Skocz do zawartości




Zdjęcie

"Falanga" obiektów na Pomorzu - 6.10.2018

ufo pomorze

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1

vx800.
  • Postów: 4
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam,

 

Jest to mój pierwszy post na forum więc na początek ukłony dla użytkowników.

 

Piszę do Was bo muszę z kimś się tym podzielić.

Obserwując to przedwczoraj w nocy serce mi zamarło i nogi się ugieły.

Otóż sobotniego wieczora ja, moja żona i nasza sąsiadka siedzieliśmy na ławce przed domem i rozmawialiśmy o różnych drobnostkach. Niebo było bardzo czyste, było bezwietrznie, kilka razy obserwowaliśmy klucze dzikich gęsi.
W pewnym momencie (było kilka minut po 22.00) sąsiadka zawołała "a co to takiego". Zwróciliśmy się w tamtą stronę i szczęki nam opadły. Zza drzew, od strony zachodniej wyłoniło się całe mnóstwo świecących obiektów. Obiekty leciały w kierunku wschodnim. Leciały bardzo równomiernym szykiem (może nie uporządkowanym, ale poruszały się z identyczną prędkością). Były zdecydowanie większe od zwykłych punktów typu gwiazdy - miały po prostu widoczną swoją powierzchnię.
Było ich niesamowicie dużo. Później zaczęliśmy o tym rozmawiać i dziewczyny twierdzą, że było ich ze trzysta (!!), ale moim zdaniem było ich zdecydowanie więcej i jakbym miał ocenić to powiedziałbym raczej trzy tysiące. Była to potężna grupa, która w tym swoim szyku po prostu leciała. Poleciało to, jak już wspomniałem w kierunku wschodnim i w pewnej odległości zaczęło (wszystkie na raz) łagodnym łukiem zmieniać kurs na południowy. Z mojej posesji wyglądało to jakby zawisły nad Słupskiem, przy czym z tej odległości było już widać linię, mgiełkę tych obiektów.
Jak już zatrzymały się na horyzoncie tą samą trasą przeleciały jeszcze dwa obiekty z prędkością ok.2 razy większą niz cała ta grupa, zakręciły dokładnie w tym samym miejscu jak poprzednie i dołączyły do grupy. Trwały tak jakiś czas razem po czym zaczęły zanikać - ciężko powiedzieć czy odleciały czy się "wygasiły". Rozmiar grupy był jakby taki sam, ale zaczęła coraz to słabiej świecić, aż znikła zupełnie.

Zastawialiśmy się co to mogło być, ale regularność szyku, ilość obiektów i sposób poruszania nie naprowadził nas na  nic znanego.
Wyglądało to naprawdę złowieszczo  - myślałem, że rana nie doczekamy.

Od tamtego czasu przeszukuję internet czy ktoś to też widział, ale nie trafiłem na żadną wzmiankę.

 

Czy ktoś coś może widział? Dodam, że zjawiska nie dało się nie zauważyć. Wystarczyło nawet kątem oka patrzeć na niebo.

 

--

pozdrawiam,

mel


  • 1

#2

noxili.
  • Postów: 2620
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

3...2...1.. latające lampiony powróciły. :)

 

 

bxjs8uE.jpg


  • 1



#3

vx800.
  • Postów: 4
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

3...2...1.. latające lampiony powróciły.

 

No tak. Pewnie masz racje...

 

Z tym, że:

- pewnie takie istnieją, ale ja nie widziałem do tej pory lampionów o blado niebieskim świetle,

- mieszkam w małej mieścinie, i żeby tyle lampionów na raz wypuścić ktoś by musiał zbudować ich generator,

- noc była bezwietrzna (pokusiłem się nawet, żeby sprawdzić najbliższą stację pomiarową https://meteomodel.p...018-10-06&dni=2 ), a "obiekty" poruszały się równolegle do ziemi, a nie wznosiły. Dodatkowo ich prędkość (przypomnę o tej porze prędkość wiatru 1-2 m/s) nie była może jakaś obłędna, ale na pewno poruszały się żwawo (kątowo zdecydowanie szybciej niż np. ISS czy samolot lecący po niebie choć ich pułap był raczej niższy). Może dwie / trzy minuty trwało od momentu przelecenia nad naszymi głowami do pojawienia się ich nad Słupskiem (od 20 km w linii prostej)


  • 0

#4

Ogarnięty.
  • Postów: 306
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Widziałem takie floty wiele razy. Kiedyś robiło to na mnie wrażenie, teraz wiem, że tego lata sobie mnóstwo.


  • 0

#5

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4915
  • Tematów: 647
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 22
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 "obiekty" poruszały się równolegle do ziemi, a nie wznosiły. Dodatkowo ich prędkość (przypomnę o tej porze prędkość wiatru 1-2 m/s) nie była może jakaś obłędna, ale na pewno poruszały się żwawo (kątowo zdecydowanie szybciej niż np. ISS czy samolot lecący po niebie choć ich pułap był raczej niższy). Może dwie / trzy minuty trwało od momentu przelecenia nad naszymi głowami do pojawienia się ich nad Słupskiem (od 20 km w linii prostej)

Nie wiesz, jaka była prędkość wiatru na wysokości np.500 metrów (zakładam, że były na takiej wysokości). Atmosfera jest niejednorodna i takie różnice występują, a na większych wysokościach (przy bezwietrznej pogodzie przy ziemi) wieją jetstreamy z prędkościami ponad 100 km/h.

Następna sprawa, to fakt, że to co według Ciebie było dwadzieścia kilometrów dalej, mogło być znacznie bliżej, tym bardziej, że źródło światła jest trudnym w ocenie.


  • 0



#6

vx800.
  • Postów: 4
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie wiesz, jaka była prędkość wiatru na wysokości np.500 metrów (zakładam, że były na takiej wysokości). Atmosfera jest niejednorodna i takie różnice występują, a na większych wysokościach (przy bezwietrznej pogodzie przy ziemi) wieją jetstreamy z prędkościami ponad 100 km/h.

 

Następna sprawa, to fakt, że to co według Ciebie było dwadzieścia kilometrów dalej, mogło być znacznie bliżej, tym bardziej, że źródło światła jest trudnym w ocenie.

Dzięki za zainteresowanie.

 

Faktycznie nie wiem tego, jednak na co dzień obserwuje samoloty (od małych awionetek do rejsowych, które to mają kilka korytarzy nade mną). Nawet jeśli przyjąć prędkość wiatru rzędu 100km/h to wynikałoby z tego, że w ciągu tych dwóch/trzech minut pokonały pi razy drzwi 5 km, a 5km to już jest dystans, z którym jestem obeznany. Jak przeleci awionetka nad moim domem to porusza się wyraźnie wolniej (zdarzało mi się latać takimi sprzętami stąd jestem obserwacyjnie i w ogóle leciutko w temacie).

Mimo wszystko sądzisz, że to mogły być po prostu lampiony? Da się wypuścić powiedzmy tysiąc lampionów (bez udziału tysiąca ludzi), żeby się takim ładnym jęzorem ustawiły w szyku?

 

Pojawiła się dziś od kolegi nowa teoria, że to może coś z poligonu (Wicko), ale primo nigdy czegoś takiego z poligonu nie było widać, a secundo nadleciało z przeciwnej strony.

 

Widziałem już w swoim życiu ze dwa "ufo", ale wiedząc, że może to był mój błąd nigdy się tym specjalnie nie uzewnętrzniałem. Tym razem było inaczej. Ja to się jaram znacznie bardziej niż moja żona, ale rozmawiamy o tym cały czas i ona (jako sceptyk) jest spokojniej niż ja, ale jednak podobnie podekscytowana.

 

Ja naprawdę nie chcę Was przekonywać to mojej obserwacji. Raczej szukam osób, które mogły widzieć to samo (powtórze, że nie dało się tego nie widzieć).

Jestem chętny do dyskusji gdyż sam już jestem nie taki znowu młody, jestem inżynierem i co nieco sam mogę odrzucić na stracie no i chętnie bym przyjął racjonalne wytłumaczenie, które bym kupił.

 

Pozdrawiam serdecznie,

mel

 

PS. i jeszcze dodam, że zagęszczenie obiektów, które nad nami przeleciały, ich prędkość oraz późniejsze ich wizualne zbicie w "chmure" pozwala mi wysunąć tezę, że odległość do tego ostatniego fragmentu obserwacji była raczej znaczna i te 20km pasuje (wiem, wiem - dostaję paranoi ;p )


  • 0

#7

Wszystko.
  • Postów: 8960
  • Tematów: 70
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mogłeś chociaż spróbować to nagrać czymś wtedy dało by się coś więcej powiedzieć. Ale przychylam się najbardziej do wersji z lampionami.



#8

cyryl04.
  • Postów: 8
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jednak lampiony jako rozwiązanie zagadki wydają się najbardziej prawdopodobne, chociaż być może rozczarowujące. Na szybko przejrzałem kilka stron i po pierwsze: puszczanie lampionów w twojej okolicy wydaje się być dość popularną rozrywką. Jakiś czas temu Ustka organizowała nawet zbiorowe oczyszczanie plaż z resztek tych konstrukcji. Na portalach Słupska i Ustki toczyły lub toczą się dyskusje na temat wprowadzenia całkowitego zakazu wypuszczania lampionów. Po drugie: tzw. lampiony szczęścia są jedną z atrakcji weselnych, a jak wiadomo wesela w Polsce najczęściej urządzane są w soboty, co pokrywa się z czasem twojej obserwacji. Warto dodać, że np.: hotel w pobliskiej Dolinie Charlotty oferuje taką usługę w ramach zamawianego u nich przyjęcia.   


  • 0

#9

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

to co obserwowałeś to był najzwyczajniejsze lampiony które łatwo pomylić z ufo dronem itp.

 

żywotność lampionu to 5-20 minut może trochę dłużej ale  pod koniec gdy się wypala  to słabiej świec(co tez opisałeś że z czasem przygasały aż zupełnie znikały)lecą z kierunkiem wiatru więc mogą zwalniać albo przyspieszać,najgorzej gdy wiatr spycha je w dół w pobliżu zabudować,te niebezpieczne zabawki mogą puścić całe mieszkanie z dymem jak wpadnie przez otwarte/y okno/balkon.. co do zakazu to w Polsce nie ma ale  w razie W jest odpowiedzialność karna. https://pl.wikipedia...tający_lampion  https://gk24.pl/puszczasz-chinskie-lampiony-mozesz-wyladowac-na-komendzie/ar/6534332  ..   w niektórych krajach są zakazane..

 

rok/dwa temu było coś podobnego w maju koło 23ciej w Krakowie kilkanaście zielonych słabo świecących kropek na niebie leciały dość szybko,może to była chmara dronów,próba ustalenia skąd przyleciały nie dała nic,wg mapy  obiekty musiały nadlecieć od strony ul.pawiej skręciły w basztową i skręciły jeszcze raz w sławkowską,na zdjęciach nic nie było widać bo to późny wieczór ale podobne  obiekty było widać  w dobczycach 


Użytkownik Anunnaki edytował ten post 10.10.2018 - 03:18

  • 0

#10

vx800.
  • Postów: 4
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dla mnie też jedynym racjonalnym wytłumaczeniem mogą być nie lampiony, ale balony z ledami.

Jest cały czas mimo wszystko kilka nieścisłości:

- kolor: jeśli to miałby być rodzaj lampionu to raczej właśnie balony led. Kolor tego był bladziutko niebieski, bardziej biały,

- ilość: tego naprawdę było mnóstwo. Pokazałem żonie filmik jak wygląda 300 balonów w powietrzu to zweryfikowała swój osąd i stwierdziła, że było tego dużo dużo więcej,

- wiatr: nie do końca przemawia do mnie, że podczas gdy na pow.ziemi było bezwietrznie na górze wiał tak mocny wiatr,

- szyk: obiekty leciały w idealnym szyku. Nie było widać żadnych "turbulencji", odległość od sąsiednich trzymały na sztywno (chyba, że sznurek),

 

Jeśli rozważyć jakieś wesele (pora idealna) to w mojej okolicy nie ma za wielu obiektów weselnych, a szczególnie na trasie lotu. Tak naprawdę są dwa na trasie: jeden w mieście (odległość ok. 2km) i jeden za miastem (ok. 10km). Robię wywiad, aby sprawdzić czy tam się tego typu event odbywał.

Nie mieszkam nad samym morzem, a na pomorzu (wspomniana wcześniej Dolina Charlotty jest ode mnie jakieś 20km na wschód - w stronę, w którą to leciało).

 

Odnośnie filmu - sąsiadka zrobiła kilku sekundowe ujęcie, ale jak sama na nim stwierdza "nic nie widać". Słychać też odgłos mojego osłupienia. Szukałem wczoraj jakiegoś darmowego programu, który miałby opcję zakładania własnych filtrów na obraz (mam doświadczenie z taką obróbką w przemyśle - definiujesz np. poziom poniżej którego obraz jest czarny, a powyżej którego biały), ale nie mam zbytniego rozeznania w tym sofcie i nic ciekawego nie znalazłem (tylko filtry typu sephia czy rybie oko). Może tutaj coś podpowiecie?

 

Dodatkowo jeszcze kolega zadzwonił do pobliskiej kotłowni miejskiej (chociaż nie była dokładnie na trasie lotu) do znajomego z pytaniem, czy nie było jakiejś akcji typu "czyszczenie komina" w tym czasie. Odpowiedź negatywna. Wszystko było w kotłowni normalnie.


  • 0

#11

cyryl04.
  • Postów: 8
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Balony oczywiście są równie prawdopodobne. Chociaż jak mi się zdaje nie emitują zbyt intensywnego światła. 

https://youtu.be/ZbECoqmxytc

 

Do głowy przychodzą mi jeszcze jedynie flary lotnicze, ale te zazwyczaj opadają a nie szybują w ławicy i raczej nikt nie zrzuca ich w ilościach po kilkaset.Tak czy inaczej, skłaniałbym się do jakiegoś prozaicznego wyjaśnienia. Gdyby było to coś nieoczywistego, z efektem WOW!, to  cała okolica by mieliła temat i lokalne media zapewne też. 


Użytkownik cyryl04 edytował ten post 10.10.2018 - 23:10

  • 0

#12

fussy.
  • Postów: 195
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jak sąsiadka zrobiła to może daj ten filmik zobaczymy co tam widać zamiast gdybać 


  • 0

#13

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

balon led zmienia kolory świeci się całkiem długo dopóki bateria się nie opróżni.może świecić się nieco ponad godzinę lub więcej i będzie się unosić do góry bo ma w sobie hel

 

lampion wzniesie się na pewną wysokość i ja utrzyma,z czasem źródło ognia wypala się wiec intensywność świecenia spada jak i sam lampion też zaczyna opadać. czas palenia 10-40 minut

 

jeśli masz możliwość przejedź się w rejon gdzie te lampiony/balony były  jeśli to lampiony to natrafisz na jakieś resztki..


  • 0

#14

Unkessan.
  • Postów: 2
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam

Jestem tu nowy.

Od wielu lat interesuję się zagadnieniem UFO, oraz tematyką paranormalną.

 

Do kolegi vx800, ja też przed ok.2 godziny temu widziałem coś podobnego.

Mieszkam w podlaskim w niewielkim mieście (ok. 10 tys. mieszkańców) Wysokie Mazowieckie.

Wczoraj wieczorem po 23.00 wyszedłem z pieskiem na spacer za miasto. Ostatnio mało patrzę w gwiazdy, bardziej pod nogi.

Ale o godzinie 23.22 spojrzałem na południowe niebo (bo było widać gwiazdy) i zobaczyłem coś na niebie, pierwsza myśl, że widzę ślad po meteorze, ale on nie zanika, przyjrzałem się uważniej i dostrzegłem że są to świecące punkty ok. 17 - 20 sztuk leciały z zachodu na wschód w równej linii, blisko siebie z prędkością sunącego po niebie satelity.Nigdy czegoś takiego nie widziałem.

Miałem tysiące myśli, co to mogło być, choć też trochę się przestraszyłem, podświadomie myśląc, że widzę to co się domyślam że widzę. W głowie myśli mknęły mi jak oszalałe też brałem pod uwagę balony z ledami, lub że widzę odłamki z jakiegoś uszkodzonego satelity. Światła były jaśniejsze od słabszych gwiazd i w ich kolorze.
Wyjąłem szybko smartfona i zacząłem filmować, niestety porażka, nic nie było widać. Zacząłem więc robić zdjęcia (na przybliżeniu),
​fotki nieostre, ale mimo to  "zapodam" je. Zdjęcia są oryginalne i nie edytowane.
Obserwowałem te światła aż zaczęły mi znikać z oczu, cały czas lecąc na wschód. Acha, jeszcze jak je obserwowałem to zauważyłem lecący z północy na południe samolot pasażerski (migające światła jak w samolocie i odgłos silnika) i obydwa obiekty spotkały się w punkcie przecięcia ich trajektorii ale były na różnych wysokościach, minęły się. 

 

Pozdrawiam

20190524_232241.jpg

20190524_232244.jpg

20190524_232246.jpg

 


  • 0

#15

szpicanato.
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witaj, ów sznur punktów sunących po niebie to była seria 60 satelitów internetu Starlink-1 wystrzelonych przez SpaceX noc wcześniej. Satelity zostały uwolnione z rakiety jednocześnie stąd znajdują się jeszcze blisko siebie i lecą tą samą trajektorią. W miarę upływu czasu będą kierowane na swoje właściwe orbity. Posiadają do tego swoje silniki jonowe. Elon Musk ćwierknął, że pierwsze korekty orbit już miały miejsce. W kolejnych dniach także możliwe będzie podziwiać ów sznur satelitów na niebie, jednak trudno powiedzieć na ile będzie już "rozjechany" i "niepoukładany", ponieważ w może się to szybko zmieniać.

https://astropolis.p...iebie/#comments

https://www.wprost.p...-internetu.html
 


Użytkownik szpicanato edytował ten post wczoraj, 08:40

  • 0


 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: ufo, pomorze

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u