Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy Indonezyjskie Tsunami wywołała eksplozja gwiezdna?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czy Indonezyjskie Tsunami wywołała eksplozja gwiezdna?
Brzmi jak herezja? Przeczytaj uważnie



Czy to możliwe, że trzęsienie ziemi i Tsunami z 26 grudnia 2004 roku, które dotknęły Indonezji zostały spowodowane poprzez Eksplozję Gwiazdy oddalonej od nas o 45,000 lat świetlnych?



Eksplozje Gamma, Fale Grawitacyjne i Trzęsienia Ziemi

26 grudnia 2004 roku trzęsienie ziemi o sile 9.3 stopni w Skali Richtera miało miejsce w rejonie oceanu Indyjskiego poza wybrzeżem Sumatry w Malezji. Spowodowało ono potężne tsunami, które zniszczyło regiony przybrzeżne wielu krajów zabijając lub powodując zaginięcie 240,000 ludzi. Było to najgorsze tsunami jakie nawiedziło ten region od roku 1883 - w którym to doszło do erupcji Krakatao. Trzęsienie ziemi z 2004 było tak silne, że wyprzedziło 10 największych trzęsień do jakich doszło na naszej planecie w ciągu ostatnich 25 lat.

- Trzęsienie Ziemi w Indonezji (9.3 st.) 26 grudnia 2004 roku, godzina 00:58 UT (czasu uniwersalnego)

Dołączona grafika
Tsunami na Sumatrze


data ta jest blisko powiązana z odkryciem do jakiego doszło na orbicie Ziemi. 44,6 godzin później orbitujące teleskopy obserwujące promieniowania gamma zanotowały największą eksplozję promieniowania gamma jaka kiedykolwiek została zarejestrowana!

- Przybycie fali promieniowania gamma 27 grudnia 2004, godzina 21:36 UT (czasu uniwersalnego)

Dołączona grafika
wizja artysty, własność NASA


Rozbłysk gamma był 100 krotnie silniejszy niż jakikolwiek inny zarejestrowany wcześniej, odpowiadając w swojej jasności pełni Księżyca - choć wypromieniowujący swoją energię w postaci fal gamma. Liczniki natężenia promieniowania gamma wskazały maksimum na około 1.5 sekundy, następnie na odczytach pojawiły pulsacje trwające 7.57 sekundy każda - przez 5 minut łącznie. Uderzenie zmieniło na chwilę kształt jonosfery Ziemi, zniekształcając transmisję radiową na długich falach.

O tym niesamowitym zjawisku można poczytać w serwisach:

http://www.space.com...ash_050218.html

http://news.bbc.co.u...ure/4278005.stm

http://www.freerepub...s/1346532/posts



Określono, że wybuch pochodził od gwiazdy SGR 1806-20. Była to gwiazda neutronowa o średnicy 20 kilometrów o ruchu rotacyjnym, w którym każdy obrót gwiazdy trwał 7.5 sekundy, co odpowiadało okresowi pulsacji gamma zanotowanej przez ziemskie urządzenia. SGR 1806-20 znajduje się około 10 stopni na północ od centrum galaktyki i około 20,000 do 32,000 lat od nas, lub nawet tak daleko jak centrum galaktyki. Początkowo określono jej odległość na 45,000 lat ale nowsze badania dały nowe wyniki). Wybuch był tak silny, że w ciągu jednej dziesiętnej sekundy gwiazda wyemitowała tyle energii ile nasze Słońce przez ostatnie 100,000 lat.

Inne wybuchy gamma jakie notowaliśmy bywały silniejsze u źródła ale gdy pokonywały ogromną drogę dzielącą ich od Ziemi ich siła znacząco spadała a odczyty na ziemskich instrumentach były zwykle 100 krotnie niższe. Co sprawiło, że wybuch z 27 grudnia 2004 choć pochodził z bardzo odległego źródła był taki silny gdy dotarł do Ziemi? To co czyni wybuch gamma z 26 grudnia unikatowym to fakt, że po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z tak wielką energią oraz fakt, że fala gamma wydostała się poza naszą galaktykę.

Astronomowie teoretyzowali, że wybuchy gamma mogą podróżować w połączeniu z falami grawitacyjnymi. W trakcie ich lotu przez przestrzeń, promieniowanie gamma zostaje zakrzywione przez pola grawitacyjne oraz rozproszone przez cząsteczki kosmicznego pyłu i promieniowania innego pochodzenia jakie znajdzie się na ich drodze. Z tego powodu promieniowanie gamma podróżuje nieco wolniej niż powiązana z nim fala grawitacyjna, przecinająca przestrzeń w sposób niezakłócony.

Po podróży trwającej 45,000 lat opóźnienie fali gamma wynoszące 44,6 godzin nie jest niczym niespodziewanym. Zatem kiedy fale grawitacyjne podróżują z prędkością światła, fale gamma w wyniku spowolnienia podróżują z prędkością 0.99999989 prędkości światła (czyli zaledwie o 11 milionowych części wolniej).

Trzęsienie ziemi o sile 9.3 stopnia w skali Richtera było silniejsze niż jakiekolwiek inne trzęsienie w przeciągu ostatnich 25 lat - 44,6 godzin po nim 27 grudnia do Ziemi dotarło intensywne promieniowanie gamma, 100 krotnie jaśniejsze w swojej sile niż jakiekolwiek inne notowane w przeciągu (również) ostatnich 25 lat - od momentu kiedy w ogóle człowiek rozpoczął obserwacje tego promieniowania.

Czy możliwe jest, że te dwa zdarzenia unikalne pod względem swojej siły są tylko przypadkowo powiązane?

Okres 25 lat w porównaniu do różnicy wynoszącej 44,6 godzin pomiędzy zdarzeniami daje stosunek czasu 5000:1. Dla dwóch tak ważnych zdarzeń, taki wynik wydaje się wielce nieprawdopodobny o ile nie ma żadnego powiązania.

Jak wspomniano powyżej, fale grawitacyjne mogły być bardzo silnie powiązane z promieniowaniem gamma, a zatem poprzedziły jego dotarcie do Ziemi - co mogło idealnie zbiegać się z czasem, w którym doszło do tego potężnego trzęsienia Ziemi.

Wiele osób pyta, czy faktycznie pomiędzy promieniowaniem gamma a falami grawitacyjnymi może być taki duży związek. Nie myśląc o tym związku, astronomowie byli niechętni by przyznać wprost, że promieniowanie gamma mogło zostać poprzedzone falami grawitacyjnymi. Przyznali, że 27 grudnia, promieniowanie gamma nieznacznie wpłynęło na stan jonizacji atmosfery Ziemskiej, ale to samo w sobie nie mogło spowodować trzęsienia ziemi. Jakkolwiek jednak, jeśli faktycznie przyjmiemy związek fal gamma z falami grawitacyjnymi, sprawa tajemniczego trzęsienia i tsunami z roku 2004 wydaje się rozwiązana.

Paul LaViolette w swojej rozprawie z roku 1983 zwrócił uwagę na pozaziemskie zagrożenie w postaci galaktycznych eksplozji, wskazując, że nadejście superfali z kosmosu mogłoby zostać zasygnalizowane przez silną falę gamma - która mogłaby spowodować powstanie efektu EMP (impuls elektromagnetyczny). LaViolette zauważył również, że silna fala grawitacyjna mogłaby poprzedzić fale gamma, tak, że o eksplozji gamma dowiedzielibyśmy się dopiero gdy ta pierwsza dotarłaby do Ziemi. Fala grawitacyjna w takim przypadku, odpowiedzialna byłaby za silne fale pływowe, trzęsienia ziemi czy nawet efekty przesunięcia biegunów.

W swojej książce "Earth Under Fire" LaViolette przedstawia dowody na to, że superfale przemierzały nasz układ słoneczny około 14,200 lat temu.

Eksplozje gamma są aktualnie tematem, który ludzkość ciągle odkrywa i stanowią rodzaj nieznanego do końca zagrożenia. W ostatnich latach opnie naukowców zaczęły pokrywać się z rozprawami i opiniami Paula LaViolette. Przyjęto, że gdyby do eksplozji gamma doszło w odległości około 10 lat świetlnych od Ziemi, zniszczona zostałaby warstwa ozonowa naszej planety.

Obliczono, że gwiazda SGR 1806-20 miała masę gwiazdową równą 150 mas Słonecznych, podczas gdy centrum naszej galaktyki ma masę równą masie 2.6 milionów Słońc. Podczas swojej promieniotwórczej fazy SGR 1806-20 miała jasność 40 milionów razy większą niż jasność Słońca, podczas gdy aktywna faza centrum galaktyki mogłaby osiągnąć poziom 400 bilionów razy większy niż poziom jasności Słońca. Zrozumiałe jest zatem, że gdyby centrum galaktyki miało eksplodować skutki tego zdarzenia byłyby o wiele bardziej katastrofalne dla Ziemi niż wybuch SGR 1806-20.

Jeśli zdarzenia kosmiczne mają tak duży wpływ na naszą planetę, szybko okazuje się, że nie żyjemy w spokojnym gwiezdnym środowisku - na naszej Ziemi niczym pod kloszem atmosfery. Jeśli zdarzenie z 26 grudnia 2004 roku było powiązane z wydarzeniem kosmicznym, widzimy, że zabrało ze sobą wiele ludzkich żyć. Z tego powodu, może warto przygotować się na możliwość silniejszego zdarzenia w przyszłości. Tak jak 26 grudnia kolejne zdarzenie dotknie nas bez wcześniejszej zapowiedzi.

Główne obserwatorium astronomiczne zajmujące się badaniem fal grawitacyjnych (LIGO - Laser Interferometer Gravity Observatory), które posiada dwa skorelowane teleskopy - jeden w Waszyngtonie, drugi w Louisiana - w czasie trzęsienia ziemi i tsunami z 2004 roku - nie zbierało danych. W odpowiedzi na e-mail nadesłany do zespołu zajmującego się obsługą anteny fal grawitacyjnych TAMA w Japonii, Dr. Takahashi, odpowiedzialny za detektor, odpisał, że teleskop nie pracował, gdyż wprowadzano w nim pewne modyfikacje akurat w tamtym okresie.

Z tego powodu do dziś nikt nie jest w stanie ani odrzucić ani potwierdzić powiązania fali grawitacyjnej i kataklizmu z przed trzech lat.


Przed kataklizmem i po kataklizmie

Dołączona grafika Dołączona grafika



Tłumaczenie Eurycide
www.paranormalne.pl
http://www.etheric.c...Center/GRB.html

  • 0



#2

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Szczerze mówiąc to nie widzę związku pomiędzy wybuchem gwiazdy neutronowej,emitującej promieniowanie gamma a tym tragicznym tsunami.
Wg oficjalnych danych 1200 km uskoku tektonicznego osunęło się o 15 metrów do strefy subdukcji, w której Płyta Indyjska zanurza się pod Płytą Birmańską.
Dno morskie Płyty Birmańskiej podniosło się około 10 metrów. Ruch ten był źródłem fal uderzeniowych poruszających się z prędkością 800 km/h, które po dotarciu na wybrzeża przekształciły się w zabójcze fale tsunami.
I myślę,że nie należy się w tym doszukiwać ingerencji fali grawitacyjnej pochodzącej z kosmicznego wybuchu.
  • 0



#3 Gość_jarecki_ole

Gość_jarecki_ole.
  • Tematów: 0

Napisano

Główne obserwatorium astronomiczne zajmujące się badaniem fal grawitacyjnych...w czasie trzęsienia ziemi i tsunami z 2004 roku - nie zbierało danych... TAMA w Japonii teleskop nie pracował, gdyż wprowadzano w nim pewne modyfikacje akurat w tamtym okresie.

A to bardzo dziwny zbieg okoliczności
i to wtedy gdy potrzebne są dane do udowodnienia powyższej lub innej tezy, czyżby spisek ?
  • 0

#4

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Szczerze mówiąc to nie widzę związku pomiędzy wybuchem gwiazdy neutronowej,emitującej promieniowanie gamma a tym tragicznym tsunami.


jesli faktycznie promieniowaniu gamma towarzyszyła fala grawitacyjna to jej uderzenie mogło mieć wpływ na ruchy tektoniczne - jak wynika z artykułu.
  • 0



#5

eltom.
  • Postów: 204
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A to bardzo dziwny zbieg okoliczności
i to wtedy gdy potrzebne są dane do udowodnienia powyższej lub innej tezy, czyżby spisek ?


Cóż dziwnego w tym, że się coś naprawia, albo ulepsza w sprzęcie?
  • 0

#6 Gość_jarecki_ole

Gość_jarecki_ole.
  • Tematów: 0

Napisano

Cóż dziwnego w tym, że się coś naprawia, albo ulepsza w sprzęcie?


Tak bo akurat w jednej godzinie dwa obserwatoria jedno w USA a drugie
w Japonii doszły do wniosku, że teraz jest dobry czas na remont lub małą
imprezkę i wyłączyli graty.
Znam to z praktyki kiedy są mało istotne dane to wszyscy pracują jak w zegarku,
ale gdy przyjdzie rewelacyjny pomiar zdarzający się raz na parę lat to raptem
cała sieć ma awarię, remonty, kompy zawieszone itp.
  • 0

#7

(-XeX-).
  • Postów: 73
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Skoro takiego "powera" mógł dać wybuch zwykłej gwiazdy, to co jaki może dać taki z centrum galaktyki? Znowu te "2012"... :wow:
  • 0

#8

Fox Mulder.
  • Postów: 67
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Uuu...tak patrzę na te zdjęcia...myślałem, że to Tsunami miało deczko mniejszy zasięg. No nieźle...
A takie pytanie do bardziej zorientowanych.
Czy jakiś wybuch mógłby przerwać taką falę? Bo przypomniałem sobie pewien serial...
Chodzi mi o to, że fala sobie leci, w pewnym miejscu na drodze fali jest wybuch (na przykład sztuczny) i fala się przerywa w tym jednym miejscu. Czy to możliwe?
  • 0

#9

Mariush.
  • Postów: 4319
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czy to możliwe, że trzęsienie ziemi i Tsunami z 26 grudnia 2004 roku, które dotknęły Indonezji zostały spowodowane poprzez Eksplozję Gwiazdy oddalonej od nas o 45,000 lat świetlnych?

No, raczej jest to wykluczone.
Po pierwsze mieliśmy do czynienia nie z eksplozją gwiazdy, a o wiele łagodniejszym zjawiskiem, czyli eksplozją na powierzchni magnetara (rodzaj gwiazdy neutronowej). Takie zjawisko nie wygeneruje fal grawitacyjnych na tyle silnych, aby mogły być wykryte za pomocą interferometrów takich jak LIGO, nie mówiąc już o wywoływaniu trzęsień Ziemi. ;)

O wiele gwałtowniejszy wybuch supernowej w rejonie centrum Galaktyki generuje falę grawitacyjną, której amplituda (wysokość) w pobliżu Ziemi zmalałaby zaledwie do ok. 0,000000000000001 m = 10^(-15) m(tak jak każda fala, jej wysokość maleje proporcjonalnie z odległością). To rozmiar odpowiadający mniej więcej rozmiarowi jądra atomowego . Wielkość wibracji grawitacyjnej Ziemi po przejściu fali miałaby amplitudę tego samego rzędu. To praktycznie niewykrywalny efekt - nie bez powodu interferometr LIGO to tak olbrzymie i jednocześnie ultra czułe urządzenie.

W przypadku eksplozji na powierzchni gwiazdy nie ma nawet o czym mówić...


Astronomowie teoretyzowali, że wybuchy gamma mogą podróżować w połączeniu z falami grawitacyjnymi. W trakcie ich lotu przez przestrzeń, promieniowanie gamma zostaje zakrzywione przez pola grawitacyjne oraz rozproszone przez cząsteczki kosmicznego pyłu i promieniowania innego pochodzenia jakie znajdzie się na ich drodze. Z tego powodu promieniowanie gamma podróżuje nieco wolniej niż powiązana z nim fala grawitacyjna, przecinająca przestrzeń w sposób niezakłócony.

Po podróży trwającej 45,000 lat opóźnienie fali gamma wynoszące 44,6 godzin nie jest niczym niespodziewanym. Zatem kiedy fale grawitacyjne podróżują z prędkością światła, fale gamma w wyniku spowolnienia podróżują z prędkością 0.99999989 prędkości światła (czyli zaledwie o 11 milionowych części wolniej).

Oczywiście, są sugestie, że fotony skrajnie wysokoenergetycznego promieniowania gamma mogą ulegać nieznacznemu spowolnieniu w supersilnych polach grawitacyjnych. Ale to tak subtelny efekt, że do obserwacji potrzeba błysków gamma pochodzących z samych krańców Wszechświata. Tylko dla takich dystansów są szanse na wykrycie jakichkolwiek rozbieżności dotyczących wartości prędkości światła.

W przypadku gwiazdy odległej o kilkadziesiąt tysięcy lat świetlnych jest to absolutnie niemożliwe. I jeszcze w takiej skali - prawie dwie doby. Wykluczone.

Główne obserwatorium astronomiczne zajmujące się badaniem fal grawitacyjnych (LIGO - Laser Interferometer Gravity Observatory), które posiada dwa skorelowane teleskopy - jeden w Waszyngtonie, drugi w Louisiana - w czasie trzęsienia ziemi i tsunami z 2004 roku - nie zbierało danych. W odpowiedzi na e-mail nadesłany do zespołu zajmującego się obsługą anteny fal grawitacyjnych TAMA w Japonii, Dr. Takahashi, odpowiedzialny za detektor, odpisał, że teleskop nie pracował, gdyż wprowadzano w nim pewne modyfikacje akurat w tamtym okresie.

A VIRGO i GEO600 też były wyłączone?

Pozdrawiam.
  • 0



#10

vkali.
  • Postów: 701
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Czy to możliwe, że trzęsienie ziemi i Tsunami z 26 grudnia 2004 roku, które dotknęły Indonezji zostały spowodowane poprzez Eksplozję Gwiazdy oddalonej od nas o 45,000 lat świetlnych?

26 grudnia 2004 roku trzęsienie ziemi o sile 9.3 stopni w Skali Richtera miało miejsce w rejonie oceanu Indyjskiego poza wybrzeżem Sumatry w Malezji. Spowodowało ono potężne tsunami, które zniszczyło regiony przybrzeżne wielu krajów zabijając lub powodując zaginięcie 240,000 ludzi. Było to najgorsze tsunami jakie nawiedziło ten region od roku 1883 - w którym to doszło do erupcji Krakatao. Trzęsienie ziemi z 2004 było tak silne, że wyprzedziło 10 największych trzęsień do jakich doszło na naszej planecie w ciągu ostatnich 25 lat.

Rozbłysk gamma był 100 krotnie silniejszy niż jakikolwiek inny zarejestrowany wcześniej, odpowiadając w swojej jasności pełni Księżyca - choć wypromieniowujący swoją energię w postaci fal gamma. Liczniki natężenia promieniowania gamma wskazały maksimum na około 1.5 sekundy, następnie na odczytach pojawiły pulsacje trwające 7.57 sekundy każda - przez 5 minut łącznie. Uderzenie zmieniło na chwilę kształt jonosfery Ziemi, zniekształcając transmisję radiową na długich falach.


Jak wspomniano powyżej, fale grawitacyjne mogły być bardzo silnie powiązane z promieniowaniem gamma, a zatem poprzedziły jego dotarcie do Ziemi - co mogło idealnie zbiegać się z czasem, w którym doszło do tego potężnego trzęsienia Ziemi.



...te zjawiska sa jak najbardziej powiazane, ...zakrzywianie eteru, ..sfalowanie czasoprzestrzeni, ..fala zakrzywiajaca czasoprzestrzen spowodowana wybuchem supernowej jak najbardziej może poprzedzać i poprzedza "fale" promieniowań fotonów o różnych długościach wyemitowanych podczas wybuchu potężnej wirówki, ..w tę "falę" promieniowania "gamma" zarejestrowana 27 grudnia po trzęsieniu..dziekuję za info o rozbłysku z 27-mego,

..i nie jest tak, ze ta nazywana "grawitacyjna " rozprrzestrzenia sie szybciej w eterze od eletromagnetycznej jak spekulowano w powyzszym tekscie,...fotony jakby "jadąc" na tym ściesniajacym wter zniekształceniu przestrzeni maja niby trochę dłuższą drogę do przebycia w ośrodkach masowych, gdzie jest wieksze zniekształcenie i ścisniecie eteru niż przebiegajaca przez te ośrodki fala czasoprzestrzennego zniekształcenia,...czyli im wiecej po drodze od żródła emisji wszelkiego "masowego" śmiecia z polami grawitacyjnymi wokół nich (dziury, gwiazdy wszelkiego typu, planetarny i inny kosmiczny gruz) tym opóznienie pomiedzy falą zniekształcenia eteru inaczej falą grawitacji, a fala "twardego swiatła" gamma bedzie wieksze/dłuższe

..trzeba nie było przyjmować za prawdę palanckiej prózni fizycznej, ..wóczas i nauka byłaby prostsza i świat bezpieczniejszy od zagrożen płynących z kosmosu,..jak długo mogą chronić coraz wiekszych palantów starożytne urzadzenia,...

..heh'oheh
  • 0

#11

zulugula.
  • Postów: 281
  • Tematów: 86
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Efekt tsunami dla ziemskiej grawitacji


Wg naukowców z ESA sumatrzańskie tsunami z 26 grudnia 2004 roku może pozostawić trwały ślad na ziemskiej grawitacji. Europejska Agencja Kosmiczna finalizuje projekt satelity, który może zostać użyty do wykrycia nawet niewielkich zmian w polu grawitacyjnym Ziemi.

Trzęsienie ziemi na Sumatrze o sile 9 stopni w skali Richtera, spowodowało potężne zniszczenia i śmierć, kiedy niespodziewanie pojawiło się w zeszłym roku. Na szczęście, takie zjawiska są bardzo rzadkie w historii Ziemi - mają miejsce około raz na dwadzieścia lat.

Dane sejsmologiczne sugerują, że podczas ostatniego wydarzenia poziom dna morza po obu stronach linii uskoku ciągnącej się wzdłuż 1000km po dnie Oceanu Indyjskiego, wytworzył różnicę wysokości około 6m. Tak gwałtowny ruch musi mieć jakieś konsekwencje dla pola grawitacyjnego Ziemi. Roberto Sabadini i Georgio Dalla Via z Uniwersytetu w Milano spróbowali oszacować tę zmianę. Odkryli, że zmiany wywołane tym trzęsieniem są porównywalne do zmian występujących przy sześcioletnim topnieniu lodowców Patagonii w Ameryce Południowej.

Może wydawać się zaskakującym fakt, że przyciąganie ziemskie nie jest stałe dla wszystkich punktów globu. Waha się w zależności od wysokości nad poziomem morza – inne jest dla szczytów górskich i den oceanicznych rowów. Fale oraz prądy morskie również mają na to wpływ. Podobnie ruch wirowy Ziemi, który kształtuje nasz glob nie jako idealną kulę, ale jako bryłę spłaszczoną względem równika.

W celu zmierzenia odchyleń grawitacyjnych, naukowcy wprowadzili termin geoida. Geioda to hipotetyczna powierzchnia na której przyciąganie ziemskie jest stałe. Efekt tej stałości uzyskano poprzez manipulowanie rozkładem gęstości materii wewnątrz.

Geoida to powierzchnia dynamiczna - kiedy transportujemy materiał w znacznej ilości, np. podczas trzęsienia Ziemi, czy podczas topnienia lodowca, zmienia się przyciąganie ziemskie w danym regionie, zmieniają się więc jej parametry. Poprzez trzęsienie Ziemi uzyskaliśmy zmianę w rozkładzie w granicach 18 mm – dla geoidy to jest znacząca liczba.

Projekt GOCE (Gravity Field and Ocean Circulation Explorer) został stworzony w celu śledzenia pola grawitacyjnego Ziemi z orbity. Gdy stacja kosmiczna przechodzi przez region silniejszego bądź słabszego niż przewidywane oddziaływania, będzie zmieniać swoją wysokość. Te odchylenia są oczywiście minimalne, możemy je wykryć tylko za pomoca specjalistycznej, wyjątkowo czułej aparatury.

"To praca na granicy geofizyki będąca uzupełnieniem sejsmologii. Sejsmologia sama w sobie jest dobra dla wykrywania osunięć się ziemi, lokalizowania epicentrum trzęsień, ale dopiero dokładna geofizyczna analiza pozwala powiedzieć z jaką masą tak naprawdę mamy do czynienia" powiedział Sabadini. :o

http://news.astronet.pl/news.cgi?4789
  • 0

#12

aRON.
  • Postów: 108
  • Tematów: 18
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wydaje się nieprawdopodobne, choć wg możliwe. Może to była pierwsza faza w przeskoku biegunów ? :aaa:
  • 0

#13

denahi.
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ziemi zawsze zagrazalo wiele niebespieczenst z przestrzenik kosmicznej takie jak meteryty komety wywolywaly straty na ziemi takie jak ostatnie udzerzenie asteroidy kture zmiotlo z powierzcni ziemi dinozaury wiec dlaczego wybuch ten skoro byl tak potezny dotarl do ziemi wszystko jest morzliwe a kosmos jest w duzej ilosci niezbadane przez czlowieka
  • 0

#14

Kira.
  • Postów: 21
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo interesujący temat.

Szkoda, że nie da się jednogłośnie podjąć werdyktu odnośnie tej sprawy.

Te 44,6 to bardzo dziwny przypadek byłby gdyby jedna sytuacja z drugą nie miała nic wspólnego.

Osobiście wierze, że katastrofa tsunami wynikła poprzez te fale.
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych