozmawiać z Bogiem. Jedynym zadaniem księdza jest jest Ci to umożliwić.

Dawno takich bredni nie słyszałem.
Z Bogiem można rozmawiać w każdej chwili i nie potrzeba do tego nikogo dodatkowego.
@_@ Bez komentarza.
  • 0

#10

Korin.
  • Postów: 17
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Spowiedź oczyszcza podświadomie duszę osoby wierzącej, takie placebo.
Więc jak się wyspowiada to mu będzie lżej na duszy i nie będzie sobie tworzył jakiś potworków w podświadomości :)

To chyba raczej zależy od tego czy wierzysz w kojące działanie spowiedzi, albo czy w ogóle wierzysz w działanie spowiedzi.. wiele osób, które nawet chodzą regularnie do kościoła uważa spowiedź za konieczność i za zło konieczne, polegające na odklepaniu formułki i podaniu niezmieniającej się listy grzechów.
I to raczej nie zależy od kapłana czy boga, a raczej od tego, w jaki sposób się ktoś do tego przygotował i czym to dla niego jest, czyli właśnie od tej osoby.

Może byś się z nią wreszcie umówił... ups za długi język, sorki.

e..?
  • 0

#11

redfive.
  • Postów: 339
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

NoNaMe <- Otworzyłeś czakre i coś się przyplątało ta? Poprosiłeś o pomoc Aniołów i udało się ucieć ta?

Bardzo to proste i oczywiste. Zajmujesz się astralem bez żadnego przygotowania. Polecałbym pomedytować trochę z Aniołami, poprosić o wskazanie ważnych rzeczy no i oddanie się im pod ochronę.
Dawno takich bredni nie słyszałem.
Z Bogiem można rozmawiać w każdej chwili i nie potrzeba do tego nikogo dodatkowego.
@_@ Bez komentarza.



To bardzo dobrze. To może byś koledze pomógł i podregulował czakry.
  • 0

#12

NoNaMe.
  • Postów: 62
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ooo..to ja nawet nie wiedzialem o regulacji czakr. Jesli chodzi o brak przygotowania, to na samym poczatku moim z parapsychologia uczylem sie z pomoca Kursu Samokontroli Umyslu ze Strefy 51 w Action Magu (chyba ktos wie o czym mowie? :)) . Dalej rozwijalem sie sam. Co do spowiedzi to powinnismi byc mimo wszystko tolerancyjni dla innych. To ze ktos wierzy w spowiedz, a tym bardziej, ze bez pomocy ksiedza spowiedzi nie ma, to juz jego osobista sprawa. Ja mysle, ze rownie dobrze samemu, bez kosciola, jako budowli i bez ksiezy mozemy sie spowiadac Bogu w jakiego wierzymy.
Pierwszy raz slysze rownierz o medytacji...z Aniolami. Niesamowite. Czytalem Traktat o projekcji astralnej, gdzie autor napokmnal, ze widzial anioly, ale byl juz w tak wysokim stanie swiadomosci, ze byl w stanie je zobaczyc, razem ze zmarlymi z rodziny.
Jeszcze dla Silenta - Otworzylem czakre i od tamtej pory to cos mnie przesladywalo. Nie wiem dokladnie co pomoglo mi wrocic do ciala. Prosilem o jakakolwiek pomoc, myslac o wszystkim pozytywnych osobach.
  • 0

#13

artaya18.
  • Postów: 129
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ciekawie sie rozwija ta rozmowa :) popieram redfive'a... mysle że to jest twoja osobista sprawa jak pokonasz strach albo tkwiące w Tobie jakies negatywne emocje.. Ja sama jestem zdania że instytucja kościelna ma za zadanie pomóc ludziom w odnalezieniu prawdy.. czy tak jest? każdy ma swoje zdanie, ja wiem że czuje sie dziwnie stojąc na mszy swietej posrod tylu ludzi ktorzy po prostu odklepują formulki, te starsze panie ktore podczas pacierzu patrzą sie wrednym wzrokiem na innych.. staram sie skupić na tym by mówić do Boga ale nie da sie.. na zawolanie, dlatego szukam innej drogi.. czytam biblie ale nawiązuje kontakt inaczej.. to zalezy od kazdego, a jesli np Ty czujesz sie lepiej po spowiedzi, czujesz że splywa Ci cały ciężar z serca i znikają niepotrzebne tłumione lęki czy emocje to idz .. Mysle że nawet jesli nie czujesz teraz zadnych skutkow w postaci fizycznych odczuc.. to moze to siedziec w Tobie, w Twojej podswiadomosci. Kontakt z Bogiem poprzez wyciszenie sie jest dla mnie najlepszy.. wtedy rozmowa przynosi najwieksze rezultaty jesli zostaniesz sam na sam z Bogiem i wlasnymi myslami. Jeśli jesteś ateistą, są inne sposoby by z tym walczyć, możesz pomysleć że Bóg jest jakąś olbrzymią energią uniwersalną.. każdy ma swoje metody.. :) najwazniejsze żeby użyc ich we wlasciwym czasie.. a jeśli Cie coś trapi NoNaMe to chyba czas na zdecydowanie sie na coś :) pozdrawiam wszystkich (bez wyjątku)
  • 0

#14

NoNaMe.
  • Postów: 62
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

postanowilem. Dzisaj w nocy wejde w alfe, sproboje sie oczyscic, nie wypowiadajac pustych slow, sila woli i serca. Wkrotce, nie koniecznie dzisaj sproboje po tym OOBE.
  • 0

#15

artaya18.
  • Postów: 129
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Więc 3mam kciuki :)) i życzę powodzenia
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u